Dodaj do ulubionych

taka sytuacja

08.09.18, 13:22
Uszkodziłam w aucie siedzenie. Tak niefortunnie rozkładałam przedni fotel, że naderwałam obicie tylnego siedzenia. Rozmiarów szkody nie znam, bo fotel po rozłożeniu nie dał się złożyć (bo jak się okazało miał wcześniej nie do końca sprawny mechanizm).

W każdym razie zebrałam opieprz od małżonka za to zniszczenie. I nie pomogło moje że jest mi przykro i że to było niechcący. Pojechał po mnie ostro i teraz jest mi podwójnie przykro, z powodu zniszczenia i tego że moje niechcący jest tu bez znaczenia.
Do tego mam jakiś trudny czas i wszystko dotyka mnie do szpiku kości😕
Co Wy myślicie...jak w takich sytuacjach najlepiej się zachować.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:28
      Powiedziec mezowi zeby sie walil. Co to ma byc ze on cie opier... za uszkodzenie czegos .
    • ewa_mama_jasia Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:29
      Opieprzyc męża że nie przeszkolil Cię z rozkładania fotela. I że fotel był nie do końca sprawny.
    • frey.a86 Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:37
      Krew by mnie chyba zalała, ale ja jestem bardzo cięta na tego typu zachowania. Specjalnie przecież nie zniszczyłaś, poza tym to tylko rzecz. Co masz na myśli pisząc, że mąż "pojechał po tobie ostro", wulgaryzmów użył? Zresztą mniejsza z tym czego użył, nie miał prawa się na tobie wyżywać za taką pierdołę, frustracje niech gdzieś indziej rozładowuje.

      Ja bym się po czymś takim nie odezwała do pana małżonka dopóki nie doczekałabym się szczerych przeprosin, a i tak musiałby się bardzo starać, żeby mnie udobruchać. I gdzieś bym miała, że to klasyczny foch.
    • chocolate-cakes Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:41
      Jak się zachować? Nie wiem, nigdy mnie mąż nie opieprzył a mam wyjątkowe zdolności do psucia różnych rzeczy...
      Nie zrobiłaś tego przecież celowo. Niech się facet nad sobą zastanowi.
    • milva24 Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:44
      W takiej sytuacji mogłabym odruchowo opieprzyć męża.
    • fil.lo Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:47
      Kurcze, chyba bym się do niego przestała odzywać.
    • montenegro Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:50
      Co to w ogole ma znaczyć, że cię opieprzył??? Jakie ma do tego prawo? No jesteś jego żoną? Kolegę też by opieprzył? Albo mamusię?
      • montenegro Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:50
        *bo
        • verdana Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:56
          Z jednej strony niefajnie. Z drugiej zastanawiam się, jak się zachowałaś - tzn czy zniszczyłaś i powiedziałaś "Trudno, to będę musiała naprawić", czy było jasne, ze tym się zajmie mąż. Bo w pierwszym odruchu pomyślałam dokładnie to samo co dziewczyny - przeprosiłaś i starczy. W drugim przypominałam sobie, ze mój mąż zniszczył, także niechcący, szufladę w lodówce, b. potrzebną i uznał, że "ojej, to przypadek" wystarczy, a ja mam załatwić naprawę. I tak, opieprzyłam
          • ulla_cebulla Re: taka sytuacja 08.09.18, 21:57
            Mój mąż to notoryczny niszczyciel, zawsze niechcący. Ostatnio sprzątnąć kuchnię, odłożył na kuchenkę moje ukochane poduszki i tajemniczym sposobem, prawdopodobnie tylna częścią ciała, włączył palnik........ oczywiście przeprosił, śle jakoś mnie to nie satysfakcjonuje. Moim zdaniem nie wystarczy przepraszam. Nalezy a nawet powinno się odrobić spowodowane szkody.
          • jola-kotka Re: taka sytuacja 08.09.18, 23:47
            No auto to raczej facet powinien ogarnac wiedziec gdzie jechac zeby naprawic itd. Niezaleznie kto zepsul i czy to jego auto czy zony.
          • panna_lila Re: taka sytuacja 09.09.18, 10:39
            Ja powiedziałam, że jest mi bardzo przykro i nie chciałam tego zrobić. I dowiedziałam się że jestem "bezmyślna". Im bardziej biłam się w piersi tym bardziej on się nakręcał.
    • sasha_m Re: taka sytuacja 08.09.18, 13:57
      Na razie nic nie rób, bo co można zrobić?
      Fotel popsuty i podarty i na ten fakt mąż zapewne jest wkurzony, a nie na Ciebie. Gdyby sam to zrobił, a mogło się to przytrafić jemu, też byłby zły.
      Powiedz mu, że jest ci przykro i czujesz się nieszczególnie z powodu jego reakcji, ale to potem, jak mu złość przejdzie, teraz absolutnie nie. Szkoda nerwów na awantury.
      I nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "to tylko rzecz". Są rzeczy i rzeczy. Dzieci mogą wytłuc 20 talerzy i spłynie to po mnie, ale nie moją ulubioną filiżankę. Nie dam rady zacisnąć zębów i powiedzieć "nic się nie stało, to tylko rzecz". Może dla męża panny_lili auto jest taką filiżanką.
      • frey.a86 Re: taka sytuacja 08.09.18, 14:08
        Czyli co zrobisz, jak dziecko ci stłucze tą wyjątkową filiżankę?
        • sasha_m Re: taka sytuacja 08.09.18, 14:09
          Opieprzę 😋
          • jola-kotka Re: taka sytuacja 08.09.18, 23:47
            Za to ze niechcacy to zrobilo? Aaaa
    • mildenhurst Re: taka sytuacja 08.09.18, 20:49
      Mąż nie ma trudnych dni? Może i jemu się ulało.
      • panna_lila Re: taka sytuacja 09.09.18, 10:46
        Niestety ma😕 i czuję, że sobie odreagował na mnie i to w sumie jest słabe, bo ja jestem mu życzliwa. Tym bardziej jest mi przykro. Faktem jest, że u mnie też gorszy czas i na wiele rzeczy reaguję przesadnie. Powinnam była powiedzieć że jest mi przykro i na tym poprzestać...a ja chciałam żeby jeszcze w to uwierzył😕
    • woman_in_love powinnaś dostać klapsa: dzieci za takie coś też si 08.09.18, 20:56
      -ę bije. Amen.
    • default Re: taka sytuacja 08.09.18, 20:59
      To Twoje auto czy jego ?
      Jak Twoje, to opieprz go, każ mu się odwalić, Twoje auto, Twoja sprawa, naprawisz sobie albo będziesz jeździć z rozwalonym, bo masz taką fantazję. Po kilku dniach wnieś pretensję, że nie chce pomóc Ci w zorganizowaniu naprawy i co z niego za mąż, co ma w nosie problemy żony.
      Jak jego, to zrób awanturę, że nie uprzedzając Cię o niesprawności fotela, naraził Cię na stres, a w ogóle to swoje auto się dba i nie dopuszcza by miało takie felery jak nierozkładające się siedzenie. I dupa z niego, a nie odpowiedzialny właściciel samochodu. I może poza siedzeniem auto ma inne braki, np. wyślizgane tarcze hamulcowe, co zagraża zdrowiu i życiu.
      • mildenhurst Re: taka sytuacja 08.09.18, 21:08
        Obowiązkiem kierującego jest zapoznanie się ze stanem technicznym pojazdu,a nie właściciela.
      • panna_lila Re: taka sytuacja 09.09.18, 10:52
        a jak wspólne?😊
    • rosapulchra-0 Re: taka sytuacja 08.09.18, 23:39
      A co ci podpowiada intuicja?
      • jola-kotka Re: taka sytuacja 08.09.18, 23:49
        Intuicja powinna podpowiadac, ze jak jest draka o takie gow... to problem lezy gdzie indziej i jest duzo wiekszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka