Siedzę w poczekalni instytutu pediatrii, dziś syn ma badania. Siedzę, czekam i czuję, że żołądek mnie boli. Nieopodal siedzi jakiś ojciec, otoczony chmurą przetrawionych papierosów, nikotyny. Zapach jest bardzo intensywny, nie da się uciec. Kurde, zawsze tak reaguję na ten zapach - dla mnie nie do zniesienia, na granicy wręcz reakcji fizycznych mojego ciała, boli mnie brzuch i mdli mnie. Sama nigdy nie paliłam i chyba dlatego mój nos to inspektor-detektor. Ciekawa jestem czy też tak miewacie, tak, że aż ciało reaguje bólem. Powiem, że np. w środkach komunikacji to kłopotliwe, robić odwrót tylko dlatego, że poczułam tą specyficzną, nieznośną dla mnie woń