Dodaj do ulubionych

Konsumenci - jak to jest

10.08.18, 22:56
Ze 3 lata temu kupowałam Kindle`a. Musiałam to zrobić przez brytyjskiego amazona, bo w Polsce to urządzenie nie było dostępne, oprócz sprzedawców allegro, którzy kupowali na niemieckim amazonie (bo taniej, ale trzeba mieć własny transport)
Kupilam i miałam jakiś problem z wifi czy reklamami - już nie pamiętam. Wystarczyło, że pogadałam na czacie z obsługą i problem został rozwiązany w 3 minuty. Dodatkowo dowiedziałam się, że gdyby cokolwiek mi nie pasowało z "moim Kindlem" to mogę go wymienić bez podania przyczyn mojego niezadowolenia. Na przykład, gdybym go przez przypadek utopiła w kiblu, to nie ma problemu - wymienią.
3 dni temu dostałam maila od mojego operatora komórki. Pisze w nim, że jednostronnie zmienia umowę między nami, "bo przepisy się zmieniły", ale gdybym się z tym nie zgadzała, to mogę zerwać umowę. Niemniej jeśli zerwę umowę, to "mamy prawo pobrać karę".
Uderzyło mnie, że napisali to normalną czcionką i zrozumiałym językiem i to pewnie nie pod wpływem "przepisów" - tak sami z siebie, łaskawcy.

Co sądzicie o tej rażącej dysproporcji odnośnie traktowania konsumenta u nas i u nich i z czego to wynika?
Obserwuj wątek
      • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:17
        Nie rozumiem - uważasz, że umowa między mną, a operatorem komórkowym nie jest umową między równorzędnymi , w sensie prawnym, stronami? Znaczy, że oni mają większe prawa niż ja?
        • taki-sobie-nick Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:23
          piepe napisał(a):

          > Nie rozumiem - uważasz, że umowa między mną, a operatorem komórkowym nie jest u
          > mową między równorzędnymi , w sensie prawnym, stronami? Znaczy, że oni mają wię
          > ksze prawa niż ja?

          A nie?

          Bank tak samo - przysyła ci informacje, że zmienili regulamin i jak ci się nie podoba, to możesz sobie opuścić ich bank. Ale żebyś ty zmieniła regulamin? W życiu. tongue_out

          To samo z dostawcami gazu i czego się da.
          • tanebo2.0 Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:38
            Nie do końca. Był taki przypadek w Polsce że bank przysłał klientowi umowę kredytową do domu do podpisu. Klient dopisał coś do umowy, podpisał i odesłał. A bank to klepnął. I poszło. Bank oczywiście nie chciał tego uznać. Sprawa trafiła do sądu a sąd przyznał rację... klientowi.
          • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:45
            No ale że co, oni maja większe prawa?
            Przecież strony umowy mają te same prawa, nie ma rozgraniczenia czy jest to klient indywidualny czy firma.
            Dlaczego oni jednostronnie zmieniają umowę między nami? Znaczy rozumiem - przepisy - ale dlaczego przyznają sobie prawo do naliczania kary za zerwanie umowy?
            • taki-sobie-nick Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:50
              piepe napisał(a):

              > No ale że co, oni maja większe prawa?
              > Przecież strony umowy mają te same prawa, nie ma rozgraniczenia czy jest to kli
              > ent indywidualny czy firma.

              Teoretycznie. Idź do dostawcy usług telefonicznych i oznajmij im, że od dziś zmieniasz regulamin.
        • mamma_2012 Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:28
          W sprawie Kindla to musiałabyś przetestować jak się mają te deklaracje do praktyki.
          Nie wiem w jakiej sieci masz telefon, ale znana mi praktyka jest taka, że i sieci i kablówki przy zmianie warunków umowy z ich strony w końcu, bez sądu, dają klientowi co chce.
          • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:50
            Z tego co czytałam opinie, wymieniają Kindle zawsze. Polityka jak w IKEA, tylko lepsza.
            Znane mi są przypadki, że bez sądu można coś wywalczyć, ale trzeba wiedzieć jaką reklamację napisać - u amazona gadasz na czacie i na słowo masz w 3 minuty rozwiązanie problemu.
          • bialeem Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 00:05
            U mnie amazon wymienił kindla bez szemrania 2x. Ich model biznesowy jest bardziej typu satelita. Dajemy ci urządzenie, a ty kupujesz u nas książki, które będziesz czytać na tym urządzeniu. Zależy nam, by urządzenie działało.

            Jeżeli chodzi o zmiany warunków umowy to przy zmianie, która wynika ze zmian legislacyjnch, czyli nie z winy operatora, operator może naliczyć karę tak, by nie był stratny. Czyli np bierzesz tel za złotówkę pod warunkiem x trwania usługi i jak rozwiązanie umowy ich kosztuje w formie jeszcze nieopłaconego telefonu, to mogą te koszty przerzucić na klienta. Co innego jak zmiana jest kwestią ustalaną przez operatora. Był ten słynny kejs nc+ przed kilku lat gdzie znacząco podnieśli oplaty pod pozorem zmiany pakietów i stracili spory % klientów.
            • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 00:49
              bialeem napisał:


              > Jeżeli chodzi o zmiany warunków umowy to przy zmianie, która wynika ze zmian le
              > gislacyjnch, czyli nie z winy operatora, operator może naliczyć karę tak, by ni
              > e był stratny.

              Z czego to wynika, z samych przepisów, czy po prostu przepisy nie precyzuja, a operator tak sobie rzuca w przestrzeń?

              Co do Kindla - wiadomo, że Europejczycy z Europy wschodniej nie kupują żadnych książek legalnie - większość jest do ściągniecia z sieci za darmo. Rozumiem tez, że standardy Kindle`a tego nie ogarniają. Nie wiem jaki procent rynku to konsumenci z Europy wschodniej, ale pewnie znikomy, skoro nie wprowadzili osobnych standardów z udowadnianiem, że ten Kindle to w kiblu utopiony wink
    • silencia.furiosa Re: Konsumenci - jak to jest 10.08.18, 23:31
      Nie mam doświadczenia z brytyjską obsługą klienta, ale te udogodnienia Amazona to raczej ich własna polityka i dobra wola, a nie ogólnobrytyjski standard. Po prostu zarabiają na książkach, a urządzenia mają być dostępne, żeby klient był zadowolony i nie przerzucił się na coś innego.
      Szczerze mówiąc, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że płaci się karę za wypowiedzenie umowy w związku ze zmianą regulaminu.
    • profes79 Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 12:17
      Jeżeli operator zmienia umowę (a dokładniej warunki jej świadczenia) to nie ma prawa pobrania żadnej kary jeżeli zdecydujesz się na rozwiązanie umowy i nie jest to zależne od przyczyn zmiany tejże umowy. Przerabiałem w przypadku UPC i internetu.
      Link do źródeł prawnych:
      www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/konsument-telekomunikacja/685264,Czy-mozna-wypowiedziec-umowe-jesli-zmienia-sie-regulamin.html
      • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 14:20
        profes79 napisał:
        > Jeżeli operator zmienia umowę (a dokładniej warunki jej świadczenia) to nie ma
        > prawa pobrania żadnej kary jeżeli zdecydujesz się na rozwiązanie umowy i nie je
        > st to zależne od przyczyn zmiany tejże umowy. Przerabiałem w przypadku UPC i in
        > ternetu.

        Nie masz racji:
        www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/konsument-telekomunikacja/686178,Nie-kazda-zmiana-regulaminu-uprawnia-do-rozwiazania-umowy.html




        > Link do źródeł prawnych:
        > www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/konsument-telekomunikacja/685264,Czy-mozna-wypowiedziec-umowe-jesli-zmienia-sie-regulamin.html
        >
        • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:49
          Rzeczywiście, operator może pobrać karę, jeśli zmiana regulaminu wynikła ze zmian przepisów.
          Może jednak jest to po prostu złe, antykonsumenckie prawo.
          Piszecie, że Kindle nie robi problemów z wymianą urządzeń, ale jest to jego dobra wola - ciekawe dlaczego nasi "rodzimi" operatorzy telekomunikacyjni nie idą w podobny sposób na rękę klientom. Przecież nie ma zakazu niepobierania kary za zerwanie umowy po zmianie regulaminu z powodu przepisów. Byłby to ukłon w stronę klienta, który być może nawet byłby opłacalny finansowo w dłuższej perspektywie.
          • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:54
            piepe napisał(a):
            > Rzeczywiście, operator może pobrać karę, jeśli zmiana regulaminu wynikła ze zmi
            > an przepisów.
            > Może jednak jest to po prostu złe, antykonsumenckie prawo.

            A niby dlaczego? Umowa to umowa - czemu operator ma być stratny, jeżeli ustawodawca zmienia prawo? Ty byś była zadowolona jakby w przypadku zmiany w Kodeksie Pracy pracodawca miał prawo wywalić się z pracy bez powodu?


            > Piszecie, że Kindle nie robi problemów z wymianą urządzeń, ale jest to jego dob
            > ra wola - ciekawe dlaczego nasi "rodzimi" operatorzy telekomunikacyjni nie idą
            > w podobny sposób na rękę klientom. Przecież nie ma zakazu niepobierania kary za
            > zerwanie umowy po zmianie regulaminu z powodu przepisów.

            Mieszasz zupełnie 2 różne kwestie. "Kara" to de facto wyrównanie kwoty jaką operator dał ci w promocji w zamian za podpisanie umowy na określony czas. A Kindla nie możesz zwrócić jak się zmienią regulaminy sklepu big_grin big_grin big_grin
            • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 17:07
              araceli napisała:

              > Umowa to umowa - czemu operator ma być stratny, jeżeli ustawod
              > awca zmienia prawo?

              Można to zrozumieć - pytanie jednak dlaczego domyślnie stratny ma być konsument.


              > Mieszasz zupełnie 2 różne kwestie. "Kara" to de facto wyrównanie kwoty jaką ope
              > rator dał ci w promocji w zamian za podpisanie umowy na określony czas. A Kindl
              > a nie możesz zwrócić jak się zmienią regulaminy sklepu big_grin big_grin big_grin

              Jasne, mieszam dwie sprawy, które nie są analogiczne. Niemniej pokazują, że firma MOŻE wypracować takie standardy, które jednocześnie działają z korzyścią jednocześnie dla konsumenta i firmy. Mój operator komórkowy też mógłby pójść na rękę konsumentom, zapewniając sobie w ten sposób ich lojalność czy nawet napływ nowych, ale jakoś nie chce, woli korzystać z niekorzystnego dla konsumentów prawa.
              • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 18:03
                piepe napisał(a):
                > Można to zrozumieć - pytanie jednak dlaczego domyślnie stratny ma być konsument

                Na czym polega twoja strata?

                > Jasne, mieszam dwie sprawy, które nie są analogiczne.

                Nie są. Amazon nawet nie ma "takich standardów" - "tak" - (i to jeszcze nie do końca "tak") działa dla swojego produktu czyli czytnika Kindle - powody zostały wspomniane powyżej.
                • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:18
                  Strata może polegac na tym, że stworzone przepisy nie są korzystne dla konsumenta i gdyby obowiązywały przy zawieraniu umowy, to być może klient by jej w ogóle nie podpisał. Chce więc zerwać umowę, która stała się dla niego niekorzystna, ale to on musi za to zapłacić, a nie przedsiębiorca. Tak naprawdę zadna ze stron umowy nie powinna ponosić kosztów zmiany prawa - pytanie, dlaczego, jeśli już, ponosi je konsument.

                  Ja rozumiem, że amazon nie wychodzi na przeciw klientowi z dobrego serduszka - ale jak widać można połączyć zarabianie i traktowanie klienta jak partnera, a nie petenta.
                  • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:22
                    piepe napisał(a):
                    > Strata może polegac na tym,

                    Nie pytam na czym MOŻE polegać strata. Zapytałam konkretnie na czym polegała twoja strata w opisanej sytuacji.

                    > Chce więc zerwać umowę, która stała się dla niego niekorzystna,
                    > ale to on musi za to zapłacić, a nie przedsiębiorca.

                    Jeżeli zmiana umowy jest niekorzystna to masz prawo do wypowiedzenia bez konsekwencji.To nie jest sytuacja, którą opisujesz. Ty chcesz mieć możliwość wypowiedzenia zawsze jak się zmieni prawo nawet jak zmiana nie ma na ciebie wpływu albo jest dla ciebie korzystna big_grin
                    • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:41
                      araceli napisała:


                      > Jeżeli zmiana umowy jest niekorzystna to masz prawo do wypowiedzenia bez konsek
                      > wencji.To nie jest sytuacja, którą opisujesz.

                      Po pierwsze, nie opisuję o jaką zmianę chodzi w przypadku przeze mnie opisywanym.
                      Po drugie, może wystąpić sytuacja, że ja, jako konsument i strona umowy uważam zmianę za niekorzystną, a przedsiębiorca uważa ją za neutralną lub dla mnie korzystną i będzie chciał naliczać karę za zerwanie umowy. W takich wypadkach, po nieuznaniu reklamacji, czeka mnie tylko sąd.
                      Byłoby miło, aby mój operator, przesyłając do mnie maila z informacją, ze zmienia regulamin, bo zmieniły się przepisy i ze jednocześnie ma prawo pobrać karę jeśli zerwę z tego powodu umowę poinformował mnie jednocześnie, że jeśli uważam ową zmianę za niekorzystną dla mnie, to mogę napisac reklamację i że się dostosują, albo chociaż rozważą. No ale nie - za to podkreślają, że pobranie przez nich kary za zerwanie umowy jest zgodne z prawem, zapominając wspomnieć, że tylko wtedy, kiedy zmiany te są neutralne lub korzystne dla konsumenta.
                      • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:55
                        piepe napisał(a):
                        > może wystąpić sytuacja, że ja, jako konsument i strona umowy uważam
                        > zmianę za niekorzystną, a przedsiębiorca uważa ją za neutralną lub dla mnie kor
                        > zystną i będzie chciał naliczać karę za zerwanie umowy. W takich wypadkach, po
                        > nieuznaniu reklamacji, czeka mnie tylko sąd.

                        Jak zawsze w przypadku sporu. Inaczej KAŻDY chcąc zerwać umowę twierdziłby, że dla niego zmiana jest niekorzystna.
                        • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 20:15
                          araceli napisała:


                          > Jak zawsze w przypadku sporu. Inaczej KAŻDY chcąc zerwać umowę twierdziłby, że
                          > dla niego zmiana jest niekorzystna.

                          Bez przesady. Ja rozumiem, Janusze kradnący w Lidlu - OK, ale tych zmian regulaminów to nikt nie czyta poza jednostkami. Zdecydowana większość to olewa. Dlatego uważam, że nie byłoby większej straty dla operatora, gdyby chociaż akceptował reklamacje, a tutaj nawet wzmianki nie ma o tym, że w ogóle mogę ją złożyć. Wielka firma z wielkimi zyskami, a traktuje klienta jak wroga - informując tylko, że mają prawo i mam się dostosować.
                          • mamma_2012 Re: Konsumenci - jak to jest 12.08.18, 18:02
                            Bardzo się mylisz. Było już kilka dużych spraw, gdzie niewielka, zmiana zapisów umowy stawała się pretekstem dla obrotnych klientów, żeby wejść w posiadanie niespłaconego telefonu. Podobnie w kablówkach, nagle kanał z oglądalnością 0,0001% jest ulubionymsmile
            • profes79 Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 17:09
              "Ty byś była zadowolona jakby w przypadku zmiany w Kodeksie Pracy pracodawca miał prawo wywalić się z pracy bez powodu?"

              Wyobraź sobie, że takie prawo uchwalono - w ramach popisowej redukcji zatrudnienia w budżetówce jakoś w okolicy 2010-11 (nie pamiętam a nie chce mi się dokładnych dat szukać) uchwalono ustawę o redukcji zatrudnienia w urzędach państwowych - bez względu na podstawę zatrudnienia. Dotyczyło to np. urzędników mianowanych służby cywilnej, którzy mają dodatkowe obowiązki ale i dodatkową ochronę ale także i zwykłych pracowników zatrudnionych na zwykłą umowę o pracę.
              Sprawę zamknął dopiero TK i to z takim hukiem, że do tematu już nie wrócono.

              @odnośnie kary - szukałem pisma z UPC ale schowałem je tak dobrze, że nie jestem go w stanie teraz znaleźć tongue_out
              • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 17:42
                profes79 napisał:
                > Wyobraź sobie,

                Wyobraź sobie, że Twój przykład zupełnie nie przystaje do tego co napisałam big_grin

                Nie chodzi o uchwalanie ustaw pozwalających na zwalnianie ludzi. Chodzi o uchwalanie zmian, które np. nie dotyczą istniejących umów ale dawałyby prawo do ich bezkarnego wypowiadania bo "prawo się zmieniło". Np. jakiś czas temu weszła nowelizacja, że pracodawca musi zawrzeć z pracownikiem umowę przed rozpoczęciem przez niego pracy - wcześniej było, że najpóźniej w dniu rozpoczęcia. Dajmy na to, że zmiana weszła w życie w dniu X - czy fajnie by było, gdyby pracodawca miał możliwość wypowiedzenia pracownikom umowy o pracę bez żadnych konsekwencji bo "prawo się zmieniło"?
      • berdebul Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:04
        Odpowiem na przykładzie znanej sieci na E i Amazon.
        Zamówione płyty z amazonu (amerykanskiego) nie dotarły, po miesiącu napisałam e-mail, następnego dnia dostałam odpowiedź „jest nam bardzo przykro, natychmiast wysyłamy nową płytę na nasz koszt, przesyłka ekspresowa, jeszcze raz przepraszamy”.
        Firma na E, sprzedająca książki, mydło i powidło „twoje zlecenie jest przetwarzane”, po tygodniu i trzech mejlach „musimy to sprawdzić”, po kolejnych dwóch „to wina kuriera, trzeba zlozyc reklamacje”, po ponad miesiącu „pieniądze wrócą na konto, proszę dobie zamowic raz jeszcze”.
        • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:38
          berdebul napisała:
          > Odpowiem na przykładzie znanej sieci na E i Amazon.

          Ja się pytam autorki i jej porównania.


          Twój przykład też jest trochę nie bardzo bo w pierwszym przypadku odezwałaś się po miesiącu w drugim po miesiącu dostałaś zwrot kasy.
        • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:40
          O to to.
          Nawet na aliexpress są jakieś standardy - kiedyś zamówiłam coś, nie dotarło i wystarczyła moja deklaracja, że nie dotarło bym otrzymała zwrot kasy. W gruncie rzeczy nawet o to nie zabiegałam, bo były to grosze - sami zapytali, czy towar dostałam.
          Można to porównać do działania naszej (choć z tego co kojarzę już nie polskiej) firmy na a. Sama nie doświadczyłam jakichś problemów, ale czytałam, że gdy np. towar nie dojdzie, to trzeba się samemu boksować ze sprzedawcą i pocztą czy kurierem.
          • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:43
            piepe napisał(a):
            > Nawet na aliexpress są jakieś standardy - kiedyś zamówiłam coś, nie dotarło i w
            > ystarczyła moja deklaracja, że nie dotarło bym otrzymała zwrot kasy.

            Z tego co czytam to na Ali ostatnio co raz więcej ofert nie ma wysyłki do Polski w opcji przesyłki nierejestrowanej. Zastanów się dlaczego.
              • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 15:59
                piepe napisał(a):
                > Czyli jak rozumiem stoisz na stanowisku, że w Polsce traktuje się konsumenta z
                > buta, bo Polak to złodziej - można i tak.

                Może przypomnij sobie słynną promocję Lidla "Absolutna satysfakcja albo zwrot pieniędzy", która zmieniła się w "Sprytny Janusz potrafi":
                archiwum.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Lidl-Klienci-kupuja-towar-i-zwracaja-puste-opakowania-00031569
                • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 17:19
                  Pytanie co było pierwsze - jajko czy kura. Czy Janusze są złodziejami, bo traktuje się ich jak złodziei i cwaniaków, czy traktuje się ich jak złodziei, bo nimi są.

                  Wszyscy wiemy jak traktowany był konsument za czasow komuny. Ustrój się zmienił, ale stare przyzwyczajenia zostały i mają zasadniczy wpływ na kształtowanie prawa ochrony konsumentów. Tutaj bym widziała tę dysproporcję między traktowaniem konsumenta w Europie zachodniej czy USA, a u nas.
                  Oczywiście od "przyzwyczajeń" nie są wolni też konsumenci, których ojcowie i matki kradli z pracy "niczyje", "załatwiali" towar itd. Niemniej gdyby prawo traktowało konsumenta jak człowieka uczciwego, to wierzę, że to miałoby wpływ na ukształtowanie prawidłowych postaw.
                  Ikea jakoś nie ma problemu by funkcjonować na naszym rynku, mimo że ma nie przystające do naszego zamordystycznego prawa standardy obsługi klienta dotyczace zwrotów.
                  • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 17:35
                    piepe napisał(a):
                    > Oczywiście od "przyzwyczajeń" nie są wolni też konsumenci, których ojcowie i ma
                    > tki kradli z pracy "niczyje", "załatwiali" towar itd. Niemniej gdyby prawo trak
                    > towało konsumenta jak człowieka uczciwego, to wierzę, że to miałoby wpływ na uk
                    > ształtowanie prawidłowych postaw.

                    Ty dalej nie rozumiesz, że to co oferuje Amazon nie wynika z prawa?

                    > Ikea jakoś nie ma problemu by funkcjonować na naszym rynku, mimo że ma nie przy
                    > stające do naszego zamordystycznego prawa standardy obsługi klienta dotyczace z
                    > wrotów.

                    A co takiego oferuje Ikea poza rocznym okresem zwrotu? Duża część sklepów stacjonarnych w PL oferuje możliwość zwrotu tyle, że krótszą (14- 30dni) choć prawo tego nie nakazuje.
                    • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:10
                      No ja rozumiem, że to co oferuje Amazon ne wynika z prawa. Jednak firmy działające na naszym rynku nie są skłonne wychodzić poza prawo, na przeciw konsumenta, praktycznie w ogóle - przynajmniej tak jak to robi Amazon czy Ikea.

                      To, ze Ikea daje prawo rocznego zwrotu jest moim zdaniem mocnym wyjściem na przeciw konsumentowi. Nie ma czego porównywać do możliwości zwrotu do 30 dni. Ma także dość liberalną politykę dotyczącą reklamacji, a sam czas gwarancji na meble oraz sprzęt agd jest o wiele dłuższy niż rynkowy.

                      Zresztą prawo konsumenta w UE jest o wiele bardziej prokonsumenckie niż polskie. To znaczy formalnie rzecz biorąc mamy jako Polska mieć takie samo prawo jak to obowiazujące w UE, ale gdy przychodzi co do czego, to okazuje się, że rekalmacje nie są rozpatrywane, a sądy skłonne są przyznawać rację przedsiębiorcy, mimo że zaimplementowane do Polski prawo europejskie mówi inaczej.
                      • araceli Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:18
                        piepe napisał(a):
                        > Jednak firmy działaj
                        > ące na naszym rynku nie są skłonne wychodzić poza prawo

                        Absolutna nieprawda. Widać nie znasz prawa.

                        > Zresztą prawo konsumenta w UE jest o wiele bardziej prokonsumenckie niż polskie

                        I znów popisujesz się niewiedzą big_grin
                  • silencia.furiosa Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 19:53
                    > Pytanie co było pierwsze - jajko czy kura. Czy Janusze są złodziejami, bo trakt
                    > uje się ich jak złodziei i cwaniaków, czy traktuje się ich jak złodziei, bo nim
                    > i są.

                    Był kiedyś koło mnie raki sklep spożywczy, w którym, poza niektórymi godzinami, był niewielki ruch. Zawsze gdy tam wchodziłam ochroniarz łaził za mną, jakbym miała zarmiar zapakować do torebki bez płacenia pół sklepu. Łaził tak za wszystkimi, żeby nie było, moja koleżanka żaliła się, że strasznie ją to wkurza. I mimo wszystko, nie miałam ochoty nic ukraść. Jednak uważam, ze miał powody by łazić za ludźmi, a kierownictwo miało powody by zatrudnić ochroniarza do niewielkiego sklepu.

                    Gdybym więc była przedsiębiorcą, nie miałabym ochoty liczyć strat w celu edukacji społeczeństwa. Może niech społeczeństwo najpierw się wykaże. I absolutnie nie uważam, że wszyscy kradną, bo to nie prawda. Ale wyżej ktoś wspomniał o lidlu. Niedawno był tu wątek o biletach i okazało się, że duża część forum nie widzi nic złego w niepłaceniu za swój bilet km czy parkingowy. Bo przecież nikomu nie ubędzie. Bo przecież to juz opłacone. Dla 2zł. Jasne, przedsiębiorcy tez nie zawsze są fair, ale uważam, że w ostatnich latach sporo zmieniło się na +.
                    • piepe Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 20:09
                      Ja to rozumiem, nie wymagam od małych firm by ryzykowały starając się traktować swoich klientów z zaufaniem. Mówię raczej o dużych firmach, które mogą nawet połączyć to z zarabianiem. Chętnie podpisałabym umowę z bankiem czy firmą telekomunikacyjną, która np, jest droższa, ale traktuje swoich klientów uczciwie, daje z siebie więcej niż to, do czego zobowiązuje ją prawo. Uwazam nawet, że taka firma nie musiałaby mieć droższych usług - jesli oferta byłaby atrakcyjna, to byłoby więcej chętnych i ewentualne straty (np z polityki braku kar za jednostronną zmianę umowy) byłyby niższe niż zyski z wprowadzonych udogodnień dla klienta.
                      Dziwi mnie, że przy mnogości banków czy firm telekomunikacyjnych na rynku, wszystkie mają podobne standardy traktowania konsumenta. Z moich doświadczeń wynika, że nie tylko nie wychodzą poza to, do czego zobowiązuje ich prawo, ale często starają się to prawo omijać poprzez stosowanie np. niezrozumiałego języka we wzorcach umów, drobnych druczków i gwiazdek itp. Zdarzają się np. przypadki, że firmy te "hodują długi" wykorzystując roztargnienie konsumenta, który myślał, że zakończył umowę, ale tak naprawdę jej nie zakończył (z powodów jakichś braków formalnych) i opłaty były naliczane dalej, mimo że firma mogła podejrzewać, że klient uważał, że umowę zakończył - choćby przez to, że nagle przestał regulować zobowiązania, mimo że przez 10 lat nie miał zaległości. Niby wszystko zgodnie z prawem, ale jest jakiś niesmak.
                      • silencia.furiosa Re: Konsumenci - jak to jest 11.08.18, 21:14
                        To był niewielki sklep, ale należał do sporej lokalnej sieci, więc teoretycznie z tych, którzy wg ciebie mogliby zaryzykować.
                        Nie wiem o co chodzi w twoim przypadku, ale jak widzisz, nawet lidl nie wytrzymał swojej promocji w starciu z uczciwością klientów.
                        Jeżeli natomiast chodzi tel kom, to da się znaleźć sensowne oferty. Ja mam wszystko wliczone w abonament, umowę na czas nieokreślony z miesięcznym wypowiedzeniem, wiec nawet jezeli wprowadzą coś, co nie będzie mi odpowiadało, to mogę się wynieść bez ich łaski.
    • bywalec.hoteli Re: Konsumenci - jak to jest 12.08.18, 16:05
      w Ameryce jest zupełnie inne podejście dobobsligo klienta, bezproblemowe zwroty czy reklamacje. Amerykanie stwierdzili ze bardziej im się to opłaci, ze więcej sprzedadzą. u nas ciagle są takie kwiatki jak mówisz. W Ameryce dostałabym spory rabat z powodu zmiany regulaminu i nakupiła a jeszcze więcej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka