Dodaj do ulubionych

Dziecko po czterdziestce

05.02.19, 09:53
mamadu.pl/116931,dziecko-kolo-czterdziestki-to-nieprawda-ze-to-jest-proste
I mnie się tak wydaje, ale nie mam takich osobistych doświadczeń, a tutaj na forum, że dziecko po 40 to żaden problem wink
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 09:58
      Bo tu na forum to żaden problem smile
    • araceli Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:04
      Ekhmm... o problemach z tego tekstu mogłoby napisać 100% młodszych matek big_grin
    • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:07
      Żaden problem, o ile bierze się na klatę ryzyko. Na przykład w wieku 39 lat ryzyko ZD zaczyna przekraczać 1%, w wieku 42 to już 1:38, 45 - 1:16.
      • agata16.06 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:09
        Od tego są badania prenatalne. Zespół Downa może się zdarzyć w każdym wieku - vide Kaja G czy pani wiceministrowa sprawiedliwości.
        • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:14
          Ja akurat znam dobrze statystykę i do mnie argument "może zdarzyć się zawsze" słabo trafia, bo widzę różnicę pomiędzy 1:400 a 1:16.
          Badania prenatalne robiłam w każdej ciąży, z konkretnym planem co jeśli wyjdzie ciężka wada. Natomiast nie wiem jaką decyzję podjęłabym gdyby tak rzeczywiście wyszło. Oczekiwanie na wyniki (znając skalę ryzyka) i ewentualna terminacja ciąży to nie jest hop siup. Ale tak, to właśnie miałam na myśli piszą "bierze na klatę ryzyko". Moim zdaniem każdy zna te ogólniki, że ryzyko rośnie, ale mało kto zna konkretne liczby i w pełni je rozumie.
          • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:17
            Aha, i to "żaden problem" nie było ironiczne. Naprawdę uważam, że to ryzyko jest jedyną przeszkodą.
          • agata16.06 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:20
            Jeżeli kobieta po 40 świedomie decyduje sie na dziecko ( czy to na skutek wieloletniego leczenia i ufff wreszcie wyszło, czy nie miała dotąd partnera i ufff wreszcie znalazła, czy po prostu "zrobiła sobie dziecko" z kims tam bo tak chciała, ma świadomośc zagrozeń.
          • arwena_11 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:28
            No ale to nie jest tak, że badania są na innej próbie? Dużo mniej kobiet rodzi po 40.
            • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:34
              Przecież to jest procentowo, to jakie to ma znaczenie czy tych kobiet jest w mianowniku?
              • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:39
                *ile tych kobiet jest w mianowniku
                • arwena_11 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:48
                  Jesteś pewna, że 1000 dzieci z ZD na milion urodzeń, da ci ten sam procent co 1000 dzieci z ZD na 100 tys urodzeń?
                  • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:49
                    Jesteś pewna, że wiesz jak się liczy procenty?
                    • arwena_11 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:56
                      Pytanie czy ty wiesz. Podaj mi w takim razie, jaki % stanowi 1000 dzieci z ZD w 1000000 i w 100000.
                      • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:02
                        Arwena, brniesz w kozi róg. Ale co tam, poniosę kaganiec oświaty.

                        Otóż 1:16 to jest 6,25%. Zgoda? Teraz ty piszesz że to zależy od liczebności próby. Jakim cudem ja się pytam? Jakie to ma znaczenie czy tych kobiet jest 25 na 400 czy 62 na 1000?

                        Rozumiesz już?
                        • arwena_11 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:42
                          Robimy różne założenia. Ja założyłam, że w jednej i drugiej grupie rodzi się tyle samo dzieci z ZD. Pytanie czy tak jest.

                          Przyjmując założenia, że jedna i druga grupa urodziła 1000 dzieci z ZD.
                          W pierwszym przykładzie masz wtedy, że jedna kobieta na 1000 ( przy założeniu, że kobiet w wieku 25-30 rodzi 1 mln ) urodzi dziecko z ZD.
                          Przy założeniu, że kobiet po 40 rodzi 100 tys - to 1 kobieta na 100 urodzi dziecko z ZD.
                          Różnica jest znacząca - oczywiście, ale jak widzisz ilość rodzących również.
                          • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:45
                            Założenie wzięłaś z księżyca, bo ja napisałam wyraźnie 1:16, a nie: 1000 dzieci z ZD.
                    • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:56
                      Podobno 6/5 Polaków nie zna się na ułamkach.
              • basiastel Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:43
                ZD wynika z przypadkowego połączenia chromosomów, z wiekiem rodzicow nie ma związku.
                • mum2004 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:47
                  Oczywiście, że ma związek z wiekiem. Nie czarujmy się.
                • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:49
                  Agata16.06, pisałaś wyżej że ludzie mają świadomość ryzyka. A ta świadomość jest właśnie taka:

                  basiastel napisała:

                  > ZD wynika z przypadkowego połączenia chromosomów, z wiekiem rodzicow nie ma zwi
                  > ązku.

                  Lekarze twierdzą inaczej, ale co oni tam wiedzą.
                  Aha, te liczby które cytowałam pochodzą z pracy prof. Nicolaidesa (jak ktoś wchodził w temat badań prenatalnych to zna), opublikowane w trzecim czasopiśmie położniczym o największym znaczeniu w nauce. Jakby ktoś był zainteresowany to podeślę.
                  • agata16.06 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:00
                    Czy dlatego, że pani Piotrowska nie ma swiadomości to wszyscy są mało świadomi??
                    • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:01
                      Czy ja napisałam że wszyscy są mało świadomi?
                      Błagam, nie każcie mi tłumaczyć procentów i jeszcze do tego logiki.
            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:06
              >Dużo mniej kobiet rodzi po 40.

              zalezy gdzie

              Tu gdzie mieszkam srednia wieku rodzacej to 35 lat. Czyli wyobraz sobie ile 40late musi urodzic na kazda 20 latke by srednia wyrobic.

              no i teraz dodaj do tego fakt, ze im starsza kobieta tym wiecej poronien i terminowanych ciaz z powodu genetycznych powodow. Wiec tak naprawde w szpitalach w kolejkach siedzi masa kobit w wieku 35-45 i niewiele mlodych
        • taki-sobie-nick Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 01:23
          agata16.06 napisała:

          > Od tego są badania prenatalne. Zespół Downa może się zdarzyć w każdym wieku - v
          > ide Kaja G

          Ile lat miała Kaja G., kiedy urodziła słynnego Wojtka, bynajmniej nie pięknego, wbrew temu, co twierdzi Kaja?
      • mum2004 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:13
        Są badania prenatalne i możliwość usunięcia ciąży.
        • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:15
          Serio?
          • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:28
            Jak się ma na tyle dobrą sytuację finansową, że wycieczka do Holandii nie jest problemem, to można się nie martwić.
            • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:33
              A można się też martwić koniecznością terminacji ciąży na etapie kiedy czujesz już ruchy. Różni są ludzie.
              • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:48
                Szczerze mówiąc to kobiety, które absolutnie nie dopuszczają, że mogłyby urodzić dziecko z wadą, ani absolutnie nie usunęłyby uszkodzonego płodu, nie powinny w ogóle zabierać się za rozmnażanie, bo taka sytuacja się może zdarzyć zawsze, każdej.
                • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:52
                  Nie wiesz o czym mówisz, jeśli uważasz że to tak ładnie wszystko działa: mam plan, najwyżej usunę w 5 miesiącu i sobie pyknę następne.
                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:59
                    Są już testy z krwi, niestety pełnopłatne i nie wiem jak u nas z dostępnością w których ZD wykrywa się około 12 tygodnia.
                    Forumowe Dobre Panie były zgorszone pomysłem by wprowadzić je do powszechnego "obiegu".
                  • mum2004 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:12
                    Bez przesady z tym piątym miesiącem, amnio 13 tydz. plus 4 tygodnie. To 17 tydzień, z reguły się jeszcze ruchów nie czuje.


                    dorotal4 napisała:

                    > Nie wiesz o czym mówisz, jeśli uważasz że to tak ładnie wszystko działa: mam pl
                    > an, najwyżej usunę w 5 miesiącu i sobie pyknę następne.
                    • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:14
                      amniopunkcja jest od 15 tygodnia, w 13 tygodniu mozna zrobić pappa, ale na podstawie tego nikt ciąży nie usunie
                    • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:47
                      Oczywiście, że ruchy można czuć już w 15 tygodniu ciąży, zwłaszcza kolejnej i gdy kobieta nie jest gruba. Ja w 3. ciąży ruchy czułam pod koniec 15 tygodnia właśnie, dzień przed umówionym terminem amniopunkcji (na którą nie poszłam, bo w 13 tygodniu zrobiłam biopsję kosmówki). Na biopsjii starałam się nie patrzeć na monitor, ale jak zobaczyłam rączkę przy buzi, to mnie skręciło z żalu, co będzie, jak ZD się potwierdzi biopsją.
                      • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:51
                        Popłakałam się ze wzruszenia.
                        • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:56
                          Na zdrowie.
                      • sfornarina Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:47
                        > Na biopsjii starałam się nie patrzeć na monitor, ale jak zobaczyłam rączkę przy buzi, to mnie skręciło z żalu, co będzie, jak ZD się potwierdzi biopsją.

                        To się nazywa odpieluszkowe zapalenie mózgu level hard i na pewno nie jest to norma.
                        • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:52
                          Otóż żal na myśl o tym, że dziecko może okazać się chore jest normą. To ty jesteś jakaś dziwna.
                          • sfornarina Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:13
                            Może i jestem wink
                            No dla mnie płód pod koniec pierwszego trymestru jeszcze nie jest dzieckiem, do którego coś czuję. Na początku drugiego trymestru również nie jest. Jedyny żal, jaki mogłabym poczuć - i poczułam po poronieniu na koniec pierwszego trymestru - jest taki, że, szit, 3 miesiące życia w plecy, kolejne dwa miesiące w plecy na staranie się o kolejne dziecko i potem cały cyrk z ciążą zaczyna się od nowa. Ale jolie chyba nie o to chodziło smile

                            Swoje dzieci kocham nad życie, ale oglądanie ich na monitorku nie ruszało mnie kompletnie. W sumie to wolałabym nie oglądać, szkoda mi było na to czasu, a o tak było odrealnione.
                            • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:59
                              I dlatego musisz wyśmiać osobę, która czuje inaczej niż Ty?
                              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:04
                                Bo to forum E-mama, a nie Różowy Jednorożec, tu mówimy prawdziwym głosem, a nie fałszywym.
                                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:25
                                  A prawda sfornariny jest prawdziwsza od prawdy jolie?
                                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:28
                                    Obydwie mają prawo do swojego zdania. Każda opinia podlega tu ocenie, a czasem i dyskusji, od tego jest forum. W realu raczej nie powiesz znajomej, że jest idiotką czy trollem bo np. ma dziwne poglądy.
                                    • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 10:03
                                      W realu osobie wygłaszającej takie teksty jak sfornarina bez ogródek powiedziałabym, że jest chamką.
                                      • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 17:37
                                        W realu nie byłoby takiej potrzeby bo w realu nie mówimy tego co na forum. Nie zwierzamy się kilkuset obcym ludziom, że mamy zatwardzenie, problemy z cyklem czy głupią teściową.
                                        Nie idziemy na mównicę i przed tłumem obcych ludzi zwierzamy się, że uciekł nam autobus i co zrobić na kolację z weganinem.
                            • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:52
                              No i fajnie że cię twoje płody nie ruszają. Myślisz że to dobry powód żeby nabijać się z czyjegoś lęku przed chorobą dziecka?
                              • taki-sobie-nick Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 01:27
                                dorotal4 napisała:

                                > No i fajnie że cię twoje płody nie ruszają. Myślisz że to dobry powód

                                Na ematce każdy powód jest dobry, żeby zalecać aborcję chorego płodu.
                                • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:54
                                  Bo chory płód nawet w naszej katolickiej Polsce jest wskazaniem do aborcji.
                                  Sama już prawie 50 lat narzekasz na swoje życie i zdrowie, gdyby Twoja matka wiedziała o tym na etapie ciąży i by usunęła właściwie co byś straciła? Sądząc po marnej jakości swojego życia o której ciągle i od lat wspominasz raczej niewiele.
                                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:25
                                  Nie chodzi nawet o to. Chodzi o nabijanie się, że ktoś w ogóle odczuwa jakiekolwiek negatywne emocje w związku z tym, ze płód okazuje się chory.
                        • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:58
                          Doprawdy? Ludzie często odczuwają żal, jak np. nastawią się na nową pracę, a jej nie dostaną, jak nie powiodą się jakieś plany. Zupełnie normalna sprawa. Nie widzę niczego dziwnego w tym, że kobieta, która jest w chcianej ciąży odczuwa smutek i żal dowiadując się, że płód jest poważnie uszkodzony. Wiesz, ludzie czasami przeżywają, jak ktoś im samochód wgniecie, takie odsilnikowe zapalenie mózgu mają.
                        • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:19
                          Odczep się ode mnie, mojego postrzegania mojej ciąży i zajmij swoimi obsesjami. A twoje poronienie i twoje samopoczucie po nim mam gdzieś.
                        • taki-sobie-nick Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 01:26

                          > To się nazywa (...)

                          Ematka źródłem nowych diagnoz. Niedługo okaże się, że chęć urodzenia dziecka z wadą jest zaburzeniem psychicznym.

                    • tairo Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:06
                      Na wyniki amniopunkcji trzeba czekać 4 tygodnie?!
                      Tutaj to kilka dni.
                      • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:18
                        Tyle trwa FISH, ostateczne (pełne) wyniki minimum 2-3 tygodnie. Komórki muszą urosnąć więc niezależnie od tego gdzie jest "tutaj" to tyle to trwa.
                      • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:37
                        Test przyspieszony to 1-2 dni. Ale wynik z hodowli komórek to 3 tygodnie, tak mówił mi genetyk. Na wynik z hodowli po biopsji kosmówki czekałam 2,5 tygodnia.
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:56
              Na Słowację bliżej.
              Koszt zamyka się w kwocie około 2000 zł ze wszystkim. Na taką jednorazową kwotę stać niemal wszystkich nie będących ostatnimi menelami.
              • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:04
                Ale Słowacja to jest opcja do 12 tygodnia, trudno zdążyć z badaniami genetycznymi. Zdaje się, że Nifty można robić już w 10 czy 11 tygodniu, ale usuwać tylko z powodu złego wyniku Nifty? Jeśli chce się dziecka, to jednak powinno się wtedy zrobić amnio czy biopsję kosmówki i potem dopiero decyzja. No i w razie czego, jeśli w kraju będą utrudniać, to pozostaje właśnie Holandia.
                • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:10
                  Nie, to było jeszcze jakieś inne badanie z krwi, nowość, chyba wprowadzona we Włoszech. Na wysoki procent potwierdza ZD.
                  • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:24
                    To znaczy ja rozumiem, że to jest jakieś rozwiązanie dla Polek mieszkających w kraju, zrobić taki test jak najszybciej i w razie złego wyniku jeszcze na styk zdążyć na Słowację. Ale to jest nie fair, bo to są przecież kobiety, które chcą mieć dziecko, powinny mieć szansę zrobić tę amnio i podejmować decyzję wiedząc na 100%!!!
                  • arista80 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:42
                    Ja we Włoszech wykonywałam test Prenatal Safe, działa podobnie jak Nifty, lekarz około 10 tc pobrał mi próbkę krwi i wysłał do laboratorium, tydzień później laboratorium odsyłało wynik i na życzenie, płeć dziecka. W przypadku złych wyników laboratorium oferowało darmową amniopunkcję (tylko nie wiem jak z czasem).
                    • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:52
                      Płeć dziecka też? Super sprawa.
                      • arista80 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:02
                        Tak, w 14tc wiedziałam już że to chłopak.
    • agata16.06 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:07
      Dla jednych problem dla innych nie. Niezależnie od tego czy w ciążę po 40 zachodzi sie, bo tak wyszło i wczesniej nie było okazji czy po długim leczeniu jest to okres, w którym kobieta powinna byc pod szczególna opieka, zrobic pakiet badań prenatalnych ( w większości płatnych). Urodzić to jedno, wychować drugie. I choc po ciąży "ubywa" lat ( w sensie biologicznym) 45 letnia mama ma mniej siły do biegania za 3-4 latkiem niz 30 latka. Nawet zdrowa i zadbana. Ma natomiast zwykle więcej cierpliwości, lepsze warunki finansowe i stabilna sytuację życiową ( chyba, że zdecydowała się na dziecko z przypadkowym facetem, bo to juz ostatni dzwonek).
      • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:50
        >45 letnia mama ma mniej siły do biegania za 3-4 latkiem niz 30 latka.

        nieprawda. To nie 77 latka. Na spinningu obserwuje nie zapier na rowerze sporadycznie bywajace 20 laty jak systematycznie bywajace 40 i 50tki. Wszystko kwestia cwiczen
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:01
          A ja lepiej się czuję teraz niż 10 lat temu, gdy mdlałam od patrzenia się na ruszających się ludzi.
        • agata16.06 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:02
          45 latka jest relatywnie młodą osoba, może biegac, uprawiać seks, czerpać radości z życia, ale siły ma mniej. Takei zycie.
          Oczywiście zapasiona i gnusna 20 latka moze miec trudności z ruszeniem sie z ławki i drzeć sie na pół osiedla "Dżesikka chodź na łobiad", ale to nie reguła.
          • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:04
            Jednak natura przewiduje macierzyństwo w Tym wieku.
            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:35
              pamietaj, bedziesz stara pierwiastka uncertain lol
              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:53
                Ja zrezygnowałam z planów, szkoda bom płodna jak kotka, niestety nie mogę znaleźć Aryjczyka odpowiadającego mym średnio skromnym wymaganiom reprodukcyjnym.
                • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:57
                  Szkoda, aby się ta wiedza nabyta przez lata na ematce zmarnowała!
                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:11
                    Bu ha ha ha.
                    A tak serio wydaje mi się, że ostatnią super owulację miałam 2 lata temu, gdy chodziłam przez dobre kilka miesięcy jak kotka w rui. Potem z miesiąca na miesiąc wszystko niemal dosłownie zamarło.
                    Najgorsze, że naprawdę czułam, że zmarnowała się super komórka jajowa (gach wtedy był za granicą).
                    Tak, że niektórzy mają żałobę po poronieniu, a niektórzy po zmarnowanej super komórce, nigdy później nie miałam już takiego odczucia.
                • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:00
                  bank nasienia rozwaz bo tam znajdziesz Aryjczyka
                  • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:01
                    chyba raczej surogatka, a nie bank nasienia
                    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:05
                      prawda. ciagle zapominam.
                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:13
                    To kosztuje, poza tym w regulaminie (sprawdzałam, serio) jest taki zapis, że jeżeli kurier Cię nie zastanie w domu to może zostawić u sąsiada.
                    Nie mówiąc już o skuteczności takiego przemrożonego nasienia trzymanego kilka dni na cle.
    • tryggia Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:09
      Pierwsze dziecko po 40 latach życia, mimo wszystko, dla siebie - może być trudne. Lata nawyków, skryralizowany sposób myślenia, działania i nagle WSZYSTKO do gory nogami. Kolejne po 40 to już kwestia zdrowia i sił.
      • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:02
        A znasz 20-parolatków nie będących ćpającą patologią, którym urodzenie się dziecka nie przestawiło świata do góry nogami? Oj, jest to jest, nic się nie zmieniło, śmigamy na disco z niemowlakiem pod pachą big_grin
        • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:16
          A tak w ogóle, to można właśnie chcieć tego "przewrócenia". Dojść do takiego punktu, w którym nic już Cię nie cieszy: praca, imprezy, randki, podróże, takie życie wydaje się puste. A macierzyństwo nadaje sens i zajmowanie się dzieckiem, jego potrzebami jest dokładnie tym, co ma się ochotę teraz robić.
          • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:57
            Dobrze to rozumiem. W końcu wszystko zaczyna człowieka nudzić, wszędzie był, praca już nie jara tak bardzo, nudno jakoś...
        • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 23:11
          Nie tu chodzi o cos innego. 40 lat zyjesz dla siebie i wg siebie i nagle siwat sie wywraca. tzn kazdemu sie wywraca przy dziecku ale jednak jak długo zyje sie wg siebie moze byc trudniej.
          • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 07:25
            E tam, nie każda żyje wg siebie jak nie ma dziecka, wbrew pozorom, jedna żyje wg narcystycznej matki, inna wg toksycznego męża...
          • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:00
            Z drugiej strony 20 latka ma więcej do stracenia i więcej traci na dziecku niż 40-latka.
            40-latka i tak już nie ma figury jak nastolatka, więc parę rozstępów czy dodatkowe sadło to nie problem i jednak lepiej mieć rozstępy przez 30 lat życia niż kolejne 50 jak w przypadku 20 latki.
            40-latka i tak już na dyskotekę nie pójdzie, nie straci kariery bo w tym wieku albo się ją już ma albo nie ma i już nie zrobi nie zależnie od wszystkiego.
            Faceci z dzieckiem czy bez i tak nie są już nią zainteresowani. Zatem dziecko najmniej w sumie zabiera 40-latce niż 20-latce.
            Ja w wieku 20 lat nie wyobrażałam sobie rozstępów, zohydzenia super figury czy okaleczenia pewnych elementów ciała. W wieku 40 lat kobiety naseksiły się już tyle, że szeroka pochwa to niewielki problem bo i tak mają przed sobą najwyżej (nawet bez dziecka) maks do 10 lat aktywności seksualne. 20-latka - 30 lat seksu przed sobą.
            • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 12:06
              Ma sens to, co piszesz.
            • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 12:36
              Biorąc pod uwagę, że jakieś 35 procent młodzieży ma nadwagę lub otyłość to określenie "figura nastolatki" nie jest niczym pozytywnym.
              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 17:40
                To nadal mniejszość.
                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 17:46
                  To, że reszta łapie się w normach nie oznacza, że mają świetne sylwetki.
    • panpaniscus Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:13
      To bardzo śmieszne, że ta pani uważa, że _te_ jej problemy są związane z wiekiem, a nie z macierzyństwem po prostu. Dziecko to przemeblowanie życia i już. Kompletny brak empatii - rozumiem, że ona uważa, że młodsze matki nie mają podobnych rozterek, problemów; tylko jej doświadczenie odbiega od lukrowanych obrazków macierzyństwa.
      Choć myślę, że to wszystko to spin autorki tego tekstu.
      • heca7 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:32
        Do tego dorzuca problemy z rodzinką , która przyzwyczaiła się, że bogata bezdzietna ciocia ich finansuje tongue_out Taka druga Jolka- ona też ma brata, którego częściowo utrzymuje. Rozdeptane ciastko będzie miała i 20 latka i 30 latka. Rozsypane zabawki, nieprzespane noce, brak pokarmu, cesarskie cięcie z powodu niepostępującego porodu to są problemy wszystkich matek niezależnie od wieku w jaki zaszły w ciążę.
        • szmytka1 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:34
          tak ale inaczzej można je znosić zależnie od wieku, wiem po sobie smile
          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:35
            25-letnią pedantkę będzie trafial szlag przy każdym rozdeptanym ciasteczku.
            • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 00:07
              Ja znosiłam lepiej i ciąze i poród i bałagan w domu z drugim dzieckiem. Jak mi sie 3 urodzi koło 40 wątpie abym nagle wpadała w paranoje bo wdepnełam w chrupka kukurydzianego a zabawki walaja sie wszedzie...
              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:02
                Zabawki się zbiera po zabawie, a jedzenie można wydzielać, wtedy w chrupka nie wdepniesz.
                • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 15:46
                  No to widać mało zorganizowana jestem. Bo o ile zabawki wracaja na miejsce wieczorem to jednak nadal chwilowo mieszkaja w pokoju dziennym na dole. O tyle w chrupka wdeptuje czesto.
    • princy-mincy Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:15
      Część tych problemów to zwykłe problemy każdej matki, nie tylko tej po 40-tce.
      Pani pisze jakby Amerykę odkryła i te porady- nie zwlekaj, pitu pitu.
      A sama przyznaje, że poznała odpowiedniego faceta w wieku 40 lat.

      Swoje dzieci urodziłam w wieku 29 i 33 lata. Dla mnie akurat. Ale uważam, że każdy wiek ma swoje plusy i minusy.
    • lauren6 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:27
      Wszystko zależy od tego jakie trafi się dziecko. HNB daje w kość niezależnie od wieku. Tyle, że w wieku 20 lat rzeczywiście łatwiej np poprosić o pomoc swoich rodziców. 50 latkowie mają więcej sił niż 70 latkowie.
      Tutaj pani została kompletnie sama z wymagającym dzieckiem, problemami laktacyjnymi i widoczną depresją.
      Generalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że w młodszym wieku pod względem zdrowotnym jest łatwiej: szybciej dochodzi się do formy, łatwiej się znosi rozwalanie rytmu dobowego przez nocne karmienia itd.
      • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:37
        Uważam, że przede wszystkim najlepiej mieć dziecko wtedy, kiedy się chce mieć dziecko. Wiadomo, że młodsza osoba ma więcej sił fizycznych, tylko nie każda chce te siły "zużywać" na opiekę nad dzieckiem, niektórzy wolą imprezować, podróżować, uprawiać sporty itd. - co dziecku po matce pełnej sił, energii i wytrzymałości, ale nieobecnej? W starszym wieku jest większa szansa na dobrą sytuację finansową, mieszkaniową, stabilny związek, poukładanie psychiczne (bycie po przerobieniu własnych traum, dzięki czemu nie będzie się popełniało błędów własnych rodziców) - ale też nie każda tak ma. Co do dziadków - rodzice młodszej kobiety mają więcej sił, a rodzice starszej więcej czasu (bardziej prawdopodobne, że są na emeryturze), ale jak mówi doświadczenie jedni i drudzy niekoniecznie muszą chcieć pomagać albo być blisko. I przede wszystkim to, jaką ktoś będzie matką zależy od tego, jakim jest człowiekiem, a nie czy urodzi kilka lat wcześniej czy później.
        • arista80 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:42
          Równie dobrze ci młodsi rodzice, mając więcej sił, mogą nie chcieć "tracić je" na opiekę nad maluchem tylko spożytkować na pracę, podróże, odwiedziny znajomych. Co dopiero ich własne dziewci wyfrunęły z domu, mają okazję pobyć znowu razem we dwoje, a tu bach wnuczek.
        • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:54
          >o do dziadków - rodzice młodszej kobiety mają więcej sił, a rodzice starszej więcej czasu (bardziej prawdopodobne, że są na emeryturze
          nie tak jest z tego co slysze po przykladach=>
          rodzice mlodszej kobiety chodza do pracy i nie maja czasu na bycie dziadkami
          rodzice starszej kobiety maja na to wiecej czasu bo przy zalozeniu ze nie sa obloznie chorzy sa na emeryturze i moga wpasc i pomoc pare razy w tygodniu
          • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:17
            Ale ja się z Tobą zgadzam
      • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:52
        >Tutaj pani została kompletnie sama z wymagającym dzieckiem, problemami laktacyjnymi i widoczną depresją.

        Jaka sama? Ona ma faceta ktory ja utrzymuje i ma komfort spokoju od zapewniania warunkow bytowych. Co maja powiedziec samotne matki ktore po urlopie macierzynskim wracaja do roboty i nadal maja male dziecko?
        • lauren6 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:40
          > Ona ma faceta ktory ja utrzymuje i ma komfort spokoju od zapewniania warunkow bytowych.

          Helloł, mowa o Polsce. W Polsce kobieta nie musi się kłopotac o pieniądze po urodzeniu dziecka: albo dostaje pieniądze z macierzyńskiego, albo rodzicielskiego, albo kosiniakowe. Wielkie mi poświęcenie faceta, że zarabia: nie rozsmieszaj mnie. W takiej sytuacji powinien wziąć urlop i wspierać żonę, a nie uciekać w pracę przed problemami w domu.

          W tym kontekście czekanie z macierzynstwem do 40-stki, bo rzekomo czekała na właściwego faceta, brzmi jak ponury żart.
          • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:03
            > Wielkie mi poświęcenie faceta, że zarabia: nie rozsmieszaj mnie.

            a ja gdzies napisalam ze to poswiecenie dla niego i ze biedny misio? Absolutnie nie. Pogadaj z danaide i innymi samotnymi matkami o styuacji tej pani. Fakt ze kobieta ma faceta co na nia zarabia i po pracy pomaga to naprawde nie jest zla sytuacja i na pewno nie jest wlasciwe uzycie slowa "sama z wszystkim". Ona ma meza.

            >W tym kontekście czekanie z macierzynstwem do 40-stki, bo rzekomo czekała na właściwego faceta, brzmi jak ponury żart.
            i tak ma szczescie ze takowego znalazla.
      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:59
        U mnie róznica wieku 5 lat. Po pierwszym dchodziłam do formy ponad rok, po drugim moze 2 miesiace...Drugie rodziłam majac 35 lat. Przytyłam podobnie, aktywnosc podobna ( no dobra w pierwszej ciazy nie kopałam ogródka). Pracowałam do konca w obu ciązach (ta sama praca), w drugiej ciazy doszła opieka nad młodszym dzieckiem.
      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:26
        50 latkowie to mogą nie mieć czasu na to, żeby pomóc.
    • arista80 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:35
      Ja w drugą ciążę zaszłam majac 36 lat i pamiętam że bardzo się bałam, że jak pójdzie coś nie tak, to mogę już nie mieć za bardzo czasu na leczenie i kolejne starania.
    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:40
      Ale ten artykul to w o gole jakies subiektywne blubry. Np Pisze ona ze wcale nie prawda ze zajscie w ciaze po 40tce jest trudne. I znowu odwoluje sie tylko do swojego przykladu

      Huh, znam dziesiatki kobiet majacych i 36 lat, a nie pomne starszych ktore staraja sie juz od paru lat i zajsc w ciaze nie moga. Wiec niech nie bredzi.

      W Ogole gooopi artykul. Sama swojego faceta poznala majac lat 40ci a namawia inne do rodzenia juz, i nie czekania. A niby z kim? Z kims z banku nasienia?

      Realistycznie to niewiele kobiet odwleka macierzynstwo bedac juz po 30tce z innych powodow niz brak odpowiedniego kandydata czy zdrowie
      • arista80 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:45
        Ja akurat więcej "namęczyłam sie" aby spłodzić córkę, w sumie zeszło nam 2 lata. Z synkiem poszło błyskawicznie, jak tylko stwiedziłam że chcę być w ciąży, to praktycznie już w niej byłam.
    • turzyca Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:49
      O matko, idiotka. No sorry, ale idiotka.
      Po pierwsze szkoły rodzenia są także dla 20-latek. A i młodsze matki też na nie chodzą. Bo poród to nie oczywistość, trzeba się do niego przygotować. Rezygnacja ze szkoły rodzenia przy pierwszym dziecku to idiotyzm.
      Po drugie karmienie piersią to też nie oczywistość, też trzeba się na nie przygotować i dowiedzieć, jakie bywają problemy. Pierwsze dni zawsze są trudne. Chcieć karmić, a się do tego nie przygotować? Idiotyzm.
      Po trzecie rozstrzał pierwszych dzieci u ludzi z moich klas to okolo 20 lat, pewnie dobijemy do 25. Bo część zaczęła bardzo wcześnie i miała dziecko mają lat 16, część z różnych względów została matkami po 35 roku życia. Szanse na wsparcie żadne, do tego mieszkamy rozrzuceni nie tylko po mieście czy kraju ale po świecie. Co nam daje to, że koleżanki z ławki zostały mamąmi jednocześnie, jeśli jedna mieszka w Kanadzie, a druga w Chorwacji? Dlatego w ciąży chodzi się na gimnastykę ciążową do najbliższego osiedlowego klubu sportowego. Albo domu kultury. Mniej ważne kto organizuje, bardziej gdzie - ma być na tym obszarze, gdzie się będzie chodzić z wózkiem czyli pod nosem. Po to właśnie, żeby nawiązać przyjaźnie na miejscu. Bo oczywiście człowiek potrzebuje też kogoś do pogadania o kupkach i tym jak wygląda minipenis. Jeśli na fejsie jest grupa "matki z mojej dzielnicy" to się do niej dołącza. Szkoła rodzenia też się przydaje jako miejsce nawiazywania relacji z matkami równolatków, ekhm, ekhm.
      Po czwarte bezdzietna najbliższa rodzina jest idealna. Siostrze z trójką własnych małych dzieci jest trudno do Ciebie podjechać, gdy coś się dzieje, samotną możesz zaprosić o dziwnych porach dnia. Szczególnie jeśli ma własną działalność. Wspólne śniadania we wtorek? Albo kolacje w czwartek, gdy mąż ma trening.
      No i po piąte - nie idzie się na własną działalność, jak się planuje ciąże. Jak się planuje ciąże, to się czeka do dwóch kresek, po czym trzaska szefowej nie papierami z wypowiedzeniem, a L4 i wnioskiem o urlop macierzyński i wychowawczy. Jak dziecko zaczyna podrastać, to się spokojniutko rozwija własną działalność, a potem ją rozkręca. Za działanie bez planu płaci się frycowe.

      Żaden z jej problemów nie wynika z wieku. Wszystkie z braku akceptowania rzeczywistości, myślenia życzeniowego i dziwnych urojeń. Które mogą dotknąć każdej kobiety, ale jednak zazwyczaj wraz z dojrzewaniem zaczynamy lepiej rozumieć rzeczywistość. Ona jest wyjątkiem.


      A, no i jeszcze jeden drobiazg - jeśli sama nie jest bardzo późnym dzieckiem, to jej ojciec właśnie przeszedł na emeryturę - w 1978 pierwsze dziecko rodziło się, gdy rodzice mieli 24/26 lat. Czyli akurat rodzice mają czas wolny. Gdyby rodziła mając 20 lat to rodzice byliby w środku kariery zawodowej i nie mieliby czasu na wsparcie, szczególnie matka byłaby w tym momencie, gdy kobiety odchowawszy dzieci dokręcają śrubę. A tak może mieć mamę w środku dnia w domu. A nie ma, siedzi samotnie. Dlaczego?
      • tt-tka Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:26
        turzyca napisała:

        > O matko, idiotka. No sorry, ale idiotka (...)
        > Żaden z jej problemów nie wynika z wieku. Wszystkie z braku akceptowania rzeczy
        > wistości, myślenia życzeniowego i dziwnych urojeń.

        I tyle w temacie. Pani po 40-tce zachowala sie jak nastolatka "jakos to bedzie".
        • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:33
          Ja w ogóle mam taki pogląd, że wysokość macierzyńskiego nie powinna zależeć od aktualnego zatrudnienia tylko od przepracowanych lat i odłożonych składek. Czyli to kobieta, która przepracowała kilkanaście lat nieźle zarabiając, powinna mieć prawo do przyzwoitego macierzyńskiego, nawet jeśli od kilku miesięcy jest bezrobotna. A nie taka, co ledwo podpisała umowę o pracę i już zaszła. To się może niektórym nie podobać, bo to by sprzyjało starszemu macierzyństwu, ale uważam, że by było sprawiedliwiej.
          • lauren6 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:43
            > powinna zależeć od aktualnego zatrudnienia tylko od przepracowanych lat i odłożonych składek

            Debilizm. Czemu chcesz dyskryminować młode kobiety?
            • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:53
              "Czemu chcesz dyskryminować młode kobiety?"
              Nie chcę ich dyskryminować - przecież nie będą zawsze młodesmile Mogłyby najpierw popracować i potem mieć wyższy macierzyński albo od razu od razu dzieci - i wtedy niższy. Ich wybór.
              Jeszcze jak dla mnie druga sprawiedliwa opcja - równy macierzyński dla wszystkich, niezależnie czy pracuje, na jakej umowie i ile zarabia.
              • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:01
                ale to agitowanie do pozniejszego rodzenia, aguar. A im pozniej tym mniejsze prawdopodob zdrowych dzieci i tego ze populacja sie bedzie rozwijac a nie malec....


                Ja uwazam ze przedszkola powinny byc za darmo i dla wszystkich dostepne

                Godziny szkoly uregulowane tak jak w UK ( budowac czyli wiecej szkol)

                Ulgi podatkowe dla pracodawcow tworzacych stanowiska poletatowe czy 3/4to etatowe w godzinach szkolnych dla kobiet.

                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:04
                  Aha, czyli nadal dziecko to sprawa kobiety? A dlaczego nie dla rodziców dzieci w wieku szkolnym?
                  • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:28
                    >Aha, czyli nadal dziecko to sprawa kobiety? A dlaczego nie dla rodziców dzieci w wieku szkolnym?

                    no to chyba wiadomo ze jesli ojciec chce tez pownien miec prawo do takowych pozycji zawodowych umozliwiajacych mu parce w okreslonych godzinach. Ojciec mojego dziecka pracuje we wt i czw krocej a w pn i sr dluzej po to by odebrac we wt i czw dziecko ze szkoly
                • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:11
                  Ja w ogóle nie mam przekonania, co do tego, że populacja ludzka powinna rosnąć, jest nas dużo, Ziemia jest zniszczona. A tak lokalnie: u mnie w mieście korki i tłok. A tak szerzej: w wakacje szkolne na południu Europy trudno zaparkować przy plaży. Miałoby nas być jeszcze więcej? To już lepiej postawić na jakość przyszłych obywateli.
                  • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:19
                    Alez oczywiscie ze populacja powinna sie zmniejszyc, jesli dalej bedzie rosnac to nasz czas jako gatunku na tej planecie bedzie jeszcze krotszy a przy okazji zniszczymy i zwierzeta i rosliny.
                    • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:25
                      to czemu macie dzieci?
                    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:29
                      >Alez oczywiscie ze populacja powinna sie zmniejszyc, jesli dalej bedzie rosnac to nasz czas jako gatunku na tej planecie bedzie jeszcze krotszy a przy okazji zniszczymy i zwierzeta i rosliny.

                      jedna sprawa to populacja calosci, a inny problem to starzejacego sie spoleczenstwa w PL i tego ze nie bedzie komu utrzymywac emerytow.
                      • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:33
                        Ludzie migruja caly czas a beda jeszcze wieksze ilosci wiec i do pl przybeda.
                        • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:58
                          czasem sie zastanawiam czy ten naplyw Ukraincow do Polski nie byl swiadoma polityka populacyjna ze wzgl na odplyw mlodszej grupy wiekopwej w kierunku EU
                          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:07
                            Sugerujesz, że to Polska rozpętała tam wojnę, żeby ratować demografię? Nie przeceniałabym naszych służb
                            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:10
                              ooo to by byla fajna teoria konspiracyjna!

                              Wiekszosc ukraincow w Polsce jest na wizach pracowniczych, a nie na wizach dla uchodzcow politycznych.
                              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:14
                                Bo o wizę pracowniczą łatwiej. Zresztą pewnie wolałabyś ubiegać się o pracowniczą niż opowiadać obcym ludziom o tym, jak Cię butelką gwałcili w nielegalnym więzieniu.
                                • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:00
                                  a wg ciebie cala ukraina jest ogarnieta represyjnym rezimem i wszyscy siedza i gwalca ich? Co roku ok 2000 azylow politycznych jest wydawana w Polsce jest wydawane Ukraincom. Ale kto sie nie kwalifikuje to sie nie kwalifikuje. udsc.gov.pl/statystyki

                                  Represja nie jest wszedzie i nie wobec wszystkich
                                  • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:41
                                    Tak, dokładnie to napisałam. Pisałam o konkretnej osobie i jej prywatnej decyzji, żeby nie ubiegać się o azyl.
                                    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:55
                                      >Pisałam o konkretnej osobie

                                      a ta konkretna osoba ma na nazwisko? I jaki ona wlasnie ma zwiazek z tematem?
                                      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:51
                                        Ty byś przytoczyła na forum nazwisko osoby, która podzieliłaby się z Tobą dramatyczną historią? Napisałaś, że większość Ukraińców jest na wizach pracowniczych, a nie dla uchodźców. I masz rację oczywiście. Napisałam tylko, że część osób po prostu nie przystępuje do procedury, żeby uzyskać azyl w Polsce, bo wiza pracownicza im w zupełności wystarcza. Dla odmiany są też tacy, którym przyznano status, choć nie powinni go mieć.
                                        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:28
                                          Może byś coś zrobiła ze stroną FB Ukrainiec nie jest moim bratem, zgłaszałam kilka razy bez skutku.
                                          Ciekawe czy strona FB np. Żyd nie jest moim bratem z przykładami niefajnych zachowań Żydów też by przez wiele lat spokojnie była sobie na FB.
                                          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:31
                                            Gdyby Zuckerberg był Ukraińcem to by nie wisiała smile Co mam zrobić z treściami publikowanymi na portalu należącym do amerykańskiego koncernu?
                                            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:44
                                              Nie wiem, myślałam, że jako dziennikara masz lepsze możliwości niż szarak sad
                                              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:49
                                                Mogę napisać tekst. Facebook już trzęsie portkami na myśl o takiej publikacji w peryferyjnym europejskim państewku
                                        • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:07
                                          >że część osób po prostu nie przystępuje do procedury, żeby uzyskać azyl w Polsce, bo wiza pracownicza im w zupełności wystarcza.

                                          bo by azylu nie dostali. To nie jest tak, ze tam miliony ludzi dzien w dzien katuja. Nie przesadzajmy.
                                          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:16
                                            A gdzie ja piszę o milionach? Piszę o ludziach, którzy mają podstawy, ale nie chcą przechodzić procedury. Nie napisałam nigdzie, że są ich miliony. Po co polemizujesz z czymś, czego w moich wypowiedziach nie ma?
                                            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 12:48
                                              po prostu nie za bardzo rozumiem zwiazku z tematem dyskusji. Faktem jest ze na Ukrainie nie katuja masowo ludzi by mozna mowic o masowej politycznej emigracji. To emigracja ekonomiczna w 99.99%

                                              a bylo to w odpowiedzi na :

                                              >Sugerujesz, że to Polska rozpętała tam wojnę, żeby ratować demografię? Nie przeceniałabym naszych służb


                                              tak samo jak przyjezdzajacy Wietnamczycy czy Chinczycy przyjezdzaja do pracy.

                                              Azyle sie daje tylko w wyjatkowych przypadkach + masowo jesli kraj jest ogarniety calkowciei wojna
                                              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 13:01
                                                Masz blade pojęcie o tym, co tam się dzieje. Zrozumiałaś tylko, że wojna = tortury i to miałam na myśli? Chodziło mi też o kompletną ruinę gospodarki. Z jakiegoś powodu ta emigracja się przecież nasiliła w ostatnich latach. Jestem też dziwnie przekonana, że gdyby Twojego 18-letniego syna chcieli wysłać na front bez broni i sensownego umundurowania to pierwsza być robiła wszystko, żeby został "emigrantem ekonomicznym".
                                                • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 14:02
                                                  No ale to nie do konca tak dziala z perspektywy formalnej. Czyli np, za czasow komunizmu tez byla nedza i bida i Polacy emigrowali, ale tylko i wylacznie podczas stanu wojennego mogli liczyc na azyl polityczny. Takie reguly byly wobec wszystkich Polakow.

                                                  Wyjatki byly oczywiscie, jakichs osob sciganych i przesladowanych za czasow komunizmu i oni otrzymali azyl polityczny i przed stanej wojennym, ale to byly wyjatki.

                                                  Mam przyjaciolke ktora tu przyjechala do UK w 1979 r. I do 1981 nie bylo szans na azyl polityczny dla zwyklego Polaka


                                                  Podobnie z Ukraina teraz w Polsce. Tylko szczegolnym przypadkom daja azyl polityczny.



                                                  I tu nie chodzi o to co ja mysle bo ja nie Panstwo Polskie.
                                                  • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 15:43
                                                    Kompletnie nie rozumiem, z czym Ty polemizujesz. Nigdzie nie napisałam, że napływ Ukraińców nie ma związku z sytuacją ekonomiczną. Napisałam tylko, z czego ta sytuacja ekonomiczna wynika - chyba nie sądzisz, że to przypadek, że liczba chętnych do pracy w Polsce zaczęła się znacząco zwiększać od 2014 roku?
                                                    Poza tym to, że ktoś nie dostanie azylu politycznego dlatego, że dostał powołanie do wojska nie zmienia faktu, że ucieka do Polski do pracy z powodu mobilizacji i gdyby nie ta mobilizacja to niekoniecznie by się zdecydował. Nie wiem, co tu jest takiego trudnego do zrozumienia, że wśród osób, które wybierają pracę w Polsce część ma bardziej złożoną motywację niż sam zarobek.
                                                • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 14:02
                                                  moi sasiedzi sa z Ukrainy. Z okolic Kijowa. Jak twierdza nikt glodem nie przymiera acz oczywiscie nie jest to stabilna gospodarka
                                                  • grru Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 15:38
                                                    Moi sąsiedzi twierdzą, że od kiedy rządzi PiS wreszcie w Polsce jest porządek big_grin
                          • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:28
                            Europa sie zmienia i Polska nie zostanie zadna oaza bialych katolikow.
                            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:02
                              troche wymieszac geny to zdrowo nawet ale przy zalozeniu ze stopniowo ludzie sie amalgamuja z otaczajaca kultura
              • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:07
                Ale to co? Urodze 2 dzieci i skąłdam papier do ZUS "wiecej dzieci nie planuje" proszę mi odciagac mniejsza kwote od pensji?
      • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:30
        Zgadzam się: ja wprawdzie czekałam do 42 lat, ale ty nie czekaj! Ciekawe co by powiedziała pani gdyby ktoś jej to powiedział 10 lat temu, kiedy nie miała jeszcze odpowiedniego faceta. Na pewno na mamadu jest jakiś stosowny artykuł na temat takich "złotych rad" z perspektywy bezdzietnej kobiety.

        Reszta to już egocentryczne JA to mam gorzej niż inne matki.
      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:23
        Co do tych koleżanek to mnie jeszcze coś zadziwiło. Myślałam, że etap "kumpluję się tylko z równolatkami" kończy się gdzieś na etapie pójścia do pracy. Nie trzeba całe życie trzymać się koleżanek z ławki. Ja mam 35 lat, moi znajomi to przedział 25-50 tak mniej więcej. Rodziłam mając 34, czyli jeszcze trochę do 40 i akurat najbliższe przyjaciółki miały już podrośnięte dzieci, bo zaczęły wcześniej.
        A co do rodziców - nie zawsze mieszkają blisko, nie zawsze mają siły i chęci na zajmowanie się wnukami.
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:29
          I co z tego, że przyjaciółki miały starsze dzieci? Jesteś wszak fanką różnorodności (oczywiście jak większość takich Pań - w gębie). A teraz przyjaciółki poszły w odstawkę bo nie miały dzieci - rówieśników Twojego.
          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:34
            Myślałam, że jesteś trollem, a Ty jesteś po prostu idiotką big_grin
            Napisałam tylko, że miały podrośnięte dzieci, ani słowa o naszych relacjach w związku z tym. Jakie pójście w odstawkę? A relacje akurat bardzo fajne - jak one miały maluchy, to ja byłam bezdzietna, mogłam pomóc, dostosować się ze spotkaniem. Jak ja urodziłam to one miały już sporo luzu. A na spacery z maluchami to chodzę z sąsiadkami z osiedla, ktore mają dzieci w zbliżonym wieku.
            • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:47
              Zgadzam się, fajnie mieć w otoczeniu kobiety, które jeszcze nie mają dzieci albo dawno odchowały i chętnie zajmą się czasem Twoim maluszkiem, żeby się powprawiać lub powspominać, jak to jest.
              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:48
                Dla tych co nie mają dzieci taki maluszek koleżanki to wspaniała i darmowa antykoncepcja big_grin
            • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:00
              co ty tak to przezywasz grru. Katja napisala mi ostatnio ze wiesc niesie ze moj maz to murzyn. Caly wieczor sie z niego narywalam ze jest murzynem. Wez na humor to co on/ona pisze.
              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:05
                Ale mnie obecność idiotów w społeczeństwie smuci a nie bawi.
              • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:12
                O Murzynie wspominał jeden z trolli, ja tylko podałam dalej, wydawało mi się to nieprawdopodobne.
                • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:55
                  ale jakie ekscytujace!!
                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:22
                    W dodatku moderacja szybko usunęła wpisy trolla i moje, co przydało smaczku tajemnicy.
                    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:10
                      no rewelacja. Zaloze sie ze sa takie ktore maja teraz teorie spiskowe ze mam uklady z moderacja albo ze ja to iwonia. No i ze na bank jestem mezatka i to z Sudanczykiem ( podobno wyposazeni!)...lol
      • fredzia098 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:28
        Buhaha, ale brednie. Ciekawe jak przez tysiące lat radziły sobie kobiety bez szkół rodzenia i nauki karmienia piersią. Naprawdę dziś w dobie takiego dostępu do wiedzy, trzeba wywalać kasę, na szkołę rodzenia, przewijania, noszenia, kąpania, karmienia dziecka. Potrzebny ci papier żeby to umieć?
        • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:33
          Szkoła rodzenia jest bezpłatna. Aha, przez tysiące lat kobiety sobie często nie radziły i noworodki umierały.
          • katja.katja [...] 05.02.19, 15:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:52
              Szkoła rodzenia nie dotyczy tylko porodu, choć warto się dowiedzieć o pozycjach porodowych, o rodzajach znieczuleń i warunkach, kiedy można je zastosować czy o przygotowaniu krocza do porodu. Tematyka dotyczy też połogu i tego, czego się spodziewać, omawiana jest pielęgnacja noworodka i karmienie piersią. Nie ma obowiązku korzystania, jak ktoś nie czuje potrzeby, ale wiele osób uważa, że warto.
        • turzyca Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:57
          Szkoła rodzenia jest bezpłatna. I to nie bez powodu - zmniejsza śmiertelność i noworodków i rodzących.

          A co do karmienia piersią, przewijania, noszenia, kąpania - przez tysiąclecia kobieta, zanim w ogóle zaszła w ciążę, widziała tysiące przystawień dziecka do piersi oraz nosiła, przewijała i kąpała. Widziała jak matka karmi jej młodsze o kilkanaście lat rodzeństwo albo jak karmią dzieci starsze siostry czy kuzynki. Oddelegowywanie młodej nastolatki do nieco starszej krewnej, żeby pomogła jej w połogu, było normalną praktyką. Obecnie często gęsto własne dziecko jest pierwszym noworodkiem, z którym młodzi rodzice mają do czynienia, nie mieli gdzie nabyć wiedzy praktycznej. Wiedza teoretyczna na szczęście jest dostępna za darmo, filmiki Zawitkowskiego, fora eksperckie, książki w bibliotekach, spotkania dla matek z dziećmi w szpitalach i przychodniach. Ale nieprzyswojenie takiej wiedzy - praktycznie czy choć teoretycznie - przed urodzeniem pierwszego dziecka jest mało rozsądne. Nie trzeba papieru, ale wiedza jest niezbędna.
          • martishia7 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:44
            Bingo. Chociaż ja sama do szkoły rodzenia nie miałam ochoty chodzić wink Ale przyłożyłam się do innych źródeł.
      • maadzik3 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:57
        He he - o ciazy dowiedzialam sie 2 dni po przejsciu z etatu na dzialalnosc
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:49
          Ale pech. Państwo nie rozpieszcza kobiet w ciąży mających DG.
    • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 10:53
      Fajne. Już odchowane od pieluch i studiów, pracuje samo na siebie, a jest jeszcze na tyle silne by pomóc starzejącym się rodzicom.
    • jehanette Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:20
      Ja tam żałuję, że nie rozmnożyłam się tuż po 20tce (urodziłam mając 27 lat), miałabym 40 lat i odzyskałabym wolność, a tak to poczekam do 45tki conajmniej. Ale to i tak lepiej urodzić mając 40, jak dziecko dorośnie to od razu 60...
      • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:27
        "Ja tam żałuję, że nie rozmnożyłam się tuż po 20tce (urodziłam mając 27 lat), miałabym 40 lat i odzyskałabym wolność"
        A ja w ogóle nie ogarniam takiego podejścia. Lepiej do więzienia trafić w młodym wieku, bo wtedy po wyjściu jeszcze zostanie trochę życia? Najlepiej wcale nie trafiać do więzienia! Nie trzeba mieć dzieci!
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:05
          Też mnie dziwi to podejście. Dziecko (zdrowe jak mniemam) jako więzienie? Znam dwie kobiety, które przez kilkanaście lat walczyły o to więzienie, jednej się udało (w wieku około 40 lat właśnie), drugiej niestety.
          Prawdziwym więzieniem jest ciężko chore, niepełnosprawne dziecko w stopniu uniemożliwiającym samodzielne życie kiedykolwiek.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:27
            Ale czesc kobiet tak ma...moja kolezanka urodziła rok po roku zeby "jak naszybciej wyszły z domu". Dzieci jak sie da podrzucane dziadkom, wyjazdy z dziadkami, kazdy weekend u dziadków i ciągłe narzekanie ile ona straciła przez "te dzieci"...nie wiem po co ktos dla kogo dziecko to udreka decyduje sie na nie.
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:30
              Zwłaszcza, że jest i skuteczna antykoncepcja i bądźmy szczerzy - także dostępna aborcja (choć niekoniecznie na terenie kraju).
              • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:55
                Ale tutaj sie starali o dzieci... nie byly to wpadki. Tez tego nie rozumiem. Nie przekonuje nikogo ze dzieci to sam miód. Dla mnie uwiązaniem byłby pies...wiec go nie mam.
        • ponis1990 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:45
          A ja ją rozumiem big_grin urodziłam majac 19 lat, uwązam że idealnie - dzieć ma teraz dziesięć a ja wciąż młoda big_grin I zastanowie sie nad kolejnym porządnie, czy mi sie chce.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:56
            No ja majac 19 szłam na studia i korzystałam z młodosci wtedy. Zwiedzałam swiat...treaz spedzam wakacje nad Bałtykiem...
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:01
            Ze juz o samodzielnosci zarobkowej nie wpomne. Moze ty byłas nienzalezna finansowo. Ja nie. Konczyłam LO. Nie uwazam ze aby miec dziecko trzeba byc bogatym ale nie zdecydowałabym sie na dziecko nie majac pracy. Ale to ja...
      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:01
        Az tak zniewolona jestes? trzeba bylo dzieci nie rodzic byłabys wolną stale
    • katriel Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:20
      Macierzyństwo ogólnie nie jest proste.
      Co do argumentów pani z artykułu, to tak:
      Niektóre są zupełnie od czapy. Statystycznie rzecz biorąc, płodność z wiekiem spada. Fakt że pani akurat zaszła w pierwszym cyklu starań ani temu nie przeczy, ani nie czyni jej macierzyństwa trudniejszym, więc nie rozumiem, co ta informacja w ogóle ma do tematu artykułu.
      Niektóre dotyczą jej indywidualnej sytuacji zawodowej i finansowej. Owszem, łatwiej jest, jeśli ma się etat, który będzie spokojnie czekał przez rok macierzyńskiego. Ale ma to niewielki związek z wiekiem: własną działalność może mieć równie dobrze 40-latka jak i 25-latka.
      Niektóre dotyczą jej indywidualnej konstytucji psychicznej. Owszem, część starszych matek popada w perfekcjonistyczne schizy żywieniowe. Podobnie jak część matek młodszych. Być może faktycznie częściej się to zdarza po 40-ce, nie robiłam badań, ale naprawdę nie jest to reguła. Zwłaszcza matki drugich i kolejnych dzieci, także te po 35 czy 40 roku życia, są często właśnie bardziej wyluzowane od młodszych i w większym stopniu polegają na własnym zdrowym rozsądku i doświadczeniu życiowym, a w mniejszym - na ścisłym trzymaniu się zaleceń.
      Trochę racji może mieć autorka zauważając trudności, jakie ma rodzina z zaakceptowaniem zmian w jej sytuacji rodzinnej. Rodząc dziecko, autorka wyszła z roli zamożnej bezdzietnej ciotki, która wszystkim pomaga. No cóż: jest czymś normalnym, że duże zmiany pociągają za sobą kryzysy, a społeczność wywiera presję na utrzymanie status quo. Dwudziestolatka rodząc dziecko mogłaby mieć zamiast tego problem z przejściem z roli zależnego dziecka do roli dorosłej i odpowiedzialnej matki, a każda z nich (nawet jeśli nigdy dziecka nie urodzi) prędzej czy później może mieć problem z zamianą ról opiekuna i podopiecznego w relacji z własnymi rodzicami. No taka jest normalna kolej życia, od kryzysu do kryzysu.
      Najwięcej sensu mają uwagi o zdrowiu fizycznym. Ciąża obciąża organizm (nomen omen), opieka nad małym dzieckiem jest wyczerpująca. Ludzie się starzeją i 40-ka bywa taką cezurą, po której organizm zaczyna się w szybkim tempie sypać. Oczywiście tempo starzenia też jest do pewnego stopnia indywidualne, są 40-latki z ciałami 30-latek i odwrotnie. Ja na przykład swoje młodsze dziecko rodziłam mając 38 lat i mam wyraźne poczucie, że wtedy jeszcze byłam wystarczająco młoda i sprawna na matkę niemowlaka (mimo że 38 to już jest "koło czterdziestki", nie?). Natomiast teraz, 7 lat później, już bym się na to wszystko nie pisała. Ale jak ktoś ma inaczej, to też OK i nie dziwi mnie to jakoś specjalnie.
    • szmytka1 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:39
      Bez opierania się na tym artykule, pisząc tylko z własnych doświadczeń, o moim przypadku. Mnie jest trudniej, cięzej fizycznie teraz jak jestem koło 40 niż poprzednim razem, gdy byłam koło 30. Nieprzespane noce trudniej zniesc, fizycznie odczuwaliśmy oboje z mezem zmeczenie, nie funkcjonujemy teraz tak dobrze po nieprzespanej nocy, jak kiedyś. Nie chce mi się w deszcz łazić po kałużach, nie chce mi się wielu aktywnosci fizycznych, które przy poprzednim dziecku były dla mnie naturalne. W ogole chce mi się święty spokoj mieć, a się nie da. Trudności zdrowotne skumulowane, tak, że od połowy ciązy uziemiona byłam w domu i wymagałam opieki, bo nie mogłam chodzić nawet, pierwsza ciąza przebiegła bez większch problemow. Ciężko za drugim razem przeżyłam utratę "wolności". Ten ciągły ogon za sobą wszędzie gdzie muszę, albo chcę pojść. Młode matki z sąsiedztwa uważają mnie za wyrodną, bo nie przejmuję się każdym nabitym guzem i z każdym przeziębieniem nie chodzę do lekarza big_grin Łapię się na tym, że zastanawiam się czy nie myślą, że dziecko z babcią przyszło na plac zabaw, albo czy ze nie będą tak mysleć za kilka lat; bo w przeciwienstwie do rasowej ematki nie wyglądam na 18. Za pierwszym razem powższe problemy mnie nie dotyczyły, było za to wiecej entuzjazmu i werwy. Teraz jestem skapcaniała tongue_out
      • tt-tka Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:49
        Szmytka, ale ona nie pisze o tym, o czym Ty piszesz ! Jej jest zle, bo nieprzygotowana, bo maz pracuje, bo rodzina nie wyrecza/nie pomaga, bo klienci majluja zamiast uwzglednic, ze pani szefowa swiezo zalozonej firmy wolalaby matkowac niz zajmowac sie nimi...
        • szmytka1 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:03
          ale przeczytałaś pierwsze zdanie, że to jest tylko o mnie a nie o pani z artykułu? A rodzina faktycznie tez nie pomaga, ale i nie pomagała jakoś szczególnie i poprzednio. Nie ma tradycji rodzin wielopokoleniowych czy mieszkania nawet po sąsiedzku, każdy zyje swoim zyciem i nie bede nikomu dudy zawracac, by mi pomagał.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:18
            Z ta rodziną to jest róznie. MOja kolezanka jak rodziła w wieku 27 lat to jej mama pracowała i mało mogła pomc. Jak rodziła 3 majac 39 to jej mama juz mogła pomóc (miała 60 z haczykiem) miała i czas i siłę.
          • tt-tka Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:29
            szmytka1 napisała:

            > ale przeczytałaś pierwsze zdanie, że to jest tylko o mnie a nie o pani z artyku
            > łu?

            przeczytalam, oczywiscie. Zawsze czytam post, na ktory odpowiadam smile
            I nie czepialam sie Ciebie, jesli tak odebralas, to przepraszam - chodzilo mi o to, ze wszystkie te klopoty, albo znakomita wiekszosc, da sie przewidziec, Tyle ze na Twoje, nawet przewidziane, nie ma rady i nie da sie im zapobiec, bo nie masz wplywu na to, czy dziecko bedzie spalo, czy ryczalo, czy bedzie zwawe, czy spokojne.
            A ona tych problemow, o ktorych pisze, moglaby nie miec w ogole albo bardzo je zredukowac. Gdyby chodzila do szkoly rodzenia, gdyby dowiedziala sie czegos o karmieniu piersia zawczasu, gdyby poczekala z zakladaniem firmy... i tak dalej. A tu pani raptem zaskoczona tym, ze jednorozec nie jest rozowy i pluszowy big_grin
            • szmytka1 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:40
              Oooo karmienie. Pierwsze w wyniku komplikacji niedotlenione, bez odruchu ssania, pokiereszowane, nauczyli w koncu butlą. Miesiąc czasu wstawałam by podawać butlę i odciągać pokarm, a jadło minimalne ilości ale za to co godzinę uncertain Po miesiącu przemocą w koncu nauczone persi. Drugie zdrowe jak rydz, za to z cofniętą szczęką, nie umiało prawidłowo łapać piersi. Obżarło mi sutki do krwi, strupy, krew, ból po cc, ból piersi. A jak urosły zęby, to gryzło mnie. Odetchnęłam z ulgą jak porzuciło samo piers, jak zaczeło jesc pokarmy stałe. Za drugim razem na pewno nie walczylabym miesiąca czasu o utrzymanie laktacji i nauczenie kp.

              A co do tego, że opatrzenie zrozumiałam, to fakt masz rację, tak odebrałam.
              • tt-tka Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:05
                Szmytka, wyjasnilam, przeprosilam, nie chowaj urazy ! smile

                A z wiekiem, liczba dzieci i dswiadczeniem tez mozna sie zdziwic, i to mocno. A czasem nawet przyjemnie tongue_out
                Pisala jedna z forumek, jak to jedno dziecko w ogole nie spalo przez kilka lat - tzn pewnie kiedys sypialo, ale nigdy nie udalo sie rodzicom go na tym przylapac. Wiec przy nastepnym nastawili sie na nieprzespane dwa lata - a potem o dziewiatej rano codziennie budzili, zeby sprawdzic, czy oddycha i czy w ogole zyje. Zylo i oddychalo, tylko lubilo sobie pospac big_grin
                • szmytka1 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:19
                  haha postaram się wybaczyć big_grin

                  Kurcze ja mam takie egzemplarze mało promocyjne. Starsze wybudzało się po kilka razy przez 7 lat, darło japę i trzeba było się odezwać, spij spij mama jest czy coś w tym stylu. Jak ja byłam wiecznie niewyspana. Młodsze wstaje na razie ze 2 x a wiosną będzie miec 2 lata.
                  • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:50
                    Na 3 egzemplarze u mnie, jeden (średni) był w miarę promocyjny, biorąc pod uwagę sen. Najstarszy i najmłodszy to niewyspałki od urodzenia, trzeci dodatkowo bardzo źle znosił ząbkowanie (dwaj starsi bardzo łagodnie), bywało, że po 2 godzinach snu szliśmy z mężem do pracy.
        • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:03
          To samo chciałam napisać. Pani opisuje zwykłe problemy matki, czy to 20 czy 40 letniej.
      • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 11:51
        Ja przyznam, że nieprzespane noce również znosiłam/znoszę gorzej teraz niż w wieku 28 lat. 3. dziecko urodziłam w wieku 37,5. Choć doświadczenie w macierzyństwie procentuje. No i nie każda kobieta ma dziecko słabo śpiące, zdarzają się promocyjne egzemplarze.
        • kalina_lin Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:27
          Ja odwrotnie. Na studiach ciężko było mi wstać na zajęcia na 9 rano, jako nastolatka w ogole nie funkcjonowalam rano, a snu potrzebowalam minum 8-9 godzin.
          Teraz mam 42 lata i wstaję calkiem przytomna po 6 h snu.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:58
            Ja duzo gorzej znowsiłam brak snu majac mniej lat. Teraz jestem niby starsza tylko o 5 lat a lepiej znoszę to ze malo spie. Obie córki karmiłam długo (młodsza nadal), obie kiepdko spią. Nie wiem teraz te 4-5 godzin snu mi wystarcza...a czas wolny (haha dobre, czas wolny) spedzam ze starszą wiec nie odpoczywam w dzien.
            • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:13
              Ja może jestem jakaś dziwna, ale dla mnie to niewyspanie przy dziecku, to nie był jakiś większy problem (a mój budził się w nocy, żeby nie było). To znaczy od lat słyszałam, że małe dzieci nie dają spać więc się na coś takiego nastawiałam, a nie było aż tak źle. Może pierwsze pól roku, kiedy robił kupy w nocy i musiałam go przewijać - to mnie rozbudzało, ale potem spałam z nim, nakarmiłam, spałam dalej...
              Niewyspanie z powodu dziecka jest u mnie dopiero na piątym miejscu, wcześniej są:
              1. Niewyspanie z powodu imprezowania - w czasach studenckich zdarzały się takie tygodniowe obozy, co noc całonocne imprezy, ciężko mi było dotrzymać kroku innym
              2. Niewyspanie z powodu pracy w nocy (dyżury), a czasem rano trzeba było iść do innej pracy.
              3. Niewyspanie z powodu uczenia się w nocy do egzaminu - potem trzeba było pójść na zajęcia i na ten egzamin.
              4. Niewyspanie z powodu martwienia się czymś - czasem tak mam.
              I tamte 4 powody zdarzały się zanim miałam dziecko, czyli byłam młodsza. Uważam więc, że niewyspanie z powodu dziecka jest trochę demonizowane, jednak jesteś w domu we własnym łóżku, jak dziecko znów zaśnie możesz spać dalej, w dzień możesz się przespać, gdy dziecko śpi...
    • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:15
      Ja sie boje obciązenia choroba gentyczną. Mam 2 dzieci, 36 lat i za jakies 2 moglabym sie postrac o 3....ale juz przy drugim miałam ostry stres. Robiłam badania genetyczne z krwi. U mnie to nie tyle strach o moj wiek co o trudnosci zwiazane z 3 dzieckiem i ciążą. Obie córki miały uczulenie na jajko i mleko, ja karmiac prawie rok z kazda na ostrej diecie (lekarz mi powiedział ze przy 3 mozna załoazyc ze uczulenie bedzie na pewno), rodziły sie duze (druga prawie 4 kg) a kazde nastepne o ile donoszone jest wieksze. Cesarki wolałabym uniknąc a rodzic 4,5 kg...Obie córki karmiłam 2 lata kazda....przy 3 nie wiem ajkby moj biust wygladał....ale boimy sie z mezem ze jak sie nie zdecydujemy to za kilka lat bedziemy załować...
      • turzyca Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:20
        To ja Ci powiem, jako kobieta, która sporo siedziała w stanikach i wyglądzie kobiecego biustu - po końcu karmienia zawsze jest zonk i panika, bo niezależnie od stanu wyjściowego jest dramatycznie, po czym robi się lepiej. Znam parę osób, które z racji zmienienia staników na dobrze dobrane nagle po trójce dzieci miały biust w lepszym stanie niż przed dziećmi.

        I wszystko wskazuje na to, że długość karmienia nie wpływa na końcowy kształt, raczej liczba ciąży. Za to długość karmienia ma proporcjonalny wpływ na zmniejszenie ryzyka raka piersi. Te dwa lata to kolejnych 10 do 20% mniej. smile
        • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:57
          Tak miałam po pierwszy karmieniu. Przez jakies 2 miseiace była tragedia. A potem ku mojemu zdziwieniu było całkiem ok. Teraz karmie 2 dziecko i jakos sie specjalnie nie przejmuje. NO trudno. Kupie dobre staniki ktore potrzymaja biust. Rownie dobrze moglabym nie karmic i tez miec nalesniki smile
        • kouda Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 17:36
          o to ja to potwierdzam
          mam za sobą trzy ciąże i brdzo dlugie karmienia
          jakby do kupy zebrac to 9 lat naliczę
          mam tez dobre staniki od dawna, plywam i cwiczę
          biust mam - nie poboje się tego słowa - zachwycajacy wink
          dar od Boga i dobre geny pewnie też, ale angielskie staniki i zimna woda robią dobrą robotę
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:25
            NO to mnie pocieszyłas. Pierwsza karmiona 2 lata, druga tez tak planuje. Na basen chodzimy często...jest snieg moze sie wytarzam w nim tak dla urody :0
    • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:17
      Bo to co dla jednego jest problemem dla innego nie jest. Wszystko jedno, czy chodzi o dziecko po 40., o więcej niż dwoje dzieci, o pracę z dużą liczbą wyjazdów... Jesteśmy różni, różnie sobie radzimy, to przecież truizm.
      Zresztą znakomita część problemow opisanych w tekście nie ma związku z wiekiem.
      - Problemy z karmieniem
      - Samotność w domu
      - Sprawy związane z dg
      - Obsesja kontroli
      - Ciągłe zamartwianie się
      - Tęsknota za samotnością
      Wszystko to znam z opowieści kobiet, które urodziły w bardzo różnym wieku.
      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:21
        To ja rodząc pierwsze dziecko (miałam 29). Zapalenie piersi miałam chyba z 8 razy, plus nagminne zatkanie ujscia kanalika. Przy pierwszym dziecku rany takie ze krew leciała. Pracuje w domu, dzieci mam w domu (pomaga dochodząca niania) wiec mam chroniczną teśknotę za samotnoscią. Nie marzy mi sie zadne spa tylkodzien pod kocem, w ciszy z ksiązką. A "ciągłe zamartwianie się" to jest chyba niedłączne przy pierwzym dziecku...przy kolejnych ma sie wiekszy "luzik" smile
        • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:30
          Ciągłe zamartwianie się to jest element charakteru moim zdaniem. Ja tego w ogóle nie zaznałam - dziecko zdrowe, to po cholerę na siłę problemy wymyślać? Bo nie mówię oczywiście o sytuacji, jak te problemy istotnie są. A moja przyjaciółka już nad drugim się trzęsie, miałaby piąte i też by panikowała, taki typ.
          • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:58
            Nie wiem, czy zamartwianie się to cecha charakteru, ale u mnie większa świadomość np. nieprawidłowości rozwoju to i większy strach, możliwe, że również dlatego, że mam chłopców. Trzeciego syna chyba najwięcej stymuluję i najbardziej denerwowałam się, czy już kamień milowy na dany okres osiągnął. Przy pierwszym po prostu nie miałam pewnej wiedzy.
            • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:03
              Ależ ja mam świadomość zagrożeń. Po prostu nie zajmuję się rozmyślaniem o nich. Jak wystąpią to się zdążę namartwić, po co na zapas?
              • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:06
                O dokładnie, tylko ze ja potrzebowałam pierwszego dziecka zeby sie o tym przekonać. Przy czym wiem ze moge sie martwić o 100 rzeczy a przytrafi sie 101.
              • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:18
                To nie jest tak, że człowiek zamartwia się, gdy nie ma żadnych przesłanek, tzn. ja tak nie mam, bo nawet nie mam na to czasu. Ale gdy oceniam przykładowo, że mowa rozwija się za wolno, to czuję niepokój (akurat u mojego trzeciego syna mowa i bierna, i czynna rozwija się bardzo dobrze). Najstarszego nie stymulowałam do czworakowania, opuścił tę fazę i żałuję.
                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:25
                  Mnóstwo ludzi zamartwia się bez przesłanek. Coś w rodzaju: moje dziecko wczoraj zrobiło trzy kupy, a dziś jedną, czy to rak jelita? wink Albo zamiast patrzeć na to, jaka jest norma rozwojowa to patrzą, że dziecko sąsiadki coś tam robi i panikują, bo ich rozwija się wolniej, choć nadal w normie.
                  • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:37
                    Uważam, że w obserwacji rozwoju lepiej być przewrażliwionym niż nieuważnym i pobłażliwym. A matka często (zwłaszcza przy kolejnym dziecku) prawidłowo czuje, że coś jest nie tak. Kupa to przykład absurdalny, ale mowa na pewno nie.
                    • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:42
                      Lepiej być rozsądnym, ani przewrażliwionym, ani ślepym.
                      • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:54
                        Nie mając złych przesłanek, bardzo łatwo jest być rozsądnym i zdystansowanym, w to nie wątpię.
                        • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:58
                          Tak jak napisałam - dla niektórych złą przesłanką jest to, że dziecko sąsiadki ma rok i już chodzi, a ich nie, choć wedle norm rozwojowych ma czas.
            • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:05
              NO to jednak cecha charakteru. Ja sie martwiłam bardzo o pierwsze. Teraz majac drugie i wiedzac ze: dzieci maja rózne wypadki (lekkie) i wychodzą z teo bez szwanku, ze jedno siada wczesniej drugie pózniej, ze tak sa dzieci na 10 centylu wagowym i doskonale sie rozwijaja, nie choruja, uprawiaja sporty (rzy pierwszej lekarz mnie straszył), jedne mowia wczesniej drugie pozniej, jak zje z kosciej miski to sie nic nie stanie itd...Smiejemy sie ze jak strasza rozbiła głowe to jechałam w stresie na pogotowie, przy drugiej kupie sobie taki zszywacz jak maja sportowcy, przy 3 dam pierwszemu zeby trzeciemu głowe zszyło smile
              • solejrolia Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:09
                >Smiejemy sie ze jak strasza rozbiła głowe to jechałam w stresie na pogotowie, przy drugiej kupie sobie taki zszywacz jak maja sportowcy, przy 3 dam pierwszemu zeby trzeciemu głowe zszyło smile


                Świetne, z tym zszywaczem big_grin
                I jakie to jest prawdziwe !!!
                • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 16:59
                  Taki jest zart: przy pierwszym dziecku wyparzasz smoczki, przy drugim przepłukujesz tylko pod kranem, przy trzecim dajesz psu do oblizania smile
    • solejrolia Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 12:55
      Przeczytałam tekst linkowany, i powiem tak:

      to co pani przeżywa i uważa, że to przez wiek i poźne macierzyństwo, uważam, że to bzdura. To zalezy od charakteru i osobowości. WYŁACZNIE. Jej problemy są związane z macierzyństwem, po prostu.

      JA taka byłam prawie 17 lat temu.
      Natomaist z wiekiem, oraz wrz z doświadczeniem życiowym, nauczyłam się odpuszczać. Z rodziną poukłądałam relacje, w pracy, odnalazłam swoje miejsce, a przede wszystkim dowiedziałam się o sobie to, ze niezależnie od sytuacji (i dopóki zdrowie jest) ja poradzę sobie.
      Ale przede wszystkim ostatnio miałam możliwość spędzania czasu z małym dzieckiem, przez dłuższy czas i dzień po dniu, i zauważyłam u siebie, jak z wiekiem zmieniłam się na bardziej wyluzowaną i spokojniejszą, i o ile bardziej cierpliwa jestem w kontaktach z tym maleństwem.
      Dojrzałam.
      Wtedy dotarło do mnie, że będę super babcią smile i na pewno lepszą, niż byłam matką.
      wink
    • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 13:12
      Dziecko po 40-stce tylko gdy nie mozna bylo wczesniej (z przyczyn zdrowotnych) a jest sie zdesperowanym. Nawet po 30-tce juz troche pozno. Po 40-tce to pozne nastolatki albo dorosle dzieci.
      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:00
        A jak się wcześniej nie miało z kim?
        • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:02
          grru napisał(a):

          > A jak się wcześniej nie miało z kim?
          >
          ???
          Jesli sie nie mialo z kim do 30-tki to po 40-tce tym bardziej nie ma na co liczyc.
          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:06
            Aaa, czyli od 30 to już się w ogóle nowych ludzi nie poznaje?
            • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:16
              grru napisał(a):

              > Aaa, czyli od 30 to już się w ogóle nowych ludzi nie poznaje?
              >

              Nie poznaje w jakim sensie? Mozna poznac mnostwo ludzi tyle ze duzo trudniej poznac odpowiedniego kandydata na partnera z ktorym mozna nie tylko miec dzieci ale he wychowac. Sensowni faceci (a takich jest niewielu) sa zazwyczaj w zwiazkach. Po 40-tce to sa juz odpady atomowe i/lub rozwiedzeni z przychowkiem.
              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:21
                Zależy jak się komu układa. Ja sensownego akurat poznałam po 30., a moja przyjaciółka od 16 roku życia jest z tym samym chłopakiem - dorobili się dwójki dzieci, nadal dobrze im się układa. Zresztą moim zdaniem łatwiej poznać odpowiedniego kandydata, kiedy się wie, czego się chce - nie każdy osiąga to już po 20., inni bliżej 30. Poza tym nie dla każdej kobiety rozwód to coś, co wyklucza faceta jako kandydata na życiowego partnera i ojca dzieci.
                • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:27
                  grru napisał(a):

                  Poza tym nie dla każdej kobiety rozwód to coś, co wyklucza faceta jako kandydata na życiowego partnera i ojca dzieci.
                  >
                • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:28
                  grru napisał(a):

                  Poza tym nie dla każdej kobiety rozwód to coś, co wyklucza faceta jako kandydata na życiowego partnera i ojca dzieci.
                  >
                  A to fakt tyle ze jakie sa tego efekty to juz inna rzecz.
                  • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:32
                    Różne, tak samo jak różne są efekty małżeństw dwudziestoparolatków, bo przecież z czegoś ci rozwodnicy się biorą.
                    • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:35
                      grru napisał(a):

                      > Różne, tak samo jak różne są efekty małżeństw dwudziestoparolatków, bo przecież
                      > z czegoś ci rozwodnicy się biorą.
                      >
                      Jednak ryzyko jest mniejsze niz w przypadku facetow rozwiedzionych czy z przychowkiem
                      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:39
                        Na jakiej podstawie to określasz?
                        Bo statystyki pokazują coś innego:
                        Rozpad 35,6% liczby nowo zawartych małżeństw w 2015 roku. W tym samym roku 45% rozwodzących się mężczyzn stanowili panowie do 24. roku życia, a 66% kobiet panie do 24. lat.
                        • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:48
                          grru napisał(a):

                          > Na jakiej podstawie to określasz?

                          Na podstawie obserwacji.

                          > Bo statystyki pokazują coś innego:
                          > Rozpad 35,6% liczby nowo zawartych małżeństw w 2015 roku. W tym samym roku 45%
                          > rozwodzących się mężczyzn stanowili panowie do 24. roku życia, a 66% kobiet pan
                          > ie do 24. lat.
                          >
                          Zauwazy ze takie pary zazwyczaj nie maja jeszcze potomstwa a to robi roznice- ogromna. Te pary sa zazwyczaj krotko malzenstwem czesto zawieranym pod wplywem euforii gdyby ich nie zawierali to by sie porostu rozstawali. Czym innym sa rozwody po wielu latach malzenstwa ktore maja juz dzieci czesto w wieku 5 lat i starsze. Tacy ludzie maja juz bagaz doswiadzczen i dzieci ma wychowaniu i to obciaza nowe zwiazki. Nie mowiac juz o panach tzw kawalerach (takze z odzysku) po 40-tce.
                          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:51
                            Jak na podstawie obserwacji to zaiste cenna wiedza big_grin Moje obserwacje są inne - kolejne związki są trwalsze, bardziej przemyślane.
                            • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:01
                              grru napisał(a):

                              > Jak na podstawie obserwacji to zaiste cenna wiedza big_grin Moje obserwacje są inne -
                              > kolejne związki są trwalsze, bardziej przemyślane.
                              >
                              No coz twoje obserwacje tez sa cenna wiedza 😂
                              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:05
                                Tak samo jak Twoje, nie mniej i nie więcej.
      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:20
        Późno na co? Dla mnie 20-25 było za wczesnie, studiowałam. Raz ze chciałam korzystac ze studiów dwa ze nie byłam niezalezna finansowo (robic sobie dziecko i byc na utrzymaniu rodziców???). Jedne rodza majac 16, inne 16 jezcze inne 36 albo 42...o ile dziecko chciane, kochane i zadbane to nie ma wiekszej róznicy.
        • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:03
          Miedzy 25 a 30 mozna urodzic dwoje dzieci, w sam raz.
          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:07
            Można je też urodzić później lub wcześniej, nie ma jednego obowiązującego wzorca.
            • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:17
              grru napisał(a):

              > Można je też urodzić później lub wcześniej, nie ma jednego obowiązującego wzorc
              > a.
              >
              Jasne ze mozna ale jak wiadomo wczensiej to sie jeszcze nie jest zbyt ustabilizowanym zwlaszcza finansowo,, a pozniej jest trudno znalezc odpowiedniego kandydata, nie mowiac o tym ze fizycznie tez jest duzo gorzej. Mozna jednak zaklinac rzeczywistosc.
              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:22
                Stwierdzenie, że ludzie mają różne style życia, różne możliwości i oczekiwania, a do tego różnie im się w związkach układa to nie jest zaklinanie rzeczywistości tylko stwierdzenie tego, co dość oczywiste.
                • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:34
                  grru napisał(a):

                  > Stwierdzenie, że ludzie mają różne style życia, różne możliwości i oczekiwania, a do tego różnie im się w związkach układa to nie jest zaklinanie rzeczywistoś
                  > ci tylko stwierdzenie tego, co dość oczywiste.
                  >
                  Jakie sa te zwiazki z odpadami atomowymi i przychowkiem to wiadomo, mozna darowac sobie lukrowanie rzeczywistosci. Zdesperowane kobiety ktore z trowga spogladaja na zegar bilogiczny biora co jest dostepne zeby dziecko miec co nie oznacza ze to jest dobrej jakosci.
                  • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:36
                    Człowiek, który ma dzieci staje się odpadem atomowym? Ciekawa koncepcja. Koniecznie przedstaw ją wszystkim forumowym rozwódkom z dziećmi.
                    • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:00
                      grru napisał(a):

                      > Człowiek, który ma dzieci staje się odpadem atomowym? Ciekawa koncepcja. Koniec
                      > znie przedstaw ją wszystkim forumowym rozwódkom z dziećmi.
                      >
                      Czlowiek ktory ma dzieci doklada wszelkich staran zeby zwiazek w ktorym jest funkcjonowal jak najlepiej wlasnie po to zeby dac potomstu odpowiednie warunki do rozwoju. Ludzie ktorzy sie rozstaja wybieraja (powinni) ta opcje raczej jako ostatecznosc. Jesli jednak do tego dochodzi (czasem nie ma wyjscia) to tak dlugo jak dzieci sa niepelnoletnie powinny byc priorytetem a nie nowe zwiazki i sprowadzenie na swiat nowych dzieci. Gdybym ja sie rozstala z mezem (nie planujemy) to na pewno nie zwiazalabym sie z kims nowym i nie zamieszkala z nim do czasu az dzieci osiagnelyby pelnoletnosc (pozniej tez niekoniecznie). Dlatego dla mnie kazdy facet majacy nieletnie dzieci i probujacy wejsc w zwiazek na zasadzie nowa rodzina to odpad atomowy (kobiety tez). Takie mam zdanie i nic nie poradze. Nie, nie mam osobistych doswiadczen.
                      • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:03
                        Ja mam odmienne i nic nie poradzę. Nie wiem, co takiego zyskałby np. syn mojej przyjaciółki, która została sama, kiedy miał 2 lata na tym, że ona już zawsze byłaby sama, a przynajmniej do jego dorosłości.
                        • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:12
                          grru napisał(a):

                          >Nie wiem, co takiego zyskałby np. syn mojej przyjaciółki, która została sama, kiedy miał 2 lata na tym, że ona już zawsze byłaby sama, a przynajmniej do jego dorosłości.
                          >
                          Zyskalby rodzicow ktorzy koncentruja sie na jego wychowaniu a nie na nowych partnerach i nowych dzieciach.
                          Dzieciom ci nowi partnerzy rodzicow i przyrodnie rodzenstwo jest do niczego nie potrzebne nie mowiac o tym ze czesto maja z tym wiele problemow.
                          • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:18
                            Tatuś nie zamierza się koncentrować i co zrobisz? I z łaski swojej nie decyduj za kogoś, czy mu rodzeństwo przyrodnie potrzebne czy nie.
                            • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:26
                              grru napisał(a):

                              > Tatuś nie zamierza się koncentrować i co zrobisz?

                              A co ja mam zrobic? Szkoda dzieci ktore nie sa priorytetem dla rodzicow.

                              I z łaski swojej nie decyduj
                              > za kogoś, czy mu rodzeństwo przyrodnie potrzebne czy nie.

                              A ja decyduje? Nie mam wplywu ma to jakie inni podejmuja decyzje i tak jak wyzej szkoda dzieci ktorych decyzje rodzicow sa jakie sa a one musza sie z nimi zmagac.
                              • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:59
                                Ale to Ty uważasz, że dzieciom jest źle, a nie one.
                              • araceli Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:07
                                saskia44 napisał(a):
                                > A co ja mam zrobic? Szkoda dzieci ktore nie sa priorytetem dla rodzicow.

                                Szkoda dzieci, którym matka nie kocha i podchodzi do nich instrumentalnie. Belka i drzazga się kłania Najma.
                          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:56
                            I wychowaliby egocentryka...tak dzieci sa wazne ale wychowywanie ich w przekonaniu ze najwazniejsze to błąd. Poza tym współczuje takiemu synkowi. Mamusia całe zycie poswieca dla niego...on poznaje dziewczyne, wyprowadza sie...mamusi świat sie sypie. MOja babka tak zrobiła i ojca unieszczesliwała do swojej smierci. A w zyciu!!!
                      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:43
                        Oj nie mow nigdy. Moja świetsza od papieza ciota 4 mężów miała, przy czym zaden nie umarł..ale tez tak jak ty mowiła. i jeszcze inwektywami obrzucała te ktore maja drugiego męża. Juz pomijam ze dla dzieci akurat zdrowo jak mamusia ma faceta i jest kims zajeta na stare lata a nie zyjezyciem dzieci i im to zycie zatruwa.
                  • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:41
                    Ale żeś popłyneła z filozofią życiową. W jakim to wieku kobieta łapie co sie napatoczy? Po 30? Po 35? Ja akurat jakbym wyszła za maz w wieku 25 lat to bym wtopiła ze hej smile Matko jaka ty jestes nastawiona na jedyny model życia. Nie masz kolezanek ktore sie zakochały majac 35 lat? Albo załołyły rodzine w wieku 37?
                    • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:44
                      dokladnie hanusia. Moja babcia od strony ojca takie poglady wlasnie miala, ale ona urodzila sie podczas 1 wojny swiatowej...
                  • araceli Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:04
                    saskia44 napisał(a):
                    > Jakie sa te zwiazki z odpadami atomowymi i przychowkiem to wiadomo, mozna darow
                    > ac sobie lukrowanie rzeczywistosci. Zdesperowane kobiety ktore z trowga spogla
                    > daja na zegar bilogiczny biora co jest dostepne zeby dziecko miec co nie oznacz
                    > a ze to jest dobrej jakosci.


                    Przypomnij nam Najma - czy to nie ty się "nie spełniasz" w macierzyństwie, które jest dla ciebie tylko odpękaniem bo "trzeba"? Ty kogokolwiek chcesz pouczać?
              • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:39
                Iakurat w wieku 25 lat uzusykuje sie stabilizacje? Pózniej trudno znalezc kandydata? Do czego kandydata? Do zapłodneinia? Bo tak piszesz. hyba mowimy o partnerze zyciowym a takich spotyka sie rosnie majac 18 ,28 czy nawet 38 lat....I jaką rzeczywistośc. Wiekszosc moich znajomych rodziła w wieku 30 i wiecej. I jakos jest ok. NO fakt ja 2 ciąze straciłam...ale tak smao bym je traciła mając 20 lat. Powód medyczny nie zwiazny z wiekiem.
                • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 07:30
                  Ja jeszcze chciałam zaznaczyć, ze kobieta, która znajduje sobie faceta koło 40- tki nie musi brać rówieśnika, może związać się z o kilkanaście lat młodszym, np. moja kumpela ma 12 lat młodszego - nie odpad, nieprzechodzony, bez zobowiązań. Jak rodziła, to miała 36 (czyli nie jakoś szczególnie późno), a on 24.
                  • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:42
                    Super, taki młodzik ma dużo sił do wstawania do dziecka i podobnej harówy, a jak skończy 30 lat znajdzie sobie znowu młodszego big_grin
                    • aguar Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:17
                      Skończył już kilka lat temu i nadal są razemsmile
            • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:28
              U mnie nie jest. NO cos ty wzorzec zycia to zycie saskii44. Kazda zyjaca inaczej zyje źle....
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:09
            Mozna nawet 3....ale są rózne sytuacje. Mozna nie moc (medycznie), mozna nie miec z kim, mozna jeszcze nie chciac ( tak zyjemy w takich czasach ze mozna). Ja nie chciałam małej róznicy wieku....rozumiem ze ty urodziłas w najlepszym biologicznie okresie...i kazda tak powinna? To jeszcze napisz jakie kremu powinno sie stosować, buty kupować i jakolor włosów miec bo to to samo. Jak juz pisałam wazne aby było kochane (dziecko) a kiedy sie urodzi mniej wazne. Wsrod znajomych jedna rodzina ma dziecko z ZD- dziewczyna jak rodziła miała 24 lata.
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:20
              Młode często nie robią badań prenatalnych bo przecież mało która 20-stka rodzi dziecko z ZD, jest niskie prawdopodobieństwo itp. więc nie spodziewając się w Tym wieku kłopotów nie robią badań i rodzą ZD, no i są młode (czytaj - z braku jeszcze doświadczeń życiowych głupie jak cielęta).
              Stare są wygi - zrobią wszystkie dostępne badania i w razie czego usuną. Stąd może być tak, że znasz wyłącznie dzieci z ZD młodych matek bo te jak cielęta (brak doświadczeń plus faktycznie niższe ryzyko) nie robią badań i potem przy porodzie jest przykra "niespodzianka" - dziecko chore. Starych matek z ZD nie znasz bo są doświadczone, ostrożne i nawet z własnej kieszeni porobią wszystkie badania i szast prast - po niefortunnym płodzie nie zostanie nawet mielonka.
            • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:21
              Wsrod znajomych jedna rodzina ma dziecko z ZD- dziewczyna jak rodziła miała 24 lata.

              Nie urodzilabym dziecka z ZD chyba ze bym nie wiedziala ale obecnie to nie jest taka ruletka jak kiedys.
              Jakbys nie zauwazyla to napisalam ze pozne maciezynstwo w przypadku problemow medycznych to co innego wiec po co o tym piszesz. Pozne maciezynstwo z wyboru to co innego.
              • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:46
                na pewno mieszkasz w UK? Moze na jakiejs prownincji? Jesli nie to zauwazylabys ze wsrod Angielek macierzynstwo po 35r z jest standardem, a dzieci przed 25rz w zasadzie ma tylko patologia spoleczna z wpadki, bo prawie nigdy z wyboru
                • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:41
                  To nasza stara poczciwa Najma.
                  Jest woźną, więc w jej środowisku faktycznie kobiety w młodszym wieku się rozmnażają. Klasa średnia i wyższa obecnie rozmnaża się w wieku 30 plus.
                • saskia44 Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:09
                  princesswhitewolf napisała:

                  > na pewno mieszkasz w UK? Moze na jakiejs prownincji? Jesli nie to zauwazylabys
                  > ze wsrod Angielek macierzynstwo po 35r z jest standardem, a dzieci przed 25rz w
                  > zasadzie ma tylko patologia spoleczna z wpadki, bo prawie nigdy z wyboru


                  Wsrod Brytyjek zachodzenie w ciaze i rodzenie wciaz jeszcze nie jest standardem i miejmy nadzieje ze nie bedzie i jest juz dosc sporo w mediach o tym niezbyt dobrym trendzie w mediach. Macierznstwo pozne z innych niz medyczne wzgledow nie jest dobre ani dla kobiet ani dla ich dzieci, ani zreszta dla spoleczesntwa.
                  A jesli chodzi o patologie to tam rodza jak dlugo moga, bo dzieci to zasilki a zasilki to zycie. Niczym dziwnym w takich srodowiskach nie jest 7 dzieci z 4 facetami i rodzenie kolejnych majac wnuki.
                  Natomiast znajomi wyksztalceni i senswoni ludzie zorientowani na rodzine zakladaja ja do 30-tki i maja dzieci do 30-stki.
                  Zdesperowane urodzeniem dziecka ryczace 40-stki chwytajace sie odpadow atomowych zeby spelnic kolejna fanaberie tez istnieja - no coz swiat nie jest idealny.
                  • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 14:09
                    >Macierznstwo pozne z innych niz medyczne wzgledow nie jest dobre ani dla kobiet ani dla ich dzieci, ani zreszta dla spoleczesntwa.

                    No ale my tu o opiniach czy faktach? Ja o faktach a nie opiniach. Faktem jest ze Angielki rozmnazaja sie pozno. Faktem tez jest ze Matka Natura ma inne zdanie niz ty skoro kobiety moga nadal byc plodne i po 40tce.

                    >Natomiast znajomi wyksztalceni i senswoni ludzie zorientowani na rodzine zakladaja ja do 30-tki i maja dzieci do 30-stk

                    chyba Polki? W pracy zadna z kobiet innych niz " na tasmie" albo typu "recepcjonistka" i na stanowiskach nizszego rzedu nie miala dziecka przed 30tka. Chyba ze to jakas hinduska, Sikh czy taki krag kulturowy to tam faktycznie wczesniej.

                    Zacznijmy od tego ze srednia wieku Panny mlodej to ponad 35 lat www.dailymail.co.uk/news/article-5447491/Average-age-women-marry-35.html i dopiero wtedy zaczynaja myslec o dzieciach.
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:13
          Oprócz rodziców jest jeszcze ojciec dziecka. Nie widzę powodu by przez pie dwa lata (ciąża plus pierwszy rok) miałby nie utrzymać kobity i dziecka.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:36
            Jak ona ma 22 a on 32 to jest realne. Jak facet jest w wieku zony to juz trudniej. Moj maz jest w moim wieku wiec wlatach 20-25 oboje nie bylismy niezalezni finansowo. No trudno zebym sobie starszego, bogatego brała li i jedynie po to aby moc urodzic dziecko w dogodnym wieku 25 lat ....
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:39
              Zależy też od poziomu życia jakiego wymagasz. Utrzymanie przez 2 lata matki i niemowlaka nie jest nie do przeskoczenia przez przeciętnego 20-parolatka, oczywiście chcącego pracować i nie grymaszącego na oferty pracy.
    • chatgris01 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:01
      Zobaczyłam tytuł i zdziwiłam się, że ematki mają już ponad czterdziestoletnie dzieci tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:32
      Że wszystkimi mamami, które urodziły po 40-ce, gdy rozmawiam o ich późnym macierzyństwie, to zgodnie twierdzą, że gdyby wiedziały, że będzie im tak ciężko, to nie zdecydowałyby się urodzić.
      • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:03
        ja bym sie zdecydowala. Acz oczywiscie zaluje, ze nie udalo sie wczesniej ale co zrobic.
      • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:22
        A duzo takich znasz? Bo ja 3 i kazda zadowolona.
        • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:14
          A co mają mówić?
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:47
            Kochana sa dni ze ja ci powiem ze padam na pysk, dzieci mnie wnerwaja i najchetniej bym na ksiezyc poleciała na tydzien. Co maja mówić. Jak kochaja dzieci to nie żałują. I bez jaj tak piszecie jakby 40latki to były stare babcie. Sasiadka urodziła 4 dziecko majac 40, jest ode mnei starsza o 10 lat a wyglada na 15 mniej. Urodziła 4 dzieci w tym blizniaki i figure ma świetna (ok pewnie takie geny bo buzie ma jak 30latka). Opieka nad dziecmi jest trudna, mega trudna ale najwazniejsze zeczy w zyciu są trudne...
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:35
              Czy ja wiem czy trudna. Zależy czy bachor zdrowy, pogodny i bezproblemowy. Na pewno wymaga dużo ruchu. big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:23
          Kilka się znajdzie, jednak muszę dodać, że w kontekście późnego macierzyństwa miałam na myśli te panie, które zostawały mamami po raz kolejny.
          • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:49
            Serio i żałowały?
          • iwles Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:08

            kolejne dziecko a one zaskoczone, że ciężko ?
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:36
              Może dziecko problemowe po dzieciach zdrowych i miłych oraz bezkolkowych?
              • iwles Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:55

                no to problemowe jest dziecko, a nie wiek matki tongue_out


    • aqua48 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 14:52
      Moje dziecko ma dopiero trzydziestkę i na razie nie sprawia większych kłopotów smile
      • princesswhitewolf Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:04
        bo to dwulatki a potem 40latki najtrudniejsze sa uncertain Brykaja
      • szeptucha.z.malucha Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 02:03
        Też pomyślałam, uff, jeszcze trochę zanim osiągnie ten wiek i z zaciekawieniem zajrzałam jakie problemy mogą sprawiać 40- letnie dzieci.
    • kkalipso Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:20
      Dla mnie żaden problem tylko sama radość, Nie wiem co to znaczy nieprzespana noc, ząbkowanie i cała reszta. Mam dobre, spokojne dzieci. Wszystko zależy od nastawienia, sytuacji rodzinnej i finansowej. Zdrowie i optymizm też są ważne.
      • dorotal4 Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:36
        kkalipso napisała:

        > Dla mnie żaden problem tylko sama radość, Nie wiem co to znaczy nieprzespana no
        > c, ząbkowanie i cała reszta. Mam dobre, spokojne dzieci. Wszystko zależy od nas
        > tawienia, sytuacji rodzinnej i finansowej. Zdrowie i optymizm też są ważne.
        >

        To wszystko ważne, ale jednak ząbkowanie i nieprzespane noce zależą akurat od dziecka a nie od nastawienia rodziców wink
        • kkalipso Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:49
          Niby tak. Ja na przykład uwielbiałam wstawać na nocne karmienia do małej, nie było to dla mnie problemem, do tej pory miło wspominam. Nie traktowałam jako nieprzespaną noctongue_out
          • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:55
            Wstawać w nocy można nie tylko na jedno nocne karmienie. Po 4- 5 pobudkach (nie tylko z powodu głodu) każdy ma dość.
            • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:57
              A niektórzy fundują sobie tę powtórkę jeszcze 3 razy.
            • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:23
              MOja ma 1,5 roku i nadal potrafi sie budzic razy. Nie spie dłuzej niz 5 godzin od 1,5 roku i szczerze nie ejst to az tak upierdliwe. A w dzien odsypiac nie mogłam od poczatku bo jak mała spała robiłąm zlecenia.
              • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:32
                To świetnie, a piszesz to, bo...? Wiesz lepiej jak ja się czułam/czuję? Mam bardzo lekki sen i wybudzanie nocne z pewnej fazy snu bardzo źle na mnie działa, pracuję na całym etacie i muszę dojechać do pracy na 7.00. Nocne pobudki są dla mnie ciężkie.
                • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:38
                  Może dlatego, że nie pisałaś o sobie tylko, że "każdy ma dość". No więc najwyraźniej nie każdy.
                  • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 18:50
                    Wybudzanie kilka razy w nocy ze snu to jedna z metod tortur, ale ok, nie dotyczy to każdego. Można być zadowolonym i wyspanym budząc się noc w noc 4 czy 5 razy przez 1,5 roku świątek piątek, przyjęłam do wiadomości.
                    • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:01
                      Ja przed urodzeniem dziecka pracowałam w trybie zmianowym i miałam tak rozwalony zegar biologiczny (czasami zaczynałam pracę o 5, a czasami o 16 do tego liczne godziny pośrednie), że pobudki na przystawienie w półśnie niemowlęcia do piersi były zupełnie nieinwazyjne. Byłam wyspana bardziej niż chodząc do pracy, bo wreszcie mi się tryb życia unormował.
                    • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:13
                      Nie mowie ze mi to wcale nie przeszkasdza ale jak pisałam mniej marudze i mniej mnie boli moje wybudzanie co 4 godziny ( a czasami i co 2) niz mojego brata ktorego dziecko psi 7 godzin smile
                • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:12
                  Nie pisałaś o sobie, pisałaś kazdy. Wiec ci napisała ze nie kazdy. Moj brat ma dziecisypiajace od pocżatku po 6-7 godzin a i tak jest niewyspany. Ja spie ciurkiem moze 4 i nie ejstem jakos bardzo przemeczona. Jak juz pisałam " nie kazdy" tak ma.
                  • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:46
                    A wstajesz o 5.30 do pracy?
                    • grru Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 19:55
                      Ale z tego co piszesz cały czas wynika, że problemem są różne uwarunkowania życiowe, na przykład to wstawanie o 5:30.
                      • jolie Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 20:16
                        Ja się nie skarżę, pracować muszę, nie ma innej opcji. Dzięki rozpoczynaniu pracy o 7.00, wcześniej kończę. Przy średnim synu, który spał dobrze, dojazd na 7.00 nie był takim problemem. Poza tym - miałam wtedy 31 lat, zatem byłam sporo młodsza.
                        • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:53
                          Widzisz ja jestem 5 lat starsza. Wtedy 30 teraz 35. Praca taka sama, tak smao pozno kłąde sie spać. Moze bardziej zmeczona bo jednak jak mz wracał z pracy i brał dziecko na spacer mogłam sie drzemnąc. Teraz ze starsza ide na basen albo na rower, łyżwy, czy czytam albo sie bawie...
                    • hanusinamama Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:51
                      Nie ale często kłade sie o 2 w nocy a wstaje o 7. Córka jak miała 3 dni i spała w łozeczku szpitalnym to ja zlecenia obok robiłam. Córka w dzien spała ja robiłam zlecenia. Fakt w domu ale nie miałam typowego macierzynskiego, nie było "spij jak dziecko spi". Trudno. Mam starsze dziecko. I widzę jak szybko czas mija i ze tak naprawde teskni sie za okresem jak dziecko jest maluszkiem a to juz nie wróci...
                      • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 08:37
                        Może wrócić, wystarczy, że w połowie cyklu będziesz miła dla męża big_grin
              • kropka_kom Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 22:57
                corka zaczęła przesypiać noce w wieku 8 m-cy...syn w wieku roku i 8 m-cy...czyli będąc po 40tce mam trudniejszy egzemplarz...dajemy radę smile
    • aaa-aaa-pl Re: Dziecko po czterdziestce 05.02.19, 15:55
      Dziecko po czterdziestce, to JA.Nie ząbkuję, śpię w nocy..
      • katja.katja Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 09:10
        A pieluchy dopiero przed Tobą big_grin
        • aaa-aaa-pl Re: Dziecko po czterdziestce 06.02.19, 14:18
          Niestety, trudno się z tobą nie zgodzić wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka