klamkas
15.02.19, 10:20
Ematki, bo wy wiecie na ten temat niemal wszystko. Od kilku miesięcy mam książkowe objawy nadczynności. Wyniki robione 3 razy w ciągu 4 miesięcy, TSH oscyluje między 1 a 3,5. FT3 i FT4 z kolei stabilne (3,2 i 1,4). Wszystkie inne wyniki w idealnym porządku. Rodzinny się zapiera, że przy takich wynikach to nie może być tarczyca, ale też nie ma pomysłu na inną diagnozę. Iść mimo to do endo/na usg tarczycy? Dorabiać przeciwciała? Czy zmienić rodzinnego i szukać gdzieś indziej? (ogólnie lekarz świetny i wielokrotnie pokazał, że jest dobrym diagnostą, nie szczędzi skierowań na badania i do specjalistów, nie zbywa pacjentów, nie wypisuje zbędnych leków itp. itd.)