Dodaj do ulubionych

Nie tylko VII klasiści

30.08.18, 19:16
są przepracowani.
Nam też urodził się już plan lekcji. Szkoła średnia.
W sumie 4 dni nauki ok ale mają jeden dzień w tygodniu gdy zaczynają naukę o godzinie 8 a kończą o 17-10. Mają dokładnie 10 lekcji.

Zastanawia mnie czy po tylu godzinach spędzonych w szkole młodzież będzie miała jeszcze siłę/chęci na odrobienie lekcji - choćby tych na następny dzień (4 przedmioty się powtarzają).

I żeby nie było - ja nie piszę o żadnej szkole muzycznej, o żadnych zajęciach dodatkowych itp.
Tylko plan lekcji. Dzieciak do szkoły musi dojechać - pewnie w domu będzie około 18 - jeśli wróci prosto po lekcjach.

Tak wiem, przeżyje a ja jestem matką kwoką. Sama zainteresowana mówi, żeby nic z tym nie robić bo woli się raz w tygodniu przemęczyć ale za to w inne dni mieć więcej wolnego.

Dla mnie 10 lekcji jednego dnia to dużo. I cały dzień na kanapkach bo w szkole średniej już stołówki nie ma sad
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 19:21
      Jak dla mnie od 8 godziny lekcyjnej to już nie nauka ale walka o przetrwanie. A już 10 to jakiś kosmos.
    • majarzeszow Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 19:21
      a ten dzien 10-lekcyjny to w srodku tygodnia czy poniedzialek/piatek ?
      • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 19:25
        W środku. Napisałam, że 4 lekcje powtarzają się następnego dnia. Stąd wniosek, że trzeba będzie jeszcze tego dnia lekcje odrobić i przygotować się do zajęć po obiadokolacji.

        • lady-z-gaga Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 15:22
          Normalny nauczyciel, powiadomiony o takim planie, nie zada lekcji do domu na następny dzień. Świat się od tego nie zawali, ani realizacja programu. Pozostaje życzyć, aby Twoje dziecko miało normalnych nauczycieli.
    • frey.a86 Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 19:30
      Ja też zawsze wolałam jak twoja córka - jeden lub dwa dni przemęczyć, żeby w inne mieć więcej luzu. Pracę zawodową też sobie tak teraz układam. I ona chyba dostanie ciepły obiad w domu o tej 18, więc jaki cały dzień na kanapkach? Bo że w szkole raz w tygodniu nie zje ciepłego posiłku to jeszcze nie dramat.
      • hosta_73 Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:23
        W tej szkole w ogóle nie ma stołówki, nie raz w tygodniu.
        • frey.a86 Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 13:21
          Ale w pozostałe dni kończy wcześniej, więc i obiad będzie wcześniej. Po co jeść dwa obiady.
      • lady-z-gaga Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 15:27
        >Ja też zawsze wolałam jak twoja córka - jeden lub dwa dni przemęczyć, żeby w inne mieć więcej luzu.

        Takie podejście jest dobre, jeśli nie ma się żadnych zainteresowań pozaszkolnych.
        Bo jeden dzień trzeba wtedy skreślić, nie da się tam wcisnąć nic po południu, ani wieczorem. A jeśli ktos np chodzi na zajęcia czy trenuje coś od lat i wypadnie to akurat na tę przykładową nieszczęsną środę, to będzie musiał zrezygnować. Nie zawsze jest możliwość wybrania dokładnie tej samej aktywności, z tym samym trenerem/instruktorem, na tym samym poziomie, ale w inny dzien tygodnia..
    • chocolate-cakes Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:01
      10 lekcji to bardzo dużo. Za dużo moim zdaniem. Już na lekcji 9 młodzież ledwo zipie.
      • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:09
        Tylko co rodzice mogą z tym zrobić?
        No i nie chciałabym być nauczycielem uczącym na np 9 czy 10 godz lekcyjnej. Ale oczywiście złe wyniki w nauce/źle napisane prace klasowe/ złe zachowanie itp.... to będzie wina uczniów. sad

        Mam nadzieję, że się mylę i dzieciaki pokażą, że dadzą radę.
        • ewa_mama_jasia Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:15
          Na 9 czy 10 godzinie wszyscy będą udawać - jedni że uczą, inni - że się uczą. Bez sensu.czy to znaczy, że lekcje w szkole są tylko przez 4 dni? Jeden jest wolny? To nic dziwnego, że w inne dni lekcje są skumulowania.
          • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:19
            Lekcje są przez 5 dni.
            Ale w inne dni jest ich mniej niż 10. Raz kończą o 13-30. Jak na szkołę średnią bardzo wcześnie. Pewnie dlatego jest tak jak jest.
            • ewa_mama_jasia Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 21:38
              Technikum? W technikum lekcji jest więcej, bo przedmioty zawodowe wchodzą w grę. Plus jest taki, że w szkole średniej nie trzeba walczyć o oceny w ciągu roku.
        • chocolate-cakes Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 10:09
          Moja klasa w liceum ma matematykę dwa razy na 9 lekcji a raz na 8.
          Jeszcze próbujemy coś z tym zrobić. Czy się uda to nie wiem, bo w tej szkole jest dużo godzin i nigdy nie kończą o 13.30. Ale matma o tej godzinie to jest koszmar.

          A u was to jest jaki przedmiot?
          • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 12:08
            9 godz. niemiecki
            10 chemia
            • chocolate-cakes Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 12:30
              Kurcze, chyba bym sama padła na tej chemii sad
    • mari.sol Re: Nie tylko VII klasiści 30.08.18, 20:15
      Dla mnie 10 lekcji to jakiś kosmos. W mojej szkole (liceum) zdarzają się czasami dziewiąte lekcje, ale wtedy jest to jedynie religia lub zajęcia z wychowawcą.
      Przy okazji przypomniały mi się czasy, kiedy dorabiałam w zaocznej szkole policealnej i jednej soboty miałam lekcje od godz. 8.00 do 20.00. Chyba ze 14 ich było.
    • taki-sobie-nick Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 00:00
      I cały dzień na kanapkach bo w szkole średniej już stołówki nie ma

      To znaczy w szkole średniej twojego dziecka, nie w każdej?

      Najlepsze liceum w Polsce czy co?
      • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 12:08
        nie - nie najlepsze w Polsce.
    • ruscello Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 07:15
      Współczuję. W liceum miałam lekcje 8-16.50, a następnego dnia 8-16. Kolejne dni były luźniejsze, ale odpoczęłam dopiero w semestrze przed maturą. Studia i praca to był luz w porównaniu z liceum. Nie zazdroszczę młodzieży.
    • trudno_tak Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 09:14
      Jeśli Cię to pocieszy, mój syn w V klasie ma w poniedziałki 9 lekcji. Od 08:00 do 16:30 sad
    • astramastra Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 10:49
      Masakra.Ktoś jak układał plan to chyba nie myślała totalnie.Już 8 lekcja to jest masakra, dalej to nawet nie ma o czym mówić.Będą już leżeć na ławkach, o żadnej nauce czy słuchaniu nie mówiąc.Nie daj Boże jakiś test...Chyba,że te dwie ostatnie to w-f, ale i tak cały dzień w szkole plus dojazd do domu to już zero możliwości nauki, nic tylko posiłek i odpoczynek.
    • joanna1982 Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 13:12
      To dla pocieszania powiem ze jak ja chodziłam do liceum mialam w 1 klasie na 12:30 i mialam dwa polskie, historię, dwie matmy a na końcu dwa angielskie. I na tych anfielskich to ani my ani nauczyciel już nie ogarniał. A najlepsze to że na następny dzień na 7:10 byly lekcje do jakiejś 15. No i w piątek na 8 ale byly dokladnie te same lekcje co z popołudniówki - polski matma angielski historia i jeszcze jedna lekcja z czwartku. Nawet nauczyciele nas w piątki nie pytali bo wiedzieli ze to nie ma sensu. Pamietam ze nawet pani z matmy dzielila nam prace domową na - to koniecznie na piątek a to zadania na za tydzień.
    • 1unia4 Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 16:11
      U nas -Szkoła Podstawowa.Klasa 7 i 8 dzieci maja zajęcia do 11-stej godziny lekcyjnej.
      • niktmadry Re: Nie tylko VII klasiści 31.08.18, 18:08
        Ale mają 11 lekcji jednego dnia?
        Bo jak zaczynają o 10 czy 11 to jest inna sprawa.
        Ja piszę o sytuacji gdy dziecko zaczyna lekcje o godzinie 8 a kończy o 17-10.
        Wraca i musi się jeszcze przygotować na następny dzień.
        • 1unia4 Re: Nie tylko VII klasiści 01.09.18, 05:39
          Nie,nie.Zaczynają np o 13.00 i konczą na 11 godziny lekcyjnej.
          Ja wiem ,że to co innego,ale w perspektywie zajeć pozalekcyjnych.Niewykonalne.
          • ewa_mama_jasia Re: Nie tylko VII klasiści 01.09.18, 08:53
            Jak byłam w tym wieku, lubilam zajęcia po południu. Jestem sowa i jak w siódmej klasie skończyła się nauka na drugą zmianę, wcale nie byłam szczęśliwa. Ale generalnie nie jest to dobre.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka