Dodaj do ulubionych

Jak kończą misie

07.03.19, 19:07
Czyli update rozwodowy.

Sąd apelacyjny pogonił eksa na drzewo i kazał opłacić wszelkie koszty, z moim prawnikiem włącznie.

Alimenty ma płacić niepowalające, ale i tak według spreparowanych papierów nie stać go na nie, czyli sąd ma w odwłoku papierki oszustów.

Oczywiście okazało się już na sali, że on wnosił kolejne zażalenia i prośby o zabezpieczenie (wykonywanych kontaktów big_grin)

Widok min jego prawniczki, która nie miała nic do powiedzenia i mojej, która skwitowała gnidę kilkoma pełnymi niesmaku zdaniami - bezcenne.

Co prawda całkowitego spokoju sobie nie wróżę, ale łatwiej mieć w końcu wyrok rozwodowy i eksa z ograniczonymi prawami rodzicielskimi.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Jak kończą misie 07.03.19, 19:24
      To właściwie dlaczego za niego wyszłaś...?
      • 21mada Re: Jak kończą misie 07.03.19, 19:29
        Dobre pytanie.
        • danaide Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:18
          Odpowiem jej: bo jest zayebistą laską i facet tak jej pragnął, że kłamał na potęgę. Ale natura ciągnie wilka do lasu i wylazło szydło z worka.
          smile pomogłam?
          • czarniejszaalineczka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:20
            smile
            • triismegistos Re: Jak kończą misie 07.03.19, 22:01
              👍
          • mary_lu Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:22
            😘
          • katja.katja Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:14
            Jej własna wersja jest inna, z tego co pamiętam i sama pisała widział w niej (wtedy sporo ważyła, więc wiadomo jaka wtedy jest atrakcyjność wizualna wbrew politycznej poprawności) "bogactwo jej rodziny".
            • danaide Re: Jak kończą misie 08.03.19, 11:23
              Co kogo kręci, co kogo podnieca...
        • 7katipo Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:15
          Paskudnie wredne i nie na miejscu pytanie IMO.
          A odpowiedź jest jedna: nie twoja sprawa uncertain
      • heavy_metal_thunder Re: Jak kończą misie 08.03.19, 06:09
        Pewnie przystojny był i to przeważyło.
        • z_lasu Re: Jak kończą misie 08.03.19, 06:11
          No. Bo jak powszechnie wiadomo kobiety lecą tylko na urodę płci przeciwnej nie patrząc na nic innego. W przeciwieństwie do mężczyzn.
        • rosapulchra-0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:02
          Na pewno!
        • morekac Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:57
          heavy_metal_thunder napisał:

          Józek, to ty?
          • iwles Re: Jak kończą misie 08.03.19, 09:26
            morekac napisała:

            > heavy_metal_thunder napisał:
            >
            > Józek, to ty?
            >
            >


            tak, to Józek big_grin
            łatwo go rozszyfrować, co nie ?
            • morekac Re: Jak kończą misie 08.03.19, 23:36
              Bardzo łatwo. Po co on te nicki zmienia?
      • rosapulchra-0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 07:34
        taki-sobie-nick napisała:

        > To właściwie dlaczego za niego wyszłaś...?


        Takie pytanie mogła zadać tylko taka osoba jak ty.
      • yenna_m Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:14
        Oesu. Zakochała się, facet się zakochał a przy tym maskował, a po ślubie wyszło szydło z worka. Czyli standard.

        Nie ma za co.
    • cauliflowerpl Re: Jak kończą misie 07.03.19, 19:33
      Polej sobie smile
    • czarniejszaalineczka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 19:37
      smile gratki smile
    • jola-kotka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:15
      Z tym gnida masz dzieci. A on jest ich ojcem. Krzywde im robil czy tak sobie pogrywasz ich kosztem? No
      ale gratuluje szczescia. Nie zapomnij nazwac go gnida przy dzieciach. 👎. Ze ludzie nie potrafia dla dobra dzieci rozstac sie po ludzku to ja nie rozumiem.
      • danaide Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:19
        My też nie rozumiemy czemu kolesie po ludzku się nie rozstają tylko dziadują na dzieciach spłodzonych z własnej, nieprzymuszonej woli.
      • czarniejszaalineczka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:19
        jolka
        wystarczy !
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:09
        Jolcia.
        Tenze pan ktorego tak zalujesz spreparowal sobie papiery tak, zeby nie musiec placic alimentow. Dobrze ze sąd wykazal sie rozsadkiem.
        Mozesz wreszcie przestac byc obronczynia misiow?...
        • lidek0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 06:20
          A mnie czasami zastanawia czy nie szkoda Ci zdrowia na taką bezsensowną walkę z nim? Był jaki był i się rozwiodłaś, ale zamiast zionąć do siebie nawzajem jadem nie lepiej dać sobie z tym spokój i iść dalej, być ponad to i jego, nie marnować już więcej czasu na niego /na tyle na ile to możliwe/...… Po wątkach taki jak ten odnoszę wrażenie, że niby jedna strona chce się od drugiej odciąć, ale po rozwodzie jeszcze pisze na forum, rozpamiętuje, przeklina byłego. Mnie byłoby szkoda czasu i energii, wolałabym skoncentrować się na dzieciach i sobie.
          • z_lasu Re: Jak kończą misie 08.03.19, 06:26
            Przecież właśnie o to chodzi, żeby się odciąć i spokojnie żyć, a nie da się tego zrobić jeśli druga strona bruździ i atakuje, w szczególności ze szkodą dla dziecka. Przecież to jest akt samoobrony. Trudno spokojnie iść dalej jak Ci ktoś co chwilę nogę podkłada.
          • rosapulchra-0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:06
            Po prostu dziewczyna się cieszy i się podzieli la z nami swoją radością. Tak trudno to zrozumieć. Nie umiesz się doszukiwać drugiego dna w każdej sprawie. Przeczytaj jeszcze raz post początkowy i pokaż mi, proszę, gdzie tam jest rozdrapywanie, rozpamiętywanie czy przeklinanie byłego?
      • milva24 Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:18
        Po ludzku czyli nie powinna wymagać od pana łożenia na własne dziecko?
        • mary_lu Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:21
          W sumie może powinnam zgodzić się na to, że eks płaci te 300 złotych jak chciał, a resztę Jolka mi dośle w paczkach.
          • czarniejszaalineczka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:24
            big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • milva24 Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:24
            big_grin
          • mallard Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:33
            mary_lu napisała:

            > resztę Jolka mi dośle w paczkach.

            No toś się Jolcia doigrała... 😀
          • jematkajakichmalo Re: Jak kończą misie 07.03.19, 22:28
            Dokladnie, takie paczki niespodzianki! big_grin
          • zla.m Re: Jak kończą misie 08.03.19, 09:29
            big_grin brawo.

            I super, że się w sądzie udało.
      • 7katipo Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:17
        A to akurat mnie nie dziwi. Że nie rozumiesz sad
      • yenna_m Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:20
        Mąż mojej kolezanki był gnidą. Porzucił ją z dziećmi (dziecko w trakcie diagnostyki onkologicznej) okradając z kasy (wyniosł gotowkę i z domu) i drenując konto do maksymalnego debetu, wpedzając w dodatkowy, poza kredytem na dom (zaprzestał placenia i przesylania jakiejkolwiek kasy na kredyt i utrzymanie rodziny), 10- tysięczny dług.
        Kobieta zrezygnowala z pracy bo pracodawca bardzo źle patrzył na nieustanne zwolnienia na przebywajacego w szpitalu dzieciaka. Rezygnacja z pracy uzgodniona z mezem.
        Maz alkoholik, dobrze zarabiajacy, pare razy zaliczyl zwolnienie dyscyplinarne za wódę.
        Dzieci nie chcą go znać, jak się pojawił przy okazji rozwodu to odstawiał takie szopki, że nawet adwokatce się to w głowie nie miesciło.

        Joluś, dzieci też mogą uważać, że tatuś to gnida. Są samodzielnymi jednostkami, mają mózg i oczy.

        Mam nadzieję, że pomogłam.
        • cruella_demon Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:06
          No akurat okradanie własnych dzieci (niepłacenie alimentów dokładnie tym jest) jak najbardziej zalicza do bycia gnidą.
          Zatruwanie życia matce, a przy tym i dziecku, bo to zwykle idzie w parze, też.
          To do Joli martwiącej się o "dzielnego" tatę.
    • danaide Re: Jak kończą misie 07.03.19, 20:17
      BRAWO!!!

      Co za cudowna wiadomość. Cieszę się, że dałaś mu do wiwatu i że sąd Ci w tym nie przeszkodził.
    • chatgris01 Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:09
      Brawo! Gratuluję smile
    • milva24 Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:20
      Gratuluję smile
    • 71tosia Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:33
      dlaczego wystepujesz o ograniczenie praw rodzicielskich?
      • mary_lu Re: Jak kończą misie 07.03.19, 21:52
        Bo ojciec roku traktował wszystkie sprawy dziecka, ze szczególnym uwzględnieniem szkoły i leczenia, jako poligon do walki ze mną i miejsce do wyrywania kolejnych naiwniaczek.

        Jedna z lepszych historii - nie zabrał dziecka do chirurga, bo dyżur chirurga dziecięcego akurat był w szpitalu w którym pracuję, i wielkim ropniem zajmował się pulmonolog (!) dyżurujący w innej placówce. Dostałam umęczone dziecko po weekendzie i dopiero musiałam zabrać się za leczenie.
        • czarniejszaalineczka Re: Jak kończą misie 07.03.19, 22:11
          jaki psychol sad
        • taki-sobie-nick Re: Jak kończą misie 07.03.19, 23:44
          mary_lu napisała:

          > Bo ojciec (...)

          Nadal nie rozumiem, czemu za niego wyszłaś.
          • chatgris01 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 00:05
            Prawdopodobnie dlatego, że psychopaci umieją się świetnie maskować.
            Mniej ważne, że wyszła, najważniejsze, że się rozwiodła!
            • taki-sobie-nick Re: Jak kończą misie 08.03.19, 00:19
              chatgris01 napisała:

              > Prawdopodobnie dlatego, że psychopaci umieją się świetnie maskować.

              Psychopaci? Ojojoj...
              • chatgris01 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 09:19
                taki-sobie-nick napisała:

                > chatgris01 napisała:
                >
                > > Prawdopodobnie dlatego, że psychopaci umieją się świetnie maskować.
                >
                > Psychopaci? Ojojoj...

                Najwyraźniej nie czytałaś innych wątków tej forumki.
            • taki-sobie-nick Re: Jak kończą misie 08.03.19, 00:19
              chatgris01 napisała:

              > Prawdopodobnie dlatego, że psychopaci umieją się świetnie maskować.
              > Mniej ważne, że wyszła, najważniejsze, że się rozwiodła!

              A nie można było darować sobie jednego i drugiego?
              • triismegistos Re: Jak kończą misie 08.03.19, 04:52
                Ty sobie nawet głupich dosrywanek nie umiesz darować, więc z czym do ludzi?
                • bergamotka77 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:51
                  triismegistos napisała:

                  > Ty sobie nawet głupich dosrywanek nie umiesz darować, więc z czym do ludzi?
                  >

                  I kto to mowi? 😊
                  • triismegistos Re: Jak kończą misie 08.03.19, 09:50
                    Ja, a co? Też byś sobie chciała pojeździć po autorce wątku?
              • rosapulchra-0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:08
                OJP. Naprawdę masz coś z głową. Naotro.
          • milva24 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:09
            Na początku związku ludzie starają się być najlepszą wersją siebie (a czasem po prostu są tą najlepszą wersją dzięki hormonom). Po kilku latach to niestety przestaje działać. Poza tym ludzie naturalnie się zmieniają, niekiniecznie na lepsze. Jesteś tym kim byłaś 10 lat temu? Bo ja nie. Dochodzi jeszcze kwestia dziecka/dzieci. Wielu nawet niezłych mężów okazuje się kiepskimi ojcami bo widzi w nich np. obiekt do wychowania a nie człowieka albo rywala o uczucia żony. Takie rzeczy niestety wychodzą po kilku/kilkunastu latach i chwała ludziom, którzy potrafią odejść zamiast się męczyć całe życie w imię raz podjętej złej decyzji.
          • katja.katja Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:22
            A ja nie rozumiem czemu Ty za nikogo nie wyszłaś. Masz już 50-tkę na karku, a przecież lesbijką też nie jesteś, więc czemu?
            • cruella_demon Re: Jak kończą misie 09.03.19, 07:32
              katja.katja napisała:

              > A ja nie rozumiem czemu Ty za nikogo nie wyszłaś. Masz już 50-tkę na karku, a p
              > rzecież lesbijką też nie jesteś, więc czemu?
              >

              100/100
              😂
            • thebeat Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:01
              Pewnie od dawna czyta ematkę. Wspaniałości związane z małżeństwem i rodzicielstwem (czasami pod własnymi nickami, czasami pod jednorazowymi) jak nic innego zachęcają do bycia wieczną singielką z kotem lub nawet bez. wink
              • cruella_demon Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:08
                To nie jest żadna singielka, tylko psychiczna stara panna żyjąca na koszt matki.
                • danaide Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:18
                  Singielstwo niejedno ma imię. W korporacjach też bywają psychiczni single. Płci obojga.
                  • cruella_demon Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:28
                    Singlem się jest z wyboru, starą panną z konieczności tongue_out
                    • thebeat Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:45
                      A matką, mężatką, ojcem, mężem? W życiach ematek całkiem sporo ojców z konieczności.
                      No i czy skoro jest stara panna, to jest też stara rozwódka lub stara mężatka? Określenie "stara panna" służyło wytykaniu wieku i statusu kobietom, które do 20-któregoś roku życia nie wyszły za mąż w czasach, kiedy był to niepisany kobiecy obowiazek społeczny. Używanie tego określenia obecnie swiadczy o niezbyt szerokich horyzontach, dyplomatycznie mówiąc.
          • black.emma Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:41
            A co to ma za znaczenie teraz?
            • 45rtg Re: Jak kończą misie 08.03.19, 11:04
              black.emma napisała:

              > A co to ma za znaczenie teraz?

              Nie no, ma. Ostrzegawcze.
          • 45rtg Re: Jak kończą misie 08.03.19, 11:02
            taki-sobie-nick napisała:

            > mary_lu napisała:
            >
            > > Bo ojciec (...)
            >
            > Nadal nie rozumiem, czemu za niego wyszłaś.

            Pewnie młoda była i głupia.
    • la_mujer75 Re: Jak kończą misie 07.03.19, 22:07
      Świętuj! smile
    • princesswhitewolf Re: Jak kończą misie 07.03.19, 22:35
      Ja nie rozumiem i nie zrozumiem dziadow ktorzy chca utrzymywac kontakt i patrzec w oczy swoich dzieci ale nie chca na nie placic albo ledwo co placic. Przeciez to zwykle kanalie.
      • bulzemba Re: Jak kończą misie 09.03.19, 11:57
        A ojciec który doradza synowi porzucenie pracy by syn nie musiał alimentów płacić jest przyzwoitym człowiekiem?
    • ykke Re: Jak kończą misie 08.03.19, 05:47
      Brawo! Swietuj to hucznie !
      Tepić takich dziadów! !!
    • heavy_metal_thunder Re: Jak kończą misie 08.03.19, 06:14
      Alimenty na siebie też dostałaś? Uważam, że jeśli na rozwodzie można ugrać coś finansowo to warto inwestować w papugę i walczyć o każdy grosz. To twarda gra finansowa i o swoją kasę trzeba walczyć, zwłaszcza że druga strona nie śpi. Można też wykorzystać to, że drugiej się śpieszy, bo np. kochanka męża chce już do ślubu iść w białej sukni, jak dziewica (a powinna raczej ubrana jak turówka).
    • ela.dzi Re: Jak kończą misie 08.03.19, 07:10
      Otwieraj szampana smile
    • rosapulchra-0 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 08:09
      Gratulacje!
    • mama-ola Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:07
      Chciałam przy okazji o coś zapytać. Mam znajomych, którzy się rozwiedli i ciągle się o coś sądzą. On płaci 1200 zł alimentów na syna. Ostatnio powiedział, że skoro matka i ojciec są zobowiązani do utrzymywania syna po połowie, to była żona ma przedstawić na wyliczenia, że wydała na syna 2400 zł miesięcznie. Ma rację, że to tak powinno być?
      • mama-ola Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:09
        > na wyliczenia
        na każdy miesiąc - miało być
      • daniela34 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:21
        Bzdury Pan opowiada, są zobowiązani do utrzymywania po połowie, jeśli po połowie się nim zajmują (czyli w praktyce - opieka naprzemienna, wtedy sąd alimentów zasadniczo nie zasądza). Jeśli matka stale zajmuje się dzieckiem to proporcja jest inna - różnie 60/40%, 70/30 % a nawet i 100% po stronie ojca. To zależy od tego, ile czasu spędza z dzieckiem i ewentualnie od sytuacji majątkowej pobojga rodziców. Żadnych rachunków matka nie musi przekładać. Jeśli ojciec uważa, że matka marnotrawi pieniądze, to niech wnosi o obniżenie alimentów
      • ichi51e Re: Jak kończą misie 08.03.19, 12:24
        Nie bo w strone u ktorej fizycznie przebywa dziecko dochodzi tez czas i wysilek wlasny. Moze byc tak ze jeden rodzic calkowicie finansuje dziecko a drugi sie nim zajmuje. Np. Ojciec placi za lekcje niemieckiego matka dostarcza tam dziecko i godzine kwitnie pod sala zajeciowa po czym odwozi. Oboje inwestuja w dziecko niezbedna czesc bez jednego czy drugiego nie da rady. (Owszem ojciec moglby dolozyc na ubera i ochrone ale by go to wiecej kosztowalo niz warte)
      • iberka Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:23
        Nie ma racji
      • danaide Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:16
        No to akurat proste jest: godzina pracy korepetytora angielskiego, godzina pracy korepetytora z matematyki, godzina pracy kucharza, godzina pracy sprzątaczki, godzina pracy opiekunki... Natrzaskałabym że hej wyliczenia czasu mojej pracy i dołożyła to co wydaję w rachunkachsmile
      • bulzemba Re: Jak kończą misie 09.03.19, 12:00
        Nie wstyd ci przyznawać się do znajomości z takim gnomem?
      • zosia_1 Re: Jak kończą misie 09.03.19, 12:02
        Oczywiście, a ojciec jest wówczas zobowiązany udowodnić, że tyle samo co matko poświęcił czas dziecku. Czas to pieniądz
    • mary_lu Re: Jak kończą misie 08.03.19, 23:28
      A nie mówiłam, że zawsze jest zadziobywanie? Tak, na pewno dręczę misia, tak naprawdę mam gdzieś swoje dziecko, a do tego jestem gruba i brzydka. I w ogóle to sama jestem sobie winna. Na pewno coś ze mną jest nie tak.

      Dziękuję tym, które cieszą się razem ze mną, wspierają, rozumieją. 😘

      Wszystkim zastraszonym babkom, które już nawet boją się myśleć o rozwodzie powtórzę z przekonaniem to, co mówili mi wszyscy specjaliści - sądy różnych gagatków mają na co dzień i większość sędziów rozpoznaje ich od pierwszego kopa. Matka, która do tej pory zajmowała się dzieckiem nie zostanie skrzywdzona, choćby eks stawał na rzęsach. A nawet jak wyczynia te wszystkie cyrki to lepiej, sytuacja dla sądu jest bardziej przejrzysta. Ile się naryczałam, jak dostałam z prokuratury list o przesłuchaniu w sprawie pokazywania pornografii dziecku... a właściwie to fałszywe doniesienie od razu nakierowało sędzię na to, jak orzekać w naszej sprawie.
      • fornita111 Re: Jak kończą misie 08.03.19, 23:41
        Gratuluje ci i wspolczuje przezyc z psycholem. Niewiarygodnie bezczelny typ! Ale dostal po nosie smile
      • jematkajakichmalo Re: Jak kończą misie 08.03.19, 23:43
        A co Ty sie przejmujesz. Przeciez to jest wiadome, ze niektore jak nie dowala to przechoruja caly weekend, a tu patrz - taka okazja!

        Gratulacje!
      • katja.katja Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:04
        Byłaś gruba, gdy go poznałaś, ale schudłaś. Zaimponowałaś mi.
        • yenna_m Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:24
          A co ma tusza do szczęścia małżenskiego?
          Ja np nawet kijem od miotły nie ruszę chudego faceta. Mi się tylko grube miśki podobają. I co? I pstro.
          Każda potwora...
          • thebeat Re: Jak kończą misie 09.03.19, 10:02
            Parafilie nie są zakazane.
        • mary_lu Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:54
          Nic nie wiesz na temat mojego wyglądu i wagi, więc nie dziamgaj już 😁
    • yenna_m Re: Jak kończą misie 09.03.19, 09:21
      Gratulacje!
      Bądź szczęsliwa, dziewczyno! ❤

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka