Urodziła się jako kobieta, potem zmieniła płeć, a obecnie czuje się psem. Ex-mąż (obecnie treser/przewodnik, bo tak się chyba tłumaczy słowo "handler") akceptuje jego wybór i wspiera go.
www.dailymail.co.uk/news/article-6269051/My-partner-dog-transgender-man-identifies-canine.html
Pytanie praktyczne - czy emama, tak przywiązania do idei "trzeba reagować, krzywda się dzieje", gdyby to zdarzyło się w Polsce, zawiadomiłaby odpowiednie służby o przypadku seksualnego nadużycia zwierzęcia? Wszak współżycie ze zwierzęciem jest u nas od kilku lat karalne, jako znęcanie się, na mocy art. 6. ust. 1a w zw. z ust.2. p.16. Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r o ochronie zwierząt (Dz. U. 1997 Nr 111 poz. 724).