Dodaj do ulubionych

Bridezilla atakuje!!!

02.01.19, 15:10
Tymczasowe (ale potencjalnie długoterminowe) szaleństwo, które ogarnia przyszłe panny młode, tak jak Elanę z Nowego Jorku, która zamówiła na swoje wesele kwiaty za 27 435, 14 dolarów, zapłaciła za nie z góry, a potem odwróciła się i pozwała florystkę oaz zażądała od niej 400 tysięcy dolarów rekompensaty, ponieważ kolory płatków były trochę zbyt blade a czy wy zamieniłyście się bridezillę?
Obserwuj wątek
    • czarniejszaalineczka Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:18
      zacznij brac testosteron
      • mrs.solis Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:48

        😂
    • grrru Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:20
      Byłam zbyt zajęta seksem z przyszłym mężem, żeby myśleć o kwiatkach i kolorze serwetek big_grin
      • stephanie.plum Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 22:27
        naaaprawdę nie szłaś do ślubu jako dziewica...?

        nietuzinkowe.
        kontrkulturowe.
        jak żyję, nie słyszałam takiej nowiny.
        ;~)
        • grrru Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 11:27
          Nietuzinkowe byłoby, jakbym w wieku 27 lat była dziewicą
    • ichi51e Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:26
      Nie spotkalam sie
    • beataj1 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:26
      Pamiętam pannę z czasów świetności forum ślub i wesele, która planowała swój ślub z drobiazgową dokładnością. A że miała naprawdę solidny budżet to i przestrzeń do wydziwiania była nieograniczona.
      Skończyło się na tym że podczas własnego ślubu zamiast się cieszyć ceremonią, liczyła płatki w różach stanowiących dekorację ołtarza.
      Jej relacja ze ślubu to była lista rzeczy które nie wyglądały tak jak powinny i ją zawiodły.
      Urocze.
      • heca7 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:38
        A sławna Zia? wink
        • beataj1 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:08
          Nie. Zia najpierw planowała przez 5 lat a potem twierdziła, że wszystko wyszło dokładnie tak jak powinno.
          A w przypadku tej dziewczyny, mimo wydania jakichś niebotycznych kwot, nic nie było tak doskonałe jak miało być.
          • heca7 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:00
            To ja tej drugiej nie pamiętam.

            Ale byłam na weselu, które zaczęło się od uspokajania kuzynki rodziców panny młodej. Babka koło 40. Przyszła sama i została posadzona na przeciwko rodziców pm. Usiadła , wyjęła telefon i zadzwoniła do swojej matki. Po czym darła się do telefonu- mamo! Obrażono mnie! Siedzę ze starymi ludźmi! big_grin
        • chloe30 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:52
          Nie, ta która liczyła kwiaty to była emily_valentine.
          Czytałam to przed moim ślubem i kazałam świadkowie mnie dobić gdybym zaczęła tak świrować smile
      • katja.katja Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 16:05
        Pamiętam.
        Biedula jak podali chleb do błogosławieństwa to jej ślubny nie wiedział co z tym zrobić, czy jeść czy co innego.
        A po wyjściu z kościoła zaatakowała ich nie zaproszona romska banda zagłuszając ich własnych muzyków. Trzeba było ich opłacić aby spadali.
    • ruscello Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 15:34
      Nie, ale gdybym wydała 27 000 dolarów na kwiaty, to jednak oczekiwałabym dokładnie takich, jak zamówione wink
      • semihora Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 16:10
        Nie wiem co jest w zalinkowanym artykule, ale "zbyt blade płatki" za bardzo mi zalatują subiektywną opinią, a nie faktem.
        • pomnikdeszczu Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:52
          To takie rzeczy się wyraźnie zapisuje w umowach, łącznie z wzorcem koloru w załącznikach. Sama kwiaciarce wysyłałam na wzór zdjęcia bukietów, jakie mi się podobały i miałam dokładnie taki, jak chciałam.
    • bella_roza Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 16:07
      nie, ja nie zamawiałam kwiatów tylko je dostawałam gratis po ślubie big_grin
    • fomica Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 16:11
      Każdy ma jakiegoś bzika.
    • tt-tka Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 16:11
      I tu ogarnia mnie tesknota za galeria zdjec i "tych klientow nie obslugujemy" big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:02
      Przecież w wątku obok napisano, że tu same staruchy siedzą, a swoje córki mają doskonale wychowane i nigdy nie staną się bridezillami.
      Pamiętam przygotowania do wesela mojej córki. Żadnych histerii, zmieniania w ostatniej chwili warunków i takich tam. Można? Widać, można.
      • dyzurny_troll_forum Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:15
        rosapulchra-0 napisała:

        > Pamiętam przygotowania do wesela mojej córki. Żadnych histerii, zmieniania w os
        > tatniej chwili warunków i takich tam. Można? Widać, można.

        A masz jakieś zeznania swoich usługodawców? Jakieś referencje? Czy tak sobie myślisz, że uwierzymy Ci na słowo!?
        • tt-tka Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:30
          dyzurny_troll_forum napisała:


          >
          > A masz jakieś zeznania swoich usługodawców? Jakieś referencje? Czy tak sobie my
          > ślisz, że uwierzymy Ci na słowo!?
          >

          Ta jest ! To mi sie podoba big_grin
          Zamowienia powyzej - tu wstawic kwote - przyjmujemy dopiero po przedstawieniu pisemnych referencji stawiajacych potencjalnego klienta w swietle lepszym niz dobre !
      • triss_merigold6 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:40
        Pamiętamy. Jedyną osobą, która robiła aferę z kolejnego rzutu widowiskowego umierania i nieelegancko absorbowała sobą, byłaś Ty.
        • agrypina6 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:44
          😀
        • ichi51e Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:15
          Jest tez okreslenie „momzilla” na matke panny mlodej
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:42
          triss_merigold6 napisała:

          > Pamiętamy. Jedyną osobą, która robiła aferę z kolejnego rzutu widowiskowego umi
          > erania i nieelegancko absorbowała sobą, byłaś Ty.

          Nie boisz się pisać tak nieładnie o sama wiesz kim?! Zaraz Cię wywalom....

          Xsioonc
        • rosapulchra-0 [...] 03.01.19, 11:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • milka_milka Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 14:00
            Rosa, ale to prawda. Skarżyłaś się, że umierasz i popsujesz ślub.
            • rosapulchra-0 Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 20:13
              No własnie nie. Nikomu niczego nie zepsułam, w przeciwieństwie do tego, co twierdzi dulska.
              • milka_milka Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 20:17
                Ja nie twierdzę, że zepsułaś, tylko że bałaś się, że zepsujesz.
    • heca7 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 17:52
      Nie. Ja całkiem spokojnie do wszystkiego podeszłam. Po prostu starałam się dobrze bawić. Na nic nie byłam zła, chyba tylko trochę na wujka mojego męża, który kompletnie nie umiał tańczyć (ja nie umiem ale on przeszedł moje najśmielsze oczekiwania) i uszkodził mi czubek buta.
    • aaa-aaa-pl Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:42
      Pamiętacie jak ślub brała Zia ? To była historia w wieeeelu odcinkach.A na koniec ślub humanistyczny i niewielka grupka gości. To była prawda czy jakaś wymyślona akcja?
      • heca7 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:49
        Trudno do końca powiedzieć. Ale ogólne wrażenie po zdjęciach wstawionych że ślubu humanistycznego to- góra urodzila mysz. Potem był jeszcze gdzieś pokazany drugi ślub. Cywilny? Gdzieś w jakimś schronisku w górach
      • ruscello Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 11:40
        Prawda, ale może przy okazji zebrała trochę klientek wink Teraz (chyba nadal) jest wedding plannerem i ślub cywilny organizowała jej własna firma, jakiś rok po tamtym humanistycznym. A najpierw miała brać kościelny, potem zmieniła na humanistyczny wink
    • nihiru Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 18:44
      Ja się nie przejmowałam. Ale moja mama, na miesiąc przed weselem usłyszała od kuzynki, wcale nie wybrednej, że wyszła (ta kuzynka) z wesela głodna. Wpadła w panikę i zaczęła robić dokładny wykaz, ile gram ma mieć każda potrawa w przeliczeniu na osobę, i ile ma być w niej wkładu mięsnego. Właściciel sali, jak to zobaczył, to się roześmiał i powiedział, że będzie dobrze i nikt głodny nie wyjdziebig_grin.
      Ostatecznie wesele było tak udane, że właściciel zapowiedział, że jak będą bliźniaki to na chrzciny wynajmie salę za darmobig_grin
    • aaa-aaa-pl Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:02
      Zawsze( !) każda młoda uważa, że jej wesele było naj....I goście ją zapewniają, że tak jest ( bo kulturalnie jest powiedzieć, że było siuuuper???) .A zwykle wesela są podobne i ( według mnie) nudne.
      • aaa-aaa-pl Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:03
        *suuuuper
      • pomnikdeszczu Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:55
        A jak ma uważać młoda, skoro sobie sama organizuje, jak jej się podoba? I czym twoim zdaniem miałyby sie różnić imprezy, które z założenia są podobne, bo zazwyczaj jest jedzenie, tańce, muzyka i biała suknia?Jeśli się komuś nie podoba ten typ spotkań, to nie musi brać udziału.
    • kosmos_pierzasty Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:43
      Nie.
    • aaa-aaa-pl Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:52
      Ja tylko w jednej kwestii- muzyki disopolo.Panowie z zespołu był bardzo zdziwieni ( był rok 96).Nawet o mnie mówili:" ta, która nie chce discopolo".
      A i jeszcze nie chciałam zabaw oczepinowych.
      • pomnikdeszczu Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 19:57
        Mój dj był cały przerażony w dniu ślubu, bo było to jego pierwsze wesele bez disco polo wink oczepin też nie miałam.
    • chatgris01 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 20:02
      Nic by mnie nie zmusiło do organizowania wesela, włos mi się jeży na samą myśl. Już prędzej zrezygnowałabym ze ślubu tongue_out
      • cauliflowerpl Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:24
        Siostro.
        Nie wyszlam za maz glownie dlatego, ze ex chcial wesele a ja nie. Stwierdzilam, ze poczekam az on dojrzeje do jedynej slusznej opcji.
        I dobrze, bo bym sie musiala potem rozwodzic big_grin
        • chatgris01 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:52
          Odwlekanie ma swoje niewątpliwe zalety big_grin
          Też się cieszę, że nie wzięłam ślubu z eksem, bo mi to zaoszczędziło rozwodu.
    • mrs.solis Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:53
      Mialam tylko miesiac na zorganizowanie slubu. Wszystko bylo zorganizowane na wariata. W czasie drogi balony , ktore przystrajaly samochod odlecialy w pizdu dobrze, ze maz nie odlecial tak szybko jak te balony. Swoja droga jest super film jeden z moich ulubionych w tym temacie
      www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1-14001
      • tanebo2.0 Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 21:59
        Może być gorzej
        • mrs.solis Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 01:09
          Qrwa, dzieki koles, tego jeszcze nie widzialam big_grin
      • wilan.an Re: Bridezilla atakuje!!! 02.01.19, 22:35
        Trochę się zadumałam jak zobaczyłam twój wpis.... Miałam 30 dni na zorganizowanie wszystkiego i balony urwały się po jakiś 2 minutach 🤣🤣🤣 U mnie była partyzantka i po latach niczego bym nie zmieniła. Miałam obiad dla rodziny który średnio pamiętam i super imprezę ze znajomymi. Wszystko w domu, byliśmy młodzi, biedni, zakochani i mieliśmy do tego totalnie luźny stosunek. Do samego ślubu nie, to było dla mnie ważne, ale nie oprawa i wydane pieniądze. Miałam kolorową kieckę i kwiatki które dostałam. Poszłam kupować na giełdę kwiatową, jak pan usłyszał że mam za 4 godziny ślub i chcę sobie zrobić bukiet sama to dał mi wielki pęk eustomy którą oglądałam, cudnej, pudrowej, związałam to wstążka i miesiąc później zobaczyłam jak Carrie oklada po łbie mr.Biga takim bukietem. Później robiłam taki bukiet dla koleżanki - filmowy🤣
        • rosapulchra-0 Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 11:02
          Ja zapomniałam o ślubie. Koleżanka, która była świadkiem, mi przypomniała. Dzień przed ślubem kupiłam sukienkę i buty.
        • mrs.solis Re: Bridezilla atakuje!!! 04.01.19, 01:13
          Lol, czyli calkiem podobnie. Obiad dla rodziny byl w restauracji, ale cala reszta to partyzantka. Kumpel byl kamerzysta i mam taki filmik z "wesela", ze boki zrywac. Nic nie bylo edytowane poprostu samo zycie. Tez bylismy mlodzi i biedni, ale w sumie jakos kazdemu impreza sie podobala, wieczorem ze znajomymi poszlismy na dyskoteke zeby sie wytanczyc hehehee.
    • kura17 Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 11:50
      ja mialam 3 sluby w dwoch krajach (z tym samym mezczyzna ...) i prawie wszystko sie udalo i odbylo bez bridezilly ... jedyne, co mnie zezloscilo, to fryzura w niemczcech - zupelnie inna (i fatalna!) niz ta, ktora byla na probie ... do dzis pamietam imie fryzjera - gordon ... no nic, chlipnelam w mankiet, nie mialam czasu sie przeczesac, wiec poszlam do slubu, hehe ... za to w polsce, bez proby, mialam tak boska fryzure, ze kazalam sie od tylu fotografowac - zwlaszcza, ze sukienke tez mialam najfajniejsza z tylu smile
    • memphis90 Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 13:00
      Byłam zaprzeczeniem bridezilli. Wystrój sali zostawiłam właścicielowi lokalu wg jego uznania (bez dobierania odcienia serwetek pod kolor kwiatka) , właściciel lokalu zapewniał też tort (wybrałam smak, dekoracja była po prostu "weselna"). Kwiaty układała mi kwiaciarka wg ogolnych wytycznych (ma być ładnie, kwiaty mieszane, okrągły bukiecik), a do zdjęć miałam kilka słonecznikow (po fakcie stwierdziłam, że w ogóle trzeba było wziąć słoneczniki, bo najbardziej pasowały). Ta sama kwiaciarka robiła jakieś dekoracje do kościoła, zgodnie z zasadą - ma być skromnie, ładnie i niedrogo. Miałam co prawda próbną fryzurę, jakis wymyślny koczek z pasemkami, loczkami i fajewerkiem, ale w dniu ślubu zazyczylam sobie bardzo prostego, gładkiego koka. W ramach fanaberii mieliśmy mieć slub w przykościelnym ogrodzie, ale z powodu ulewy moja rodzina w ostatniej chwili przenosila ławki, kwiaty i dekoracje do kaplicy; ja w tym czasie niewiadoma zamieszania piłam sobie szampana czy inne wino...
    • frey.a86 Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 15:21
      Ja na pewno nie byłam bridezillą, jedyne na czym mi zależało to brak deszczu. No i nie robiliśmy wesela, raczej obiad dla rodziny i było bardzo miło.

      A przykładem bridezilli jest dla mnie jedna moja ex-koleżanka, która zaręczyła się jakoś w styczniu, a w marcu był ślub. Z przyczyn organizacyjno-finansowych wesele odbyło się w jakimś straszliwym wygwizdowie na wschód od Lublina, mimo że oboje państwo młodzi i ich rodziny mieszkały w Krakowie. Ponieważ rzecz mocno mnie zaskoczyła, miałam multum pracy zawodowej, wydatki i problemy zdrowotne, ostatnie na co miałam czas, to wyjazd na cały weekend gdzieś pod Lublin, więc przeprosiłam i grzecznie odmówiłam. Po tygodniu chciałam napisać do koleżanki przez messengera (zawsze tak się komunikowałyśmy) prośbę o dokładny adres celem wysłania prezentu i zonk - zostałam usunięta ze znajomych na fb. big_grin W taki oto sposób straciłam koleżankę. Dowiedziałam się potem, że bardzo dużo osób im odmówiło, zapewne ze względu na odległość, więc dostała wścieku.
      • wilan.an Re: Bridezilla atakuje!!! 03.01.19, 15:24
        Dziękuj losowi 😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka