Dodaj do ulubionych

Jestem klepaczem faktur

07.01.19, 15:22
Jestem klepaczem faktur....no moze troche wiecej niz to ale d..py nie urywa.Nie mieszkam w Polsce,nie mam problemow z jezykiem,zawsze bylam nastawiona na nauke.Ale cos poszlo nie tak.Jestem niedorozwinieta pod tym wzgledem.Tak naprawde zaczynam sie juz czuc jako przegraniec zyciowy.Jestem po 3piatym roku zycia.Zaczynam sie tego wstydzic.Wiadomo,rowniez ze za "praca klepacza" faktur idzie srednie wynagrodzenie co jest kolejnym powodem do przygnebienia.Nie mam meza ani dzieci,mieszkam sama.
Zmiana pracy jest stresujaca ale zazwyczaj sie ogarniam i zmieniam.Wlasnie zaczelam po raz kolejny pare dni temu poszukiwania.I owszem ,dostaje jakies telefony od rekruterow ale oferuja cos bardzo podobnego tylko w innym miejscu.Tu gdzie teraz jestem,bardzo mnie kochaja ale struktura jest taka ze nie mam jak sie piac wyzej,to mala firma.
Tlumacze tym rekruterom ze chce,isc do przodu a nie robic to samo,to na przyklad jeden mi powiedzial ze nie mam szans,bo cale moje CV to stanowiska asystence.W sumie powiedzial to z taka pogarda ,ze sie potem poryczalam.Ale nie dlatego,ze jestem taka bidulka...z frustracji poprostu.Poza tym to cala rekrutowanie to jest jakas forma zaowalowanej sprzedazy,gdzie towarem jest czlowiek.
I tak sobie mysle,nic nie osiagnelam i co z tym zrobic dalej. Prawdopodobnie bede chciala
kiedys wrocic do Polski,tylko z czym.

Duzo tu jest ogarnietych kobiet wiec moze rzucicie swiatlo na natepujace kwestie:
- co robie zle
- jak to sie stalo ze pracujecie sobie z domu,w godzinach jakie chcecie,macie ciekawa prace i
jestescie usatysfakcjonowane finansowo
-czytam teraz wszedzie o cyfrowych Nomadach - jak sie stac jednym z nich?
- rowniez naczytalam sie/naogoladam pelo na youtube o tych spelnionych kobietach ktore keidys byly nikim a teraz nauczaja inne,jak stac sie lwica i byc szczesliwa na kazdej plaszczyznie zycia - jak sie stac taka lwica.

Dziekuje
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 15:37
      a pediatra w przychodni jest ,,obmacywaczem dzieci?,, wink
    • notting_hill Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 15:43
      Obawiam się, że za granicą bez żadnego sensownego i poszukiwanego wykształcenia nic więcej nie osiągniesz, tylko niższe stanowisko administracyjne. To jest i tak dużo, większość kobiet na emigracji albo sprząta albo jest asystentkami w przedszkolu albo opiekunkami w domu starców. Napisałam: większość. Wiem, że są tu niektóre osoby, które zrobiły tam autentyczne kariery, ale odsyłam do pojęcia "statystyczna większość". Reszta jest kombinacją wykształcenia, predyspozycji osobistych, szczęścia, okoliczności, splotu zdarzeń, etc.
      Ciesz się tym co osiągnęłaś, najprawdopodobniej za granicą za swoją pensję możesz spokojnie i bez stresu żyć na akceptowalnym poziomie, mieć grono znajomych, czasem wyjść do restauracji i raz- dwa do roku wyjechać na wakacje. Poziom w Polsce trudno osiągalny na podobnym stanowisku. Więc znajdź sobie jakieś hobby i żyj poza pracą. A do Polski wrócisz na emeryturze (zagranicznej), jeśli jeszcze będzie do czego wracać, i wtedy powinszujesz sobie dobrej decyzji.
      • kosmos_pierzasty Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 17:26
        notting_hill napisała:

        kombinacją wykształcenia, predyspozycji
        > osobistych, szczęścia, okoliczności, splotu zdarzeń, etc.

        Też właśnie. I jeszcze pracy wink Jak można komuś doradzić, żeby miał fart? Najwyżej można stwarzać okazje, szukać możliwości, ale nie ma gwarancji.


        Jak Cię, Autorko, kręci praca przez net i imponują Ci takie "lwice", co to niby wiedzą, jak żyć i uczą tego innych, to machnij jakiś kurs i załóż konto na Instagramie, czy co tam teraz cieszy się powodzeniem, poczytaj na ten temat. Dowiedz się, jak wygląda promocja takich miejsc w sieci. Zobaczysz - będziesz mieć talent i fart, to a nuż się uda i jakieś firmy zlecą Ci reklamę tego czy tamtego (na tym się chyba zarabia, prawda?). A jak nie to z czystym sumieniem, że spróbowałaś, będziesz kontynuować to co robisz, tylko może szczebelek wyżej i tyle. Imo to też nie jest jakaś czarna wizja.
        • kosmos_pierzasty Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 17:41
          A... i jeszcze dorzuciłabym jakiś kurs fotografii cyfrowej, bo ładne zdjęcia też same się nie dzieją wbrew pozorom.
          I wszystkie te działania traktowała przez jakiś czas jako hobby, dopiero potem zdecydowała, co dalej.
        • ira_08 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 18:23
          No tak, ale trzeba mieć dużo followersów. Dużo czyli raczej dziesiątki/setki tysięcy.
          • kosmos_pierzasty Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 19:04
            Żeby mieć dziesiątki tysięcy, najpierw trzeba mieć kilku. Pewnie, że jak to człowieka nie bawi, to nie ma co próbować, ale jak bawi, to można dać sobie szansę.
      • ira_08 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 18:22
        >To jest i tak dużo, większość kobiet na emigracji albo sprząta albo jest asystentkami w przedszkolu albo opiekunkami w domu starców.

        O to to. Na ematce sporo emigrantek ma dobrą pracę za granicą, ale na ematce to większość twierdzi, że ma dobrą pracę, nie kojarzę tu żadnej pani woźnej czy szwaczki. Oprócz ę-ą specjalistów emigranci, nie tylko na Zachodzie, w Polsce też, potrzebni są głównie do prostych prac i nie jest tak łatwo to przeskoczyć (chyba, że się w danym kraju studiowało i na równi z lokalsami rozpoczynało karierę zawodową - ale to tylko moja obserwacja). Zresztą nie tylko na emigracji - średni urzędnik czy fakturzysta i w ojczystym kraju raczej nie zrobi oszałamiającej kariery, jeśli się ciągle nie dokształca i nie próbuje nowych rzeczy.
    • alpepe Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 15:44
      Przemień się w konserwatora powierzchni płaskich, przynajmniej będziesz miała więcej ruchu i nabędziesz doświadczenia życiowego.
      Sorry, ale nie pomogę, może pisz do szuflady w wolnych chwilach, a potem daj komuś do przeczytania, może da się to wydać?
      • zzziajana Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:10
        Ok alpepe...to przeczytasz mam nadzieje.
    • brenya78 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 15:50
      Czy na stanowisku na którym pracujesz są aspekty które możesz podciągnąć pod wyzsze stanowisko? Może zarządzałas małym, ciupkim projektem? Może byłaś team leader dla dwóch lub więcej ludzi. Wpisuj takie extrasy do CV, to podstawa, żeby nie wyglądało na to że tylko asystentka byłaś. U mnie w formie jest zasada, że jeśli robisz tylko to co jest przypisane do poziomu twojego stanowiska to jesteś średniak. Zawsze powinnaś piąć się wyżej, brać rzeczy które rozszerzają twoje kompetencje - w ten sposób budujesz doświadczenie zanim przeskoczysz na wyższe stanowisko. Czy jest coś w twojej pracy co mogłabyś robić ekstra?

      Dwa, przejść do innej firmy, ale na rozmowie dowiedzieć się o to co pisałam w punkcie wyżej, jakie są możliwości i jaki mają dla pracowników plan rozwoju.

      Trzy, planujesz robić ACCA lub CIMA. Wg mnie powinnaś, wtedy wpisujesz do CV "w trakcie" albo "long term plan" i piszesz w CV że szukasz pracodawcy który to sponsoruje. U mnie zatrudniamy tak praktycznie każdą osobę do finansów.
      • zzziajana Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:13
        AAT na teraz.Z kilgu egzaminow z ACCA bede zwolniona.Tak naprawde to wiecej niz klepanie faktur.Wyprowadzilam im pewna zaniedbana czesc dzialu ksiegowosci.Dziekuje Brenya.
        • brenya78 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:57
          No to skokro robisz AAT, a masz zamiar ACCA to juz mozesz zmieniac stanowisko na jakies w dziale managing accounts, group reporting, czy financial analysis, cokolwiek. Wg mnie skoro jestes w trakcie AAT to juz dawno nie powinnas wklepywac faktur.
          Koniecznie to w CV na poczatku zaznaczaj w executive summary. Nie wiem czy piszesz cv po polsku czy po angielsku, ale po angielsku moze byc cos w stylu:

          "A bilingual/trilingual [ksiegowa, wklepywacz faktur] with over [x] years’ experience in [wklepywanie faktur + inne obowiazki], with strong numerate skills (u mnie wszyscy ksiegowi cos w tym stylu wpisuja), and ability to learn new accounting systems efficiently. [dodatkowe bla bla jakie masz jeszcze skills, insights np. I have experience in developing internal client relationships with senior finance, you get the idea...]. I am AAT certified and in the process of starting ACCA pathway. I am looking for career opportunities in financial analysis and/or management and financial accounting.

          Jesli cos takiego wpiszesz, to ryzykujesz, ze nie beda do ciebie dzwonic w sprawie wklepywania faktur, ale przynajmniej nie bedziesz tracic czasu...
    • leni6 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:07
      Nie nam specyfiki twojej branży ale w moje to bym doradzila zmianę pracy, na taką samą aktualnie, ale w miejscu gdzie możliwy jest rozwój.
    • clk Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:22
      Ja tez z zagranicy. Tez na początku tylko asystentka płatna poniżej średniej. Brałam wszystko czego koledzy nie chcieli się podjąć. W końcu ktoś to zauważył. Potem zmiana pracy poszła prosto.
      Ps. Tez nie wiem jak 60% dziewczyn pracuje tutaj z domu
      • piekna_remedios4 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 18:00
        A cóż to za dziwota? Moja korpo oferuje Home office nawet do 5 dni w tygodniu, w ramach cięcia kosztów za wynajem lokali i opłat za media.
    • saskia44 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:36
      Fakt, pytasz na najwlasciwszym forum, tu 99% to super specjalistki (wunskie) rozchwytywane przez rekruterow, dyktujace warunki i zarabiajaca krocie za prace z lozka na pol etatu. Tak jest bo to pisza.
      A wracajac do rzeczywistosci to niewielu udaje sie zrobic kariere, zajsc wysoko, ty jestes w grupie wiekszosci. Co w tym zlego?
      • katja.katja Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:31
        123/678
      • hanusinamama Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:36
        Az tak boli ze mozna byc wąskim specjalistą? Nie rozumiem tych żali? Było sie edukować w wąskiej specjalnosci.
    • 35wcieniu Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:41
      Jestem w podobnej sytuacji, ale po rozmaitych perypetiach pracowych bardzo doceniam to że teraz mogę przyjść do biura, odwalić swoje, wrócić do domu i nie myśleć o robocie. Że nie żyję w stresie, nikt mnie nie pogania, nie frustruje mnie myśl o poniedziałku. Nie robię kariery i nigdy nie zrobię. Wiem że być może kiedyś będę musiała się przekwalifikować, nie wiem na co, ale sam fakt posiadania pracy takiej a nie innej doceniam BARDZO.
      • yuka12 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 17:54
        A to też fakt. Czasem się nie dostrzega plusów takiego wklepywania faktur jak np. ograniczona odpowiedzialność i spokojne sumienie. Znani mi menadżerowie na wyższych stanowiskach kierowniczych albo nawet ci niżsi szczeblem, ale zarządzający ludźmi przez kilka do kilkunastu lat, dość szybko się wypalają, u kilku wystąpiły kłopoty ze zdrowiem (serce najczęściej).
        Ja już chyba jestem w wieku, kiedy się zauważa, że spokój jest najważniejszy 😁.
      • hanusinamama Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:43
        To samo miałam pisać. Ja tez pracuje zeby zarabiac, mimo ze jestem wąską specjalistą (taką tutaj znienawidzoną) nie robie kariery. Robie zlecenia, zarbiam i tyle. Nie wiem czy fakt, tego co sie robi akurat ma takie znaczenie. Rozumiem fakt małych zarobków i chęc zarabiania więcej...ale co to za problem ze sie "klepie faktury"? Znajoma sprzata domy, ma działaność. Dobrze zarabia, prace lubi.
    • sarah_black38 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 16:53
      > - jak to sie stalo ze pracujecie sobie z domu,w godzinach jakie chcecie,macie c
      > iekawa prace i
      > jestescie usatysfakcjonowane finansowo

      Kiedy czytam taki tekst to przypomina mi się kawał - przychodzi dziadek do lekarza i mówi ,,panie doktorze , co robić, koledzy opowiadają ciągle o swoich podbojach seksualnych, a lekarz na to - też pan się chwal ".
      • katja.katja Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:32
        dobre.
      • hanusinamama Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:47
        Ja odpowiem tak: pracuje w domu, tak w godzinach jakich chcę. Tak satysfakcja finansowa...ale o ile robie odpowiendio dużo zleceń. Taka praca nie ma samych plusów. Ja jak jade na urlop z dziecmi to raz ze w tym miesiacu mniej zarabiam (bo zarobie tyle ile zlecen zrobie) a dwa ze jednak troche prace zabieram ze sobą i wieczorami muszę cos czasami zrobić (taka branza nie jestem pracoholokiem). 2 ciąze mimo ze zagrożone były przepracowane. Raz ze brak pracy to brak kasy....ale przede wszystkim zwolnienie na 9 mcy to strata wiekszosci klientów. Jakby mnie szlag trafił i bym np na 3-4 meisiece trafiła do szpitala (tak zebym nie mogla tam pracować) to moge zamykąc biznes. Co prawda znajde prace u jakiegos mojego klienta ale to juz nie to samo....wiec taka praca w domu to nie tylko mleko i miód.
    • yuka12 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 17:47
      Koleżanka która ma tego typu pracę skończyła studia w UK i kolejne 6 lat ciężko pracowała na szeregowym stanowisku, zdobywając doświadczenie, i jednocześnie dokształcała się uzupelniając kwalifikacje i zdobywając nowe. Przy czym też miała trochę szczęścia ze zdobyciem nowej pracy (np. że jej doświadczenie i kwalifikacje dokładnie wpasowały się w wymagania).
      Kolega pracował jako opiekun osób starszych, skończył uczelnię medyczną, kilka lat popracował u innych, a teraz ma własny gabinet.
      W zasadzie każda ze znanych mi osób, która robi tzw. karierę albo wykonuje dość dobrze płatny zawód w UK przyjechała już z rozpoznawalnymi na Wyspach kwalifikacjami (farmaceuta, lekarz, księgowa po studiach i z praktyką w międz. korpo) albo uzyskała potrzebne kwalifikacje w UK (studia, kursy), ale wtedy trwało to jakiś czas.
      Jesteś sama, masz wolne wieczory- dokształcaj się, znajdź dodatkową pracę, chociażby wolentariat, w interesującej cię dziedzinie, poszukaj informacji nt. spotkań z kręgu tej profesji jako wolny słuchacz itd. itp.
      Powodzenia.
    • ira_08 Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 18:16
      >Zaczynam sie tego wstydzic.Wiadomo,rowniez ze za "praca klepacza" faktur idzie srednie wynagrodzenie co jest kolejnym powodem do przygnebienia.

      Jeśli mieszkasz na Zachodzie to chyba nawet za pensję klepacza zarobisz więcej niż ktoś na wyższym stanowisku w Polsce, więc tu akurat coś zyskałaś wyjeżdżając, nie?

      >Zaczynam sie tego wstydzic.

      Tego, że wyjechałaś, odnalazłaś się w nowej rzeczywistości, znasz dobrze język? Wiesz ilu emigrantów (wiem, nie z ematki) nie wychodzi nigdy poza prace fizyczne, słabo płatne?

      >Zmiana pracy jest stresujaca ale zazwyczaj sie ogarniam i zmieniam.Wlasnie zaczelam po raz kolejny pare dni temu poszukiwania.

      Parę dni...? Daj sobie czas.

      >dostaje jakies telefony od rekruterow ale oferuja cos bardzo podobnego tylko w innym miejscu.

      A na jakie stanowiska wysyłasz? Jak na podobne, to podobni się odzywają.

      >Tlumacze tym rekruterom ze chce,isc do przodu a nie robic to samo,to na przyklad jeden mi powiedzial ze nie mam szans,bo cale moje CV to stanowiska asystence.

      No ale jeśli przez ok 10-15 lat zawodowego życia miałaś stanowisko asystentki, to nikt Ci nie da od razu seniora czy managera. Ty nie masz tłumaczyć, że chcesz iść do przodu, tylko pokazać, że masz na tyle duże doświadczenie, że jesteś odpowiednią kandydatką (wiem, to trudne). W końcu każdy od czegoś zaczynał.

      >I tak sobie mysle,nic nie osiagnelam i co z tym zrobic dalej. Prawdopodobnie bede chciala
      kiedys wrocic do Polski,tylko z czym.

      Jeśli dobrze znasz jakiś rzadki język, to miałabyś szansę na posadę klepacza w korporacji wink Ale jak na polskie warunki płacą b. dobrze.

      >- jak to sie stalo ze pracujecie sobie z domu,w godzinach jakie chcecie,macie ciekawa prace i
      jestescie usatysfakcjonowane finansowo

      Trzeba mieć umiejętności, które pozwalają pracować z domu. Lekarz czy trener osobisty odpadają, ale tłumacz, dziennikarz, architekt, redaktor, programista już mogą.

      >czytam teraz wszedzie o cyfrowych Nomadach - jak sie stac jednym z nich?

      Patrz wyżej. Mieć zawód, który można wykonywać z każdego krańca świata. Np. kursy online.

      >rowniez naczytalam sie/naogoladam pelo na youtube o tych spelnionych kobietach ktore keidys byly nikim a teraz nauczaja inne,jak stac sie lwica i byc szczesliwa na kazdej plaszczyznie zycia - jak sie stac taka lwica.

      Jeśli pytasz, jak stać się lwicą, to nią nie jesteś, ale nie przejmuj się, większość kobiet to nie są żadne lwice. I nikt nie jest nigdy spełniony cały czas w 100% w KAŻDEJ dziedzinie życia.
    • kosmos_pierzasty Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 18:59
      zzziajana napisał(a):


      > - jak to sie stalo ze pracujecie sobie z domu,w godzinach jakie chcecie,
      Taki system... tzn. mam terminy, ale np. na robotę zajmującą 3h mam ze 2-3 dni, najczęściej. Bywa też na cito, ale sporadycznie.

      macie c
      > iekawa prace i
      Nigdy nie rozważałam zajmowania się czymś nieciekawym, więc nie utknęłam w nielubianej branży.

      > jestescie usatysfakcjonowane finansowo
      Zdolności, praca, fart, pojawienie się we właściwym miejscu we właściwej chwili... Tak normalnie chyba?

      Z domu to widzę, że pracują głównie tłumaczki inne freelancerki - tylko tu chyba trzeba wyjść z konkretną ofertą do pracodawcy, trzeba mieć się czym pochwalić, żeby chciał sprawdzić co umiesz i czy widzi cię w swojej firmie i na jakich warunkach. Nie idziesz i nie mówisz: "a bo ja bym chciała pracować zdalnie", tylko "mam takie a takie doświadczenia, sukcesy, chciałabym współpracować, co wy na to" i słyszysz, że masz zrobić to i to i robisz, jak oni są zadowoleni, to masz kolejne zlecenia, jak płacą odpowiednio, to też jesteś zadowolona i je bierzesz, czasem masz jakiś okres próbny za niższe stawki. Żadne czary mary nie do uwierzenia.
    • zzziajana Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 20:28
      Jestem pod wrazeniem wszystkich wypowiedzi.Przemysle sobie kilka spraw.
      Widze ze temat na czasie patrzac na sasiedni wateksmile

      Dziekuje



      • simply_z Re: Jestem klepaczem faktur 07.01.19, 22:43
        a co lubisz robić? abstrahując od klepania, prawa pracy i księgowości?
    • pitupitt Re: Jestem klepaczem faktur 09.01.19, 14:23
      po pierwsze przestać oglądać bzdety na jutubie o 'kobietach sukcesu' bo z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. A wychwalanki wonskich specjalistek na ematuli to już w ogóle podzielić przez 100, a wtedy dopiero wyjdzie Ci jakiś promil wątpliwej prawdy, także wiesz...
      • zzziajana Re: Jestem klepaczem faktur 09.01.19, 15:14
        Jasne!

        Na 'kobiety sukcesu' natknelam sie kiedys gdy szukalam inspiracji.I przyznam sie nawet ze bylam kiedys na warsztatach jednodniowych gdy jedna z Pan zawitala do mojego miasta ale.... strasznie sie rozczarowalam.

        Oczywiscie o zostaniu lwica to z przymruzeniem oka.

        Ale kobiety sukcesu to nic w porownaniu z...VLOGERKAMI!!! one nagrywaja filmy o tym co kupily do ubrania lub kosmetykach.Zazwyczaj tez wplatany jest w to watek jakiegos zwierzecia domowego.Rowniez,gdy wychodza cos zjesc to najpierw to jedzenie nagrywaja!?! Jestem oczarowana...To jest dopiero swietny zawod a nie...jakies tam klepanie faktur.
    • boo-boo Re: Jestem klepaczem faktur 09.01.19, 15:19
      "Nie mam meza ani dzieci,mieszkam sama."
      No to masz ten komfort żeby się przekwalifikować i coś ze sobą zrobić bez "problemu" typu- jak to ogarnąć z dwójką dzieci na karku.
      Jakie masz wykształcenie ? Na początek pomyśl co byś chciała robić- czy są w tym kierunku jakieś kursy, studia ?
      35 to nie jest koniec świata- ja sama w jeszcze późniejszym wieku się przekwalifikowywałam- o moim mężu nie wspominając.
    • zzziajana Re: Jestem klepaczem faktur 09.01.19, 20:03
      Czy te z Was ktore zyja ze "zlecen" zechcialby sie podzielic co robicie?
      Ewentualnie jakies fajne przyklady z zycia swojego/rodziny/przyjaciol gdzie ktos sie 'przekwalifikowal' i szczesliwe sobie zyje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka