asiara74 03.04.12, 13:20 Syn już po. Wkradło się parę błędów ale wynik nie powinien być najgorszy. Zależy nam troche na tych punktach bo idzie do gimnazjum spoza rejonu. A jak tam Wasi 6-klasiści? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jusytka Re: I już po teście 6-klasisty 03.04.12, 14:58 Jeszcze nie wiem, bo komórki nie mógł wziąć, ale przejrzałam i niestety moim zdaniu łatwy nie był w porównaniu do lat poprzednich. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: I już po teście 6-klasisty 03.04.12, 15:42 mówi sie teściowie a nie teście... Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta333 Re:na ematce 03.04.12, 16:12 Mówi się '' po moim trupie '' :p Test poszedł chyba dobrze, córa nie pamiętała wszystkich zaznaczonych odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: I już po teście 6-klasisty 03.04.12, 17:03 jusytka napisała: > Jeszcze nie wiem, bo komórki nie mógł wziąć, ale przejrzałam i niestety moim zd > aniu łatwy nie był w porównaniu do lat poprzednich. a ja uważam ze był łatwy ,i ktoś kto uważał na lekcjach nie powinien mieć problemów moja córka napisała dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: I już po teście 6-klasisty 03.04.12, 19:37 Mąż wydrukował w pracy i przyniósł do domu - mnie się bardzo ten test podobał. Fajne pytanie z lokomotywami. Tylko trochę mało czasu - biorąc pod uwagę, że w tym jest opowiadanie do napisania, mogliby dzieciom dać z półtorej godziny zamiast godziny na to. Pewnie nie chcą, żeby wychodziły przed czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: I już po teście 6-klasisty 03.04.12, 16:58 Mój nie pisał, bo szczęśliwie jest zwolniony, ale przejrzał dzisiaj test w necie i stwierdził, że był bardzo prosty . Odpowiedz Link Zgłoś
borys314 Re: 03.04.12, 21:46 Mój też jest zwolniony, więc dzisiaj świętowaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: 03.04.12, 22:38 a ten test 6 klasistów to jeden dzien tylko trwa i wszystkie przedmioty na raz się odbywają czy jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 03.04.12, 22:48 Na szczęście jeden dzień. Zakres wiadomości - szkoła podstawowa. Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: 03.04.12, 23:17 Z jakiego przedmiotu trzeba być laureatem by nie pisać owego testu ? Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 03.04.12, 23:22 Nie mam pojęcia, osiągnięcia mojego młodego opisałam niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 03.04.12, 23:21 Mój laureatem przyrodniczej i finalistą matematycznej . Jeszcze był w finale konkursu humanistycznego - czekamy na wyniki . Odpowiedz Link Zgłoś
borys314 Re: 03.04.12, 23:28 Ooo, to chłopak wielu talentów. Mój raczej ukierunkowany na przedmioty ścisłe. Wysyłasz syna do gimnazjum przy liceum, czy zostaje tam, gdzie jest? Ja trochę mam dylemat, bo podstawówka bardzo przyjazna, a sam zainteresowany jeszcze się waha... Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 03.04.12, 23:32 Poza rejonem . Sam sobie wybrał gimnazjum dwujęzyczne przy liceum. Ten mój to raczej też nauki ścisłe, humanista niejako niechcący, bardzo lubi czytać . Odpowiedz Link Zgłoś
borys314 Re: 03.04.12, 23:39 Mój jest teraz w szkole społecznej i bardzo mu się tam podoba, ja też jestem zadowolony. Ale pewnie skłaniałbym się ku dobremu gimnazjum przy liceum. Mają właściwie wolny wybór, więc warto skorzystać. A Młody ma kilka różnych pomysłów i się waha. Mój też dużo czyta i dobrze pisze, nauczyciel proponował mu udział w olimpiadzie, ale Młody odmówił, a ja nie naciskałem. Zawsze mam dylemat, czy powinienem namawiać/ingerować czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 03.04.12, 23:47 My mówimy mu zawsze tak: próbuj, jak się nie uda, nic nie stracisz, a przecież możesz zyskać . To próbuje we wszystkich konkursach . Nic na siłę, delikatna namowa . Ja na Twoim miejscu namawiałabym go nienachalnie na dobre gimnazjum, tak jak piszesz, żal nie wykorzystać szansy jaką daje tytuł finalisty czy laureata . Odpowiedz Link Zgłoś
borys314 Re: 04.04.12, 00:20 > My mówimy mu zawsze tak: próbuj, jak się nie uda, nic nie stracisz, a przecież > możesz zyskać . To bardzo słuszne podejście! Najzupełniej się zgadzam. Ale mój syn ma skłonność do perfekcjonizmu i nie wyobraża sobie, żeby podejść do konkursu z marszu, więc gdy uznaje, że nie ma czasu, żeby się przygotować - nie startuje. A uczy się też w szkole muzycznej I st. i ćwiczenia są dość czasochłonne. No i właśnie - rozważa dalszą naukę w swojej dotychczasowej szkole, w kilku wybranych gimnazjach przy liceach i w ogólnokształcącej szkole muzycznej II st. (tutaj oczywiście musiałby zdać dodatkowe egzaminy, ale jego nauczycielka zapewnia, że dostałby się bez problemu). Przyznam bez bicia, że wolałbym, żeby muzyka pozostała aktywnością dodatkową i żeby poszedł po prostu do gimnazjum z jak najwyższym poziomem nauczania... Słowem - klęska urodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: 04.04.12, 13:10 Nasz młody przygotowywał się tylko do finału, ma luźne podejście do nauki, czasami wydaje mi się, że zbyt luźne . Powodzenia życzę, dokonania najlepszego wyboru . Odpowiedz Link Zgłoś