Pytanie z wyższej półki, na które dotąd nikt mi odpowiedzieć nie umiał.
Wszystko, co komputer może zrobić - programy, funkcje, itd. - dają się przedstawić jako kod binarny, czyli albo 1 albo 0. To okej, dotąd rozumiem.
Ale.
Skąd taki komputer wie, co to jest 1, a co to 0? Jak się uczy takie kawałki krzemu i kabelków, co robić, jak ktoś na klawiaturze uderzy w klawisz 1 lub 0? Jak się te procesory "ożywia"? Skąd one takie mądre, że wiedzą, że jak wyskoczy ten znaczek, to mają zareagować tak, a jak taki, to tak?
Takie myśli przy niedzielnym Wiedźminie