Dodaj do ulubionych

Byłam dziś po bułki

30.01.19, 17:11
Byłam dzisiaj w sklepie po bułki. Kasjerka mówi, że należy się 1,24 zł, a ja do niej, że nie zapłacę i żeby wysunęła roszczenia o charakterze sądowym. Klienci zaczęli bić brawo, podchodzili do mnie i mówili że nigdy nie widzieli tak uczciwego człowieka jak ja.

Ukradzione w wykop.pl
Obserwuj wątek
    • bei Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 17:18
      😊
    • gumijagody Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 17:21
      Widziałam wersję z fryzjeremsmile
    • antyideal Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 17:28
      >
      > Ukradzione w wykop.pl
      >
      >

      I słusznie, od wczoraj wstyd to NIE kraść.
    • zlota.ptaszyna Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 17:50
      Chciałam złożyć wniosek o warunki zabudowy w śródmieściu ale pani w okienku mi powiedziała ze nie ma sensu bo decyzje dostają tylko zwolennicy PO i żeby przyjść jak PO straci władze w Warszawie. Nie wiecie w którym to roku będzie ?

      • malia Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:02
        Bo głupia jesteś. Jak Jarosław chciał kredyt, to nie gadał z panią w okienku tylko bank kupił
        • aankaa Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:05
          ale o przysłowiową panią w okienku rozbiło się całe przedsięwzięcie budowlane
        • lauren6 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:05
          big_grin
        • anorektycznazdzira Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 19:09
          big_grin
      • gumijagody Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:13
        Mam nadzieję, że od października nigdzie nie dostaniesz warunków zabudowy😀
    • beneficia Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:14
      A tak serio, bo albo nie doczytalam albo nie było.
      Czemu JK nie chciał temu facetowi zapłacić? Coś mówił? W rodzaju "nie mam teraz forsy" albo "czegoś tam nie zrobiłeś"?
      • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:18
        Chciał fakturę.
        • nota_bene0 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 18:27
          No nie nabijajcie się - został zdradzony o świcie.
          • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 19:29
            "Stenogramy rozmów Jarosława Kaczyńskiego z Geraldem Birgfellnerem opublikowała dziś "Gazeta Wyborcza".
            Wynika z nich, że prezes PiS deklaruje chęć zapłaty należnych biznesmenowi kwot, ale musi mieć podkładkę w postaci faktur za wykonane czynności. Ponieważ takich nie ma, radzi Birgfellnerowi skierowanie sprawy do sądu, a wtedy zapłata byłaby możliwa na podstawie ugody."
            za rzepą - też niewiarygodna?
            www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/190129204-Adrian-Zandberg-Kaczynski-po-godzinach-robi-w-nieruchomosciach.html
            Nie w braku płatności afera jest. I nie w komentarzach o spodniach tłumaczki.
            • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 19:53
              Naprawdę, żeby dostać zapłatę za legalnie zlecona usługę to trzeba do sądu chodzić? czy podmiot, który usługę zlecał, nie mógł po prostu faktury/rachunku wystawić?
              • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:08
                Serio uważasz, że fakturę wystawia podmiot, który usługę ZLECA?
                o matulu....
                Nic dziwnego, że za clou tego syfu uznajesz uwagę o gaciach tłumaczki.
                • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:29
                  o matko, to drobna nieścisłość. Nie rozumiesz pytania? czepiasz się bzdur zamiast przejść do sedna. Dlaczego usługodawca nie mógł wystawić faktury na faktycznego zleceniodawcę?? Bo zlecający nie mógł jej zlecić? Bo to niezgodne z polskim prawem? Dlaczego zleceniodawca kazał wystawić fakturę na niewypłacalną firmę, nie związaną faktycznie ze zlecaną usługą?
                  • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:33
                    Napisałam poniżej gdzie jest afera, a gdzie jej nie ma.
            • beneficia Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 19:55
              A czemu nie wystawiono faktur?
              Sorry, nie znam się na prawie gospodarczym, ale jakaś faktura czy umowa (zwłaszcza przy takich kwotach) powinna być?
              • mamolka1 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:01
                Była wystawiona faktura - sam JK podawał dane na jakie miała być wystawiona. Tylko - niestety, cóż za pech - ta firma nie ma środków na zapłatę..
                • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:09
                  czyli własną rodzinę wmanewrował w niewypłacalnego słupa. Ponawiam więc pytanie- czemu nie zrobił tego uczciwie. czemu podmiot zlecający wykonie usługi nie wstawił uczciwie faktury i za nią nie zapłacił?
                  • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:20
                    Podmiot zlecający NIC nie wystawia do cholery. Sam sobie ma fakturę wystawić i za nią zapłacić? LITOŚCI.... Ekspertki biznesowe za dychę.
                    Prostym językiem dla opornych - jak kupujesz telewizor, wycieczkę, majtki z wyprzedaży - wystawiasz fakturę? Paragon wystawiasz?
                    Jak w biedrze kupujesz mleko, jajka i soczek - wystawiasz sobie paragon?
                    • mamolka1 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:30
                      Z tego co zrozumiałam z konferencji prasowej Dubois twierdzi, że mają faktury - tylko płatnik jest niewypłacalny
                • beneficia Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:11
                  Czyli zostało wystawione zamówienie na usługę przez firmę (rodzinnie, z tego co zrozumiałam), a nabywca nie zamierzał zapłacić, bo tak?
                  Już wiem, dlaczego nie mam pieniędzy. Za prosta jestem na te wałki.
                  • lauren6 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:17
                    No więc ciekawą interpretację słów JK przedstawia Roman Giertych. Nagrywana rozmowa miala miejsce w lipcu/sierpniu, gdy PIS uchwalał ustawy sadownicze (potocznie mówiąc przejmował sądy).

                    W tamtym momencie klient Giertycha zrozumiał słowa "idź pan do sądu" jako "pisz pan na Berdyczów". Pójście do upolitycznionego sądu oznaczało minimalne szanse na odzyskanie pieniądzy z umowy z JK.
                    • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:29
                      To tylko interpretacja. Klient miał dziwny opór przed wystawieniem konkretnych faktur, za konkretne usługi - czemu - to chyba jasne - jak masz twardy papier, że gościu chce 30 baniek za "doradztwo" to trudno potem takie płatności wyegzekwować w sądzie - na co pewnie liczył PJK (inna sprawa na ile się i za co w gabinetach umówili - i to jest afera jak ta lala). PJK żądał dodatkowych rachunków/faktur dokumentujących takie kwoty (za hotel, samolot, prawnika, bógwieco), których jego biznesowy partner nie miał i nie miał skąd wziąć (przecież umówił się z Jarkiem na 30 baniek, nie zbierał paragonów za sracz i coca-colę) - więc JArek wymyślił, żeby poszedł z roszczeniem do sądu i będzie ugoda (akurat! smile i na tej podstawie się wypłaci).
                      Generalnie smród jest gruby - przenikanie się polityki i biznesy trąci mafią, Smród nie jest jednak spowodowany brakiem płatności, a uprzednim umóieniem się na 30 baniek nie wiadomo za co (ciekawe ile z tego miał dostać kuzyn).
                      • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:39
                        Smród jest też w kredycie na telefon u Misia Krupińskiego ("nie jest członkiem komitetu kredytowego" hahahahahahahaha)
                        Smród jest w niejasnych układach na styku partia rządząca - spółka srebrna - kuzyn - zięć kuzyna)
                        Smród jak cholera jest w roli w całej tej układance szeregowego posła - w czyim imieniu występuje? Z jakimi pełnomocnictwami?
                        Generalnie zięć kuzyna uwoerzył jarkowi na słowo (hahahahahahahahahaha) i jak się okazało, że jak się dobrze obieca, to dawać nie trzeba - z deczka się wku...wił. Naiwny.
                        JAkby ne widział co PJK robi z niepotrzebnym już materiałem ludzkim.
                      • lauren6 Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:42
                        > Klient miał dziwny opór przed wystawieniem konkretnych faktur, za konkretne usługi

                        Kłamstwo. Klient wszystkie dokumenty i fakturę wystawił.
                        • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:49
                          Czyli rzepa kłamie? (cytat i link powyżej) Widziałaś te faktury? Widziałaś co na nich stoi jako podstawa wystawienia faktury?
                • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:16
                  Umowa to nie faktura. Umowa może być ustna - nie ma o obligo pisemnej - kupując telewizor, marchewkę czy gacie zawierasz USTNĄ umowę kupna, zamawiając menu degustacyjne, pizzę czy kebaba takoż, czesząc się u fryzjerki, malując paznokcie w zakładzie itakdalej, faktura/paragon MUSI być, a powyżej określonych kwot (15tys. pln) w relacjach B2B - przelew (żadnej gotówki).
                  • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:25
                    i za usługę na taka ustna umowę należy zapłacić, czy wysłać usługodawce do sądu?
                    • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:32
                      Zależy jak wykonana - jak ci podadzą śmierdzącą pizzę, fryzjerka spali odrost, kafelkarz położy glazurę krzywo, albo w pokoju w hotelu wybije szambo - to masz pewnie opór przed płaceniem i domagasz się sądu.
                      • hummorek Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:39
                        Teraz Tobie się pomylilo kto kogo powinien do sądu podać 😏 Ty piszesz o zleceniodawcy.
                        • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:41
                          Nic mi się nie pomyliło - zleceniodawca WYSYŁA usługodawcę do sądu - nie zapłacę i idź się ze mną sądź. Chyba, że z góry płacisz za fryzjera, kładzenie kafelków i obiad w knajpie. Ale nie sądzę.
                          • hummorek Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:52
                            Ale napisałaś wyżej o odmowie zaplacenia z winy wykonawcy, tu tak nie było.
                            • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 20:56
                              Ojtam ojtam - wina może być w głowie zleceniodawcy - no nie podeszła ci pizza z tuńczykiem. Albo - po prostu na bezczela - nie płacę, bo kafelki jakieś takie brzydkie, a w ogóle to teraz chcę gres- i idź się sądź.
                              • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 21:16
                                Często ci się zdarza własną rodzinę tak oszukiwać, że cię to nawet nie dziwi?
                                • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 21:27
                                  Zrobiłaś z siebie - powiedzmy grzecznie - osobę niespecjalnie zorientowaną w tym co to faktura i kto ją wystawia /dwukrotnie/, czym różni się umowa od faktury, na jakiej podstawie dokonuje się płatności, co to jest ugoda, kto i kogo może windykować i nic już do główki nie przychodzi poza wyświechtanymi argumentami ad personam?
                                  Daje to pewien obraz Twoich możliwości intelektualnych. Nie wiem tylko, czy chcesz się nimi chwalić.
                                  Zajmij się może rozważaniem oburzających uwag o dziurawych spodniach. Z tym powinnaś sobie poradzić.
                                  • blablanie Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 21:39
                                    O co chodzi z tymi spodniami tłumaczki? Proszę o link, bo cały czas o nich czytam tu w postach, a nie trafiłam na źródło...
                                    • zawsze-w-drodze Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 21:50
                                      Poniżej wklejam fragment emocjonalnej dyskusji o taśmach - z jednego z wątków z tego forum - ileż było rozważań...

                                      "Wątek poboczny nagrania czyli uwaga Kaczyńskiego do tłumaczki:

                                      - "Powiedz mi, czemu ty chodzisz w spodniach, które wyglądają jak obdarte z piżamy te..."

                                      Nie wiem czemu jest to podawane jak coś sympatycznego. Moim zdaniem uwaga po pierwsze wysoce niestosowna wziąwszy pod uwagę służbowy charakter spotkania, poza tym nie rozumiem czemu mówi do niej na ty - chyba niezbyt dobrze się znają, poza tym jak można komukolwiek powiedzieć "czemu chodzisz w obdartych spodniach"? I to jeszcze taki arbiter elegancji jak Kaczyński."
                                  • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 21:41
                                    Ten wpis to była figura retoryczna. Zakładam, że oszukiwanie własnej rodziny cie jednak dziwi.

                                    Niesłusznie? Czy po prostu nie zrozumiałaś?
      • livia.kalina Re: Byłam dziś po bułki 30.01.19, 19:04
        Bo najpierw chciał zarobić kilkadziesiąt milionów a dopiero potem rodzince odpalić kilka. A rodzina czekać nie chciała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka