bei
27.06.19, 12:06
Powiedziałam do syna, który chciał jechać na egzamin w koszuli i bermudach do kolan (stopy w mokasynach).
Żachnął się, ze egzaminator chodzi w porozciąganych koszulkach i krótkich spodniach, obuty w sandały.
To chociaż Ty miej klasę!
Czy nie przesadziłam? Czy jestem zacofana? Naprawdę bardzo rzadko wtrącam się w garderobiane stylizacje synów, zakładają na siebie rzeczy w kompilacjach b poprawnych do okazji, co nie oznacza, ze noszą się nudnie. Moje ostatnie po moim trupie było wypowiadane kilka lat temu, gdy najmłodszy zakładał ubrudzone obuwie .