Dodaj do ulubionych

Beztroscy rodzice

10.08.18, 23:11
Jak trzeba miec obluzowane w glowie zeby sie nie zorientowac w rozsadnej godzinie ze konczy sie mleko dla dziecka? Lataja mi po nocach i jeszcze obrazeni ze nie maja wyboru mlek i ze "jak to tylko jedna apteka czynna??"
O sępieniu lekow na recepte bez recepty na zasadzie "bo sie nie zorientowalam ze to ostatnia" juz nie wspomne...
Obserwuj wątek
    • strasznymruk Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:15
      A co trzeba miec w głowie, żeby zamiast zająć sie pracą w aptece, pisać po nocy na forum?
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:19
        A co niby mam robic w nocy w aptece?
        • strasznymruk Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:24
          dziennik-niecodziennik napisała:
          > A co niby mam robic w nocy w aptece?
          >

          Sprawdzać jakiego mleka brakuje i zamawiać.
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:26
            Hurtownie dawno nieczynne smile
        • czar_bajry Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 03:13
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > A co niby mam robic w nocy w aptece?
          >


          mleko sprzedawać...
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:13
            Nie mam big_grin
            • ginger.ale Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:28
              Czyżby nutramigen??
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:41
                Nutramigenu LGG mam jedna puszkę, niby dla stalej pacjentki, ale jakby chcieli wziac to dalabym. I Bebilon Pepti DHA. I jeszcze jedno, tez "specjalsowe".
                Panstwo chcieli Nana, albo Bebiko.
                • a.va Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 15:06
                  Gdybym nie miała dla dziecka w nocy mleka, to raczej byłoby mi wszystko jedno, które biorę. Szczególnie, że oferowałaś antyalergiczne, więc nawet alergii od "obcego" mleka zasadniczo się bać nie trzeba. Dziwni ludzie.
                  • noemi29 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:20
                    a.va napisała:

                    > Gdybym nie miała dla dziecka w nocy mleka, to raczej byłoby mi wszystko jedno,
                    > które biorę. Szczególnie, że oferowałaś antyalergiczne, więc nawet alergii od "
                    > obcego" mleka zasadniczo się bać nie trzeba. Dziwni ludzie.
                    Chyba nie masz dzieci, albo bezproblemowe masz. Niektóre nadwrażliwe niemowlaki prędzej się zagłodzą niż wypiją mleko, do którego smaku nie są przyzwyczajone.
                    • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:53
                      Szczególnie pyszny Nutramigenik 😂😂😂
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:06
                        Preferencje smakowe to rzecz indywidualna. Mam miec każde mozliwe mleko jakie istnieje bo MOZE ktos cos?...
                        • klementyna4 Re: Beztroscy rodzice 26.08.18, 21:38
                          Ale Nutramigen to świństwo. Tylko dziecko, które od początku było przyzwyczajane do Nutramigenu jest w stanie to przełknąć. Więc rozumiem ludzi, dla których sytuacja, w której jest tylko Nutramigen, może stanowić problem
    • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:16
      Po nocach zazwyczaj niewiele aptek jest czynnych. tongue_out

      Mleko dla dziecka na receptę?
      • lily_evans11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:07
        Mleko początkowe jest na receptę.
        • princy-mincy Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 07:18
          Nieprawda. Zwykle mleko początkowe nie, tylko takie typu mleko bez mleka dla alergików.
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:07
          A gdzie tam. W glupiej Biedrze dostaniesz ze trzy do wyboru.
          • ponis1990 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:47
            Bebilon pepti miałam dla młodego na receptę na przykład smile
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:09
              Ale to mleko specjalistyczne. Dla dzieci z problemami zdrowotnymi. I takie mialam, ale nie chcieli - chcieli zwykle, Nan albo Bebiko. No takich nie mam.
              • ginger.ale Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:29
                No to faktycznie nieogary.
    • werdipurke Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:17
      o patrz, i tym sposobem wiem kim jestes!ha!
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:20
        To milo. Badz laskawa zachowac te wiedze dla siebie wink
      • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:21
        To Ty poleciałaś do apteki dziennika?
        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:25
          milva24 napisała:

          > To Ty poleciałaś do apteki dziennika?

          E tam. Mnie nawet dziennik nie wypisze recepty farmaceutycznej. Muszę lecieć do idiotycznych lekarzy, którzy krytykują mnie pod stoma względami, wredni są, głupi, ale pieniądze zawsze biorą.
          • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:26
            taki-sobie-nick napisała:

            > milva24 napisała:
            >
            > > To Ty poleciałaś do apteki dziennika?
            >
            > E tam. Mnie nawet dziennik nie wypisze recepty farmaceutycznej. Muszę lecieć do
            > idiotycznych lekarzy, którzy krytykują mnie pod stoma względami, wredni są, gł
            > upi, ale pieniądze zawsze biorą.

            Pardon: wredni, głupi itd. BYWAJĄ.
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:29
            Jak beda spełnione warunki to wypisze wink
            • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:35
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Jak beda spełnione warunki to wypisze wink

              A jakie to są warunki? Bo chyba jednak nie będą, i o to chodzi.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:42
                Stan nagly stanowiacy zagrożenie zdrowia i zycia.
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:45
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > Stan nagly stanowiacy zagrożenie zdrowia i zycia.

                  No to chyba nie będą niestety...
                  • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:46
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > dziennik-niecodziennik napisała:
                    >
                    > > Stan nagly stanowiacy zagrożenie zdrowia i zycia.
                    >
                    > No to chyba nie będą niestety...

                    Nie żebym sobie życzyła zagrożenia zdrowia i życia.

                    Ale już mnie męczy latanie po tych tępych babach, które mimo mojej 25-letniej historii choroby wciskają mi banały, bo na nic lepszego ich nie stać, albo nie biorą odpowiedzialności za przepisywane leki.
                    • nowel1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:03

                      > Ale już mnie męczy latanie po tych tępych babach, które mimo mojej 25-letniej h
                      > istorii choroby wciskają mi banały, bo na nic lepszego ich nie stać, albo nie b
                      > iorą odpowiedzialności za przepisywane leki.

                      Napisz proszę jaśniej, o co chodzi?
                      • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:09
                        nowel1 napisała:

                        >
                        > > Ale już mnie męczy latanie po tych tępych babach, które mimo mojej 25-let
                        > niej h
                        > > istorii choroby wciskają mi banały, bo na nic lepszego ich nie stać, albo
                        > nie b
                        > > iorą odpowiedzialności za przepisywane leki.
                        >
                        > Napisz proszę jaśniej, o co chodzi?

                        Mam na myśli prywatne lekarki określonej specjalności.
                        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:10
                          Brak odpowiedzialności zaś polega na tym, że dziunia każe mi podpisać papierek, że zgadzam się na zmianę leku na lek X.

                          Za te pieniądze to dziunia ma brać odpowiedzialność za przepisywane leki.
                          • milka_milka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:40
                            No ale skąd ona ma wiedzieć , jak Twój organizm zareaguje na dany lek? Wróżką nie jest.
                          • nowel1 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:30
                            Czyli płacisz i 1. żadasz wypisania konkretnego leku, po czym 2. oczekujesz, że lekarka wypisze, mimo że ma wątpliwości do tego leku u Ciebie, a następnie 3. "ma brać odpowiedzialność", bo zapłaciłaś "te pieniądze"???
                            Niesamowita logika.
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:29
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > Stan nagly stanowiacy zagrożenie zdrowia i zycia.

                  Zagrożenie życia, to rozumiem. Ale jakie to jest zagrożenie zdrowia...? Aha, pewnie leki na ciśnienie.
                • schiraz Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:30
                  Już kiedyś miałam się Ciebie zapytać jak to jest, że apteka sprzedaje wszystko jak leci (włącznie z lekami rp) bez recepty. Oczywiście pełnopłatnie ale jednak bez recepty. Nawet nie trzeba prosić, podchodzisz i prosisz o dowolny antybiotyk, cokolwiek. Jedynie przy lekach psychotropowych żądają recepty. Jak to jest możliwe, że oni tak działają już lata cale i nikt nic do nich nie ma? Słyszałaś o czymś takim?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:38
                    Slyszalam.
                    Widac sie nie boją inspektora.
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 17:15
                    Gdzie jest taka apteka?
                  • kota_marcowa Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:26
                    Mają "swojego" lekarza smile
      • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:21
        werdipurke napisał(a):

        > o patrz, i tym sposobem wiem kim jestes!ha!

        Ale nie wiesz gdzie i w której aptece. tongue_out

        • werdipurke Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 15:57
          taki-sobie-nick napisała:

          > werdipurke napisał(a):
          >
          > > o patrz, i tym sposobem wiem kim jestes!ha!
          >
          > Ale nie wiesz gdzie i w której aptece. tongue_out

          chodzi o to ze wiem ktora apteka bo bywalam tam nieraz odwiedzajac siostre i wiem dokladnie kto kupowal to mleko i kto go obslugiwal, kojarze dziennika, dla mnie jest dosc charakterystyczna
          • milva24 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:10
            Acha, to Twoja siostra taka nieogarnięta. I co, jak siostrzeniec noc przeżył? Czy jednak dali krowie?
          • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:20
            kojarze dziennika, dla m
            > nie jest dosc charakterystyczna


            No ja nie kojarzę dziennika w żaden sposób, bo mieszkamy w innych miastach, a miast w Polsce mamy sporo. tongue_out
      • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:26
        Dziennik nigdy nie ukrywał, że jest farmaceutką wink
        Mleko na receptę to zwykle preparat mlekozastępczy. Zazwyczaj podkreślam.
        Ze swoich doświadczeń z takim preparatem - a właściwe okresowymi brakami na rynku wówczes, gdy był w użyciu, w głowie mi się nie mieści, żeby zostać bez zapasu. Zwłaszcza, że był stosowany tylko jeden. Inne nie wchodziły w grę. I tak był na receptę. Czasami znajdował się na liście refundacyjnej. Ale nie zawsze.

        Ale jeżeli chodzi o "zwykłe" mleko to chyba nie powinni zbytnio marudzić.... Jutro rano będą mogli kupić w sklepie, gdzie wybór większy.
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:28
          Zwykle mleko. Preparaty specjalistyczne mam, proponowalam (tlumaczac roznice), ale chcieli zwykle.
          • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:33
            Ja mleko zawsze nosiłam przy sobie, produkowało się na bierząco więc temat jest mi nieznany. A ile dziecię miało wieku mówili?
            • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:34
              *bieżąco, ale gafa
              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:35
                milva24 napisała:

                > *bieżąco, ale gafa

                No proszę, jak się ematka grzecznie poprawia smile
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:37
              11 miesiecy.
              Ja karmilam mm, ale jak slowo daje, nigdy mi nie zabraklo. Przeciez widać ze sie konczy...
              • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:39
                To już od biedy krowie moża chyba dać?
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:41
                  milva24 napisała:

                  > To już od biedy krowie moża chyba dać?

                  Zamiast takiego na receptę? Poza tym skąd w nocy weźmiesz krowie?
                  • 35wcieniu Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:42
                    Z lodowki tongue_out
                  • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:47
                    Napisała, że zwykłe mleko. To specjalistyczne to chyba miało być z braku laku. A poza tym krowy nie mam ale mleko w lodówce zawsze jest.
                    • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:53

                      > A poza tym krowy nie mam ale mleko w lodówce zawsze jest.

                      No i co z tego? U mnie nie ma. tongue_out
                      • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:58
                        Czyli jak widać ludzie mają mleko lub nie mają, tamci mogli mieć. Od razu uprzedzam, mogli też nie mieć big_grin
                        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:59
                          milva24 napisała:

                          > Czyli jak widać ludzie mają mleko lub nie mają, tamci mogli mieć. Od razu uprze
                          > dzam, mogli też nie mieć big_grin

                          Ale mogli nie wpaść na to, że mogą je dać.
                          • milva24 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:06
                            Przyznaję, mogli nie wpaść.
                            • ponis1990 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:50
                              nie mogą dać krowiego, jeśli dzieciak dostaje preparat mlekozastepczy ;p
                          • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:47
                            probowałam kiedys, dziecko czuje róznice i nie wypije. moze ich tez?
                            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:52
                              To trzeba bylo o tym pomyslec wczesniej, a nie najpierw przebimbac czas na wypoczynku, a potem po nocach drzec gebe ze jak to nie ma ich mleka. No nie ma. Bedzie rano. Nie, to nie moja wina ze panstwa dziecko bedzie glodne.
                              • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:20
                                Gdyby przyszli o 18.00 mleka też by przecież nie było skoro dostawa ma być ranowink
                                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:38
                                  Ale o 18 czynne byly takze inne apteki oraz sklepy. Mieliby wybor.
                      • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:59
                        taki-sobie-nick napisała:

                        >
                        > > A poza tym krowy nie mam ale mleko w lodówce zawsze jest.
                        >
                        > No i co z tego? U mnie nie ma. tongue_out

                        Ty nie masz dzieci.
              • grrru Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:03
                11-miesięczne to przecież już je sporo rzeczy poza mlekiem i może do rana wytrzymać, w czym problem?
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:42
                  Bo dziecko jak nie dostanie butli to bedzie plakac i sie nie wyspia big_grin Serio, tak mi powiedzieli. I to TEZ bedzie moja wina big_grin
                  • grrru Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:44
                    Niech dadzą szmatkę zamoczoną w spirytusie big_grin
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 14:04
                      Ciekawe jak by krzyczeli gdybym im to zaproponowala wink
                  • taki-sobie-nick Na niewyspanie trzeba im było 11.08.18, 22:21
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > Bo dziecko jak nie dostanie butli to bedzie plakac i sie nie wyspia big_grin Serio,
                    > tak mi powiedzieli. I to TEZ bedzie moja wina big_grin

                    zaproponować zatyczki do uszu. Serio mówili o twojej winie?
                    >
                  • katja.katja Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 13:21
                    Trzeba było im zaproponować Valerin Sen, ech nie masz duszy biznesmenki big_grin
      • solejrolia Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 01:49
        werdipurke napisał(a):

        > o patrz, i tym sposobem wiem kim jestes!ha!


        O , to był ktoś na tym forum, kto nie wiedział czym zajmuje sie dziennik...ha.
        • lady-z-gaga Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:43
          <O , to był ktoś na tym forum, kto nie wiedział czym zajmuje sie dziennik...ha

          ja
          co w tym dziwnego?
      • lily_evans11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:08
        Werdi, dziennik niejeden raz pisała o aptece. Czy Ty też fiszki na forumki prowadzisz? big_grin
        • werdipurke Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 15:58
          chodzi o to ze ua znam te sytuacje z tej drugiej strony
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 17:56
            To juz wiem na pewno ze sciemniasz smile
            • werdipurke Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:44
              nie sciemniam, wiem kto szukal tego mleka i wktorej aptece i kilka razy tam bylam i Cie zapamietalam
              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:46
                werdipurke napisał(a):

                > nie sciemniam, wiem kto szukal tego mleka i wktorej aptece i kilka razy tam byl
                > am i Cie zapamietalam

                Fantastyczne. Ja tam w kółko chodzę do dwóch aptek i nie rozpoznałabym na ulicy żadnej z farmaceutek.
                • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:51
                  Werdipurke, a jak ta sytuacja wyglądała od drugiej strony? Serio pytam, bo tak rzadko można poznać wersję drugiej strony... (Chyba tylko dwa razy, jak sięgam pamięcią. W obu przypadkach męzowie się odezwali...)
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 00:15
                    Poczekaj poczekaj poczekaj... smile
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 00:00
                To zadzwon do tego kogos kto szukał mleka i znajdz niescislosc w mojej historii big_grin daj znać jak będziesz wiedziala, ja wysle prawdziwa niescislosc do wybranej forumki na priv (nie napisze do ktorej, zeby Cie nie kusilo sie dogadywac) i ona dokona weryfikacji, wklejajac pod Twoja wersja historii mojego priva z nieścisłościa. Niescislosc jest latwiutka do wykazania, nie zmienia tresci i sensu historii.
                Dzialaj.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 00:22
                  Przy czym nie nalegam zebys dzwonila teraz, mozemy się umówić na jutro albo i na poniedzialek. Po prostu daj znac kiedy będziesz miala niescislosc.
                  • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:46
                    Gdybym to ja byla na miejscu dziewczyny ktora cie rozpoznala rozwiesilabym wydrukowany ten watek w tej twojej wiosce wszedzie gdzie sie da . Serio . I nie dlatego ze mleka nie bylo ze powinnas za to uznac swoja wine itd. Ale ogolnie za twoj stosunek do ludzi i twojej pracy.
                    • lady-z-gaga Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 07:54
                      Wydrukuj swoje wątki o paczkach i rozwieś na własnym osiedlu. Też będzie ładnie.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 08:09
                        Oj, tak, bedzie slicznie. I o tych dzieciach co im Jolka miala dokumentacje medyczna tlumaczyc.
                        W licytowaniu sie na podejście do ludzi masz jolus słabe karty...
                        • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 17:44
                          Ja nie jestem punktem uslugowym i nie zarabiam kasy na nikim. Nie musze sie cieszyc ani dobra opinia ani zaufaniem. W twoim przypadku powinno to byc istotne dla ciebie.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:08
                            Masz pracowników. Zaproponuj im taki uklad.
                          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:39
                            Apteka to tez nie jest punkt usługowy, a specyficzny handlowy.
                            Jeśli z biznesu masz jakieś pieniądze to na kimś zarabiasz. Kolejne słowa to już nawet bez komentarza
                    • milva24 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:54
                      Wiesz co jolu? Ty to akurat nie masz co w innych rzucać kamieniem bo sama dużo bardziej nawywijałaś. Przeprosiłaś tych ludzi, których wystawiłaś?
              • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:37
                Ale numer.
              • morekac Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:23
                werdipurke napisał(a):

                > nie sciemniam, wiem kto szukal tego mleka i wktorej aptece i kilka razy tam byl
                > am i Cie zapamietalam

                Myślisz, że wśród 400 tys rodziców nieco starszych niemowląt znalała się tylko jedna beztroska para rodziców?
    • krejzimama Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:23
      Opchniesz mi cloranxen bez recepty? Czeka mnie tydzien w Polsce i mam stany lękowe.
      • princesswhitewolf Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:39
        ??? no to po co sie meczyc i jezdzic do Polski jesli cie to stresuje?
        • semihora Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:04
          To jak z horrorami. Ludzie się boją, ale oglądają.
    • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:35
      Mleko może się wysypać, może okazać się, że ktoś jadąc do domu zapomniał kupić, matka trafiła do szpitala i nie może karmić.
      Tylko czemu Cię to bulwersuje, a nie cieszy? Przecież na tym zarabiasz. To tak jakby właściciel całonocnego monopolowego wkurzał się, że w nocy przychodzą zamiast w dzień pójść gdzie indziej😉
      • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:38
        Pewnie o to chodzi, że obrażeni byli.
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:45
          Tja. I o to ze probuja mnie obarczac wina za to ze ich dziecko bedzie glodne. Tak samo jak dziewcze ktore - po odmowie wydania bez recepty antykoncepcji dostepnej na recepte - oświadczyło ze "to bedzie pani wina jak zajde w ciaze" smile
          • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:50
            Nie śmiej się, a jak Cię o alimenty pozwie?
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:53
              Zazadam testów na rodzicielstwo! wink
              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:54
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > Zazadam testów na rodzicielstwo! wink

                Macierzyństwo chyba?
                • semihora Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:06
                  Matka też rodzic chyba?
                  • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:08
                    Matka ewidentnie rodzic (źle ujęłam kwestię), ale wyobraź sobie testy na macierzyństwo.
          • katja.katja Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:54
            Wtedy trzeba było pokazać jej półkę z prezerwatywami smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:41
        Jakby było cos z tego tobym sie nie bulwersowala. Podobnie jak czasem przyjmuje różne tlumaczenia czemu komuś zabraklo lekow. Ale jak ktos sam mi mowi ze "nie kupilismy dziecku mleka wczesniej bo bylismy nad jeziorem i sie nam nie chcialo wracac" to sorry, ale ma jakieś nie halo priorytety.
        • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:48
          Ale to jest jakiś powód. Kończy nam się mleko, ok to wracając zatrzymamy się w nocnej aptece i kupimy.
          • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:03
            No dobra, ale chodzi chyba o to
            ... jeszcze obrazeni ze nie maja wyboru mlek ....

            Zakładam, że jeden rodzaj mleka był. (Dziennik, był?)

            To, że nie ma wyboru zależy od tego, ile mlek zwykłych sprzedaje się w aptece. Jeżeli duzo - to wtedy wybór jest. Jeżeli rzadko - trudno, żeby wybór był ogromny...Zazwyczaj jednak mm obecnie kupuje się gdzie indziej...


            Chociaż, przyznam, że podwojne chodzenie do apteki irytuje mnie niezmiernie. Najpierw zanieść receptę, potem po leki, jak hurtownia je dowiezie. Zwłaszcza, gdy człowiek chory i zaległby w łóżku, a nie ma nikogo w okolicy, kto by pomógł. (Tak, zdarzają się takie sytuacje!)
            I choć rozumiem dlaczego tak jest - nie ukrywam, irytuje mnie to...
            • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:04
              Takie luźne nawiązanie do wyboru mlek...
              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:14
                Ja to robię regularnie. Dawno się nie zdarzyło, żeby apteka miała na składzie wszystko, co widnieje na moich receptach.

                Na fali narzekania na płatne lekarki: a ostatnia to mi precyzyjnie wypisała dawki tylko na miesiąc, żebym szybko musiała wykupić wizytę u koleżanki. Ale ja mam zapas. Inne koleżanki zapisały mi go wcześniej. tongue_out
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:10
              Byly dwa preparaty. Nie odpowiadaly.
              • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:21
                Ha!
          • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:10
            I ok, ale to wówczas bierzmy buźkę w kubeł i nie narzekajmy, że nie takie, że cena za wysoka i w ogóle dlaczego tylko jednej firmy, a my wolimy innej. Bo to MY ustaliliśmy, że wolimy moczyć tyłki w jeziorku mając w tychże czy mleko dla dziecka będzie czy nie.
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:11
              Otóż to. Priorytety.
            • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:15
              panna.ze.dworku napisała:

              > I ok, ale to wówczas bierzmy buźkę w kubeł i nie narzekajmy, że nie takie, że c
              > ena za wysoka i w ogóle dlaczego tylko jednej firmy, a my wolimy innej. Bo to M
              > Y ustaliliśmy, że wolimy moczyć tyłki w jeziorku

              W okolicy jeziorka nie było lekarza? No dobrze, może było bardzo odludne...
            • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:17
              Nie mieści mi się w głowie sytuacja, ze aptekarz egzaminuje dlaczego o północy i ktoś grzecznie odpowiada.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:22
                Nie egzaminowalam. Sami powiedzieli.
              • kochamruskieileniwe Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:25
                ale to zdaje się sami rodzice, nie pytani, przyznali się dlaczego nie mają mleka...

                Dziennik 23:41
                ...Ale jak ktos sam mi mowi ze "nie kupilismy dziecku mleka wczesniej bo bylismy nad jeziorem i sie nam nie chcialo wracac".....
            • lodomeria Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:32
              Trzymajcie mnie wszyscy święci pańscy! XXI wiek, środek Europy, apteka na aptece i nie mogę założyć, że mogę sobie miło spędzać czas nad jeziorem, bo pani aptekarka uważa, że powinnam robić wszystko tak, jak ona by zrobiła?
              • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:58
                Na to wyglada ten watek prxyprawil mnie o dreszcze w zyciu nie pomyslalam ze jak ide do apteki po np. Krem a nie lek na recepte np. 1 w nocy ktos kto mnie obsluguje moze sobie o mnie pomyslec jak autorka.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:06
                Alez mozesz. Tylko potem nie miej pretensji jak nie dostaniesz tego co chcesz, bo jest juz po prostu za pozno i tego czego chcesz po prostu NIE MA. I nie zwalaj odpowiedzialnosci za to na mnie.
              • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:39
                Ależ możesz. Tylko nie strzelaj fochów, że pani aptekarka nie ma takiego akurat mleka jak ty sobie życzysz podawać dziubdziusiowi, albo że oczekuje, iż chcąc wykupić lek na receptę będziesz tą receptę miała przy tyłku, a nie "dostarczysz kiedyś tam". Co w tym niezrozumiałego? Bo ja nie odczytałam że aptekarka - wątkodawczyni usiłuje innym "narzucać" co powinni robić czy tez jak powinni spędzać czas. Tylko oczekuje, że konsekwencje swoich wyborów - klient weźmie "na klatę", a nie będzie miał DO NIEJ wątów!
                No, ale ty zapewne z tych co to skoro sklep jest otwarty do 21:30 to wpadasz o 21:28 i MUSISZ łazić wzdłóż regałów jakbyś złota szukała co najmniej pół godziny - bo masz prawo. I masz w tyłku, że ekspedientka, która nie może cię nazwać tępą dzidą musi stać i czekać, aż łaskawie wybierzesz najładniejszy bochenek chleba, pomedytujesz czy mleko lepsze łaciate czy mlekovity, czy serek zwykły czy light, i jeszcze wysłuchać twoich fochów, że szczypiorek podwiędnięty, a w ogóle jakim prawem ona już śmie myć podłogę, skoro wielce łaskawa pani jeszcze ma życzenie zakupy robić.. A w ogóle to w "twoim" sklepie jest lepiej, taniej i większy wybór, tylko zamknięty od 19:00... uncertain
                • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:27
                  Alez oczywiscie ze chce narzucac . Co znaczy pretensja ze ktos nie kupil wczesniej mleka? Powinien kupic wczesniej
                  I nie zawracsc jej tylka.
                  • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:35
                    Nie, Jolu. Wystarczy czytać ze zrozumieniem. Jaśniepaństwo strzelili focha, bo w aptece nie było tego co oni chcieli. Były preparaty dla dzieci - ale nie takie jak oni chcieli. I SAMI wystosowali pretensje, że nie ma tego co chcą, a wcześniej do marketu im się dupska ruszyć nie chciało, bo woleli siedzieć nad jeziorem. GDYBY jaśniepaństwo nie mięli pretensji, że to WINA aptekarki, że ich dziecko nie dostanie butli i będzie ryczeć pół nocy - zapewne w ogóle nie byłoby wątku. Gdyby po prostu weszli, zapytali "Jest mleko X? Nie ma? Szkoda, dziękujemy, dobranoc" - nikt by nie wnikał czemu nie kupili wcześniej.
                    • iwoniaw Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:09
                      Gdyby po prostu weszli, zapytali "Jest mleko X? Nie ma? Szkoda, dziękujemy
                      > , dobranoc" - nikt by nie wnikał czemu nie kupili wcześniej.


                      Doprawdy? Już w poście startowym autorka zastanawia się nad stopniem "obluzowania w głowie" ludzi, którzy wcześniej się nie zorientowali, że nie mają mleka dla dziecka. Dalej jest tylko "weselej" - "łażą jej po nocy" bezczelnie chcąc kupić pojemnik na mocz czy inne artykuły jak najbardziej dostępne...
                      • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:56
                        Doprawdy. Sądzę, że jeśli wątkodawczyni jest aptekarką - to nie raz i nie dwa miała sytuacje, że ktoś wpadał po jakąś duperelkę. I jakoś nie zakładała wątku, że trzeba mieć "obluzowane w głowie" żeby lecieć po salicyl czy tam inne waciki. Tu, jak sądzę, impulsem do założenia wątku był fakt, że jaśniepaństwo zaprezentowali fochy i pretensje, że to JEJ wina iż nie mogą u niej kupić tego mleka, które chcą i że to JEJ wina iż ich dzieciątko nie dostanie butli. Zapewne również jej wina, iż wcześniej żadnemu do pustego łba nie przyszło, że można wcześniej zaopatrzyć się w odpowiednie preparaty, albo tez skrócić moczenie dupska nad jeziorem i załatwić sprawunki mając większy wybór możliwych miejsc niż całodobowa apteka.
                        I tak, zaskoczę cię: w niektórych aptekach nie tylko nie można kupić bebiko czy nan mleka - ale nie dostaniesz tez zwykłych podpasek! No, bywa. I co?
                        Czy uważałabyś że prezentuję ok postawę, gdybym wpadłszy do nocnej apteki zrobiła farmaceutce scenę fochów i pretensji, bo ona ma na stanie tylko teenę, a ja używam alwaysów? No a wcześniej nie mogłam podjechać do sklepu, bo MUSIAŁABYM skrócić pobyt nad jeziorem a mi się nie chciało! No, sorry, ale średnio rozgarnięty, dorosły człowiek myślą potrafi wybiec w odległą przyszłość "do następnego dnia". I wie, że mając malucha MUSI mieć w domu zapas tego, co dziecku potrzebne. Tak jak przeciętna, dorosła kobieta WIE, że musi miec w domu podpaski. No i ok, może się zdarzyć, że akurat "wyjdą", że się nie zauważy, że końcówka, a potrzeba. Ale wówczas, skoro to WŁASNE gapiostwo jest powodem kłopotów - nie oskarża się nikogo, nie awanturuje ani nie wybrzydza. No, skończyły mi się podpaski, nie pomyślałam, nie ma - lecę do całodobowej apteki. Nie ma "moich"? No, trudno, biorę jakie są, jedną paczkę, aby "odpękać" problem - a w dzień pójdę do sklepu i kupię takie jak lubię i jak używam zawsze. Proste? A tu jaśniepaństwo sami "dali ciała" nie zadbawszy wcześniej o odpowiednie zaopatrzenie, po czym jak ostatni debile do farmaceutki wyskoczyli z fochami, że nie ma tego co oni zawsze kupują (były INNE preparaty mm dla dzieci - tylko nie takie jak oni chcą!) i zarzutami, że to JEJ (aptekarki!) wina, że ich dziubdziuś butelki nie dostanie...
      • amsterdama Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:46
        Zarabia czy nie zarabia.... Praca w nocy nie cieszy, jest niefizjologiczna. Dyżury nocne powinny zaopatrywać przypadki nagłe, nie "beztroskie".
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:47
          No dokladnie.
          Pieniadze to nie wszystko.
          • anagat1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:06
            Tez sie zgadzam ..ale nie zrozumie ten, kto na nocki nie pracuje. Mi sie na dyzurze zdarzyla pacjentka, ktora o 3 w nocy wezwala ambulans, bo obudzil ja niepokoj. A ona w 12 tc . Przywieziono ja na ginekologie, na ktorej to o 4 w nocy zazadala okreslenia plci dziecka w USG.
            • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:18
              Ale karygodne jest wzywanie karetki bez powodu i pora dnia nie ma tu znaczenia.
              • kota_marcowa Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:40
                Oczywiście, ale w środku nocy, kiedy wszyscy są zmęczenie bardziej wqwia tongue_out
        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:48
          amsterdama napisała:

          > Zarabia czy nie zarabia.... Praca w nocy nie cieszy, jest niefizjologiczna. Dyż
          > ury nocne powinny zaopatrywać przypadki nagłe, nie "beztroskie".

          Sugerujesz odganiać resztę od okienka czy jak?
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:51
            Edukowac. Skoro mozna edukowac ze karetki sie do byle czego nie wzywa, to mozna tez edukowac ze do apteki w nocy sie po byle co nie idzie.
            • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:54
              DlaCzego zdecydowałaś się prowadzić sprzedaż w nocy?
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:59
                Nikt sie mnie o zdanie nie pytal. Zgodnie z przepisem z czasow PRLu i panstwowych Cefarmow apteki maja pelnic dyzury nocne.
                • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:02
                  Wskazane przez państwo? Chciałabym całodobową aptekę blisko, jak zmusić wlascicieli?
                • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:23
                  Niezupełnie
                  Możesz zrezygnować z dyżurów
                  Pisząc pismo do odpowiedniej instytucji
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:43
                    Pisalismy. Odpowiednia instytucja odpisuje zawsze to samo.
                    • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:08
                      To znaczy ze zle argumentujesz
                      Tak jak pisalas-w sąsiedniej wsi apteka nie pracuje (Bo Ty pracujesz)
                      Czyli można.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:17
                        To jest raczej "łaska" powiatu ze tam nie pracuja. Jak pytalam to twierdzą ze nie moga zmuszac do dyżurów jedynej apteki w miejscowości. Co prawda z przepisow wprost to nie wynika ale tak twierdza. My mamy dyzurowac bo - jak to pan radny stwierdził - "a co to jest jedna nocka co piec dni".
                        • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:31
                          Daj spokój
                          Zastanów się nad tym co sama piszesz"nie mogą zmusic","łaska "
                          O takie rzeczy się nie pyta.Pisze się pisma z odpowiednią argumentacją Wątpię,abys taką odpowiedz uzyskala pisemnie z powiatu
                          Pasuje wam _to dyzurujecie.To wszystko
                          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:42
                            Podpowiedz prosze co jest odpowiednia argumentacja w takim razie?
                            Braki personelu? - "prosze zatrudnic dodatkowe osoby". Brak możliwości finansowych? - "czynnik ekonomiczny nie jest brany pod uwage". Bezsens dyzurow calonocnych z propozycja np rotacyjnego przedluzenia pracy aptek do polnocy? - "to rozwiązanie nie pokryje zapotrzebowania ludnosci" (i niewazne wszystkie wydruki i zestawienia że struktura obslugi nocnej, ktore jasno wykazuja ze powazne sprawy sa szczatkowe). Nic innego mi do glowy nie przychodzi.
                            • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:24
                              Mam pytanie
                              1 W jaki sposób apteka we wsi obok nie dyzuruje?
                              2 Jakie uzyskałas odpowiedzi po pisemnym wyslaniu zapytania do powiatu?
                              3 czy z tymi odpowiedziami zwróciłas się do oia?
                              Sama napisałaś że w powiecie uzyskała informację.,że nie mogą cię zmusic
                              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:05
                                1. Juz pisalam.
                                2. Takie jak pisalam.
                                3. Zwrocilam sie, OIA zaopiniowalo uchwale powiatu negatywnie, ale poniewaz opinia OIA nie jest dla powiatu wiazaca - powiat uchwalił to co chcial smile
                                • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:27
                                  Nie wydając się w szczegóły -nie wierzę
                                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:34
                                    Trudno smile
                            • taki-sobie-nick Skoro unia1 wie lepiej 11.08.18, 22:11
                              może sama to załatwi?

                              "Czynnik ekonomiczny nie jest brany pod uwagę" - dobijające.
                • mari.sol Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:48
                  W moim powiecie żadna apteka nie dyżuruje w nocy. Od kilku lat trwa o to spór aptekarzy i radnych powiatowych. Niestety do najbliższej apteki dostępnej w nocy mieszkańcy mojego powiatu mają nawet 50 km.
            • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:55
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Edukowac. Skoro mozna edukowac ze karetki sie do byle czego nie wzywa, to mozna
              > tez edukowac ze do apteki w nocy sie po byle co nie idzie.

              No ale i tak tam siedzisz, nie? Czy masz możliwość pospania sobie?
            • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:57
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Edukowac. Skoro mozna edukowac ze karetki sie do byle czego nie wzywa

              No to edukuj.

              Ktoś tu proponował edukację matek latających z dziećmi - żeby latały tylko w przypadku konieczności.

              Zaraz wszystkie oznajmiły, że KONIECZNOŚCIĄ jest fakt, że chce im się leżeć na Malediwach w tym sezonie. tongue_out

              Analogicznie każdy sobie wytłumaczy, że jego mleko to nie jest byle co.
            • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:15
              Nie rozumiem, przeciez nie wyciagali cie z lozka po polnocy zebys im apteke otworzyla tylko juz tam i tak siedzialas i parzylas buca, to co za problem ze ktos tam przyszedl po pie...?
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:45
                No wlasnie w tym. Dyzur nony nie jest od kupowania pie...
                • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:55
                  No dobrze ale dlaczego? Jest to gdzues napisane? Jest jakas lista rzeczy ktore wypada kupic podczas dyzuru, przy zalozeniu, ze z twojej strony to dokladnie na jedno wychodzi czy sprzedasz bandaz czy mleko? Ja szczerze orientujac sie ze nie mam na wieczor mleka a mam rozlozony majdan z malym dzieckiem nad jeziorem zrobilabym dokladnie to damo. Zastanowilabym sie czy jest gdzies szansa kupic w drodze powrotnej, sprawdzilabym w sieci gdzie sa otwarte o tej porze sklepy/apteki i tyle. Czy w nocy do supermarketu 24/7 tez moge przyjsc tylko po awaryjne produkty, czy moge kupic flaszke lub czekolade?
                  • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:57
                    I czy jestes tak przy okazji zwolenniczka niehandlowych niedziel? Bo zdaje sie ze dla ematki zakaz handlu to zamach na prawa czlowieka, bo nikt nie bedzie za nia decydowal kiedy ona ma robic zakupy.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:05
                      Nie bylam zwolenniczka zakazu handlu, ale przyzwyczailam sie i nie przeszkadzają mi one.
                      • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:11
                        Nie pytam czy sie przyzwyczailas tylko czy tez uwazasz prawo donkupienia serka 7 dni w tygodniu za cos do czeho ludzie maja prawo, czy tez uwazasz ze jak ktis nieckupil serka w piatek to ma obluzowane deski w glowie.
                        • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:23
                          Jej przypadek jest akurat bliższy temu, gdzie komuś ustawowo nakazuje się zamykać sklep w dni przynoszące zyski, bo ona musi otwierać, kiedy zyski są najmniejsze.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:03
                    A gdyby w aptece nie bylo mleka, to co bys zrobila?
                    Bo zasadniczo o tym jest temat.
                    Rodzice sa lokalni. Wiedza jakie sa tu warunki - wiedza ze w nocy rotacyjnie pracuja pojedyncze apteki, wiedza ze najbliższy sklep calodobowy jest kilkadziesiat kilometrow dalej w innym miescie, a najdluzej czynna Biedronka zamyka sie o 21. Nie wpadli na to ze ich mleka moze po prostu nie byc? Co by wtedy dali dziecku? I dlaczego o swoj brak zapobiegliwosci obwiniaja mnie?
                    • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:09
                      Zakladam, ze informacja o dyzurnych aptekach danego dnia jest w internecie. Zakladam ze skoro regularnie kupuje mleko to wiem w jakich placowkach mozna je dostac i skoro wiem ze w aptekach bywa oraz ze z internetu wynika ze mam apteke calodobowa czynna akurat po drodze to zakladam ze problem jest rozwiazany.
                • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:55
                  Chyba musisz mi to wyjaśnić. Dyżur jest przykrym obowiązkiem, bo się nie zarabia. A jak przychodzą ludzie po „pie...” to też źle. Naprawdę na tych pie typu mleko, kremik avene czy dezodorant vichy nie masz zysku, nawet takiego dla którego warto podejść do kasy?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:58
                    Dla jasnosci - tu prowincja. Tu sie kremiki Avene sprowadza na zamowienie, a Vichy jest dla najbogatszych na wiosce. Jesli sprzedaje kremik to jest to przeważnie cos za gora kilkanaście zlotych.
                    W temacie bulwersuje mnie nie to ze przyszli po mleko, ale to ze na mnie wrzeszczeli. Mimo iz bylo to ich zaniedbanie.
                    A co do kosztow - srednio po dyzurze mam w kasie 200zl. W kasie, nie w kieszeni. Liczac z tego srednia apteczna marze wysokosci 20% - mam z tego srednio 40zl (minus koszty, ale pominmy je). 40 zl za 12 godzin pracy. Wychodzi 3,30 za godzinę. Uwazasz ze mi sie oplaca? Ktorakolwiek z was zarwalaby noc za 3,30 za godzine?...
                    Liczac w druga strone - godzina pracy magistra farmacji jest wyceniana srednio na 30zl netto. Praca nocna, czyli dodatek 20%, razy 12 godzin, wychodzi ze za dyzur farmaceuta powinien dostac 430zl. Tyle powinnam dostac za 12 godzin mojej nocnej pracy. Pomijajac znow dla uproszczenia koszty i zakladajac 20% sredniej marzy - zebym zarobila na siebie, na swoja prace, z dyzuru musialabym miec w kasie ponad 2000zl. To niemozliwe. Nieosiagalne.
                    Jesli komus nie w smak godzinna stawka farmaceuty to niech sobie policzy zakladajac najnizsza stawke godzinowa. W dalszym ciagu sie nie oplaca.
                    • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:19
                      Tak to sobie może kalkulować Twój pracownik. Ty prowadzisz firmę, masz dni i godziny, gdzie zarabiasz tyle, że tylko pozazdrościć i takie, gdzie jesteś na minusie.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:33
                        Ja tez tak musze kalkulowac jesli chce utrzymac firme. Jakby mi sie oplacalo pracowac w nocy - pracowalabym. Ale mi sie nie oplaca. Wiec nie dziw sie ze mnie wkrówia to ze jestem zmuszana.
                        Poza tym - nocnej pracy wymaga ode mnie powiat. To powiat jest zobowiazany do zabezpieczenia potrzeb ludzkosci. Jesli powiat chce zebym wypelniala jego obowiazki - niech mi za to zaplaci. To chyba logiczne.
        • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:53
          Nie mam pojęcia dlaczego klienci tłumaczyli się dlaczego im mleko/ krem do pupy/ witaminy są potrzebne w nocy. Jeśli już ktoś decyduje się otworzyć punkt z nocnym dyżurem to chyba z nastawieniem, że im więcej sprzedam i zarobię tym lepiej.
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:56
            Na dyzurze nocnym sie nie zarabia, a wylacznie traci. Musialoby na niego przyjsc 200 osob w ciagu 12 godzin zeby to sie w miare wyrownalo. Przychodzi srednio 5-7, z czego moze 2-3 maja jakis naprawde powod do przyjścia w stylu recepta z nocnej opieki lekarskiej. Cala reszta to albo bezmyslnosc, albo proby naciagniecia.
            • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:00
              To po co prowadzisz? Chyba nie ma przymusu. Poważnie pytam.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:08
                Poważnie odpowiadam - jest przymus.
                Wiesz ze według idiotycznych przepisow godziny pracy aptek sa regulowane przez uchwaly np rady powiatu? I zgodnie z tym rada powiatu uchwala rozklad dyżurów nocnych aptek na swoim terenie i potem rozsyla aptekom. Do wiadomosci. Nawet nie do akceptacji.
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:19
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > Poważnie odpowiadam - jest przymus.
                  > Wiesz ze według idiotycznych przepisow godziny pracy aptek sa regulowane przez
                  > uchwaly np rady powiatu? I zgodnie z tym rada powiatu uchwala rozklad dyżurów n
                  > ocnych aptek na swoim terenie

                  Gdzie ty pracujesz?

                  Znane mi apteki nocne mają dyżury codziennie, a pozostałe wcale. Polska, Warszawa.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:21
                    Na prowincji.
                    • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:23
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > Na prowincji.

                      Bez urazy, myślałam, że może w innym państwie...

                      Nie ma prowincji, są tylko nieduże miasta.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:24
                        A potem sa mniejsze miasta.
                        A potem jest prowincja.
                        Welcome! smile
                        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:27
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          > A potem sa mniejsze miasta.
                          > A potem jest prowincja.

                          Nie, potem są wsie. tongue_out

                          A ty piszesz, że pracujesz w mieście. Niedużym. tongue_out
                  • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:47
                    Dokladnie
                • lodomeria Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:39
                  Czyli tak, jak państwo uchwala przepisy chroniące przed konkurencją, to dobrze, to wtedy fajnie być w zrzeszonym lobbującym i w ogóle. Ale jak trzeba stanąć na wysokości zadania i przyjąć konsekwencje wybranego przez siebie fachu, to regulacje są be.

                  W klauzulę sumienia sobie wpisz, że aptekę masz tylko po to, żeby zarabiać, a nie po to, żeby ludziom homeopatii odradzać, suplementów nie wciskać, a już tym bardziej nie po to, żeby o północy lek na rozwolnienienie sprzedać, bo przecież dlaczego nie ma w apteczce jak mu się zapadać na takie przypadlości.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:14
                    Nie zrozumialas o czym pisze.
            • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:29
              Ale na czym niby tak tracisz, skoro stoisz za ladą jako właścicielka...?
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:41
                Na wlasnym zdrowiu? Na własnej darmowej pracy? Sadzisz ze właściciela firmy mozna zmuszac do pracy za darmo w wymiarze przekraczajacym norme i w godzinach przekraczających normę?...
                • little_fish Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:59
                  No ale skoro powiat cię zmusza to stoisz za ladą i tak. Straty masz, że tak powiem "za samo stanie". Jak przyjdzie ktoś po lek ratujący życie czy zdrowie z nocnego dyżuru, a potem przyjdzie pani po krem na zmarszczki i ojciec po mleko, to nie tracisz bardziej. A nawet mniej. Bo coś tam na tym kremie i mleku chyba zarabiasz?
                • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:36
                  No nie na darmowej, jako właścicielka sporo na tej aptece zarabiasz, a że trzeba czasem i w nocy - cóż, koszty... Ja wiem, że najlepiej, żeby przyszło 200 osób, płacąc 36zl zamiast 18 za syropek dla dziecka (a to już przykład z mojej lokalnej apteki pełniącej dyżury, otwarta świątek-piątek, ale narzut mają podwójny) , ale cóż... Natomiast nie wmawiaj nam, że na tym tracisz.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:01
                    Rozumiem ze gdybys prowadzila dzialalnosc, jakos tam dochodowa, i przyszedl do Ciebie przedstawiciel panstwa i powiedział "skoro pani zarabia na tej dzialalnosci to teraz będzie pani szesc razy w miesiącu pracowala przez 12 godzin za darmo dla nas, bo my tak chcemy" - tobys sie radosnie zgodziła?
                    • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:11
                      To czy za darmo w dużej części zależy od Ciebie. Nikt Ci w tym czasie, z urzędu, nie zabrania zarabiać, choć oczywiście to pewnie trudne. Jeśli będziesz miała, jako jedyna w okolicy w nocy, asortyment przydatnych ludziom rzeczy to przyjadą, może nie tłumy, ale pieniądze zostawią.
                      W sytuacji, kiedy za prawo prowadzenia działalności są nie tylko aptekarze. Adwokaci, tłumacze przysięgli, różni specjaliści muszą odrabiać „pańszczyznę”
                    • turzyca Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 13:02
                      Nagle przyszedł? Czy raczej "gdy otwierałaś biznes, który sprzedaje bardzo reglamentowane dobra, dowiedziałaś się, że będziesz musiała oferować sprzedaż tych dóbr przez całą noc, raz na x nocy, gdzie x jest liczbą biznesów tego typu w powiecie"? Common, dyżury aptek są od zawsze.
                • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:59
                  Ale gdyby oni nie przyszli po mleko to I TAK bys tam siedziala i tracila zdrowie, wiec o co cho?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:21
                    O to ze darli na mnie gebe, mowiac kolokwialnie. O tym jest temat.
                    • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:25
                      Nie tak to przedstawiłaś, oni przyszli w nocy, bo za długo moczyło tyłki w jeziorzewink
                    • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:30
                      No właśnie nie tylko. Bo oprócz słusznych pretensji do państwa o to, że byli niegrzeczni, wysłał Ci się żal, że musisz za darmo w nocy dyżurować, a w dodatku ludzie przyłażą po pierdoły. Gdybyś tej kwestii nie poruszyła, wątek zapewne skupiłby się na temacie mleka.
            • asia_i_p Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:53
              5 minut od domu mam aptekę całodobową. Pracują w trybie 24/7, bez problemu sprzedadzą ibuprom o północy. Myślałam, że to im się opłaca. Dlaczego to robią, jeżeli to są same straty? I to nie jest duże miasto, 12-tysięczne.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:14
                Nie wiem czemu. Raczej nie dla zysku, a dla renomy. Licza na to ze wyrobia sobie opinie "tu maja zawsze otwarte" i pacjenci beda niejako automatycznie jechac do nich. Co sie nie sprawdza w praktyce, bo badania rynkowe wykazaly ze ludzie z reguly po leki stałe ida do "swoich" aptek, a po leki "dorazne" tam gdzie maja najblizej. W efekcie jedyne co zyskuje taka apteka to troche ruchu w nocy i w swieta, co w dalszym ciągu jak sadze nie rekompensuje im kosztow. Ale do tego trzeba dojrzec. Tez kiedys mielismy pomysl o przeksztalceniu sie w calodobówke, kalkulacja ekonomiczna jednak wykazala niezbicie ze to sie nie wyrowna.
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:22
                  dziennik-niecodziennik napisała:

                  > Nie wiem czemu. Raczej nie dla zysku, a dla renomy. Licza na to ze wyrobia sobi
                  > e opinie "tu maja zawsze otwarte" i pacjenci beda niejako automatycznie jechac
                  > do nich.

                  Jedna znana mi całodobówka jest w dość istotnym punkcie, więc mogą do niej jechać z różnych dzielnic (i faktycznie w nocy bywa mikrokolejka), ale druga?

                  A też przy niej bywa mikrokolejka.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:25
                    No ale pisze ze nie wiem. Jak ktos ma fantazje wyrzucac swoje pieniądze to niech wyrzuca, nic mi do tego.
                    • kota_marcowa Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:00
                      Może to kwestia wielkości miasta. Ja mieszkam w dużym. Z opieki nocnej korzystają tabuny ludzi, bo również wszystkie okoliczne wiochy. Są u nas 2 zawsze otwarte apteki. Są również apteki pełniące przymusowe dyżury, nikt kogo znam, nie wie która ma akurat dyżur i nawet nie sprawdza, tylko od razu walą do jednej z otwartych zawsze. Plus pacjenci z SORów, plus ci w nagłej potrzebie (lek na sraczkę, przeciwgorączkowy itp wink ) Jakiś tam ruch mają.
                • asia_i_p Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 18:34
                  Chyba jednak trochę działa.
                  Niejako z wdzięczności, że są zawsze otwarci, chodzę prawie wyłącznie do nich. Nawet nie porównuję cen z innymi aptekami.
              • mamolka1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:15
                Ale to jest inna sytuacja - to apteka całodobowa z założenia.
                Dziennik prowadzi aptekę czynną np. 7- 18 a później ma dyżur nocny z założenia służący do przypadków nagłych. Czyli raczej dla tych z sorów, nocnych wizyt lekarskich itp. a nie dla "zapomniałam bebiko, masz apteko mieć".
                Swoją drogą irytuje mnie trochę traktowanie apteki jak sklepu ( częściowo aptekarze sami sobie winni ) i kupujących jak klientów - moja mama zawsze mówiła, że w aptece nie ma klientów - są pacjenci
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:18
                  U mnie tez sa pacjenci smile Ta sama szkola widze smile
                  • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 08:44
                    A masz w aptece nie-leki? Soki, kremy, podpaski? To masz też klientów. Wycofaj z asortymentu wszystkie nie-leki i nikt w nocy po krem nie przyjdzie.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:22
                Ps. Ibuprom tez Ci sprzedam.
                • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:53
                  A potem obrobie du... na forum bo po ibuprom moglas pojechac na cpn haha
      • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:51
        Bo ona u kogos pracuje i musi wstac jak klient przychodzi, gdyby to byla jej apteka ten watek by nie owstal.
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:52
          No wlasnie calkiem odwrotnie smile
          • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:55
            To cos z toba nie halo. Wez ta apteke otwieraj od 10 do 18 nie bedziesz tak sfrustrowana nikt ci na sile otwierac jej w nocy nie zmusza.
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:57
              Nie moge. Zgodnie z przepisami musimy pelnic dyzury nocne, czy sie nam to podoba czy nie. Za ktore nikt nam nie placi.
              Chcesz popracować noca za darmo?
              • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:05
                Dlaczego akurat wy? U nas chyba w żadnym z okolicznych miast nie ma. Muszę jechać do Warszawy (bliżej) lub miasta powiatowego, gdzie jest szpital.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:09
                  Bo macie w bezposredniej bliskosci apteke calodobowa, co wystarczy do "zaspokojenia potrzeb ludnosci".
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:12
                    Ile to jest bezpośrednia bliskość? Kto wskazuje konkretne apteki i dlaczego akurat na ulicy x numer 120, a nie 60 metrów dalej?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:20
                      A to juz musisz pytac w powiecie. Dla mnie to jest bez sensu. Np w sasiednim miasteczku (ten sam powiat) apteki nie dyzuruja, bo w naszym sa dyzury, to sobie ludzie stamtad dojada do nas. Ale w druga stronę - zeby tamte apteki wciagnac na liste dyzurujacych i jakby co to ludzie od nas sie przejada do nich - to juz nie...
                      • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:26
                        Właśnie dlatego Ty pisząc pismo mozes zrezygnować z dyżurów (powiat zmusi tamtą do dyzurowania-lub dyżurów na zmianę)
                  • karme-lowa Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 06:20
                    Na mojej prowincji są 2 apteki. Nie mają dyżurów nocnych. Najbliższa apteka z takim dyżurem, jest oddalona o 20 km.
              • arwena_11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:10
                Dziennik - tak z ciekawości - dyżury są obowiązkowe? Bo apteka, która jest w bloku obok - nigdy nie pracuje w niedziele ani żadne święta czy noce. Jak mieszkałam gdzie indziej - na 4 apteki - tylko jedna miała dyżury
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:15
                  Obowiazkowe, regulowane uchwala jednostki terytorialnej. Apteka w bloku obok nie musi dyżurowac skoro jest gdzieś w mieście otwarta inna i organ uchwalodawczy uzna ze to wystarczy.
                  • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:18
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > Obowiazkowe, regulowane uchwala jednostki terytorialnej. Apteka w bloku obok ni
                    > e musi dyżurowac skoro jest gdzieś w mieście otwarta inna i organ uchwalodawczy
                    > uzna ze to wystarczy.

                    Ale rzeczywiście jest jakaś ustawowa odległość, np. że obywatel ma mieć aptekę dyżurną nie dalej niż 500 m?
                    >
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:22
                      Nie, skadze.
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:18
                    Jeśli to takie nieopłacalne to skąd jacykolwiek ochotnicy?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:23
                      Ochotnicy?? W zyciu.
                • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:16
                  arwena_11 napisała:

                  > Dziennik - tak z ciekawości - dyżury są obowiązkowe?

                  W aptekach dyżurujących zapewne. tongue_out
                  • arwena_11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:28
                    No ale jak wybierają tę dyżurującą? Nie mówię o sytuacji jak jest jedna w mieście.

                    Masz 4 czy 5 w odległości max kilometra. A tylko jedna dyżuruje ( zamiast np jakoś sie zmieniać ). To co ciągnęli słomki i dyżuruje ten co wyciągnął najkrótszą?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:31
                      Nie wiem. Mnie nie pytaj, nie ja to ustalam smile
                      • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:32
                        dziennik-niecodziennik napisała:

                        > Nie wiem. Mnie nie pytaj, nie ja to ustalam smile

                        Tak jest, zapytaj rady powiatu, tylko nie wiemy którego. Można by dowolnego, jeśli system jest ogólnopolski.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:34
                          Jest.
                      • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:29
                        Obowiazek dyzorow w mnuejszych miejscowosciach maja wszyscy (wysylane sa pisma informujace)
                        Ale najwidoczniej wszyscy inni zrezygnowali
                        Ktoś jednak musi zostać i dyzurowac
                        Ty nie zrezygnowalas i widac wam to pasuje
                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:38
                          Alez co Ty mowisz. Wszyscy u nas dyzuruja, rotacyjnie.
                          • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:10
                            Czyli wy z tej rotacji (przy odpowiedniej argumentacji)możecie zostać wylaczeni
                    • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:31
                      arwena_11 napisała:

                      > No ale jak wybierają tę dyżurującą? Nie mówię o sytuacji jak jest jedna w mieśc
                      > ie.
                      >
                      > Masz 4 czy 5 w odległości max kilometra. A tylko jedna dyżuruje ( zamiast np ja
                      > koś sie zmieniać ). To co ciągnęli słomki i dyżuruje ten co wyciągnął najkrótsz
                      > ą?

                      U mnie, Warszawa, istnieją stałe apteki dyżurne.

                      U autorki, miasto nieduże niezidentyfikowane, grafik dyżurów rozsyła rada powiatu.

                      Nie wiem, na jakim poziomie administracyjnym system się zmienia. tongue_out
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:34
                        W Warszawie macie po prostu apteki calodobowe. Ktore same z siebie, z zalozen wlascicielskich pracuja 24/7. Gdyby ich nie bylo, wyznaczenie dyzurow spadaloby na powiat. Ale ze sa to bez sensu jest wyznaczac dodatkowe.
                        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:38
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          > W Warszawie macie po prostu apteki calodobowe. Ktore same z siebie, z zalozen w
                          > lascicielskich pracuja 24/7.

                          No tak. Są też zapewne w Gdańsku, Poznaniu i innych największych miastach.

                          W jakich miastach już ich nie ma i listy rozsyła powiat?
                          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:51
                            W powiatach na terenie ktorych nie ma apteki calodobowej. Po prostu.
                        • heca7 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:20
                          Zgadza się. U nas na peryferiach Wawy jest taka apteka. Akurat blisko szpitala, który zamiast przychodni pełni dyżur nocny. Ludzi przychodzi dużo. Chyba mi się jeszcze nie zdarzyło kupić tam coś bez kolejki w środku nocy.
                    • tekla_skarbek Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:40
                      to ja odpowiem, jak jest na mojej prowincji.
                      Nocnego dyżuru (świątecznego, itp) NIE MA apteka żony radnego.
                      Ma apteka pani farmaceutki, która prowadzi aptekę 40 lat. Musi dyżurować i już.
                      Argument powiatu: "druga apteka nie spełnia warunków".
              • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:27
                A za "dyżur" w dzień ktoś Ci płaci dodatkowo?
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:39
                  Mi za dyzury w ogole nikt nie placi, ani nocne ani swiateczne.
                  • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:34
                    A kto ma ci płacić skoro jesteś apteka prywatną i właścicielem?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:42
                      Ten kto mnie zmusza do pracy nocnej.
                      • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:53
                        1 zrezygnuj z dyżurów (o tym wyzej)
                        2 przy najbliższej nowelizacji przepisów -porusz ten wątek jeśli Ci przeszkadza
                        3 a czy to nie ma sensu-zapewnienie ludności dostępu do leków? Zdaje się,że było ci bardzo na rękę prawo ograniczające otwieranie nowych aptek
                        Sama pisałaś,że apteka to nie sklep (czyli ma służyć czemuś innemu)

                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:03
                          1. Nie da sie za bardzo, juz pisalam.
                          2. Gdzie mam ten wątek poruszyc?? Nie jestem poslem na sejm big_grin
                          3. Zapewniania ludnosci LEKÓW sie nie czepiam, co powinnas zauwazyc.
                          • little_fish Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:24
                            Ale skoro już ten nocny dyżur masz, to jaka różnica po co klient przyjdzie? Nic dodatkowo na tym przecież nie tracisz. Raczej wprost przeciwnie...
                          • 1unia4 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:29
                            Ad 2-daj spokój.Jesli tak uważasz,nie dziwne,że nie ciągle dyzurujesz (A oficjalnie nie chcesz)
                            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:37
                              Wez napisz jasniej bo mnie intrygujesz.
                              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:15
                                dziennik-niecodziennik napisała:

                                > Wez napisz jasniej bo mnie intrygujesz.

                                Unia1 czyni założenie, że ty robisz źle, a on(a) zrobił(a)by dobrze, bo tak. I tego założenia się trzyma.


                                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:39
                                  No moze by zrobila, ja nie neguje, ale moze niech powie jak, to chetnie skorzystam. Bo poki co to widze ze zostaje mi wylacznie pójście na udry z powiatem. Na co szczerze mowiac srednio mam ochote, patrzac na dyzurowe boje np w Miastku, gdzie na niedyzurujace apteki naslano policje, prokurature oraz WIF.
                                  • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:43
                                    No moze by zrobila, ja nie neguje, ale moze niech powie jak, to chetnie skorzystam.

                                    No właśnie nie powie. Za to będzie krytykować ciebie.

                                    Policję, prokuraturę i WIF? Specjalnie sprawdziłam, co to WIF. I czego dowiodły te instytucje?
                      • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:40
                        Jesteś totalnie roszczeniowa, a czepiasz się klientów uncertain
      • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:49
        o to to, właśnie rpzedwczraj zbiłam słoik z nowootwartą paczką mleka. Szcześlwie ja mma kilka opakowań w piwnicy zabunkrowanch, to przyniosłam nowe, ale moze bohaterowie historyjki nie robią zapasow
        • a.va Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 15:20
          Ojej, a które to mleko jest w słoikach? Niesamowite, myślałam, że wszystkie są w puszkach albo torbach.
          • turzyca Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 17:35
            Mleko w torbie wsadzone do słoika, żeby ochronić przed molami spożywczymi?
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:10
              No to nawet jak sie sloik stlukl to przeciez torba nadal cala?...
              • 35wcieniu Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:04
                Moze mleko wsadzone do sloika bez torby?
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:38
                  Omg, oby nie. Mleka modyfikowanego tak sie nie traktuje.
                  • 35wcieniu Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:14
                    O nie surprised Nie wiedziałam, ale też nie używam, to mogłam. Ale jak się dowiedzą wszyscy, którzy tak trzymają to ruszą do dyżurujących aptek po nowe. Bo niedziela niehandlowa big_grin
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:17
                      Mysle ze wiekszosc wie. W koncu jest napisane na opakowaniu zeby przechowywać w oryginalnym..
                      • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:25
                        ja tam przesypuję i nie zamierzam zaprzestać tego procederu tongue_out
          • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:22
            mleko kupuję w kartonach, w karonie siedzą dwa foliowe opakowania po 400 g. Wyjaśniam, wygodniej jest mi przesypać mleko z tej folii do takiego słoika z ładnym nadrukiem i trzymac sobie wygodnie na półce. Niektrzy stosują taki myk w przypadku mąki albo makronu. może widziałaś. Wyyobraź sobie, ze z mlekeim też tak można. Ryzyko rozsypaia ze słoika uważam za mniejse niż z toebki. Słoik zbiłam pierwszy raz. dziekco budziło ię co 2 h, byłam niewyspana i wziełam go mokrymi rękoma. Nie muszę co prawda, ale mam nadzieje, ze wytłumaczyłam się dosyć obszernie.
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:26
              Ok. Twoje dziecko to je.
              • azsiezaloguje Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:05
                A jakie zuo przejdzie ze szklanego sloika do mleka?
              • agonyaunt Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 11:01
                Litości, przecież to nie są magiczne opakowania, producenci mówią, żeby nie przesypywać, bo jak się przesypie, to się wywala wszelkie info o produkcie, w tym datę ważności. I to jest jedyny powód, nie psucie czy inne bógwico.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 19:02
                  Nie tylko to. Nie wiadomo jak dobrze ten sloik wymyty, czy nie ma jakiegos zaczatku pleśni, niezauwazalnej ot tak, ktora sie na mm chetnie dosc rozwinie. Wyparzamy butelki, sterylizujemy smoczki, a mm przechowujemy sobie ot tak?...
                  • agonyaunt Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 19:28
                    Wymyślaszsmile Nikt nie panikuje przy przesypywaniu wszelkich kasz, makaronów czy mąk do własnych pojemników. A to ten sam poziom zagrożenia.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 19:32
                      Kasze, makarony i ryz gotujesz, mąkę pieczesz. Mleka modyfikowanego nie zagotujesz, nawet wrzatkiem nie zalejesz. Ale jak mowie - to nie moja sprawa.
                      • agonyaunt Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 20:37
                        Ty chyba nie masz najlepszego zdania o ludziach w ogóle, co? Mleka nie pamiętają kupić, słoika nie potrafią umyć... wink
                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 23:30
                          smile
                  • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 14.08.18, 09:30
                    dawno nie sterylizuję ani nie wyparzam smoczków. Wyrodna jestem, czy co? Jedyne wyparzanie te sprzęty mają jak czasem się myją w zmywarce ale to i tak tylko w 65 stopniach.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 14.08.18, 11:17
                      Ja tez nie smile wiekszosc ludzi wyparza chyba jednak.
                      • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 14.08.18, 11:37
                        w moim domu wyparzane są tylko filiżanki, w których piję kawę wink Szczerze to nie słyszałam, by ktoś wyparzał rocznemu dziecku butelki i smoczki. Czasem ten temat wsród znajomych sie przewijał, to wiem ze słyszenia. Normalnie się myje wodą i płynem i juz. Ci od noworodkow karmionych mm o wparzali, owszem ale zaprzestawaliw okresie mniej wiecej jak dziecko rozszerzyło dietę a jeszcze było butelkowe. Obserwacje sprzed 10 lat, jak moje rowiesnice miały dzieci małe i teraz aktualne, kiedy mam tez duzo młodsze znajome z dziecmi. Takze w moim srodowisku swiadomosc w tym temacie na przestrzeni lat na tym samym poziomie wink
                        • little_fish Re: Beztroscy rodzice 26.08.18, 21:56
                          Ja karmiłam początkowo wyłącznie piersią. Jak przeszłam na mm to wyparzałam (raz nawet zdarzyło mi się wygotować) - aż zdałam sobie sprawę z absurdu tej sytuacji, kiedy stając nad zlewem z butelkami i wrzątkiem, obserwowałam syna, który raczkował po dywanie, radośnie zjadając znalezione paprochy😀
    • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:50
      A nie macie tak ze za kaucje dajecie lek na recepte bez recepty i trzeba doniesc? Co maja? No kazdemu sie zdarza a tobie placa chyba za obsluge tych ludzi prawda?
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:52
        Nie, nie mamy tak. Zadne kaucje w gre nie wchodza.
        • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:00
          Dziwne bo teraz jest tak w wielu aptekach lek warty 20 zl za np. 50 , dostaje karteczke ze pobrano kaucje mam 5 dni na dostarczenie recepty. Ja np. Wogole uwielbiam sobie w nocy pojechac np. do tesco spozywki nie kupuje wiec stoiska typu z serem , wedlina mi nie przeszkadzaja,ale wino, tak polazic bzdetki kupic, pusto luz, super. Do apteki tez bywa ze jade bo mi sie cos skonczy.
          • milva24 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:04
            W nocy nie śpisz programowo to jesteś przyzwyczajona.
            • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 00:55
              Jakie to ma znaczenie, ze nie ja nie spie. Jesli cos jest czynne w nocy to jest czynne po to zeby mozna bylo isc niezaleznie czy to apteka czy cos innego i kazdy moze przyjsc po co chce nie musi to byc cos pilnego a czy osoba obslugujaca na tym zarabia czy nie to nie klienta problem. Ma obsluzyc i nie jeczes a jak nie pasuje niech zmieni prace.
              • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 01:09
                Kotku, myli Ci sie apteka ze sklepem. Apteka nie jest otwarta - apteka ma dyzur. To inny tryb pracy, sluzacy ratowaniu zdrowia i zycia ludzkiego.
                • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 01:39
                  Jak apteki zaczna sprzedawac wylacznie leki nie beda sklepami z kosmetykami, sokami, tak kupuje soli w aptekach to wtedy bedzie jak piszesz , dzisiaj juz dawno apteka przestala kojarzyc sie z tylko z ratowaniem zycia i zdrowia . Pasta do zebow sie komus skonczy o 2 w nocy pojedzie do apteki bo wie ze tam jest.
                  • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 01:40
                    *soki
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:12
                    I sorry, ale moze nie dostac.
                    • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:34
                      Pasty do zębów...? Bo....?
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:37
                        No bo moze nie byc. Po prostu. Czasrm tak byea ze wszystko wyjdzie, a dostawa najwczesniej rano (a jak jest weekend to w ogole dopiero w poniedzialek).
                        • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:42
                          "Wszystko" wychodzi w ten weekend i w tę noc, kiedy przychodzi 5 klientów...?
                          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:56
                            Nie. W dzien przed ta noca.
                          • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:04
                            Nie "wszystko". Ale może być taka sytuacja, że w piątek x osób kupi tą pastę do zębów, i jak Jola o 2:00 nad ranem zechce - to po prostu pasty nie będzie. Bedzie masa inny7ch rzeczy. I nie udawaj głupiej, bo doskonale wiesz o co chodzi... tongue_out
                    • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:54
                      Jesli jest w aptece to nie masz prawa mi nie sprzedac.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 00:17
                        A jak powiem ze nie ma to mi z policja wjedziesz zeby zweryfikowac czy mowie prawde? wink
                        • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:30
                          Wiesz co dla mnie to ty jestes dziwna. Placzesz ze przez te dyzury tracisz kase bo malo klientow itd. A jak klient przyjdzie to
                          zle. Z lenistwa mu powiesz ze nie ma bo pora nie ta. W naszym kraju do pracy nie zmuszaja zamknij to nie mecz siebie i innych.
              • lady-z-gaga Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:54
                >Jesli cos jest czynne w nocy to jest czynne po to zeby mozna bylo

                Nie. Np nocny dyżur lekarski nie jest dla ludzi, ktorzy cierpią na bezsenność i przypomniało im się, że dawno się nie badali.
                • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:57
                  apteka to jednak co innego.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 00:18
                    Owszem. Lekarz na dyzurze zarabia, aptekarz traci smile
                    • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:32
                      A co to potencjalnego klienta obchodzi? On nawet o tym nie wie a nawet jakby wiedzial nadal nie jego sprawa. Nie pasuje zamknij.
      • milva24 Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:56
        Ale jak się kogoś zamierza prosić o sporą przysługę (wydanie czegoś bez recepty) to wypada być grzecznym.
        • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 10.08.18, 23:58
          milva24 napisała:

          > Ale jak się kogoś zamierza prosić o sporą przysługę (wydanie czegoś bez recepty
          > ) to wypada być grzecznym.

          Mnie kiedyś wydano, ale co to było...?


          • berdebul Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:32
            Mnie wydano syrop na biegunkę. Musiałam wyglądać na mocno zdesperowaną. big_grin
        • solejrolia Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 02:01
          milva24 napisała:

          > Ale jak się kogoś zamierza prosić o sporą przysługę (wydanie czegoś bez recepty
          > ) to wypada być grzecznym.

          I to jest celne podsumowanie wątku.
    • lily_evans11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 06:12
      Hi hi, coś mi, dziennik przypomniałas. Mojej 2-letniej córce lekarka zapisała Eurespal. Niespecjalnie smaczny. Dałam jej pierwszą porcję, odwróciłam się po coś, a ona w tym czasie odkrecila korek i mi go wylała do zlewu, "bo niedobry". Drugi dostałam w tej samej aptece co prawda za pelna cenę, ale bez recepty już wink.
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:17
        A to sie zdarza nawet dosc często smile
        • lily_evans11 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:03
          He he, najgorsze, że to było w czasach, kiedy syropy z tym składnikiem były na receptę. Teraz mogłabym spokojnie zapasik trzymać. I w dodatku nawet potaniały.
    • monserrate Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 07:45
      Co za wątek...
      Zamiast skupić się na istocie sprawy, którą jest roszczeniowa postawa rodziców, którzy nonszalancko podeszli do kwestii zapewnienia dziecku pożywienia i w rezultacie mieli ograniczony wybór, to dziennik jest zmuszana do tłumaczenia się, dlaczego przepisy są, jakie są i dlaczego rodzice wyjaśniali, jak doszło do takiej sytuacji, bo to przecież bardzo dziwne, że oni tak sami z siebie, a w ogóle, to coś kręci, bo przecież u mnie apteka na aptece, a ta najbliższa, to nigdy nie ma dyżurów.
      • eukaliptusy Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:00
        Istota sprawy jest taka, że BYŁO KARMIĆ PIERSIĄ ;D
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:08
          A, nie, skadze smile
      • nowel1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:34
        Ale to klasyka jest. Ja kiedyś popełniłam wątek w podobnej sprawie, po czym zostałam rozliczona ze ścieżki i zaanngazowania zawodowego. Konkluzja była, że na pewno jestem do kitu wink
      • lady-z-gaga Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:59
        Ja też czytam i ręce mi opadają. Gdyby ktoś tu sie przyznał, że olał zakup jedzenia dla kota i został na lodzie, to nie byłoby narzekania na zamknięte sklepy albo słabe zaopatrzenie na stacjach benzynowych. Właściciel zwierza dostałby zjebkę, aż by mu kapcie spadły. A rodzicow, ktorzy nie pomysleli czym dziecko nakarmią, nie wolno skrytykować.
        • kota_marcowa Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:47
          big_grin
    • edor67 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 08:53
      Mojej byłej już znajomej też kiedyś skończyło się mleko. Niedziela wieczorem(wtedy wszystkie jeszcze handlowe) telefon, czy nie pojechałabym do marketu 25km dalej po produkt. Odmówiłam. Babka strzeliła focha, bo nie ma co dać dziecku. Tatuś dziecka głośno komentował w tle. Odpowiedziałam, że nie pojadę, ma partnera, niech jego wyśle i przy okazji pampersy niech kupi. Znajoma z tych, co to kup mi, ale kasy nie uraczysz .
    • kropkacom Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:14
      No ale zostawili pieniądze u ciebie? To chyba dobrze big_grin A że z beztroski...
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:26
        Nie zostawili bo im nie pasowalo. I jeszcze sie awanturowali czemu nie mam takiego mleka jakie oni chca. I o tym ten post byl - ze oni nawalili, ale wina próbują obarczac innych. Jak zreszta wskazuje temat watku.
        • kropkacom Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:30
          No to inna bajka.
    • aguar Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:22
      Bo trzeba karmić piersią - wtedy mleko jest ZAWSZE!
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:27
        Wystarczy kontrolowac ile sie ma tego mleka i w rozsadnym czasie uzupelnic zapas.
        • kropkacom Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:34
          Wpadki się zdarzają nawet najlepszym. Co innego robić awantury.
        • aguar Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 09:37
          Tak, wiem, podobnie jak rozsądni ludzie postępują w przypadku innych produktów niezbędnych na co dzień, zwłaszcza dziecku.
      • szmytka1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:55
        to dziecko ma 11 m. Moze juz nie piersiowe a jeszcze mleczne. moje starsze karmiłam 1,5 roku i to ja zdecydowałam o zakonczeniu karmienia. Młodsze odstawiło się samo, z dnia na dzien, w wieku 8 m-cy. Nie bawiłam się potem w odciąganie, dostaje teraz mm.
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 11:03
          W sumie jak ma 11 miesiecy to moze zjesc co innego. Ale jak nie dostanie butli to bedzie plakac. I to tez bedzie MOJA wina, rozumiesz smile
          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:16
            Są dwie sprawy. Jedna to fakt, że nie ma nic dziwnego czy złego w tym, że jeśli ktoś wie, że ma blisko nocną aptekę to planuje zakupy na noc z dowolnego powodu, bez zastanawiania się czy obudzi obsługę czy nie i bez tłumaczenia motywów.
            Druga to awantura o słabe zaopatrzenie. To już zupełnie niepotrzebne i bez sensu, bo jak nie ma to przecież od narzekania się nie pojawi nic innego. Nie ma się co przejmować, w dzień zarzuty byłyby takie same, bo mleka nadal by nie było. Ot, taki typ człowieka.
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:54
              I wlasnie o drugim mial być temat w moim zamierzeniu.
              A dyzury nocne to moja czerwona plachta, nie potrafie przejsc obojetnie. I tu sobie pozwole skorygowac to co piszesz. "Nocna apteka" to apteka czynna calodobowo, ktora nocna prace ma wliczona w koszty prowadzenia firmy, osobowe i nie tylko. Nocny DYZUR to nie jest tryb zwykłej pracy i nie ma na celu uzupelnienia zapasów domowych zapominalskich, a umożliwienie zaopatrzenia sie w leki osobom w stanie zagrozenia zdrowia. Innymi slowy - leki wszelakie oraz biezace recepty - ok; kremiki, preparaty do usuwania brodawek, pojemniki na mocz oraz żądania wydania bez recepty lekow na recepte, bo "gdzie ja teraz lekarza znajde" - zdecydowanie nie ok.
              • milva24 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 16:15
                Wiesz, pojemniki na mocz dla mnie jak najbardziej też ok, bo jak kogoś wieczorem dopadła infekcja i chce rano oddać na posiew a nie ma w domu to co ma zrobić? W słoiku już zdaje się nie przyjmują.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 17:58
                  To niech przyjdzie wieczorem albo o 7, a nie o 4 w nocy wink
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:04
                    Dziennik, kiedy nad jeziorem przypomni Ci się, że nie masz chleba to wracasz wcześniej, żeby nie zawracać głowy obsłudze w nocnym, który masz pod domem? Ale tak uczciwiewink
                    Zawsze naiwnie myślałam, że jak przychodzę do jakiegoś punktu handlowego to właściciel się cieszy.
                    • milva24 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:16
                      Nawet jeśli pójdziesz do piekarni i domagasz się tortu a oni mają tylko drożdżówki?
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:37
                      Jak mi sie przypomni w nocy ze nie mam pieczywa to nie jem pieczywa. A jesli juz musze to w sklepie biore co jest, a nie awanturuje sie zeby mi pani wypiekla teraz i natychmiast swieze buleczki, a w ogole to jakim prawem ich nie ma???
                      Bo o tym zasadniczo jest wątek.
                      • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:01
                        Awanturowaniu stanowcze nie, ale z drugiej strony oburzenie, że klient w nocy zamiast spać robi zakupy też trochę dziwne, zwłaszcza ze strony właścicielawink
                        • lady-z-gaga Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:05
                          >z drugiej strony oburzenie, że klient w nocy zamiast spać robi zakupy też trochę dziwne, zwłaszcza ze strony właścicielawink

                          O, widzę kolejny wątek w którym albo udajesz, albo nie rozumiesz tego, co czytasz. Czyżby to była Twoja specjalność?
                          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:20
                            To teraz pewnie mi wytłumaczysz dlaczego ktoś kto zauważa, że jego nocne dyżury są nieopłacalne, bo nie ma klientów nie cieszy się, że jednak ktoś chce zostawić kilka złotych? Nieważne czy kupując mleko, tampony, lek stosowany przewlekle na receptę sprzed dwóch tygodni czy antybiotyk przepisany na SORze.
                            Rozumiem, że chamski klient to nic miłego, ale taki „urok” pracy z ludźmi.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:31
                              Wkurza mnie to tak samo jak lekarza na dyzurze wkurza czlowiek który akurat przechodzil i przypomnial sobie ze go od tygodnia kluje w lopatce po lewej stronie.
                              • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:38
                                Lekarza, który ma płacone od dyżuru wkurza, jeśli ma płacone od pacjenta już niekoniecznie.
                                Sytuacje tych dwóch osób trudno porównywać, a Tobie jednak bliżej do tego drugiego przypadku, Twojej pracownicy do pierwszego.
                                Możesz wywiesić kartkę, że w czasie dyżuru są sprzedawane wyłącznie leki?
                                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:43
                                  Moge, ale ludzie nie widza roznicy. Witamina C czy plyn na odciski to dla nich tez lek.
                                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 20:54
                                    No to mówisz, że nie sprzedasz. Idzie fama, że do tej apteki tylko po leki i klienci nie zawracają ci głowy po którejś godzinie.
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 21:03
                                      No to mowie. Część juz sie wyedukowala nawet
                                      • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 21:13
                                        Ale wtedy argument, że jest za mało klientów, żeby zarabiać brzmi inaczejwink
                                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 21:38
                                          Pisalam Ci juz ile powinno byc osob (liczac standardowe "nocne" wartości zakupow), zeby dyzur sie zwrocil. Przycinajac bardzo koszty - niech bedzie ze minimum 120 osob. Nigdy tyle nie bylo i nie bedzie.
                                          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:25
                                            Ale przy jednym kliecie strata jest większa niż przy 10, a przy 10 większa niż przy 50.
                                            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:29
                                              Ja tam wolalabym nie miec bezsensownych strat wcale.
                                      • taki-sobie-nick Dziennik 11.08.18, 22:35
                                        weź wymień rodzaje leków, po które wolno chodzić po nocy.

                                        Bo nie wiem, czy się łapię. Zdarza mi się chodzić po zatyczki do uszu, ale zakładam, że bez nich nie zasnę, a ze snem mam i tak olbrzymie problemy.
                                        • dziennik-niecodziennik Re: Dziennik 11.08.18, 22:59
                                          Tak to sie nie da.
                                          Generalnie - przychodz jak jestes chory i lek zazyty tu i teraz moze Ci naprawdę pomoc. Czyli jak boli Cie glowa czy zab, masz goraczke, meczy Cie bardzo kaszel, nie mozesz zasnac itd.
                                          Jesli Twoj stan nie poprawi sie od zazycia leku tu i teraz lub w ogole nie planujesz zażywać leku tu i teraz - poczekaj do rana.
                                          • taki-sobie-nick Re: Dziennik 11.08.18, 23:08
                                            dziennik-niecodziennik napisała:

                                            > Tak to sie nie da.

                                            Ależ da się! Poważnie mówię! Mam wielkie problemy ze snem, a niewyspanie (połączone z nerwicą) jest dla mnie koszmarem*.

                                            Głupia zatyczka działając PSYCHOLOGICZNIE może w bardzo znaczący sposób podnieść komfort mojego życia.

                                            Co innego, gdybym była młoda, zdrowa i miała takiego focha, że ja zatyczkę chcę, bo tak.

                                            *Więcej nie napiszę na forum, bo niektóre forumki sobie zanotują w kajecikach, a zwłaszcza jedna. tongue_out
                                            • dziennik-niecodziennik Re: Dziennik 11.08.18, 23:16
                                              Wate sobie wloz wink
                                              Skoro jestes swiadoma problemu ze snem to warto pilnowac zapasu zatyczek.
                                              • taki-sobie-nick Re: Dziennik 11.08.18, 23:19
                                                dziennik-niecodziennik napisała:

                                                > Wate sobie wloz wink

                                                Nie mam waty.


                                                > Skoro jestes swiadoma problemu ze snem to warto pilnowac zapasu zatyczek.

                                                Mam zapas, ale one złośliwie się gubią. Albo spadają na podłogę i wtedy nie mam, bo się brudzą i nie podlegają czyszczeniu.
                                          • taki-sobie-nick Re: Dziennik 11.08.18, 23:09
                                            dziennik-niecodziennik napisała:

                                            > Tak to sie nie da.
                                            > Generalnie - przychodz jak jestes chory

                                            No. Jestem chora, mam nerwicę i problemy ze snem i zatyczka może mi pomóc wręcz gigantycznie.
                                  • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:33
                                    dziennik-niecodziennik napisała:

                                    > Moge, ale ludzie nie widza roznicy.

                                    Płyn przeciwko jaskrze wydasz czy będziesz edukować?
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:49
                                      Jak bedziesz miec recepte to wydam. Bez recepty nie wydam.
                                      • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:52
                                        dziennik-niecodziennik napisała:

                                        > Jak bedziesz miec recepte to wydam. Bez recepty nie wydam.

                                        Puknij się, przecież wiem, że on jest na receptę.

                                        Pytam, czy wydaje ci się wystarczająco istotny, żeby latać po niego po nocy. tongue_out


                                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 23:02
                                          Tak. Leczenie jaskry powinno byc ciagle, przerwy zmniejszaja skutecznosc terapii.
              • agonyaunt Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:42
                Czekaj, ale jest zakaz nocnego sprzedawania tych wszystkich pojemników na mocz czy preparatów do usuwania brodawek? Bo wiesz, kiedyś może Ci się na nocnym trafić np. Jola, która wykupi połowę apteki, bo tak, i zarobisz na tym więcej niż na innych klientach w normalnych godzinach. I co, wtedy tez powiesz, że to nie jest OK?

                Klient awanturujący się i z niedorzecznymi oczekiwaniami to kicha zawsze i wszędzie, ale, kurczę, nawet największy dupek nie zasługuje w tej sytuacji na pogardę. Może jakbyś miała więcej wyrozumiałości i lepszy bajer, to by wyszli z tym mlekiem, które miałaś i jeszcze z uśmiechem na ustachsmile
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 19:34
                  Skad wzielas pogarde? To ze mnie zloszcza nie znaczy ze nimi gardze.
                  • agonyaunt Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 21:09
                    Tak odebrałam Twoje wpisy. Ale OK, chciałaś się wyżalić, więc już nie dokładamsmile
              • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:53
                ma wliczona w koszty prowadzenia firmy, osobowe i nie tyl
                > ko. Nocny DYZUR to nie jest tryb zwykłej pracy i nie ma na celu uzupelnienia za
                > pasów domowych zapominalskich, a umożliwienie zaopatrzenia sie w leki osobom w
                > stanie zagrozenia zdrowia.

                A które to są? Weź wymień rodzaje.
              • lodomeria Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 02:57
                A ja akurat ostatnio nagle musiałam zdobyć pojemnik na mocz. Rano poszłam do lekarza pierwszego kontaktu a na następny dzień miałam już umówioną wizytę w ośrodku mogącym założyć mi zieloną kartę, kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania, bo najbliższy szpital nie ma onkologii.
                Po lekarzu musiałam szybko jechać do pracy, potem do drugiej. A potem jeszcze pksem wrócić do domu około 22 i przekonać się, że kurczę pojemnika jednak nie ma.
                I wiesz co? Pani w aptece nie obchodziło, czy jestem wredną nieogarniętą larwą czy parę dni wcześniej pożyczyłam sąsiadce pojemnik i jeszcze mi nieoddała, a nie miałam dwóch zapasowych, jak mi się wydawało, bo pielęgniarka wzięła żeby zbadać mocz seniorce a do apteki się wybiera w przyszłym tygodniu, razem z innymi receptami, tylko sprzedała mi ten cholerny pojemniczek o mało ludzkiej porze i jeszcze obiecała trzymać kciuki za wyniki badań.
                Jakbym wtedy trafiła na kogoś, kto by mnie chciał pouczać, to chyba bym wybuchła, bo emocji (strachu, wkurzenia, złości, że akurat jak mi wyszły pojemniki to się trafia pilne badanie) miałam aż nadto. Racjonalnie się z Tobą zgadzam, ale na serio, sama nie wiesz, kiedy mimo całego swojego zorganizowania i poukładania znajdziesz się w pechowym splocie okoliczności i będziesz musiała improwizować.
                • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:54
                  Może nie być aż tak dramatycznie - wystarczy, że późnym wieczorem pojawią /nasilają się objawy infekcji i żona poprosi męża, żeby wracając z pracy kupił pojemnik, bo aptekę z dyzurem ma po drodze, a ona musiałaby zaiwaniać przez pół miasta. A że mąż kończy pracę o 24/2/4 nad ranem, to o tej porze właśnie wejdzie do apteki
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:18
                    Albo komuś się zachce seksu i akurat aptekę będzie miał bliżej niż sklep czy stację i wpadnie po gumki, na spacerze z psem pogryzą go komary i sobie wejdzie po fenistil.
                    • lodomeria Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 23:55
                      Jednym słowem: jest podaż, proszę się nie dziwić, że może być popyt.
          • taki-sobie-nick Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 22:18
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > W sumie jak ma 11 miesiecy to moze zjesc co innego. Ale jak nie dostanie butli
            > to bedzie plakac.

            Oj no to będzie! I niech cię ciągają po sądach za spowodowanie płaczu dziecka.

            Wyjątkowo up...iwi klienci.
    • yuka12 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 10:00
      Mnie sie tak kiedys zdarzylo przy corce, ale to nie bylo w nocy i nie kupowalam w aptece 😀. Dalam inne, ktore mozna bylo kupic w poblizu. Przezyla. Przy synu w ogole machnelam reka na mm, ze swojego przeszlam na krowie.
    • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:19
      OJP. Nie doczytałam do końca, bo mi niedobrze.
      Zaczęło się od zwykłego zdziwienia, jak można być tak beztroskim i nie kupić mleka dziecku, które nie może pić standardowego. A ematka dała popis - jakim prawem oceniasz? Dlaczego masz aptekę otwartą w nocy? Która władza za tym stoi? Co z ciebie za aptekarka, która nie posiada na stanie tego mleka?
      Niektóre emamusie po prostu są obrzydliwe. Temat stoi - beztroscy rodzice. A nie rozporządzenia, wyniki finansowe i takie tam. Ogarnijcie się.
      • mamolka1 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 13:50
        Rosa nie ...
        Odpowiedzialni inaczej rodzice na nocnym dyżurze a aptece chcieli kupić zwykłe, standardowe, dostępne w każdym markecie mm. I mieli pretensje, że w aptece nie ma... Bo te na receptę dla dzieci z problemami było - tylko państwo nie chciało..
        Bo przecież apteka ( tym bardziej na prowincji) to powinna mieć rozmiar hipermarketu i posiadać wszystko...
        • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 11.08.18, 18:57
          O tym, jakie mleko to teraz doczytałam, wcześniej nic na ten temat nie było. Ostatnie zdanie, domyślam się, w jakim tonie napisane, jednak wiele forumek się z tym zgodziło i siadło na autorkę wątku, jakby to jej wina była. Normalnie znowu mi się cofa..
          • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 04:36
            Nie chodzi o to ze nie miala mleka a ogolnie o jej stosunek do swojej pracy ktora musi tez wykonywac w nocy. Policjant tez musi nikt go nie pyta o zdanie. Stosunek do klienta a o finansach zama zaczela.
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 08:06
              Jezu, Jolka. Różnica miedzy mna a policjantem jest taka ze policjanta zatrudnia państwo i panstwo mu za te prace placi. Ja jestem prywatnym przedsiebiorca, a jestem zmuszana do pracy za darmo. Juz widze jak Ty bys tyrala nocami za darmo. A nie, sorry, w Twoim wypadku w dzien.
              • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:57
                Jako nauczycielka wiele razy czytałam na tym forum zdanie "jak ci się nie podoba, to zmień zawód" - ty również możesz zmienić zawód. Albo zatrudnić się u kogoś w aptece. Wtedy nie będziesz mieć nocnych dyżurów lub dodatkowo płatne 😉
                • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:22
                  No i dałaś popis swojej wiedzy na temat pracy na swoim. Brawo ty!
              • jola-kotka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 17:50
                Pensja policjanta to jest kropla tego co zarabia przedsiebiorca.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:01
                  No to lekarz. Lekarzowi za dyzur tez sie placi. O dziwo, tylko na panstwowym, prywatnych gabinetow do dyżurów sie nie zmusza.
                • hanusinamama Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 13:47
                  A to zostan przedsiebiorcą. Kto ci broni. Ja jestem. Tak zarabiam duzo...ale nie mam stałej pencji , ile zrobie tyle zarobie, nie mam urlopu (tzn mam ale wtedy nie zarabiam nic), zwoleniania (2 ciąze na zastrzykach ale pracowałam do samego konca), musisz samemu ten biznes rozkrecic. Jakos nie wiedze aby policjant był startny tzn chorował 2 tygodnie to zarobił 0,5 tego co zwykle? Albo z podowu choroby dziecka nie zarobił nic!!! ale jeszcze musiał zapłąc skłądki iec był 1000 w plecy. A ze miał strate...to j=sie jeszcze skarbówka przyplątała z kontrola. Nie marudze, robie co chce robić. Mogałbym isc na etat. Ale tez nie mowmy ze przedsiebiorca to taki cwaniak co mu manna z nieba leci. Juz pomijam ze tu nie chodzilo o to. Tylko o beztroske rodziców ktorzy chca dziecku dawać "to konretne mleko" ale nie dbaja aby był zapas (to sie nie psuje, zamkniete fabrycznie moze sobie stac w szafce i rok)
            • hanusinamama Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 13:41
              Nic nie było o stosunku do pracy w nocy. Było za to o tym ze rodzice nie zadbali o zapas mleka, obudzili sie z "reka w nocniku" i jeszcze darli trampka ze czemu apteka nie ma wszystkich mlek jakie sa na rynku.
              • little_fish Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 14:19
                Było, aczkolwiek nie w poście startowym.
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 15:24
                  bo sie rozwinal off-top. tematem głównym jest dokładnie to co hanusinamama pisze.
                  • little_fish Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 19:33
                    Ten off top rozwinął się właśnie dlatego
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 23:32
                      Ale w dalszym ciagu byl/jest offtopem.
      • hanusinamama Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 13:39
        Tez tak mysle. Jezeli musze dać dziecku mleko ktore nie ejst dostepne wszedzie to dbam aby zawsze był zapas. To jest beztroska ktora akurat w przypadku dziecka z silna alergią moze sie skonczyc bardzo źle. Znam takie osoby, dziecko musi brac regularnie leki i regularnie ma robione przerwy bo: nie było kiedys isc do lekarza, recepta była ale zapomnelismy kupić albo do apteki nie poszlismy. Jest kasa, nie sa bardzo zapracowai, jedno dziecko, ciagle pomoc od dziadków a i tak dzieciak ciagle przerwy w lekach...
    • chatgris01 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 07:57
      Nie ma to jak sie pozalic na ematce! big_grin
      Niezawodnie zaraz sie czlowiek dowie, ze jest wielbladem i wszystkiemu sam sobie winien.
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 08:10
        smile
      • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:23
        Dokładnie! Dlatego mnie tak obrzydził ten wątek.
    • pani_wierzbasia Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 08:38
      Porzadna apteka jest po prostu dobrze zaopatrzona a twoja apteka taka nie jest,co sama potwierdzasz.W dobie,kiedy rodzi się więcej dzieci,niz w latach poprzednich nie jest trudno przewidzieć,ze małe dzieci karmi się mlekiem.
      Beztroscy rodzice olali by brak mleka a nie jechali po nie wieczorem lub nocą.
      • milka_milka Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 09:41
        Jechali wieczorem lub nocą, bo im się nie chciało wcześniej ruszyć bądź pomyśleć o jedzeniu dla dziecka.
      • nowel1 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:26
        No, napisała, że mleko apteka miała smile
      • rosapulchra-0 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:23
        OJP. Baranka sobie zrób! Dobrze ci to zrobi. A jak nie, to nie będzie żadnej straty.
    • memphis90 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:52
      To teraz w drugą stronę - jestem na wakacjach, wieczorem moje dziecko zaczyna mocno jęczeć, że boli je brzuch. Wygląda na zapalenie żołądka lub dwunastnicy. Ja wiem, jak boli takie zapalenie, a akurat nie wzięłam leków na żołądek, więc zerkam na zegarek i biegnę do apteki. Jestem pod apteką 17.55, drzwi zamknięte, ale pani się krząta w środku, stukam, łomoczę, napraszam się, aż otwiera. Obrażona. "Bo pani jest już trzecia, której muszę otworzyć, tak to ja nigdy nie zamknę". Uśmiecham się miło i dziękuję, powstrzymuje się od komentarza, że może wypadałoby po prostu NIE zamykać przed 18, to nie trzebaby otwierać klientom, którzy przychodzą w ustalonych godzinach otwarcia...? Kupiłam w dodatku tańsze preparaty, a nie proponowane droższe, więc pewnie pani też niezadowolona, że musiała zostać kilka minut dłużej (tj do 18, a nie do 17.40 czy o której tam chciała zamknąć aptekę), "nie zarobiła" i "siedziała za darmo".
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 10:54
        To jest tak bardzo w druga strone ze az w trzecia, bo to jest calkiem inna sytuacja big_grin
    • iwoniaw Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 11:58
      Jak trzeba miec obluzowane w glowie zeby sie nie zorientowac w rozsadnej godzin
      > ie ze konczy sie mleko dla dziecka? Lataja mi po nocach i jeszcze obrazeni ze n
      > ie maja wyboru mlek


      Abstrahując od rozwijającej się po otrzymaniu mało satysfakcjonujących odpowiedzi historii o niechęci przerywania siedzenia nad jeziorem i oskarżaniu sprzedawcy w aptece o to, że jest winien płaczu ich dziecka - zaplanowanie zakupów w dowolnej placówce (tak, także w aptece, nie tylko w mięsnym czy obuwniczym) w godzinach jej otwarcia raczej nie wskazuje ani na "obluzowanie w głowie" ani na "latanie komuś".
      Państwo nie powinni być niemili ani roszczeniowi, niemniej akcja rodzi reakcję i często jest tak, że w ludzi złe wstępuje, gdy obsługant za ladą ma fochy i maniery rodem z "Misia", więc...
      • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:16
        Wiesz, tak abstrahując od sytuacji nocnej... Ostatnio w markecie przy stoisku mięsnym widziałam: godzina 21:20, sklep czynny do 21:30. Podeszła babka (na oko 50+) i zaczęła... 5 plasterków tej szyneczki. Ale ten pierwszy proszę wyrzucić, bo na pewno obeschnięty! A ta salami to ona dobra jest? No... może... To wezmę 4 plasterki. Albo nie, lepiej tamtą grubszą. 6 plasterków. I proszę mi zmielić jedną pierś kurzą. A pasztet to skąd macie? Z X? Fe! To świństwo jest! Moja córeczka to by do ust nie wzięła takiego g...! To mi pani jeszcze poda 10 deko tej metki. Ale nie tej! Tej drugiej! [metka ta sama, tej samej firmy, chodziło o to, że ekspedientka ma "wygrzebać" z dołu, a nie brać i odkroić stosowny kawałek z wierzchniej]. A po ile ten schab? Drogo macie. A w ogóle to pani jest niemiła i napiszę skargę do pani przełożonych!". Dodam, że ekspedientka BYŁA normalna, tyle, że słuchając mantyczącego babska coraz mniej się uśmiechała. I jej się nie dziwię - tez by mi do śmiechu nie było!
        I, gwoli wyjaśnienia - ja NIE BYŁAM klientką, a czekałam na koleżankę tamże pracująca i obsługa mnie zna więc moja obecność nie miała znaczenia!
        Więc ja dopuszczam sytuację, ze farmaceutka przyjęła państwa - normalnie, grzecznie, a dopiero po ich fochach i pretensjach, że PRZEZ NIĄ ich dziubdziuś nie dostanie butli i się nie wyśpią - nabrała o nich mniemania, że buce nieziemskie?
        • iwoniaw Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:33
          Wiesz, tak abstrahując od sytuacji nocnej... Ostatnio w markecie przy stoisku m
          > ięsnym widziałam: godzina 21:20, sklep czynny do 21:30.


          Była tu już kiedyś dyskusja o tym, do której godziny klient/petent/pacjent ma prawo wejść do otwartej do godziny X placówki. I ja jednak jestem zdania, że "czynne do 21.30" oznacza, że do tej 21.30 człowiek ma prawo wejść i zostać obsłużony tak samo, jakby przyszedł o każdej innej godzinie, gdy jest otwarte.
          Organizacja pracy i traktowanie pracowników tamże to jakby nie jego sprawa. W normalnej firmie, jeśli ktoś wie, że po wyjściu ostatniego klienta pracownicy potrzebują jeszcze X czasu do zamknięcia dnia, to godziny pracy powinno się planować do godziny zamknięcia + owo X czasu. I o to należałoby walczyć, a nie o to, żeby wyganiać klientów wcześniej i uważać, iż ich zachowanie o 21.20 jest bardziej karygodne niż identyczne o 11.00.

          Więc ja dopuszczam sytuację, ze farmaceutka przyjęła państwa - normalnie, grzec
          > znie, a dopiero po ich fochach i pretensjach


          Może byłabym skłonna przyjąć taką wersję, gdybym nie przeczytała passusu o "łażących jej" (czyli przychodzących do otwartej apteki) ludziach, którzy śmią chcieć nabyć pojemnik na mocz czy inne będące na stanie (!) artykuły, zamiast zrobić sobie zapasy, skoro "przecież wiedzą, co zażywają i co im się kończy".
          • panna.ze.dworku Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:44
            Iwonia - dwie strony medalu: z jednej: skoro otwarte do 21:30 - to do 21:30 klient może wejść. Z drugiej: skoro otwarte do 21:30 - to co, przecinek, klient robi między regałami o 21:35? Łazi po ZAMKNIĘTYM sklepie? Ja jestem z frakcji - że powinnam ZAKOŃCZYĆ zakupy i wyjść ze sklepu najdalej o tej 21:30. Czyli o godzinie zamknięcia. I koniec, nie przekonasz mnie, że mogę o 21:28 wejść, zacząć sobie wybierać, przebierać, gadać przez telefon oglądając towar na regałach i licho wie co jeszcze - bo JA mam czas.
            • iwoniaw Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 12:53
              No jak mówię - była o tym dyskusja i zdania były podzielone. Sensownie to jest rozwiązane w dużych marketach - ileś tam przed godziną zamknięcia proszą przez głośniki, żeby kończyć zakupy i kierować się do kas, bo zamykają, ale i nie wywalają nikogo ani nie powarkują, że jeszcze wybiera makaron o trzy nanosekundy dłużej niż mógłby.

              Ale wracając do tematu - czym innym też jest przychodzenie o 21.28 do sklepu czynnego do 21.30 i robienie zakupów na miesiąc, a czym innym foch sprzedającej w placówce otwartej w nocy, że jej "po nocach łażą" (a tak właśnie napisała dziennik wyżej o ludziach, którzy przychodzą po - jej zdaniem niekonieczne - artykuły będące na stanie apteki). No "łażą", bo skoro wiedzą, że apteka jest czynna, a oni chcą kupić ten pojemnik na mocz czy inne zatyczki do uszu, to jest to rozwiązanie, które samo się nasuwa. Do sąsiadów mają pukać po nocy, czy by im nie mieli pożyczyć, bo nie chcą pani w dyżurnej aptece denerwować? Pisanie, że ktoś, kto korzysta z faktu, iż apteka ma nocny dyżur i przychodzi w nocy kupować cokolwiek, ma "obluzowane w głowie" jest po prostu chamstwem.
          • asia_i_p Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 18:47
            Oj, w Trzebnicy to ty byś nie wyżyła big_grin

            Księgarnia na rynku. Czynna do 17:00. Mąż wrócił do domu o 16:00, przekazałam dziecia, wpadam do księgarni o 16:30, pytam o podręcznik, akurat jest, ale nie ma terminala. OK, mówię, skoczę na róg do bankomatu i zaraz jestem. Nie, nie zdążę, pani odpowiada, ona zamyka za 15 minut. Ja mówię, że zdążę, jest wpół do, księgarnia jest czynna do piątej (myślałam, że na zegarek nie popatrzyła). A ona mi mówi, że o piątej to ona ma autobus.
            • asia_i_p Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 18:48
              A, od trzech miesięcy wisi karteczka, że lokal na sprzedaż. Chyba ich złe empiki wykończyły, a trzebniczanie wykazali brak lokalnego patriotyzmu konsumpcyjnego.
              • iwoniaw Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:31
                No ani chybi big_grin
            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:05
              No nie, tak to nie. Jak otwarte to otwarte, pacjent wchodzi i tyle. Jeden pan mial taki zwyczaj ze raz na miesiac wpadal z plikiem recept piec minut przed zamknieciem, ale chyba sam sie skumal ze to niegrzecznie i zaczal przychodzić wczesniej smile
              • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 19:17
                Jeśli na tym pliku recept się dobrze zarabia to się proponuje panu, że się na niego nawet poczekawink
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:37
        Wyszlam do panstwa grzeczna i usmiechnieta, bo czemu nie, przeciez nie wiedzialam po co przyszli. Ok, chca mleko, prosze bardzo, proponowalam takie, takie, tlumaczylam roznice, tlumaczylam ze wszystkie inne apteki sa zamknięte, a nastepna otwarta oraz najblizszy sklep całodobowy sa w mieście kilkadziesiat kilometrow dalej. Zaproponowalam zeby podali po prostu inna kolacje, uslyszalam co uslyszalam, wraz z zarzutami ze to przeze mnie dziecko bedzie glodne oraz historia czemu nie zaopatrzyli sie wcześniej. I dopiero wtedy sie wkurzylam, powiedzialam ze "nie moge panstwu pomoc" i pozegnalam sie.
        Smiem twierdzic ze odpowiedzi w temacie generalnie jest tu dość malo, a większość raczej rozkopuje offtop dyżurów nocnych.
        O tym ze panstwo byli obrazeni napisalam juz w poscie startowym, wiec sorry, nie ma tu zmiany kontekstu, co najwyzej konkretyzowanie szczegolow.
        • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 17:14
          Nikt nie broni chamskich klientów, tylko takie zachowanie akurat nie zależy od pory dnia. Pracując z ludźmi czasem niestety spotyka się takie typy.
          OT dyżurów się pojawił, bo zaczęłaś od tego, że nieogarnięci klienci w nocy zawracają Ci głowę, bo nie kupili mleka, bo zapomnieli o leku. Zupełnie jakbyś na tym dyżurze spała i wkurzała się, że ktoś Cię budzi z byle powodu.
          Przyznam, że nigdy korzystając z nocnych sklepów, aptek, stacji benzynowych nie zastanawiałam się czy mój zakup jest wystarczająco poważny i uzasadniony, żeby zakłócać spokój. A wychodzi na to, że powinnam.
    • morekac Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 13:09
      Cały ten wątek ogólnie jest przyczynkiem do dyskusji a propos zamykania sklepów w niedziele i zakupu w aptekach produktów higienicznych, jeśli takowych zbraknie.
      W aptekach - poza wąskim asortymentem mleka - miewają np. tylko jeden rodzaj podpasek.
      • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 13:14
        To może apteki powinny sprzedawać wyłącznie leki? Nie tylko na dyżurze. Po co drogie kosmetyki, soki czy inne pierdoły. To można kupić w sklepie. Jak klienci będą wiedzieć, że w aptece tylko leki, to nikt w nocy kremem czy podpaskami nie będzie głowy zawracać
        • morekac Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 13:40
          Podpaski są produktem higienicznym.
          BTW: nie zawracałan głowy w nocy, chciałam kupić przy okazji, bo zdałam sobie sprawę, że w sklepie zapomniałam.
          BTW2: podejrzewam, że gdyby apteki miały sprzedawać tylko leki (i to bez apapów dostępnych w sklepie, bo po co, skoro są tam?), to bankrutowałyby.
          • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 14:05
            A zatem, skoro czerpią korzyści ze sprzedaży nie-leków, niech się nie bulwersuja, że ktoś przychodzi je kupować. No albo-albo. Trochę konsekwencji. Niecodziennik twierdzi, że ma pacjentów, a nie klientów. Pacjent potrzebuje leków, a nie kremu na zmarszczki i syropów malinowych
        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:11
          Z checia. Pod warunkiem ze wtedy WSZYSTKIE leki - te ze sklepow i stacji tez - wracaja do aptek. Zeby bylo sprawiedliwie.
          • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:42
            Ale ja nie proponuję odgórnego zakazu sprzedaży skoczków i kremów, tylko wybór dla apteki. Jeżeli nie będziesz mieć w asortymencie kremu to nikt po niego nie przyjdzie. Dlaczego chcesz sklepom zakazać sprzedaży leków - nie słyszałam jeszcze narzekania pracowników czy właścicieli sklepów, że klient kupił ibuprom a nie bułki
            • chatgris01 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:50
              little_fish napisała:

              > Jeżeli nie będziesz mieć w asortymencie kremu to nikt po niego nie
              > przyjdzie.

              Serio w to wierzysz? big_grin
              Przeciez i tak przyjda, spytaja, a niektorzy jeszcze ja objada, jak smie NIE MIEC kremu w ofercie, niektorzy wrecz nawet, ze tego konkretnego, ktory chcieli kupic (dokladnie jak z tym mlekiem z postu startowego wink ).
              • little_fish Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 16:37
                Chodzisz do monopolowego po mleko? Albo do rzeźnika po bułki?
                • chatgris01 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 16:50
                  Widzialam takich, co chodzili big_grin
                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:28
                  Do nas ludzie przychodzą pytac o papier toaletowy, wiec...
                  • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:42
                    Więc może warto go mieć w ofercie (tak, wiem nie po to studiowałaś), ale pewnie aptekę prowadzisz dla zysku, a nie ideiwink
                    • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:01
                      Przychodzili do nas takze wypelniac PITy i wyslac polecone. Nie czuje sie na silach poszerzac asortymentu az tak wink
                      • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:25
                        Ale to Twój wybor. Jakbym miała zarabiać na aptece w miejscu, gdzie krem za kilkadziesiąt złotych to zachcianka to byłby tam i odbiór paczek i wszystko inne co ludzie lubią (w zgodzie z prawem)
                        • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:42
                          Wiesz co, przepraszam, ale na aptekach to Ty sie nie znasz.
                          W aptece nie mozna robic nic ponad to do czego jest stworzona apteka. Sa wyszczególnione czynności jakie moga miec miejsce w aptece, i jest to krótka lista. Nawet nie mozemy zmierzyc pacjentowi cisnienia - mozemy co najwyzej udostepnic cisnieniomierz zeby sam sobie zmierzyl.
                          Wiec nie, nie bedzie w aptece ani odbioru paczek, ani wypelniania PITow, ani zadnych innych takich.
                          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 08:31
                            Nie znam się na aptekach, dlatego zaznaczyłam, że to co zgodne z prawem.
                            Tak się składa, że mój kolega prowadzi aptekę i jej stronę na fb. Dzieje się tam całkiem sporo, więc nie jest tak, ze nic nie można.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 09:44
                              Na przyklad co tam sie dzieje?
                              • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 09:59
                                Przede wszystkim bardzo dużo spotkań z „konsultantami” z różnych dziedzin, nie tylko od kremów, biorą też udział w jakiś lokalnych inicjatywach itd.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 10:28
                                  Hehe
                                  No to to jest troche co innego niz nadawanie paczek wink
                                  Jak pisalam - jest katalog czynności ktore w aptece mozna robic.
                                  • little_fish Re: Beztroscy rodzice 13.08.18, 11:09
                                    Czy jest też lista produktów, które w aptece sprzedawać można?
                  • morekac Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 22:05
                    A chusteczek higienicznych też nie masz?
                    Teraz ciężkie czasy dla zapominających o papierze - smartfonem się człowiek nie podetrze.
          • mamma_2012 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 17:22
            No, ale wtedy ktoś niezapobiegliwy w środku nocy wpadnie po aspirynę czy dwie tabletki apapu i też nie będzie spokoju.
            Sytuacji, kiedy ktoś dostaje w środku nocy receptę na lek, który musi zażyć natychmiast jest chyba stosunkowo niewiele.
      • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:08
        No bywa ze tak. Uwazasz ze powinny być wszystkie mozliwe rodzaje podpasek?
        • morekac Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 15:26
          Był tylko jeden rodzaj. Dość przaśne.
          • dziennik-niecodziennik Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 20:02
            Bo widac takie u nich schodza. A bardziej fancy nie schodza, to nie zamawiaja. Cóż w tym dziwnego?
    • asia06 Re: Beztroscy rodzice 12.08.18, 21:29
      Czas na wprowadzenie porzadnej apteki sieciowej. Czynnej 24 godziny na dobę i z normalnym asortymentem. Taka postawa właścicieli małych aptek (jak również ich pracowników) powoduje, że od dawna już nie kupuję w takich aptekach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka