Dodaj do ulubionych

Pomylili samochody :D

13.12.18, 13:57
Artykuł na rozweselenie. Zdarzyła wam się podobna sytuacja? Bo mojej matce tak. Wiele, wiele lat temu wyszła ze sklepu podeszła szybko do samochodu i wsiadła na siedzenie pasażera. Wtedy zorientowała się, że po pierwsze na siedzeniu kierowcy siedzi obcy facet( mina kierowcy bezcenna) , po drugie inne pokrowce na fotelach big_grin
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24273456,olsztyn-policja-pomogla-w-odnalezieniu-zaginionej-pralki.html#s=BoxOpImg4
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:02
      moja mama zakupy wlozyla do cudzego auta. pilotem otwierala.
    • rosapulchra-0 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:25
      Ja wsiadłam do cudzego auta, kluczykiem otworzyłam. Tylko kierownica mi nie przypasowała, więc wysiadłam i z przerażeniem odkryłam, że moje stoi obok. Na szczęście nikt nie zauważył. Tamto auto zamknęłam i swoim odjechałam.
    • frey.a86 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:31
      Ja tylko pojechałam samochodem do supermarketu na zakupy, kupiłam co trzeba, po czym objuczona 3 siatkami zakupów wróciłam pieszo do domu (jakieś 2km), a o aucie przypomniałam sobie wchodząc do domu...
      • heca7 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:34
        big_grin
        • annajustyna Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:39
          Swego czasu Gustaw Holoubek i Magda Zawadzka pojechali chyba z Warszawy do Krakowa nowo zakupionym autem. Po czym przypomnieli sobie o nim dopiero w pociagu powrotnym...
      • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:29
        Freya, swoja dziewczynka jesteś big_grin Ja w identycznej sytuacji przypomniałam sobie o aucie jak trzeba było po Ksiecia na dworzec pojechać smile Książe do dziś nie rozumie jak można zapomnieć auto pod sklepem tongue_out
      • sofia_87 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 16:55
        Wygralas smile
      • wilowka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 15:35
        Zrobiłam to samo, tylko na osiedlowym rynku jakieś 800m od domu. Podjechałam po pracy i wróciłam pieszo...Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że jeździłam wtedy samochodem dopiero ze 2 miesiące big_grin
    • dyzurny_troll_forum Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:34
      heca7 napisała:

      > Artykuł na rozweselenie. Zdarzyła wam się podobna sytuacja?

      Dość popularny motyw:

    • ruckola Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:35
      Ja się niedawno próbowałam władować do auta sąsiadów. Na parkingu mamy 3 bardzo podobne smile
    • kosmos_pierzasty Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 14:55
      Mój poprzedni pies wsiadł kiedyś do cudzego auta smile
      • mama-ola Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 15:29
        Hm, w wypadku psa to dziwne, wszak on rozpoznaje po zapachu, a nie po wyglądzie.
        Coś musiało go przywabić do tamtego auta, jakaś kiełbasa, która wypadła z siatki smile
        • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:26
          Jeździć lubił smile Jeden z moich psów pchał sie do każdego auta jak tylko drzwi otworzono. Wiesz co ja przeżywałam na parkingu? wink
          • allatatevi1 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:47
            Mój pies chyba przez poprzedniego właściciela został wyrzucony w lesie z samochodu (nie wiemy, wzięliśmy ją jako 2-3 letniego psa znalezionego przez kogoś w lesie), więc strasznie panikowała i wskakiwała do samochodu i nie chciała z niego wyjść dopóki wszyscy nie wyszliśmy.
            Kiedyś w panice wskoczyła z przodu na fotel kierowcy. Ja z bratem próbowaliśmy ją wyciągnąć (40 kg żywej wagi), zaczęła sapać z nerwów, zaparła się pazurami, nie było sposobu.
            Dopiero jak przyszedł mój tata, we trójkę siłą zwlekliśmy ją z fotelu kierowcy i oczywiście momentalnie wskoczyła do tyłu przez otwarte tylnie drzwi - biedulka mało łapek nie połamała jak wskakiwała przez otwarte tylnie drzwi na tył. Strasznie sapała, trzęsła się a serce waliło jej jeszcze przez następną godzinę - uspokoiła się dopiero jak dojechaliśmy wszyscy na dobrze jej znaną działkę.
            • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:50
              Biedna psica sad
            • jowita771 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 22:08
              Biedulka, ale musiała mieć uraz.
            • sofia_87 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 16:57
              Biedne maleństwo sad
          • sofia_87 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 17:01
            Jeśli to był bialo-czarny kundelek tak ok. 15 kg, chyba z 5 lat temu, to moze się już spotkalysmy smile.
            Wpadl mi psiak do samochodu pod CH, najpierw pomyslalam ze bezdomny, ale był zadbany, taki "usmiechniety i z obroza, bez adresatki. Chyba z 15 minut spacerowaliśmy w poszukiwaniu kogos kto go szukal. Pani miała szaleństwo w oczach, a pies wygladal na zadowolonego z przygody
      • daniela34 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:06
        Mój pies wsiadał do każdego auta podjeżdżającego pod nasz blok (a przynajmniej próbował wsiadać) - uważał prawdopodobnie, że wszystkie auta są jego. I tylko mój ojciec mógł wyjmować torby z bagażnika, sąsiedzi wyjmujący swoje torby z bagażników swoich samochodów, wzbudzali w nim oburzenie smile
        • daniela34 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:06
          W nim -w sensie w psie smile
      • czarniejszaalineczka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 17:58
        moja chciala wskoczyc do taksowki
    • lady.grey Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 15:32
      Ja wsiadłam do cudzego, otworzyłam kluczykiem, tylko ten do stacyjki już nie pasował a mocowałam się długo. A potem - jak się zorientowałam - to musiałam dowód rejestracyjny wyjąc i po rejestracjach szukać mojego. Ale to było dawno i białych maluchów był caly parking
      • heca7 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:19
        Mój teść wiele lat temu odebrał talon na Malucha. I wybrał się do FSO po samochód. Na odchodnym teściowa powiedziała, że ona chce taki jasny groszek albo czerwony. Teść pojechał, wchodzi na plac a tam same kremowe po horyzont big_grin Kwintesencja PRL-u.
      • danaide Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 19:30
        Moja matka też kiedyś wsiadła do nieswojego malucha. Zdziwiła się, że ma fotel obok miejsca kierowcy, bo przecież wywalała.
        Ojciec kiedyś jednym z kluczy typu Yeti otworzył bramy cmentarza w przeddzień Wszystkich Świętych; był wieczór, bramy zamknięte, ale jeszcze sporo ludzi przyszło na groby.
    • daniela34 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:09
      Moja mama próbowała wsiąść do cudzego samochodu na parkingu pod sklepem, w zamknietym od srodka aucie siedział kierowca, którego mama wzięła za mojego ojca. Chwyciła za klamkę i była bardzo oburzona, czemu jej nie otwiera. Kierowca musiał być przerażony, że mu obca baba szarpie za drzwi
    • mysiulek08 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 16:35
      Okolicznosci sprawily, ze musielismy wakacyjnie wesprzec sie wypozyczonym autem, mowi sie trudno. Przy powrocie na parking przy jednym z parkow narodowych okazalo sie, ze stoja w rownym rzadku cztery! takie same auta. Nie bardzo pamietalismy numer rejestr naszego (dokumenty w aucie zostaly), to probowalismy kluczykiem ktore da sie otworzyc, jedne sie udalo smile ale za chwile zjawil sie ojciec z rodzina, najwyrazniej przestraszony, ze jakas banda chce mu jego auto ukrasc. Nasze wozidlo bylo ostatnie w kolejce tongue_out
      • alina460 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 00:25
        Wiadomo, że ostatnie. Zawsze tak jest smile
    • bei Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 19:58
      Tez tak miałam, tylko obcy kierowca nie chciał mnie wypuścić, niby żartował, a ja strachu najadłam się.
    • mrs.solis Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 21:34
      Pod sklepem probowalam otworzyc swoj samochod i kluczyk nie pasowal. Zaczalam klnac , bo myslalam, ze ktos mi cos do zamka wlozyl. Po czym patrze , ze dodatkowo mam porzadnie wgniecione przednie nadkole. Rzucilam sie na kolana ogladac szkody po czym zauwazylam, ze samochod mial na calej dlugosci taka jakas naklejke ozdobna. Wtedy sie kapnelam, ze to nie moj samochod big_grin
    • jowita771 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 22:03
      Ja kiedyś przyjechałam do miasta, gdzie mam sporo rodziny, między innymi bardzo fajną ciocię. I wychodzę ze sklepu, a tu na parkingu samochód ciotki. Ucieszyłam się, ładuję się do środka, a tam na fotelu kierowcy jakiś obcy facet. Zapytałam groźnie: "co pan tu robi?". On nawet się nie odezwał, tylko wytrzeszczył oczy i go zatkało. Po chwili patrzę, a z tyłu siedzi dwójka niedużych dzieci - oczy o mało im nie wyszły z orbit, buzie otwarte, dzieci silnie przestraszone jednym słowem. Tapicerka też obca. Przeprosiłam i zwiałam.
      • heca7 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 23:25
        big_grin piękne.
        • katja.katja Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:00
          Facet miał niezłe piekło w domu jak dzieci opowiedziały mamusi o miłej, obcej pani w samochodzie.
      • estragonka Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:13
        jowita771 napisał:

        > , ładuję się do środka, a tam na fotelu kierowcy jakiś obcy facet. Zapyta
        > łam groźnie: "co pan tu robi?". On nawet się nie odezwał, tylko wytrzeszczył oc
        > zy i go zatkało.

        DOKŁADNIE to samo zrobiła moja mama na parkingu pod supermarketem. Ten sam tekst do zdziwionego gościa w samochodzie "Co pan tu robi?". Gość też nic nie odpowiedział, a my z ojcem siedzieliśmy kilka samochodów dalej i tak się śmialiśmy, że nie mogliśmy nawet zawołać, że to nie ten samochód...

        (nawet nie był podobny i nie miał takiego samego koloru, ale mojej mamie to nigdy nie przeszkadza)
    • olena.s Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 23:34
      W Katarze nie kradną samochodów. W ogóle. Toteż latem niejeden zostawia auto z włączonym silnikiem, żeby klima chodziła, bo jak nie chodzi to się robi wesoło - temp. zewnętrzna potrafi sięgnąć 50C.
      I kiedyś tak zrobiłam. Zatrzymałam pod sklepikiem, wskoczyłam po mleko i spowrotem do auta. I ruszyłam. A na fotelu obok - wdzianko fiolet.
      O kurczę, nie mam wdzianka fiolet!!!!!
      Porywałam właśnie cudze auto.....
      O tyle nic dziwnego, że tam pewnie 80 procent aut było białymi japończykami, a dla mnie to jeden pies.....
    • arwena_11 Re: Pomylili samochody :D 13.12.18, 23:58
      Wracając z rehabilitacji z synem, otworzyłam sobie kluczykiem drzwi, zapięłam dziecko do fotelika i usiadłam na fotelu kierowcy. Włożyłam kluczyk do stacyjki i mnie olśniło - to nie mój samochód. Czym się różnił? Ja miałam automat a w tym była manualna skrzynia biegów. Wszystkie inne szczegóły były identyczne. Nawet fotelik taki sam.
      Do dziś mnie zastanawia, jak to było możliwe, żeby udało się otworzyć drzwi innym kluczykiem. Mój samochód stał obok. Ale jak parkowałam, był pierwszy od wyjścia. Ktoś się wcisnął nie do końca zgodnie z przepisami.
      • alina460 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 00:28
        Jak się nielegalnie wcisnął to sam był sobie winien smile
    • leann32 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 00:43
      Umowilam sie kiedys z mezem ze podjedzie pod sklep taki osiedlowy zeby mnie zgarnac. Podjechala czarna skoda, ale jakies 100 m od sklepu. A lało jak w jakimś amazońskim lesie w porze monsunowej, ja z siatkami, obładowana, a ten zamiast stanac przy drzwiach albo chociaz blisko i mi pomoc to sobie siedzi w aucie. Otworzylam bagaznik, siatka mi sie urwała, walnelam wiec wszystko do bagaznika i wsiadlam z kapturem a glowie do auta i rozpoczełam epicką wrecz awanture, zaczynajac od tego ze „jeszcze dalej mogl k...wa stanac jak widzi do k.. nędzy ze leje „ itd itd.
      Biedny facet dobre 5 minut mnie sluchal zanim nachylił się tak abym mogla go widziec spod kaptura i zorientowac sie ze to nie mąż 😂😂😂
      • alina460 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 00:54
        Boskie smile
      • mrs.solis Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 02:06

        😂
      • annajustyna Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 06:30
        Ale podwiozl?
      • la_mujer75 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 06:58
        Wygrałaś smile
        • heca7 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:19
          Zgadzam się. To już mistrzostwo 😂
    • boo-boo Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 12:51
      Ja jako dziecko zatrzasnęłam ojcu auto na poboczu 100 km od domu. Już miał szybę wybijać ale podszedł jakiś facet i zaoferował, że spróbuje kluczem od swojego auta otworzyć. Facet miał dwa klucze bo miał w jednych drzwiach zamek wymieniony na nowy i tym drugim od nowego zamka mu się udało.
      • estragonka Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:11
        z bratem zrobiliśmy to samo - tylko zatrzasnęliśmy auto ojcu na wakacjach nad morzem (mamy nad morze jakieś 600km...), dodatkowo auto nie było pod ośrodkiem gdzie mieszkaliśmy, tylko 2km dalej pod sklepem...
        • hamerykanka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 17:55
          To ja Cie pobijewink
          Moj maz w drodze do domu postanowil zrobic zakupy w markecie. I wszystko byloby piknie, gdyby nie to, ze z zakupami zorientowal sie przy samochodzie, ze mu klucze wcielo. No to z powrotem do sklepu, przez radio ze zgubiono klucze. Kluczy niet. Zadzwonil do mnie, zebym przyjechala z zapasowymi, a para juz mu uszami wychodzila.
          No to przyjechalam, zapakowalismy zakupy, przyjechal do domu...i kiedy zdejmowal spodnie, okazalo sie, ze w kieszeni ma dziure i klucze mu wpadly...do majtek!
          Do tej pory nie wiem, jak nie czul ciezaru w majtkach ani zimnego zelastwa, bo kluczy byl caly pek, w tym te do pracy..


          Innym razem spod pubu zadzwonil, ze nie moze przekrecic kluczyka w stacyjce. No wchodzi, ale przekrecic sie nie da. Cos mi zaswitalo, ze jak sie przekreci kierownice do oporu, to sie blokuje stacyjke, wiec kiedy odpalalam jego samochod, jednoczesnie zaczelam skrecac kierownice..i stal sie cudsmile Zapalil.
          Maz oczywiscie oburzony, ze kobieta zrobila cos, na co on, facet nie wpadl, ale podziekowal mi potem w domu.
    • katja.katja Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:09
      W pierwszym tygodniu wynajmu mieszkania pomyliłam bloki. Osiedle złożone było z czterech bardzo podobnych bloków (ten sam kolor, ilość pięter, taki sam układ - trawnik przed, żywopłot, chodnik, parking, kolejny blok itd.)
      Weszłam do klatki (u mnie też domofon był zepsuty więc drzwi były otwarte, zatem nic nie wzbudziło mojego zdziwienia), drzwi (parter) też miały ten sam numer big_grin. Na półpiętrze wyżej znajdowały się skrzynki na listy i to mnie uratowało przed "włamaniem" się do cudzego mieszkania bo przed wejściem do mieszkania przypomniałam sobie, że właściciela prosiła by sprawdzić skrzynkę pocztową czy nie przyszła do niej korespondencja. Kolor skrzynek był inny i były w lepszym stanie niż te moje. Rozejrzałam się, klatka też "lepsza", odświeżona (moja zaniedbana). Czmychnęłam.
      • kafana Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 23:36
        O to mi przypomialas jeszcze jak moje kumpele po pijaku pomyliły bloki.
        Na imprezie byłyśmy razem- ja wróciłam pierwsza. Weszły do klatki symetrycznego bloku za kimś kto akurat dzwonił i przez kilka godzin dobijały się do symetrycznego mieszkania. Wcześniej jedna zgubiła tel a drugiej się rozładował. Wyklinaly mnie podobno strasznie ze nie odbieram
        • kafana Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 23:38
          * nie otwieram. Nie mam pojęcia ile one miały promili tym bardziej ze mieszkanie należało do jednej z nich.
      • jowita771 Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 10:05
        Do mojej kumpeli mieszkania weszła osiedlowa alkoholiczka, mocno wstawiona. Minęła kumpelę i jej siostrę, weszła do pokoju i zaczęła je opieprzać, że łóżko zaścielane, a ona chciała iść spać.
        • kafana Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 15:10
          A to mam jeszcze jedna historie- centrum krk mieszkanie w kamienicy. W srodku nocy do lozka mojego kumpla laduje się pijany Anglik. Piętro wyżej był hostelsmile
    • kafana Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 13:50
      Mojemu mężowi na osiedlowym skrzyżowaniu wlazł do auta facet, burknął pod nosem „Czesc”, zapial pas, odwrócił glowe w druga stronę i siedzi. M. Po po chwili szoku „ przepraszam dlaczego wlazł mi Pan do auta?” Koleś spojrzał na niego, spalił buraka i zaczął bardzo przepraszać ze z kolega się umawia zawsze tu i takie same auto a ze wcześnie i zaspany to nawet na kierowcę nie spojrzałsmile
      • kachaa17 Re: Pomylili samochody :D 14.12.18, 16:51
        To też niezłe, uśmiałam się. Podoba mi się ten wątek.
    • claudel6 Re: Pomylili samochody :D 15.12.18, 02:44
      nie, nigdy. kupuję samochody, które są do odróżnienia (kształt, kolor) na pierwszy rzut oka i nigdy nie ma takiego samego na parkingu. te wszystkie opowieści, że wsiadasz do cudzego samochodu, bo obok masz 10 takich samych... omg. jak można wywalić kupę pieniędzy (bo jednak samochód to nie smartfon) i kupić sobie coś w czym chodzi całe miasto?? no chociaż jakiś kolor można strzelić, ale nie, wszyscy mają srebrne metaliki, granatowe lub czarne.
      jak mi stary powiedział, że w Warszawie jest samochód tej samego modelu, wersji i koloru co nasz, bo widział u mechanika, to byłam w szoku. ale na pewno tylko jeden big_grin jakoś to przeżyję.
      (nie mówię o jakichś luksusowych samochodach i specjalnych wersjach, mamy stary 10-letni samochód, z taśmy).

      za to jak na wakacjach wypożyczamy samochód, to jest dramat. te wszystkie Renault, Fordy, Ople w wersji economic - zawsze musowo srebrne - wszystkie wyglądają tak samo. wtedy się ładuję do samochodu na ślepo, mylę nawet marki, bo one wszystkie wyglądają TAK SAMO.
      • lucerka Re: Pomylili samochody :D 15.12.18, 05:58
        A jaki masz kolor?
        • annajustyna Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 09:22
          Pewnie pomarańcz....
          • claudel6 Re: Pomylili samochody :D 27.12.18, 00:22
            głęboką wiśnię.
            wracam do tego wątku, bo ostatnio ktoś napisał na śniegu na naszym samochodzie "zajebista fura". och jaki miód na moje serce smile
            • 35wcieniu Re: Pomylili samochody :D 27.12.18, 00:37
              Może to kwestia mody miejskiej, wiśniowe samochody "u mnie" są chyba nawet popularniejsze niż te, które wymieniłaś wyżej.
      • heca7 Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 09:36
        Nienawidzę srebrnego koloru. Samochód wygląda wtedy jak puszka bez etykiety wink Miałam bordowy (do wyboru był jeszcze ciemnozielony), złoty, czarny, brązowy- taka mleczna czekolada a teraz mam biały perła. Ten czarny to był jedyny taki egzemplarz w Polsce robiony na zamówienie. Czekałam 3 miesiące na niego.
        • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 12:20
          Czym Ty jeździłaś, że nikt inny nie miał czarnego? Maluchem? Czarnego chyba faktycznie nie widziałam, w innych markach czarna jest połowa produkcji tongue_out
          • heca7 Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 15:42
            Nie chodzi o kolor tylko wyposażenie i dodatki, wykończenie itd. A było to tylko grande punto. Dodatkowo poprzedni sprzedał mi się w jeden weekend i zostałam bez auta na 3 miesiące. Czego jakoś nie przewidziałam. Ale trafił się klient i już.
            Czarnego malucha to ja widuję w reklamie jakiegoś banku wink
            • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 18:05
              A to źle zrozumiałam, bo myślałam że jakimś cudem czarne auto że wzgledu na kolor było wyjatkowe.
              Reklamy z maluchem nie znam, ostatnio widze reklame auta na prad, co to mu geny zmienili. Niestety, ja na reklamy ślepa i głucha, wiec jedyne co z reklamy zapamietałam, to ten prad i że auto jest czerwone.
      • morekac Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 09:54
        >omg. jak można wywalić kupę pieniędzy (bo jednak samochód to nie smartfon) i kupić sobie coś w czym chodzi całe miasto??

        Można mieć w dupie, jaki kolor będzie miała bryka. I czy jest to model unikalny czy spotykany powszechnie. Samochód ma wtedy służyć do celów użytkowych, niekoniecznie do lansu i do pasowania do torebki.
        • claudel6 Re: Pomylili samochody :D 27.12.18, 00:24
          trudno się lansować starym samochodem. ale tak, nie traktuję samochodu użytkowo, tak jak nie traktuję ubrań i butów wyłącznie użytkowo. lubię mieć rzeczy, które są inne.
      • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 12:16
        Moja siostra kupiła auto i była straszliwie zadowolona, bo kolor bardzo niecodzienny. Zadowolenie trwało mniej niż dobe, bo jak przyjechali do domu, to im na parkingu pod blokiem ktoś postawił ten sam model w tym samym kolorze zaraz obok ich nowego nabytku smile
        Kupujac auto "w kolorze" ma sie wieksza szanse na niespotykanie bliźniaków na każdym kroku, ale to nie jest tak, że masz wyłaczność. Niebieskiego forda mieliśmy z 4 lata, nigdy nie widziałam takiego u kogoś, ale z pewnościa nie byliśmy jedyni. Teraz mamy srebrne auto i widuje klony czesto.
        • heca7 Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 15:48
          Zaraz mi się przypomina jak jechaliśmy na Korcule. Tuż przed zjazdem na prom mąż rozmawiał z synem o samochodach. No i powiedział jakoś tak, że taki model jak jego rzadko się spotyka ( 3 lata temu było ich u nas faktycznie niewiele). Podjeżdżamy do kolejki a tam na pierwszym miejscu ... Ten sam model, ten sam kolor i do tego Polak 😁 darlismy łacha z męża przez cały urlop 😂
        • alina460 Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 15:54
          W sumie: w czym problem? Chyba z rodzaju: szwagierka miała ten sam kolor torebki tongue_out
          • hamerykanka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 17:58
            Od razu mi sie przypomnialo, jak sp. Chmielewska kupowala auta pod kolor plaszczykasmile. I te auta jej ciagle kradli, a ona sie uparla, ze nie bedzie zmieniac plaszczyka, wiec apiac kupowala ten sam model w tym samym kolorze i chyba ze trzy tak jej ukradli...dopoki nie mogla w koncu dostac tego samego koloru samochodusmile.
            To bylo w ktorejs z ostatnich czesci autobiografii.
            • jak_matrioszka Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 18:09
              Ja kupiłam niebieskiego forda pod kolor oczu smile

              Chyba w 2009 wylansowano kolor brazowy. Najpierw był rzadkościa, potem pełno ich sie kreciło, a dziś można zgadnać po kolorze rok produkcji wink
              • morekac Re: Pomylili samochody :D 16.12.18, 18:21
                Pewnie, że można sobie kupić samochód pod kolor dowolnej rzeczy. 😁
                Tylko nie rozumiem zdziwienia, że nie wszyscy tak robią.
      • peonka Re: Pomylili samochody :D 27.12.18, 00:49
        Ja dwa razy w życiu (w sumie kilka lat) miałam bardzo charakterystyczne samochody. I baaaardzo tego nie lubiłam - wszyscy znajomi wiedzieli, czym jezdze, i zawsze musieli skomentować "o, widziałam cię wczoraj w mieście", "przechodziłem pod twoim domem i widziałem że już jesteś", miałam dosc i czułam się non stop obserwowana. Nawet raz zatrzymała mnie za granicą policja z tej okazji - wydawało im się, że za długo już tam mieszkam i muszę przerejstrowac samochód. Nie było to prawdą, ale on jako jedyny rzucał się w oczy. Następnym razem kupię jakiego VW szary metalik smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka