Dodaj do ulubionych

Nastolatek = niejadek?

10.04.19, 19:56
Znane mi blisko dziecko lat 13 płci męskiej, zwykle wszystkożerne i z dużym apetytem, od roku stopniowo ogranicza repertuar żywieniowy, a ostatnio już w ogóle robi się nieciekawie. Rzeczy, które wcześniej lubiło, zrobiły się "niedobre". Coraz mniej potraw mu smakuje. Potrafi nie zjeść, choć jest głodne, bo "jedzenie jest niesmaczne" (tymczasem jedzenie jest ok, np. zupełnie smaczne ziemniaki pure z sosem itd.). Owoce jeszcze je, ale warzywa ograniczyło już tylko do jednego (toleruje zielony groszek), surówek nie chce tknąć.
Czy to normalne u nastolatków? Taka faza rozwojowa?
Czy chłopcy nie powinni w tym wieku jeść coraz więcej?
O co może chodzić?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:00
      na przykład o alergię pokarmową, albo o odchudzanie się, albo o anoreksję...
      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:05
        Nie odchudza się, widać, że jedzenie autentycznie mu nie smakuje - to, co smakuje, zjada w dużych ilościach, jak kiedyś.
        Alergia raczej nie, zbyt wiele różnych produktów.
        Anoreksja tym bardziej nie.
        • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:25
          Jeśli to co mu smakuje zjada w dużych ilościach, to jak najbardziej może być skutek alergii pokarmowej.
          Istnieje takie zjawisko, jak uzależnienie od alergenów. Dziecko przestaje stopniowo jeść wszystko inne poza tym, co go uczula i od czego jest uzależnione. Może też nie chcieć jeść rzeczy, które uczulają, albo może być reakcja mieszana: jedne alergeny odrzuca, od innych jest uzależniony. Najczęściej uzależniają mleczne wyroby, ziemniaki, pszenica, wędliny wędzone, jabłka.
          Zrobić mu badania trzeba: morfologia z rozmazem ręcznym, IgE całkowite z oznaczaniem ilościowym i do alergologa się udać w celu wykonania testów skórnych pokarmowych na początek.
          • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:33
            Ale tej alergii miałby jakieś objawy, prawda? Tymczasem objawów alergii brak. Załatwia się normalnie, brzuch nie boli, na skórze nic nie ma, choruje w normie, śpi dobrze, aktywny w normie.
            • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:39
              Jedynym widocznym objawem alergii pokarmowej mogą być dziwactwa jedzeniowe, do czasu.
              • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 21:59
                Ale serio? To na czym polega taka alergia?? Pytam bez ironii. Jakoś nie chce mi się wierzyć w takie rzeczy.
                • dziennik-niecodziennik Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:33
                  Bo to bzdura.
                  • sirella Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:37
                    przy alergii by go brzuch bolał
                    • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:00
                      W życiu mnie brzuch nie bolał, ani razu.
                  • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:02
                    Najlepiej to nic nie wiedzieć w temacie, ale wiedzieć, że to bzdura.
                    Brawo geniuszu!
                • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:28
                  Alergeny mogą uszkadzać różne narządy wewnętrzne, powodować stany zapalne w różnych miejscach organizmu i można wcale tego nie odczuwać aż do czasu, jak się objawi jakaś choroba spowodowana alergią i to nie koniecznie jest astma, albo pokrzywka, może być zapalenie stawów, nerek, zatok, uszu, polipy nosa czy jelit, otyłość, cukrzyca, a nawet schorzenia psychiczne, moczenie nocne, padaczka i wiele innych.
                  • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:36
                    Ok, a mogłabyś napisać coś więcej? Rozumiem, że masz własne doświadczenia? Jak w ogóle można stwierdzić taką alergię? Testy skórne pokarmowe kiedyś dziecko miało, gdzieś w wieku 5 lat, standardowe zestawy. Nic nie wykazały.
                    • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:41
                      Czyli jakieś podejrzenia alergii były?
                      Co się działo?
                      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:51
                        Nic poważnego, trochę szorstkie, skłonne do rumienienia policzki. Niezbyt mocno. Minęło.
                        • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 00:12
                          Alergia nigdy nie mija, tylko zmienia swoje oblicze, dlatego tak łatwo uwierzyć, że z alergii się wyrasta.
                          Policzki to zwykle krowa. Dużo mlecznych rzeczy teraz je, lubi czy nie?
                          Zrób mu testy teraz. U maluchów rzadko coś wychodzi, teraz powinno coś wyjść, choć w zasadzie gwarancji nie ma, bo testy skórne nie są idealnym wykrywaczem alergii. Nie ma idealnych. Ale jakby w skórnych nic nie wyszło, to szukaj lekarza, który zrobi testy płatkowe dla pokarmów. I czytaj o alergii jak najwięcej, wtedy sama zaczniesz zauważać rzeczy, których teraz nie widzisz. Polecam książkę pani doktor Myłek, to osoba, z której sporo osób się nabija, bo nawiedzona na punkcie zdrowego żywienia i ma różne odchyły , ale w jej książce jest cała prawda o alergii, i jak się pominie te nawiedzone kawałki to można się bardzo dużo dowiedzieć, bo jest napisana w prosty sposób zrozumiały dla laika.
                          • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 00:33
                            Je codziennie jogurt z płatkami na śniadanie i to w zasadzie tyle. Lubi. Sera żółtego ani twarogu nie jada, czasem kawałek pleśniowego, rzadko. No i je masło. Chciałby pić mleko, ale w domu nie ma.
                    • mysiulek08 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 05:22
                      Mamtrzykoty ma fiola na punkcie alergii, wszystko sie zaczyna i konczy u niej alergia. Na wszystko i wszedzie, takze ten
                      • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 23:52
                        To, że ty się nogami i rekami zapierasz, że alergia nie istnieje, to jeszcze nie dowód a to, że jej nie ma.
                        • mysiulek08 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 00:04
                          nie zapieram, bo istnieje, tylko dopatruje sie jej wszedzie, nawet tam gdzie jej nie ma, u Ciebie to juz fobia, to sie leczy
                          • mysiulek08 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 00:07
                            * dopatrujesz, ty dopatrujesz
                          • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 01:19
                            A skąd wiesz, że jej tam nie ma??
                            Bo ty jej nie widzisz? - to nie ma??
                  • mae224 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 07:21
                    "objawi" jest słowem kluczem. zawsze są jakieś, bezobjawowe alergie to bzdura, objawy można przeoczyć albo źle zinterpretować...
          • mae224 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 15:44
            Alergia bez objawów? Na podstawie czego się ją stwierdza???
            • mamtrzykoty Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 23:55
              A jakże bez objawów?
              Z objawami, tylko takimi, których laicy nie widzą, bo myślą, że alergia to ból brzucha, rozwolnienie i wysypka.
              • mae224 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 07:20
                To nie żadna alergia, może nietolerancja, ale jeśli bez objawów to dość słaba, uwierz mi, mam dziecko z alergią groźną dla życia. Uzależnienie od alergenu? Daj spokój, są ludzie, którzy nie przeżyliby czegoś takiego.
    • andaba Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:01
      Nie wiem o co chodzi, ale to raczej nie jest norma. Zwłaszcza, jeżeli dawniej nie grymasił.
      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:09
        Tzn, zawsze miał sprecyzowane poglądy co mu smakuje, a co nie, ale po prostu coraz więcej rzeczy przechodzi z kategorii TAK do kategorii NIE. Tych, które wcześniej jadł i lubił. Np. wędzony łosoś. Kiedyś jadał ryby różne i różnie przyrządzone, potem już tylko wędzonego łososia i tuńczyka z puszki, teraz został już tylko tuńczyk i boję się, że zaraz i to okaże się "niedobre".
        Tak to wygląda.
        • andaba Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:15
          Ale ogólnie je mało, czy to co mu smakuje je ile widzi?
          Moja najmłodsza jest ewenementem (na tle reszty) który pewnych potraw nie lubi. Jest ich dość dużo, ale chleb z dżemem lub twarogiem, mleko i kluchy może zawsze i w każdych ilościach.
          • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:23
            Jak mu smakuje, to je do oporu, tak jak wcześniej.
            Dziwna jest tylko ta zmiana, to postępujące ograniczanie menu. Jakby naprawdę zmieniał mu się smak, ale tylko w jedną stronę...
            • andaba Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:47
              E, to chyba nie ma się co przejmować, zwłaszcza jeżeli dieta jest dość zróżnicowana.
        • marlenamak Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:37
          Smaki się zmieniają z wiekiem. Niektóre rzeczy mogą się też zwyczajnie przejeść.
          Jeśli ogólnie ma co jeść to ja bym nie panikowała póki co.
          • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 21:35
            Na razie paniki nie ma, ale gotowanie obiadów staje się coraz większym wyzwaniem, co jest bardzo nieprzyjemne, jak sobie na pewno wyobrażacie...
            • andaba Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:04
              A tak, wyobrażamy sobie. Zaproponowałabym, żeby sobie sam gotował.
              Moja starsza córka twierdzi, że nie lubi ziemniaków. Więc poza niektórymi daniami, gdzie moim zdaniem ziemniaki są nieodzowne (kotlet na przykład) mówię jej, żeby sobie ugotowała kaszę, ryż lub makaron. I co? Jeszcze nigdy sobie nie ugotowała. Jak ma ruszyć tyłek, to woli jeść znienawidzone ziemniaki.
              • ichi51e Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 06:39
                Dokladnie. To nie jest 4 latek przeciez.
          • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:59
            Martwi mnie to, że nie smakują mu rzeczy, które jeszcze niedawno, rok i mniej temu, *bardzo* lubił i chciał jeść zawsze i w dowolnych ilościach.
            • sirella Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 23:09
              a tym bym si,ę nie przejmowała , jeśli zamiast tego je coś innego. Też miewam że falami mi coś bardzo smakuje a później patrzeć na to nie mogę dłuższy czas.
              • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 03:04
                Zalezy co on je bo jak salate i groszek do oporu no to problem jest . Zwroc uwage jak wysoka jest kalorycznosc tego co je czy nie je tego co ma niska zawartosc kalorii bo chce cie zmylic a w glowie liczy.
    • ana119 Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 20:06
      Skoro jest co znane to pomyśl co jest przyczyną
    • alicia033 Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 21:15
      tak, bywa i tak.
      Moje najstarsze dziecko taki standardowywink nastolatkowy apetyt pt "zje konia z kopytami i zażąda dokładki" dogoniło w wieku 17 lat. Do tamtej pory notorycznie się zdarzało, że przedszkolne rodzeństwo zjadało więcej, niż nastolatek.
    • sirella Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:17
      wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,23079658,depresja-nastolatkow-badzmy-czujni-na-sygnaly-kiedy-dziecko.html?disableRedirects=true
      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 10.04.19, 22:54
        Tak, zastanawiam się nad hipotezą, że może to ma podłoże psychiczne. W pewnym sensie anorektyczne. Że może chodzi o takie nastolatkowe pragnienie przejęcia kontroli nad swoim życiem, a jedzenie jest tutaj najprostsze do kontrolowania.
        Tylko trochę mi nie pasuje, bo wtedy pewnie wybrzydzałby na wszystko. Poszedłby w ilość, nie w jakość, że tak powiem. Tymczasem na kolację potrafi skubnąć, a potem odmówić jeszcze niedawno ulubionego łososia, a potem wciągnąć 5 kromek z masłem i ogórkiem i dołożyć 2 kromki z dżemem. Więc nie wiem...
        Ale myślę o tym.
        • mondovi Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 00:07
          Mój syn ma podobnie, tylko od zawsze. Ma fazy. Je np. kanapki z żółtym serem dwa tygodnie, potem dwa miesiące nie tyka. Chce fasolkę do obiadu sto razy, za sto pierwszym: czemu fasolka, przecież ja nie lubię. I tak ze wszystkim: przecież wiesz, że nie cierpię zup, a poprzednie tygodnie żyłby z głową w garnku...
          • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 00:44
            A tak w ogóle, to wychowujecie jakoś te dzieci?
            • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 03:09
              A co ma jedno do drugiego?
        • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 03:08
          Nie prawda , poszedlby w jakosc nie w ilosc. Anorektyk jak juz je to bardzo zwraca uwage co je , czesto to co niskokaloryczne je w sporych ilosciach zeby zmylic otoczenie. Takich sztuczek ma miliony. Czy on te posilki je w twojej obecnosci i ty widzisz ze on to na sto procent zjadl? Ja potrafilam pakowac pod stolem w chusteczki zarcie jedzac z kims przy jednym stole tak ze tego nikt nie zauwazyl wiec obserwuj, obserwuj jeszcze raz obserwuj.
        • ichi51e Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 06:41
          Bynajmniej. Przeciez to dziecko kontroluje ile moze czasem idzie mu lepiej a czasem gorzej.
    • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 00:42
      Proponuje wysłać do Somalii to mu się raz dwa odwidza fochy. Nic mnie tak nie wkurza jak grymaszacy na jedzenie nastolatek, któremu najwidoczniej przewróciło się w dudzie.
      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 01:00
        Jezu, to ciekawe, gdzie ciebie trzeba by wysłać.
        • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 01:31
          Ja nie grymasze przy jedzeniu i potrafię docenić jego wartość. Ty, najwyraźniej nie nauczyłaś tego swojego dziecka.
          • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 02:58
            Co ty za bzdury wypisujesz. Jaka wartosc ma jedzenie w momencie gdy glowa i cialo ci mowi ze nie masz jesc? Zadnej. Nie wiemy czy chlopak jest chory na anoreksje ale jesli tak to , twoj wpis jest zwyczajnie podly. Pojecia nie masz co czuje taka osoba, jak walczy sama ze soba zeby nie jesc gdy boli cale cialo , glowa, miesnie, zoladek . Gdy masz cos na zasadzie refluksu z glodu. Dodatkowo non stop grasz ze wszystko jest ok bo otoczenie nie moze sie zorientowac Z czasem kazdy wysilek jest ogromnym wyzwanie. Przestajesz wiedziec nawet co czytasz i slyszysz bo twojmozg trzy razy wolniej dziala. Chudniesz a lustro ci mowi ze jestes najgrubsza z otoczenia . Juz cie prawie nie ma ale ty nadal widzisz grubasa , dreczysz sie tym. Wiec badz laskawa i nie wypisuj glupot.
          • angazetka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 19:02
            Za to nikt cię nie nauczył, że tekst o Somalii jest żenujący.
            • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 23:59
              Gdyż ponieważ?
              • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 00:36
                Zamilcz wreszcie
              • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 01:17
                Brenya, w tamtym wątku jakoś potrafiłam Cię obronić.i wytłumaczyć.
                W tyn nie będę miała nic do powiedzenia.

                Daisy, nie wykluczając tego o co tym piszą inne dziewczyny (podłoże alergiczne czy psychosomatyczne): jak ze spożyciem cukru? Jedzeniem na mieście? Jakieś sporty, suplementy? Jakiś kierunek tej wybiórczości? Jaki typ jedzenia/kuchni preferuje? I czy zmiana nawyków jedzeniowych to jedyna zmiana jaką obserwujesz?
                Szczerze mówiąc trochę z ciekawości pytam.
                • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 12:27
                  "Brenya, w tamtym wątku jakoś potrafiłam Cię obronić.i wytłumaczyć.
                  W tyn nie będę miała nic do powiedzenia."

                  Ke? Czy ja cie prosze o obrone? Nie schlebiasz sobie zbytnio? Moge pisac na forum tylko to z czym ty sie zgadzasz czy jak? big_grin
                  Tak, uwazam, ze dzieciaki sa rozpuszczone i tak uwazam, ze matki na to pozwalaja. W domu naszych rodzicow, czy dziadkow byloby nie do pomyslenia, zeby ktos urzadzal takie wybrzydzania przy stole. Jadlo sie to co bylo, bez gadania bo ludzie szanowali jedzenie a nie wymyslalali bog wie co, bo wolo zapewne zjesc burgera w Mcdonaldzie. Moja babcia mawiala, ze w czasie wojny i tuz po niej zbieralo sie okruszki z podlogi i calowalo. A teraz dziubdziulki grymasza, a matki wymyslaja z dupy wziete choroby. Mnie to autentycznie oburza i mam do tego prawo. I nie prosze Cie o zadna obrone, zejdz z tego protekcjonanego konia z laski swojej.
                  • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:10
                    Skoro Ty możesz pisać co tam Ci się żywnie podoba, to ja chyba mogę sobie siedzieć na swoim koniu?
                    Mnie już nawet nie oburzają ludzie, którzy się osobiście z problemem nie zetknęli, a pouczają innych. Stali się przykrą normą w dobie internetów. Ale skoro tak już wszystko wiesz - z czego to wynika, że koty jedną karmę wolą od drugiej? Pewnie ich pańciom w dudzie się poprzewracało, wzięłyby sierściuchy za kark i wygnały z chałupy na myszy polować.
                    • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:34
                      "Skoro Ty możesz pisać co tam Ci się żywnie podoba, to ja chyba mogę sobie siedzieć na swoim koniu?"

                      Alez mozesz, tylko nie dziw sie, ze mnie to ciut rozbawilo ze sie kreujesz na jakas moja obronczynie, ale teraz mnie nie obronisz, jakby a) mi na tym zalezalo, nie wiem z jakich powodow, znamy sie? lubimy sie? b) jakby mnie to mialo obchodzic. Wybacz, ale zabrzmialo to kuriozalnie.

                      "Mnie już nawet nie oburzają ludzie, którzy się osobiście z problemem nie zetknęli, a pouczają innych."

                      Z jakim PROBLEMEM na Boga? Bo chlopak wybrzydza przy jedzeniu i chamsko komentuje (jedzenie jest niesmaczne), bo pewnie woli zjesc hamburgera??

                      "Ale skoro tak już wszystko wiesz - z czego to wynika, że koty jedną karmę wolą od drugiej? "

                      Przeciez nie dyskutujemy tu o tym co kto lubi i jakie mam preferencje zywieniowe, tylko o tym jaki ma stosunek do jedzenia i jak zachowuje sie przy stole.
                      • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:47
                        Ja tam dyskutuję o preferencjach, Ty, jak widzę, o swoim koniku - kulturze. Moje dziecko też mówiło "niesmaczne" to nauczyłam mowić "mnie nie smakuje". Bo nie musi. Z drugiej strony, kiedy przez ileś miesięcy powtarzała, że jedzenie w szkole jest "okropne" kładłam to na karb jej wybiórczości, a kiedy poszłam sama na degustację wzięłam do ust jedną łyżkę zupy na resztkach smętnych warzyw podprawioną hojnie maggi - podobnoż zakazanym - i na tym się moja degustacja skończyła. Rozgotowane makarony (w ciepłej wodzie będzie im cieplej), twarde ziemniaki (jak odparują to zmarzną), kotlety z większą zawartością buły niż mięsa, przesolone panierki... Jasne. Są szkolne obiady i są szkolne obiady. Ale jakoś dla mnie to też OHYDNEbig_grin
                        • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:53
                          "Ja tam dyskutuję o preferencjach, Ty, jak widzę, o swoim koniku - kulturze."

                          No wlasnie, ja dyskutuje o kulturze, w czym masz problem? Dyskutuje, bo uwazam, ze o kulture chodzi w watku zalozycielskim.

                          " Moje dziecko też mówiło "niesmaczne" to nauczyłam mowić "mnie nie smakuje". "

                          I dokladnie o to mi chodzi. Natomiast nie mam problemu ze stwierdzeniem, ze gdzies w knajpie, czy szkole jedzenie jest niesmaczne, bo moze byc obiektywnie niesmaczne. Ale nie uznaje uzywania takich sformulowan w domu, w gosciach, publicznie. Jest miejsce i czas, kiedy mozna sie opinia podzielic, a kiedy nalezy zachowac ja dla siebie.

                          Natomiast jesli dla dziecka wszystkie jedzneie jest niesmaczne, to jednak widze tu problem z attitude i zwykle grymaszenie, nic wiecej. Takie zachowanie przy stole jest wg mnie nieakceptowalne i na tym sie nalezy skupic, a nie na szukaniu wymyslonych alergii i chorob.
                          • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:59
                            No tak, ale zasadniczo tematem wątku jest odstawienie wielu potraw, a nie tego, że całe jedzenie nagle jest (oczywiście dla syna wątkodajki) niesmaczne.
                • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 12:30
                  I jeszce dodam, jak by mi dziubdasek wyjechal z tekstem przy stole ze "jedzenie jest niesmaczne" to by chyba jadl obierki z ziemniakow przez nastepny tydzien, az sie nauczy szacunku do jedzenia, do tego kto mu ten posilek przygotowal. Rozumiem "nie mam ochoty, nie przepadame" ale "jedzenie niesmaczne?". Sorry, ale dla mnie to jest wyzszy stopien rozwydrzenia i jakis blad wychowawczy. Ale matka woli wymyslac nieistniejace choroby, niz przywolac syna do porzadku.
                  • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 16:33
                    Wybacz dosadność, ale pieprzysz jak potłuczona. Sama chyba z dupy bierzesz to, co wypisujesz.
                    Przepraszam wszystkich, ale nie mam już cierpliwości dla takich przemocowców.
                    • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 16:56
                      A cos merytorycznie masz do powiedzenia?
                      Nie zgadzamy sie pogladami, ok, ale nie rosc sobie z laski swojej prawa do dyktowania mi co powinnam myslec.
                      Nie potrafisz dzieciom wpoic szacunku do jedzenia, spoko, albo nie rozumiesz, ze ktos moze miec szacunek do jedzenia, ok, ale nie obrazaj kogos tylko dlatego, ze ma odmienne zdanie.
                      • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:29
                        Ale wiesz, szacunek do jedzenia może tez polegać na tym, że dziecko mówi czego nie lubi albo ile czegoś chce? Nie zawracasz sobie wtedy głowy szykowaniem czegoś, czego Twoje dziecko i tak nie ruszy albo co wyląduje w koszu na śmieci.
                        • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:38
                          "Ale wiesz, szacunek do jedzenia może tez polegać na tym, że dziecko mówi czego nie lubi albo ile czegoś chce? "

                          Nie mam z tym ZADNEGO problemu, co napisalam powyzej, wiec przeczytaj z laski swojej. Chodzi o forme. Powiedzenie matce, ktora przygotowala posilek, ze "jedzenie jest niesmaczne" jest znakiem powaznych brakow w wychowaniu. Mozna podziekowac, mozna powiedziec, ze sie nie przepada, ze sie nie ma dzis ochoty, ale ze jedzenie jest niesmaczne nie miesci mi sie w glowie.
                          • klamkas Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 19:23
                            A dla mnie dziecko, które nie może/nie chce powiedzieć matce (nie mówiąc o innych), że coś jest niesmaczne ma poważne braki, głównie w poczuciu bezpieczeństwa. Mam na stanie alergiczkę, uczyłam jej asertywności jedzeniowej od kiedy nauczyła się mówić ;p.

                            Na szczęście czasy, kiedy trzeba było jeść, co jest dawno minęły. I z drugiej strony - szacunek do tych, dla których gotujemy (i znamy ich preferencje) wymaga, żeby nie wciskać im tego, czego nie lubią. Ale żeby poznać preferencje, trzeba pozwolić wyrażać opinie.
                            • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 19:27
                              Opinie wyraza sie kulturalnie, czyli "mnie nie smakuje to czy to", a nie "to jest niesmaczne". Bo pierwsze jest faktem obiektywnym, drugie subiektywna opinia, ktora moze urazic tego, kto jedzenie przygotowal. Mala roznica, ale diametralna. Asertywnosc nie polega na obrazaniu ludzi.
                  • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:16
                    Swego czasu przeczytałam, że dziecko musi się zetknąć z pokarmem kilka razy, aby się do niego przekonać. Podobno atawizm związany z tym, że kiedyś ludzie nie od razu przekonywali się do jedzenia, gdyż miało to ich chronić przed zatruciami.
                    Natomiast mam własną?, spiskową, a jakże, teorię, że jednym z powodów, dla których dzieci zaczynają grymasić jest jedzenie wysoko przetworzone. Myślę, że nasze dzieci to taki twór przechodni między człowiekiem żywiącym się jedzeniem, a człowiekiem uzależnionym od jedzenia w formie pigułek. big_grin
                    • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:39
                      "Natomiast mam własną?, spiskową, a jakże, teorię, że jednym z powodów, dla których dzieci zaczynają grymasić jest jedzenie wysoko przetworzone"

                      A ja mam teorie, ze im bardziej probuje sie dogadzac dziecku, jednoczesnie nie dajac prostego przekazu pt. "jedzenie sie szanuje" tym bardziej dziecko staje sie wybredne i niewychowane przy stole.
                      • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 17:57
                        Jako osoba, którą trzeba wołami ciągnąć do kuchni nie potwierdzę tezy o dogadzaniu. Raczej o niezapoznaniu dziecka w stosownym czasie - uważam okres roku do dwóch za kluczowy - z całą gamą smakówwink Często w tym okresie rządzą buły, paróweczki, nugetsiki i tym podobne historie - ileż knajp w menu dziecięcym proponuje nuggetsy z frytkamiwink

                        Ale jest jeszcze coś jeszcze. Widziałam, że małe dziecko ma "niezepsuty" smak, bardziej wyczulone kubki smakowe. Odróżnia smaki wody, smaki jednej papryki od drugiej (jak jest kwaśniejsza - a taką zdarzyło mi się kupić - nie chce zjeść). Ale piszę o małym dziecku. Nie znam nastolatka daisy, jego nawyków pokarmowych, jej kuchni - to że jej smakuje, nie znaczy, że musi być smaczna dla dziecka. Moja córka w sumie nie znosi typowej kuchni polskiej. Zje pewne rzeczy, a innych nie chce. I co? Wmusisz?

                        Wybiórczość pokarmowa i zachowanie przy stole to jednak dwie odmienne kategorie wagowe. Jest jest sprawą natury, druga - kultury. Oczywiście IMHO.
                        • brenya78 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 18:05
                          Tak czy siak, uwazam, ze powszechna dostepnosc jedzenia oduczyla ludzi szacunku do jedzenia w ogole. Kiedys bylo nie do pomyslenia, zeby dzieci grymasily przy stole. Oczywiscie potepiam metody wciskania dziecku do gardla potraw, ktore mu nie smakuja, i generalnie przemoc przy stole jest mi obca. Ale jak slysze, ze ziemniaki z sosem dziubziusiowi juz nie smakuja i generalnie mu nic nie smakuje i jedzenie niesmaczne, i on jesc nie bedzie, to niestety ale mysle, ze to jest juz czyste wychowanie, a raczej brak pokazania granic. I mam ochote takiego wyslac do Somalii, albo kazac jesc obierki z ziemniakow. Wiem, dosadnie, ale to jest forum i czasem troche dosadnosci nie zaszkodzi.
                          • danaide Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 18:54
                            Polecę Ci tylko:
                            - W Paryżu dzieci nie grymaszą - o francuskiej szkole wychowania, ale też wdrażania do jedzenia czytaj: zapoznawania się ze smakami
                            - film Niania - film dla dzieci, ale świetny i z doborową obsadą (Emma Thompson, Colin Firth etc.) - będzie tam scena, która Ci się niewątpliwie spodobabig_grin
    • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 02:50
      Chodzi o zaburzenie odzywiania . To nie jest tak ze jemu nie smakuje , to wymowka zeby nie jesc. Z czasem bedzie jeszcze mniej rzeczy ktore beda jadalne. Psychiatra i to na juz . Oczywiscie mam nadzieje ze sie myle i to narazie tylko chec odchudzenia ale zachowanie chlopaka jest typowym zachowaniem na poczatku tej choroby. Potem jest juz tylko gorzej, spadek nastroju, sily , rozne akcje sie dzieja tez te bardzo nieprzyjemne dla otoczenia. Lepiej zeby sie spotkal z psychiatra na wszelki wypadekzeby wykluczyc lub potwierdzic anoreksje bo jak sie tego dlugo nie leczy to straty sa ogromne zarowno psychiczne jak i fizyczne.
      • marlenamak Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 08:30
        Nie bawmy się w diagnozę na forum, bo prawodpodobnie mało kto ma tu takie kompetencje.
        To może mieć bardzo różne podłoże chociażby nerwica natręctw, niekoniecznie zaburzenia odżywiania, a może w ogóle nic w tym stylu.
        • jola-kotka Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 08:41
          Jasne ale wyglada na anoreksje i napisalam ze moge sie mylic ale do lekarza warto isc.
    • o_puncjafigowax Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 10:43
      Mam taki egzemplarz w domu. Zawsze jadł wybiórczo ale w okresie dojrzewania wybiórczość się powiększyła. Jest głodny i potrafi zjeść dużo ale tylko to co lubi, a lubi bardzo mało. Przestał jeść mięso, które lubił, jakiekolwiek warzywa, owoce. Nie chce próbować nowych rzeczy. U alergologa byliśmy, testy różne porobione i alergii brak. U gastrologa wyszedł refluks. Refluks przeleczyliśmy ale on przyczyną takiego stanu nie był. Gastrolog twierdzi, że nic się z tym nie da zrobić. Niech je to co lubi. Wyniki raz na jakiś czas robimy i na razie ok. Martwię się jednak.
    • jdylag75 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 10:50
      Mój 13-latem z alergiami pokarmowymi i dokładnie określonymi preferencjami żywieniowymi, od zawsze, mniej więcej rok temu zaczął luzować żywieniowe spiny, repertuar znacznie mu się poszerzył i tolerancja na mniej smakujące potrawy też. Jesli coś mniej lubi to i tak zje, bo głodny. Podobne obserwacje płyną od znajomych i rodziny, dotycża chłopców smile

    • mae224 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 15:45
      Najbanalniej: ma kieszonkowe? Ma możliwość podjadania poza szkołą? Przekąski w szafie?
      • daisy Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 16:49
        Zjawisko występuje niezależnie od możliwości podjadania, więc to nie to. Ale oczywiście jak się naje świństw po szkole, to obiad w ogóle ma małe szanse.
        • mae224 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 19:27
          Już był tutaj kiedyś podobny wątek, poszukaj. Mam syna w tym wieku i po drodze do nas jest mcdonlads, zgadnij, gdzie wstępują koledzy, którzy idą do/wracają od mojego syna... I tak kilka razy w tygodniu.
        • bazia8 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 21:01
          U mnie ograniczanie potraw ma miejsce, gdy zbliża się rzut depresji - po prostu zmienia się postrzeganie wielu potraw (większość zaczyna mieć gorzki/ metaliczny smak). Mogę wtedy jeść tylko wybrane potrawy (a herbatę piję tylko owocową z cukrem, której normalnie nie lubię). Jak już się rozhula, zaczynam brać leki i mniej więcej po miesiącu, dwóch odczucia smakowe wracają do normy.
          To tylko trop, więc nie musi się sprawdzić u Twojego syna.
    • margotka28 Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 16:38
      Moje dzieci tak miały w wieku około 4 lat. Z wszystkożernych zrobiły się bardzo wybiórcze. Wyszła alergia, jednak nie pokarmowa. Trwało to jakieś 3 lata. Później wszystko wróciło do normy. Wszyscy nastolatkowie, których znam mają jakieś fobie żywieniowe, ale zasadniczo jedzą dużo i prawie wszystko. Z zaznaczeniem na prawie. Bo jednak każdy z nich ma jakieś swoje preferencje kulinarne. Ale to wszystko jest przecież normalne.
    • rozwiane_marzenie Re: Nastolatek = niejadek? 11.04.19, 19:42
      U mojego tak było zawsze, obecnie jako nastolatek je wyłącznie to co lubi, czyli bardzo mało rzeczy.
    • mama303 Re: Nastolatek = niejadek? 12.04.19, 21:45
      obserwuję podobne zjawisko u mojej 16 latki. Z lubiacej podjeść dziewczynki zmieniłą się z wydziwiajaca wybredną pannę, której trudno dogodzić
    • bambzgrozja Re: Nastolatek = niejadek? 13.04.19, 21:13
      Mój miał tak samo. Przyczynę odkryłam podczas sprzątania jego pokoju (poukrywane w szafkach, pod łóżkiem, w plecaku szkolnym puste opakowania po słodyczach, chipsach itp.)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka