Dodaj do ulubionych

Koniary , potrzebne spojrzenie.

28.04.19, 19:41
Taka sytuacja: jedziecie z dziewięciolatkiem pierwszy raz do nowej stadniny. dziecko jeździ od roku. Trenerka za bardzo nie zainteresowana uczniem, koń ok. 7 minut chodzi na lonży z dzieckiem w siodle - przez ten czas trenerka obserwowała konie na padoku, rozmawiała z mężem, rozglądała się - słowem, robiła wszystko tylko nie intereswoałą się uczniem.
Koń się płoszy, dziecko utrzymuje się w siodle. za chwilę podobna sytuacja. po kolejnych minutach ( już coś się dzieje , pani zauważyła że ma ucznia i coś tam robią) koń płoszy się kolejny raz, wierzga, trenerka z trudem utrzymuje go na lonży. Matka dziecka pyta, co się dzieje? odpowiedź: nic, ten koń jest bardzo łagodny. tymczasem sama widziałam że jak ostatni raz wyrwał z kopyta , wierzgnął i skakał tak że nie mogła go utrzymać.
Matka dziecka po lekcji, która się zaraz skończyła usiłowała dowiedzieć się , czy to tak wygląda na ogół - trenerka nie widzi problemu, sarkastycznie ( żeby nie powiedzieć : złośliwie) komentuje kask jeździecki i kamizelkę ochronną dziecka . że niby po co je nosi??? spadało już??? nie? to po co ten strój?
byłam tam jako osoba towarzysząca. mam marne doświadczenie z końmi ale trenerki które znam jakoś w inny sposób prowadzą lekcje. zostałam poproszona o opinię przez matkę dziecka. powiedziałam: nie jeździj tam więcej. słusznie?
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 19:43
      Słusznie.
      • sofia_87 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 19:48
        Słusznie, trenerka nie nadaje się do tego zajęcia albo miała kiepski dzień.
        Kon ploszyl się z jakiegos konkretnego powodu?
        • bukietlisci Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 19:52
          Właśnie nie mam pojęcia. nic się nie działo, nic nie przejeżdżało, nic nie hałasowało.
          • sofia_87 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:23
            Konie mają różne rodzaje leków, z mojego doświadczenia wynika, że nic tak nie może wystraszyc konia jak latajaca foliowa torebka wink
            Kon mógł mieć jakieś otarcia, które byly podrazniane w czasie jazdy, może mały jeździec coś zrobił. W każdym razie instruktorka powinna kontrolować sytuację
          • berdebul Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:26
            Wystarczy, że coś rzucało cień. Roślinożerne zwierzątka są płochliwe, bo to zapewniało im przeżycie w naturze.
    • rulsanka Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 19:45
      Słusznie powiedziałaś. Jazda konna jest sportem ekstremalnym, ale przy zachowaniu rozsądku instruktora może być przyjemna i stosunkowo bezpieczna. Podstawą jest dobry instruktor.
      • kokosowy15 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 19:50
        Jak można narażać własne dzieci na bliski kontakt z tak dużym, nieprzewidywalny i groźnym zwierzęciem?
        • kosmos_pierzasty Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:08
          No faktycznie - tygrysa każe dziecku ujeżdżać... tongue_out Bosze...


          Autorko, dobrze doradziłaś.
        • a1ma Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:19
          Faktycznie groźne zwierze! Co najmniej jak tygrys albo inny niedźwiedź.
        • cosmetic.wipes Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:46
          kokosowy15 napisał(a):

          > Jak można narażać własne dzieci na bliski kontakt z tak dużym, nieprzewidywalny
          > i groźnym zwierzęciem?

          Ok, koń jest duży, może być nieprzewidywalny, ale skąd ci wzięło, że groźny?
          Widziałeś ty kiedyś konia z bliska?
          • kokosowy15 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 22:04
            Byłem kiedyś w Zoo. To oczywiście żart, jeszcze 20 lat temu przyjeżdżał na parking przed marketem człowiek z warzywami. Jeżeli zwierzę jest wielkie, waży kilkaset kilogramów i jest nieprzewidywalne i nerwowe, to chyba jest groźne. Pies jest znacznie mniejszy, waży do 100 kilogramów, zeby ma mniejsze niż koń i jest uznawany za zwierzę niebezpieczne. Pp
            • cosmetic.wipes Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:05
              kokosowy15 napisał(a):

              > Jeżeli zwierzę jest wielkie, waży kilk
              > aset kilogramów i jest nieprzewidywalne i nerwowe, to chyba jest groźne. Pies j
              > est znacznie mniejszy, waży do 100 kilogramów, zeby ma mniejsze niż koń i jest
              > uznawany za zwierzę niebezpieczne.

              Fobie się leczy, a nie zaraża nimi dzieci.
              • livia.kalina Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:08
                >Fobie się leczy, a nie zaraża nimi dzieci.

                dodam tylko, że to nie sarkazm ale naprawdę dobra rada.
              • kokosowy15 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:14
                Ty uważasz, że to fobia? Być może. Dla mnie zupełnie nieszkodliwa, nie ma koni w moim otoczeniu. Nikt nie odniesie się do porównania z psem? A konie bardzo lubię, kiedyś kupowałem konska kiełbasę podsuszana i poledwica. Teraz niestety jest zbyt droga.
                • cosmetic.wipes Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:18
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Nikt nie odniesie się do porównania z psem?

                  Odniosłabym się, ale dyskusja z człowiekiem, który cierpi na zaburzenia postrzegania rzeczywistości jest bezcelowa.
                  • kokosowy15 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:25
                    O jakiej rzeczywistości mówisz? Wielu ludzi boi się pająków, myszy, os, szerszeni i uważasz to za normalne. Niektóre forumowiczki pisały o swoim leku w stosunku do psów, i to też było akceptowane. Dlaczego uważasz, że każdy musi lubić żywego konia?
                    • cosmetic.wipes Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:31
                      Można się bać pająka, myszy czy konia, ale to nie oznacza, że one są niebezpieczne. To oznacza wyłącznie, że lęk zaburza racjonalne myslenie.
    • a1ma Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:18
      Slusznie. Nie pozwolilabym jezdzic dziecku w miejscu, gdzie nie czuje się bezpiecznie. Może zwierze było zmęczone, zdenerwowane. W każdym razie - nie.
    • piataziuta Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:24
      Jeżdżę konno od 6 roku życia. Dzieciom i początkującym (nawet dorosłym), daje się do nauki konie, które nie mają potencjału do płoszenia, wierzgania czy ponoszenia. Daje się raczej konie stare i ospałe - ciężej takiego konia pobudzić do kłusa czy galopu niż uspokoić.
      Tak więc: NIE WYGLĄDA TO TAK NA OGÓŁ.
      Omijaj to miejsce.
      • sofia_87 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:33
        Każdy kon może mieć gorsze dni, ale obowiązkiem instruktora jest monitorowanie sytuacji. Ale fakt, należy omijać to miejsce
        • piataziuta Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 21:18
          W przypadku początkujących i czuwających nad nimi instruktorów, takie rzeczy się nie zdarzają. Instruktor przewiduje wszystko, zanim się to wydarzy.
          Tak samo jak w przypadku instruktora nauki jazdy i ucznia siedzącego pierwszy raz za kierownicą.
    • asfiksja Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:30
      Raczej miałaś rację.
      Jeśli rodzic się nie zna na jeździectwie to zawsze warto sprawdzić, czy instruktor ma papiery instruktorskie. Ale nie jakiejś tam rekreacji ruchowej wydany przez firmę-krzak, która aktywizuje bezrobotnych tylko prawdziwe papiery PZJ. Najniższy stopień instruktorski nazywa się Instruktor Jeździectwa Powszechnego, kolejny Instruktor Szkolenia Podstawowego.
      Oczywiście zawsze jest cień szansy, że matka przesadza, bo mało który początkujący utrzymuje się w siodle na spłoszonym wierzgającym koniu, może to był tylko minifochwink
      7 minut rozstępowania przed kłusem to jak najbardziej prawidłowe postępowanie, ale instruktorka powinna w tym czasie zaproponować dziecku jakieś ćwiczenia rozluźniające, poprawiające postawę, równowagę itp. Jakaś mało zmotywowana do pracy. W wyśmiewanie noszenia kasku nie wierzę, no nie wierzę, matka musiała źle zrozumieć.
      • bukietlisci Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:39
        ej. ja to widziałam. i słyszałam. stałam obok. i może nie mam doświadczenia ale pozwolę sobie opisać: koń nagle wierzga, rzuca się do galopu, lonża go trzyma więc wierzga i podskakuje. tak to wyglądało moim laickim okiem. dziecko jest początkujące ale fantastycznie trzyma się w siodle, nawet ja to widzę. a, dziecko się nie przestraszyło. przestraszyła się matka i ja.
        • piataziuta Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 21:25
          nie daje się dzieciom koni, które są narowiste albo coś im dolega (czyt: wierzgających) NAWET NA LONŻĘ
          instruktor dobrze zna konia i wie co mu w danym momencie jest i jak się może zachowywać
          posadził dziecko na koniu, bo chciał ściągnąć kasę, a potem umniejszył zdarzeniu i obśmiał strachy dorosłych
    • kropka_kom Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:39
      słusznie...sytuacja nie do przyjęcia
      • alina460 Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:51
        Po roku treningów wciąż na lonży?
        • bukietlisci Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 20:52
          Dlatego chcieli zmienić stajnie. stara ma opinię przetrzymywaczybig_grin
    • mamtrzykoty Re: Koniary , potrzebne spojrzenie. 28.04.19, 23:10
      Oczywiście, że słusznie.
      To nie trenerka, tylko jakaś głupia baba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka