• piataziuta Re: klapsy 28.12.18, 16:42
      Większość bijących w tym wątku jak widzę. uncertain
      • panna.anna.4 Re: klapsy 28.12.18, 16:47
        Nie, one tylko głośniej krzyczą.
      • nutella_fan Re: klapsy 28.12.18, 16:54
        Być może rzeczywistość jest inna niż sobie życzysz, przyjmij to do wiadomosci.
      • nihiru Re: klapsy 28.12.18, 17:31
        piataziuta napisała:

        > Większość bijących w tym wątku jak widzę. uncertain

        Naprawdę? A ja właśnie odnoszę odwrotne wrażenie: że większość uważa "tylko debile dają klapsy".big_grin
        • piataziuta Re: klapsy 28.12.18, 20:11
          >większość uważa "tylko debile dają klapsy"

          znaczy się ja tak uważam z pewnością, ale co do większości to nie mam pewności
          zaraz policzę big_grin

          będę liczyć według zasady: jeśli klaps się "wymsknął" z bezsilności, ale jest uznawany przez forumowiczkę/forumowicza, za coś negatywnego, to osoba jest mądra
          jeśli zaś osoba uważa, że klaps jest dopuszczalny w pewnych sytuacjach, to jest głupia
          big_grin
          • piataziuta Re: klapsy 28.12.18, 20:35
            15 osób głupich
            20 mądrych

            to słabe wyniki moim zdaniem w kontekście wagi tematu


            ps. ciebie nie liczyłam, wygląda jakbyś chciała poprzeć klapsy, ale boisz się to głośno powiedzieć
            • nihiru Re: klapsy 28.12.18, 21:42
              smile
              Mnie jest najbliżej do beatyj.
              Czyli klapsy nie są ok, ale jak się zdarzą, to nie ma co histeryzować.
              Przy czym mam na myśli naprawdę klapsy, a nie takie przypadki jak u Ciebie bo to zupełnie inna liga.
              • piataziuta Re: klapsy 28.12.18, 23:11
                beataj pisze:
                "Zdarza się. Dumna nie jestem, ale też nadmiernie się nie samobiczuje"

                Daje w ten sposób przyzwolenie na bicie.

                To co innego niż "wymsknęło mi się, bo nie dałam rady, ale żałuję i staram się tego nie powtarzać".
                Do tego beataj pisze, że raczej dzieci nie przeprasza, no chyba, że zrobi coś, co wymyka się z jej, subiektywnie pojętej, sprawiedliwości.
                Otóż dorosły, sprawiedliwy człowiek, potrafi przeprosić za wszystko, czego nie chciałby sam doświadczyć, jak również za to, co drugi człowiek mógłby odebrać za krzywdzące, pomimo dobrych intencji inicjatora sytuacji (mam na myśli coś w stylu: "Przepraszam, jeśli ton mojej wypowiedzi sprawił ci przykrość. Nie to było moją intencją.").
                Dzieci wynoszą z domu takie zachowania.

                Dorosły człowiek, który przeprasza dopiero, gdy sam uzna, że coś zrobił nie halo, nie znajdzie zrozumienia nawet wśród swoich rówieśników, a co dopiero mówić o dziecku, które potrzebuje nie tylko zrozumienia, ale też wsparcia i opieki?

                Beataj zaliczyłam więc do głupich.
                • pade Re: klapsy 30.12.18, 12:50
                  Zgadzam się z Tobą.
              • panna.anna.4 Re: klapsy 30.12.18, 13:26
                nihiru napisała:

                > smile
                > Mnie jest najbliżej do beatyj.
                > Czyli klapsy nie są ok, ale jak się zdarzą, to nie ma co histeryzować.
                > Przy czym mam na myśli naprawdę klapsy, a nie takie przypadki jak u Ciebie bo t
                > o zupełnie inna liga.
                >

                Czy podobnie jak beataj nie przepraszasz za zasłużone klapsy?
      • zabka141 Re: klapsy 28.12.18, 18:09
        Bo to trzeba sobie racjonalizowac.
        • antoniakotta Re: klapsy 28.12.18, 20:26
          Dopiero doczytała,, że pani wątodajka to teoretyczka.

          Więcej pytań nie mam.
          • aguar Re: klapsy 29.12.18, 15:10
            A mnie wkurza akurat czepianie się autorki, że nie ma dzieci. Po pierwsze lepiej najpierw sobie takie sprawy ustalić, a potem dopiero rodzić. Po drugie ludzi w ogóle nie wolno bić, niezależnie od wieku, stopnia pokrewieństwa, od tego w jakiej sami jesteśmy formie psychicznej i od tego, jak bardzo nas wkurzają. Nikomu nie przyszłoby do głowy na przykład uderzyć szefa czy urzędnika choćby wkurzyli nas okrutnie i bolał nas strasznie ząb od dwóch dób. Bo tego się nie robi.
            • grrru Re: klapsy 29.12.18, 15:17
              Nie dlatego, że tego się nie robi, tylko ze strachu przed konsekwencjami.
              • aguar Re: klapsy 29.12.18, 15:19
                No więc dobrze, że za bicie dzieci też zaczynają grozić konsekwencje: prawne czy ostracyzm społeczny.
                • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 23:26
                  Ostracyzm to chyba lelka przesada, moi znajomi sprawili kiedyś lanie swojej córce i nie doznają odw mnie ostracyzmu. To zależy od specyficznych poglądów i środowiska. Większość moich znajomych stosuje kary cielesne i się z tym nie kryje, dlatego zdumiewa mnie trochę ten watek.
                  • danaide Re: klapsy 30.12.18, 11:42
                    > To zależy od specyficznych poglądów i środowiska.

                    Przepraszam nutella, ale biorąc pod uwagę Twój zachwyt nad ostatnim marszem niepodległości czy mamy tu wyciągać nieuprawnione bynajmniej wnioski, że prawactwo leje dzieci, a lewactwo bawi się w poszukiwanie innej drogi niż przemoc i poniżenie?
                    • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 12:11
                      Leje to może za ostro, ale chyba tak jest, tak mi się wydaje. Wszak w Biblii już o rózdze było. A lewactwu bliżej chyba do modelu skandynawskiego, dzender, homo i powszechnej gloryfikacji dzieci i ich praw. Ale cirkawe jest, że mimo iż pracuję w skandynawskiwej firmie teraz, to w pracy ludzie właśnie takie jak to mówisz prawicowe poglądy prezentują i śmieją się z modelu skandynawskiego. Wiem, że was to uwiera, ale w pracy u mnie wszystkie osoby z teamu, które mają dzieci, normalnie mówią że stosują kary fizyczne. Rzeczywistość jest inna niż chciałybyscie ją widzieć smile
                      • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 30.12.18, 12:40
                        W IKEA lub innej JULI w Polsce, jak mniemam?
                      • zabka141 Re: klapsy 30.12.18, 13:07
                        Gdzie ty pracujesz? U mnie w pracy nikt nie opowiada o biciu dzieci. Tylko sasiad Polak - swoja droga wyksztalcony - mi to zalecal jako metode wychowawcza.
                        • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:11
                          W IT, w Warszawie. A ci opowiadający to mój team - developerzy java. Wręcz byłam lekko zszokowana, bo wiadomo jaka teraz polityczna poprawność panuje. A chłopaki normalnie o klapasach gadali i nikt tam pitu pitu rozkmin filozoficznych nie czynił.
                          • aguar Re: klapsy 30.12.18, 13:19
                            Ale to akurat nie jest kwestia politycznej poprawności tylko łamania prawa. Takie ochocze chwalenie się popełnianiem przestępstwa może się dla kogoś źle skończyć.
                            • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:25
                              Ale wy tutaj też łamiecie prawo, w sasiednim wątku prawie aborcję organizując koleżance smile Nie boicie się, że to się też może źle skończyć? A rozumiem, prawo zakazujące aborcji jest ułomne wink Tak samo pewnie myślą ci, co stosują klapsy.
                              • aguar Re: klapsy 30.12.18, 13:29
                                No bo prawo zakazujące aborcji jest ułomne, bo krzywdzi kobiety. A prawo pozwalające na przemoc krzywdzi ofiary przemocy. Dlatego w cywilizowanych krajach na aborcję się pozwala, a na przemoc nie.
                                • super_hetero_dyna Re: klapsy 30.12.18, 22:49
                                  Prawo zakazujące kradzieży też jest ułomne, bo krzywdzi złodziei? Poza tym, statystycznie rzecz biorąc, połowa mordowanych ofiar aborcji to właśnie kobiety, więc jak prawo zakazujące tego miałoby je krzywdzić?
                            • super_hetero_dyna Re: klapsy 30.12.18, 22:46
                              Jakiego przestępstwa? Możesz zacytować odpowiedni artykuł KK i podać "widełki" przewidzianej za to rzekome przestępstwo kary?
                          • zabka141 Re: klapsy 30.12.18, 13:20
                            To troche potwierdza stereotyp ze ludzie w tej branzy maja slabe umiejetnosci spoleczne.
                            • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:28
                              Wręcz przeciwnie, teraz umiejętności społeczne są badane na rozmowach rekrutacyjnych. Team ma być zgrany, komunikujacy się itd. Tu naprawdę żadne społeczne deficyty nie mają miejsca, ludzie stosują jak widać te klapsy i tyle.
                          • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 30.12.18, 13:21
                            Z tą poprawnością bym nie przesadzała. Kiedyś prowadziłam warsztaty dla rodziców, gdzie część się przyznawała do klapsów a druga część przekonywała ich, że nie warto. Nie ma w narodzie wstydu. Nawet nauczyciele potrafią powiedzieć, że uczniowi należy się manto.
                            • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:30
                              No bo nie ma czeg się wstydzić. Klapsy były stosowane od zarania ludzkości. A co do manta uczniom to na pewno niektórym dobrze by to zrobiło.
                    • super_hetero_dyna Re: klapsy 30.12.18, 22:44
                      danaide napisała:

                      > lewactwo bawi się w poszukiwanie innej drogi niż przemoc i poniżenie?

                      Przemoc (p. np. terroryzm Antify) i poniżenie (p. lewacka propaganda pogardy) to sztandarowe instrumenty lewactwa, więc gdzie się niby bawi? Zwalcza przy tym przemoc rodzicielską w stosunku do dzieci wcale nie ze względu na to, że nie akceptuje przemocy, jako takiej. Lewactwo nie akceptuje WŁADZY rodzicielskiej i oprotestuje KAŻDY jej przejaw. Po prostu dlatego, że rodzice z reguły dążą do wychowania swoich dzieci na ludzi uczciwych i przyzwoitych. Lewactwo - wręcz przeciwnie - chce wychować je na swój obraz i podobieństwo ("Wasze dzieci będą takie, jak my.")

            • ichi51e Re: klapsy 29.12.18, 16:26
              Mozna spbie ustalac a zycie sobie. Myslisz ze ci co spuszczaja lanie i potem maja wyrzuty sumienia i placza tak sobie planowali?
              • aguar Re: klapsy 29.12.18, 16:36
                Myślę, że są to osoby, które same doznały przemocy i które sobie tego nie przepracowały, czyli usprawiedliwiają sprawców, uważają, że zasłużyły itd.
              • pade Re: klapsy 31.12.18, 10:47
                ichi51e napisała:

                > Mozna spbie ustalac a zycie sobie. Myslisz ze ci co spuszczaja lanie i potem ma
                > ja wyrzuty sumienia i placza tak sobie planowali?
                >

                Co Ty bredzisz?
                To co? Jest sobie człowiek, biedny, niewinny i jakaś siła wyższa, czy nie wiadomo co, która w momentach krytycznych wyłącza mu umysł?
                On sobie zaplanował, że nie uderzy ale potem spadł grom z jasnego nieba i "się stało"?
    • strusinianka Re: klapsy 28.12.18, 21:55
      Kocham, nie biję. I nie klapsuję.
      • piataziuta Re: klapsy 28.12.18, 22:47
        Właśnie.
        Czemu to nie jest dla tylu ludzi oczywiste?
        • ichi51e Re: klapsy 29.12.18, 16:28
          Bo doswiadczenie zyciowe mowi „tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono”
          • piataziuta Re: klapsy 29.12.18, 20:21
            Człowiek po to ma świadomość, żeby jej używać.
            Zachowania się trenuje za pomocą świadomości, serio.
            Ale tylko wtedy, jeśli człowiek ma ochotę użyć swojego mózgu.
      • super_hetero_dyna Re: klapsy 30.12.18, 22:50
        strusinianka napisała:

        > Kocham, nie biję. I nie klapsuję.

        Głupia miłość to też miłość, tylko głupia. smile
    • vre-sna Re: klapsy 28.12.18, 23:15
      Jesus, nie uchodzi.
      Po co Ci ta wiedza, po co takie potwietdzenie.
      Odpowiadam na post startowy.
      Nie stosuje sie ujowej przewagi fizycznej jak rowniez psychicznej.
      • piataziuta Re: klapsy 29.12.18, 20:23
        po co mi wiedza?
        po co potwierdzenie?
        wiesz o co w ogóle pytasz?
        mam odłączyć mózg i zachowywać się według instynktów, jak zwierzęta?

    • stara-a-naiwna Re: klapsy 28.12.18, 23:15
      syn dostał klapsa 2-3 razy (ma 5 lat)
      córka (4 lata) 1 raz - ostatnio - leżała na łózku z bratem, mieli sie przebierać. Kopała go w brzuch i pytała "boli cię to?"
      Dostała od taty klapsa z pytaniem czy to cie boli.

      klapsa uważam, za wielka porażkę wychowawcza i mój brak cierpliwości i brak samokontroli emocjonalnej
    • fragile_f Re: klapsy 28.12.18, 23:31
      Przemoc to przemoc - nie ma znaczenia, czy fizyczna czy psychiczna, kazda niszczy. Z dzieci, które dorastały w środowisku przemocowym wyrastają nieszczesliwi i zaburzeni dorosli, co doskonale widać na forum. Obowiązkiem rodzica jest pilnowanie dziecka, żeby nie wylalo sobie tego przyslowiowego rosolu na głowę, a nie walenie go po tyłku, bo sciagnelo obrus (kto uzywa obrusow przy ciekawskim dwulatku??). I tak jak klapsa w emocjach jestem w stanie jakos zrozumiec (zwlaszcza jesli rodzic ma potem kaca moralnego i dziecko przeprosi a akcja sie nie powtorzy), tak bicie na zimno miesci sie w kategoriach "psychol".

      Przejrzalam wątek, zrobiłam lekki research i moja obserwacja jest dosyć smutna ale w sumie takiego czegoś się spodziewałam. Najbardziej klapsów bronili:

      - gość, który staje po stronie ksiezulkow-pedofili, no ale to akurat nie dziwota.

      - kobieta, która cierpi na ciężką nerwicę (ciekawe skad sie wziela, prawda?) i ma fatalne kontakty z matką ("Niech ktoś mnie pocieszy i powie że też ma toksyczną matkę co to nigdy przenigdy do winy się nie przyzna, idzie w zaparte i jeszcze was obwiania"). Dodatkowo jest fanką nazistów a homoseksualistów wysłałaby na Księzyc. Jako ostatni smaczek: swoje zaburzenia przeniosła na córkę (pamiętacie wątki o obsesyjnym pilnowaniu wagi dziecka, dywagowaniu ile waży kupa i tak dalej? No to własnie ona go napisała) i rozważała zakup nielegalnych środków na odchudzanie (ciekawe czy dla siebie, czy dla dziecka...).

      - matka dziecka z autyzmem (ciekawe, czy też go leje?), która nagminnie jest wycinana z powodu swojej agresji (i wyzywania od debilek i takich tam), generalnie na temat praw dzieci ma podejscie jak z XIX wieku, jest antyszczepionkowcem, ma problem z zaburzeniami odżywiania a jako wisienka na torcie - broniła matki małej Madzi (że niby dziecko samo spadło, a ona biedna nie zgłosiła, bo w Polsce jest nagonka na nieudolne matki).

      Wnioski możecie wyciągnąć same. Ja swoje założenia potwierdziłam - ludzie broniący bicia dzieci w 10 przypadkach na 10 mają jakiś problem ze sobą oraz toksycznych rodziców/rodzica.
      • eukaliptusy Re: klapsy 29.12.18, 06:59
        Haha. Piękne. Ale miało być 10, a tu tylko 3 przypadki!
      • ichi51e Re: klapsy 29.12.18, 08:34
        Coz to moze zamiast docenic ze samemu mialo sie szczescie i okazac ludziom troche zyczliwosci zamiast oceniania i wywyzszania sie? Tak ludzie z nerwica i po przejsciach moga nie miec serca do pitu pitu nvc..
      • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 09:26
        Fragile, masz nierówno pod kopułą i i uważasz że coś komuś udowodnisz smile Ja z kolei postawię tezę, że twój nick świadczy, że masz psyche nieźle zryte big_grin Nawet jeżeli nie zwierzalaś się na forum, że byłaś molestowana czy mąż cię zdradzał.
        • panna.anna.4 Re: klapsy 29.12.18, 13:59
          Uderz w stół big_grin
      • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 29.12.18, 09:48
        Bo trudno przerwać sztafetę pokoleń. Żeby to było w ogóle możliwe coś musi się wydarzyć- terapia, zbudowanie związku z osobą z pozytywnymi doświadczeniami, rozwój samoświadomości. Jak tego nie ma kolejne pokolenie dostaje spadek rodzinny.
        • fragile_f Re: klapsy 29.12.18, 20:13
          Zgadzam się - tylko że jak widzisz powyzej - forumka, która doskonale wie, że ma toksyczną matkę i że sama ma zaburzenia (które przenosi aktualnie na córkę), nadal uważa że bicie to panaceum wychowawcze. Nic nie dały jej lata terapii, brania leków i setek postów na forum emama mówiących że robi dziecku krzywdę - nadal uważa, że jest idealna sad
          • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 29.12.18, 21:39
            Widocznie to „coś” było za słabe lub mimo wszystko jest o oczko lepszą matką niż jej rodzicielka, a to już postęp.
            • fragile_f Re: klapsy 29.12.18, 21:49
              A czytałaś wątki o maniakalnym ważeniu córki i wmawianiu jej, że jest chora? I te w których opisuje, jak ją dręczy razem z mężem?

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,166222942,166222942,Chudniecie.html

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,164920285,164920285,Corka_o_psychologa_czy_to_normalne_i_co_robic.html

              uncertain

              Nie wiem, co musiałoby się stać, zeby zrozumiała że krzywdzi swoje dziecko (na wiele roznych sposobow) a dodatkowo uwaza, ze kary cielesne sa w sumie spoko. I nie wiem tez, czy jest lepsza matką, niż jej własna.
              • nutella_fan [...] 29.12.18, 23:19
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • fragile_f Re: klapsy 30.12.18, 00:43
                  Jesteś żywym przykładem tego, że wyrastanie w toksycznych warunkach niszczy psychikę. Widać to w zacytowanych przeze mnie wątkach, jak i w tym. Wyzywasz ludzi od wariatów, bo nie popierają bicia dzieci, zioniesz agresją a jednocześnie piszesz o tym, że kary fizyczne to swietny sposob na nauczenie szacunku sad Nie, Nutella, to sposob na wychowanie nieszczesliwego człowieka, ktory akceptuje znecanie sie nad kims kompletnie bezbronnym i zaleznym.

                  Wiesz co Nutella? Kiedyś Ci współczułam, bo z tego co pisałaś, nie było Ci lekko w życiu (rozwod, walnieci rodzice, nerwica, hipochondria itp). Ale od czasu wątku o maniakalnym ważeniu córki mi przeszło - jestes klasyczna narcyzka niszczaca swoje dzieci razem z mężem (rowniez przez podział na "zlote dziecko" i "kozła ofiarnego"), a popieranie kar cielesnych (tak, klaps to TEŻ bicie) jako remedium na wszystkie problemy wychowawcze jeszcze to w moich oczach potwierdziło.

                  PS. Dziękuję za wnikliwą analizę mojego nicka wink FYI to tytuł piosenki.
                  • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 10:10
                    Powiedziałam ci, żebyś się ofe mnie odpieprzyla. Domorosla psycholożka stawiająca wirtualne diagnozy, paradne big_grin Nawet tu na ematce śmiejecie się z diagnoz przez internet a tu jakie rozkminy belkotliwo psychologiczne, wirtualnie i nachalnie. Jesteś jak nachalna cyganaka: ja pani powróżę, powróżę, nawet jak ktoś nie chce. Poszła won, trolico nachalna.
                    • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 30.12.18, 12:41
                      Jak do mnie to nie domorosła. Nie wiem jak Fragile.
                    • fragile_f Re: klapsy 30.12.18, 19:06
                      Wszystkie swoje choroby sama opisywałaś na forum, wystarczyło przepisać. Produkowałaś kolejne wątki o toksycznych rodzicach, o tym jak ich nienawidzisz, a w międzyczasie pisałaś o tym, że cierpisz na nerwicę natręctw, że masz kancerofobię/hipochondrię, że mąż pozostaje w jakimś dziwnym układzie - to wszystko są Twoje własne wypowiedzi, nie żadna diagnoza. O wypowiedziach na temat homoseksualistów nawet nie warto wspominać...

                      I tak, współczułam Ci do momentu wątków o dzieciach, bo dopiero w nich wyszło szydło z worka - klasyczny narcyzm: Ty wszystko robisz idealnie, mąż to posłuszny pomocnik, tylko po prostu dziecko się nie udało (jedno, drugie jest oczywiscie doskonałe) uncertain

                      Nie widzisz jak kipisz agresją, tak swoją drogą? A przecież bite dzieci wg. Ciebie wyrastają na spokojnych, zrównowazonych ludzi szanujacych innych, czyż nie?
                      • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 20:24
                        Mnie nie przekonacie, zmykam ma sylwestra się szykować, pa smile
                        • fragile_f Re: klapsy 30.12.18, 21:05
                          Może jak za 20 lat usłyszysz od swoich córek to, co Ty teraz mówisz o swoich rodzicach, to zrozumiesz.
          • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 23:23
            Odwal się ode mnie i zajmij swoim tyłkiem. Jesteś nieźle porypana, skoro jak się argumenty wyczerpały to personalne wycieczki do mnie robisz.
    • eukaliptusy Re: klapsy 29.12.18, 06:53
      Ja dziecko mam, a nie biję.

      Potwierdzam, że podejście i zapytanie, czy pomóc faktycznie dziala.
      Kilka tygodni temu byłam na pogotowiu pediatrycznym, a tam w kanciapie obok za zasłonką kobieta darła się bardzo wulgarnie na dziecko (może 2.5 letnie) które w kompletnej histerii nie chciało wziąć leku. Bo jak wiadomo, nic tak nie uspokaja dziecka jak rodzic toczący pianę z ust... 🙄
      Personel kompletnie ignorował sytuację, ale ja już nie mogłam słuchać jak jej grozi biciem i zostawieniem w szpitalu.
      Podeszłam do niej z uśmiechem. No i się kobieta ogarnęła, z wysiłkiem uśmiechnęła do mnie, ponarzekała, dziecko się trochę uspokoiło. Można? Można.

      Co do osób, które uważają, że bicie to normalna metoda wychowawcza, walka na argumenty tylko ich zacietrzewi. Jedyne co możesz zrobić, to zapowiedziec, że w twojej obecności nie pozwalasz i do bicia nie dopuścisz. Przynajmniej dziecko będzie wiedziało gdzie i z kim jest bezpieczne. Może się przydać na przyszłość.
    • morekac Re: klapsy 29.12.18, 09:36
      piataziuta napisała:

      > I szczerze powiem, że odebrałam to jako osobistą życiową tragedię, po której do
      > dziś nie mogę się otrząsnąć.
      >

      Przede wszystkim zrób coś z tym, że tak strasznie wszystko przeżywasz. Są większe życiowe tragedie, z pewnością zdarzy się jeszcze kilka bardziej odobistych dla ciebie.
      • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 11:20
        ,,Bo trudno przerwać sztafetę pokoleń. Żeby to było w ogóle możliwe coś musi się wydarzyć- terapia, zbudowanie związku z osobą z pozytywnymi doświadczeniami, rozwój samoświadomości" - w moim przypadku była to żona która po tym jak dałem klapsa dziecku długo ze mną rozmawiała a wiarygodności jej wersji wychowawczej dawało jej rodzeństwo, świetnie radzące sobie w życiu oraz zżyta rodzina mimo lub dzięki bezklapsowego wychowania
        • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 11:34
          Dodam jeszcze że klapsa pierwszego i ostatniego w życiu mam nadzieje dałem z rozmysłem za uporczywe nieposłuszeństwo synowi który jak pamiętam przyglądał się mi sprawdzając moją reakcje i na ile może sobie pozwolić, zważyłem (później) że sześciolatki ćwiczą się w mówieniu NIE w tym wieku ale ja tego nie wiedziałem byłem zielony jak trawa i jechałem tylko na wzorcach po moich rodzicach- których autorem mógł być np. znerwicowany pradziad
        • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 11:47
          Sztafeta pokoleń.... dramatyzujesz. Pseudo bełkot psychologiczny.... Ta, terapia, ludzie, co jest z wami nie tak, że sztuczne problemy generujecie i na wszystko terapię polecacie? big_grin

          • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 12:20
            Nie jestem psychologiem wykształcenie i zawód mam techniczny do powiedzmy 25 roku życia nie wiedziałem co to jest ta PSYCHOLOGIA bo nie wiem czy zauważyliście że hierarchowie kościelni, katecheci na religii i system edukacji unika tego słowa. To są moje własne obserwacje z życia kuzynów, dalszych rodzin, wyczytane i zasłyszane życiorysy i biografie ludzi.
            • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 12:49
              Dlaczego hierarchów kościoła mieszasz do tego? Jeżeli nawet jest tak jak piszesz, to może wynika to z tego, że bardzo często te terapie polecane przez was to zwykła ściema, ktora czasami potraf więcej szkody niż pożytku zrobić. A wiecie, że psycholog za nic odpowiedzialności nie bierze? To może być jak peanir mózgu przez sektę. Wiedzieliscie, że nie ma żadnych regulacji tego zawodu w Polsce, nie ma izb psychologów, tak jal są izby lekarskie, nie ma żadnej odpowiedzialności zawodowej. Dziwię się, że z taką łatwością polecacie terapię na wszystko, zn przypadki szkód wyrządzonych przez psychologa. Trzeba pamiętać, że to jest zabawa na własną odpowiedzialność, ci ludzie mogą naprawdę zaszkodzić. To, że zwykle nie pomagają, to najmniejszy problem.
          • ichi51e Re: klapsy 29.12.18, 12:31
            Byli pewnie lani w dziecinstwie i nie miesci im sie w pale ze ktos moze „po prostu dac klapsa”
            • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 12:44
              ichi51e - tu nie chodzi oto czy ,,po prostu dac klapsa'' czy ,, po krzywej wytargać za ucho" lun ,, najzwyczajniej na świecie dać wskazówka po łapach" jak to się kiedyś w szkołach praktykowało. Tu chodzi czemu to ma służyć, jaki naprawdę odnosi efekt i kto korzysta na tym efekcie a kto traci.
              • ichi51e Re: klapsy 29.12.18, 12:49
                Efekt zaden poza tym ze czlowiek sie rozladuje to chyba jasne. Ale jak pisze Juul „rodzicu 70% z tego co robisz nie ma zadnego znaczenia wiec daj na luz” i to dziala tez w druga strone to ze ktos dostawal po lapach jak wyciagal raczki w strone goracego garnka w wiekszosc przypadkow nie ma zadnego znaczenia.
                • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 12:59
                  „rodzicu 70% z tego co robisz ma znaczenie wiec swoim postępowaniem dawaj przykład” - tak powinno to brzmieć.
                  Ja otrzymywałem dobre wzorce obserwując zachowanie moich rodziców i nawet ich klapsy nie zepsuły tego, choć oni odwrotnie to widzą upatrują sukcesu wychowawczego w klapsach a nie w swoim poprawnym życiowym postępowaniu
                • pade Re: klapsy 30.12.18, 12:53
                  Bardzo wybiórczo tego Juula czytałaś.
              • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 12:51
                Kiedyś dawali po lapach w szkole i był szacunek i dyscyplina. A to co się teraz dzieje to się w głowie nie mieści. I żeby nie było, nie jest to tylko moje zdanie. Większość moich znajomych tak twierdzi.
                • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 13:09
                  To fakt na lekcji u jednego sadysty słychać było przelatującą muchę.
                  Ale na szacunek to zasłużyli nauczyciele potrafiący utrzymać porządek poprzez ciekawe prowadzenie zajęć a jednocześnie odnosząc się z szacunkiem - najwyższy poziom w sztuce nauczania.
                  Ten sadysta to sprawdził by się w pólnocno -koreańskich szkołach i byłby wynagradzany medalami za krzewienie posłuszeństwa i karności
                  • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 13:23
                    A dlaczego teraz nie ma szacunku do nauczycieli? Czy to nie efekt właśnie takiego podejścia, ktore promujecie? Ja osobiście tak przypuszczam.
                    • grrru Re: klapsy 29.12.18, 13:55
                      Jak ktoś Cię uderzy to wzrasta Twój szacunek do tej osoby???
                      • nutella_fan Re: klapsy 29.12.18, 23:29
                        Nie, ale zachowuję się spokojnie, siedzę cicho i nie wrzucam nauczycielowi kosza na śmieci na głowę. I o to w tym wszystkim chodzi. Dobranoc wszystkim smile
                        • panna.anna.4 Re: klapsy 30.12.18, 13:37
                          nutella_fan napisała:

                          > Nie, ale zachowuję się spokojnie, siedzę cicho i nie wrzucam nauczycielowi kosz
                          > a na śmieci na głowę. I o to w tym wszystkim chodzi. Dobranoc wszystkim smile

                          Ogólnie jesteś spokojna, tylko czasami ci się wymsknie "jesteś jeb..ta, odpier...się ode mnie"
                          Ale pewnie twoi koledzy z teamu uważają to za normalną komunikację, a to jak wiadomo najwyższy autorytet, bo to branża IT smile
                          • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:42
                            A skąd pomysł że jestem spokojna? LOL Nie jestem spokojna, mam ognisty temperament, a klnę jak szewc jak się wkurzę smile A devy fakt rugają się strasznie...
                            • panna.anna.4 Re: klapsy 30.12.18, 13:44
                              No nie wiem, może stąd że napisałaś "zachowuję się spokojnie".
                              • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 13:46
                                Ale yo nie było o mnie tylko o uczniu hipotetycznym, źle się wysławiam big_grin
                                • fragile_f Re: klapsy 30.12.18, 19:09
                                  To wyjaśnij proszę jedno - jest uczeń, jest "niegrzeczny", więc należy go uderzyć, wtedy stanie się "grzeczny", tak?

                                  To dlaczego z Tobą nie zadziałało i mimo bicia jesteś "niegrzeczna"?
                                  • nutella_fan Re: klapsy 30.12.18, 20:25
                                    Nie stanie się grzeczny, ale się posłucha. Raczej. Chyba że to totalny psychol. Kończę udzielać się w tym watku, raczej nikt nikogo nie przekonał, co było do przewidzenia smile
                                    • fragile_f Re: klapsy 30.12.18, 21:03
                                      Jednym słowem - jak osoba bijąca zniknie z pola widzenia, to "niegrzeczny" powróci do dawnego modelu, bo zaprzestał działania tylko dlatego, że boi się bicia. I to uwazasz za sukces? Bo ja wolalabym, zeby ktos zachowywał się z szacunkiem dla innych, nawet jak kapo nie patrzy.

                                      Przykład: starszy brat szczypie młodszego, rodzice dają mu za to klapsa, więc dzieciak na drugi raz będzie szczypał po prostu jak rodziców nie będzie w pobliżu (tylko że mocniej, bo jest wkurzony, że dostał klapsa). Rodzice bijąc dziecko, bo kogoś uderzyło, daja sprzeczny komunikat: tobie nie wolno stosowac przemocy wobec innych, ale nam wolno wobec ciebie (bo jesteś mniejszy od nas), ergo - słabszych należy bić, ale tylko jak rodzice nie widzą.
                  • danaide Re: klapsy 29.12.18, 21:53
                    Praktyk - zgadzam się z Tobą, nutelli nie przekonasz.
                • grrru Re: klapsy 29.12.18, 13:53
                  Oczywiście, każde pokolenie twierdzi, że było lepsze, same aniołki, nie to co teraz big_grin
    • bei Re: klapsy 29.12.18, 13:04
      Mam 55 lat, rodzice wychowali nas bez bicia, bez klapsów. Oni tez od swoich rodziców nie zaznali bicia, nawet machania ścierką na postrach😊
      • praktyk78 Re: klapsy 29.12.18, 14:54
        Czyli da się.
        Ale jest taki lęk w narodzie że się dziecko stoczy do rynsztoka, zostanie kryminalistą jeśli się mu od czasu skóry nie przetrzepie
    • zofijkamyjka Re: klapsy 29.12.18, 19:47
      byłam kiedys na spotkaniu zorganizowanym przez przedszkole na temat klapsowania. Padło pytanie: kto dostawał klapsy w dzieciństwie? podniesli rece prawie wszyscy, drugie pytanie: kto uważa, że w tamtej konkretnej sytuacji były one słuszne,właściwe? Ze dwie osoby podniosły ręce, trzecie pytanie:co wtedy czuliście? odpowiedzi: niesprawiedliwość, poniżenie, ból strach..... nikt nie czuł wdzięcznosci do rodziców, lub poczucie tego, że źle postapił....ciekawe, czyż nie? To by było na tyle,jaka to skuteczna metoda wychowawcza
      • piataziuta Re: klapsy 29.12.18, 20:27
        dobre!
        fajne spotkanie
      • panna.anna.4 Re: klapsy 29.12.18, 20:54
        Tylko ciekawe kto na takie spotkanie poszedł. Na pewno nie ci którzy uznają że klaps to nic takiego, ani ci którzy z dumą twierdzą że oni są całkiem przeciętnymi rodzicami którzy trzymają się z daleka od psychologicznego pitu pitu.
        Tacy pewnie nawet gdyby zabłądzili na takie spotkanie nadal twierdzą że dzięki klapsom wyszli na ludzi i nikt im nie będzie się wtryniał w metody wychowawcze.

        Z takich okazji do dowiedzenia się czegoś o wychowaniu korzystają po prostu ludzie którym to nie jest tak bardzo potrzebne, bo już mają jakąś świadomość i krytyczne podejście do siebie.
        • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 29.12.18, 21:45
          Zgadzam się. 5 do 10% rodziców przychodzi na takie spotkania.
    • aerra Re: klapsy 29.12.18, 20:17
      Nigdy w życiu nie uderzyłam swojego dziecka (obcego tym bardziej, jakby ktoś chciał się czepiać).
      I zgadzam się całkowicie - dla mnie osobiście to byłaby porażka. Moi rodzice stosowali klapsy jako karę i środek dyscyplinujący (aczkolwiek nie bardzo często i z perspektywy czasu wiem, że dokładnie wtedy, kiedy nie wiedzieli jak zareagować i czuli się bezradni) i za nic w świecie nie chciałabym, żeby moje dziecko żywiło do mnie takie uczucia (nawet chwilowo) jak ja wtedy do nich. Za nic. Magicznie klapsy kończą się w momencie jak dziecko jest na tyle duże i silne (i zdesperowane), że może oddać. Co ciekawe najmłodszego brata też już rodzice w ten sposób nie karali.
      Dyscyplinuję słownie i wyciągnięciem konsekwencji. Do tej pory to wystarczało, ale zwyczajnie z dzieckiem mam dobry kontakt, wychowuję go i rozmawiam, a nie tylko wydaję polecenia i wygłaszam monologi.
      Co do reakcji w stosunku do dorosłych to chyba zareagowałabym podobnie jak ty, ale nie spotkałam się z taką sytuacją - tzn odkąd jestem dorosła.
      • piataziuta Re: klapsy 29.12.18, 20:30
        10/10

        pytanie, jak "zdyscyplinować" rodziców, żeby nie klapsowali...
        szczerze, to przyłożyłabym rodzicom, żeby przypomnieli sobie, jakie to idiotyczne
        • szeptucha.z.malucha Re: klapsy 29.12.18, 21:49
          Jak uporczywie klapsują, szarpią i inne cuda wyczyniają można zgłosić w przedszkolu lub szkole. Po powzięciu takiej wiadomości instytuacja ma obowiązek porozmawiać z rodzicami a nawet w uzasadnionych wypadkach założyć nk lub skierować wniosek do sądu, który ma narzędzia by wysłać rodziców na warsztaty, nawet, gdy nie mają ochoty. Zwykle jednak rozmowa wystarcza.
    • danaide Re: klapsy 29.12.18, 22:28
      Piata - myślę, że reagujesz nadmiarowo, bo masz za sobą doświadczenie przemocy. W tej samej zapewne rodzinie.
      Reagować? Skoro reagujemy to widać musimywink Jasne, że lepiej na chłodno reagować, ale trzeba przepracować własny problem z przemocą.

      Opisywana sytuacja to klasyczne: dziecko się nudzi w towarzystwie przy stole i wywija hołubce, bo chce zwrócić na siebie uwagę. Osobiście bym zwróciła uwagę, a dziecko posadziła na podłodze, stamtąd nie zleci. Ale ludzie chcą zachować formy towarzyskie. Tyle że formy towarzyskie czy wymogi systemu (typu lecimy na godzinę do przedszkola/lekarza/pracy) to dla dziecka abstrakcja i o to często toczy się walka wspomagana klapsami. Na inne metody brak często wyobraźni.

      Uderzenie dziecka w stresie to inna sprawa i często spowodowane jest nieprzepracowanymi wzorcami z dzieciństwa. Do ich przepracowania na razie zmusza tylko niebieska karta. A rzeczywiście przydałoby się całemu pokoleniu.
    • koza_w_rajtuzach Re: klapsy 30.12.18, 19:27
      Uff, dobrze, że nie mam w rodzinie takich sadystów.
      Odsyłam do artykułu dotyczącego właśnie reagowania w takich sytuacjach, może akurat coś z niego wyniesiesz rodzice.fdds.pl/wiedza/781/?fbclid=IwAR0qwjU0b-T4PrqNGJpvfBYgISygWCG9P5LMXpQoXxU8utrbz5XdaTDcq0s
    • natalia.nat Re: klapsy 30.12.18, 21:28
      Klapsy? Nie ma takiej opcji. Jestem bezwzględnie przeciwna przemocy fizycznej wobec słabszych i bezbronnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka