Hej, czy zna się któraś z was na nietoperzach? Mam nowego zwierza, stale śpi, ale mam zgryz co z nim zrobić

Na dużym parapecie stała wielka drewniana donica, musieliśmy ją usunąć bo pękła i nie chciałam żeby ziemia, albo cokolwiek spadło na chodnik. Pod nią, w 3 centymetrowym prześwicie ukazał się ON, hrabia Drakula. Śpi zwinięty w kulkę, żywy bo rusza futerkiem jak oddycha... Donicy po podniesieniu nie mogliśmy odstawić bo zaczęła się rozpadać. Myśleliśmy że po zmierzchu odleci, niestety to już zimowy letarg i dalej chrapie na parapecie, nakrylam go kawałkiem deski (parapet ma taką konstrukcję że nie leży na nim) i pytanie co dalej? Nie zmarznie? Nie chcę go straszyć, szkoda zdrowe stworzenie pchać do zoo. Widziałam jakieś budki dla nietoperzy ale przecież go tam nie wetknę. Co radzicie? Moje córki proponują budowę zamku i nawet się zgodzę, niech mi tylko ktoś powie że on przeżyje zimę.