Dziewczyny, pisze na prosbe mojej przyjaciolki. Jak grom z jasnego nieba spadla na nia informacja o raku mamy. Watroba, przerzuty, prawdopodobnie to nie jest rak pierwotny. Badania trwaja, ale lekarze mowia o opiece paliatywnej, tylko i wylacznie

. Zwracam sie z prosba o namiary, wskazowki. Moze lekarz od spraw niemozliwych? Lagodzenie bolu przy pomocy med marihuany? Od czego zaczac? Rodzina jeszcze w szoku, wiadomosc nagla i okrutna. Jak to zaczac ogarniac? dzieki