Dodaj do ulubionych

Swobodny styl ubierania w pracy

28.08.18, 08:26
Witajcie eMatki. Chciałabym Was prosić o swoje pinie na temat oczekiwanego ubioru u kobiety 45+. Umówmy się, że spacer po parku nie wymaga omówienia-tu ma być miło i wygodnie. Chodzi mi raczej o strój do pracy, w której nie jest narzucony dress code, ale praca z ludźmi i dla ludzi.
Mam w szafie kilka ołówkowych spódnic i eleganckich koszul, jakieś sukienki. Zmuszam się do ich zakładania. Czasem robię sobie "dzień dziecka" i zakładam dżinsy (granatowe, dopasowane) oraz sznurowane buty na niskim obcasie. Marzą mi się dżinsy luźne, swobodne , takie w kierunku boyfriendów, ale bez nacięć i nadmiernych przetarć (przymierzałam wczoraj takie). Najlepiej by mi się pracowało właśnie w takich spodniach i bardzo wygodnych butach na płaskim obcasie. Jestem z charakteru osoba bardzo aktywną, ruchliwą. Nawet tam, gdzie można siedzieć i mówić, ja muszę chodzić, pokazywać, jestem w interakcji z drugą stroną. Lubię niekrępujący, luźny ubiór.
No i właśnie, tutaj chciałabym zapytać: jak się ubieracie do pracy? pozwalacie sobie na swobodny styl? Czy macie w tym zakresie oczekiwania w stosunku do innych ludzi, zawodów, stanowisk?
Obserwuj wątek
    • strasznymruk Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:31
      amsterdama napisała:
      > No i właśnie, tutaj chciałabym zapytać: jak się ubieracie do pracy?

      Zależy do jakiej pracy.
      Bo "praca z ludźmi i dla ludzi", to może być zakład pogrzebowy albo punkt cerowania skarpetek albo jeszcze coś innego.
      • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:42
        Czego byś "Straszny mruku" oczekiwał od nauczyciela, od dentysty?
        • strasznymruk Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:53
          amsterdama napisała:
          > Czego byś "Straszny mruku" oczekiwał od nauczyciela, od dentysty?

          Nauczyciel wychowania fizycznego w podstawówce może nauczać w krótkich spodenkach. Nauczyciel akademicki raczej nie powinien.
          Dentysta pracuje w stroju roboczym, czyli w kitlu.
          • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:57
            Ok- nauczyciel akademicki w szortach nie, a w luźnych dżinsach?
            • strasznymruk Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:13
              amsterdama napisała:
              > Ok- nauczyciel akademicki w szortach nie, a w luźnych dżinsach?

              W dżinsach może. Ale podkoszulek odradzam big_grin
            • aqua48 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 10:13
              amsterdama napisała:

              > Ok- nauczyciel akademicki w szortach nie, a w luźnych dżinsach?

              Nie, natomiast w wygodnych spodniach materiałowych tak. Daj sobie uszyć kilka par takich spodni z różnych porządnych materiałów (dobrych wełen) na zimę i na lato.
              • katriel Re: Swobodny styl ubierania w pracy 29.08.18, 23:15
                > Ok- nauczyciel akademicki w szortach nie, a w luźnych dżinsach?
                Jestem nauczycielem akademickim. 80% moich kolegów naucza w dżinsach. Pozostałe 20% dzieli się równo między krótkie spodenki a (wymięte i wysmarowane kredą) garnitury.
            • alicia033 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 19:31
              amsterdama napisała:

              > Ok- nauczyciel akademicki w szortach nie, a w luźnych dżinsach?

              mnie nie razi.
              Miałam zresztą takich wykładowców na studiach dobre 20 lat temu.
              A kiepskiemu wyładowcy żaden kostium czy garnitur od Armaniego nie pomogą.
    • little_fish Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:33
      Ja na szczęście mogę pracować nawet w dresie 😉
      • juuuu7 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:55
        Bo pracujesz zdalnie czy fizycznie?
        • little_fish Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 19:19
          Z małymi niepełnosprawnymi dziećmi. Im jest wszystko jedno, a mnie najwygodniej. Choć dres w pracy w sumie rzadko. Ale mogę, jakby co 😊
    • black_halo Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:36
      Nie ma u mnie dress code więc zazwyczaj noszę właśnie klasyczne jeansy i bluzkę koszulową teraz do tego kardigan. W szafie w pracy trzymam marynarkę i buty na obcasie więc w razie czego mogę po prostu szybko się przebrać i wyglądać formalniej.

      Czasem mam spotkania z dostawcami ale wiem wcześniej więc wtedy nakładam spodnie garniturowe. W spódnicach i sukienkach nie chodzę bo często bywam na hali produkcyjnej.
    • joa66 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:44
      Zakładam, że branży nie chcesz podac. To może po prostu staraj się nie odstawać od reszty zespołu, w żadną stronę? (I wiek raczej nie ma tu nic do znaczenia)
    • koralik37 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:44
      Bywam tak nietypowa ubiorem wink, że mam też dużą tolerancję na innych. Faktem jest, że nigdy w typowym korpo nie pracowałam, nie pracowałam też w banku czy urzędzie, które chyba mają prawo mieć bardziej zaostrzone oczekiwania odzieżowe wink Uczulenie mam, albo raczej niesmak, na wygląd bardzo wyzywający i/lub styl mocno imprezowy. Sama też raczej nie noszę typowo sportowych ciuchów do pracy, addidasów etc. Natomiast luźne spodnie, płaskie buty - jak najbardziej. Mam wrażenie, że to się jakoś czuje, gdzie w danym miejscu i czasie przebiega granica dopuszczalności?
      • grrru Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 17:12
        W urzędzie to mam wrażenie, że nie ma żadnych zasad. Standardem są dlugaśne pazury w kolorach tęczy, sztuczne rzęsy, bluzki z brokatem itp.
    • milva24 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:48
      U mnie w pracy nie ma narzuconego stylu ubierania się i dziewczyny ubierają się naprawdę różnie. Od takich co tylko w dżinsach i koszulkach do takich co w czółenkach i sukience, wszystko osoby koło 40 lub po 40. Ja np. wczoraj miałam na sobie beżową spódnicę w brązowawe i żółte winogrona, bawełnianą, rozkloszowaną.do kolan. Do tego żółty sweterek z rękawami 3/4 i sandały bez obcasów. Dziś chyba założę ołówkową granatową spódnicę w prążki, granatowy żakiecik z krótkimi rękawami i sandały na koturnie.
    • zasiedziala Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:53
      Chodzę do pracy właśnie w boyfriendach i sportowych butach. Nie mam 45+, ale to raczej nie ma znaczenia. Pracuję głównie z tzw. Milenialsami, więc luzem, to ja się na pewno nie wyróżniam wink W szafie mam jakiś ciuch na spotkanie z klientem i buty niesportowe.
    • jeziorowa Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:54
      Mam 40+ lat, pracuję jak to ładnie nazwałaś „z ludźmi i dla ludzi”, ale to mała firma. Ubieram się tak jak chcę, latem najczęściej w letnie sukienki, gdy chłodniej to często dżinsy (różne, „podarte” też), czasem zakładam szpilki, a czasami glany. Od pracowników wymagam jedynie aby byli ubrani w szeroko pojętej normie (czyli nie w bikini ani kąpielówki, ale szorty w upał są ok). Tak naprawdę jeżeli nie jesteś ważnym przedstawicielem sądu/banku/ lub innej „sztywnej” instytucji to nie ma znaczenia dla nikogo jak się ubierasz (a już rodzaju dżinsów czy butów większość osób nie zauważy).
    • werdipurke Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 08:58
      no ale czy swobodny styl ma byc tożsame wg ciebie z luźnym niekrępującym ruchów fasonem? bo nie rozumiem.
      swobodny styl, swoboda jest tożsame z wolność, wolność wyboru, a luźny krój to co innego bo nawet elegancka sukienka może mieć luźny fason.

      ja ubieram się do pracy raczej casualowo, więcej mam stylizascji z dzianin i dresówek niż spódnic ołówkowych+koszula+marynarka na podszewce. Sformalizowany strój typu garsonka zakładam rzadko, np gdy sytuacja tego wymaga (wizyta w sądzie,u notariusza lub goście w pracy).
      Ale u nas taki panuje styl na codzień. wiec się nie wyróżniam,wszyscy tak chodzą. Gdybym pracowala w obslydze klienta i miala narzucony dress code np w banku to nie pozwalalabym sobie na smart casual tylko nosila bisnues.
      • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:04
        Pisząc "swobodny" miałam na myśli nieformalny.
        • werdipurke Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 12:36
          a gdzie pracujesz? jakie masz pbowiązki? jakie stanowisko? i czym sie zajmujesz? jak czesto występujesz przed ludźmi? prowadzisz zebrania?
          jakim produktem/usłuą się zajmujecie w waszej firmie?
          • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 13:00
            Werdi- wiem,że wątek trochę niefortunny, bo faktycznie te szczegóły są ważne . Jednakże nie mogę się aż tak ujawniać na forum.
            • werdipurke Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 18:36
              no ok, mi
              nie chodzi tez o to zd masz sie spowiadac ze wszystkiego ale jesli zadna z nas nie sie nic to nikt Ci nie doradzi czy niefirmalny ubior w Twojej sytuacji to tak naprawde nietakt i przegięcid czy tez zgodnid z normą obyczajową.
    • mikams75 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:02
      wg mnie tylko jesli ma sie kontakt z klientami czy innymi osobami z zewnatrz to wypada byc w miare formalnie ubranym, w pozostalym przypadku - powinno to byc obojetne.
      Ale nawet jesli ktos ma kontakt z klientem to umiar jest zalecany - miala okazje widziec panienke w banku - niesamowicie waska spodnica, szpilki takie, ze ledwo w nich szla, makijaz jak na wieczorna impreze, tipsy itp. No az dziwnie to wygladalo. Dla mnie, jako klientki, wystarczy, ze jest ubrana czysto, schludnie, nie musi byc modnie. I wole jak pracownik banku jednak zachowuje sie swobodnie a nie ledwo idzie, zeby cos skserowac wink

      • lilicziczi Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 10:31
        Jeżeli pracownica banku była ubrana w bardzo wysokie szpilki, bardzo wąską spódnicę, miała wieczorowy makijaż i miała 10-cio centymetrowe tipsy, to raczej nie była odpowiednio ubrana wink
    • joa66 Pytanie z innej strony 28.08.18, 09:03
      Czy dla Was jako koleżanek z pracy czy klientek firmy ma jakiekolwiek znaczenie jak ubrany jest pracownik (zakładając, że nie śmierdzi i nie jest przebrany za myszkę Miki)?

      Dla mnie ma zerowe - i tak nie zauważam.
      • amsterdama Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 09:08
        No ok, ja mam podobniesmile
      • berdebul Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 10:40
        Zerowe. W sumie myszka miki też mi wisi, o ile nie śmierdzi. Studentów gonię, że muszą miec kryte buty i tyle.
        • black-cat Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 13:02
          Dlaczego gonisz studentów za odkryte buty? Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zwracać uwagę na to, co mają na stopach.
          • 35wcieniu Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 13:29
            Pewnie wzgledy bezpieczenstwa a nie estetyka.
      • zla.m Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 10:46
        Mi by nawet ta myszka Miki nie robiła big_grin

        Ja pracuje z klientem, ale faktycznie współpracuje, mamy często spotkania robocze. Generalnie osoby merytoryczne przychodzą w dżinsach + koszula lub nawet t-shirt/bluzka. Oczywiście u pań częściej zdarzają się spódnice czy sukienki, obcasy, spodnie materiałowe itp - ale to raczej zależy od stylu. Natomiast osoby zarządzające i "dyrektorzy różnych szczebli" zwykle mają co najmniej koszule i marynarkę. Choć bywa, że do dżinsów. Na spotkania oficjalne jest oczywiście bardziej oficjalnie.
      • z_lasu Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 10:50
        Żadnego. Byle czysto i nie przesadnie goło.
      • iwoniaw Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 10:52
        Czy dla Was jako koleżanek z pracy czy klientek firmy ma jakiekolwiek znaczenie
        > jak ubrany jest pracownik (zakładając, że nie śmierdzi i nie jest przebrany za
        > myszkę Miki)?
        >
        > Dla mnie ma zerowe


        Dla mnie ma - nawet jeśli nie do końca sobie to uświadamiam, to jednak inaczej odbieram np. nauczycielkę w przedszkolu/urzędniczkę za biurkiem/sprzedawczynię w sklepie, gdy jest odziana w spódnicę zakrywającą tyłek, ma czyste paznokcie umiarkowanej długości, uczesane włosy, a inaczej, gdy np. spowita jest w legginsy w panterkę do obcisłej koszulki z dekoltem do pępka, a tipsy na 5 cm ma wysadzane brylantami - choć ani tipsy ani panterka ani dekolt nie odbierają wszak nikomu kompetencji dowolnych per se.
        • joa66 Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 13:42
          W niektórych branżach tipsy, goły brzuch itd mogą powodować problemy natury 'sanepidowej". Jeżeli rozmawiam z urzędniczką w banku w ogóle nie biorę pod uwagę jej stroju przy analizownaiu oferty banku, w tym stosunku do klienta.
          • iwoniaw Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 13:54
            I nie robi Ci różnicy, czy np. przedszkolanka/niania do dziecka ma mini ledwie zakrywającą tyłek i złotą bluzkę czy odziana jest w bawełniany podkoszulek i dżinsy? Masz takie samo zaufanie do lekarza z wytatuowaną twarzą, kolczykiem w nosie i fioletowym czubem, jak do specjalisty w tej samej dziedzinie o bardziej tradycyjnym uczesaniu i fizjonomii?
            • z_lasu Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 14:02
              Mieszasz różne kwestie. Czym innym jest ubiór w sensie stylu, a czym innym jego schludność, przesadna golizna czy samookaleczenia. No i zupełnie inna jest w naszym życiu rola ekspedientki, z którą mamy kontakt przez 5 min, a zupełnie inna niani do dziecka.
              • iwoniaw Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 14:13
                Nic nie mieszam - odnosiłam się do stwierdzenia, że komuś nie robi różnicy, jak ktoś jest ubrany, jeśli jest czysty, nie śmierdzi i nie jest przebrany za Myszkę Miki. No więc dlatego pytam, czy niania w złotej mini (żadna golizna, tyłek zakryty) albo lekarz z zielonym irokezem są faktycznie przez rozmówczynie deklarujące, że im bez różnicy, tak samo odbierani jak niania w dżinsach czy lekarz ostrzyżony tradycyjnie i nieufarbowany na jaskrawe barwy. Bo moim zdaniem tak nie jest, nawet jeśli sobie to nie do końca uświadamiamy/jesteśmy skłonni sami przed sobą przyznać. Szczerze, co byś pomyślała o wychowawczyni, która na zebranie z rodzicami przychodzi w błyszczących legginsach i bluzce koronkowej do pasa (zakładamy, że pani ma dwa doktoraty, pod bluzką stanik, a figurę modelki)? Czy zrobiłaby na Tobie dobre wrażenie i zanim w ogóle otworzyłaby usta, miałabyś do niej identyczne podejście jak do wychowawczyni drugiego dziecka, która też jeszcze nic nie powiedziała, ale na zebranie przyszła w spódnicy czy spodniach z żakietem/bluzką koszulową?
                • amsterdama Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 14:29
                  Podpisując się pod wypowiedzią Joa66 zakładałam,że poruszamy się w rozsądnych granicach.
                • asia_i_p Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 16:29
                  Moja niania nosiła spodnie dresowe, koszulkę z napisem "Nobody knows I'm gay", a włosy miała raz zielone, a raz turkusowe, z przerwami na różowe. Inna rzecz, że ja w nieocenianiu ludzi po stroju jestem świadomie autowytresowana, bo nie chciałam, żeby mi się tworzyły z góry jakieś założenia na temat nowopoznanych uczniów.
            • konsta-is-me Re: Pytanie z innej strony 19.06.19, 15:30
              Mnie by nie przeszkadzala niania w panterce ani lekarz z irokezem.
              Serio.
              I to nawet nie jest kwestia podejscia w stylu "wolnosc i tolerancja" tylko zwyczajnie nie mam czasu na takie glupoty i b ciezko znalezc kogos merytorycznego.
              Wiec gdyby byl dobrzy w swojej pracy, to jak najbardziej.
      • kachaa17 Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 17:11
        Dla mnie ma. U mnie nie ma wymiana co do stroju ale ja uważam, że są jakieś granice przyzwoitości. I tak np. irytuje mnie jak koleżanka przychodzi w sukience spod której wystaje jej połowa biustonosza - z przodu, z tyłu plecy odsłonięte - widać też biustonosz. Moim zdaniem jest to strój na plażę. Nie toleruje tego typu strojów w pracy. Tak samo jak uważam, że na ślub się idzie odświętnie ubranym.
      • mail-na-gazecie Re: Pytanie z innej strony 28.08.18, 17:31
        Tak, obchodzi mnie. Taka jestem, że zwracam duża uwagę na styl i estetykę, więc patrząc ma ubranie od razu widzę z kim mam do czynienia. Nie komentuję, nie okazuję, ale chętniej pracuję z ludźmi, których wygląd jest miły dla oka smile
    • gulcia77 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:08
      U mnie nie obowiązuje dress code, bo też i goście za często nie bywają. Chyba, że jest akcja "klient", to nawet ja wbijam się w garniturek. Styl przeróżny, acz raczej sportowy. Sama noszę najczęściej dżinsy, oksfordki, koszulę i jakiś kardigan. Chyba nie tolerowałabym szczególnie wyzywającego wyglądu, ale też nigdy nie miałam z tym problemu u żadnego pracownika. Oczywiście w upały każdy przychodził, jak mu wygodnie.
    • zazou1980 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:14
      Ja ubieram się tak jak mi wygodnie, czyli głównie jeansy + t-shirt + sandały/trampki + sweter jak rano jest chłodniej. Firma z tych z kijem w dupsku, obowiązuje dress code, ale na razie nikt mnie nie ściga wink Na spotkania z klientem w szafie trzymam garnitur i pełne buty...
    • kanga_roo Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 09:42
      u mnie połowę roboty robi marynarka/żakiet. a drugą połowę czółenka na obcasie. reszta, czy będzie to sukienka letnia, dżinsy rurki czy ołówkowa spódnica, ma drugorzędne znaczenie. ważne, żebym w sytuacji spotkania u szefa wyglądała bardziej formalnie, bo i szefostwo w garniturach, i większość interesantów też.
      więc ja bym takie spodnie i buty na płaskim obcasie założyła (jeśli bym chciała), ale miałabym pod biurkiem czółenka, a w szafie marynarkę.
    • luvyana Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 10:25
      A spódnice musisz mieć ołówkowe? Moim zdaniem rozkloszowane, albo chociaż w literę A są znacznie wygodniejsze i nie tak formalne jak olowkowe, których nie lubię. Co do dżinsów to o ile latem i w ciepłe dni podobają mi się takie boyfriendy i gołe kostki, o tyle zima już trudniej je ograć z butami i tym co między butem a nogawka, przynajmniej mnie.
      • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 11:30
        Do mojej figury tylko ołówkowe. W innych wyglądam jak ciocia -klocia.
    • lilicziczi Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 10:27

      Z Twojego postu wnioskuję, że nie lubisz spódnic, zwłaszcza wąskich oraz wysokich czółenek. Moim zdaniem, można z nich zrezygnować nawet w pracy, w której obowiązuje dość formalny ubiór. Jednak dżinsy, a tym bardziej boyfriendy do pracy to moim zdaniem niezbyt dobry pomysł.

      Może cygaretki?:

      www.saltandpepper.pl/spodnie-cygaretki-czarne.html
      www.saltandpepper.pl/spodnie-czarne.html
      A co powiesz na spodnie w takim stylu (dość nieformalne, ale może w Twojej pracy byłyby OK, skoro nie ma dress code'u)?

      domodi.pl/odziez/odziez-damska/spodnie-damskie/spodnie-cygaretki-cienki-wyjmowany-pasek_13321727
      IMO ważne jest, czy Twoja figura pasuje do takich spodni. Do tego koszula klasyczna albo np. wiązana z kokardą/z żabotem albo bliźniak. Ważne, aby spodnie i koszula były ładnie dopasowane, ale jednocześnie nie były zbyt obcisłe, zachowasz wtedy wymaganą w pracy formalność.

      Co do butów; wysoki obcas wcale nie jest konieczny. Jeżeli dobrze wyglądasz na płaskim obcasie, IMO możesz nosić baleriny (moim zdaniem lepszy wybór niż buty wiązane). Ważne, aby buty były dobrej jakości. Ew. buty na niewielkiej, 2-3 cm koturnie lub słupku, np. typu Coco Chanel (mają odkrytą piętę, ale piszesz, że u Ciebie w pracy nie ma dress code'u). Wygodne buty, także modele nadające się do pracy, produkują np. Ecco, Geox, Högl, Clarks.

    • melancho_lia Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 10:36
      Mi szczerze wisi czyjś strój o ile jest czysty i nie jest karnawałowym przebraniem. Nie oczekuję że obsługująca mnie osoba będzie w garniaku, może być w dżinsach i t-shirtcie. Strój nie wpływa na jakość obsługi.
      W pracy mam totalną swobodę, ludzie ubierają się przeróżnie- spodnie, spódnice, luźne kolorowe sukienki, jak kto chce. O zgrozo latem faceci nawet w krótkich spodniach chodzą.
      Mamy kontakt z klientem, ale też jest to praca z pogranicza technicznej i artystycznej.
    • swiecaca Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 13:36
      super wygodne, a w miarę przyzwoicie wyglądające są spodnie z tzw bengaliny, to jest mieszanka z ok 35% poliestru, ale w dotyku przyjemna i bardzo elastyczna. ja mam kilka par w różnych kolorach i noszę często do pracy.
    • dzikka Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 14:09
      Ja mam 40+ i spokojnie w takich jeansach mogę chodzić do pracy. No ale ja z ludźmi to mam raczej kontakt zdalnysmile Zarząd i współpracownicy chodzą "na luzie". No chyba ze zdarza się jakieś "spotkanie na szczycie" to wtedy wbijamy się w garsonki, żakiety, garnitury itdsmile
      Jednak kontakt z ludźmi (uczniami, pacjentami, klientami) może jednak wymagać lekkiego usztywnienia w ubraniu. I chyba tylko ty możesz zdecydować w co się ubierzesz aby dobrze się czuć w danym stroju w pracy. Mnie osobiście rażą odsłonięte biusty, brzuchy a nawet ramiona (np. stomatolog z odsłonięta pachą nade mną). Fason bluzek, spodni czy butów jest dla mnie nieistotny. Byle czystesmile
      • kachaa17 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 17:13
        Mnie osobiście rażą odsłonię
        > te biusty, brzuchy a nawet ramiona (np. stomatolog z odsłonięta pachą nade mną)
        > . Fason bluzek, spodni czy butów jest dla mnie nieistotny. Byle czystesmile


        I tu się z Tobą zgodzę. Mnie też to razi.
    • al_sahra Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 14:54
      amsterdama napisała:

      > Chciałabym Was prosić o swoje pinie na temat oczekiwanego ubio
      > ru u kobiety 45+.

      Moim zdaniem nie istnieje coś takiego jak ”oczekiwany ubiór u kobiety 45+”. Może być oczekiwany ubiór w pewnych sytuacjach, czyli (mniej czy bardziej surowy) dress code, np. w biurze, na weselu, na pogrzebie. Ale w tym wypadku wiek ma małe znaczenie (oczywiście pomijam dzieci).

      > No i właśnie, tutaj chciałabym zapytać: jak się ubieracie do pracy? pozwalacie
      > sobie na swobodny styl?

      Odpowiedź będzie miała wartość tylko w dopasowaniu do kontekstu. Inny strój będzie nosić czyściciel okien na dużych wysokościach, a inny recepcjonistka w Four Seasons smile.

      Pracowałam w kilku rodzajach organizacji (uniwersytet, korporacje, NGO). Praca umysłowa, niebrudząca, czasem osobiste spotkania z klientami, partnerami, przedstawicielami rządu. Styl ubioru business casual, mniej formalny w biurze, bardziej formalny na spotkaniach. U mnie to przekładało się na spodnie cygaretki (czasem dżinsy) + jakiś prosty top. Na bardziej oficjalne spotkania jedwabna bluzka i prosta marynarka. Buty najczęściej eleganckie, ale na płaskim obcasie.

      Pisałaś kiedyś, że jesteś lekarzem i naukowcem, więc obstawiam wykładowcę na uczelni związanej z medycyną. Moim zdaniem dżinsy (nawet boyfriendy, byle ciemne i bez przetarć) ze stonowaną górą spokojnie ujdą na wykładzie czy podczas konsultacji dla studentów (ale nie na oficjalnym spotkaniu z dziekanem).
      • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 18:44
        Masz rację. smile
    • nenia1 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 15:25
      Tak, pozwalam sobie na swobodny styl, na szczęście mam własną firmę, więc sama decyduję co i jak, ubieram się elegancko wyłącznie na wyjątkowe spotkania, gdzieś w terenie, albo z nowym klientem, ale na ogól ubrana jestem luźno, bo kieruję się wygodą no i własną osobowością, a nie lubię sztywnych ram, sztywnych zasad, choć też bez przesady w drugą stronę typu mini do tyłka czy zdziwione brwi namalowane czarnym flamastrem. Teraz było za ciepło na dżinsy, ale jesienią często przyjmuję klientów właśnie w luźnych dżinsach i fajnych koszulkach trykotowych. W ostatnie upały wkładałam często lniane sukienki do kolan, albo luźne letnie spódnice i koszulki bez rękawów. Nie lubię ubrań krępujących ruchów i obcisłych, a za takie mam właśnie ołówkowe spódnice.
    • miriam_73 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 15:26
      Obecnie nie muszę i nie chodzę w sztywnych ciuchach - mam pełną swobodę, zresztą nikt u nas w firmie nie chodzi w "mundurkach". Chodzi tylko o to, żeby było schludnie i czysto. Jak ktoś ma spotkanie na mieście, albo ja np. jadę do sądu to wtedy trochę bardziej "business", poza tym zdecydowanie bardziej casual.
    • anagat1 Re: Swobodny styl ubierania w pracy 28.08.18, 19:51
      Dzinsy nie sa eleganckie i tyle. U mnie w pracy sa niedozwolone. Nosze czarne dopasowane spodnie, czasem wzorzyste dopasowane materialowe ( bardzo geometryczne niewielkie wzory) - mam czarno biale.. Niebiesko zielone i brazowo zolte.. Nosze tez duzo sukienek. Dzianinowych , nieopinajacych sie. W pracy musze wygladac elegancko choc nie przesadnie, rekawy musza sie podwijac . I musze byc w stanie przykucnac, kleknac , schylic sie i biec bez myslenia o stroju. Najwiekszy problem mam zawsze z butami .
    • amsterdama Re: Swobodny styl ubierania w pracy 29.08.18, 18:58
      Ja tylko jeszcze chciałam wszystkim podziękować. Przeczytałam szczegółowo, przemyślę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka