mandarine
01.01.19, 21:56
Za każdym razem, jak zaczynam prowadzić z kimś rozmowę dotyczącą sytuacji, w której oboje uczestniczymy (jakieś nieporozumienie, sytuacja konfliktowa w grupie itd) za wszelką cenę staram się doprowadzić rozmowę do samego końca, czyli dokładnie wszystko wyjaśnić. Często trwa to dość długo czy często wracam i "cisnę" temat, aż go nie skończę. Moi rozmówcy często są gotowi zakończyć rozmowę mimo, że temat nie jest wyjaśniony - mnie się to nie mieści w głowie i bardzo staram się temat dociągnąć. Czy to jest nienormalne? Zostawiacie niewyjaśnione kwestie, np. jakieś nieporozumienia z partnerem? Odpuszczacie?? Jak Wam się to udaje?