Dodaj do ulubionych

Otwierać czy nie

13.11.18, 12:01
Szanowne Grono,

po x latach zapieprzania w korpo na jakiś pseudo-specjalistycznych stanowiskach postanowiłam że spróbuję otworzyć własną działalność, zajęłabym sie sprzątaniem mieszkań, domów ale także piwnic, pawlaczy, garażów czy strychów. Mogłabym pomóc przeorganizować przestrzeń w szafach, szafkach i szufladach, W sezonie pomogłabym tez w ogrodzie i posprzątała w samochodzie. Myślicie że warto czy to mój chory wymysł? (tak twierdzi rodzina), że powinnam poszukać innej pracy niekoniecznie w korpo ale że sprzątanie ? Na moje agrumenty że robię to perfekcyjnie, sprzątanie mnie odpręża, że lubię po prostu sprzątać patrzą na mnie jak na debila. Wiem, że praca jest ciężka ale poważnie, mam doła jak stąd do Wrocławia jak pomyślę o pracy za biurkiem, wypalenie to mało powiedziane. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:04
      Jestem entuzjastycznie za, nawet bym cię zatrudniła na występy gościnne w Berlinie, bo mnie przygnębia papieroza, ale musiałabyś znać niemiecki choć byle jak.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:09
        niemiecki niet, ale ruski i angielski a i owszem smile
    • dyzurny_troll_forum Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:04
      Słoik z ogórkami se otwórz!

      Troll warning!
    • gryzelda71 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:05
      Lubisz sprzatać swoją swietnie organizowana przesterzeń, czy odgruzowywac piwnice, pucować zapuszczone prysznice?
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:10
        odgruzowanie jest fajne, możesz w trakcie odkryć jakieś skarby, do zapuszczonych pryszniców kupie myjkę parową i powinno być git
        • gryzelda71 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:15
          Jak to takie proste to jeszcze dziś załóż
      • aerra Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:15
        W zasadzie to ja wolę odgruzowywać zapuszczone piwnice od takiego codziennego upierdliwego sprzątania, ciągle to samo i to samo wink
        Lubię widzieć konkretny efekt, a wiadomo, że w mieszkaniu/domu w którym się mieszka nie można dopuścić do takiego stanu, żeby ten efekt był "wow", tylko trzeba na bieżąco, drobiazgi.
        • gryzelda71 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:11
          Ja nie wolę. To ciężka fizyczna robota.
          • aerra Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:31
            Owszem, ale co z tego? Codzienne sprzątanie to też fizyczna robota, tyle że może nie aż tak ciężka jednostkowo. Ale za to totalnie niesatysfakcjonująca.
            • gryzelda71 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:44
              Co kto lubi.
        • nangaparbat3 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 20:41
          Też wolę odgruzowywać te piwnice, niż codzienne sprzątanie.
    • triss_merigold6 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:08
      Przypuszczam, że Białorusinki są tańsze - to raz.
      Dwa - niewiele osób stać na stałe opłacanie pomocy do organizowania miejsca w szufladach i szafach.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:13
        główna moja działalność to sprzątanie, umiem też projektowac pomieszczenia ale narazie chciałabym się skupić właśnie na sprzątaniu, Białorusinki owszem tańsze ale nie tak dobre jak ja smile
      • iwoniaw Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:13
        Dwa - niewiele osób stać na stałe opłacanie pomocy do organizowania miejsca w s
        > zufladach i szafach


        No właśnie, tu widzę największą słabość tego planu: kto niby miałby być klientem chętnym zapłacić za takie usługi? No i czy na ZUS chociaż wystarczy?
        • astrum-on-line Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:42
          Mam kuzynkę, która zarabia sprzątaniem. Nie narzeka na brak pracy, z pieniędzy też generalnie zadowolona, chociaż ona raczej nie oczekuje 5000 na rękę na miesiąc. Nie wiem ile zarabia dokładnie, nie pytałam. Głównie sprząta regularnie ludziom domy i mieszkania.
          • iwoniaw Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:07
            Nie mówię, że sprzątaczka nie znajdzie zleceń, bo zapewne znajdzie. Tyle że podejrzewam, iż kuzynka raczej pucuje używane na co dzień łazienki, myje okna czy podłogi, a nie układa ludziom w szafach czy odgruzowuje strychy znajdując "skarby". (Jeśli opcja ze strychem, to raczej wyniesienie gratów do śmietnika i umycie dawno nietykanych pod nimi powierzchni). Autorka nie pisze o takim "zwykłym", prozaicznym chwyceniu za ścierę i odkurzacz, tylko ma jakieś wyidealizowane wyobrażenia żywcem z programów tv "posprzątamy twój zamek".
            • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:40
              zdecydowanie mam na myśli zwykle sprzątanie z rozszerzeniem usług jak: skoszenie trawnika czy wypranie tapicerki samochodowej + układnie w szafkach (jeśli klient będzie miał takie życzenie),
              • bi_scotti Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:55
                nna_nowa_ja napisała:

                > zdecydowanie mam na myśli zwykle sprzątanie z rozszerzeniem usług jak: skoszeni
                > e trawnika czy wypranie tapicerki samochodowej + układnie w szafkach (jeśli kli
                > ent będzie miał takie życzenie),

                Policzylas ile musisz na wstepie invest w sprzet etc.? Trawnik & ogrodek to taki bardziej landscaping - nie mozesz polegac na tym, ze wszyscy klienci beda miec odpowiedni sprzet/narzedzia. Pranie tapicerki samochodowej czy upholstery na fotelach/sofach wymaga posiadania odpowiedniej maszyny. Bardzo zapuszczone lazienki z kamieniem czy grzybem to dodatkowe powazne wyzwanie, podobnie jak mocno zniszczone podlogi na jakichs strychach czy innych tego typu miejscach. Sprzatanie w biurach to czysta, w sumie przyjemna praca. Sprzatanie po domach albo w hotelach wymaga nieco innego attitude. Ale ... ogolnie to good luck! Cheers.
                • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:07
                  tak, cały sprzęt mam policzony, sam detergent do prania dywanów/tapicerki to koszt 400 PLN ale starcza na ok 1000 m2, na wiosnę dokupię nową kosiarkę, wertykulator mam, nowe narzędzia do przycinania tuj i krzaków z tego roku , myślałam żeby ubiegać się o dofinansowanie, kupiłabym dobrej jakości chemię, fajne mopy, ścierki i polerki nie zostawiające smug, auto mam więc z dojazdem nie będzie problemu. Do biur się ciężko dostać, nie wybiegam aż tak ale liczę że mi się działalność powiedzie, dzięki smile
                  • mokka39 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 22:57
                    hej, a z jakiego miasta jesteś? Dla mnie byłabyś wybawieniem, łącznie z tym układaniem w szafach.
                    • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:15
                      warszawa
                  • barbibarbi Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:51
                    Rozbawilas mnie tym detergentem do tapicerki 😉 to nie takie proste, trzeba mieć maszynę, która wydaje bród. Sam detergent to raczej wcieranie brudu. Ale powodzenia, zawsze możesz dokupić sprzęt, człowiek uczy się na błędach, pomysł nie jest zły. Ja bym raczej firmę otworzyła, zaczęła sama od reguralnego cotygodniowego sprzątania, stworzyła bym bazę domów do sprzątania i ja powiększała, potem masz umówione domy czy mieszkania, zatrudniasz dziewczyny ze wschodu, odpalasz im jakaś stawkę za dom, reszta dla ciebie i finalnie masz serwis sprzątający i rozwozisz tylko dziewczyny do pracy.
                    • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:55
                      z tym detergentem to przykład smile sprzęt mam upatrzony, dobry, polskiej firmy z silnikiem karchera, na razie muszę zacząć smile
                  • thea19 Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 00:20
                    i dzieki takim "specjalistom" ja pozniej slucham od kllientow, kto u nich byl i co nawyrabial.
                    • solejrolia Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 14:56
                      Ja też mam ciągle nowych klientow pt
                      Ratujcie, był "specjalista" i takie oto nam zostawił....
                      wink
      • hanusinamama Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 00:42
        Zdziwiłabyś się. Prawda jest taka ze spora czesc ludzi woli zapłącici miec czas dla siebie czy dla rodziny. Ja np w tym czasie moge robic zlecenia i zarobic wiecej niz Pani ktora u mnie bedzie sprztaac.
        • iwoniaw Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 14:37
          Prawda jest taka ze spora czesc ludzi woli zapłącici miec czas
          > dla siebie czy dla rodziny


          Super. Chodzi właśnie o to, żeby autorka wątku się zorientowała, czy ta "spora część ludzi" jest wystarczająco spora, by mogła na tym opierać swoje plany biznesowe. Bo jednak mimo wszystko ilość gospodarstw domowych w PL wynajmujących nie tylko "zwykłą" sprzątaczkę, ale i aranżatorkę przestrzeni w szufladach nie jest jakoś ogromna, a co gorsza - część tego rynku jest już zajęta.
    • sasha_m Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:11
      Zawodowe sprzątanie to ciężka fizyczna praca. A na swoim nie pracujesz, nie zarabiasz.
      Zdecydowałabym się tylko wtedy, gdybym miała możliwość powrotu za biurko.
    • piataziuta Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:14
      A ile byś wzięła hajsu za posprzątanie mi w szafie? tongue_out
      • danaide Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:43
        Specjaliści za sprzątanie nie biorą nic, tylko zabierają to co w szafirwink
    • kanga_roo Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:26
      otwierać. pomyśl jeszcze nad ofertą, skoro jesteś demonem organizacji to szkoda Cię na szorowanie prysznica. ale zdarza się, że ludzie likwidują mieszkania po zmarłych krewnych, i nie wiedzą, jak szybko i skutecznie ogarnąć meble/ciuchy/inne, albo wystawiają dom/mieszkanie na sprzedaż, i wtedy potrzebne jest zrobienie błysku. albo się przeprowadzają. albo nie maja czasu i chęci, a planują dużą imprezę w domu i ogrodzie. albo, zwyczajnie, mają kasę a nie mają smykałki do organizacji, i potrzebują, żeby ktoś im garderobę i spiżarnię zaprojektował. to jest duże pole do popisu, według mnie. ale zaczęłabym działalność równolegle do pracy na etacie, trafi się zlecenie, bierzesz urlop i robisz, bo z dnia na dzień na siebie nie zarobisz raczej.
      może pomyśl nad blogiem, to jest fajny start do działalności.
      • panna.anna4 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:31
        Myślę jednak że na sprzątanie znajdzie więcej chętnych niż na projektowanie garderoby..
        • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:50
          to ukladanie w szafach/szafeczkach/szufladach to dodatek do ogólnie pojętego sprzątania, nie każdy chce aby ktoś obcy grzebał w rzeczach osobistych, ale gdyby mi taką pracę zlecono nie miałabym z nią problemu. Projektowałam do tej pory dla znajomych i rodziny, skończyłam też kurs home staging ale z tego ciężko mi się będzie utrzymać
          • panna.anna4 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:52
            Ja myślę że nie znajdziesz w ogóle ludzi którzy zlecą Ci układanie swoich rzeczy w szafach.
            • dziennik-niecodziennik Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:02
              czemu nie? ja bym zlecila. nie panuję nad swoimi szafami.
              w ogole chetnie bym zapłaciła zeby ktos raz w tygodniu przyszedł i mi poukładał wszystko na swoich miejscach...
              • iwoniaw Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:08
                I ile byłabyś w stanie za to zapłacić?

                Wielokrotnie w wątkach o wynajmowaniu osób do sprzątania ematki podkreślały, że potrzebują kogoś, kto np. umyje okna, wypucuje fronty szafek, odkurzy dom/mieszkanie, umyje podłogi czy łazienki, ale rzeczy w szafkach ma nie tykać. Odgruzowania to, jak słusznie już ktoś napisał, potrzebują raczej ludzie chcący opróżnić mieszkanie "po kimś" - i też nie dotyczy to przeglądania "skarbów i pamiątek" lecz usunięcia gratów i doszorowania zaniedbanego przez lata lokalu, gdy owe "skarby i pamiątki" rodzina już zabrała.
                Autorka natomiast pisze tak, jakby się spodziewała, że zostanie drugą Dawną Walter, tylko bez kamery.
                • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:18
                  moje sprzątanie ma faktycznie być sprzątaniem i moja główna działaność to sprzątanie ale wierz mi, że moga się zdarzyć osoby, które na strychach mają mnóstwo kartonów a w nich: kable, pojemniki, walające się narzędzia, gwoździe, śrubki,zZnajoma ma spiżarkę i niejednokrotnie prosiła mnie abym jej poukładała, posprzątała puste słoiki, przejrzała daty ważności produktów i gdyby ktoś mi zlecił takie prace porządkowe też je wykonam.
                  • iwoniaw Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:25
                    No powodzenia. Zanim jednak podejmiesz inne kroki, serio zrób rozeznanie, na jaki rynek chętnych możesz liczyć. Bo to, że "znajoma lubi, jak jej układam w spiżarce" jeszcze nie znaczy, że ludzi, którzy byliby skłonni zlecać takie rzeczy za pieniądze, w Twojej okolicy jest wystarczająco wielu. No i czy sama chcesz wszystko robić? Czy zatrudniać jeszcze kogoś?
              • panna.anna4 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:22
                dziennik-niecodziennik napisała:

                > czemu nie? ja bym zlecila. nie panuję nad swoimi szafami.
                > w ogole chetnie bym zapłaciła zeby ktos raz w tygodniu przyszedł i mi poukładał
                > wszystko na swoich miejscach...
                >

                I skąd taka przypadkowa osoba ma wiedzieć gdzie jest to "swoje miejsce"? Albo poświęcisz mnóstwo czasu na opisanie swoich zwyczajów, albo po prostu potrzebujesz długoterminowej gosposi.
            • babcia.stefa Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:34
              Też tak myślę. Po pierwsze, nie wyobrażam obcych ludzi grzebiących w moich ciuchach, po drugie jest mała szansa, że wymyśli, jak to chcę, żeby mi pasowało, po trzecie, jeśli nawet, nic nie będę umiała znaleźć.
      • snakelilith Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:51
        Większe szanse masz masz też w kooperatywie, znaczy masz zaprzyjaźnione osoby, która wspólnie z tobą podejmują się tego działania. Jak ktoś potrzebuje sprzątaczkę, to ma zwykle taką dochodzącą regularnie, a do zadań specjalnych potrzebnych jest kilka rąk, a nie tylko dwie, bo ludzie chcą to mieć szybko i sprawnie. Zrób listę tego co proponujesz, daj ogłoszenie do gazety lokalnej, internetu, wydrukuj broszury, porozkładaj w baumarktach, czy gdzie tam ludzie szukają rozwiązań tego typu, może się uda. Możesz też nawiązać kontakt z firmami remontowymi w okolicy, mogą cię polecać jako kogoś, kto przygotuje kuchnię, łazienkę, mieszkanie do remontu, np. zabezpieczy dobytek, spakuje i rozpakuje fachowo i oczywiście po wszystkim posprząta.
        • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:04
          tak, mam koleżankę, która chętnie weszłaby w tę robote, pogadam z nią, dziękuję za dużo cennych uwag i pomysłów smile
    • 35wcieniu Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:35
      Bierz pod uwage ze mozesz miec wiec wiecej zlecen typu "sprzatanie po zmarlej, ktora przez ostatnie lata zyla w syfie" niz "jak skladac koszule i umieszczac na polce". Jak jestes na to gotowa to smialo, ale szczerze watpie. Znam kobiete, ktora pracuje w takiej firmie. W skrocie-jak po pracy wsiada do autobusu to ma duzo miejsca, jezeli rozumiesz...
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:55
        rozumiem, ale też nie do końca mam wyjście...nastawiona jestem na bardzo ciężką pracę, znajoma ma swoją, zaczynała 3 lata temu, sama, samiutka, dziś nie może się opędzić od zleceń i zatrudniła 2 dziewczyny, pierwszy rok wspomina jednak jako ciężką harówę
    • frey.a86 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:43
      Mam poważną wątpliwość, czy będziesz mieć takie zlecenia, jakie sobie wymarzyłaś, czyli sprzątanie względnie czystych mieszkań. Ludzie raczej sami takie rzeczy ogarniają, bo wolą po swojemu. Ja mogłabym mieć panią do sprzątania, ale organizowanie sobie przestrzeni w szafkach to coś, co muszę zrobić sama, bo będzie mnie wkurzać, że ktoś ułożył po swojemu. Natomiast zamierzam wkrótce nająć kogoś do odgruzowania piwnicy, ale to robota raczej dla kilku rosłych chłopów, bo tam są głównie stare meble.

      Mój były w wieku 19 lat zatrudnił się w firmie sprzątającej i ogromna większość zleceń to było gruntowne sprzątanie po remontach, czyli ciężka fizyczna praca polegająca głównie na znoszeniu ciężarów do kontenera i myciu bardzo brudnych okien. Ponadto było też sprzątanie dużych powierzchni, np. biur. Mój były po cotygodniowym odkurzaniu wielosalowego kina w środku nocy miał na bardzo długo uraz do odkurzacza. tongue_out Także na twoim miejscu zrobiłabym rzetelne badanie rynku, bo w przypadku tych mniejszych zleceń (sprzątanie mieszkań) możesz mieć konkurencję w postaci pracujących na czarno kobiet. One to robią za niższą stawkę, bo nie muszą płacić zusu ani podatku. Możesz oczywiście zatrudnić pracowników, ale teraz jest ogromny problem ze znalezieniem ludzi do pracy fizycznej. Szczerze to ja bym nie szła w żadną działalność wymagającą pracy fizycznej.
      • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:46
        Rzetelne badania to podstawa w tej sytuacji, masz rację.
    • piekna_remedios4 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 12:52
      mało kto będzie chciał płacić za takie usługi, a jeżeli już odgruzowywanie piwnic to zapłacą Mietkowi spod sklepu 20zł na wino, albo bezrobotnemu sąsiadowi.
      Zwykłe sprzątanie mieszkań - myślałaś, ile chciałabyś za to dostawać pieniędzy? Przyjętą kwotą bywa powiedzmy do 200zł za mieszkanie bez mycia okien, a ile takich mieszkań zrobisz dziennie? Tygodniowo? Czy to się w ogóle opłaci?
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:01
        myślałam żeby mieć cennik za m2 badź stawkę godzinową, umycie okien czy pranie dywanów, krzeseł byłoby liczone osobno. Jedną stałą klientkę już mam, sprzątanie raz w tygodniu - 3 - 3,5 h kwota 700 zł, plan mam taki aby 1 grudnia mieć już umówionych kientów, ustalony grafik i zobaczę jak to faktycznie wyjdzie.
        • kanna Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:59
          > 3 - 3,5 h kwota 700

          żart?
          • dom.w.kotlinie Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 13:38
            14h ew 17 w miesiącu za 700, to raczej sprzątanie wersja hard. 50zł /h
        • dom.w.kotlinie Re: Otwierać czy nie 17.11.18, 19:16
          inna_nowa_ja napisała:

          > myślałam żeby mieć cennik za m2 badź stawkę godzinową, umycie okien czy pranie
          > dywanów, krzeseł byłoby liczone osobno. Jedną stałą klientkę już mam, sprzątani
          > e raz w tygodniu - 3 - 3,5 h kwota 700 zł, plan mam taki aby 1 grudnia mieć ju
          > ż umówionych kientów, ustalony grafik i zobaczę jak to faktycznie wyjdzie.
          teren swiadczenia uslug jest wazny, i Twoja mobilnosc. Jesli chcesz robic kompleksowe odgracanie a la Marie Kondo i sie w tym wyspecjalizowac, a nie pobiezne sprzatanie, to w willowej czesci Mokotowa ew Konstancinie predzej znajdziesz chetnych niz w miasteczku Wilanow.
      • frey.a86 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:01
        Zejdź na ziemię. Sama mam piwnicę do odgruzowania i jakbym zaproponowała osiedlowym menelikom 20zł za tak ciężką pracę to przecież by mnie śmiechem zabili.

        Bezrobotnego sąsiada też mam, takiego co łazi po sąsiadach pieniądze pożyczać. Jak rok temu przyszedł do mnie to zaproponowałam mu 50zł za zniesienie kilku rzeczy do piwnicy. Praca wymagała może 4 zejść do tej piwnicy (czyli maks pół godziny roboty), a rzeczy były raczej duże i niewygodne w noszeniu, ale nie ciężkie. Myślisz, że się pojawił?
      • alicia033 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:04
        piekna_remedios4 napisał(a):

        > Przyjętą kwotą bywa powiedzmy do 200zł za mieszkanie bez mycia okien, a ile ta
        > kich mieszkań zrobisz dziennie? Tygodniowo? Czy to się w ogóle opłaci?

        w dużym mieście nawet bardzosmile.
        • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:09
          jedno zlecenie na 700 pln miesięcznie wychodzi że za 3 h sprzątania raz w tyg dostanę 175 zł, czyli godzinę wychodzi 58 pln, faktem jest że klientka mieszka w dobrze sytuowanej dzielnicy, dom jest nowy, zadbany, docelowo może będę miała u niej jeszcze pracę przy sprzątaniu jej biura. Jakiś punkt zaczepienie mieć muszę
          • triss_merigold6 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:39
            Nie kalkuluj w ten sposób, serdecznie odradzam.
            • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:50
              Triss, dlaczego? jak w takim razie kalkulować dochód? moje założenie było: grafik godzinowy/ kasa per godzina czy zam2/ total zarobek na tydzień/miesiąc
              • triss_merigold6 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:55
                Pani od 700 zl moze za chwilę uznać, że grubo przepłaca i zrezygnować, bo stawka 58 zl za godzinę sprzątania jest absurdalna. Dopóki nie uzgodnisz sobie przynajmniej kilku stałych klientów na dłuższy czas, dopóty kalkulacje są bez sensu, wprowadzają tylko optymizm.
                • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:04
                  fakt, nie mogę sie opierać na jednej klientce, a stawkę zaproponowała sama, bo tyle płaciła poprzednio, laska megastyczna gaduła, nie skończyłam wymieniać co i jak będę robić a ona: ok, jestem na tak, płacę 58 pln, widzimy się w sobotę smile
                  • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:43
                    Te 58 zł to średnio, a nie dużo.

                    Zważywszy że to nie fucha a chcesz zalozyc DG.

                    Z tej stawki musisz :
                    zapłacić ZUS i podatek, biuro rachunkowe, opłacić samochód, którym dowozisz sprzęt porzadkujacy, a więc zakup samochodu , paliwo, ubez, opony na zimę, serwis etc. Podatek od nieruchomosci - masz dg, musisz swoj sprzet gdzies trzymac, gmina zaraz sie o nalezny podatek upomni (bo przykładowo garaz ma inna stawkę ale jesli masz w garazu chocby miotle czy grabie do prowadzenia DG , to juz jest inna stawka podatku). Musisz miec swoj sprzet i musi to byc sprzet nieawaryjny i wydajny- policz ile potrzebujesz na zakup sprzętu i urzadzen ktore usprawnią ci pracę. Miotła to ułamek sprzetu jaki potrzebujesz, bo praca ma być wykonana szybko i sprawnie.
                    Sprzet trzeba serwisowac- sprawdź jaki to jest roczny koszt .
                    ( Ja do porządkowania zewnętrza biorę niekiedy całego busa sprzętu sprzatajacego. Nie. Nie przesadzam).
                    Jeszcze kontener na odpady, wywoz smieci na wysypisko, kompostownie lub inny sposób na posprzątanie
                    Jeśli myślisz że śmieci zostawisz klientowi a wykopane skarby jako bonus zabierzesz z sobą to ha ha i jeszcze raz ha. Bedzie dokładnie na odwrót!
                    Jak to wszystko odejmiesz od tej stawki, to co zostanie, to twoje.
                    Srednio to wygląda, prawda?
                    A Jeszcze ubiór do pracy.
                    I Reklama ( wizytowki, strona, fb, ogłoszenie itp)- jeśli sama chcesz to nagłośnić I samej szukać klientów to policz ile czasu (=pieniędzy) ci to zajmie.

                    To tak pokrótce. I pewnie o wielu rzeczach nie wspomniałam a wyjdą w praniu.
                    A najważniejszy problem to jest taki że jesteś kobietą a to jest praca fizyczna. Samej tak pracować na dłuższą metę nie dasz rady. I to z doswiadczenia a nie z tego co moze mi sie wydawać.
                    Ale jako osoba zarzadzajaca 2 czy kilkoma osobami już tak, dasz radę.
                    Więc....licz od nowa wszystko co wymienilam a zusy za te 2-3 a moze i 4 osoby co miesiąc.
                    I robota musi byc zaplanowana na każdy dzień tygodnia, nie możesz mieć niepewnych zleceń, ze moze pani klientka zadzwoni jak sie namyśli. nie ma tak. nie mozesz miec dnia przestoju bo stracisz pracownika, z dnia na dzien.
                    • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:13
                      Faktycznie muszę mieć na uwadze serwisowanie sprzętu, ale gdybym wzięła nowy na gwarancji to już mi ten problem odpada prawda? Auto na szczęście mam nowe, pali 5,3 na gwarancji uff, ale tak nie mam księgowej, z tego co się orientowałam to koszt ok 200 pln/miesiąc, podatek od nieruchomości płace na bieżąco, mieszkam w domu pod Warszawą, mam miejsce do przechowywania, ewentualnie uprania dywanów. Boję się tylko to o czym piszesz, że najmłodsza nie jestem i sama długofalowo nie pociągnę
                      • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:28
                        Ale ten sprzęt nowy i na gwarancji musisz najpierw zakupić.
                        I to też musi być skalkulowane w stawkę godzinową jaką płaci klient.
                      • thea19 Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 00:26
                        widzialas kiedys pralnie dywanow? wiesz ile formalnosci trzeba spelnic by otworzyc takie cos?
          • kosmos_pierzasty Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:41
            inna_nowa_ja napisała:

            klientka mieszka w
            > dobrze sytuowanej dzielnicy, dom jest nowy, zadbany,
            I takich klientów musisz szukać - z kasą, którzy wolą kogoś super, a niekoniecznie najtaniej. Powinnaś imo być luksusowa smile I wyglądać też elegancko przy pracy, jakiś fajny zestaw sobie wymyśl. Jak będziesz dobra i bogaci zaczną Cię polecać między sobą, to nawet nowych sama nie będziesz musiała szukać.
            I ja bym na Twoim miejscu dorobiła do tego jakąś fikuśną teorię - coś z Kondo (czy jak ona się tam nazywała), albo innym upłynnianiem energii w chatach wink I robiłabym to sprzątanie też (tylko?) w wersji eko-sreko.
            • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:13
              smile dałam info na portalu pracedomowe, niepotrzebnie do profilu dołączyłam zdjęcie bo piszą po angielsku do mnie jakieś Kalidy z prośbą o nr tel, dżisas
              • kosmos_pierzasty Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:18
                big_grin
                • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:33
                  weź oni chyba jednak nie szukają sprzątaczki... za to odpowiadają po angielsku na ogłoszenie po polsku smile)
            • katja.katja Re: Otwierać czy nie 16.11.18, 08:03
              Do bogatych bez kontaktów nawet do sprzątania się nie wkręcisz. Myślisz, że ci bogaci teraz sami sprzątają i tylko czekają aż autorka otworzy tę swoją pożal się Boże firemkę? Nie, oni mają już swoich ludzi. A ci "swoi" ludzie nie idioci i nie dopuszczą do złotej kury obcego, jak już będą musieli np. odejść to też zarekomendują swojego i bogaty weźmie z rekomendacji, a nie nową firemkę Paniusi.
          • marusia.00 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:06
            3h sprzątania domu? No nie zatrudnilabym. Moje mieszkanie, fakt że wielkie, jak na mieszkanie (140) Pani sprzątała w minimum 5h a czesto dluzej. Regularnie, co tydzień i bez okien. I uwierz, że nie była powolna. Była na pewno dokładna, za to ją cenilam. I ja wlasnie lubilam jak robila porządki w garderobie, w szafkach itd.
            O stawkach się nie wypowiadam, bo w każdym mieście są inne. U mnie 15-20zł za godzinę. Serio. I bez problemu można znaleźć kogoś do pomocy w tej cenie. Więc na działalności możliwe, że nikt by się nie utrzymał.
            Ale jeśli u Ciebie jest inaczej to życzę powodzenia w nowym biznesie 🙂 tylko zanim zaczniesz miej chociaż że 4 takich klientów po 7 stow 😉
    • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:44
      A w jakim wojewodztwie jest Twoje "tu"?

      A ogolnie rzecz biorac, to ja za takie uslugi: www.youtube.com/watch?v=_6meNQW28vE kogos bym ozlocila. Umiem jak musze, ale nie lubie. Chyba po kolejnej przeprowadzce zastanawianie się nad takimi drobiazgami mnie coraz bardziej męczy.

      Masz możliwość zredukowania etatu w tej swojej korpo? Żeby sprawdzić, czy pomysł wypali?
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 13:51
        mazowieckie, W-wa smile
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:00
        w swojej korpo właśnie złożyłam wypowiedzenie, ulało mi się, zresztą ta firma i tak leci na ryj, zwalniają pracowników z 20-letnim stażem tłumacząc, że teraz po weryfikacji HR nie mają wystaraczającyh kwalifikacji i kompetencji aby być Kierownikami. Ogólnie dno. Firma zatrudnia nowych za śmieszne stawki, ale najgorsze, że atmosfera jest masakryczna, donosiecielstwo, wazeliniarstwo i cała gama niefajnych zachowań.
        • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:29
          Aha, czyli to nie sa rozwazania na sucho.

          No to moze rozwaz jeszcze opcje sprzedawania tychze znalezionych rzeczy za jakas tam prowizje. Bo nie wszyscy maja sile wystawiac na olx i dogadywac sie z ludzmi i chetnie to za jakas stawke odstapia.
          • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:50
            nie wiem po co ten uszczypliwy komentarz? Sama podjęłąm decyzję o zwolnieniu się, nie mam zamiaru siedzieć na czyimś garnuszku, chcę pracować a sprzątać umiem i lubię, powrót do biura zawsze bedzie możliwy jak nie w tej to innej korpo
            • marusia.00 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:09
              Jeśli tak wygląda sprawa, to ja na razie nie rejestrowalabym działalności 🙂 zacznij po wypowiedzeniu i zobaczysz jak się rozkręci.
              • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:17
                może to jakies rozwiązanie, praca na czarno miesiąc-dwa, realnie ocenię dzięki temu sytuację, tylko co jeśli klient będzie chciał f-rę? A z drugiej stronu nie otworzę DG, wezmę dotacje a po pół roku będę zamykać, hmm
                • marusia.00 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:24
                  Szczerze? Zadna ze sprzątających pań , ktore znalam, nie miala dzialalnosci. Ale jak mowilam wczesniej, u nas stawki sa wiele niższe, więc się pewnie nie opłacało. Jeśli chcesz firmę rozkręcić, to powoli, zacznij najpierw, pozbierać klientów, potem zobaczysz.
                  • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:07
                    marusia.00 napisała:

                    > Szczerze? Zadna ze sprzątających pań , ktore znalam, nie miala dzialalnosci. Al
                    > e jak mowilam wczesniej, u nas stawki sa wiele niższe, więc się pewnie nie opła
                    > cało.

                    O to, świetnie. A na etacie pracowały u kogoś i tak dorabiały, czy rencistki/emerytki?

                    Bo tu jakby trochę inna sytuacja, autorka nie chce już robić fuch, zrezygnowała z etatu i sprzatanie to będzie jej sposób na zarabianie pieniędzy.

                    Na czarno to se można popracować miesiąc, no może dwa. A jak przyjdzie choroba, to nawet do głupiego lekarza nie dostanie się .
                    I prędzej czy później będzie musiała wykazać dochody, np będzie chciała dokupić sprzęt do pracowania, droższy i w kredycie, na raty- i co?
                    No może kupować za gotówkę, tylko skąd brać te pieniądze na początku DG?
                    Kolejna sprawa, sami klienci: większość ludzi teraz płaci przelewem, bo mało kto ma w domciu pieniążki wink I co?, ot tak, co miesiąc wpadnie na konto 7stówek, i to co miesiąc od tej samej osoby, i nikt się zorientuje, że coś tu jest grane?
                    A moze trafi jej sie klient większy, np firma, biuro, oni nawet nie zapytają czy ma założoną dg, poproszą o ofertę cenową a po wykonaniu usługi poproszą o wystawienie faktury, którą będą mogli sobie wrzucić w koszty. I co wtedy?

                    Powiem tak, jak się nie potrafi kombinować, to się nie kombinuje. Jak się chce pracować, (a nie robić fuchy) to się zakłada DG, a nie na czarno
                    (ale jak kraść, to milionybig_grin)
                    • katja.katja Re: Otwierać czy nie 16.11.18, 08:10
                      Żeby dostać się do lekarza wystarczy zarejestrować się w UP bądź "dorejestrować" do istniejącego ubezpieczenia członka rodzina - męża, ojca, matki.
            • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 17:31
              Nie miał być uszczypliwy. Tylko inaczej planuje się, gdy jeszcze masz etat i możesz próbować budować firmę na małą skalę, powoli, badając rynek, mając jednakże opłacony ZUS i łapiąc się na dofinansowanie. A inaczej gdy klamka już zapadła, za coś trzeba żyć i nie ma czasu na badania rynku i szukanie modelu pracy.
              • marusia.00 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 18:53
                Ale w jej przypadku ? 8h za biurkiem, to kiedy ona te domy miałaby sprzątać? Od 17.00? O tej porze to ludzie chcą odetchnąć w domu a nie mieć na karku panią sprzątającą.
                • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:56
                  W jej wypadku to research w zakresie rynku, zbadanie potrzeb, zbadanie i porównanie narzędzi, analiza leasing vs. kupno, zapoznanie się z podstawami prowadzenia DG, zapoznanie się z ofertą księgowych, analiza najlepszych form promocji, stworzenie biznesplanu. Potem poszukanie metod płynnego przejścia lub przygotowanie się na twarde przejście - odmienna ilość zaskórników.
                  Ten wątek to w pierwszym poście brzmi jak taki próbny balon pierwszego kroku. Nie spodziewałam się, że autorka już złożyła wypowiedzenie.
        • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:19
          inna_nowa_ja napisała:

          > w swojej korpo właśnie złożyłam wypowiedzenie, ulało mi się,

          A to akurat duży błąd.

          Mogłaś nie zwalniać się i już teraz założyć DG.
          Pracodawca za Ciebie oplacalby w dalszym ciągu ZUS a ty mogłabyś zacząć rozwijać swoją małą firmę.

          Poza tym, gdybyś dostała wypowiedzenie to nawet lepiej, bo mogłabyś zapisać się w UP jako bezrobotna i (być może) dostać z UP dotację na założenie firmy- jeszcze jakiś czas temu było mnóstwo różnych programów, aktywacja bezrobotnych, albo na pierwszą działalnosć, trzeba by isc dopytac się.


          Ja ciągnęła i etat i firmę przez 2 lata. Te 2 lata to bylo zdobywanie klientów, doświadczeń i inwestowanie w sprzęt do firmy. Inwestowalam w siebie, i w firmę.
          Z etatu zrezygnowałem dopiero wtedy gdy firma hulała na całego i byłam w stanie wyżyć z niej .
          • peonka Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:11
            Ona i tak może się zarejestrować jako bezrobotna, tylko bez prawa do zasiłku.
            • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 20:03
              A, ok. Nie pamiętałam jak to jest.
            • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 22:47
              I tak właśnie od grudnia zrobię, zarejestruję się, biznes plan już jakiś czas temu napisałam, dopiszę tylko Wasze uwagi, przeanalizuję pod tym kątem i cóż trzeba się brać do roboty, przypomiało mi się:
              - Puk, puk
              - Kto tam?
              - Strach
              -Drzwi otwiera odwaga a tam nikogo nie ma smile
    • lucyjkama Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:04
      Mogę być Twoją pierwszą klientką.😘
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:05
        pewnie, będziesz mię reklamować na ematce wink
        • umzak Re: Otwierać czy nie 17.11.18, 19:26
          a ja drugą !!! Czeka nas generalne sprżatanei po remoncie wink . Sama nijak tego nei ogarnę
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:06
        a jeśli serio to pisz na gazetową
      • jematkajakichmalo Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:32
        A ja zapraszam na 3-miesieczne praktyki, darmowe, ale wystawiam wspaniale referencje! wink
        • czarniejszaalineczka Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:16
          big_grin
    • kosmos_pierzasty Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:36
      Mnie się podoba. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz, czy się uda. Przecież w razie czego zawsze możesz znów wrócić do pracy u kogoś.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:53
        zawsze mogę wrócić do korpo, ale liczę że mi się uda smile
        • kosmos_pierzasty Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:57
          Też myślę, że Ci się uda smile
          Nie daj sobie namącić w głowie!
          • 35wcieniu Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:02
            Nie daj tez sobie wmowic ze taka branza i utrzymanie sie w niej to pikuś.
            • kosmos_pierzasty Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:06
              W żadnej branży żadna działalność, to nie jest pikuś. Ale jaki znasz sposób, żeby sprawdzić, czy człowiek da sobie radę, poza sprawdzeniem?
              • 35wcieniu Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:41
                Za tzw. moich czasow robilo sie jakies rozeznanie rynku powazniejsze niz "umiem i kolezanka pochwalila, zakladam firme".
                • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:57
                  nic innego od pół roku nie robie, nie wpadłam na ten pomysł wczoraj ot tak, siup
                • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:06
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Za tzw. moich czasow robilo sie jakies rozeznanie rynku powazniejsze niz "umiem
                  > i kolezanka pochwalila, zakladam firme".

                  Teraz też tak powinno byc.
                  I w wielu przypadkach jest.

                  A w niektórych nie jest. Jeśli ktoś dobrze nie zaplanował, i nie przeliczył, to kończy zazwyczaj tak że: dostaje dotację na działalność i kupuje sprzet, robi jedno czy kilka zleceń i nagle okazuje się że ZUS to co miesiąc a jeszcze podatek od roboty. I inne koszty prowadzenia DG I nie starcza. Więc zawiesza DG i zatrudnia się w firmie w branży w kt ma DG. Po 2 latach zamyka swoją DG.

                  I znam kilku takich 🤡
                  • 35wcieniu Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 17:06
                    No ja też właśnie i dlatego napisałam to co napisałam. Rozumiem entuzjazm i optymizm, ale to zwykle za mało.
                  • thea19 Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 00:32
                    jak forsy malo, ze zlecen ledwo zus i koszty oplaci, to podatku przeciez nie ma.
        • agonyaunt Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:42
          Nie licz "że", licz "czy". Dosłownie. Odpal Excela i policz jakie będziesz miała koszty i ile byś musiała zarabiać, żeby Ci się to opłaciło. Sprawdź, czy rynek potrzebuje takich usług i czy zechce zapłacić tyle, ile zawołasz.

          I weź pod uwagę to, że chcesz się wpakować w ciężką fizyczną pracę, Twoje "lubię to i to mnie odpręża" może się okazać czymś zupełnie innym jeśli będziesz musiała to robić 6/7 po 10h dziennie (a potem w domu zamiast odpocząć, to administracja/reklama/marketing itp).

          Jak mimo wszystko uznasz, że chcesz i że warto, to do roboty!smile
    • milka_milka Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 14:43
      Napisz do mnie na priv, szukam takiej osoby, mam konkretne rzeczy do zrobienia.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:29
        napisałam sprawdź z adresu: magda_nr_34@gazeta.pl
    • norra.a Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:29
      Ja bym jeszcze dorzuciła do takiej działalności segregowanie ubrań dzieci, nie znoszę robić sezonowych przeglądów szaf dzieci, strasznie mnie to męczy i nudzi. Gdyby mi ktoś raz na kwartał przejrzał tę stertę byłabym szczęśliwa. Ale to chyba niewykonalne uncertain
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:56
        segregowanie nie jest nieprzyjemne, jest po prostu czasochłonne....
        • turzyca Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:59
          Dla niektórych jest nieprzyjemne. Serio.
    • solejrolia Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 15:46
      Otwierac.
      Wyżej napisałam co musisz mieć przemyślane i skalkulowane.
    • madami Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 16:00
      Jeżeli mieszkasz w dużym mieście to prawdopodobnie klientów bedziesz mieć zatrzęsienie. Serio. Koło mnie wciąż ktoś szuka kogoś do sprzątania i niełatwo znaleźć, opcja organizacji szafy czy schowka jest bardzo kusząca.
    • memphis90 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 17:09
      Kochana, będziesz miała wzięcie. Zawczasu skopiuj z byłych dyskusji które ematki narzekały na najemców mieszkań- i już masz wstępną bazę klientów!
    • monserrate Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 18:49
      Otwieraj.
      Mnie zdarzyło się pieprznąć robotą, której nie mogłam znieść, mimo, że nie miałam rewelacyjnego zabezpieczenia.
      Konieczność wykonywania pracy, której się nienawidzi jawi mi się jako senny koszmar, więc doskonale Cię rozumiem.
      Jeśli Ci się nie powiedzie, to zawsze możesz za to biurko wrócić. To nie jest decyzja, od której nie ma odwrotu.
    • kurt.wallander Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:03
      Jesli planujesz działac w Warszawie i okolicy, to może ci się udać. Wciąz jest zapotrzebowanie na takie usługi. Celuj też w podmiejskie, zamożne rejony. Tam ludzie dobrze zarabiają, a czasu mają mało, ciągle ktos szuka pani do sprzątania. Jak juz rozwiniesz skrzydła, możesz tez pomyśleć o obsłudze apartamentów na doby, ale tu juz potrzebowałabys grupy pracowników, bo to praca w mocno nieregularnych terminach. Dodatkowo, niezależnie od regularnego sprzątania, myslę, że wzięciem mogą się ciueszyć usługi prania tapicerek i dywanów, sama chcę kogoś do tego zatrudnić w najbliższym czasie.
    • peonka Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:07
      W Anglii takie "czyszczenie domów" to duzy biznes. Przyjeżdża ekipa, zabiera wszystko, część wyrzuca a część sobie zatrzymuje i sprzedaje dalej. I jescze trzeba im za to słono zapłacić smile aaaaale: nigdy nie widziałam, żeby robiła to jedna osoba, w dodatku kobieta. Zawsze jest co najmniej dwóch osilków. Trzeba czasem wynieść sofę, czasem żelazne drzwi, czasem coś porabac na kawałki. No i podjeżdża się ciężarówką, żeby te graty wywieźć.... Na tym na pewno można zarobić, ale to nie to samo, co pomoc koleżance przy segregacji słoików, niestety. Nie wiem, czy znajdziesz dużo bogatych klientów na to, co ludzie umieją zrobić sami (w przeciwieństwie do wywiezienia kanapy). Powodzenia w każdym razie!
    • nenia1 Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 19:38
      Ja bym poczekała do przyszłego roku i starała się na twoim miejscu o dofinansowanie z PUP, od marca pewnie znowu ruszą.
      Masz sporo czasu, żeby zorientować się w rynku, napisać dobry biznes plan, analizę SWOT, podpisać trochę listów intencyjnych i ruszaj. Nie otwieraj firmy od 1 dnia miesiąca wydłużysz sobie tzw. "ulgę na start" o jeszcze jeden miesiąc, czyli przez 7 miesięcy będzie opłacała tylko składkę zdrowotną. Pamiętaj, że obecnie możesz działać całkowicie legalnie w formie tzw. działalności nierejestrowanej. Działalność nierejestrowana nie wyklucza rejestracji w Urzędzie Pracy jako osoba bezrobotna. Powodzenia.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:08
        Dziękuję za wszystkie rady, wskazówki, i masę podpowiedzi, decyzję podjęłam taką, że otworze DG ale nie na łapu capu, upewnie się że mój bp jest dobry, zbadam rynek w okolicy (pojadę w weekend do Magdalenki i zwyczajnie zapytam jak taki domokrązca czy jest ktoś zainteresowany). Jeszcze raz zrobię exela biorąc pod uwagę wszystkie Wasze sugestie. Dziś żaluję że nie poszłam na budowlankę , tapetuję, maluję, wymienię listwy i dziergam róźne meble ze starych palet i porzuconych wózków sklepowych. Bo ja jestem jakieś takie dziwadło, jedyne w rodzinie smile)
        • simply_z Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:23
          To może pójdziesz w szycie albo odnawianie mebli? naprawdę chcesz pomykać na szmacie? nie żal ci lat studiów, pracy itd?
          dla mnie to by byłoby ( wybacz) upokarzające.
          • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:32
            kiedyś myślałam, ale renowacja mebli w dzisiejszych czasach jest mało popularna, ludzie kupują na 3-5 lat i out, odnawianie jest niesamowicie czasochłonne, zwykła paleta przemysłowa, oczyścić, zeszlifować, uzupełnić ubytki, zaimpregnować itd. itd. długo się schodzi, mam w ogrodzie 15 letnią pergolę właśnie w tym roku dostała nowe szczebelki i wzmocnioną podstawę i wygląda cudnie, jakoś jest tak, że większość się zachwyca ale u siebie by takich mebli nie chcieli bo nie są katalogowe hmmm….
            • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:40
              nie żal mi studiów, ja się niczego nie wstydzę, jestem uczciwa i pracowita, wiesz jak stajesz w sytuacji gdzie czujesz śmierć na ramieniu, nie swoim ale swojego dziecka, nic nie jest już takie jak było.
              • simply_z Re: Otwierać czy nie 15.11.18, 23:34
                to tym bardziej. Mnie by było żal, że moja mama zasuwa na szmacie.Nie wstyd, tylko żal.
            • katja.katja Re: Otwierać czy nie 16.11.18, 07:51
              Bzdura, mam znajomych w tej branży.
              Zdarza im się odmówić klientowi bo mają nadmiar roboty albo odmówić np. klientowi, którego uważają np. za konfliktowego bo nie muszą brać wszystkich zleceń, mają ich wystarczająco dużo by np. nie użerać się z pieniaczem.
    • impala Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:09
      koleżanka kilka lat temu próbowala otworzyc podobna działalnośc. W duzym miescie, w stolicy, co tu duzo mowic. Teoretycznie, rynek szeroki i otwarty. W praktyce - bez ukladów nie masz czego szukać. Kolezanka po kilku miesiącach sprzedała profesjonalny sprzęt (odkurzacz) i zwinela działalnosc. Miała kilka prywatnych zgłoszeń, ludzie zadowoleni ale z kilku zgłoszeń na miesiąc, nie da sie wyżyc. Potrzebne są umowy z firmami, właśnie z korpo, w ktorych mozna sprzątać na stałe.
      Bez ukladów - chory pomysł. Chyba, że twoja obecna korpo zatrudni cię, jako "firme sprzątajacą".
      ps. w osobistej szafie "organizuje przestrzeń" sama, na pewno bym nie zatrudniła kogos takiego, jak ty...
    • magazynka Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:28
      Nie wierzę fachowcom, którzy mają stawkę za godzinę.
      Jeden się stara, jest uczciwy i robi szybko, a inny przedłuża i wymyśla komplikacje.
      Jeden malarz ten sam sufit pomaluje w 3 godziny, a inny w 2 dni i jeszcze będzie poprawiał.

      Tak miałam z elektryczną usterką w samochodzie - podobno elektryk szukał zwarcia przez 10 godzin (80 zł/godz) !!! Nieuk i naciągacz!
      Nigdy więcej godzinowej stawki, chyba, że np. sprzątanie biura zleceniodawca określi na 3 godziny i ma być czysto, a jeśli się nie wyrobisz, to zostaniesz dłużej, ale zapłacą i tak za 3 godziny.
      Tylko zadaniowo za całość zlecenia (dogadać się) lub za m kw. lub za okno itp.
      • inna_nowa_ja Re: Otwierać czy nie 13.11.18, 23:41
        zgadzam się z tobą w całej rozciągłości, wystarczy obejrzeć program usterka, to się naprawdę dzieje, niestety
      • minerallna Re: Otwierać czy nie 14.11.18, 04:24
        Zgadzam się! Dlatego mam jawne i niejawne kamery wink
        Od dawna zainstalowane. Przychodzi fachowiec- to włączam smile
        Palcem pokazuję że mamy te widoczne i tyle.
        Zawsze możemy popatrzeć co się dzieje jak nas nie ma big_grin
        To monitoring na wyjazdy i fajnie czasem na własny dom popatrzeć z drugiego końca świata smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka