Dodaj do ulubionych

Operacja,kto wie?

19.03.19, 17:42
Jak to jest z tymi operacjami na przepukline kregoslupa . Jedni lekarze polecaja inni strasza ze mozna na wozku inwalidzkim skonczyc. Macie jakas wiedze na ten temat, doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Operacja,kto wie? 19.03.19, 17:55
      Facet 27 letni (siostrzeniec) mial na to operacje 2 lata temu,wszystko jest ok😄
      • jola-kotka Re: Operacja,kto wie? 19.03.19, 22:33
        Dluga rekonwalescencja?
        • ana119 Re: Operacja,kto wie? 19.03.19, 22:39
          Nie tyle rekonwalescencja co stała rehabilitacja
    • gosiablo Re: Operacja,kto wie? 19.03.19, 22:42
      Moja teściowa była operowana niemal w ostatniej chwili, była kilka miesięcy na zwolnieniu, pracuje do tej pory
      • jola-kotka Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 13:00
        Ta pani ma 50 lat i podobno ta przepukline w dwoch miejscach. Problemy z prawa noga widoczne golym okiem. Proponuja jej operacje a ona nie wieczy sie zdecydowac. Pytala mnie a ja pojecia o tym nie mam.
    • snowbabe Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 11:26
      Bylam operowana ponad 15 lat temu (ledwo bylam w stanie wstac z lozka, spalam po konskiej dawce lekow p-bol i rozluzniajacych miesnei). Wtedy to bylo standardowe rozwiazanie w wypadku dyskopatii. Wg lekarza bylo 30% szansy na to, ze po zabiegu dyskopatia wroci. Mnie sie udalo, obylo sie bez powiklan. Nie musialam sie specjalnie rehabilitowac, po sciagnieciu szwow zaczelam regularnie plywac. Do mojej pelnej sprawnosci wrocilam po mniej wiecej roku. Ale wg najnowszych wytycznych mialam mase szczescia - objawy o podobnym nasileniu wrocily raz, sprawe zalatwila fizjoterapia. Sasiadka byla w podobnym stanie 2 lata temu i zostala postawiona do pionu rehabilitacja - uslyszala od lekarza, ze operacja to za duze ryzyko powiklan. Jedyny ostatnio operowany znajomy trafil na stol z niedowladami, wiec nie bylo innej niz operacja opcji.
      Operacja to ryzyko, wymaga dobrego neurochirurga.
    • klamkas Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 11:49
      Zależy jak duża przepuklina i czy i na co uciska. Mi lekarz i fizjo powiedzieli, że póki chodzę, nie warto ryzykować ;p - bez fizjoterapii pewnie by bolało i utrudniało życie, ale regularne wizyty załatwiają problem.
      • ana119 Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 12:55
        Trzeba zmienić styl życia i ćwiczyć, nie tylko fizjoterapia rehabilitacja. Mięśnie muszą być mocne żeby trzymać kręgosłup
        • klamkas Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 13:04
          Oczywiście, ale przecież fizjoterapia to również ćwiczenia - przy problemach z kręgosłupem warto program ćwiczeń ustalić ze specjalistą, a nie ćwiczyć na własną rękę.

          Ćwiczenia, rozciąganie odpowiednich mięśni, prawidłowe siedzenie, dobry materac do spania, umiejętne schylanie się i podnoszenie ciężarów itp. itd. muszą być w pakiecie, inaczej nie ma szans zapanować na przepukliną.
          • ana119 Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 22:14
            Nie napisałam nic o ćwiczeniach wg własnego pomysłu. Przy tego typu schorzeniu potrzeba regularnej pracy żeby były efekty. Trzeba więc ćwiczyć w domu jak i uczestnicząc w zajęciach grupowych. Wykonywanie 20 ćwiczeń pod okiem rehabilitanra raz na pół roku nie przyniesie poprawy funkcjonowania
            • sfornarina Re: Operacja,kto wie? 21.03.19, 13:59
              > Wykonywanie 20 ćwiczeń pod okiem rehabilitanra raz na pół roku nie przyniesie poprawy funkcjonowania

              Zależy od fizjoterapii smile
              W UK moja rehabilitacja tak wyglądała - 20 minut raz na 3 miesiące.
              W USA - godzina tygodniowo, 20 wizyt. Plus zajęcia do domu, plus rehabilitantka sprawdzała co dwa tygodnie postępy i utrudniała program, więc nie było szans się w domu obijać, bo widziała, czy samodzielnie pracowałam, czy nie.
              • ana119 Re: Operacja,kto wie? 23.03.19, 20:41
                O to to😀
    • sfornarina Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 13:00
      Generalnie zasada jest jedna: nie operujesz, póki absolutnie nie musisz.

      Jeśli boli, ale fizjoterapia, ćwiczenia i masaże przynoszą ulgę i jeśli funkcjonujesz, czyli prowadzisz życie towarzyskie, masz hobby, możesz chodzić do pracy, jeździć samochodem/ rowerem/ czymkolwiek się poruszasz, operacji się nie robi.

      Jeśli nie możesz wstać z łóżka, jeśli nie jesteś w stanie żyć normalnie i pracować, bo kręgosłup Cię ogranicza - wtedy operujesz.

      Operacje na kręgosłupie (tak jak i na kostkach/ stawie skokowym u nogi) są obarczone wysokim ryzykiem i robi się je jedynie, jeśli naprawdę nie ma wyjścia.
    • kk345 Re: Operacja,kto wie? 20.03.19, 17:48
      Moja mama miała w zeszłym roku. Od stanu, kiedy nie mogła z bólu spać, leżeć, siedzieć i chodzić neurochirurg wyprowadził ją do stanu normalnego funkcjonowania.
    • gosc_87 Re: Operacja,kto wie? 23.03.19, 13:57
      Jestem właśnie tuż przed operacją (ma być za 3 dni). Z przepukliną walczę od 10 lat, niestety ostatnia ciąża i poród spowodowały to, iż po mimo braku tzw. pilnych wskazań czyli "opadająca" stopa czy niekontrolowanie oddawania moczu i stolca, z powodów takich, iż nie mogę chodzić i leki przeciwbólowe i rozkurczowe również nie dają ulgi dłużej niż do 2godz. Neurochirurg zadecydował o operacji. W moim przypadku przepuklina "weszła" w rdzeń kręgowy na tyle głęboko, że nie mam co liczyć na poprawę po ćwiczeniach sad nie mniej jednak wcześniejsze rehabilitacje przez 10 lat dawały pozytywne rezultaty
      • ana119 Re: Operacja,kto wie? 24.03.19, 15:16
        Ile czasu minęło od kiedy przestałas ćwiczyć a nasiliły się bóle? Czas ciąży?
    • jematkajakichmalo Re: Operacja,kto wie? 23.03.19, 21:45
      Po bardzo wielu operacjach mozna skonczyc na wozku, tak wiec...

      Ja bylam operowana 10 lat temu. Operowano mnie w piatek w poudnie, poznym popoludniem juz wstalam, w sobote szlam do domu. W domu polegiwalam, ale tez bez przesady do poniedzialku. Potem juz nic. Lekow przeciwbolowych po tym zabiegu praktycznie nie potrzeba, bo to wlasnie ten zabieg uwalnia od bolu, a boli tylko rana/ciecie i szycie na skorze.
      Podstawa to sprawdzony szpital/lekarz.

      Moja ciotka miala pecha, po operacji faktyczni prawie skonczyla na wozku, teraz nie zrobi kroku bez kul.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka