barbibarbi
08.04.19, 22:16
Dom z lat 80 tych, klocek czy jak tam zwą, dach dobry, tynki dobre, kanalizacja miejska, dobre miejsce, zaciszne, na obrzeżach a jednak w mieście i blisko wszystkiego. I teraz tak: okna do wymiany, a także elektryka, hydraulika, podłogi do wymiany, kuchnia o zrobienia, łazienka do zrobienia, nowy piec gazowy i kaloryfery trzeba zrobić (ew ogrzewanie podłogowe). Czyli dom do wypatroszenia w środku i zrobienia na nowo. Cena okazyjna, ale ten remont mnie przeraża. A i to ogrzewanie, okna, drzwi można przecież sfinansować częściowo z funduszu "czyste powietrze", chyba. Ile taka imprezka może kosztować, wersja ekonomiczna bez żadnego wypasu?