al_sahra
16.04.19, 13:03
Na bazie wątku o dosładzaniu i innych wątków o jedzeniu.
Mój mąż i ja zdecydowanie sobie dogadzamy, jemy sporo serów, pijemy alkohol, on je czerwone mięso. Na pewno nie dotyczy nas ortoreksja. Ale nie mamy żadnej potrzeby kupowania tych produktów, o których tutaj często toczą się dyskusje: czipsów, płatków śniadaniowych, paczkowanych ciastek, batonów, nutelli, słodzonych jogurtów, serków z dodatkami, majonezu, ketchupu, przemysłowo produkowanych sosów do sałaty, mrożonej pizzy.
Nasze typowe zakupy na obiad to kawałek ryby albo drobiu (ew. befsztyk dla męża), dużo świeżych warzyw, sałata, kawałek dobrego sera, butelka wina, ew. lody albo owoce na deser. W domu zawsze jest jogurt naturalny, mleko, płatki owsiane, jakaś kasza, quinoa, orzechy, jajka, masło, oliwa, sok grejpfrutowy, dużo wody mineralnej.
Kupujecie przetworzone produkty? Jakie macie kryteria przy zakupach żywnościowych?