Dodaj do ulubionych

Po moim trupie!

27.06.19, 12:06
Powiedziałam do syna, który chciał jechać na egzamin w koszuli i bermudach do kolan (stopy w mokasynach).
Żachnął się, ze egzaminator chodzi w porozciąganych koszulkach i krótkich spodniach, obuty w sandały.
To chociaż Ty miej klasę!

Czy nie przesadziłam? Czy jestem zacofana? Naprawdę bardzo rzadko wtrącam się w garderobiane stylizacje synów, zakładają na siebie rzeczy w kompilacjach b poprawnych do okazji, co nie oznacza, ze noszą się nudnie. Moje ostatnie po moim trupie było wypowiadane kilka lat temu, gdy najmłodszy zakładał ubrudzone obuwie .
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:12
      No ja bym tak nie powiedziała. W końcu wyjdzie na to, że dla zasady będzie się męczył. Z czego mój syn dziś założy marynarkę, długie spodnie i koszulę z długim rękawem big_grin Odczytywana temperatura 31 na zewnątrz. Córka ma lepiej, bo ma sukienkę z odkrytymi ramionami.
    • andaba Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:20
      Zrobiłabym to samo. Rozumiem brak krawata i marynarki przy takich upałach, ale bermudy - po moim trupie.

      Nawiasem mówiąc nigdy nie myślałam, że będę mieć tego typu problemy, a mój najmłodszy postanowił w Boże Ciało iść w spodniach do kolan, bo "pod albą nie widać". Nie wygrał z dwoma harpiami w postaci matki i siostry smile Jakoś przeżył w długich...
      • memphis90 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:24
        A niby dlaczego dziecko ma mieć długie spodnie pod albą, w dodatku w te upały...? Moje pod albą miało tylko majtki. Rozumiem, że Ty z córką również mialyscie długi rękaw i zakryte co najmniej kolana?
        • andaba Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:29
          A twój mąż do roboty w majtkach chodzi jak gorąco?
          • memphis90 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:44
            Mój mąż nie nosi sutanny.
          • hanusinamama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:55
            A twój ma albe? Alba to jest kiecka do kolan...po co spodnie pod spodem?? Litosci!!! Nikt ci nie mowi ze miał w samych majtach występować. Przerost formy nad trescią.
            • filga Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:04
              Alba jest długa. Komża jest do kolan
              • hanusinamama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:35
                Miało byc do kostek. U saisadki dzieciaki miały tak długie ze po ziemi ciągneły...
      • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:26
        W Boże Ciało na procesji nie było nawet bardzo gorąco😘
        • andaba Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:33
          A no nie, wyjątkowo przyjemna pogoda w tym roku się trafiła.
        • memphis90 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:44
          U nas było masakrycznie.
      • hanusinamama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:54
        A nie mogl miec tylko majtek pod tą albą? Alba nie świetośc bez przesady. Nie piekłabym tak dziecka...
      • mamaafg Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:59
        A oswieccie mnie po co alba na boze cialo? Czyzby chlopcy w Polsce nadal chcieli byc ministrantami?
      • afro.ninja Re: Po moim trupie! 29.06.19, 08:19
        Świętsze od Papieża!
      • lilia.z.doliny Re: Po moim trupie! 29.06.19, 12:14
        dlaczego musial miec dlugie spodnie?
    • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:24
      Założył spodnie wizytowe, resztę zostawił bez zmian. Spodnie z naturalnej tkaniny. Męczył?
      Wsiadł do klimatyzowanego auta, postawi je na parkingu uczelni, w budynku mają klimatyzację.
      • kropkacom Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:28
        No jeśli tak. Moje dzisiaj pewnie się umęczą, bo raczej klimy nie będzie. Ogólnie jak rozumiem chodzi już o pełnoletnią młodzież? Szczerze? Mam nadzieję, mieć już wtedy w odwłoku co zakładają.
      • gryzelda71 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:36
        Zastanawiałam się właśnie jakie to egzaminy dzieci jeszcze zdają. Pojęcie nie mam w czym córka chodzi na egzaminy. Takie zalety studiowania w innym mieście.
        • rozwiane_marzenie Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:03
          Są właśnie egzaminy w technikach (jakoś do początkowych dni lipca). Znajomy właśnie dzisiaj zdawał jakiś egzamin zawodowy w technikum, nie pytałam dokładnie jaki.
    • amsterdama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:27
      Też walczę o odpowiedni strój. Pytanie jeszcze, co to za egzamin: studia, prawo jazdy, coś innego?
      • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:36
        Studia.
        • amsterdama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:39
          No to popieram Cię całkowicie.
          • droch Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:27
            A ja nie. On ma zdać, a nie rozpuszczać się. Jak zda, nikt w indeksie nie dopisze, w jakim był stroju.
            • amsterdama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 16:34
              Zgadzam się, że wiedza jest najważniejsza. Uważam jednak, że kultura powinna iść w parze z wyksztalceniem. Poza tym, na egzaminie ustnym należy wziąć pod uwagę " czynnik ludzki". Egzaminujący zawsze będzie lepiej nastawiony ( i często jest to zupełnie nieświadome nastawienie) do studenta uczesanego, ogolonego i stosownie ubranego.
              • droch Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:25
                Uczesanie, umycie się czy ogolenie jest neutralne z punktu widzenia odczuwania ciepła.
                A co do czynnika ludzkiego - stróżki płynące po czole lub plamy potu na koszuli również nie wyglądają najlepiej.

                Nadmiernie formalny ubiór może niepotrzebnie pogorszyć szanse na egzaminie. Nawet gdy w budynku działa klimatyzacja, to różnica temperatur pomiędzy pomieszczeniem i światem na zewnątrz nie powinna przekraczać 6-10 stopni.
                • m.y.q.2 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:32
                  A jakież to stróżki umieją płynąć po czole? Strużki chyba, nie?
                  • droch Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:40
                    Celna uwaga, zatem strużki smile
                • majaa Re: Po moim trupie! 28.06.19, 09:13
                  droch napisał:

                  > Nadmiernie formalny ubiór może niepotrzebnie pogorszyć szanse na egzaminie.

                  Tyle że w przypadku syna autorki chodziło tylko o długie spodnie zamiast bermudów. Trudno to uznać za nadmierny formalizm.
            • amsterdama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 16:37
              Poza tym, co masz na myśli, pisząc "rozpuszczać" się.
              • droch Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:18
                <<Rozpuszczać się>> znaczy w tym wypadku "zajmować się tamowaniem strumienia potu zamiast egzaminem". No ludzie tak mają, że jak jest im gorąco, to pocą się. Zastrzegam, że powoływanie się na kraje południowe jest bezskuteczne, albowiem tam wszelka aktywność zanika w okresie największego upału.
                • amsterdama Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:38
                  W sumie, przez ten upał chyba, dopiero teraz do mnie dotarło, co znaczy rozpuścić się w cieple. Sorki.
    • szafireczek Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:31
      Zasadnicza jesteśsmile Ważne by był nauczony, co po galanterii, jak w głowie pusto? Jeśli koszula przyzwoita, a reszta czysta - to dla mnie ok.
      • majaa Re: Po moim trupie! 27.06.19, 13:07
        szafireczek napisała:

        > Zasadnicza jesteśsmile Ważne by był nauczony, co po galanterii, jak w głowie pusto
        > ?

        A ja jestem zdania, że należy zadbać i o jedno i o drugie. W dzisiejszych czasach to chyba nietrudne.
        • szafireczek Re: Po moim trupie! 27.06.19, 13:10
          Nietrudne, ale naturalne tylko wtedy, gdy to jest standard, a nie tylko "od swięta", bo tak to forma przeważa nad treścią...
          • majaa Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:31
            Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. Mnie chodzi po prostu o ubiór stosowny do okazji. Egzamin to sytuacja raczej formalna i krótkie spodenki jakoś mi się z tym kłócą. Zwłaszcza że jest możliwość wyglądania elegancko bez utraty komfortu.
          • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:00
            Co oznacza standard, a co od święta? To, że student na co dzień chodzi w dzinsach oznacza, że tak ma iść na egzamin, bo garnitur /wyjściowe spodnie /koszula nie są jego standardem? Są stroje codzienne i te "od święta"
    • mama-ola Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:37
      > To chociaż Ty miej klasę!

      I ja to szanuję. Dobrze mu powiedziałaś i dobrze go wychowujesz.
      Staram się tak samo. Myślałam, że syn zrobi mi jakiś bunt ostatnio, ale nie, z przyjemnością się elegancko ubrał.
      • filga Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:06
        Chłopcy wychowywani "od małego" w ten sposób nie buntują się przeciwko krawatowi czy marynarce
        • edelstein Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:46
          Hue hue hue
    • simply_z Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:43
      Pol biedy jak nogi zgrabne, gorzej jak trafia sie krzywe, nadmiernie owlosione kikuty, ktorych posiadacz wyglada jakby zsiadl wlasnie z konia.
      • taki-sobie-nick Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:17
        Nawet najpiękniejszy facet, występujący na egzaminie w bermudach, jest nieodpowiednio ubrany.
    • barattolina Re: Po moim trupie! 27.06.19, 12:48
      Oczywiście że miałaś rację.
      Bez dwóch zdań !
    • bo_ob Re: Po moim trupie! 27.06.19, 13:00
      A jak ubiera się jego tata?
      • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:01
        Zwłaszcza na egzamin? 😉
        • bo_ob Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:09
          Na przykład na ważne służbowe spotkanie? smile

          Pytam o tego tatę, bo jestem przyzwyczajona do tego, że to tata uczy syna wiązać krawat, nie mama.
          Ubranie mojego brata i mojego syna nadzorowali ich ojcowie, nie matki. Moja mama nadzorowała moje ubranie. Dlatego zaskoczyło mnie, ze mama pilnuje stroju syna.

          Tak się tylko tłumaczę smile



          • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:47
            Bo może ojca w tym czasie w domu nie było? Tak po prostu. Matka nie uczyła go wiązać krawat, tylko zwróciła uwagę na niestosowny strój
            • bo_ob Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:49
              Mogło tak być.
      • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:12
        Tata to elegant, czyli stosownie do okazji.
        Gdy syn wychodził na egzamin to tata był od kilku godzin w pracy.
    • kamin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 13:06
      Bardzo mi sie podoba proponowane połączenie - materiałowe spodnie do kolan + koszula.
      mrvintage.pl/2013/07/czy-szorty-moga-byc-stylowe.html
      • agab51 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:39
        I nam się podobają, ale nie w sytuacji, gdzie należy ubrać się w strój formalny, bo jest to np egzamin na studiach, czy pogrzeb, czy inne tego typu, i materiałowe spodnie do kolan po prostu nie pasują.
      • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:06
        A przeczytałaś to, co zalinkowałaś? "Sam dość często zakładam krótkie spodnie na codzienne wyjścia. Oczywiście szorty należy odrzucić w takich miejscach jak: teatr, kościół, spotkania biznesowe, kluby." Egzamin na studiach trudno nazwać codziennym wyjściem, prawda?
        • kalina_lin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:50
          Egzamin na studiach trudno też nazwać świętem.
          Rozumiem, że chodzi o zwykłe napisanie egzaminu w toku stidiów, a nie obronę dyplomu. Ja bym się nie bulwersowała o materiałowe szorty u studenta.Lepsze niż jeansy.
          • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:21
            A spotkanie biznesowe to święto?
      • viridiana73 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:07
        A to chyba wuj Eugeniusz z "Tanga"😄😄
      • little_fish Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:27
        Swoją drogą zastanawia mnie zawsze, na jakie okoliczności zakłada się strój taki, jak na zdjęciu w zalinkowanym tekście... Usprawiedliwieniem dla szortów jest jak rozumiem upał, a jednocześnie pan ma na sobie koszulę z długimi rękawami i marynarkę - w górną część ciała już mu nie jest gorąco?
        • kura17 Re: Po moim trupie! 28.06.19, 09:59
          > Swoją drogą zastanawia mnie zawsze, na jakie okoliczności zakłada się strój taki, jak
          > na zdjęciu w zalinkowanym tekście... Usprawiedliwieniem dla szortów jest jak
          > rozumiem upał, a jednocześnie pan ma na sobie koszulę z długimi rękawami i
          > marynarkę - w górną część ciała już mu nie jest gorąco?

          moj maz sie tak czasem w lecie ubiera, tylko bez marynarki (marynarki rzadko nosi i przy chlodniejszej pogodzie, raczej swetry). taki lubi styl w pracy (przy biurku, bez "kontaktu z klientem") - na gorze prawie zawsze koszula, a na dole - na co pogoda pozwala, jeansy, chinosy, bardziej "eleganckie" szorty do kolana w lecie. twierdzi, ze duzo bardziej mu goraco w nogi, niz w rece osloniete koszula (w sumie ma racje, ja tez przez wiekszosc czesc lata chodze w spodnicach/szortach i lekkich bluzkach z dlugim rekawem).
          • m.y.q.2 Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:04
            Przypomniała mi się scena z "Pokolenia Teresy" Jackiewiczowej. Teresa wyprawia 18. urodziny.
            "W drzwiach staje Jurek z bukietem w ręku, w białej muszce nad sztywnym gorsem, we fraku z długimi połami, sięgającymi do pół łydki i ...w krótkich spodniach"
            Dla śmiechu oczywiście.
          • little_fish Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:19
            Sama koszula czy lekka bluzka z długimi rękawami owszem, też lubię i noszę do gołych nóg. Ale tam jest jeszcze marynarka
    • katja.katja Re: Po moim trupie! 27.06.19, 13:10
      Nie przesadziłaś.
    • katriel Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:09
      > Czy nie przesadziłam?

      Zależy. Co syn studiuje i gdzie? Gdyby studiował np. matematykę na UWr - to całkiem prawdopodobne, że byłby jedyną osobą, która przyszła w długich spodniach. My na egzaminach oczekujemy od studentów wiedzy i umiejętności, a w kwestii ubrania tylko i wyłącznie tego, żeby im ono nie przeszkadzało w myśleniu. Egzamin to nie jest jakieś święto, egzamin to jest po prostu kolejne kilka godzin ciężkiej pracy, podobnie jak wykłady i ćwiczenia w trakcie semestru, więc ubrać się na niego można dokładnie tak samo, jak się wcześniej ubierało na zajęcia. W szczególności w upały właściwym strojem jest t-shirt, szorty i sandały. Z tym, że u nas akurat klimatyzacji nie ma. Po sąsiedzku, na informatyce, klima jest, więc długie spodnie są popularniejsze, ale poza tym stosunek do stroju mają podobny: jak już ktoś naprawdę chce się wystroić na egzamin, to zakłada dżinsy bez dziur.
      Ale to u nas tak. Lewobrzeżna część UWr ma już inne obyczaje, a z tego co kojarzę to w takim np. Krakowie nawet matematycy ubierają się porządnie.
      • reinadelafiesta Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:25
        @Katriel
        " w takim np. Krakowie nawet matematycy ubierają się porządnie". Czyli przyznajesz, że szorty i sandały to jednak nie jest porządny strój, w jakim się chodzi na egzamin?
        Jestem zwolenniczką eleganckiego stroju: na egzamin, do teatru, do urzędów publicznych i w parę innych miejsc. Razi mnie bylejakość w ubiorze, zachowaniu, wychowaniu. Nie chciałabym, żeby sędzia rozpatrujący moją sprawę miał pod togą same majtki. Mimo że przecież też nie widać.
        • memphis90 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:37
          A co za roznica co ma sedzia pod togą...? Jego strojem jest właśnie toga.
          • reinadelafiesta Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:39
            Memphis90
            Dla mnie ma. Uważam że zwykły szacunek dla drugiego człowieka nakazuje się wysilić, a nie tylko dbać o własny komfort. Jeżeli ja mam w sądzie stawić się nawet w upał w porządnym stroju i nie są dopuszczalne krótkie spodenki i klapki, to nie widzę powodu dla którego sędzia miałby być w lepszej sytuacji. Ktoś, komu się nie chce, wysyła jasny przekaz, że ma mnie w nosie i być może na w nosie również mój problem. Cóż, przysłowia są mądrością narodu. A jedno z nich mówi: jak cię widzą tak cię piszą.
            • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:36
              reinadelafiesta napisała:

              > Memphis90
              > Dla mnie ma. Uważam że zwykły szacunek dla drugiego człowieka nakazuje się wys
              > ilić, a nie tylko dbać o własny komfort.

              Szacunek wyrażany kształtem szmatek...

              Jeżeli ja mam w sądzie stawić się naw
              > et w upał w porządnym stroju i nie są dopuszczalne krótkie spodenki i klapki, t
              > o nie widzę powodu dla którego sędzia miałby być w lepszej sytuacji.

              On nie jest w lepszej sytuacji, bo ma okrywającą całe ciało togę (ponadto nie masz bladego pojęcia, co sędzia ma pod toga, no chyba, ze zaglądasz przed rozprawą). W lepszej by był, kiedy Ty w "stosownym" wdzianku, a sędzia w szortach suspicious


              • taki-sobie-nick Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:19
                Szacunek wyrażany kształtem szmatek...

                Tak, między innymi w ten sposób wyrażamy szacunek, a to dlatego, że strój ma także aspekt kulturowy.

                Nie wiem, czemu cię tak to bawi.
                • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:24
                  Nie bawi, skąd wyciągnęłaś taki wniosek? Wręcz przeciwnie, martwi mnie zakres, w jakim narzucamy sobie i innym kajdany przedziwnie pojmowanej kultury, nawet kosztem zdrowia, przegrzania się w upale. Naprawdę nie trzeba iść na egzamin z gołą pupą, ani w samych majtkach, ani nawet w krótszych spodniach w palmy, ale zmuszanie ludzi do noszenia garniaków albo długich spodni w 35st. upale jest po prostu nieludzkie i dla mnie świadczy o jakimś kompletnym pomieszaniu priorytetów.
                  • reinadelafiesta Re: Po moim trupie! 29.06.19, 12:07
                    Madzioreck
                    Ale gdzie wątkodawczyni pisała o garniturze?
              • reinadelafiesta Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:57
                Madzioreck
                1. Nie, nie "kształtem szmatek", tylko staraniem.
                2. "A sędzia w szortach" - a jakby nogi trzymał w misce z zimną wodą, to już w ogóle byłyby same wyroki w zawieszeniu?
                • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 23:33
                  reinadelafiesta napisała:

                  > Madzioreck
                  > 1. Nie, nie "kształtem szmatek", tylko staraniem.

                  Długość portek ani ilość wylanego potu nie jest miernikiem szacunku.

                  > 2. "A sędzia w szortach" - a jakby nogi trzymał w misce z zimną wodą, to już w
                  > ogóle byłyby same wyroki w zawieszeniu?

                  Tak, tak, a jak goły, to sam by pisał wnioski o ułaskawienie suspicious
                  • reinadelafiesta Re: Po moim trupie! 29.06.19, 12:02
                    Tym bardziej nie jest tym miernikiem pójście na łatwiznę i tumiwisizm.
                    Ja nie mówię że delikwent miał się ubrać w czarny garniak pogrzebowy. Ale to nie jest tak, że żeby nie umrzeć z gorąca, trzeba założyć bermudy, siatkowy podkoszulek, a do tego klapki. Jakoś np. południe Europy do tej pory dawało sobie radę i nie chodziło w majtach do kolan na oficjalne okazje. Czyli można połączyć te dwie rzeczy: komfort i wyczucie sytuacji - trzeba tylko chcieć i nieco się wysilić.
                    • droch Re: Po moim trupie! 29.06.19, 12:09
                      O, mój ulubiony argument: południe Europy. O sjeście słyszałaś, wiesz, dlaczego aktywność tam zamiera w pewnych godzinach? Najlepiej powybierać sobie pewne wygodne elementy założenia i wyciągać wnioski. Nie, takie rozumowanie jest obarczone nieusuwalną wadą.
      • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:15
        Kraków, AGH, informatyka😊
      • klamkas Re: Po moim trupie! 28.06.19, 19:01
        (musiałam zerknąć na plan miasta, żeby sobie zwizualizować, które wydziały są dla ciebie prawo-, a które lewobrzeżne, ale ufff, mój rodzimy jest jednak po 'odpowiedniej' stronie); mnie się taka taktyka "luzu" nie podoba. Dzieciaki muszą się nauczyć, że czasami (nie tylko na śluby i pogrzeby) trzeba się odpowiednio ubrać. Trzymając się twojego podziału: prawobrzeżni absolwenci UWr zderzą się boleśnie z ideą firmowego dress code. Gdyby mieli okres przejściowy, to mogliby się przyzwyczaić.
    • thaures Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:16
      Zrobiłabym tak samo.
      Na szczęście starszy syn, który do knajpy na 18 -tkę przyjaciółki rodziny wybrał się w koszuli, joggerach i adidassch przeżył lekki szok, bo wszyscy pozostali byli w garniturach , stwierdził, że się starzeje, bo za jego 18-tki wszyscy byli na sportowo ( 6 lat wcześniej) i teraz już zaczyna zwracać uwagę na stosowność stroju.
      • kamin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:35
        Na osiemnastce w garniakach? Lol.
        • astrologia333 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:31
          No a coś Ty myślała? Synuś znajomych emamy to musi być drugi Moniuszko.
          W wieku 18 lat - młody, dojrzały, zrównoważony, poważny, rozsądny, poważnie myślący o życiu, poważnie traktujący kulturę itp.
          Zapewne w tych garniturkach zasiedli do stołu gdzie serwety pasowały do krawatów - osobno dziewczęta, osobno chłopcy. Zapodano recital, który zakończył się wzruszeniem dam.
          Później podano kolację z owoców morza, ślimaki i inne kawiory. Rozpoczęto konwersację nt przyszłości planety i efektu cieplarnianego jak na inteligentych ludzi przystało.
          Zgodnie z oczekiwaniami organizartora zarówno dziewczęta jak i chłopcy zapragnęli kontaktu fizycznego - zaczął się więc walc angielski czy tam wiedeński. Potworzyły się pierwsze sympatie - niestety dziewczęta udały się do osobnej sali na ploteczki popijając różową lemoniadę.
          Chłopcy poszli wypić whisky od ojca. Pierwsze w życiu.
          Dj zaczął grać niestety lekko cyknięta młodzież uznała to za wiochę i rozeszła się do domu, wszak i tak wybiła już 22:00.
          • bo_ob Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:44
            smile))
    • tryggia Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:20
      Jestem z frakcji, która uważa, że strój ma znaczenie. Jest jedną z norm kulturowych, a te odróżniają nas od zwierząt. Egzamin, a szczególnie ustny jest momentem, w którym daje się dowód na kolejny etap wiedzy/rozwoju i warto to podkreślić. Nie tyle z szacunku do egzaminatora (choć to też) ile ad scientam.
      • memphis90 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:40
        Co jak co, ale zwierzątka dużą wagę przykladają do atrybutów zewnętrznych jak różne piórka, różki, ciapki i inne takie... Fakt, zwierzątka nie mają egzaminów na studia, ale mają sezony godowe.
        • tryggia Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:43
          U nich natura, u nas kultura.
          • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 18:07
            Ta "kultura" nie zawsze wychodzi nam na dobre.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Po moim trupie! 27.06.19, 14:23
      A bermudy w palemki czy lniane ciemne na kant prasowane?
      • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:20
        Granatowe, z domieszką lnu, niewyniesione ale bez kantu😊
        • taki-sobie-nick Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:21
          Niewyniesione?
          • bei Re: Po moim trupie! 28.06.19, 23:42
            Niewygniecione😊
    • astrologia333 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:10
      www.tvn24.pl/ciekawostki-michalki,5/mezczyzni-w-spodnicach-i-sukienkach-w-czasie-upalow,750906.html

      "W wielu miejscach pracy oraz szkołach obowiązują określone zasady ubioru, które szczególnie podczas upałów bywają uciążliwe. W skład męskiego stroju zwykle nie wchodzą - najlepsze, gdy żar leje się z nieba - krótkie spodnie. W ostatnich w sieci można było więc zaobserwować oznaki niezadowolenia mężczyzn z powodu sztywnych zasad niedostosowanych do warunków pogodowych oraz sposoby na obejście tych regulacji. W sukience mamy 20-letni Joey Barge z Aylesbury w Wielkiej Brytanii pochwalił się pomysłem, jak obejść obowiązujące w jego miejscu pracy zasady. Pracownik call center zamiast garnituru w upalny poniedziałek założył krótkie spodnie i koszulkę, a zdjęcie w takiej garderobie opublikował na Twitterze. Kiedy został odesłany do domu z poleceniem zmiany ubioru na "odpowiedni", Barge założył sukienkę, bo na to regulamin pozwala. Zdjęcie w sukience swojej mamy pokazał w sieci. Źródło: Twitter / Joey Barge Bunt przeciw zasadom Źródło: Twitter / Joey Barge Bunt przeciw zasadom Bunt okazał się skuteczny. Firma pozwoliła mężczyznom nosić spodnie o długości trzy-czwarte w upalne dni. W spódnicy koleżanki Sztywnym zasadom dress code’u sprzeciwili się też chłopcy w jednej ze szkół w Exeter w Wielkiej Brytanii. Ich mundurek szkolny nie ma wersji letniej z krótkimi spodniami. Nauczyciele nie ustąpili nawet, kiedy temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Kilkoro nastolatków przyszło więc na lekcje w spódnicach pożyczonych od koleżanek. - Około 50 chłopców próbowało pożyczyć od dziewcząt spódnice i zamierzają tak pójść jutro do szkoły - poinformowała mama jednego z buntowników. "Zazdrościmy kobietom" Przeciw sztywnym zasadom ubioru postanowili się też zbuntować kierowcy autobusów w Nantes we Francji, gdzie temperatura w ostatnich dniach sięgała 38 stopni. Pracodawca uznał, że krótkie spodnie są nieodpowiednie nawet podczas upałów. Brak klimatyzacji w pojazdach nie wpłynął na zmianę decyzji szefostwa. Grupa kierowców pojawiła się więc w pracy w spódnicach. - W takich chwilach zazdrościmy kobietom - komentowali sytuację. "

      Całkowicie się z nimi zgadzam. To barbarzyństwo oczekiwać od mężczyzn oficjalnych strojów w upały ( głównie mężczyzn, bo kobiety mogą założyć coś krótkiego jeśli nazywa się "spódnicą/sukienką"
      Przedkładać zdrowie i komfort termiczny w takie upały nad wyższość stroju bo nie jesteśmy zwierzętami jest straszny.
      • jehanette Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:20
        To już w ogole jest kuriozum. Pracownika call center oglądają tylko jego koledzy i koleżanki. Na wuj takie sztywne zasady ubioru?
    • bo_ob Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:54
      Bo to wcale nie jest oczywiste.
      Jeśli koszula z długim rękawem to obowiązkowo marynarka. I wtedy długie spodnie.
      Jak bermudy to nie koszula, tylko koszulka polo.

      Jeśli koszula dobrej jakości a marynarka i długie spodnie z dobrej, letniej wełny - wtedy nie będzie bardzo gorąco w upał.
      Jeśli bermudy i polo z syntetyku - będzie bardzo gorąco.

    • bombalska Re: Po moim trupie! 27.06.19, 15:54
      Strojem podkreslamy nasz stosunek do sytuacji czy osoby. Postaw sie na miejscu egzaminatora. Przychodzi do niego łepek w gajerze i łepek w bermudach. Egzaminator robi za pana i władce, jednych skazuje innych puszcza wolno. Juz po samym stroju egzaminator inaczej nastawi sie do jednego i drugiego. Savoir-vivre nigdy sie nie zdezaktualizuje, bo uczy szacunku do uczuc innych osob.

      Bardzo dobrze powiedzialas.

      P.S. Elegancki stroj na upal tez da sie zorganizowac. Ostatecznie moze wziac gajer do pokrowca i przebrac sie w kiblu.
      • kalina_lin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:56
        Dla mnie obaj ubrani od czapy.
        Najlepsze byłyby chinosy i biała koszula.
      • madzioreck Re: Po moim trupie! 29.06.19, 00:16
        bombalska napisała:

        > Strojem podkreslamy nasz stosunek do sytuacji czy osoby. Postaw sie na miejscu
        > egzaminatora. Przychodzi do niego łepek w gajerze i łepek w bermudach. Egzamina
        > tor robi za pana i władce, jednych skazuje innych puszcza wolno. Juz po samym s
        > troju egzaminator inaczej nastawi sie do jednego i drugiego. Savoir-vivre nigdy
        > sie nie zdezaktualizuje, bo uczy szacunku do uczuc innych osob.

        Ciekawe zestawienie: egzaminator pan i władca, oraz szacunek do czyichś uczuć...
        > Bardzo dobrze powiedzialas.
        >
        > P.S. Elegancki stroj na upal tez da sie zorganizowac. Ostatecznie moze wziac ga
        > jer do pokrowca i przebrac sie w kiblu.
        >
    • ichi51e Re: Po moim trupie! 27.06.19, 17:40
      Ja bym pozwolila jesli raczej eleganckie a nie basenowe
    • kalina_lin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 18:01
      A jaki ma ten garniak? Jak letni, w jasnych kolorach, to może być.
      Ciemny, wizytowy (pozostały po studniówce) na egzaminie latem przed południem wygląda kuriozalnie. Odpowiednikiem może być studentka w garsonce.
      • ponis1990 Re: Po moim trupie! 27.06.19, 21:43
        Ematki, czy wyście studiowały?? Bo ja tak i każdy na egzamin ubierał się jak na zajęcie, liczyła się wiedza a nie garniak. Nie było to jakieś wydarzenie czy święto. odstrzelaliśmy się tylko na obronę prac. Nikt z tego powodu nie był zdziwiony ani nie uwalał...
        • kalina_lin Re: Po moim trupie! 27.06.19, 22:16
          No właśnie też się dziwię tym pomysłom na stroje egzaminacyjne. U nas na egzamin ustny strój był może o oczko wyżej niż codziwnne jeansy, taki smart casual. Nikt się w pełen garniak nie wbijał.
          Na pisemnych egzaminach zupełny luz.
          Ale światowe ematki niedlugo zaczną niuniusiów na klasówki ubierać w garnitur.
          A swoją drogą dziwne, że dorosły chłop pozwala matce decydować co nosi na tyłku.
          • bei Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:23
            Ty się ze zdaniem mamy nigdy nie liczyłaś? 😊
            • kalina_lin Re: Po moim trupie! 28.06.19, 06:23
              W sprawach stroju? Przestałam po ukończeniu szkolły podstawowej.
    • iimpala Re: Po moim trupie! 27.06.19, 23:23
      a ile syn ma lat? Jak jechał na uczelnie to stary koń.
      W pewnym wieku (starego konia) już nie wygłasza sie mówek pt. po moim trupie. Sam wie, co robić.
      Ja się "nie wtrancałam".
      ps. skoro egazminator w sandałach to nie widzę potrzeby przyodziewania garniaka. Na pewno nie "nauczy się" od syna. Klasy.
      Do zabrudzonych butow też sie nie wtrącałam, synowie wiedzą, gdzie jest szczotka i pasta do butów.
      Generalnie to jakoś tak w liceum kończyłam "maminsynkowanie".
      • simply_z Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:15
        to juz wiem, czemu te chlopy tak smierdza w autobusach. Pewnie zony, matki itd. nie "wtrancaja sie"
        • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:49
          simply_z napisała:

          > to juz wiem, czemu te chlopy tak smierdza w autobusach. Pewnie zony, matki itd.
          > nie "wtrancaja sie"

          Bo jak wiadomo, kobieta jest od tego, żeby pilnować higieny i ubioru dorosłego syna czy męża. Brawo! I jak wiadomo, im więcej na siebie założymy, tym mniej się pocimy i śmierdzimy. Garniak w 35 stopniach, zemdlej, zrzygaj się, ale ma być z klasą.
          Śmierdzenie nie ma płci, nie wiem też, kiedy ostatnio korzystałaś ze zbiorkomu. Nie zauważyłam masowego śmierdzenia.
          • simply_z Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:13
            Nie, nie o to chodzi, ALE przykladowo moj maz czy syn ubiera przepocone ciuchy, idiotyczne zestawy itd, zwrocilabym mu uwage , ewentualnie wysmiala. Co z tym zrobia, to ich sprawa..no w przypadku syna, z facetem gorzej-dzielic lozko ze smierdzielem o fuuuj.
            • madzioreck Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:20
              No PRZYKŁADOWO jak się wyszło za brudasa, to cóż, rzeczywiście fuuuj. Ale nie znam nikogo, kto brudasa przerobił na czyścioszka, niestety.
        • kalina_lin Re: Po moim trupie! 28.06.19, 17:46
          Baby też smierdzą.
          Chłop w garniaku zakładanym przy byle okazji w upał też.
          Przed śmierdzeniem zabezpiecza mycie i to powinien każdy sam ogarniać.
        • iimpala Re: Po moim trupie! 29.06.19, 00:27
          >to juz wiem, czemu te chlopy tak smierdza w autobusach. Pewnie zony, matki itd. nie "wtrancaja sie"

          wiesz...ja swoje dzieci uczyłam higieny wcześniej, niz dopiero w liceum czy na studiach.
          Stąd w (ich) liceum i na studiach miałam juz luzik. Polecam
          ps. zaczynałam juz u kilulatkow. Nadal POLECAM.
      • bei Re: Po moim trupie! 28.06.19, 23:49
        iimpala, najmłodszy teraz ma 14 lat, kilka lat temu miał jeszcze mnie, więc uwaga o niewyczyszczonych butach była b na miejscu.
        Napisałam tez, ze bardzo rzadko wtrącam się w stylizacje synów, dla mnie ta o której piszę była zbyt kontrowersyjna, poza tym, nie chcę by „ stary koń” dawał zły przykład najmłodszemu.
    • czarniejszaalineczka Re: Po moim trupie! 28.06.19, 06:09
      kilt mu kup
    • jehanette Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:16
      Nie rozumiem tego podniecania się ubiorem. Czy jest jakiś specjalny medal za kiszenie się w niedopasowanej do pogody odzieży? Dlaczego chłopak nie mógłby założyć koszuli i eleganckich krótkich spodni "w kant", albo typu "chinos"? Mogliście przewidzieć, że będzie gorąco, w końcu egzaminy nie są w zimie.

      Przykład: Eleganckie spodenki
      • simply_z Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:15
        nie, to nie sa eleganckie spodenki. Mialam na studiach profesora, ktory za nieodpowiedni stroj wywalal za drzwi. Uwazal, ze egzamin, powaga uczelni zobowiazuja.
        • mamaafg Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:21
          O mamo, mialam jednak szczescie do wykladowcow, zaden nie mial kija w d...nie znosze takiego nadęcia.
    • vinca Re: Po moim trupie! 28.06.19, 14:40
      Mnie by było totalnie wszystko jedno w czym dziecko poszłoby na egzamin, byle byłoby dobrze przygotowane.
      • gajmal Re: Po moim trupie! 28.06.19, 18:28
        Kwestia egzaminu to pomijalna kwestia, ale moim zdaniem trzeba uczyć dzieci/młodzież, żeby umieli dopasowywać strój do okazji. I takie wyjście na egzamin może być dobrym momentem. W przeciwnym przypadku nastoletni chłopiec idzie na ślub brata swojej mamy w dresach i uważa, że wszystko jest ok. Potem taki ktoś w pracy przychodzi na spotkanie np. świąteczne w polarze i wygląda jak idiota w towarzystwie wystrojonych w garnitury pozostałych,w tym bardzo wiekowych, osób itp. Tak samo ważne jest nauczenie dziecka posługiwania się sztućcami. Mamy w pracy kolegę, który tej sztuki nie opanował (bardzo dziwnie trzyma sztućce) i ludziom jest wstyd siedzieć z nim przy stole. I co gorsza uczy tak swoje dziecko...
        • mamaafg Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:25
          Nie przesadzaj, nie rob z mlodych idiotow. Nigdy nie zakladalam nic szczegolnie eleganckiego na egzaminy, a nie mialam problemu zeby ubrac sie odpowiednio do opery/na slub/pogrzeb itd.
        • kamin Re: Po moim trupie! 28.06.19, 22:50
          Pójście na zwykły pisemny egzamin (latem) w wizytowym ciemnym garniturze, albo nawet w długich, wizytowych spodniach też jest przegięciem.
          Osoba "nadubrana" do okazji wygląda groteskowo, sztywno.
          Później takie jednostki strojące się na egzaminy nie potrafią dobrać stroju do okazji i na Giewont idą w czółenkach, na ognisko w mini w panterkę, a na domówkę w balowej kiecce z tafty (to oczywiście parodia stwierdzenia o chodzeniu w dresach na ślub).
          • bei Re: Po moim trupie! 29.06.19, 00:02
            Spodnie wizytowe z cieniutkiego materiału, lekkie, i kolor to nie czerń, koszula z cienkiej bawełny. To żadna przesada. Słoneczna Italia😊 obfituje w upały, a Włosi noszą długie spodnie, świetnie się prezentują.
            Czy długa sukienka z cienkiej bawełny, lnu, jedwabiu- noszona w upał jest dużo cieplejsza niż ta do kolan?
            • madzioreck Re: Po moim trupie! 29.06.19, 00:14
              Nie wiem, czy "dużo", ale przy ostatnio panujących temperaturach "trochę" też się liczy. Oraz sukienka to jednak nie spodnie.
              • little_fish Re: Po moim trupie! 29.06.19, 09:39
                Ale ten młody człowiek nie miał zdaje się pracować w pełnym słońcu, tylko drogę do klimatyzowanego budynku pokonać klimatyzowanym samochodem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka