rosapulchra-0
13.08.18, 06:09
Mam sąsiadkę, która ma dom na przeciwko mojego. To samotna matka dwóch dziewczynek. No i pani poznała pana. Jakiś miesiąc temu pod sąsiadki domem była awantura. Pan z vana wyjmował swoje rzeczy (w workach zdecydowana większość), samodzielnie wyjął i zaniósł pod drzwi lodówkę (małą) i pralkę. Kierowca vana stał przy swoim samochodzie i tylko się przyglądał. Ale też stała przy nim drobna blondynka (podobna do mojej sąsiadki) i głośno mu ubliżała. Pan wyjął wszystkie swoje rzeczy, zaniósł pod drzwi i już. Bo sąsiadki nie było w domu. Głośna pani wsiadła z jej towarzyszem do vana i odjechali.
Tydzień temu w środku nocy obudził mnie hałas na zewnątrz. Jakby ktoś w coś uderzył w dużą siłą. Nawet wyjrzałam przez okno, ale nie miałam okularów na nosie, to praktycznie nic nie widziałam. Rano okazało się, że ktoś rzucił taką dość sporą płytę chodnikową na przednią szybę samochodu sąsiadki. Po południu policja pytała wszystkich sąsiadów, czy coś widzieli, ale raczej nikt nic niczego nie widział, bo środek nocy był, jakaś druga godzina. Sąsiadka szybę w aucie wymieniła, samochód odkurzyła i już.
Ale w zasadzie jest pewna, kto jej taką nocną niespodziankę zrobił.
No i ten incydent przypomniał mi pewną kobietę z Polski. Ją mąż zostawił w zasadzie bez słowa wyjaśnienia i bez środków do życia. Po prostu jednego dnia nie wrócił na noc, na drugi dzień po pracy przyjechał do domu, spakował swoje najważniejsze rzeczy i się wyprowadził. Taka szybka akcja. Kobieta po pierwszym szoku, najpierw wpadła w rozpacz, próbowała coś wyjaśniać, ale pan nie chciał z nią w ogóle rozmawiać, Potem dostała furii i pojechała pod adres nowej pani i wybiła wszystkie szyby w oknach w mieszkaniu kochanki swojego męża. Nie było to specjalnie trudne, bo mieszkanie było na parterze i nie należało do dużych.
Nie wiem, jak się poczuły te kobiety, które dokonały tego typu zemsty na kochankach swych mężów, ale podejrzewam, że akty wandalizmu, które dokonały nie przyniosły im specjalnej ulgi, chociaż?
Dlaczego o tym piszę? Na wczorajszy post smaki odpowiedziało wiele kobiet i wiele podawało recepty na wykonanie zemsty na panu. Żadna nie napisała o klasie, jaką ma zachować smaki, no i, to ważne, nie znalazłam żadnego wpisu na temat zemsty na kochance pana.
No właśnie ta klasa.
Zdradzone żony czują krzywdę, którą dokonali ich mężowie i nienawiść do kobiet, z którymi ci mężowie je zdradzili. I to nie jest tak, że kochanka niczemu nie jest winna, bo to nie ona ślubowała wierność małżeńską. Kochanki najczęściej dobrze wiedzą, że spotykają się z żonatymi i że swoim postępowaniem krzywdzą żony tych żonatych. W moich opisanych wyżej przypadkach obie zdradzone żony dokonały jakiejś tam zemsty na nowej paniach ich mężów. Obie nie poniosły konsekwencji, choć było wiadomo, że to one są sprawczyniami. I mówiąc szczerze - ja rozumiem ich motywy. Uważam, że gdy człowiek został głęboko zraniony przez, jakby nie patrzeć, najbliższą osobę w życiu, to ma prawo do dokonania zemsty (ona może naprawdę różnie wyglądać) zarówno na mężu, jak i na jego kochance. Ta zemsta może nie przynosi żadnej ulgi, ale na pewno jakąś satysfakcję daje zdradzonym żonom. I klasa nie ma tu najmniejszego znaczenia.