lady.grey
11.12.18, 07:29
Mam dwa wiaderka po twarogu pełne suszonych grzybów. Prawdziwych grzybów, z lasu. Tata mi przywiózł jak u nas gościła tydzień temu (mieszkam za granicą). Pytałam mamę skąd ma, odpowiedziała, że od koleżanki z Bieszczad, której sąsiadka zbierała - mocno starsza pani, zna się na grzybach. No i kurde mam wątpliwości. Tzn w zasadzie nie mam - dzieciom nie dam, to wiadomo i sami z mężem też nie zjemy - w końcu dzieci małe i ktoś się musi nimi opiekowac i na nie zarabiać. Mama zrozumiała, bez obrazy, tata też - miał zabrać spowrotem, ale zapomniał.
I teraz stoją te dwa wiaderka pełne grzybów jak ten wyrzut sumienia...
Ciekawa jestem czy tylko ja taka przeostrożna? Zjadłybyście?
PS. ile mogą postać? mogą tak postać np. do marca i kolejnej taty wizyty to wtedy se zabierze?