1matka-polka Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 10:43 Gdyby ktoś chciał poczytać o starych obrzędach pogrzebowych na Lubelszczyźnie: teatrnn.pl/leksykon/artykuly/etnografia-lubelszczyzny-obrzedy-pogrzebowe-na-lubelszczyznie/#czuwanie-i-oplakiwanie-zwlok Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 12:35 Moim zdaniem pogrzeb o tyle ułatwia żałobę, że hurtowo zawiadamiasz rodzinę i znajomych o śmierci bliskiej osoby, hurtowo przyjmujesz kondolencje i razem w jednym czasie przeżywacie pożegnanie ze zmarłym itp. Odpada ileś tam spotkań z ludźmi, którzy będą chcieli czy też czuli się zmuszeni jakoś do tej śmierci nawiązać, wyrazić swoje współczucie itd., co może się ciągnąć przez dłuższy czas. Oczywiście całkiem się tego nie uniknie, ale jednak w mniejszym natężeniu będzie się to działo. Pewnie w dzisiejszym zatomizowanym społeczeństwie ma to coraz mniejsze znaczenie, bo ludzie żyją w oderwanych od siebie środowiskach i mniej o sobie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
uomo_dos Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 13:13 Czy my już jesteśmy na tym etapie rozwoju, kiedy powinniśmy się zastanawiać, jak urządzać pogrzeby w sieciach społecznościowych? Pogrzeb instagramowy, pogrzeb fb-owy itp. Pogrzeb ematkowy Klepsydra wirtualna. Kondukt pogrzebowy sieciowy. Odpowiedz Link Zgłoś
spanish_fly Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 13:57 W serwisach społecznościowych widziałam już niejedno zawiadomienie o czyjejś śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 14:22 Jeżeli chodzi o dzieci i zabieranie ich na pogrzeb, to jest to sprawa indywidualna. Natomiast stare baby, które nie idą na pogrzeb bliskiej osoby? No coś tu jest nie tak. Same delikatne lelije, które udają, że śmierci nie ma. No tak się składa że to naturalny etap. I nie ucieknie się od tego odwracając oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 19:03 Też tak uważałam, dopóki nie doświadczyłam śmieci mamy.Nagłej- wylew.O 17 z nią rozmawiałam( nic złego się nie działo), o 19 już nie żyła. Tylko koś, kto tego nie doświadczył może pierd...( wybacz wulgaryzm) głupoty o lelijach. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 19:43 A czy jeśli moja mama zmarła z powodu pękniętego tętniaka kilka dni przed Bożym Narodzeniem i dwa dni po pogrzebie była Wigilia, to mogę uważać inaczej niż Ty, czy też stwierdzisz, że za mało wiem? A może zaczniesz udowadniać, że mam w sobie za mało empatii? Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 19:50 A czy ja się "podpiąłam" pod twoją wypowiedź? Mój wpis skierowany było do kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
oqoq74 Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 19:54 Ale ja się zgadzam z agrypina. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 21:31 Zatem pogardliwie wyrażasz się o odmiennikach "dorosłe baby, a lelije"? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Pogrzeb jako element żałoby 19.05.19, 22:58 aaa-aaa-pl napisał: > Też tak uważałam, dopóki nie doświadczyłam śmieci mamy.Nagłej- wylew.O 17 z nią > rozmawiałam( nic złego się nie działo), o 19 już nie żyła. > Tylko koś, kto tego nie doświadczył może pierd...( wybacz wulgaryzm) głupoty o > lelijach. Mój tato tez zmarł na wylew , nagle w 2 dzień świat BN i fakt ze bałam się pogrzebu i tego ze nie dam rady. Ale poszłam i choć po latach nie mam wyrzutów sumienia ze potraktował go jak psa i i śmieć cóż to tylko ciało kupa mięsa, byłam blisko. Tak jak w przypadku odwiedzić .mam wyrzuty sumienia , ze gdy był w szpitalu z powodów osobistych byłam u niego tylko raz. Poza tym okłamali mnie co do faktycznego stanu zdrowia. Bo karmiłam piersią niespełna 2 miesięczne dziecko. Bali się chyba ze wpadnę depresje lub stracę pokarm. I tez w sumie trzymali go sztucznie przy życiu bo już w 24 godziny po wylewie orzekli smierć mózgu. Wiem ze dalszej rodziny pytali o przeszczep ,ale matka a żona była za granica i na nią czekali mi nikt tego nie powiedział , a tato tuż po jej powrocie zmarł. (Dopiero ona mi powiedziała) A ja się łudziłam przez te 5 dni ze wyjdzie z tego. Nie zapomnę im tego nigdy, ze tak mnie potraktowali i nie dali możliwości spędzić z nim więcej czas, bo przecież myślałam ze będę mieć czas po jego powrocie do domu. I choć te dzieci są teraz małe to takich rzeczy mogą nie wybaczyć do końca życia. I tez uważam ze dorosłe baby uciekające od problemu śmieci i opieki nad ciałem ukochanej osoby to robią z siebie delikatesy. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Pogrzeb jako element żałoby 20.05.19, 08:05 Takie życie, nie składa się wyłącznie z twardych herod -bab. A czy czasem Twój synek (choćby ze względu na swoje schorzenie) nie będzie również w wieku dorosłym "delikatesem"? No, ale to wszak "całkiem inna sytuacja". Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 15:08 A ja uważam ze nie jesteś w stanie ocenić czy był Czy nie był ci potrzebny, bo w nim uczestniczyłaś. Nie wiesz jakbyś się czuła po latach gdybys nie poszła. Ja wielokrotnie słyszałam od ludzi ze nie poszli ,a potem żałowali nie poszli ze strachu i żalu bólu i żałują. Czasem z racji odległości tu w Londynie często spotykane ze ludzie odpuszczają podróż tylko na pogrzeb. Mam koleżankę która urodziła martwe dziecko. Kilka dni przed data porodu. Czyli donoszony śliczny noworodek , taki zwykły normalny bez wad. Nie zobaczyła dziecka nie przytuliła ,nie była na pogrzebie właśnie ze strachu ze nie da rady. Zrobiła to wszystko za nią bratowa wykąpała ubrała, zabrała dziecko z sali po porodzie ,przytuliła zrobiła kilka zdjęć ,odcisk stopek i raczek. Obcięła kosmyk włosów. Zachowała dla matki kiedy ta będzie gotowa. Jest położna wiec może z racji zawodu była już w takie sytuacji i matka do dziś żałuje ze nie poznała swojego dziecka. Ze zrzekła się tych kilku chwil jakie im było dane. I jest wdzięczna bratowej ze ta potraktowała dziecko tak normalnie zwyczaje. Ze była przy nim. Wiec nigdy nie wiadomo. Poza tym w tamtym wątku jest zaznaczone ze dzieci nie mogły same zdecydować czy idą lub nie. Zostało im odebrane prawo do pożegnania i do decyzji. I są w otoczeniu osób któremuś umieją sobie poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Pogrzeb jako element żałoby 17.05.19, 19:21 Gdyby obejrzała noworodka od stóp do głów też by nie poznała swojego dziecka, najwyżej wiedziałaby jak wyglądało jego ciało i tyle. I jak noworodek zmarł faktycznie zaraz po porodzie lub wręcz "wyszedł" z niej już martwy to mogła liczyć najwyżej na kilka chwil z martwym ciałem, a nie dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Pogrzeb jako element żałoby 20.05.19, 12:02 Bardzo boję się tego momentu, kiedy moi rodzice odejdą. Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Są w dobrej kondycji ale mocno wiekowi. Jestem jedynaczką... I to uczucie, ze nie mogę już do nich zadzwonić, porozmawiać, ze ich po prostu nie ma. Niektóre dziewczyny piszą, ze czas łagodzi ból, ale nie tęsknotę za rodzicami. Strasznie sie boję i chciałabym zatrzymać czas. Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Pogrzeb jako element żałoby 20.05.19, 15:04 Mysle ze to indywidualna sprawa. Niedawno bylam na pogrzebie wujka ktory postanowil dokonac zywota skaczac z wieżowca, czego oczywiscie nikt sie nie spodziewal. Dla zony pogrzeb byl trauma i byla pierwsza osoba chetna do zawinięcia sie czym predzej z cmentarza, absolutnie nie chciala kondolencji ani stypy. Widzialam ze dla niej obecnosc tych ludzi byla okropna, co wiecej chyba wyczuwala ze w glowie kazdej osoby klebilo sie to samo pytanie na ktore ona sama nie znala odpowiedzi a kazdy oczekiwal jakiegos wyjasnienia. Mysle wiec ze im smierc jest ciezsza, bardziej bolesna, bliska - tym mniej chce sie w tym uczestniczyc podczas gdy pogrzeb sasiadki czy dalekiej krewnej to standart i wiele osob nie przezywa tego jakos szczegolnie. Jesli smierc jest spodziewana - to tez jest to naturalna konsekwencja na ktora kazdy jest przygotowany. Gdy dzieje sie to nagle - sprawa wyglada inaczej bo jeszcze do czlowieka nie dociera co sie stalo a tu juz sa oficjalne uroczystosci, kondolencje, papiery itd. Odpowiedz Link Zgłoś