Dodaj do ulubionych

A miłość bez tabu...?

25.08.18, 07:44
Słyszała emama o tej parze?

miloscbeztabu.pl/poznaj-nas/
Co myśli, albo inaczej - jest w stanie to zaakceptować i przyjąć bez absolutnie żadnego zdziwienia?
Ja tak, mega pozytywnie. Dorzucę się im nawet do mieszkania, na które zbierają.

W skrócie : związek zwykłej zdrowej, ładnej dziewczyny z bardzo niepełnosprawnym chłopakiem, który nie chodzi, nie mówi, ma zniekształcenia twarzy i ciała wynikające z napięcia mięśni, inteligentny, całkowicie sorawny intelektualnie.
Obserwuj wątek
    • strasznymruk Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 08:00
      lot_w_kosmos napisała:
      > W skrócie : związek zwykłej zdrowej, ładnej dziewczyny z bardzo niepełnosprawny
      > m chłopakiem, który nie chodzi, nie mówi, ma zniekształcenia twarzy i ciała wyn
      > ikające z napięcia mięśni, inteligentny, całkowicie sorawny intelektualnie.

      A gdyby było odwrotnie, to zdrowy i przystojny chłopak byłby uznany za zboczeńca.
      • 1matka-polka Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 09:33
        Aaamen
        • 1matka-polka Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 09:35
          Chociaż tutaj jest na odwrót i w sumie spoko:
          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,13905713,Bogusia_Siedlecka__Mam_fajnego_faceta__Czuje_sie_kobieta_.html
    • tanebo2.0 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 08:04
      Taka miłość szkolna nie miałaby szans...
    • milva24 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 08:13
      Miałabym probemy z akceptacją gdyby jedna z osób była niepełnosprawna intelektualnie w stopniu ciężkim ale w takim przypadku jak opisany życzę szczęścia. Ani mnie to nie dziwi ani nie bulwersuje.
      • demodee Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 09:04
        Ja też nie wiem, na czym polega to "tabu". Gdyby byli rodzeństwem i chcieli się pobrać, to można by o tym dyskutować, ale tak?...
    • chyba.ze Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 09:53
      Dziewczyna jest opiekunką 24/24 głęboko fizycznie niepełnosprawnego chłopaka i jego żoną równocześnie?
    • ira_08 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 10:04
      A co tu akceptować czy nie? Dwoje kochajacych się młodych ludzi, a tytuł wątku, jakby chodziło o kazirodztwo. Niech im się wiedzie, a bariery fizyczne łatwiej pokonać niż umysłowe.
      • lot_w_kosmos Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:54
        Tytuł wątku jest jednocześnie tytułem jej bloga, więc...
    • juuuu7 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 10:41
      Mysle, ze to jest bardzo trudny zwiazek...
      • sylwus34 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 10:45
        A ktory nie jest?
        • chyba.ze Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 10:51
          sylwus34 napisała:

          > A ktory nie jest?

          Skoro nie widzisz różnicy pomiędzy zdrowymi małżonkami, a parą w której jedno jest głęboko i nieodwracalnie upośledzone fizycznie, potrzebujące całodobowej pielęgnacji i opieki- to nie mam więcej pytań.
          • triss_merigold6 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 11:28
            Amen.
            Taki związek jest znacznie trudniejszy. W zasadzie na wstępie wyklucza posiadanie dzieci i wychowywanie ich wspólnie.
            • demodee Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 11:33
              Nie każdy związek nastawia się na dzieci.
              • triss_merigold6 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 11:37
                Dobrze, napiszę wprost: wyklucza na wstępie większość aktywności, z normalną rozmową i spędzaniem czasu poza domem włącznie, o seksie nie wspominając, a młodą kobietę skazuje na rolę opiekunki. W dodatku trudniej się rozwieść, bo tu z przyczyn społecznych sąd może nie wyrazić zgody.
                • demodee Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 11:45
                  No ale co można zrobić?

                  Z punktu widzenia społeczeństwa, to dziewczynę należałoby odseparować od chłopaka, bo ona może jeszcze urodzić i doprowadzić do dorosłości kilkoro dzieci z jakimś zdrowym facetem. Chłopak powinien mieć opiekę w postaci specjalistów-zawodowców: rehabilitanci, asystenci osoby niepełnosprawnej, psychologowie itd., szczególnie, że wypracowuje podatki.

                  Ale się w sobie zakochali i co z tym zrobisz?

            • chyba.ze Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:55
              triss_merigold6 napisała:

              > Taki związek jest znacznie trudniejszy. W zasadzie na wstępie wyklucza posiadan
              > ie dzieci i wychowywanie ich wspólnie.

              ... oraz blokuje równoważne relacje między partnerami- jedno jest skrajnie uzależnione od drugiego.
              Chłopak w pierwszej kolejności potrzebuje pielęgniarki (do przeżycia), a dopiero potem żony.
              Kto się nim zajmuje kiedy żona jest w pracy/poza domem?
              Chyba, że ona nie pracuje i pracować zawodowo nie zamierza, a żyją z zasiłków plus "pracy" męża oraz datków "dobrych ludzi"
    • triss_merigold6 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 11:31
      Zaakceptować tak, przyjąć bez zdziwienia - niezbyt (ale jestem w stanie nie okazywać zdziwienia).
      U własnych dzieci byłoby mi bardzo trudno zaakceptować ze względu na obciążenie, jakie generuje bardzo niepełnosprawna i niekomunikująca się w normalny sposób osoba.
      • lot_w_kosmos Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:55
        Masz tu sporo racji...
        Czym innym akceptować z daleka, kibicować, nawet wspierać choćby finansowo.
        Czym innym ujrzeć na miejscu któregoś z nich własne dziecko.... Sprawa natychmiast wygląda inaczej.
    • ola_fatyga Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:03
      raczej sposób na życiehttps://miloscbeztabu.pl/wp-content/uploads/2017/01/pit-wzor.jpg
    • jola-kotka Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:41
      Ale co ma byc w tym dziwnego ?
      • ola_fatyga Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 12:55
        >Ale co ma byc w tym dziwnego ?

        Nic. Każdy orze jak może.
        • ola_fatyga Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 13:09
          Nie mam nic przeciwko miłości...może ona chadzać różnymi ścieżkami. Jednak tego chlopaka byloby lepiej, gdyby to on wpadł na pomysł, by historyjkę o ich milości połączyć z zarobkowaniem...
          • ira_08 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 14:29
            Z pewnością mają milijony. Zwłaszcza, ze 1% przekazuje się fundacji.
    • joanna266 Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 15:50
      Oczywiście jestem zdziwiona.Znam jednego chłopaka chorego na porażenie mózgowe tez inteligentnego i z poczuciem humoru ale jak zaczyna mówić ja zaczynam się pocic.Tyle wysiłku w to wklada.Co innego gdy konwersacja jest w formie elektronicznej.Rozumiem że mogła zafascynowac ja jego osoba.Ale ja nie dałabym rady zakochać się w człowieku ktory jest az tak niepełnosprawny.Chodzi mi o całokształt.Żeby to zrozumiec trzeba znac takie osoby.Ale uważam że jej intencje sa czyste i naprawdę go kocha.
    • crea.tura Re: A miłość bez tabu...? 25.08.18, 22:30
      Przegdlądnęłam bloga, wydają się być szczęśliwi, chcą mieć dzieci (to jest moim zdaniem kontrowersyjne), jestem przekonana że takim parom teraz jest tysiąc razy łatwiej niż chociażby 20 lat temu. Natomiast trochę nie rozumiem o co chodzi z 1% podatku, chłopak pisze że jest programistą i się w tej dziedzinie ostro rozwija. Programiści zarabiają raczej dobrze, w takim wypadku pozostawiłabym prośby o darowizny dla osób bardziej potrzebujących...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka