Dodaj do ulubionych

„domowe” perfumy

15.05.19, 08:33
Niedawno znajoma powiedziała mi, że w domu używa perfum domowych. Nie takich do aromatyzowana wnętrz, tylko w domu szkoła jej drogich, markowych perfum i kupuje inne, tanie, które pachną bardzo podobnie (ja nie odróżniam) jak te lepsze. Kupuje np w lidlu-za 14 zł, albo w Empiku do 20 zł. Mówi, ze ona już nie czuje, ze pachnie, jeśli te tanie nie są trwałe, to jej i tak bez różnicy. Wcześniej drogie pachnidła schodziły jej migiem, teraz zostawia tylko na wielkie wyjścia, a w domu i do pracy skrapia się zastępczymi. Ja nie kupuję perfum za 500- 600 zł, i ńie nadużywam, ale pomyślałam ze miałabym te tańsze do aromatyzowania mojej szafy i szuflad w garderobie (zrobię drewienka zapachowe)
Obserwuj wątek
    • maaria33 Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 08:50
      Myślałam, że będzie przepis jak sobie zrobić perfumy w domu big_grin
      • 45rtg Re: „domowe” perfumy 17.05.19, 10:02
        maaria33 napisała:

        > Myślałam, że będzie przepis jak sobie zrobić perfumy w domu big_grin

        "Płatki róży, kwiat lawendy, wpuścić w rurkę, przelać tędy. Posiekane sfermentować, spirytusu nie żałować, zmierzyć, zważyć, przegotować, przefiltrować, destylować - perfumować"

        Alternatywnie może być "Zgniłe jajeczko wlać bez skorupki, czosnek, cebulę razem do kupki. Dodać amoniak i siarkowodór, nos zatykając czekać na odór".
    • bei Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 09:45
      😊, jak wrócę do domu, to poszukam, widziałam na interii😊- z płatków kwiatów można robić.
      W dzieciństwie robiłyśmy z koleżankami dezodoranty do pomieszczeń- zasypywalysmy płatki róż, jaśminowa i inne pachnące solą. Zimą otwierało się słoiczek i pokój wypełniał zapach lata, ale szybciutko zawartość słoiczka wietrzala
      • 35wcieniu Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 09:57
        Ona nie o tym pisze.
    • asfiksja Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 09:49
      Hm, kiedyś w ramach eksperymentu kupiłam sobie perfumy w markecie. Niby "ładny zapach", ale po jakimś czasie tak capiły, że zużyłam do spryskiwania trawy przed działką, do odstraszania psów, bardzo pilnując, żeby stać przy tym od zawietrznej. Absolutnie nie nadawały się do szafy, straszny pomysł.
    • agab51 Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 09:51
      Dla mnie to sknerstwo. To już lepiej wcale w domu nie pachnić się, a zostawić te perfumy na wyjście.
      A poza tym tanie perfumy pachną TANIO. I nie, że ich nie czuć, bo osoba postronna czuje, czuje tą taniość.
      To aromat jak z szafy ciotki Eustachy, która trzymała w tej szafie futro z nutrii, wietrzone i zakładane raz w roku na 1listopada, bo właśnie wtedy wypadało się pokazać w futrze wink.
      • bei Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 10:01
        Aga, perfumy znajomej maja b ładny, przyjemny aromat. Pryskała z opakowania, w którym już niewiele ich zostało. Weszłam na yt- i je znalazłam, youtuberki polecają je.
        Aleś mi przypomniała futro z nutrii- moja mama wiała od takich elegantek na kilometr, jakoś jej bardzo źlekojarzyło się i futro z nutrii jak i same zwierzaki. Ja z przerazeńiem patrzyłam na całe martwe liski na szyjach pań. Te liski miały szklane oczy, i pazury. Okropność☹️
        • 35wcieniu Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 10:04
          Futro z nutrii to głównie naftaliną pachniało w większości przypadków, nie perfumami.
        • mrs.solis Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 04:01
          Futra z nutrii mojej matki nienawidzilam. Nie dosc, ze smierdzialo to jeszcze bylo nieprzyjemne w dotyku. Ona sama chyba nigdy w nim nie wyszla, bo sobie nie przypominam. A te lisy na szyjach z tymi biednymi lapkami luzno zwisajacymi i oczami z plastiku to pamietam glownie z kosciola. Wszystkie stare baby je nosily , a ja cala msze gapilam sie na te truchla i bylo mi ich zal.
      • astrologia333 Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 16:24
        Dobrze mi się żyło, jak mi się wydawało, że takie snoby nie istnieją. 😂😂😂
    • mdro Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 10:59
      Ale przecież można kupić względnie tanio dobrze oceniane i ciekawe zapachy, np. te od Elizabeth Arden. Arden Beauty, Sunflowers czy Green Tea już za 40-50 zł za 100 ml można kupić, jak się trafi na przecenę, a 50 ml bez żadnej przeceny.
      • mokka39 Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 19:26
        Można. A jak ktoś lubi gourmand, to np. Aquolina Gold Sugar (nuty to creme brulee i bita śmietana, są słodkie, ale nie do przesady, bo jest tam też lekki powiew cytrusów (pomarańcza i mandarynka w składzie) plus neroli - 50ml za 30 kilka złotych, niezła trwałość. Dla wielbicieli bardzo słodkich zapachów tej samej firmy Pink Sugar, wygląda infantylnie, ale to porządne pachnidło - wata cukrowa, karmel, wanilia, lukrecja. Niektórzy mogą go ocenić jako syntetyczny, u mnie na skórze bardzo ładnie się układa i zbiera komplementy, a mam też sporo perfum za 500-700zł. Z owocowych Madame Gres, ok. 40zł, ananasowy zapach osadzony na jasnych drewienkach, mega trwały, kobiecy. Madonna Truth or Dare Naked, też ok. 30zł, kakao, orchidea plus trochę słodkiego benzoesu. Z kwiatowych Salvador Dali Purplelight, zapach wilgotnego bzu, ok. 50zł, świezy lekki, niestety nietrwały, trzeba się dopsikiwać. La Perla Just Precious, czasem w necie można kupić tester za ok. 45zł, normalna butelka ok. 80zł , bardzo ładny kwiat pomarańczy, słodki, nektarowy, słoneczny, bardzo trwałe perfumy.
    • mikams75 Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 15:56
      dla mnie bez sensu, w domu nie musze byc wypachniona, a nawet przeszkadzalby mi zapach perfum w kuchni. Natomiast wychodzac do ludzi (praca) uzywam noralnych perfum, nie oszczedzam szczegolnie, wystarczaja mi na dlugo, nie zlewam sie nigdy mocno, wrecz przeciwnie, nie lubie zbyt mocnych zapachow. A naprawde wielkich okazji, zeby na nie trzymac jakies ekstra perfumy, to mam za malo, perfumy by sie predzej zestarzaly.
    • szafireczek Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 16:10
      "...a w domu i do pracy skrapia się zastępczymi."

      To ile w roku ma tych wielkich wyjść, że aż tak musi skąpić? Poza tym, otwarta buteleczka wietrzeje...Perfumuje się potem zjełczałymi?
      • mdro Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 16:21
        Hmm, jak perfumy mogą zjełczeć, skoro nie ma w nich tłuszczu?

        Poza przy obecnych sposobach zamykania i aplikacji perfum naprawdę nie ma znaczenia, czy one stoją zafoliowane w magazynie, czy już użyte w domu (o ile oczywiście nie są wystawione na światło czy wysoką temperaturę). Mam próbki perfum (firmowe) sprzed ładnych kilku lat (bliżej 10 niż 5) i w dalszym ciągu pachną tak samo.
        • szafireczek Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 16:27
          Te prawdziwe, w których są naturalne olejki eteryczne są ciut tłustawe...chyba, że autorce chodzi o perfumy w 100% syntetyczne...
          • nocnamagia Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 17:36
            Perfumy podlegają reformujacjom i składniki naturalne są zastępowane syntetycznymi.
          • mdro Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 18:11
            Ale olejki eteryczne to nie tłuszcze... (tzn. w dużej części nie tłuszcze, to różne chemicznie substancje są). Poza tym ile ich w perfumach jest? I w jakiej ilości alkoholu rozpuszczonych? Już nie mówiąc o tym, że nawet w drogich perfumach często odchodzi się od stosowania substancji pochodzenia naturalnego - nie tylko ze względu na cenę, ale i na to, że mogą uczulać.
            • szafireczek Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 21:15
              Na południu Francji, jedną z lokalnych atrakcji była wycieczka do Grasse - a tam Muzeum Perfum i firmy perfumeryjne Fragonard i Molinard. W siedzibie tej pierwszej firmy zwiedziliśmy starą fabrykę i muzeum marki. Z kolei na wjeździe od strony Cannes zwiedziliśmy nową fabrykę i laboratorium. Na miejscu można się też dowiedzieć, jak wygląda cały ten proces, powąchać składniki perfum i gotowe, pełne kompozycje. I o takich rewelacjach syntetycznych tam mowy nie było. Z tego co pamiętam, to przedstawiano sposoby pozyskiwania esencji...a termin "reformulacja" tam na 100% nie padł, bo to Francja i żadna szanująca się firma nie podmienia składnika receptury i nie używa tańszych zamienników (co właśnie oznacza ten termin)
              Poza tym, nie wiem czy rozumiesz dobrze zdanie odnoszące się do konsystencji, skoro sobie dopowiedziałaś, że olejki eteryczne to nie tłuszcze, chociaż nikt tu o tym, poza Tobą, NIE pisał.
              Można też dorabiać ideologię o uczuleniach, jeśli się nie wie, że np. do wyprodukowania 1 kg ekstraktu, z którego wytwarza się perfumy, potrzeba... 4-5 ton kwiatów - jest to drogi składnik, i nie każdego na niego stać. I logiczne jest, że nie tylko naturalne składniki uczulają, syntetyczne składniki też..., stąd teza, że ich zamiana powoduje w magiczny sposób pozbycie się problemu nie odnajduje się w rzeczywistoścismile
              • mdro Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 21:50
                Nasza dyskusja, przypominam, zaczęła się od użytego przez Ciebie sformułowania o "zjełczałych perfumach". Zwróciłam uwagę, że jełczeją tłuszcze, a zatem nie perfumy. Co ma z tym wspólnego cały ten Twój wpis? Z czym w zasadzie polemizujesz?

                "dopowiedziałaś, że olejki eteryczne to nie tłuszcze"
                Jeszcze raz - to Ty napisałaś o "zjełczałych perfumach", a potem usiłowałaś udowodnić, że tam przecież są olejki i "te prawdziwe, w których są naturalne olejki eteryczne są ciut tłustawe". Może na drugi raz zwracaj uwagę na to, co piszesz? Nie będziesz wtedy musiała walczyć z chochołami ani też polemizować sama z sobą big_grin

                A w marketingowe bajki możesz wierzyć, oczywiście big_grin
                • szafireczek Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 16:29
                  No właśnie udowodniłaś, że nie rozumiesz zdań wielokrotnie złożonych. Poza tym to niesamowita umiejetność - stawiać tezy, a potem im zaprzeczać i na dodatek pisać pod kilkoma nickami w tej samej kwestii...

                  I szczerze doradzam - kup sobie prawdziwe perfumy, abyś wiedziała z autopsji o czym piszesz, bo czerpanie wiedzy i budowanie światopoglądu na podstawie wieści z "wizaz.pl" jest wprawdzie oryginalne, ale jednocześnie zabawne...smile
                  • nocnamagia Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 19:57
                    Komu ty odpowiadasz, nie widzisz drzewka? bo linka do wizażu to ja podawałam poniżej. A jeśli nie podoba ci się wizaz pani snobko to możesz pocztać na fragrantice o reformulacji. Czy to tez dla ciebie za niskie progi?
                    Jestes jedną z tych co to "nie znam się ale się wypowiem"
              • nocnamagia Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 22:08
                Szafireczku, guzik prawda, niewiele wiesz o reformulacji. Właśnie to perfumy topowych marek niejednokrotnie ulegały reformulacji.
                Tu więcej szczegółów
                wizaz.pl/forum/showthread.php?t=580624
    • agonyaunt Re: „domowe” perfumy 15.05.19, 18:41
      Jak Ci się te tanie aromaty zderzą z tymi lepszymi, które zostają na ubraniach niepranych po jednym razie, to może się zrobić smrodek. Kup za parę złotych olejek o zapachu z nutą ze swoich perfum i porób sama zapachy do szafy.
      • bei Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 00:27
        Dzięki
    • annajustyna Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 08:30
      Z tanich to kupuje tylko Pania Walewska.
    • grru Re: „domowe” perfumy 16.05.19, 08:37
      Dla mnie bez sensu, po to kupuję perfumy, jakie lubię, żeby mieć przyjemność z ich używania. Używam na co dzień. Jak się zużyją to trudno. Wolę nie mieć żadnych perfum niż bylejakie.
      • ck2 Re: „domowe” perfumy 19.05.19, 10:09
        Ja tak samo, poza tym zawsze mam 3-5 flakonów, bo lubię zmieniać zapachy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka