arista80
15.11.18, 13:51
bo powiedziałam mu, że zakończyłam karmienie synka (21 miesięcy) a tak nie jest. Mały od września chodzi do żłobka i po powrocie nie chce jeść obiadu. Zwykle idzie szybko spać i po wstaniu czasem je, a czasem nie. Mąż więc stwierdził, że pora zakończyć karmienie, bo on jak nie chce jeść to się domaga piersi. Przynzałam mu rację, zredukowałam karmienie, ale nie jestem w stanie zupełnie przestać, bo żal mi jak maluch wraca ze żłobka stęskniony i płacze. Nie karmie go w sumie od 13 do 21-22, kiedy idzie spać, potem różnie. Czasem zasypia na rękach lub przytulony, a czasem jeszcze się domaga. W nocy podobnie, ale wtedy mąż śpi i problemu nie ma. Kurcze trochę głupio się z tym czuję, a już szczególnie gdy muszę chować się z synkiem po katach by nie zostać przyłapana. Z córką nie było tych problemów, sama się odstawiła.
Macie jakieś sposoby na w miarę bezbolesne (dla dziecka) sposoby odstawienia od piersi? I myślicie, że robię bardzo źle, że nie mówię mojemu mężowi prawdy?