Zbieralam sie do tego od jakiegos czasu ale zawsze to nie byl ten moment. Nie bylam gotowa. Dzisiaj juz tak. Minelo 8 lat jak tu jestem. Czyli od kiedy zaczal sie moj nowy rozdzial w zyciu. Bylo raz zle, raz lepiej, bywalo dobrze no jak w zyciu. Ostatnie pol roku to idealny czas , takiego nie pamietam. Ten nowy rozdzial to facet dzieki ktoremu ale przede wszystkim dzieki sobie jestem dzisiaj juz chyba jakos pozbierana osoba. Jest mi dobrze samej ze soba, mam wreszcie jakies plany na sama siebie i zaczynam je realizowac.
Smialo moge napisac, ze w jakims nawet duzym stopniu przeszlyscie ta droge razem ze mna. Tu tez bywalo roznie. Byl smiech, byla zaabawa, byl bol czasami i lzy ale bylo wsparcie ktorego bardzo potrzebowalam i kazdej z osobna i wszystkim razem dzisiaj DZIEKUJE.
Za to co zle juz nie katem w jakims tam watku ale oficjalnie tutaj PRZEPRASZAM a troche sie tego nazbieralo. Przepraszam tez jesli kogos zranilam piszac jakas glupote. Pamietam jedna sytuacje o ktorej zapomniec sie nie da dlatego przepraszam osobe o niku mamaemmy, niezaleznie czy pamieta za co. Dziekuje przede wszystkim Rosie. Dzieki wielkie cosmeticwipes( jesli przekrecilam nik sory) za trafne riposty , czesto doprowadzala mnie do furii ale to co pisala dawalo do myslenia. Dziekuje Edel za co pozostawie dla siebie. Kkalipso i tutaj za dlugo by pisac za co, ale to ona potrafila swoimi postami wzruszyc mnie do lez. Dziekuje arwenie za pokazanie ze bialo czarne poglady na zycie tez czasami sie sprawdzaja i nie zawsze trzeba szukac szarosci a ja mam do tego nadmierna sklonnosc. Shell, bei jestescie super, dzieki. Na bank to nie wszyscy ale teraz juz gdy polowa zmienila niki niestety gubie sie.
Dziekuje calemu forum za te lata. Wiem ze bywalam meczaca

.
Jeszcze raz dzieki a za zle przepraszam.
P.S. Niczego nie oczekuje po tym watku zeby nie bylo, mozecie nic nie pisac. Istotne ze ktos przeczyta.