Dodaj do ulubionych

Oszukuję męża

15.11.18, 13:51
bo powiedziałam mu, że zakończyłam karmienie synka (21 miesięcy) a tak nie jest. Mały od września chodzi do żłobka i po powrocie nie chce jeść obiadu. Zwykle idzie szybko spać i po wstaniu czasem je, a czasem nie. Mąż więc stwierdził, że pora zakończyć karmienie, bo on jak nie chce jeść to się domaga piersi. Przynzałam mu rację, zredukowałam karmienie, ale nie jestem w stanie zupełnie przestać, bo żal mi jak maluch wraca ze żłobka stęskniony i płacze. Nie karmie go w sumie od 13 do 21-22, kiedy idzie spać, potem różnie. Czasem zasypia na rękach lub przytulony, a czasem jeszcze się domaga. W nocy podobnie, ale wtedy mąż śpi i problemu nie ma. Kurcze trochę głupio się z tym czuję, a już szczególnie gdy muszę chować się z synkiem po katach by nie zostać przyłapana. Z córką nie było tych problemów, sama się odstawiła.
Macie jakieś sposoby na w miarę bezbolesne (dla dziecka) sposoby odstawienia od piersi? I myślicie, że robię bardzo źle, że nie mówię mojemu mężowi prawdy?
Obserwuj wątek
    • bei Re: Oszukuję męża 15.11.18, 13:56
      Jeśli zależy Ci na zaprzestaniu karmienia piersią, to poproś męża o pomoc. Niech mąż układa synka spać. W nocy podawaj wodę do picia. Samo okłamywanie jest dziwne. Drobna sprawa a jaki dyskomfort czujesz. Szkoda energii na takie odczucia.
      • lucky80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:01
        Wiesz co, moim zdaniem nie tyle że robisz źle, tylko że może niepotrzebnie się ukrywasz? Może powiedz mężowi, że karmienie synka to twoja i jego sprawa (znaczy się synkasmile). Znam te ambiwalentne uczucie kiedy ma się wrażenie że dkp w jakiś sposób jest dziwne, niepotrzebne, nienaturalne. Ale tak nie jest i nie pozwól by takie myślenie Tobą rządziło. Jeśli chcesz (ale sama) odstawić małego od piersi, musisz być po prostu stanowcza i mu tłumaczyć że mleko się skończyło, że wyjechało, że mama jest zmęczona etc. Duże dziecko więc w jakiś tam swój sposób zrozumie..
        To pisałam ja, matka dkp, karmiąca synka 3 lata i ta, która odstawiła na wyraźną prośbę męża..sad
        Żałuję tego do dziś i mam w sobie do niego o to żal.
        • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:06
          Dzięki za radę. Wydaje mi się, że ono jest może nie nienaturalne, ale staje się męczące, czasem bolące nawet. Z drugiej strony jednak synek teraz chodzi do żłobka i widzę jak po powrocie chce bliskości. I przerwanie w tak nagły sposób karmienia wydaje mi się trochę okrutne.
          • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:09
            Ale boli i męczy Ciebie nie męża.
          • rulsanka Re: Oszukuję męża 17.11.18, 00:01
            Jeśli ssanie boli lub jest irytujące, to znaczy, że dziecko spłyca chwyt. Często wystarczy o tym dziecku powiedzieć, że ma ssać prawidłowo i następuje poprawa.
    • aerra Re: Oszukuję męża 15.11.18, 13:57
      A po co przyznawałaś mu rację, skoro uważasz, że nie ma racji?
      • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:02
        W sumie to ja się z nim zgadzam, bo mnie też już trochę męczy bycie takie na "wezwanie", plus mały czasem przygryza mnie i to boli, jednak dla męża przesrwanie karmienia to takie przerywam i koniec, a ja bym wolała stopniowo, w sumie tak jak teraz, bo rzeczywiście zredukowałam bardzo i w ciągu dnia, jak mały np. chce to ja mu proponuję jakąś zabawkę, by odwrócić uwagę. Jednak widząc, że synek przychodzi stęskniony ze żłobka to uważam, ze dla niego to trochę stresująca sytuacja i nie należy być zbyt radykalnym.
        • aerra Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:07
          Ale jeśli przychodzi stęskniony ze żłobka to nie musisz go karmić - ewidentnie nie głód nim kieruje przecież. Możesz go przytulić, poświęcić mu czas, mieć te wasze 10 minut (karmienie, do tego ukradkiem pewnie więcej i tak nie zajmuje).
        • alicia033 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:12
          o.k. ale dalej - dlaczego wolisz kłamać niż powiedzieć mężowi, że choć zgadzasz się z nim co do zasady, to nie co do sposobu jej osiągnięcia?
          Nie potępiam kłamstwa per se, wszyscy kłamiemy (poza of course princesswhitewolf) ale wydaje mi się, że łatwiej się żyje nie musząc kłamać zwłaszcza w błahych (bo to jest błahe), codziennych sprawach.
    • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:04
      Tak. Po co kłamać, zamiast zwyczajnie powiedzieć, że jesteś innego zdania i nie chcesz jeszcze odstawiać dziecka? Zachowujesz się jak spłoszona nastolatka ukrywająca przed rodzicami, że popala, a nie dorosła kobieta.
      • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:10
        Wiem, czuję się właśnie tak, chociaż też rozumiem zdanie męża.
      • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:18
        Piersi po ślubie są współwłasnością męża, więc on ma prawo decydować.
        • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:55
          A penis współwłasnością żony i każdy akt masturbacji powinien być z nią ustalany?
          Kolejny argument za konkubinatem
          • kota_marcowa Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:27
            A żebyś wiedziała big_grin
            Wiesz ile tu już było wątków z pretensjami o mężowskie fap foldery big_grin
            • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:29
              Ale o zawartość, czy o zwiększone zużycie wspólnego sprzętu?
              • kota_marcowa Re: Oszukuję męża 15.11.18, 16:34
                A różnie, najczęściej foch, że tak bez żony, no i o zawartość oczywiście też. Wszak to zdrada, nie wiedziałaś? wink
                • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 18:05
                  Nie wiedziałam, jako konkubina nie jestem współposiadaczką penisa, więc nie zajmuję się takimi sprawami smile
                  • ichi51e Re: Oszukuję męża 16.11.18, 09:36
                    O byl taki watek do tego z twistem bo maz mial tam wyjacznie zdjecia znajomych - sasiadek kolezanek z pracy...
    • 45rtg Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:04
      arista80 napisała:

      > bo powiedziałam mu, że zakończyłam karmienie synka (21 miesięcy) a tak nie jest
      > . Mały od września chodzi do żłobka i po powrocie nie chce jeść obiadu. Zwykle
      > idzie szybko spać i po wstaniu czasem je, a czasem nie. Mąż więc stwierdził, że
      > pora zakończyć karmienie, bo on jak nie chce jeść to się domaga piersi. Przynz
      > ałam mu rację, zredukowałam karmienie, ale nie jestem w stanie zupełnie przesta

      Mąż Ci decyduje, czy masz karmić dziecko piersią? A co go to w ogóle obchodzi, przesz to nie jego cycki są chyba? Kto Ty jesteś, żona tego Piaseckiego z PiSu, czy jak mu tam było?
    • wilan.an Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:05
      Przestań się ukrywać, nie tłumacz. To twoja sprawa, mężowi nic od tego nie ubywa. Wyjdź z synkiem z szafyQR
      • wilan.an Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:07
        Za wcześnie poszło, goniłam autobus 😁
        Wyjdź z synkiem z szafy, wszystkim to wyjdzie na dobre.
      • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:18
        Ubywa.
        Kobiety karmiące piersią mają niskie libido.
        • rulsanka Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:37
          Nieprawda. Zresztą co ty możesz wiedzieć?
          • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 16:13
            Podręcznik biologii i działania hormonów podczas laktacji. Przeciążony laktacją organizm nie chce zbyt szybko zachodzić w ciążę, więc wysyła sygnały "żadnego seksu".
            • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 16:50
              Zmień podręcznik, bo najwyraźniej nic w nim nie było o tym, ze owulacja podczas laktacji występuje. A z owulacją wiąże się chęć na seks.
              • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 19:00
                Ale rzadko, stąd długie lata pokutowała, że karmiac piersiami nie zajdziesz w ciążę.
                • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 19:05
                  W dzisiejszych czasach wcale nie tak rzadko, bo kobiety są dobrze odżywione, łykają witaminy, więc organizm jest silny. Zresztą dawne powiedzenie co rok prorok też się z czegoś wzięło.
                • kota_marcowa Re: Oszukuję męża 15.11.18, 19:13
                  stąd długie lata pokutowała, że karmiac piersiami nie zajdziesz w c
                  > iążę.
                  >

                  Ulala, żebyś ty wiedziało ile dzieci się z tego przekonania narodziło big_grin
        • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:05
          Taaaa i dlatego będę miała drugie dziecko z małą różnicą wieku big_grin
          • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 16:11
            Widocznie zaciskałaś zęby.
            • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 18:05
              To w niczym nie przeszkadza, chyba że w czasie seksu oralnego.
              • martishia7 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:16
                Przechodzisz samą siebie w tym wątku ;D Kawa nosem mi idzie. Bardzo Ci gratuluję i mała zawiść, że będziesz miała druga córkę! Jeśli się zdecyduje na drugie, to też bym chciała drugą córkę. Wymyśliliście już imię? Do pary z Wandzią druga sroka powinna być równie niebanalna wink
                • aguar Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:29
                  Ona ma Jadwigę, a nie Wandzię!
                  • martishia7 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:40
                    Jesus, racja! Przez poprzedni-poprzedni nick mi się pokręciło wink Jadwinia. Wandzia by pasowała do Jadwini wink
                  • ailia Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:44
                    No to już drugie imię wymyślone smile
    • hanusinamama Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:11
      Zacznijmy od tego czemu mąż ma decydować czy ty masz karmic czy nie? Mysle ze bardzo źle ze ci mąz warunki karmienia piersią stawia. Pierwsze dziecko karmiłam 20 mcy. Aktualne 15 i mam zamiar przynajmniej do 2 roku karmić. Wiem tez ze sa okresy kiedy moje dziecko na cyca mówi "nie" a potem jałaby cyca tylko. Ostatnio tak było, po 2 dniach miała małą temperature, przeszło po 2 dniach. Osobiscie obstawiam ze moze jakas infekcja była, organizm dziecka zareagował wiec wiekszym zapotrzebowaniem na moj pokarm. Normalne ze stęsknione dziecko chce sobie zrekompensować bliskoscią przy cycu. Czemu mąż chce dziecko odstawić od cyca?
      • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:14
        Bo on nie chce wtedy jeść obiadu. Były dni, że funkcjonował tylko na moim cycku, a jedyny posiłek to była kolacja.
        • martishia7 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:17
          A w żłobku nie je?
          • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:22
            W żłobku przebywa tylko rano od 9 do 13. Na obiad już wraca do domu. W żłobku czasem zje jakieś ciasteczko.
            • martishia7 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:43
              Ok, zdziwiłam się, bo moje dziecko w tym czasie obskakuje w żłobku dwa posiłki - o 9 śniadanie i o 12 obiad. Na śniadanie ją prowadzę bez śniadania w domu. Znaczy po śniadaniu właśnie mlecznym wink
            • hanusinamama Re: Oszukuję męża 15.11.18, 22:23
              TO daj mu cyca o 13 a obiad zje o 16...w czym problem? MOja córka o 12 nie tknie obiadu, a cycka o tej godzinie nie dostaje juz...
        • alicia033 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:17
          arista80 napisała:

          > Bo on nie chce wtedy jeść obiadu. Były dni, że funkcjonował tylko na moim cycku
          > , a jedyny posiłek to była kolacja.

          i co w tym złego?
        • aguar Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:18
          A dlaczego mleko ludzkie gorsze od obiadu??? Na obiad musisz kupić produkty, przygotować, mleko jest za darmo, wystarczy podać. Dlaczego mąż decyduje, że masz mieć trudniej w ciągu dnia?
        • homohominilupus Re: Oszukuję męża 15.11.18, 21:05
          Sorry, offtop, ostatnie pytanie z postu hanusinej i odp aristy, same zobaczcie 😂
        • hanusinamama Re: Oszukuję męża 15.11.18, 22:22
          Ale widocznie organizm tak potrzebował. Tak naprawde twoje mleko i cycek moze ratowac np w infekcji. dzieci wtedy nie chca jesc, pic...cycka chcą. Poza tym co z tego ze nie chce obiadu, zje kolacje. Moja o 12 przed spaniem je jogurt. BO tylko jogurt o tej porze jej ładnie wchodzi. Wstaje o 14.30 i o 15 je obiadek. Zastanów sie czemu mąz chce go ostawić. U mojej znajomej mąz chciał z 2latka robić "mężczyzne". Chłopcy nie płaczą a juz na pewno nie pocieszaja sie cycem- to jego słowa.
          • jehanette Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:37
            > Chłopcy nie płaczą a juz na pewno nie pocieszaja sie cycem- to jego słowa

            Chyba że mają 18+, to wtedy znowu mogą się pocieszać cycem }smile
            Argument z przysłowiowej d..y!
    • disco-ball Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:12
      Ja się posmarowałam żelem na obgryzanie paznokci
      Syn powiedział „ nie za doble” i przeszliśmy na wodę
      Zero płaczu i histerii
      • arista80 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:16
        Zazdroszcze. Mnie się tak udało z córką, sama odstawiła się w wieku 13 miesięcy. Z synkiem raz nałożyłam plaster na piersi mówiąc, że zrobiłam sobie "aja". Dostał strasznej histerii więc znów zrezygnowałam.
      • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:19
        Słyszałam też o wersji z pieprzem, taniej chyba.
      • la_mujer75 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:00
        U nas było tak, że skropiłam sobie cytryną. Wystraczyły dwa "kwaśne" karmienia i syn się odstawił. Miał 18,5 miesiąca.
    • rulsanka Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:35
      Dla żłobkowego dziecka karmienie piersią to najlepsze, co możesz mu dać. Po pierwsze dziecko się uspokaja, jest to taka pigułka bliskości. Po drugie niech ci tylko zagorączkuje, albo dostanie biegunki, będzie miało wymioty, bostonkę - wtedy dzieci często nie chcą w ogóle jeść ani pić. A karmiąc piersią zapewniasz mu przetrwanie infekcji w dobrej formie. Często takie infekcje skracają się do minimum, trwają 1-2 dni, albo w ogóle przechodzą bezobjawowo.
      Tak więc nie okłamuj męża, tylko przedstaw mu te argumenty. Ty jesteś matką i ty decydujesz, jak długo chcesz karmić.
      • aguar Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:29
        Zgadzam się. Poza tym karmienie piersią znacznie zmniejsza ryzyko hospitalizacji z powodu odwodnienia w czasie infekcji.
        • katja.katja Re: Oszukuję męża 15.11.18, 16:11
          A powyżej roku znacznie zwiększa ryzyko znalezienia przez męża kochanki.
          • ela.dzi Re: Oszukuję męża 15.11.18, 17:07
            Pochwal się swoimi doświadczeniami w tej kwestii big_grin Coś więcej big_grin ?
          • grrru Re: Oszukuję męża 15.11.18, 18:06
            Moja koleżanka karmiła butelką i co? Mąż sobie kochanka znalazł. Na pewno przez częste eksponowanie na falliczne kształty.
            • stephanie.plum Re: Oszukuję męża 15.11.18, 21:20
              :~D
            • jehanette Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:02
              Padłam. Szkoda że to nie FB i nie można lajkować <3
          • hanusinamama Re: Oszukuję męża 15.11.18, 22:18
            Piszesz z własnego doświadczenia? Odstawiać dziecko od cyca bo facet znajdzie inną? NO swietny powód. Poza tym czemu to maz ma szukać kochanki? Wiesz ze karmiac mozna uprawiać sex...Ja ci nie piszę jak zyc bezdzietnie, bo nie mam o tym zielonego pojęcia.
            • katja.katja Re: Oszukuję męża 16.11.18, 07:54
              Jeśli nie zaszłaś w ciążę w wieku 15 lat to raczej większość życia byłaś bezdzietna.
              • hanusinamama Re: Oszukuję męża 16.11.18, 11:11
                Pytasz ile kosztuje kombinezon i na ile stracząja pampersy...a chcesz doradzać w temacie karmeinia piersią?
                • katja.katja Re: Oszukuję męża 16.11.18, 12:46
                  Kombinezon/pampersy to dział handlowy, a karmienie piersią to dział biologii z której zawsze miałam dobre oceny.
                  • grrru Re: Oszukuję męża 16.11.18, 14:08
                    Na biologii uczyli o tym szukaniu kochanki?
    • mikams75 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 14:51
      oszukiwanie jest bez sensu, a jak chcesz skonczyc karmienie piersia, to najlepiej wlasnie przy pomocy meza np. to on powinien w nocy wstawac do dziecka.
    • ela.dzi Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:15
      Dokładnie, nie chcesz karmić, to nie karm, ale niech mąż przejmie usypianie i noce na początku. A jeśli chcesz karmić, to tylko Twoja sprawa. W czym jest problem, że dziecko nie je obiadu ? Zje kolację i po problemie. Póki karmiłam starszego to karmienie/karmienia zastępowały posiłek, głodny nie chodził. A jak się odstawił było tylko trochę lepiej z jedzeniem, poprawa nastąpiła dużo później.
    • forumologin Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:29
      dla mniendziwniejsze jest ukrywanie sie przed mezem niz karmienie
    • juuuu7 Re: Oszukuję męża 15.11.18, 15:33
      Karmienie piersia dziwne nie jest. Dla mnie jest dziwne, ze sie z tym kryjesz.
      Jak chcesz odstawic to popros meza o pomoc.
    • stephanie.plum Re: Oszukuję męża 15.11.18, 21:17
      powiedz mężowi, że w okresie jesienno-zimowym postanowiłaś podkarmiac troszeczkę, bo to wzmaga odporność u dziecka.

      znam ten typ męża, nie on karmi i usypia, ale i tak będzie ci mówił, jak masz to robić, lub, że robisz to źle.
    • drinkit Re: Oszukuję męża 15.11.18, 22:05
      I myślicie, że robię bardzo źle, że nie mówię mojemu mężowi prawdy?

      Żartujesz chyba... A cóż za control freak ten twój mąż, że mówi Ci kiedy masz przestać karmić. Toż to sprawa matki i dziecka, a nie ojca. Może jestem staroświecka, ale o ile mi wiadomo to nie "rodzimy" i nie "karmimy" razem, tylko robią to kobiety, mężczyzna ma guzik do powiedzenia w tym temacie.
      • katja.katja Re: Oszukuję męża 16.11.18, 07:53
        I potem znajdują sobie kochanki, które mają piersi wyłącznie dla nich i każdy zadowolony. Tylko żona zachodzi w głowę czemu mąż taki radosny ostatnio się zrobił, a jednocześnie wieczorem gdy ma dojść do seksu nagle robi się "zmęczony".
        • zosia_1 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 09:24
          "I potem znajdują sobie kochanki, które mają piersi wyłącznie dla nich i każdy zadowolony." WTF??!! walnij baranka w ścianę!
    • bywalec.hoteli Re: Oszukuję męża 15.11.18, 22:11
      co za oszustwo ? smile
    • ichi51e Re: Oszukuję męża 16.11.18, 09:34
      Serio nie rozumiem czmu maz u was zarzadza karmieniem. Nawet zakladajac ze wierzy w te przesady ze do czasu jak karmiaz nie zajdziesz w ciaze a on chce kolejne dziecko...
      po prostu w pale mi sie nie miesci
      • rb_111222333 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 09:49
        To nie są przesądy. Jasne, że można zajść w ciążę karmiąc, ale jasne jest też, że w czasie karmienia wydziela się dużo prolaktyny, która przeszkadza w poczęciu dziecka. To jest akurat bardzo dobrze przemyślane przez matkę naturę - jak masz małe dziecko na stanie, to lepiej nie nie wkopywać się w następne smile
        • arista80 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 09:57
          Moja siostra (młodsza ode mnie o 18 miesięcy) jest własnie takim dzieckiem z okresu laktacji, w jej przypadku matka natura chyba zaspała))
          Co do kolejnego dziecka to on na pewno nie chce, mamy już dwójkę, szczerze mówiąc to on nawet za bardzo drugiego nie chciał, bo córka bardzo dała w nam kość.
          Co do karmienia, nie to ze zarządza, jednak synek do momentu pójścia do żłobka ładnie jadł. Od kiedy poszedł, mimo, iż wraca po zaledwie trzech godzinach (jest tylko rano od 9 do 12 lub 12.30), to zwykle nie chce jeść tylko od razu szuka cycka i spać, jak się budzi to też pierwsze co robi szuka cycka. I mąż stwierdził, że jak się tego cycka odetnie to on będzie szukał jedzenia.
          • aguar Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:15
            No ale dlaczego lepiej jak będzie szukał innego jedzenia a nie cycka? Dlaczego mąż uważa, że lepiej go karmić innym jedzeniem, a nie mlekiem? Raczej trudno dostać coś równie zdrowego. Poza tym za inne jedzenie trzeba zapłacić i je przygotować.
            • katja.katja Re: Oszukuję męża 16.11.18, 12:25
              Bo mąż chce odzyskać piersi dla siebie. Ma w domu matkę, a po dwóch latach chce mieć także żonę.
              • ichi51e Re: Oszukuję męża 16.11.18, 13:59
                Powiem wprost - matka ktora karmi zeby maz sie odwalil jak odstawi nie rzuci sie na meza z dzika rzadza raczej...
        • ela.dzi Re: Oszukuję męża 16.11.18, 11:07
          Kiedyś kobiety rodziły gromadkę dzieci rok po roku, uważasz, że matka zachodziła w ciążę, gdy nie karmiła ? Z tego wynikałoby, że dzieci nie były w ogóle karmione piersią. To jest szkodliwy mit.
        • zosia_1 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 12:00
          aletylko przy bardzo regularnym karmieniu tylko i wyłącznie piersią nawet bez dodatkowego przepajani, co przy dwuletnim dziecku jest niemożliwe
          • alicia033 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 12:11
            zosia_1 napisała:

            > aletylko przy bardzo regularnym karmieniu tylko i wyłącznie piersią

            i tylko u niektórych.
            Niektórym płodność wraca i po 6 tygodniach po porodzie, mimo karmienia dziecka piersią i tylko piersią, co potwierdza data narodzin kolejnego potomka. Bynajmniej nie wcześniaka.
            Więc jak nie zależy nam na kolejnym dziecku z małą różnicą wieku, to rozsądniej jest stosować pewniejsze metody antykoncepcyjne, niż laktacja.
            • ga-ti Re: Oszukuję męża 17.11.18, 00:26
              Moje dzieci były bardzo cyckowe, karmiłam przez 6 miesięcy tylko piersią, nie przepajałam niczym, jadły dość często i intensywnie, przerw dłuższych niż 3 godziny w tym czasie nie miały, 2 godziny były rzadkością wink a @ wracała po 6, 4 i 2,5 miesiącach od porodu. Czy od razu byłam płodna to nie wiem, na szczęście nie sprawdzałam wink
    • jehanette Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:00
      1. Nie powinnaś kłamać ani wstydzić się karmienia.
      2. O której synek wraca ze żłobka? Czy w żłobku je obiad? Przypuszczam, że tak, bo inaczej byłby w żłobku zaledwie ze 3 godziny. Zatem nic dziwnego, że po powrocie nie chce jeść obiadu w domu. Nie ma też nic dziwnego w tym, że po powrocie zasypia, bo żłobek jest męczący - hałas, bodźce, stres. Moja córka jeszcze mając 4 lata potrafiła po przedszkolu zasnąć o godzinie 18 i spać do wieczora! I nigdy po przedszkolu nie jadła dodatkowo obiadu, jak piła jeszcze ode mnie mleko do spania potrafiła nie jeść kolacji - ale wiedząc, że w żłobku jadła wszystkie posiłki, starałam się tym nie przejmować.

      Z doświadczenia DKP - uważam, ze odstawianie dziecka, gdy wyraźnie potrzebuje karmienia, jest strzałem w stopę. Warto uregulować karmienie, żeby dziecko nie domagało się mleka non stop, w tym wieku mleko może być tylko do spania, a bliskość zapewniać inaczej - ale nie ma powodu, by odstawiać na siłę. Możecie się spokojnie karmić do czasu, aż będzie lepszy czas na odstawienie.
      • arista80 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:10
        1. Nie wstydzę się, kłamać nie powinnam, ale mąż podszedł do sprawy nieco zbyt radykalnie i szczerze mówiąc nie chce mi się już z nim na ten temat wykłócać.
        2. Synek wraca do domu między 12 a 12.30. Przed pójściem je śniadanie (kawałek białej pizzy z wodą, tu drugi probllem: mały nie chce zwykłego mleka, czasem uda mi się dać mu trochę jogurtu). W żłobku dostaje jeszcze jakieś ciasteczko (czasem go je, a czasem nie).

        Zgadzam się z tobą w tej kwestii. uważam, że teraz gdy ma nieco stresową sytuację nie powinno się przerywać brutalnie karmienia. Zredukowałam je na tyle, że w ciągu dnia prawie wcale nie karmię. W ciągu dnia jak chce, odwracam uwagę jakąś zabawką. Nie chcę mu odmawiać jedynie jak chce iść spać i jest podrażniony, bo i tak wtedy nic innego na niego nie działa.
        • aguar Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:17
          Ad.1
          Nie wykłócaj się, tylko oświadcz, że Ty decydujesz kiedy i jak długo, i to nie podlega dyskusji. Myślisz, że co Ci zrobi?
        • jehanette Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:34
          To może rozważ zostawienie go w żłobku do obiadu, dzieci w grupie zwykle "lepiej" jedzą niż w domu, możliwe też że będzie mniej padnięty jak odbierzesz go po jedzeniu - będzie miał trochę paliwa. Mnie zawsze wygodniej było odbierać takie dziecko najedzone. Podczas drogi do domu też może dostać jakąś przekąskę np. owoca, w drodze też się inaczej je.

          Nie musi wcale pić "zwykłego" mleka, jogurty są nawet lepsze, bo mają kultury bakterii. Lepiej się też trawią.

          Z Twojego opisu wynika, że sensownie regulujesz karmienie, więc tylko tak dalej. smile
    • an.16 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:04
      Dziwne jest to co robisz. Nie masz do męża zaufania? Myślisz że nie zależy mu na dobru dziecka? Dla mnie to niepojęte, bo wszystkie kwestie które dla mnie były trudne albo wątpliwe i dotyczyły dzieci omawiałam z mężem. Szukałam u niego rady i zawsze wspólnie znajdowaliśmy rozwiązanie. A tak na marginesie to uważam, że prawie 2 letnie dziecko nie powinno być pocieszane piersią. Może już jeść praktycznie wszystko i tymi nieregularnymi karmieniami zamulasz mu żołądek. Popracuj nad przerwami między posiłkami żeby syn zgłodniał, podawaj mu proste, świeże i smaczne dania, a bliskość i bezpieczeństwo zapewniaj w inny sposób niż pakując cycek do buzi.
      • arista80 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:17
        Mam do męża zaufanie i z pewnością zależu mu na dobru dziecka, po prostu mamy w tej kwestii inne zdania. A że w ciągu dnia to ja głownie przebywam z małym, ja wstaję do niego w nocy, uważam, że mogę też robić tak, żebym i ja się jak najmniej męczyła. jak mały budzi się w nocy, to mąż śpi głęboko, nawet okiem nie mrugnie. Nie mam zamiaru o drugiej w nocy pocieszać płaczącego poprzez chodzenie z nim po mieszkaniu czy robić mu coś do picia/jedzenia. Po cycku wiem, że zaśnie ponownie. W ciagu dnia bawię się z nim , przytulam, jak najbardziej zapewniam bliskość na różne sposoby. Ale wiem też, że są sytuacje gdzie cycek będzie "lekiem na wszystko" i póki co chcę z tego korzystać.
        • jehanette Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:29
          Amen. Jedyne co, to nie powinnaś oszukiwać męża, tylko mu to jasno wyłożyć, bo racja (oraz np. badania naukowe, wskazania WHO) są po twojej stronie.
        • martishia7 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:45
          To chyba odpowiedziałaś sobie sama na wszystkie pytania i wątpliwości. Rób tak żeby 1. Tobie było wygodnie (skoro to głównie na Ciebie spada robota). 2. Zgodnie ze swoim czuciem (czy chcesz/nie chcesz karmić, czy stało się to dla Ciebie zbyt uciążliwe). 3. Tak jak Ci podpowiada intuicja, że dla Twojego dziecka będzie najlepiej.
        • ichi51e Re: Oszukuję męża 16.11.18, 14:01
          To trzeba budzic meza jak chces zodstawic. Odstawil to niech teraz pomoze cwaniaczek
        • ga-ti Re: Oszukuję męża 17.11.18, 00:18
          Mądra Dziewczynka. Intuicja Cię nie myli. Po co sobie życie utrudniać?
          Nie wiem, czy jest sens przekonywac męża. Możesz spróbować, bo ukrywanie się z karmieniem jest bez sensu.
      • aguar Re: Oszukuję męża 16.11.18, 10:23
        "A tak na marginesie to uważam, że prawie 2 letnie dziecko nie powinno być pocieszane piersią."
        A dlaczego niby nie? Skoro natura dała nam taki świetny sposób i dzieci to uwielbiają? W imię czego mamy nie korzystać tylko utrudniać sobie życie???
        "zamulasz mu żołądek"
        Nie ma czegoś takiego! I tak naprawdę trudno w obecnych czasach o zdrowszy i bardziej wartościowy pokarm niż mleko ludzkie, dlatego warto korzystać póki można.
        • an.16 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 15:48
          Jedzenie nie powinno być na pocieszenie. To po pierwsze. A zamulanie żołądka jak najbardziej ma miejsce w przypadku większości polskich dzieci. Są to te wszystkie buły, drożdżówki, bananki i jogurciki które dostają między posiłkami. A przypadku dziecka z wątku - mleko z piersi, doskonale mu zbędne. Nie wiem dlaczego budzi się w nocy prawie 2 latek i dlaczego miałabyś podawać mu picie. Dziwne, że nie przesypia nocy, może to karmienie go rozregulowuje. Zaangażuj męża do nocnego wstawania. Jak dzieciak zorientuje się że nie ma dostępu do pełnego cyca problem zniknie najdalej po paru nocach. Ja tak zrobiłam gdy wracałam do pracy, a dziecko miało 7 m-cy i budziło się na nocne karmienie. Chciałam przespać całą noc i zostawiłam córeczkę na noc z mężem. Mała obudziła się, zobaczyła obok tatę, obróciła się na drugi bok i zasnęła. Od tego czasu przesypiała już całe noce bez przerwy. Starszy syn przesypiał noce nawet dużo wcześniej.
          • grrru Re: Oszukuję męża 16.11.18, 15:54
            Karmienie piersią to nie tylko jedzenie, ale też picie i zaspokajanie potrzeby bliskości. To nie to samo co danie dziecku na pocieszenie czekoladki. Na jakiej podstawie twierdzisz, że mleko jest mu doskonale zbędne? WHO zaleca karmienie piersią co najmniej do ukończenia dwóch lat. Co do nocnych pobudek - mam 35 lat i budzę się, jak chce mi się pić. To takie dziwne?
            • katja.katja Re: Oszukuję męża 16.11.18, 19:24
              Dziwne. Ja śpię jak zabita. Chyba, że jestem po libacji wtedy zdarza się, że się budzę w nocy i mnie suszy.
          • rulsanka Re: Oszukuję męża 16.11.18, 23:58
            Popisujesz się swoją ignorancją porównując mleko z piersi do czekoladki, czy bułki. Mleko to tak naprawdę lekarstwo, ma tak dużo substancji probiotycznych, prebiotycznych, przeciwbakteryjnych, zdrowych tłuszczy itp. Zabezpiecza jamę ustną i przewód pokarmowy przed infekcjami, powoduje że infekcje, które już się pojawią, przechodzone są lżej niż bez osłony w postaci mleka.
            A to, że dzieci nie przesypiają nocy, wynika z rozwoju mózgu. Tak naprawdę budzenie się sprzyja rozwojowi tego organu. W swoim czasie każdy zaczyna przesypiać noce. A to, że rodzicom bywa z tego powodu niewygodnie i chcieliby ten proces przyspieszyć - to zrozumiałe. Ale jest rachunek zysków i strat. Można karmić w nocy i się w miarę wysypiać. Wystarczy karmić na leżąco, np. w łóżku dziecka.
            Jeżeli kobieta nie chce karmić, jej wola, jej cycek. Ale wyciąganie argumentów z tyłka, po to, żeby ktoś nie karmił? Bo argumentami tego nazwać nie można, są to tylko i wyłącznie przesądy.
            Jeżeli dziecko potrzebuje mleka krowiego, to znaczy, że tak naprawdę potrzebuje mleka matki, które jest o niebo wartościowsze, bo przystosowane do potrzeb ludzi.
    • anagat1 Re: Oszukuję męża 16.11.18, 15:58
      Kurcze.. Karm jak najdluzej. Maz powinien byc szczesliwy . Moj byl. Karmilam 26 mies. Az sama stwierdzilam, ze juz koniec.
    • 3-mamuska Re: Oszukuję męża 17.11.18, 00:10
      Mąż nie ma prawa o tym decydowac jak głupi to oszukuj.
    • ga-ti Re: Oszukuję męża 17.11.18, 00:14
      Ja nie pomogę, bo karmiłam długo. Średnie dziecko wracało z przedszkola, brało mnie za rękę, prowadziło do pokoju i sadowiło się do piersi. Nie krylismy się. Mąż miewała chwile zwątpienia, że po co, a może starczy, a dziecko takie duże, a... odpuszczał, gdy proponowałam, by wstawał w nocy i wojował z kubkiem z wodą wink Ja karmiłam tak długo z kilku powodów, a jednym z nich było moje lenistwo.
      Chcesz karmić - karm, nie chcesz - odstaw. Przestań się kryć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka