Dodaj do ulubionych

Niedopieszczony klient

    • solejrolia Re: Niedopieszczony klient 30.07.19, 19:15
      Dziękuję za ten watek- jest bardzo pouczający. smile
      Można się podciągnąć marketingowo.:-p

      Moimi klientami generalnie tez są osoby zamozne i takie, które stać na moje usługi. A doswiadczenie moje jest takie, ze najtrudniej obsluzyc tych którzy naprawdę mają kasę, bo oni wcale nie chcą wydawac swoich pieniedzy.
      ( i czesto wlasnie dlatego są bogaci:-p)
      • rasowaematka Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 14:45
        Otóż to! Bogaty z przerostem ego=kombinowanie jak przyjdzie do zapłaty. Coś jak darmowy staż żeby sobie w CV wpisać że u taaaakiego kogoś się pracowało.
      • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 13:01
        Ależ bardzo proszę wink
    • lena.113 Re: Niedopieszczony klient 30.07.19, 23:18
      Opracowanie na własny rachunek ma jeden bardzo duży plus...nie trzeba obsługiwać trudnych klientów,wyobrazajacych sobie,że jeżeli płaca ( co ciekawe tyle samo ,co wszyscy ,ale zwrotu ,,ja płacę,,używają b często...) To mogą obrażać,być irytujący i nie muszą trzymać się zasad,procedur ,terminów i czasu pracy w firmie
      Miałam kiedyś firmę,I....zrezygnowałam z telefonu stacjonarnego...
      W tej chwili niby pracuje na swój rachunek ale jeden że względu na pewne zależności służbowe nie mogę spłacić klienta,A szkoda...
      • lena.113 Re: Niedopieszczony klient 30.07.19, 23:19
        Splawic klienta a szkoda
    • bialeem Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 09:01
      Stałam niedawno w cukierni z gatunku takich małych manufaktur. Obładowana zakupami stoję i czekam. Jestem raczej cierpliwym człowiekiem, chłop mniej, ale też grzecznie czeka. Za nami pan starszy już nieźle komentujący pod nosem. Przed nami pani, która prosi o managerkę, bo będzie robiła większe zakupy. Managerki nie ma, paniusia sfochana robi zakupy. Kupuje po 3 ciastka z różnych gatunków, nad każdym myśląc dobre pół minuty. Na te "wielgaśne" zakupy wydała 500 zł i zajęły jej dobre 15 minut. My wydaliśmy 200 i zajęło nam to 3, pan starszy podobnie.
      Może to tego typu klientka "z kasą" i ominęła Cię frajdasmile
      • katja.katja Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 09:11
        Ja kiedyś stałam w mięsnym i tam babka robiła naprawdę duże zakupy: kilka rodzai kiełbas, wędlin chyba z 5 rodzajów (wszystkie oczywiście krojone), różne rodzaje mięsa, w tym mielone.
        Też trzeba było długo czekać, ludzie zgrzytali zębami, babka nie marudziła - mówiła konkretnie ile i czego, ale przy kilkunastu rodzajach wszystko musi potrwać i tyle.
        Pan komentujący zachował się niegrzecznie, jak mu się spieszyło mógł zapytać czy jest możliwość zawołania kogoś jeszcze z personelu do kolejki lub zrezygnować z zakupów.
        Pani zapewne robiła wcześniej zaplanowane zakupy - dla siebie, a nie po to by kolejce zrobić "na złość", w dodatku sama próbowała nie dopuścić do takiej sytuacji pytając o menagerkę, która by się nią zajęła podczas gdy kasjerka na spokojnie zajęłaby się "kolejką".
        Jak ja nie lubię takich stękaczy kolejkowych.
        W aptece ostatnio jakiś starszy Pan wypytywał farmaceutkę o różne rzeczy, ja tam rozumiem, zdrowie jest ważne, w końcu nie o pogodzie plotkowali. Potem był jeden klient, który odszedł z kwitkiem bo nie było danej rzeczy i ja. Nie było danego lekarstwa, farmaceutka zaproponowała kilka innych, które sama przyniosła i powiedziała kilka słów o każdym, wybrałam jeden i zapytałam czy taka i taka substancja jest w tej samej ilości co w nieobecnym produkcie X, słyszę stękanie - Pan sobie coś przypomniał i wrócił z powrotem, sam spędził sporo czasu przy okienku, ale innym odmawia big_grin
      • bywalec.hoteli Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 11:36
        To niezłe ceny macie w tej Warszawie jak po 3 ciastka z każdego gatunku płaci się 500 zł smile
        • droch Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 11:49
          Albo duży wybór gatunków ciastek big_grin Ciekawe, skoro to była mała manufaktura...
          • asia_i_p Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 15:16
            Jeżeli to Warszawa, to patrząc na tamtejsze ceny np. u Bliklego dziesięć rodzajów ciastek starcza do osiągnięcia takiego efektu. No, może jedenaście.
            • katja.katja Re: Niedopieszczony klient 31.07.19, 15:25
              Jak Pani wzięła po 10 rodzajów ciastek - każde na wagę i w innej cenie to jej obsługa musiała trwać dłużej niż kogoś kto bierze tylko 2 kawałki sernika lub pączek i makowiec, więc kolejka nie powinna sarkać.
            • iwoniaw Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 13:51
              No, przy 10 rodzajach ciastek, każdy pakowany osobno, to 15-minutowe zakupy nie wydają się przesadnie długie, nie rozumiem zrzędzenia (czy to w duchu, czy werbalnie) osób za panią, 90 sekund na zapakowanie kilku sztuk pączków czy innych napoleonów to jest jakieś grzebanie się?
              • bialeem Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 16:18
                Bani była baaaardzo niezdecydowana. Bardzo.
            • bywalec.hoteli Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:05
              ciastko w Warszawie kosztuje 15-17 zł?
              • amast Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:38
                cukierniastarydom.pl/#menu
                • bywalec.hoteli Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 13:49
                  amast napisała:

                  > cukierniastarydom.pl/#menu

                  Tutaj to nawet jakby wszystkiego po 3 wziąć, to koło 600 zł.
                  Ale jak zwykły pączek zaczyna się od 6 zł... smile
                  W Poznaniu pączki koło 2 zł.
              • bo1 Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 08:09
                bywalec.hoteli napisał:

                > ciastko w Warszawie kosztuje 15-17 zł?

                Zdarza się, i to dość często. Np. w cukierni Batida ciastko kremówka szwedzka kosztuje 15,50.
    • triismegistos Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 13:34
      Ale fajny ten wątek. Jak jeszcze rozumiem podejście "płacę wymagam" to ubawił mnie wysyp babek, które nawet nie są twoimi klientkami ale i tak mają wymagania wobec ciebie big_grin
      • nuzini Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 14:34
        Mnie też, albo te, które mi tłumacza dlaczego mi biznes nie idzie... Chociaż idzie wink
    • demodee Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 21:50
      > Nie nadskakuje bo po prostu nie mam na to czasu, jeżeli ktoś deklaruje chęć zamówienia to wtedy spotykam się z klientem i ustalam szczegóły, ew podpowiadam

      Czyli marketing leży.

      Ja nie mam DG, ale bywam klientką firm świadczących usługi niekonieczne do przetrwania, i lubię być dopieszczana. Np. jak idę do restauracji, to wolę, żeby kelner nawiązał ze mną jakąś interakcję, zapytał o preferencje kulinarne, a nie rzucił menu na stół, powiedział, że jak coś wybiorę, to mam go zawołać i zajął się innymi klientami...
      • nuzini Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 23:47
        Domyślam sie, że nie masz 😂. Szewc cię też dopieszcza?
        • demodee Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 20:42
          > Szewc cię też dopieszcza?

          U szewca to najwyżej naprawiam buty w osiedlowym punkcie usługowym, więc chcę, żeby było tanio i szybko.

          Ale jak chcę uszyć sobie sukienkę, to dzwonię do krawcowej i ona jednak wyznacza mi termin wizyty, a wtedy pobiera miarę, doradza rodzaj materiału, krój, gdzie falbanka a gdzie guziki. Bo ja się na modzie nie znam zupełnie.

          I nie wyobrażam sobie, żeby krawcowa mi przez telefon powiedziała, żebym sobie obejrzała na przykład katalog "Burdy" i przyszła do niej z gotowym wykrojem i opisem, i zdjęciem z katalogu...
          • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:14
            A wyobrażasz sobie że pytasz co ona w ogóle szyje i za ile bo ty sobie chcesz coś uszyć ale nie wiesz co, i ona wtedy co wysyła spis co szyje i za ile i zaprasza do siebie na spotkanie i konsultacje, czy ma ci na pierwszy ogień walnąć wizję kiecki przez tel i wysłać projekt na maila?
            • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:17
              Za darmoszke od course wink
              • demodee Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:30
                > Za darmoszke

                Kiedyś to tak było - na etapie prezentacji oferty klient nie ponosił żadnych kosztów. A teraz jest inaczej - za obmierzenie kuchni pod swoje meble firma bierze pieniądze.
                • a23a23 Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:39
                  demodee napisała:

                  > > Za darmoszke
                  >
                  > Kiedyś to tak było - na etapie prezentacji oferty klient nie ponosił żadnych ko
                  > sztów. A teraz jest inaczej - za obmierzenie kuchni pod swoje meble firma bierz
                  > e pieniądze.

                  Jak robiłam swoją kuchnię, to każdego cwaniaczka który za wycenę chciał pieniądze spuszczałam po brzytwie. I dziwię się, że ktokolwiek się na to nabiera.
                  • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:58
                    I serio tego oczekujesz, że przy pytaniu o ofertę dostajesz odpowiedz zwrotna w postaci projektu? Bez zaliczki? Nic a nic? Ja co prawda nie biorę zaliczki za spotkanie konsultacyjne, ale za wpisanie dużego zamówienia do kalendarza już tak
                    • a23a23 Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:40
                      nuzini napisała:

                      > I serio tego oczekujesz, że przy pytaniu o ofertę dostajesz odpowiedz zwrotna w
                      > postaci projektu? Bez zaliczki? Nic a nic? Ja co prawda nie biorę zaliczki za
                      > spotkanie konsultacyjne, ale za wpisanie dużego zamówienia do kalendarza już t
                      > ak

                      Projektu to ja oczekiwałam od architekta wnętrz, z którym umawiałam się na zupełnie inny rodzaj usługi. Tutaj była mowa o firmach robiących meble kuchenne pod zamówienie - i sporo było cwaniaczków, którzy za wycenę i wymierzenie (mimo, że orientacyjne wymiary miałam we własnym zakresie - ale to nie to, oni chcieli swoje) życzyli sobie słono zanim w ogóle dochodziło do prezentacji oferty. Niech szukają innych naiwnych.
                      Czym innym jest "zaklepanie" terminu na konkretne zamówienie (to jest wg mnie dużo późniejszy etap "negocjacji") - czasami nawet sama to proponuję, bo to zabezpiecza obie strony (zwrot dwukrotności zaliczki, jeśli to usługodawca się wycofa).
            • demodee Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:27
              > A wyobrażasz sobie że pytasz co ona w ogóle szyje i za ile bo ty sobie chcesz coś uszyć ale nie wiesz co,

              Wyobrażam sobie. Na przykład dostałam w prezencie materiał i nie wiem, co z tego da się uszyć, więc idę do krawcowej, a ona coś doradza. I oczywiście mówi, za ile uszyje to, co doradziła.

              > czy ma ci na pierwszy ogień walnąć wizję kiecki przez tel i wysłać projekt na maila? czy ma ci na pierwszy ogień walnąć wizję kiecki przez tel i wysłać projekt na maila?

              Jeśli krawcowa bez obejrzenia mnie od razu "walnęłaby wizję kiecki", to bym pomyślała, że ona tylko jeden typ kiecki potrafi uszyć, więc nie musi się ze mną przed szyciem spotykać.
              • madzioreck Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:39
                demodee napisała:

                > Wyobrażam sobie. Na przykład dostałam w prezencie materiał i nie wiem, co z teg
                > o da się uszyć, więc idę do krawcowej, a ona coś doradza. I oczywiście mówi, za
                > ile uszyje to, co doradziła.

                No, to cud, idziesz do krawcowej, a nie żądasz oferty na miarę przez telefon big_grin

                > Jeśli krawcowa bez obejrzenia mnie od razu "walnęłaby wizję kiecki", to bym pom
                > yślała, że ona tylko jeden typ kiecki potrafi uszyć, więc nie musi się ze mną p
                > rzed szyciem spotykać.

                A ktoś tu odmówił tej klientce spotkania?
                • demodee Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:09
                  madzioreck, przeczytaj uważnie post autorki:

                  > No i zadzwoniła i zapytała co mam w ofercie. Odpowiedziałam jej, że mogę jej przesłać zestawienie słodkości ( jest tego duuuzo) i ona sobie coś powybiera, a później możemy się spotkać i dogadać szczegoly. (...). Po rozmowie wysłałam menu i i w sumie o sprawie zapomniałam. (...). Ja zazwyczaj na tym etapie (pierwszy tel.) Nie nadskakuje bo po prostu nie mam na to czasu, jeżeli ktoś deklaruje chęć zamówienia to wtedy spotykam się z klientem i ustalam szczegóły, ew podpowiadam

                  Autorka wątku nie ma czasu na obsługę klienta, ona chyba prowadzi jakiś punkt szybkiej obsługi, jak mój szewc osiedlowy. Pyta, jak usterka, wyznacza datę naprawy, podaje cenę i już. A klientka oczekiwała raczej usługi z górnej półki, że usługodawca będzie miał dla niej czas (szczególnie, że to z polecenia).

                  Dwa różne światy się spotkały. Pani prowadząca budkę z hot-dogami nawet nie wie, że istnieje restauracja z kelnerami...
                  • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:16
                    Widzę, że teraz już po po prostu obrażanie bez argumentow?
                    • tt-tka Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:22
                      Dokladnie. Foch klientki porazonej klientoza tongue_out
                      • triismegistos Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 23:35
                        Żeby chociaż klientki big_grin
                    • droch Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 23:47
                      Ale o co takie oburzenie? Tobie się nie chciało lub nie opłacało, zarobił kto inny. To żaden grzech. Jeszcze widać nie Twój czas na taką usługę, jaką oczekiwała niedoszła klientka.
                      Z nieprzymuszonej woli otworzyłaś wątek, mogłaś oczekiwać przyklaskiwania i zachwytów, ale to jednak byłoby mocno naiwne z Twojej strony.
                      • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 23:57
                        ? Nie rozumiem...
                  • madzioreck Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:24
                    Usługa z górnej półki przez telefon. No gratuluję i polecam szukać dalej, może trafi na jakiegoś jasnowidza. No chyba, że woli polatać po mieście po 10 cukierniach, zanim coś wybierze, bo jestem dziwnie pewna, że w ciemno nie weźmie.

                    >Dwa różne światy się spotkały. Pani prowadząca budkę z hot-dogami nawet nie wie, że istnieje restauracja z kelnerami...

                    Ładując się do budki z hot-dogami i żaląc, że nie było kelnerów odbierających płaszczyk od jaśnie pani wychodzi się tak jakby niezbyt rozgarniętą, delikatnie mówiąc wink
              • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:03
                Ale jeżeli bez dłuższej rozmowy z klientka, informacje o jej gościach, upodobaniach, menu, stylistyce wystroju, ewentualnych alergiach, terminie wesela, liczbie obecnych na uroczystosci dzieci, odsysyłam jej skomponowany zestaw to tak właśnie powinnam zrobic?
          • madzioreck Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:22
            demodee napisała:

            > Ale jak chcę uszyć sobie sukienkę, to dzwonię do krawcowej i ona jednak wyznacz
            > a mi termin wizyty, a wtedy pobiera miarę, doradza rodzaj materiału, krój, gdzi
            > e falbanka a gdzie guziki. Bo ja się na modzie nie znam zupełnie.

            Och, ale wiesz chociaż, jaką chcesz sukienkę (balową, koktajlową, biurową), w jakim z grubsza kolorze i w czy w ogóle sukienkę, a nie kostium, a może bluzkę? czy też wymagasz, żeby ona wiedziała, co Ty chcesz? suspicious

            > I nie wyobrażam sobie, żeby krawcowa mi przez telefon powiedziała, żebym sobie
            > obejrzała na przykład katalog "Burdy" i przyszła do niej z gotowym wykrojem i o
            > pisem, i zdjęciem z katalogu...

            Nie wiem, skąd tyle jematek wywnioskowało, że autorka tego właśnie wymagała od klientki, żeby przyszła z gotowym spisem tego, co chce...
            • madami Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:28
              madzioreck napisała:


              > Nie wiem, skąd tyle jematek wywnioskowało, że autorka tego właśnie wymagała od
              > klientki, żeby przyszła z gotowym spisem tego, co chce...

              Ludzie się zwykle wypowiadają przez pryzmat własnych doświadczeń - prawdopodobnie one samy by się zachowały w ten sposób - żądają odczytywania ich pragnień i myśli i wyskakiwania z gotowymi rozwiązaniami
              • madzioreck Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:35
                Tzn. ja w sumie trochę wiem - skoro ludzie potrafią dobijać się do okienka obsługi, na którym jest jasno napisane, że trwa przerwa, i ta informacja jest na wysokości wzroku, to nie liczę na przeczytanie ze zrozumieniem dłuższego akapitu.
                A z drugiej strony to, co mówisz. Tyle, że ja nadal nie rozumiem, jak można tak bardzo nie wiedzieć, co się chce a jednocześnie oczekiwać, żeby ktoś wiedział lepiej - ktoś obcy, przy rozmowie telefonicznej! W dodatku nie jest tak, niestety, że coś takiej osobie zaproponujesz (zresztą co, skoro nawet nie możesz klientce pokazać palcem, że może to, albo tamto, albo siamto), i ona się radośnie zgodzi. Nie, ona chce wiedzieć wszystko, żeby wybrać albo nie, ale nie włoży minimum wysiłku w rzucenie okiem na całość/charakter oferty, a dopieszczona poczuje się dopiero wtedy, kiedy ten człowiek z obsługi wszystko jej wyrecytuje, choć naprawdę prościej i szybciej jest zerknąć samemu.

                • madami Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:45
                  Każdy kto kiedykolwiek pracował w handlu i/lub usługach wie o czym mowa wink
                  Ja pracowałam w jednym i drugim i zawsze ale to zawsze trafi się taki klient o którym piszesz - chce ale nie wie czego i ty masz wiedzieć co on chce mimo że nie wie wink Masz mu poświęcić 100% uwagi jednocześnie sam nie włoży w wybór żądnego wysiłku bo w jego mniemaniu od wysiłku jest sprzedawca, natychmiast masz porzucić innych klientów! on jest najważniejszy i domaga się atencji, masz mu przedstawić wizje/ propozycje i one mają mu się spodobać, jak ta wizja mu się nie spodoba - twoja wina - jesteś złym sprzedawcą - przypominam - klient dalej nie wie czego chce ale w jego mniemaniu sprzedawca to wróżka co to odgaduje życzenia nawet te których nie ma.
                  Jedynym wyjściem to spławić takiego jak najszybciej bo wyssie w ciebie całą energię, i najbardziej prawdopodobne jest że nic nie kupi więc stracisz całą mase czasu na darmo, zupełnie bezcelowo.
            • demodee Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 21:36
              > Och, ale wiesz chociaż, jaką chcesz sukienkę

              Ja może i mam wizję mini sukienki z olbrzymim dekoltem, ale krawcowa powinna mnie przekonać, że taki fason - to nie dla mnie.

              > żeby ona wiedziała, co Ty chcesz
              Krawcowej powinno zależeć na tym, żeby poznać moje oczekiwania i dlatego powinna wyznaczyć mi termin przymiarki, zaproponować swój materiał, albo obejrzeć ten, który już mam, zaproponować fason itd. Tego oczekuję od usług ponadstandardowych i gotowa jestem za to zapłacić.

              Bo jak mam sama sobie wybrać, to mogę po prosu pójść do sklepu z ciuchami i coś sobie wybrać. Będzie szybko i taniej.
              • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 23:22
                No i wysłałam ofertę i zaprosiłam na spotkanie...
                • demodee Re: Niedopieszczony klient 03.08.19, 07:50
                  > No i wysłałam ofertę i zaprosiłam na spotkanie...

                  Napisałaś, że inaczej było:
                  "Odpowiedziałam jej, że mogę jej przesłać zestawienie słodkości ( jest tego duuuzo) i ona sobie coś powybiera, a później możemy się spotkać i dogadać szczegoly. (...). Po rozmowie wysłałam menu i i w sumie o sprawie zapomniałam. (...)"

                  To oczywiste, że klientka odczytała to jako "spadaj, głupia, roszczeniowa babo z fochami". Gdybyś odpowiedziała jej, że z chęcią jej prześlesz zestawienie słodkości ( jest tego duuuzo) i ona sobie coś powybiera, a w przyszłym tygodniu się spotkacie i porozmawiacie i czy poniedziałek o godz.18 jej odpowiada", to zyskałby Twój biznes (nawet jeśli nic nie zamówi, to poczuje się dopieszczona), Twój wizerunek w oczach szwagierki itd.

                  Ale co ja tam wiem o prowadzeniu biznesu, przecież nie mam DG...
            • nuzini Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 22:04
              Ona powinna wiedzieć od pierwszego dzwonka w swoim telefonie! Inaczej kij nie sprzedawca... Tfu! Krawcowa wink
    • tt-tka Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:11
      Rzuca ? suspicious
      Tam, gdzie bywam klientka, kelner podaje karte - nie spotkalam takiego, ktory by nia rzucal.
      I ja wole zapoznac sie z karta, a na bazie tego, co przeczytalam, dopytac kelnera o szczegoly czy poprosic o doradzenie.
      • demodee Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:15
        > Odpowiedziałam jej, że mogę jej przesłać zestawienie słodkości ( jest tego duuuzo) i ona sobie coś powybiera,

        • droch Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:20
          Doceniam wysiłek, ale nie przetłumaczysz. Masz "przyjść, nie zabierać za dużo czasu, zamówić, szybko zapłacić i jeszcze szybciej uciekać". Interakcja? Strata czasu. Analiza potrzeb klienta? Jakieś głupoty. Dobra atmosfera? Marketingowe brednie. Masz hajs? Wydaj go za rogiem. Welcome to PRL bis.
          • nuzini Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 23:58
            Ja t nie słyszałam, że za PRLu usługodawca proponował dwugodzinne spotkanie w celu spersonalizowania oferty.... Ale mnie wtedy nie było na świecie smile
            • tt-tka Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 00:13
              Ba, jak uczy literatura, nawet za glebokiego kapitalizmu, co to wyrastal na gruzach feudalizmu, uslugodawca mogl powiedziec klientce (nb zamoznej i ustosunkowanej) "pani juz nic i nigdy nie sprzedadza w moim sklepie" i nie zbankrutowac big_grin
          • minniemouse Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 10:25
            droch napisał:
            Masz "przyjść, nie zabierać za dużo czasu, zamówić, szybko zapłacić i jeszcze szybciej uciekać". Interakcja? Strata czasu. Analiza potrzeb klienta? Jakieś głupoty. Dobra atmosfera? Marketingowe brednie. Masz hajs? Wydaj go za rogiem. Welcome to PRL bis.

            no dokladnie. 10/10
            bardzo dobrze to ujales Drochu.
            Panie które na ciebie wylewają lol żółtka same zapewne równie "świetnie" pracują.

            Minnie
    • tt-tka Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:43
      Nuzini, watek wyjasnil - pracujac tak, jak pracujesz, nie pozyskasz klientow takich jak droch i drochopodobne.
      Imo - czysty zysk big_grin
      • mail-na-gazecie Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 22:50
        tt-tka napisała:

        > Nuzini, watek wyjasnil - pracujac tak, jak pracujesz, nie pozyskasz klientow ta
        > kich jak droch i drochopodobne.
        > Imo - czysty zysk big_grin
        >
        No jeżeli można pozwolić sobie na rezygnację z pewnej grupy klientów, do której też się zaliczam, bo też lubię jak mi są przedstawione 2-3 gotowe propozycje, to gratuluję. Ja mogę zapłacić więcej za taką partnerską obsługę, nie jestem sknerą, ale niech mi nikt nie każe przy ważnej uroczystości podejmować samej decyzji jak powinien wyglądać taki stół.
        • triismegistos Re: Niedopieszczony klient 01.08.19, 23:35
          Na pewno może, skoro pisała, że ma zlecenia na max mocy przzerobowych smile Myślisz, że hobbystycznie lubi się użerać z wariatkami?
          • tryggia Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 07:29
            Nie, nie z wariatkami, ale z osobami, które zwalniają się z procesów myślowych. Nie wiem czego chcę, pani mi powie, a ja może się zgodzę, może nie. Toż to etap 2 latka.
            • mail-na-gazecie Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 07:40
              tryggia napisała:

              > Nie, nie z wariatkami, ale z osobami, które zwalniają się z procesów myślowych.
              > Nie wiem czego chcę, pani mi powie, a ja może się zgodzę, może nie. Toż to eta
              > p 2 latka.
              >
              Mylisz się, to uznanie że ktoś zna się lepiej. Ja się znam na swojej pracy i na niej zarabiam, jak się na czymś nie znam lub czegoś nie potrafię/ nie chcę, to proszę o pomoc innych i daję im zarobić. Proste.
              • triismegistos Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 10:03
                No i właśnoe to robią klienci nuzini. Uznają, że sami nie znają się na pieczeniu słodkości i zlecaaja to jej.
    • minniemouse Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 02:32
      nuzini napisała:
      No i zadzwoniła i zapytała co mam w ofercie. Odpowiedziałam jej, że mogę jej przesłać zestawienie słodkości ( jest tego duuuzo) i ona sobie coś powybiera, a później możemy się spotkać i dogadać szczegoly. I że jeżeli chodzi o wygląd to współpracuje z firmą zajmującą się aranżacja słodkich stołów więc możemy "połączyć siły" tak, żeby dostała stół w wybranej przez siebie stylistyce. Po rozmowie wysłałam menu i i w sumie o sprawie zapomniałam.

      no jak to wszystko to nie przewiduje wielkich sukcesów, ot sredni biznesik jakich wiele, bardzo przecietny, zadne halo.
      tu w ogole nie chodzi o pieniadze a o profesjonalna porade - kobieta z pewnoscia sama nie wie co chce, potrzebuje jakiejs sugestii, ukierunkowania,
      moglas na przykład chociaz zapytać co ja interesuje, jakie ma preferencje, np ciasta owocowe, waniliowe, czekoladowe, orzechowe itd, czy przekladane z kremem czy z musem owocowym czy z bita smietana czy tort trzypietrowy czy jeden ogromny na pol stolu itd itd itd itp itp itp
      a w ogole to zaprosic do biura i obgadac. ja nie rozumiem takiego podejsci "pani to se sama wybierze i powie".
      - gdyby to na mnie padło to stałabym jak jeleń w światłach samochodu. od pracownika to ja oczekiwałabym jakieś pomocy, sugestii czego właściwie ja sama chce, co mozna zrobić, jakie sa możliwości.
      to co zrobiłaś to jest "masz, patrz i nie zawracaj głowy".

      klęska, zawodowa klęska.

      Minnie
      • tryggia Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 07:25
        Zawodowa klęska. 😁😁😁
        Rany, jak strasznie chcesz udowodnić autorce, że właściwie już jest bankrutem.
        A ona po prostu ma z głowy damulkę, której nawet myśleć się nie chce, bo za kasę nie musi.
        Klient, który z fochem odchodzi, bo nie został potraktowany jak następca tronu jest ulgą dla przedsiębiorcy, nie rozumiesz tego?
        I nas kiedyś straszna baba komentowała kolor papieru toaletowego, rodzaje herbat (nie jesteśmy kawiarnia, jakby co), brak możliwości przyjścia i bycia od razu obsłużonym o każdej godzinie. I w końcu poszła precz (usiłując nie płacić za już otrzymane usługi). Wszyscy przyjęli jej zniknięcie z radością, a nie poczuciem zawodowej klęski.
        • tryggia Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 07:33
          I jeszcze to folwarczne przekonanie, że jak pan ma grosz, to bez tego pana i jego grosza to tylko kanapki z kory i trawa na obiad.
          • minniemouse Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 09:45
            podkreśliłam ze nie chodzi o pieniądze, no ale tak to jest jak się czyta byle jak i bez zrozumienia.

            minnie
      • z_lasu Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 08:51
        > no jak to wszystko to nie przewiduje wielkich sukcesów, ot sredni biznesik jakich wiele, bardzo przecietny, zadne halo.

        Ale ty musisz mieć kompleksy...
        • minniemouse Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 10:30
          no, mam straszne,
          bo uważam ze obsłużyć profesjonalnie to znaczy rzeczywiście sluzyc pomoca a nie byle wetknąć w łapy wydruki które mozna samemu sobie wziąć z lady 🙄 ....
    • ira_08 Re: Niedopieszczony klient 02.08.19, 14:03
      Że masz rację, a pani może właśnie wyrwała się z biedy i chce się poczuć, jak bohaterka Dynastii.
    • tairo Re: Niedopieszczony klient 03.08.19, 02:47
      Mślimy, że udało ci się szczęśliwie uniknąć wtopienia czasu w obsługę potencjalnie mocno problematycznej, fochatej klientki, która na dodatek chyba pomyliła adresy, bo jak rozumiem, specjalizujesz się w wyrobach cukierniczych, a nie kompleksowej usłudze "słodkie stoły na wesele, w wybranej stylizacji (kelnerka przekładająca ze stołu na talerzyki wliczona w cenę)".
      Jeżeli dla ciebie to nie jest kwestia "być albo nie być", bo brak tego zamówienia nawet niespecjalnie zauważysz, to nie przejmowałabym się za bardzo. Ewentualnie, o ile tego nie masz już, przygotowałabym kilka przykładowych zestawów np. tematycznych albo kolorystycznych, do wysyłania razem z pełną listą wyrobów jako przykładowe realizacje.

      Swoją drogą tutaj chyba bardziej chodzi o twoją bratową, która z jakiegoś powodu chce tę panią dopieszczać, bo MA KASĘ i poczuła się urażona, że nie mogła tego zrobić twoimi rękoma.
      • nuzini Re: Niedopieszczony klient 03.08.19, 11:32
        Właśnie o to chodziło, czy wyjątkowo traktujemy klientów z co do których wiemy, że mają kasę (inni też mogą mieć ale nie mamy informacji) i czy foszek braowej zasadny... Ale wyszło na to że już w sumie jestem bankrutem więc chyba nie ma o czym gadać 😂. A przykladowe zestawy zrobię, z tym że ilości gości i potrzeby
        Na weselach są tak zróżnicowane ( bo słodki stół może być jedynimi słodyczami, dodatkiem do ciast pieczonych np przez rodzine, lub pełnić funkcję głównie ozdobna), że muszę to ugryźć naprawdę poważnie i skonsultować się z kimś, ew popatrzeć na strony konkurencji (chociaż większość gotowych zestawów nie ma).
        • tairo Re: Niedopieszczony klient 03.08.19, 19:53
          No to moim zdaniem bratowa sama sobie winna, bo wyraźnie to jej zależało na dopieszczeniu pani, tylko zapomniała ci podać sensowniejszy powód niż "bo MA KASĘ" big_grin

          Jeżeli masz zdjęcia z wykonanych zamówień i możesz ich użyć, to może na początek wystarczy kilka takich zdjęć, do których wymyśl opis typu "romantyczny różowy stół pełny słodkości dla 100 gości" albo "czekoladowe przysmaki dla 200 gości" plus lista, co na danym stole było. W inspiracjach takie aranżacje kolorystyczne są popularne, nie wiem, jak to się pokrywa z rzeczywistością, co ludzie u ciebie zamawiają?
          • nuzini Re: Niedopieszczony klient 03.08.19, 22:05
            No właśnie... Mam ofertę typowo pod słodki stół i absolutnie nie ma reguły
            Ale coś wymyślę, zbieram zdjęcia i po lecie ;
            • tairo Re: Niedopieszczony klient 04.08.19, 01:40
              No to pytanie, czy obecna oferta cię zadowala, czy chcesz jakoś rozwijać biznes np. w kierunku bardziej kompleksowej usługi weselnej (wtedy pewnie warto przemyśleć bliższą współpracę z tą firmą aranżującą, w końcu nie wszystko musisz robić własnymi rękoma) albo jakoś inaczej, ale to już twój biznes i twoja decyzja smile
              Tak czy inaczej - powodzenia!
    • lena2222 Re: Niedopieszczony klient 04.08.19, 13:00
      Ja się zgadzam z opinią klientki. Ludzie mają prawo oczekiwać gotowych zestawów słodkości i gotowych pomysłów aranżacji. Nie ma tu nic do rzeczy to czy jest bogata czy nie. Ważne jedynie czy może zapłacić za Twoje usługi.
      Natomiast to czy ty się dostosujesz do wymagań klienta to już twój wybór, nikt do tego Cię nie musza, najwyżej nie zarobisz. Konkurencja z tego co widzę jest duża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka