Dodaj do ulubionych

rak watroby

05.02.19, 15:26

Dziewczyny, pisze na prosbe mojej przyjaciolki. Jak grom z jasnego nieba spadla na nia informacja o raku mamy. Watroba, przerzuty, prawdopodobnie to nie jest rak pierwotny. Badania trwaja, ale lekarze mowia o opiece paliatywnej, tylko i wylacznie sad. Zwracam sie z prosba o namiary, wskazowki. Moze lekarz od spraw niemozliwych? Lagodzenie bolu przy pomocy med marihuany? Od czego zaczac? Rodzina jeszcze w szoku, wiadomosc nagla i okrutna. Jak to zaczac ogarniac? dzieki
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: rak watroby 05.02.19, 15:38
      ile lat ma mama przyjaciolki?
      • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 15:39
        okolice 70
        • mysiulek08 Re: rak watroby 05.02.19, 15:49
          Mowiac bez ogrodek, niech nie licza za wiele sad najpewniej rozsiany nowotwor gdzies z jamy brzusznej, jelito?
          Moja mamuska jednego miesiaca cos wyczula w brzuchu, usg, tomograf, rezonans, zmiany ogniskowe w watrobie, wyniki calkiem ok (co trzy miesiace robila komplet badan, co roku usg brzucha, zyl), kolonoskopia czysta, biopsja watroby, wypis po biopsji zalecal hospicjum domowe, tylko. Wynikow biopsji nie doczekala... ale miala problemy naczyniowokardiologiczne, wiec serducho nie wytrzymalo. Moi doktorzy, wieloletni przyjaciele zludzen nie zostawili: lepiej, ze tak sie stalo i dla Ciebie i dla Niej...
          I mamuske nic nie bolalo.
          Przykro mi bardzo, wspieraj przyjaciolke.
          • caponata75 Re: rak watroby 05.02.19, 17:36
            Moja mama umarła 3 miesiące temu. Scenariusz był bardzo podobny, dlatego nie wydaje się w szczegóły. Wszystko trwało trzy miesiące od momentu wykrycia zmian wtórnych we wątrobie.
            • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 17:41
              wspolczuje z calego serca sad
            • mysiulek08 Re: rak watroby 06.02.19, 00:08
              U mojej miesiac, pol roku temu.
      • mysiulek08 Re: rak watroby 05.02.19, 15:52
        www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/
        • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 15:54
          lekarz mowil o jelicie grubym, ale jeszcze nie ma potwierdzenia. Ciezko sad
    • aqua48 Re: rak watroby 05.02.19, 15:40
      Wziąć dokumentacje medyczna mamy i na jej podstawie skierowanie od lekarza rodzinnego do hospicjum, najlepiej domowego jeśli ma kto z nią być w domu zapisać tam mamę. Pozałatwiać na cito wszystkie pilne sprawy typu - upoważnienie do konta, testament notarialny itp. Jeśli mama odczuwa ból - to poradnia leczenia bólu. Jeśli ma możliwość pozostania w domu do końca - zorientować się gdzie jest najbliższa wypożyczalnia sprzętu medycznego i zaopatrzyć się w materac przeciwodleżynowy, wózek inwalidzki, ewentualnie odpowiednie łóżko. A poza tym być z tą mamą jak najbliżej, rozmawiać z nią, wspominać miłe chwile. podziękować jej za wszystko. Szczerze współczuję rodzinie sytuacji.
      • turzyca Re: rak watroby 05.02.19, 16:07
        Odpowiednie łóżko i inny sprzęt można zazwyczaj taniej wypożyczyć z hospicjum. Materac przeciwodleżynowy na skierowanie. W hospicjum ją pokierują.
    • starczy_tego Re: rak watroby 05.02.19, 15:42
      jeśli sa to przerzuty, to niestety pozostaje tylko przedlużanie życia, a nie całkowite wyleczenie. skupcie się na jak najlepszej opiece i przeciwdziałaniu bólowi. oczywiście jest chemioterapia paliatywna, ale to wszystko zależy od tego, gdzie jest ewentualny rak pierwotny. popatrzcie na badania kliniczne jak już będzie ostateczne rozpoznanie.
    • ficus_carica Re: rak watroby 05.02.19, 15:56
      Moje doświadczenie rodzinne: guz wątroby był przerzutem z jelita grubego. W ciągu dwóch tygodni od diagnozy przerzut do płuc. Doskonała opieka paliatywna, śmierć po czterech miesiacach.
      • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 16:02
        tu pluca sa juz zajęte
        dramat sad
        • mysiulek08 Re: rak watroby 05.02.19, 16:19
          Lekarze nie pozostawia zludzen, cudu nie bedzie...
        • fredzia098 Re: rak watroby 05.02.19, 16:21
          Powiem prosto z mostu. Należy sobie uświadomić, że każdy umiera. Tu mówimy o 70-latce , więc w czym problem, to już chyba odpowiedni wiek na umieranie? Należy zadbać o to, aby pozostałe dni były jak najlepsze i tyle.
          • berdebul Re: rak watroby 05.02.19, 16:32
            Walnij baranka w ścianę.
          • greenbutterfly Re: rak watroby 05.02.19, 16:36
            Jak mozesz tak przykro pisac sad
            • sniyg Re: rak watroby 05.02.19, 16:38
              Pewnie jej się wydaje że taki kozak
            • fredzia098 Re: rak watroby 06.02.19, 10:14
              Piszę szczerze a nie przykro. Przykre to bywa życie jak widać. Na dodatek autorka jest koleżanką córki chorej więc nie jest bliską, emocjonalnie związaną osobą. Miałam bliski kontakt z wieloma umierającymi dziećmi i ich rodzicami, mam więc inną perspektywę. I to jest niewyobrażalny dramat. Gdy umiera dziecko , które nic jeszcze z tego życia nie skorzystało. A robić dramat, że kończy się życie 70 latki ? No naprawdę to tu trzeba walnąć barankiem o ścianę i zastanowić się nad sobą. Bo 70 lat to już jest odpowiedni wiek na umieranie ze starości, a nie dopiero 90 lat , nie oszukujcie się. Naprawdę kuriozalna"polityczna poprawność" zaszła już tak daleko, że lekarz ma mówić staremu, umierającemu człowiekowi ,że jeszcze dłuuugie życie przed nim i 110 lat dożyje, żeby mu nie było "przykro"
              • berdebul Re: rak watroby 06.02.19, 10:28
                70 latka to osoba, która jest góra 10 lat na emeryturze, albo jeszcze nie jest (np. jest profesorem na uczelni, lub w instytucie badawczym). Miesiac temu byłam na piwie z panią w tym wieku, jej mama wciąż żyje. Nie jest młodą osobą, ale zeby nazywać to umieraniem ze starości?
              • sortfort Re: rak watroby 06.02.19, 10:43
                Nie nie, nie zgodzę się. Jesli by to była osoba od dawna schorowana to owszem, to 70 lat to myśli się że wystarczająco bo już nic dobrego z życia raczej by nie miała. Mój wujek zmarł na raka mając ponad 80 lat, w kilka miesięcy go zmiotło, wczesniej był okazem zdrowia, cały czas czynnym, ważnym elementem calej rodziny, miał plany, zajmował się wieloma sprawami, pracował, nie aż tak intensywnie jak mając 50 lat, ale przy jego super wytrzymałośi i kondycji fizycznej spokojnie mógł jeszcze 15 lat pożyć jako człowiek sprawny- gdyby nie rak. I to jest właśnie szok, że osoba która była sprawna i zdrowa, nagle okazuje się ciężko chora i umiera. Gdy ktoś choruje przewlekle jest czas się przygotować psychicznie na ewentualnośc śmierci.
              • lilia.z.doliny Re: rak watroby 06.02.19, 10:59
                Siedemdziesiąt? czas umierac? Tyle lat ma moj tata, ktory nb zaraz leci do swojej mamy, a mojej babci (91). Ta Z kolei kazdy dzien zaczyna godzinna gimnastyka, a konczy kilkukolometrowym spacerem. Tak wiec wypowiadamt sie w tym watku z roznych perspektyw.
          • sasha_m Re: rak watroby 05.02.19, 17:01
            To nie jest odpowiedni wiek na umieranie. Ze starości nie umiera się w wieku 70 lat.
          • homohominilupus Re: rak watroby 06.02.19, 11:57
            fredzia098 napisał(a):

            > Powiem prosto z mostu. Należy sobie uświadomić, że każdy umiera. Tu mówimy o 70
            > -latce , więc w czym problem, to już chyba odpowiedni wiek na umieranie? Należy
            > zadbać o to, aby pozostałe dni były jak najlepsze i tyle.

            fredzia, to nie jest pierwsza twoja wypowiedź, w której wykazujesz tak totalny brak empatii i inteligencję emocjonalną na poziomie minus 100. Weź spadaj na bambus
          • jola-kotka Re: rak watroby 06.02.19, 12:04
            Kosz
    • sortfort Re: rak watroby 05.02.19, 16:26
      Już teraz kontakt do hospicjum, dopytać czy mają tam też zakres poradni leczenia bólu (np plastry p.bolowe z morfiną), już zorganizować wygodne łóżko medyczne (wypożyczyć), już zorganizować opiekę pielęgniarki i lekarza hospicyjnego by ciut wytłumaczyli jak się opiekować. i przemyśleć kto z rodziny jest wydolny fizycznie i psychicznie zapewnić opiekę.


    • anika772 Re: rak watroby 05.02.19, 16:32
      Moja teściowa miała... Przerzut z żołądka.
      Nie mam dobrych wieścisad
    • lot_w_kosmos Re: rak watroby 05.02.19, 16:40
      Czytam was i po prostu czuję bezsilność.
      Co to za diabelska choroba ten rak....
      Że współczesna medycyna leży...
      • redheadfreaq Re: rak watroby 06.02.19, 12:27
        Współczesna medycyna nie jest omnipotentna. 20 lat temu zakażenie HIV było praktycznie wyrokiem, dziś zakażeni przyjmują jedną tabletkę dziennie i żyją tyle, ile zdrowi. 10 lat temu wirusowe zapalenie wątroby typu C to też był wyrok - aktualnie dostępne jest leczenie całkowicie eliminujące wirusa. Ludzie latami mogą żyć ze szpiczakami i niektórymi białaczkami - dzięki współczesnej medycynie. Tak, wobec wielu nowotworów, szczególnie rozsianych medycyna nadal jest bezsilna, jednak generalnie umieralność na nowotwory w Polsce i na świecie systematycznie spada - właśnie dzięki współczesnej medycynie.

        onkologia.org.pl/nowotwory-zlosliwe-ogolem-2/
      • mysiulek08 Re: rak watroby 06.02.19, 16:37
        To nie tyle, ze wspolczesna medycyna lezy, tylko w rak jest bardzo czesto diagnozowany zbyt pozno, szczegolnie u starszych (70lat to jednak nie 40) ludzi. Wynika to jak sadze, z tego, ze malo ktory senior nie ma jakis przypadlosci, stawy, jelita, serce szwankuja i to moze zaciemniac obraz.
        Moja mama dbala o siebie, regularne badania, wizyty kontrolne (ale ne byla typem jeczacej emerytki smile) i cos jednak umknelo. Doktor rodzinna zglaszane problemy ze strony ukladu pokarmowego zbywala, zalecala nospe, stoperan itp. Coroczne usg mama robila prywatnie i rok wczesniej nie bylo nic widac.
        Inna sprawa, ze mama nie narzekala na bole, ot troche skurczow, kto ich nie ma? Uspila tez moja czujnosc.
    • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 16:40
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi
      probuje sobie jakos poukladac w glowie i zdjac z nich ciezar szukania, organizacji, etc
      • sortfort Re: rak watroby 05.02.19, 17:01
        Jak sa przerzuty to cudu nie będzie. Znajdź najbliższe hospicjum z opieka domową i zadzwoń tam dowiedzieć się co są w stanie zaoferować i jakie mają procedury, znajdź wypożyczalnię sprzętu medycznego(łóżko, wózek..) lub spytaj w hospicjum, a od rodzinnego lekarza tej pani bierze się skierowanie na te pampersy i inne pomoce medyczne by było taniej. Rodzinny tez jest w stanie wypisac przeciwbolowe, jak już będą ustawione leki, można w poradni leczenia bólu, w hospicjach mają specjalisów wiedzą o co chodzi, może będzie potrzebna też pielęgniarka dochodząca, u nas z domowego hospicjum mogli przyjeżdżać tylko 2 razy w tygodniu pielęgniarka i raz z lekarzem. Biegaliśmy żeby jeszcze leczyć i ratować, a trzeba było dużo wcześniej się do hospicjum zwrócić i zająć spokojną codzienną opieką..
      • caponata75 Re: rak watroby 05.02.19, 17:46
        W jakim szpitalu odbywa się diagnostyka. Ja mogę coś powiedzieć o Bydgoszczy, jeśli macie pytania.
    • sasha_m Re: rak watroby 05.02.19, 17:08
      Skierowanie do hospicjum, żeby jak najwcześniej być pod ich opieką. Oni pomogą ogarnąć ewentualny ból, jeśli się pojawi (oby nie) i doradzą także w innych sprawach. Najważniejszy jest komfort chorej i jej rodziny, żeby wszyscy czuli się zaopiekowani i nie mieli poczucia pozostawienia samym sobie.
      • ficus_carica Re: rak watroby 05.02.19, 19:11
        sasha_m napisała:

        > Najważniejszy jest komfort chorej i jej rodziny, żeby wszyscy czuli się
        > zaopiekowani i nie mieli poczucia pozostawienia samym sobie.


        Święte słowa.
    • rosapulchra-0 Re: rak watroby 05.02.19, 17:41
      Chora jest w Polsce, czy w UK?
    • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 17:44
      hmmm... osiemset lat remu, gdym.mloda byla, to za luksus uznawano apaszki i paski hermesa
      kiedy dwa tygodnie temu probowalam dostac stacjonarnie flakonik boskuej changingconstance penhalugons, to rowniez autorytarnie uznalam to za marke luksusowa suspicious
      • lilia.z.doliny Re: rak watroby 05.02.19, 17:45
        o kurcze, nie tem watek
        • pasquda77 Re: rak watroby 05.02.19, 19:54
          Moja mama -przerzut z migdałka do wątroby , 13 lipca ostateczna diagnoza , 13 sierpnia Ją pochowałam , tu nie ma szans na poprawę
          • dominika9933 Re: rak watroby 05.02.19, 20:08
            A to ja powiem cos w miarę optymistycznego, w tej przykrej sytuacji. U mojego Ojca zdiagnozowali nowotwór nerki, pluc i podejrzewali jeszcze kosci. Nerke usunęli po tygodniu od diagnozy. Potem podpisał zgodę na eksperymentalna kuracje (końcowy etap badan klinicznych nad lekiem) i był w leczeniu siedem lat. Niestety, nie dbał o inne rzeczy okolozdrowotne i przerwal leczenie. Gdyby nie to, moze zylby jeszcze... Pęcherzyki na płucach zaczęły zanikac, nowych przerzutów nie bylo. Każdy przypadek jest inny i zycze, żeby ten był tym pozytywnym. Wazna jest pogoda ducha, chic wiadomo, ze w tej sytuacji ciężko wykrzesac... Pozdrawiam
            • pasquda77 Re: rak watroby 05.02.19, 20:13
              Sorry , ale pleciesz...to wątroba ,bez niej nie da się żyć i każdy przerzut do niej to niestety początek końca , leczenie np. przeszczep jest możliwy wyłącznie w raku pierwotnym wątroby
              • dominika9933 Re: rak watroby 05.02.19, 20:25
                Nie plote, bo nie piszę o raku wątroby i nie jestem lekarzem, jak pewnie zdecydowana większość tu sie wypowiadajacych. Napisałam tylko, ze bywają przypadki, które zadziwiaja nawet lekarzy i nie można od razu sie poddawać słysząc diagnozę nowotwór.
              • blokersowa Re: rak watroby 05.02.19, 23:18
                Przeszczep jest mozliwy tez w wypadku przerzutów na watrobie, i to dalekich. Moja mama majac wlasnie taka sytuacje miała robiona diagnostyke pod katem przeszczepu. Niestety nie zakwalifikowala sie ze wzgledu na wiek oraz stopien zaawansowania choroby - przerzuty byly masywne, w wielu platach - mozliwa wznowa w przyszlosci. Akurat jej przypadek zostal opisany w artylule specjalistycznym pod ktorym podpisalo sie cala gora profesorow i doktorow wiec sytuacja medycznie mozliwa.
                • blokersowa Re: rak watroby 05.02.19, 23:20
                  errata: przerzuty nie dalekie tylko odlegle
    • iberka Re: rak watroby 05.02.19, 23:35
      Przykro mi sad((.
      Koleżanka dowiedziała się w kwietniu, zmarła w sierpniu.......
    • ida_listopadowa Re: rak watroby 06.02.19, 00:29
      Nie mam dobrych wiadomościsad dwie osoby w mojej rodzinie zmarły po przerzutach do wątroby i to bardzo szybko - jedna w ciągu 3 tyg (ale to był bardzo zaawansowany stan, wczesniej objawów nie było).
      Jest jedna rzecz bardzo istotna, osoby z niewydolnością wątroby dostają encefalopatii wątrobowej i przestają myśleć logicznie, wiec sprawy życiowe należy załatwiać natychmiast (to znaczy na dniach, nie w przyszłym tygodniu). Chorej osobie może się całkiem zmienić charakter, na gorsze niestety. Z drugiej strony ten stan może chronić przed bólem nowotworowym i chorzy tak nie cierpią. Przykro mi to mówićsad
      • susi1 Re: rak watroby 06.02.19, 15:53
        To jest bardzo ważna informacja ! .Z moim tata już tydzień po diagnozie zaczęliśmy tracić kontakt - zawieszał sie, gubił, nie poznawał nas.( umarł ok 4 tyg po diagnozie )
        • susi1 Re: rak watroby 06.02.19, 16:17
          tak jak pisze Ida , to są dni a nie tygodnie ( jeśli chodzi o kontakt intelektualny).
          Wszystkie ważne rozmowy, pożegnanie, wybaczenie przeprowadźcie natychmiast. Ja na szczęście zdążyłam.
          Toksyny uszkadzają mozg ale na sczeszcie działają tez usypiająco i znieczulająco - tata miał piękną i spokojna śmierć: po prostu zasnął
    • sortfort Re: rak watroby 06.02.19, 15:44
      www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,33299,ks-jan-kaczkowski-gdyby-choroba-zalezala-ode-mnie-ja-bym-na-panstwa-oczach-zezarl-okulary.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka