Dodaj do ulubionych

Do mam, ktore spaly z dziecmi

17.04.19, 17:44
W jakim wieku wasze dzieci przestaly spac w waszym lozku? Mam 4latka i roczniaka. Oboje spia z nami od 9 mca zycia, w roznych konfiguracjach. I generalnie dobrze mi z tym. Przylapalam sie na tym ze spie lepiej jak dzieci sa obok, lub jedno spi z mezem, jedno ze mna. Czy jestem nadopiekuncza? Syn mojej kolezanki spi w sypialni na gorze odkad skonczyl 3 mce i przyznaje ze dla mnue to jakis kosmos! Uslyszalam od niej ze przesadzam z opiekunczoscia.
Obserwuj wątek
    • tanebo7.0 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 17:49
      Jak dla mnie to nie jest już małżeństwo
      • milva24 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:04
        Ale wiesz, że małżeństwo nie polega na tym, że ludzie śpią w jednym łóżku?
      • boo-boo Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:28
        A co to jest i dlaczego nie jest małżeństwem ?
    • mildenhurst Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 17:53
      Mój miał rok jak zaczął spać w swoim, oddzielnym pokoju.
    • 35wcieniu Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 17:53
      Dlaczego kosmos? Normalne. Ale jak tobie dobrze ze spaniem "na kupie" to też spoko, co kto lubi.
      • zetkaad Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:09
        Ja też dobrze wspominam takie wspólne spanie, a dzieci się przenosiły do siebie jak były gotowe. Najmłodsza, gdy miala 2 latka stwierdziła, że jest duża i ma swoje łóżeczko i już nigdy więcej z nami nie spała.
    • mildenhurst Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 17:54
      Delikatne pytanie: a sex?
      • milva24 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:06
        Bohaterowie wątku pewnie nie chodzą spać o tej godzinie co roczniak i czterolatek, nawet jeśli śpią z nimi w jednym łóżku.
        • flegma_tyczka Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:08
          Czyli robią to przy śpiących w tym samym łóżku dzieciach?
          • milva24 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:09
            Po pierwsze seks nie tylko w łóżku można uprawiać, pod drugie skąd wniosek, że mają tylko jedno w domu?
          • zetkaad Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:10
            Biedni mają jeden pokój, pewnie kawalerkę🤔
          • mildenhurst Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:12
            I to czujnie,po cichu żeby się nie obudziły. Pora najwyższa dzieciom eksmisję zarządzić.
            • milva24 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:15
              Na szczęście nie Ty o tym zadecydujesz.
              • mildenhurst Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:52
                Po co więc to pytanie. Ja tylko odpowiedziałam. Powtórzę, dzieci nie powinny spac w tym samym łóżku co rodzice.
                • boo-boo Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:30
                  Bo ?
                • memphis90 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 09:18
                  Tja, to przecież taaaaaakie nienaturalne, żeby młode były z matką w gnieździe...
                  • flegma_tyczka Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 09:21
                    Jak wspominasz o ptaszkach to chyba nie muszę po raz setny Ci przypominać co robi bocian - rodzic z najsłabszym bocianiątkiem z lęgu? big_grin U nas na takie coś jak konkretny paragraf i sporo oburzenie społeczne, a przecież "ptaszki tak robią" (i ssaki też tyle, że zagryzają).
                    • yva-na Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 22:00
                      Człowiek jest jedynym ssakiem, które wyrzuca młode ze swojego legowiska.
                      • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 22:08
                        Kto wyrzuca ten wyrzuca.
                      • flegma_tyczka Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 19.04.19, 13:34
                        I jedynym, który nie pozbywa się chorego potomstwa z gniazda zabijając je tylko hołubi latami, do własnej nierzadko śmierci.
          • 45rtg Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:19
            flegma_tyczka napisała:

            > Czyli robią to przy śpiących w tym samym łóżku dzieciach?

            Dziwne pytanie. Oczywiście, że tak. Jak inaczej? Stół w kuchni jest fajny, ale mało wygodny.
            • yva-na Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 22:05
              wanna, prysznic, kanapa, fotel, dywan i inne łóżko ofkors.
              • 45rtg Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 19.04.19, 10:10
                yva-na napisała:

                > wanna, prysznic, kanapa, fotel, dywan i inne łóżko ofkors.

                Jak się ma inne łóżko, to oczywiście.
          • hanusinamama Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:13
            MOzna poza sypilanią...serio sex mozna uprawiac w róznych miejscach....
            • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:23
              Dlaczego MOzna.?
      • mamaafg Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:30
        Dzieci chodza spac przed 19 a my mamy wiecej niz jedno czy dwa lozka, podobnie pokoje. Bez prxesady. Troche wyobrazni.
      • boo-boo Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:29
        Ależ nuda musi być jak sex tylko w łóżku....
      • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:25
        Tak, seks to prawie jak woda czy chleb(ironia)...żyć nie można.
    • milva24 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:08
      Moja ośmiolatka nadal przychodzi do mnie w nocy. Pięciolatka często woła mnie nad ranem (około piątej przeważnie).
      • flegma_tyczka Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:41
        Dostałabym nerwicy seksualnej.
    • kyrelime Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:09
      U nas starszak sam sie wyprowadzil około 3rz- zazyczyl sobie tez wtedy zakupu nowego, doroslejszego łóżka z ulubiobym bohaterem bajkowym. Na dzien dzisiejszy w razie koszmarów sennych czy choroby to ktoś z rodziców kładzie sie z nim w jego łóżku, bo on już do nas nie chce przychodzić. Młodszy ma rok o przychodzo spać do nas przy pierwszej nocnej pobudce, czasem spi od razu, ale ja tego nie lubię, bo boję się, że spadnie, gdy mnie tam jeszcze nie ma. Nie uważam, żebyś była nadopiekuncza, w kazdym razie po tym jednym opisanym fakcie nie da sie tego ocenić. Ale nie wyobrazam sobie, żebyśmy z mezem mieli dzielić się dzieciakami i spać osobno- łóżko jest nasze, a dzieciaki są tam gośćmi, nie odwrotnie.
    • niktnaprawdewazny0 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:13
      Człowiek to chyba jeden z niewielu ssaków, który chce swoje młode wyrzucić z gniazda jak najszybciej. Jeśli wam odpowiada spanie razem to co Cie obchodzi opinia kogokolwiek? No chyba, że mąz ma coś przeciwko to co innego.
      • ruscello Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:35
        Ile ssaków opiekuje się dziećmi do 18-24 r.ż.? wink
        • lilia.z.doliny Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:06
          nie do 18 lat, tylko do ok jednej piatej zycia - tak powinno byc zadane pytanie
    • 45rtg Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:15
      mamaafg napisał(a):

      > W jakim wieku wasze dzieci przestaly spac w waszym lozku? Mam 4latka i roczniak
      > a. Oboje spia z nami od 9 mca zycia, w roznych konfiguracjach. I generalnie dob

      Spałem w jednym łóżku z dziećmi od niemowlaka, ale koło dwóch lat to już raczej wysyłało się je na swoje. Po prostu zaczyna być ciasnawo. A jeżeli źle się czujesz, jak śpią oddzielnie, to tym bardziej starsze już odstaw.
    • heca7 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 18:22
      Najstarsza i najmłodszy nie spali z nami w ogóle . Średni spał przez pierwsze pół roku , tylko w nocy. W dzień spał w swoim łóżeczku. Po czym w grudniu dostaliśmy jelitówki, wszyscy jechali równo do Rygi więc przełożyliśmy go do jego łóżeczka na noc- zasnął bez protestu i tak zostało. Nie ma mowy abym spała z dziećmi przez kilak lat - ja z nimi ślubu nie brałam, łóżko jest moje.
      • astomi25 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:36
        Kocham spac z dziecmi. I bede spala z nimi dopoki beda chcialy. Mam nadzieje, ze jeszcze pare lat przede mna, ale najmlodszy ma juz 6 lat wiec...
        Na szczescie maz ma podobne podejscie. A malzenstwo ma sie swietnie, spanie z dzieckiem nie ma zadnego znaczenia.
        Mozna spac w jednym lozku, ba nawet pod jedna koldra, a na codzien drzec ze soba koty.
        • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:01
          To ile lat ma najstarszy? A łóżko to chyba double king size macie?
          • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:44
            Łóżko w sypialni mamy wielkie. One przychodziły raczej niż tam od razu zasypialy ale było różnie. Gdy u nas spal którys w sypialni to kochalismy się w salonie. Troche odmiany nie zaszkodzi wink
          • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:47
            Starszy ma 17 prawie wiec juz z dekade z nami nie śpi wink Ja lubilam spac z dziecmi i teraz napawam sie ostatnimi takimi chwilami z mlodszym.
          • astomi25 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:56
            Najstarsza w tym roku 18 skonczy.
            Jasne ze z nami w nocy juz nie spi...ale spala do ok 8 r.z.
            Srednia ma 10.5 i spi w pokoju sama, ale lezymy z nia, az zasnie.. Raz ja, raz maz...to sa bardzo fajne chwile.
            A najmlodszy mamusi cycek...kocham spac z nim! I az mnie sciska, ze coraz wiekszy sie.robi i przyjdzie czas, ze mnie z wyra wykopie tongue_out
            • 3-mamuska Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 01:24
              astomi25 napisała:

              > Najstarsza w tym roku 18 skonczy.
              > Jasne ze z nami w nocy juz nie spi...ale spala do ok 8 r.z.
              > Srednia ma 10.5 i spi w pokoju sama, ale lezymy z nia, az zasnie.. Raz ja, raz
              > maz...to sa bardzo fajne chwile.
              > A najmlodszy mamusi cycek...kocham spac z nim! I az mnie sciska, ze coraz wieks
              > zy sie.robi i przyjdzie czas, ze mnie z wyra wykopie tongue_out
              >
              >

              Dla mnie to chore i martwiłabym się o dziecko 10 latka z którym trzeba leżeć aż zaśnie. Takie dziecko powinno już chcieć mieć swoją przestrzec ,poczytać książkę przed snem, a nie trzymać się za rączkę z matka.
              I to często matki pogłębiają leki u dzieci przedłużając niektóre zachowania w życiu dziecka.
              • astomi25 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 10:40
                Uwielbiam ematke big_grin
                Te chwile przed jej zasnieciem ,sa tylko dla nas. I my i ona tego potrzebujemy. Wtedy jest czas aby obgadac dzien, opowiedziec o czym waznyn, obgadac problem. Bez towarzystwa starszej siostry i malego upierdliwca.
                No ale ty wiesz lepiej, ze dziecko ma leki itd itp.
                Milego dnia 🤣
        • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:50
          astomi25 napisała:

          > Kocham spac z dziecmi. I bede spala z nimi dopoki beda chcialy. Mam nadzieje, z
          > e jeszcze pare lat przede mna, ale najmlodszy ma juz 6 lat wiec...
          > Na szczescie maz ma podobne podejscie. A malzenstwo ma sie swietnie, spanie z d
          > zieckiem nie ma zadnego znaczenia.
          > Mozna spac w jednym lozku, ba nawet pod jedna koldra, a na codzien drzec ze so
          > ba koty.
          >

          Zgadzam się. U nas identycznie, oboje to lubimy. Mąż nawet czasem wola małego aby do nas przyszedl co ten czyni z radością. Z dwóch dróg budowania więzi wolę spanie z dziećmi niż karmienie piersią, które było dla mnie mała trauma.
        • yuka12 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 00:41
          Ja wolałam z dziećmi niż z mężem- one nie chrapią 😀.
          Mąż był z tym u lekarza- ponoć nic poważnego. Ale jak przed nim nie zasnę, noc mam z głowy. Z dziećmi nie miałam takich problemów (chyba że były chore).
    • grru Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:37
      Jak miała nieco ponad półtora roku dostała swoje łóżko, ale przychodzi do nas nad ranem, co czasem oznacza np. przed piątą rano. Młodsza ma dwa miesiące i śpi z nami. Nie z powodu opiekuńczości tylko dla wygody.
    • ga-ti Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:40
      Jedno z dzieci spało z nami (przeze mnie, przyzwyczaiłam niechcący, gdy miał rok z kawałkiem) do 3,5 roku, w między czasie pojawił się niemowlak, odczekaliśmy trochę, by dziecko nie poczuło: niemowlę=wypad od mamy i kupiliśmy łóżko, super pościel, dość łatwo poszło. Kolejne dzieci spały zawsze u siebie, choć dość długo w jednym pokoju z nami, nie miały potrzeby spania w jednym łóżku, wyjątkowo, przy chorobie, jakimś złym śnie, za to lubią przychodzić rano na tulenie i wygłupki.
      Róbcie tak, jak Wam pasuje i już.
    • agrypina6 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:41
      Mój ma 7 lat i dalej przychodzi do naszego łóżka. Jest lekko ciasno, ale bez przesady. Próby eksmisji do własnego pokoju i łóżka były wielokrotnie. Mnie to jakoś bardzo nie przeszkadza. Mąż niby przeciwny, a się zgadza😀. No do 18 chyba się wyprowadzi.
    • koronka2012 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 19:41
      Nie wiem co jest kosmicznego w tym, że dziecko śpi osobno, serio.
      Masz frajdę ze spania z dziećmi - ok, ale nie każdy się tym delektuje. Ja swoją brałam do łóżka tylko w wypadku choroby, i dzięki bardzo - byłam pokopana, zepchnięta na skraj łóżka, parę razy trza było przesuwać dziecię, bo dziwnym zbiegiem okoliczności okazywało się że śpi niemal w poprzek i zajmuje 3/4 łóżka...
      • mamaafg Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 23:03
        Zle mnie zrozumialas. Ja wiem, ze dla wielu rodzicow to normalne ze dziecko spi osobno. Napisalam, ze dla MNIE to kosmos. Ja tez czasem mam dosc. Starszak doslownie kilometry w nocy wyrabia tak sie kreci. Budze sie nieraz cala polamana. Co jednak nie zmienia faktu, ze czuje sie duzo spokojniejsza kiedy spia z nami. Taka jestem matka kwoka. Monitory oddechu tez oboje do roku nosili. Stad te pytanie; czy jestwm nadopiekuncza. Odpowiem przy okazji zbiorczo reszcie dzuewczyn. Moje dzieci chodza spac wczesnie, wiec mamy z mezem czas dla siebie. Byly proby "wykopania" starszaka, ale bezowocne. No i tez nieszczegolnie naciskalismy wink dzieki za wasze odpowiedzi. Milo czytac, ze nawet starsze dzieci spia z wami. Dla mnie to fajna więz. Ja wiem, ze kazda rodzina wyraza ja na inny sposob. I dobrze. Niech kazdy robi jak mu pasuje. Nie przejelam sie szczegolnie slowami kolezanki, bo wiem ze poki jestesmy zadowoleni to nikomu nic do tego, ale widze ze mam tendencje do nadopiekunczosci (za mama) i bylam ciekawa szerszej opinii.
        • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 23:18
          No i dobrze. Jestem zdziwiona, że tyle ematek się do tego przyznało wszak tu spanie z dziećmi i zwierzakami jest traktowane jako zboczenie 😁
        • 3-mamuska Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 01:27
          Czyli robisz dzieciom krzywdę z władnych leków.
          Serio ani to frajda ani chęć miłości spanie i budzenie się połamanym tylko z dziwnych leków o dzieci . A to już nienormalne.
          • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 07:30
            3-mamuska napisała:

            > Czyli robisz dzieciom krzywdę z władnych leków.
            > Serio ani to frajda ani chęć miłości spanie i budzenie się połamanym tylko z
            > dziwnych leków o dzieci . A to już nienormalne.

            Jakich lęków? O co konkretnie? O to, że spadnie z łóżka?
            Nie rozumiem o jakich obawach piszesz.
    • katriel Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 20:03
      W wieku mniej więcej 2 lat dostawały własne łożka i w nich wieczorem zasypiały.
      Młodszy (7 lat) wciąz jeszcze często przychodzi do nas około 3 w nocy i z nami dosypia do rana.
      Starszy (10), jeśli przychodzi, to w weekendy po samoistnym obudzeniu się, już nie na spanie, tylko na gilgotki i przytulanki.
      Jeszcze jakieś dwa lata temu starszy w domu już spał zawsze u siebie, ale na wyjazdach (kiedy i tak spaliśmy wszyscy w jednym pokoju hotelowym, więc o prywatności nie było mowy) zsuwaliśmy razem cztery łóżka i urządzaliśmy sobie takie wielkie legowisko, na którym każdy znajdował sobie ulubiony kącik wzdłuż, w poprzek, na ukos lub w dowolnej innej konfiguracji. Bardzo to lubiłam i trochę mi szkoda, że już nie chcą.
    • potworia116 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 20:51
      Śpi ze mną od dnia urodzenia, czyli już 20 miesięcy. Kiedyś pewnie zechce się przenieść na własne łóżko, ale nadzieję, że to jeszcze dłuuugo nie.
    • ficus_carica Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 20:57
      Nigdy w normalnych sytuacjach dzieci nie spały z nami.
    • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 20:59
      Moje spały długo ku naszej radosci. Starszy do 7 lat, młodszy i teraz jako 9-latek sypia ze mną gdy tata wyjeżdża smile
    • alba27 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:02
      Moje dzieci spadły same, ale długo do nas w nocy przychodziły. Zwłaszcza syn. Nawet jak miał 11 lat, tyle, że nad ranem uciekła do siebie i udawał, że nic nie pamięta 😊 traumy nikt z nas nie ma. Wszystko zależy od wielu czynników. Uważam, że rodzice powinni mieć chwile tylko dla siebie, pozbyć razem, pogadać, na spokojnie wakacje zaplanować, pokochać się. ...jeśli mają na to czas w ciągu dnia to ok, ale jeśli w ciągu dnia nawet porozmawiać nie mają kiedy a wieczorem dzieciak pcha się do łóżka to taki związek dobrze nie rokuje.
    • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:03
      Każdy powinien mieć własne łóżko. Komfort i spokój.
      • bazia8 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:56
        i 2 metry kwadratowe celi.
        czyje to wcielenie? znowu gazeciarz?
        • kamien.na.dnie Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:05
          bazia8 napisała:

          > i 2 metry kwadratowe celi.

          A dlaczego celi? Nikogo nie morduję i mordować nie planuję, nie kradnę, nie mam na koncie żadnych przestępstw za wyjątkiem wożenia się Suvem.


      • astomi25 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:59
        Powinien ...bo?
        Kazdy ma inna definicje spokoju i komfortu.
        Co dla jednego dobre, nie musi byc dobre dla innego.
        Niech kazdy zyje jak chce.
        • 3-mamuska Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 01:30
          astomi25 napisała:

          > Powinien ...bo?
          > Kazdy ma inna definicje spokoju i komfortu.
          > Co dla jednego dobre, nie musi byc dobre dla innego.
          > Niech kazdy zyje jak chce.
          >

          Pani napisała ze budzi się zepchnięta i „połamana” czyli to nie komfort i spokój a leki pchają ja do wspólnego spania.

          Dzieci pewne siebie maja chęć być duże i dość same.
          Owszem koszmary złe samopoczucie czy chęć przytulenia ok. Ale regularne spanie z dziećmi, długie ,uważam za dziwne.
          • astomi25 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 06:19
            Kamien napisala tylko to jedno zdanie, ze kazdy powinien. Serio powinien? big_grin
            Nic nie pisala o polamaniu i spychaniu.
            A nawet jakby, to ja np budze sie najbardziej wypoczeta spiac z dziecmi, wiec w imie czego mam sie tego komfortu pozbawiac?
            Ty dlugie spanie z dziecmi uwazasz za dziwne...Twoje prawo.
            I tyle w temacie.
          • bergamotka77 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 10:49
            Dla mnie też większość twoich wypowiedzi na tym forum jest dziwna a nie komentuje tego. Na czele z ukrywaniem słodyczy czy innych lodow przed dziećmi...Bo ja wolę nie zjeść a dac im jeśli maja ochotę. Mój rodzice tez tak robili. Na niesmiala czy zakompleksiona nie wyroslam 😃
    • em_em71 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 21:53
      Z pierwszym spalam 2,5 roku, potem poszedł spac do pokoju z mezem, bo mial urodzic się brat. Z mlodszym ok 2 lat, ale.... potem 2latek przeniósł sie do meskiej sypialni i jeszcze z rok wszyscy trzej spali razem. Synowie poszli "na swoje" w wieku 3 i 6 lat.
      • roks30 Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:19
        Syn ma 8 lat. Śpi z nami. Wszyscy to uwielbiamy.
    • saszanasza Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:20
      Ja spalam z dzieciakami, ale tylko jak mąż był w delegacjach. Jak wracał dzieciaki wiedziały, że musza spać u siebie. Aktualnie moja córka lat 11, czasami ze mną śpi. Mój 17 latek oczywiście moje łóżko omija szerokim łukiem😉😂😂😂
      • flegma_tyczka Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:22
        Mąż w delegacji też nie spał sam big_grin
        • saszanasza Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 09:23
          flegma_tyczka napisała:

          > Mąż w delegacji też nie spał sam big_grin
          >

          Hehe, a co on w tej delegacji robił i robi to ja nie wiem😂😉
          • grru Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 18.04.19, 14:59
            Licz na to, że jednak nie spał z dziećmi wink
    • fazifokus Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 22:52
      Do ok 7 roku życia, aż dostały własne pokoje. Zdarza się kilka razy w roku, że mój 13 latek pyta, czy może u mnie spać np. gdy nie może zasnąć. Ale mam łóżko dwumetrowe i śpię w nim sama. Twierdzi, że u mnie zasypia błyskawicznie. W ciągu roku na palcach jednej ręki można policzyć takie sytuacje, więc nie jest to dla mnie problemem.
      Śpij z dzieciakami i się nie przejmuj. Za kilka lat już nie będą chciały razem spać wink
    • mayaalex Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 23:38
      Jesli jest Wam z tym dobrze to korzystaj, za jakis czas i tak same sie wyprowadza smile Ja z moimi spalam dosc dlugo, w ich pokoju, teraz czasami przychodza do mnie w srodku nocy (jedno lub oboje), czasami od samego zasniecia spia u mnie, czasem sa u siebie. Ostatnio zauwazylam ze lepiej spie jak jestem sama wiec jakos ich specjalnie do tego wspolnego spania nie zachecam (ale i z lozka tez nie wyrzucam). Kiedys wolalam byc blisko, zawsze balam sie ze ktores w nocy zachoruje, bedzie sie zle czulo, a ja nie zauwaze tego od razu.
      Meza mam weekendowego, dzieci sie przyzwyczaily ze jak jest tata to spia u siebie wink
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Do mam, ktore spaly z dziecmi 17.04.19, 23:48
      Obok mnie śpi sobie syn lat 7,5 za synem mąż a w nogach pies. Nie po to moja sypialnia ma 25 m2 a łoże jest wielkie, żebym miejsca żałowała rodzinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka