Dodaj do ulubionych

Kocie sprawy

08.08.18, 21:39
Nie czytac przy jedzeniu!



Jak czesto wymieniacie zwirek w kociej toalecie? I czy wogole wymieniacie, czy tylko dokladacie nowy? Nie mam na mysli sprzatania po kocie, tylko calkowita zmiane zwirku i mycie kuwety. Pytam, bo mamy kota od nieco pnad 3 m-cy i wlasnie do mnie dotarlo, ze kiedys slyszalam o wymianach i myciu, a jeszcze nie mialam okazji zastosowac w praktyce (i prawde mowiac, to nie wiem jak taka potrzeba miala by sie objawic).
U nas wyglada to tak: po przywiezieniu kota do domu napelnilam kuwete zwirkiem do ok. 7cm, zgodnie z podpowiedzia poprzedniej wlascicielki. 7cm oznaczalo ok. pol paczki, a kuweta ma wysokie boki, wiec niewiele myslac dosypalam reszte i powstala warstwa 12-15cm. Wstawilam kota do kuwety, kot siknal (trafil mi sie szybko przystosowujacy sie egzemplarz), i urobek wybralam. Wg podpowiedzi mialam dosypac zwirku, ale poniewaz w kwestii uzupelniania wyprzedzilam kalendarz juz na wstepie, wiec przez nastepny miesiac tylko wybieralismy urobek. Po nieco ponad miesiacu warstwa doszla do jakichs 5cm i wtedy znow uzupelnilam do swoich wyjsciowych 12-15cm. Nazwy zwirku nie pamietam, ale jest to zwirek bentonitowy, zbryla sie i zastyga na kamien (raz popelnilam blad i posprzatalam od razu po sikaniu, to sie brulka rozpadla na 2 czesci, teraz juz czekam kilka minut az "wystygnie"). Zwirek jest o zapachu lawendowym, wiec jak kot idzie do toalety, to czuc, a jak sie kota po toalecie podniesie na rece, to czuc mocno, bo mu stopki to lawenda wonieja. Smrodu sikow ani kupy z kuwety nie czuc (ja nie czuje), jak sprzatam to ruszony zwirek tez wydziela zapach lawendy. Kot nie wyglada na niezadowolonego ze stan swojej toalety, a czytalam, ze koty potrafia wybrzydzac, i ze do brudnej nie zrobia. Nie wiem tylko, czy naszego to tez dotyczy, bo on ma duzo zachowan przeczacych forumowym zasadom jak zachowuja sie koty.
Dzisiaj mnie tknelo, ze moze kiedys caly ten zwirek by nalezalo wywalic, a wsypac zupelnie nowy? Troche mi ta mysl nie pasuje, bo musialabym wywalic przynajmniej pol paczki takiego uzywanego zwirku, ktory kosztuje ok. 130zl za paczke, a z kolei jak na moj gust, to warstwa mniejsza niz 5cm jest kiepskim rozwiazaniem, wiec nie doczekam naturalnego zuzycia sie zwirku w toalecie. Zwirek zbryla sie na wysokosc ok. 3cm, co jest zupelnie ok przy wysokich stanach zwirku, ale przy niskich oznaczaloby, ze warstwa moczu moze siegnac dna, a wiec fizycznie ubrudzi kuwete. Kota nie moge zapytac co o tym mysli, bo kot przy calej swej gadatliwosci zdan zlozonych budowac nie umie, ale mi sie jakos to nie podoba. Znalazlam kilka watkow i artykulow o kocich toaletach, gdzie zalecana jest calkowita wymiana zwirku po tygodniu, ale te watki sa z 2011 i w kwestiach zwirkow moglo sie sporo zmienic. Mozecie sie podzielic nowszymi trendami w tej dziedzinie? Jakie Wy macie rozwiazania?

P.S. Czytalam o wzorze na ilosc kuwet w domu: ilosc kuwet = ilosc kotow + 1, no nie wierze ze ktos to praktykuje! Tzn. jeden ktos moze tak, ale zdecydowana wiekszosc jednak nie?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:04
      Bentonitowy wymieniam i myje kuwety mniej wiecej co dwa-trzy tygodnie, na wech ide.😁 W miedzyczasie uzupelniam, bo lubia jak jest duzo, kukurydziany jak sie mocno rozbije i juz nie ma grudek, raz w miesiacu? Kuwety myje co trzecia wymiane.
      • jollyvonne Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:57
        Na wech - masz zapachowy czy neutralny? Kot mial lawendowy w poprzednim domu i taki sam mu teraz kupuje, zapachu moczu ani kupy nie czuc. Tzn. na odleglosc pol metra nie czuc, nizej sie do kuwety nie schylam, bez przesady tongue_out A jak sprzatam i zwirkiem rusze, to zapach lawendy daje po nosie, i tylko zapach lawendy. Mocz zbija sie w placek, po wystygnieciu twardy taki, ze gwozdzie tym mozna wbijac, nic z niego nie odpada ani sie nie wykrusza. No i duzo moj ma, bo ja lubie duzo, ale nie korzysta jakos szalenczo, bo niczego nie zakopuje. Jedynie po kupie wychodzac drapie prog, bo kot dlugi, a kuweta mimo iz najwiekszego dostepnego rozmiaru, to za krotka mu wychodzi - gdyby nasral pod tylna scianka, to by pewnie dlugosci kuwety starczylo, ale robi zawsze na srodku lub minimalnie na pierwszej polowie boiska, co przy kierunku "lbem do wyjscia" powoduje, ze grzebanie odbywa sie praktycznie za progiem.
        • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 09.08.18, 00:23
          Zapachowy, teraz lawenda Super Benek, plus pochlaniacz lawendowy. Kukurydziany jak sie trafi, zielona trawa, owoce tropikalne, morska bryza. Nie odwazylabym sie nie wymieniac w ogole zwirku i nie myc kuwet smile szczegolnie po bentonicie, dla samej higieny a nie tylko zapaszku. W koncu kibelek tez sie raz na jakis czas myje.
          Kuwety mamy wielkie, kryte, Cattit Jumbo, 20 litrow zwirku do trzech to jest tak na styk. 7l corna jest ok.
          Nasze tez lubia duzo, co ma zalete, bo nie trzeba skrobac brylek. Z iloscia kuwet a kotow to roznie, ale daja rade.
    • pomidorowazrozgotowanymryzem Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:07
      Ja wywalam całość raz na 2 tygodnie. Mam 4 kuwety, razem idzie 40 litrów cats besta. Czyli po 10 l na kuwete, ale wszystkie są duże. Nie sprzątam już po każdym siku bo przy dzieciach nie mam na to czasu. Sprzątamy wieczorem. Ja wywalam całość jak mi się przestaje kuweta " podobać". W trakcie przecieram z grubsza w środku ścianki ( kryte kuwety) ręcznikiem z octem. Całe szoruję 2xmiesiąc przy zmianie żwiru. Kuwet mam mniej niż kotów. Problemów nie ma.
    • fragile_f Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:08
      Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to to że żwirek kosztuje 130 pln za paczkę - ze złota jest?? wink Benek to koszt ok 20-30 pln za wielką paczkę 10l, która starczała mi na jednego kota na jakies poltora miesiaca.

      Oczywiście, że kuwety się myje, swój kibelek też myjesz, prawda? smile

      Trzeba wtedy oczywiście wysypać stary żwirek i wsypać nowy. Ja robię tak, że po prostu czekam aż część żwirku się zużyje (przez wywalanie sików na bieżąco) i jak na dnie jest juz taka wartswa 2-3 cm, to wtedy wywalam wszystko, myję dokładnie kuwete pod prysznicem szczotą, suszę i sypię zupełnie swiezy. Żwirek wymienia się, bo zawsze cos odpadnie, ukruszy sie z tego urobku, plus koty lubią konczyć klocuszka małymi bobkami ktorych nie da sie wybrac łopatką i gdzies tam krązą po kuwecie...

      BTW 15 cm to zdecydowanie za dużo, 7cm wystarczy spokojnie. Jak mielismy 2 koty, to wystarczala jedna kuweta, ale jak mialam male kociaki na tymczas, to musialo byc ich chyba z 3-4, bo żarły jak prosiaki i BEZ przerwy waliły kupska big_grin
      • jollyvonne Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:48
        Kupilam zwirek polecony przez poprzednia wlascicielke, nie mam pojecia jakie tutaj sa ceny innych zwirkow. Poprzedniczka koty miala wiele lat, przetestowala wiele typow zwirkow, ten uznala za najlepszy, i ja nie nazekam (a po co naprawiac cos, co dziala?). Nazwy nie pamietam, w kartoniku wystepuje, pewnie ok. 10kg (bo ciezkawy), jak znowu zobacze opakowanie, to sobie nazwe zapisze smile Wydajnosc ma (na naszego kota) wieksza niz Benek, bo paczka wystarczylaby na jakies 3 m-ce (tzn. zuzycie jest mniej wiecej takie), a przez miesiac z tych 3 mielismy dwa koty.

        Kuwete w tym czasie mylam od zewnatrz (kurz) i kilka razy przetarlam prog, na sciankach nie widze sladow moczu (kuweta z pokrywa, ale drzwiczki zawsze otwarte). Kot zalatwia grubsza potrzebe raz dziennie, sikanie 2-3 razy. Sika w dwa miejsca, po przekatnej kuwety, nie zagrzebuje, kupa lezy zawsze na srodku, tez niezagrzebana. Sprzatanie rano z urobku nocnego, w ciagu dnia jak cos widze i wieczorem sprawdzam czy toaleta jest czysta na noc. Lopatka wybieram bobki, jak czasem widze jakis zbitek, ktory przelecial przez oczka lopatki, to go podbieram bokiem lopatki i wizualnie zwirek jest jak nowy caly czas (zapachowo tez).

        15cm mi nie przeszkadza, kotu tez raczej nie, a przy 7 musialabym pamietac i dosypywac (a juz sie zdazylam przyzwyczaic do dosypki raz na 6 tygodni). Warstwy 2-3cm sobie nie wyobrazam, bo wtedy kazde sikniecie zatrzymywaloby sie na dnie kuwety i takiego placka trzebaby odskrobac (u mnie one sa podbierane, bo do dna nie dochodza). Wyglada na to, ze w kwestii kociej toalety jestem bardziej wybrzydna niz kot, bo ja widzialam jak kocia toaleta wygladala w poprzednim miejscu, i ja na miejscu kota bym tam nie weszla tongue_out

        No nic, zobaczymy ile wytrzymam w kwestii zmniejszania wysokosci wsadu i raz na jakis czas taki uzywany zwirek wyrzuce. Jak dotad tylko jedna wlascicielka kota sie przyznala, ze ona zwirek przesypuje, kuwete myje, suszy i zwirek wraca z powrotem, na takie cos moge sie zgodzic. U mnie bylby wtedy mieszany 1:1 z nowym, a nowy od uzywanego naprawde ciezko odroznic. Pierwszym razem przegrabilam stary w jedna czesc kuwety, a nowy wsypalam w druga, jak sie zamaskowalo linie podzialu, to wygladalo jakby calosc stanowila jedna partie, chcialam w ten sposob zastepowanie zwirku usprawnic, ale kot robi w takie miejsca, ze nie mam jak tej lini podzialu uskutecznic.
    • mamtrzykoty Re: Kocie sprawy 08.08.18, 22:31
      Ja mam dwie kuwety na trzy koty, więc trochę na odwrót, bo ilość kotów - 1.
      Myję kuwety przeważnie raz na miesiąc, a tak to też wywalam bryłki i kupy, i dosypuję nowego żwirku, ale tak się da tylko z dobrze zbrylającym się żwirkiem, który nie pozwala na przeciekanie do dna kuwety.
      • jollyvonne Re: Kocie sprawy 08.08.18, 23:02
        Mam super zbrylajacy sie zwirek. W miejscu gdzie idzie strumien, jest 3, moze do 4cm grubosci placka, a brzegi sa ciensze. No i placki sa bardzo zwarte, nierozpadajace sie.
        Mysle nad przestawieniem kuwety i zastanawiam sie, czy kotu sie spodoba (bo mu pietra chce zmienic). Docelowe miejsce na kuwete jest jeszcze w remoncie, a obecnie kuweta stoi w pokoju dziennym, tam gdzie zima bedzie ogrzewana podloga. Boje sie, ze jak ta toalete podgrzejemy, to od zapachu lawendy bede szalu dostawac sad
    • pomidorowazrozgotowanymryzem Re: Kocie sprawy 08.08.18, 23:40
      Ja uważam, że rada " na nos" jest najlepsza. Jak Tobie nie śmierdzi, kotu nie śmierdzi to jest ok. Wymieniajcie tak jak Wam pasuje. Ja mam dużo kociastych to zmieniam częściej, głównie dlatego, że żwirku ubywa. Nie lubię i nigdy nie dosypuję czustego do brudnego ( tak mam i już) więc wywalam całość jak robi się "bieda" i nie można robić wykopalisk połączonych z rozypaniem żwiru na metr od kuwety wink
    • silencia.furiosa Re: Kocie sprawy 09.08.18, 00:01
      Myje się, myje smile i żwirek wymienia. Moj kot używa silikonowego, więc wywalam wszystko po 2 tygodniach. Chociaż na opakowaniach piszą, że starcza na miesiąc i po miesiącu wyrzucić, to ani dla mnie, ani dla kota to nie przejdzie. Przy każdej zmianie żwirku myję kuwetę płynem do naczyń, a co jakiś czas domestosem. Żwirek trzeba też wymieniać przynajmniej raz w miesiącu ze względu na ewentualne pasożyty.
    • zlababa35 Re: Kocie sprawy 09.08.18, 00:09
      Mam drewniany żwirek Pinio, który należy wymienić po mniej więcej tygodniu. Wtedy też myję kuwetę, żadna robota, tym bardziej, że sypię tyle, żeby nic nie przydarzyło się na samym dnie. Zapach naturalny. Te aromatyzowane żwirki mogą uczulać koty.
      Kicia woli drewniany od bentonitu, który jest dość twardy. A silikonowy to już było zupełne nieporozumienie.
      • beverlyja90210 Re: Kocie sprawy 09.08.18, 00:17
        Ja myje wszystkie raz na dwa tygodnie ale do naszych kuwet nie tylko koty się załatwiają ale i nasz pies smile
      • silencia.furiosa Re: Kocie sprawy 09.08.18, 00:27
        smile kocie indywidualności. Mój nie zaakceptował drewnianego. Po długich namowach siknął raz do drewnianego, ale żeby znów tam wszedł trzeba było wymienić cały żwirek. Nie próbowałam betonitowego, bo kiedyś miałam na przechowanie kota w pakiecie z betonitowym i strasznie wkurzało mnie, gdy kot zostawiał wszędzie betonowe ślady. Może po prostu żwirek był słabej jakości, ale z tego, co czytam to często się to zdarza.
        • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 09.08.18, 04:08
          U nas zaden nie chcial silikatow, czesc ma bentonit a czesc corna. Zeby tak wszyscy corna uzywali, marzenie.
          • memphis90 Re: Kocie sprawy 09.08.18, 22:16
            U nas corn nie przeszedł. Nie i już. Wolą już sikac na dworze, czego nie robiły nigdy przez 3 lata swojego życia...
    • majenkir Re: Kocie sprawy 09.08.18, 04:16
      Mam zbrylajacy sie blyskawicznie, wybieram tylko te "kulki", reszty nie wymieniam, kuwet nie myje.
      Za kazdym razem jak przechodze to zerkne, czy ktos "korzystal" i od razu wyrzucam.
    • jak_matrioszka Re: Kocie sprawy 09.08.18, 21:05
      https://images90.fotosik.pl/15/78a12e9f1f41c84fmed.png
    • issa-a Re: Kocie sprawy 09.08.18, 22:49
      130 zł za paczkę??? osz, kulson...to czego ty uzywasz?
      Ja miałam 2 koty, obecnie jednego.
      Kuwetę myje całkowicie + wymieniam żwirek, raz na miesiac. Poza tym to zbieram urobek.
      Przed myciem staram sie jednak minimalizowac ilosc żwirku w kuwecie tzn. dnia poprzedniego na pewno nie dosypuje świeżego.
      W dniu mycia wszystko wywalam, kuwetę myje, odkażam (domestosem) i wsypuje nowy zwirek.
      Moj poprzedni kot nie rozsypywał żwirku na zewnątrz (kuweta kryta ale wyjęte drzwiczki), kot nr 2 ma zwyczaj rozsypywac żwirek na cała łazienkę, dlatego sypie mniejsza warstwę, raczej 3-5 cm. Żwirek betonitowy.
      Sprawdza sie od lat.
      Przy czym, my mamy "wyjątkowe" koty. Zawsze korzystały z jednej tylko kuwety, bez protestu i naprawdę, kuweta musiala być nieźle zapełniona (czasem sie zdarza, np w chorobie właściciela) zeby koty narobily poza kuweta.
      • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 00:54
        nie rozumiem ludzi ktorzy lubia sie kisic w kocim goovnie, i szczochach,
        bo takiemu handlowi tylko w to graj i wymyslaja coraz to nowsze i bardziej smierdzace a to lawendowe a a to waniliowe i drozsze "udoskonalenia" żwirkowe od ktorych nie dosc ze u kogos cuchnie niemożebnie oszczanymi, jakby starymi cukierkami to jeszcze zdziwienie dlaczego koty nie chca robic do kuwety???
        Te wszystkie wynalazki typu "sprzatnij sklejone g..o albo siki" dla leniwych to najgorsze co moze byc.
        Kotu trzeba po pierwsze dobrac zwirek do lapek - sa koty z wieksza wrazliwoscia i mniejsza, jeden zaakceptuje taki zwirek jaki drugiemu drazni lapy,
        po drugie uzywac go najoszczędniej jak mozna ale sprzatac po kazdym uzyciu kuwety lacznie z przemyciem jej. wtedy i kot bedzie zadowolony i mieszkancy, a gosc powie z zaskoczeniem "macie kota? w ogole nie czuc!"
        a ze jest przy tym duzo roboty? a pewnie, ale w takim razie nie trzeba bylo brac kota.
        druga i trzecia i czwarta sprawa, kot potrzebuje kuwete stosownie do swojej wielkosci wiec ta pierwsza z czasem bedzie za mala i nalezy kupic wieksza. następnie, jedna nie wystarczy, kot musi miec co najmniej dwie a juz szczegolnie gdy sie mieszka w pietrowym domu. to wtedy trzeba miec kuwety na kazdym pietrze.
        jesli jest wiecej niz jeden kot = jedna kuweta na kota.

        Kuwetę myje całkowicie + wymieniam żwirek, raz na miesiac. Poza tym to zbieram urobek.


        raz na miesiac?? poza tym tylko zbierasz gooovna i siki?? boszsz ale to musi walic. biedne koty. swiete koty, ze wam po mieszkaniu nie brudza.
        bo wy juz nic nie czujecie.

        Przy czym, my mamy "wyjątkowe" koty. Zawsze korzystały z jednej tylko kuwety, bez protestu i naprawdę,

        po prostu nie mialy i nie maja wyjscia, zadne tam wyjatkowe sad
        btw, jak jeden kot sie rozchoruje to od razu reszta poprzez wspolny piasek tez.

        kuweta musiala być nieźle zapełniona (czasem sie zdarza, np w chorobie właściciela) zeby koty narobily poza kuweta.

        OJP... a kto inny nie mogl jej posprzatac? poza tym, prosze, masz skutki tylko jednej kuwety.

        Minnie
        • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:26
          Ogolnie masz racje, ale dobrej jakosci zwirki nie smierdza i po trzech tygodniach. Jak byl marny wybor i kiepski tidycats to wymienialam co 4-5 dni i mylam kuwete. Potem przyszlo wiecej kotow, wkurzylismy sie i zajelismy sie importem SupeBenka 😁 , ktorego np economik koty kochaja ale bardzo szybko zasmierga, zle zbryla i ciezko sie kuwety myje. Zasadniczo wiem kiedy trzeba wymieniac, jak kot jeden z drugim zastanawia sie czy wejsc do kuwety (posprzatanej, bo to robimy na biezaco) to znak, ze trzeba wymieniac i myc. Do mycia uzywam srodka enzymatycznego, po srodkach typu domestos smrodek byl wiekszy i plastik kuwety bardziej cuchnal. Bywalo i tak, ze przy kocie, ktory mial problemy gastryczne musialam myc kuwety i zmieniac zwirek codziennie, na szczescie corna. Nie wyobrazam sobie odsiewania zuzytego zwirku zeby potem go sypac do czystego, tak samo jak nie myc kuwet. Uzywam pochlaniaczy glownie dlatego, ze zapobiegaja przywieraniu grudek.do dna, czego nie znosze. Nie lubie bentonitu, a ze klienci wybierali zapachowe wersje to i takie importowalismy. Kotom raczej zapachy nie przeszkadzaja. I wiele bym dala, zeby czesc tych.malp futrzatych chciala benka corna uzywac.
          • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 03:03
            mysiulek08 napisała:
            Ogolnie masz racje, ale dobrej jakosci zwirki nie smierdza i po trzech tygodniach.

            Mysiulku, uwierz mi - smierdza, tylko to jak z lolol perfumami - ty juz sie przyzwyczailas i nie czujesz. wszyscy prawie moi znajomi maja albo koty albo psy albo i to i to. ja bylam jedyna ktora ze wzgledu na moj wrazliwy wech zmienialam 'piasek' zaraz po uzyciu, reszta podobnie jak wy, raz na jakis czas. a poniewaz bywalo ze np zostalam na weekend to wiem ze mi po prostu walilo od kuwety oni twierdzili ze nic nie czuja "bo dopiero dwa tygodnie temu dali swiezy zwirek".

            No ale niech kazdy robi jak uwaza smile
            jak, choc pisze z pasja, co moze byc zle zrozumiane (np jako presja) bynajmniej nie wtracam sie. mowie tylko i radze - naprawde nie da sie aby przy takich praktykach NIC nie smierdzialo a zwlaszcza kotu ktory ma wech ok 14 razy mocniejszy od wechu czlowieka.
            Jedna moja mloda znajoma kupowala swojemu kotu cudmiod jakby krysztalowy zwirek co byl miekki i "puchl" w miare uzycia. taki jakby z mikro gabeczek . zmieniala mu raz na dwa tygodnie. no i taka sprawa, kot jak sie zalatwil to zasypywal grudki drapiąc przy tym w dno pudelka (mimo ze grubo bylo). drapiac rozdrapywal troche grudek i wdrapywal a to kal a to siusiu. wiec nawet jak pozbierala grudy i wyrzucila, to dno posmierdywalo. mnie, kotu tak - jej nie smile
            pod koniec tych dwóch tygodni narastajacego smrodu kot sie buntowal i kupkal poza kuweta, dla niej to byl znak ze "zwirek trzeba zmienic". nosz ludzie, dla mnie to byl znak ze kot byl wcieleniem Gandhi smile
            Zdecydowanie jestem za najtanszym zwirkiem, stosunkowo mala iloscia w kuwecie ale za to za sprzataniem natychmiastowym po 'przestępstwie' , wraz z przepłukaniem pudla. tak robilam ze swoimi dwoma. wychodzącymi. tak jest najhigieniczniej i nigdy nie smierdzi. no, moze jak kot sie zalatwi w nocy ale to wtedy tak samo jest z cudownym żwirkiem - lezy - smierdzi, i co za problem sprzatnac z rana.

            merdam wszystkie wasze kociaki pod brodka i za uchami smile

            Minnie
            • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 04:20
              Mam w domu wrazliwca wechowego i na codzien nie narzeka, znajomi niekoci tez dopiero jak widzieli koty to stwierdzi "dlaczego u was.nie czuje sie kotow?", tak ze to nie jest kwestia przyzwyczajenia. Nasze nie lubia jak jest malo, ja.nie lubiea, wiesz przy jednej, dwoch kuwetach mozna sie bawic w codzienne zmienianie i mycie ale jak masz tych kuwet w uzyciu ciut wiecej to troche trudno. W kazdym razie nasze nie reklamuja, nie sikaja poza kuweta, A jeszcze co do zapachu, niektorym nie przeszkadza niekastrowany kocur w domu, wiec nie wymienianie zwirku i nie mycie kuwet przy tym to pikus 😁 I w teorii wszystko jest fajne, z praktyka juz gorzej 😁
            • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 17:47
              Znam cztery domy z kotami, w zadnym z nich mi nie smierdzi kotem, wiec nawet nie wiedzialam, ze u kogos taki probkem wystepuje. Ja sama nie jestem w stanie wychwycic czy nasz dom pachnie kotem, a znajomi nie komentuja w zadna strone, ale... Mam tesciowa o wrazliwym nosie, lepszy wech od niej maja tylko psy wykrywajace bron i narkotyki na lotniskach wink Tesciowa kota nie lubi, i jak moze tak wytyka nam niewygody zycia ze zwierzem w domu. Tego ze kuweta stoi w pokoju dziennym, dosc centralnie w stosunku do reszty pomieszczen, dopatrzyla sie dopiero przy trzeciej wizycie, czyli wczesniej nie wywachala, bo bysmy o tym uslyszeli. Po zoczeniu kuwety skrytykowala sam pomysl, a nie zapach z kuwety, czyli zle byc nie moze.
        • majenkir Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:55
          minniemouse napisała:
          > kot musi miec co najmniej dwie a juz szczegolnie gdy sie mieszka w pietrowym domu. to wtedy trzeba miec kuwety na kazdym pietrze.


          E, bez przesady... przeciez moze sobie zejsc na dol, wytrzyma wink. Ja mam tylko na dole. Ba, nawet krolik ma jedna kuwete i wie, ze trzeba zejsc na dol smile.
          • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 02:40
            majenkir napisała:
            E, bez przesady... przeciez moze sobie zejsc na dol, wytrzyma wink. Ja mam tylko na dole.


            sa koty i koty. jeden zejdzie drugi nie zejdzie. lepiej miec kuwete na kazdym niepotrzebnie niz potem czyscic dywan smile

            Minnie
        • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 18:31
          Biorac kota zdawalam sobie sprawe, ze przybeda mi nowe obowiazki. Nie oznacza to jednak, ze nie bede sie starala zoptymalizowac czasu i wysilku jaki na te obowiazki poswiecam.
          Kot jest dorosly, kuwete ma dostosowana do swej wielkosci (najwieksza jaka jest w sklepie), zwirek przetestowany przez poprzedni dom i dlatego go uzywam. Chcialam kotu minimum ciaglosci zapewnic, wiec taka sama miska, jedzenie, kuweta, zwirek, pasta na klaczki i drapaki. I chcialabym zwrocic Twoja uwage na fakt, ze ja bym sie nie zdziwila, gdyby kot uznal zwirek za zuzyty i narobil obok, ja sie dziwilam, ze w poprzednim domu karnie robily oba do przepelnionej kuwety. Kot wykazuje sie duza, przeogromna wrecz chcecia przystosowania sie do nas, wiec ja chcialam sie kotu odwdzieczyc, i przystosowac sie do kota. Poniewaz jednak kot zdan zlozonych budowac nie umie, za to przystaje na wszystko bez narzekan, to niektore kwestie musze ustalic w inny sposob. Najlepiej za pomoca kogos, kto ma podobne warunki, ale dluzsze doswiadczenie. Nie podwazam Twjego zlego doswiadczenia z wieloma rodzajami zwirkow, bo poprzednia wlascicielka tez sporo rodzajow przetestowala, zanim kupila ten obecny. Biore jednak pod uwage, ze mozemy miec rozne warunki i Twoje doswiadczenia zwirkowe sie u mnie nie sprawdza. Moj pierwszy post o kocie tez dal zdecydowanie wiecej odpowiedzi nie majacych zastosowania do mojego kota, ale jestem wdzieczna za ostrzezenia, bo wtedy jeszcze nie wiedzialam, jak to moze byc.
        • memphis90 Re: Kocie sprawy 14.08.18, 19:00
          Jak ktoś nie pracuje albo nie ma co w życiu robić ciekawego , to może sobie sypać 5 granulek żwirku i 24/7 nie robić nic innego poza zagladaniem do kuwety i myciem jej po każdym użyciu.
      • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 18:11
        Uzywam Ever Clean, w Polsce chyba niedostepne, bo mi jakos polskie strony nie chca sie pokazac. Kot wczesniej mieszkal z innym kotem, i tez mialy jedna kuwete na spolke, w dodatku jedna na trzy pietra, wiec tez z tych wyjatkowych smile Narobic poza kuweta jeszcze sie kotu u nas nie zdazylo, ale nas jest w domu trzy osoby sprzatajace kuwete, wiec zapelnienie tez sie jeszcze nie zdazylo, nawet jak przez miesiac mielismy dwa koty.
        • fragile_f Re: Kocie sprawy 14.08.18, 19:26
          Ja tak gwoli ścisłości - ten żwirek po przeliczeniu na pln kosztuje jakies 70 pln za wieeelką pakę 19kg, a nie 130 pln wink
          • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 19:50
            Gratuluje, masz szczescie zyc w tanim kraju. U nas 19kg paczek nie widuje, na sieci tez mi wychodza tylko 6 i 10kg, ja za te wieksza place 260nok, co nawet przy tragicznie niskim kursie koron daje blizej 120zl za 10 kg, niz 70zl za 19. Nawet nie wiem czy jest najdrozszy na rynku, bo najtanszy pewnie nie, ale cen ani jskosci innych po prostu nie znam.
            • fragile_f Re: Kocie sprawy 14.08.18, 20:12
              Nie wiedziałam, że mieszkasz w Norwegii. Cena jest kosmiczna, bo to żwirek produkowany w USA i importowany - tutaj kosztuje 20$ za 19 kg z przesyłką gratis i jest to raczej średnio-niższa półka żwirków (specjalistyczny to np. 20$ za 2kg).

              Szczerze mówiąc to poszukałabym lokalnego żwirku, bo w tym momencie okrutnie przepłacasz za produkt niezbyt oszałamiającej jakości. Plus - przewożenie kociego żwirku przez ocean jest strasznie mało ekologiczne uncertain
              • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 20:58
                Zwirek mam z polecenia, jakosc mi odpowiada, chociaz cena moglaby byc bardziej amerykanska smile Nie mam aspiracji do posiadania najbardziej wypasionego wkladu do kociej toalety, i gdybym wiedziala o jakims tanszym ale rownie dobrym, to bym zmienila, niemniej ufam poprzedniej wlascicielce w jej tescie rynku, i niespecjalnie mi sie chce grzebac w czyms, co dziala smile Popatrze co jeszcze stoi na polkach, moge testowac w drugiej kuwecie, kot sie pewnie nie obrazi i bedzie wspolpracowal.
                Biorac pod uwage "roznorodnosc" lokalnie produkowanych rzeczy, to malo co z tego co kupuje, spelnia wymog ekologicznosci transportu tongue_out
                • fragile_f Re: Kocie sprawy 14.08.18, 22:07
                  Nie no jasne, nie ma co na kocie testować jeśli ten lubi smile Tylko po prostu nadal jestem w szoku, że ten sam żwirek kosztuje równo 3x więcej w Norwegii uncertain zwłaszcza, że to nie jest jakiś high-endowy produkt (np. ten Pretty Litter za $20 za 2 kg zmienia kolor, jeśli w moczu są bakterie albo krew albo coś nie halo z nerkami, więc wyższą cenę rozumiem), tylko taki zwykły, supermarketowy.
                  • jollyvonne Re: Kocie sprawy 17.08.18, 12:58
                    W Norwegii nie trzeba byc high-endem, zeby miec wysoka cene wink Zeby miec porownanie, trzebaby przejrzec ceny i jakosc innych zwirkow. Ja tylko ze slow poprzedniej wlascicielki kota wiem, ze ten nie nalezy do najtanszych, ale w sumie tylko raz sprawdzalam cene na sieci i nie patrzylam wtedy na inne zwirki, wiec porownania nie mam. Jeszcze ze 2-3 tygdnie temu wogole nie wiedzialam o zwirkach nic, od Ciebie sie dowiedzialam o istnieniu zwirkow o charakterze testowym (moze i u nas sa, w cenie grudek zlota), wiec duzo przede mna smile
                • earl.grey.tea Re: Kocie sprawy 14.08.18, 23:09
                  Norweskiego zooplusa sprawdzałaś?

                  www.zooplus.no/shop/katt/kattesand/klumpsand?utm_source=gridclick&utm_medium=cat&utm_campaign=cat_litter_klumpsand&utm_content=image&utm_term=cat_litter

                  jest nawet ubóstwiany przez moje koty Super Benek Corn Cat smile
                  • jollyvonne Re: Kocie sprawy 17.08.18, 12:48
                    Jak juz chyba pisalam, kota mama od niedawna i nieduzo jeszcze mam sprawdzone. Teraz dostalismy druga kuwete dla kota, wiec moge kupic inny zwirek i testowac rownolegle z "dzialajaca" kuweta, wiec za jakis czas zaczne patrzec na rozne opcje. Na razie kupilam 2 paczki tego pierwszego zwirku, czyli mamy zapas na dluzszy czas, zakladajac ze nie bede wymieniac calosci, a tylko dosypywac.
    • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:14
      Jollyvonne, z twojego nicka moge przypuszczac ze znasz angielski, tak? jesli znasz to koniecznie zapoznaj sie z serialem
      ale to koniecznie!!
      Pam Johnson Bennett PSYCHO KITTY

      oraz - tez koniecznie!!! -
      MY CAT FROM HELL z muzykiem Jacksonem Galaxy.
      te dwa showy swietnie, ale to swietnie wziely sie za obserwacje kociego behaviouru i przy pomocy krotkich filmikow wyjasniaja właścicielom kotów w czym lezy problem ze ich koty zachowują sie tak a nie inaczej.
      Pam Johnson Bennett nie raz podkresla jak wazne jest aby kot mial a/w miare rosniecia coraz wieksza kuwete, b/wiecej niz jedna, czyli na 1kota dwie.

      Czy jak masz przykladowo 3 koty i 3 pietra w praktyce oznacza ze musisz miec 6x2= 12 kuwet na kazdym - lol prawdopodobnie nie, prawdopodobnie w takim ukladzie na kazdym pietrze po 3 kuwety +1, inaczej mozna by zwariowac.

      no ale mowa o jednym kocie i jeszcze raz BŁAGAM obejrzyj te seriale, bardzo duzo cie naucza,
      a zreszta kazdy kto ma kota i myśli ze je bardzo dobrze zna - tez niech obejrzy a sie zdziwi ile rowniez sie nauczy.
      do tego stopnia polecam iz nawet zachęcam kupic dyski badz zamowic online jesli nie ma możliwości gdzies obejrzec za darmo.

      Minnie
      • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:29
        Pam i Jaksona lubie i zgadzam sie w wielu kwestiach.
      • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:45
        o prosze, znalazlam Jackson's MY Cat from Hell na youtube i akurat o litterbox ( kuweta)
        jak zainstalowac kotu kuwete z piskiem, ile, gdzie, itd

        Youre are setting up litter box - Galaxy MY CAT FROM HELL
        why your cat isnt using the litter box 2

        filmikow z Pam na yt nie ma ale jest z nia wywiad, i widze ze pisze tez ksiazki, na pewno warte kupienia
        interview with Pam Johnson Bennett, od Psycho Kitty

        dla zdecydowanych żwirkowych leniuchów wynalazek za 500$
        kuweta - robot

        Minnie
        • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:52
          Ksiazke Pam (jedyna wydana po polsku) "Jak kot z kotem" polecam KAZDEMU , kto ma lub chce miec kota.
        • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 01:59
          i jeszcze
          co zrobic zeby sie koty w domu nie nudzily a do tego bylo ladnie smile
          zabawka dla kotka dla pracowitych

          M
          • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 02:27
            Minni, a Ty w ogole masz kota/y?
            • minniemouse Re: Kocie sprawy 10.08.18, 02:31
              teraz juz tylko w glowie smile

              Minnie
              • mysiulek08 Re: Kocie sprawy 10.08.18, 02:44
                aha
      • jollyvonne Re: Kocie sprawy 14.08.18, 18:06
        Dzieki za linki, poogladam co znajde.

        Ja nie mysle, ze znam koty, ja wiem ze nie znam, obserwuje i sie ucze. Czytam tez forum, ale znakomita wiekszosc tego co wyczytalam, ma tak male zastosowanie do mojego kota, ze pozostaje mi jedynie wartosc rozrywkowa wink Zwazywszy tytul serii Jasona Galaxy, Kot z piekla rodem, to tam tez nie o moim kocie mowia. Moj jest swietym zeslanym z nieba, edycja specjalna dla osob ktore kotow specjalnie nie lubia, zeby udowodnic, ze nie nalezy sadzic kogos, kogo sie nie zna osobiscie smile

        P.S. Obejrzalam klip Jasona o kocich sygnalach, i dowiedzialam sie, ze powiedzonko "nie glaskac kota pod wlos" jest z dupy wziete. Kot glaskany z wlosem ucieka, co zostalo sfilmowane, oraz co widuje w domu, jak Ksiaze Malzonek sie do kota dorwie. Ja glaskam kota pod wlos i kot nigdy nie ma dosyc smile Tylko oczami moj kot migac nie umie, albo mnie nie kocha wystarczajaco wink
        • chatgris01 Re: Kocie sprawy 14.08.18, 22:18
          A klepiesz kota w szynke? big_grin
          Niektore (nieliczne) nie lubia, ale te co lubia, tez nigdy nie maja dosyc.
          • jollyvonne Re: Kocie sprawy 17.08.18, 11:59
            Czy klepie kota w szynke? Pstryknac kota w szynke, jak dobrze wymierze, to mmoze bym mogla tongue_out Kot ma koscista dupke i generalnie znalezienie jakiegos miejsca do poglaskania sprawia mi czasem problem. Ja do tej pory mialam psy, duze psy, i proporcje masy miedzy moimi psami a kotem sa ogromne. Caly kot wazy mniej i zajmuje mniej miejsca niz sam leb mojego ostatniego psa, wiec jakbym sie zapomniala i klepnela kota w szynke, to z kota arkusz A4 by zostal wink
            Kot wklada mi lepek w dlon i oczekuje masazu calosciowego glowy smile Lubi glaskanie pod wlos i drapanie po grzbiecie (wyglada wtedy jak kot z kreskowek, taki wygiety w palak, tyle ze nie oznacza to strachu a raczej "tu mnie glaskaj").
            • chatgris01 Re: Kocie sprawy 17.08.18, 16:00
              Sprobuj poklepac dol grzbietu u samej nasady ogona smile
              Koscista dupka nie przeszkadza, moj najwiekszy entuzjasta klepania szynki jest chudy jak szparag i tez ma koscista (a kocica, ktora tego akurat nie lubi, jest dosc tlusta, tak ze nie ma reguly).
              https://pbs.twimg.com/media/DAVpgDtXUAQzq8h.jpg
        • minniemouse Re: Kocie sprawy 15.08.18, 04:20
          jollyvonne napisała:
          Zwazywszy tytul serii Jasona Galaxy, Kot z piekla rodem, to tam tez nie o moim kocie mowia.

          ale to nie znaczy ze przyklady z tej serii nie beda dla ciebie cenne, i mozesz sobie odpuscic ogladanie jego serialu - a wrecz odwrotnie, obydwa i Kot z piekla rodem i Psycho Kot powinnas traktować jak obowiazkowa biblie. bo sprowadzaja sie do jednego - do wnikliwej obserwacji kociej psychiki. a to powinien wiedziec kazdy, czy ma kota spokojnego czy 'dzikiego'.

          Minnie
          • jollyvonne Re: Kocie sprawy 17.08.18, 12:42
            Wyszukuje sobie na youtube i ogladam, szczegolnie interesujace sa momenty tlumaczace z kociego na nasz. Kot wlasnie lezy kolo mnie i usiluje sie polozyc na pleckach, co nie jest latwe i wymaga podparcia sie z jednej strony, inaczej nastepuje przegibniecie i kot znow lezy na boku smile Wg Jasona to oznaka zaufania, czyli zle kotu nie jest. A co do spokoju, to kot nie jest nadmiernie spokojny, bo prychniecia, pazury i zeby zaprezentowal. Kot jest niesamowicie nastawiony na dostosowanie sie, zamiast dyktowac warunki kot idzie na daleko posuniete kompromisy i to w stosunkowo krotkim czasie. Dla przykladu: moj malzonek nagle napada na kota, przewraca go na plecy, wydaje z siebie glosne prychniecia i parskanie i drapie kota po brzuchu, a kot patrzy na malzonka jak na wiejskiego glupka i juz nawet sie nie wykreca, bo wie ze pan ma takie ataki glupawki i ze to trwa tylko kilka sekund. Poprzednia wlascicielka brala kota na rece, a jak kot "puffnal", to szybko odstawiala, zeby sie nie narazac na pazury. Moj malzonek na pazury sie nadzial ze trzy razy, i za nic nie podejdzie do kota jak ten prycha, ale nie umie sie powstrzymac przd okazaniem kotu czulosci w ten idiotyczny sposob i kot wykazuje zrozumienie dla tej przywary wink I wlasnie to kocie zrozumienie i cierpliwosc oraz akceptacja dla wszelkich poczynan nowych ludzi sprawia, ze kot jest z nieba rodem, a nie z piekla.
            • minniemouse Re: Kocie sprawy 18.08.18, 00:28
              rozumiem, wasz kicius z opisu wyglada jak koci aniolek https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/e060.gif
              tylko nie rozumiem jak sie to ma do programu? czy to zaraz stoi na przeszkodzi by sie nie moc edukowac ogólnie w temacie kocim? w programie nazwa "z piekla rodem" musi przekreslac dostep do poza tym dobrej wiedzy?
              to tak jakbys przykladowo wyłączyła tv na temat szkodliwości zatruwania powietrza no bo ty mieszkasz na wsi gdzie jest "krystalicznie swieze" wiec 'ciebie to nie dotyczy'. nie kumam...

              Minnie
    • evee1 Re: Kocie sprawy 15.08.18, 07:52
      Mamy jednego kota. Uzywamy zwirku Cats Best. U nas jest drogi, ale jedyny, ktory ma konieczne dla nas parametry i w sumie schodzi dosc wolno. Stary zwirek wyrzucam i myje kuwete co dwa tygodnie, a w miedzyczasie zwirek uzupelniam. Kot raczej zadowolony, bo jest kotem domowo-ogrodowym, ale zalatwia sie tylko w domu wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka