mildenhurst 09.08.19, 15:21 Co wybieracie. Drogą kolację z jakimś wyszukanym daniem dajmny za 300 zł za osobę czy jakiś krem, sukienkę czy zabieg u kosmetyczki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mildenhurst Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:26 Czyli musiałby 600 zł wydać. Nie pisałam o kolacji na specjalną okazję tylko bardziej jak podróz kulinarną, na którą y odbyć trzeba z czegoś zrezygnować, np. z kolejnej torebki. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:30 kolacja albo zabieg u kosmetyczki Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:33 Za 600 to sukienkę. Zawsze się przyda na randki z następnym 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:37 Ale on te 300 zachowa dla siebie. Tobie zostaje Twoje 300. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:41 Nie da się odpowiedzieć abstrakcyjnie. Bo gdybym miała przed oczami konkretną piękną sukienkę, to być może wybrałabym sukienkę, a gdybym miała okazję iść do jakiejś konkretnej swietnej restauracji to może zdecydowałabym się na kolację. To samo jeśli chodzi o zabieg. Na pewno nie wybrałabym kremu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:42 Coś innego, ale nie kolację😛 Ostatnio za mną chodzi ekspres kolbowy....moglabym robić sobie wyszukana kawę😜 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:46 Ja kupiłam ekspres kolbowy za ok.300 zł. Nie byłam przekonana, że za tak.male pieniądze uda się kupić coś dobrego. Okazało się, że parzy świetną kawę, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:20 Mój to kolbowy De Longhi EC 151.B- jeśli mnie pamięć nie myli kupiłam go wiosną za 299 zł. I sprawdza się bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:00 A ja bym chciała albo ten: www.euro.com.pl/ekspresy-cisnieniowe/smeg-ecf01bleu-czarny.bhtml?gclsrc=aw.ds&&gclid=Cj0KCQjws7TqBRDgARIsAAHLHP66cyU_HpBEkZujaRK7hDxYnGIkzjDNeTOLT8cwrnY2JgKFYj28y5IaAiEGEALw_wcB albo ten: www.euro.com.pl/ekspresy-cisnieniowe/delonghi-dl-dedica-ec685bk.bhtml Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 19:28 Smeg super, lubię takie wzornictwo ekspresów, tyle że mnie chodziło właśnie o coś taniego i okazało się, że to De Longhi radzi sobie zaskakująco dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 23:52 daniela34 napisała: > Smeg super, lubię takie wzornictwo ekspresów, tyle że mnie chodziło właśnie o c > oś taniego i okazało się, że to De Longhi radzi sobie zaskakująco dobrze No ładniejszy😁 ale czy wart tej ceny🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 09:48 Smegi nie są warte ceny, ale piękno wszak ceny nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 15:52 Ok. Kolacja jest raczej czymś jednorazowym, ulotnym(prędzej czy później). 300 zł zaś jest kwotą, za którą można kupić coś konkretniejszego. Kolacja jest jak podróz. Pozostaną tylko wspomnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:15 A wspomnienia są nieistotne? Trzeba mieć przedmiot w ręku, przeżycia nie są warte wydanych na nie pieniędzy? Poza tym jeśli ktoś rozważa wydanie 300 zł na osobę za kolację, raczej nie kupuje sukienek za tak niskie kwoty Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 09:56 A to trzeba wydać 600 zł aby mieć wspomnienia? Odpowiedz Link Zgłoś
barattolina Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 16:59 Zdecydowanie kolacja ! Na co komu kremy i sukienki jeśli do kolacji nie dojdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:07 Tylko nie zapomnij, że sama za nią płacisz. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:18 Kupuję roczny zapas mojego kremu, który kosztuje jakieś 40 zł za słoik, najlepiej w sklepie, gdzie mają akurat na mój krem promocję, by zakup większej ilości mocno się opłacił. Sukienek nie noszę, bo trudno mi znaleźć taką, która leży równo dobrze na górze jaki i na dole, do kosmetyczki nie chodzę, bo nie mam potrzeby, a 70 euro na kolację dla jednej osoby, to lekka przesada. Co to ma być? Pozłacany stek? Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:21 Kolacja w restauracji z gwiazdką. Bez wina. Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:48 A w życiu, jeszcze ci łyżki nie podadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:52 Hm. Relatywnie normalna kolacja z winem (nie najdroższym - 150-200 zł/ butelka). Sezonowany stek - 90-120 zł, dodatki, deser, może jakaś wypaśna przystawka. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:46 No tak, jak idzie się samotnie do restauracji na steka, to faktycznie trzeba do tego butelki wina, by się spić i nie zauważyć absurdu sytuacji. Za 30 euro to ja kupuję 4 steki u rzeźnika, sałatę mam własną na balkonie, dobre wina są już u mnie w sklepie od 10 euro za butelkę i jak przyjaciółka przyprowadzi męża i przyniesie do tego miskę domowego tiramisu, to mam o wiele milszy wieczór. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 21:17 masz PRZYJACIÓŁKĘ? :o nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 22:06 Ci ty tam sobie w tym ptasim móżdżku myślisz, ma zwykle bardzo mało wspólnego z realnym światem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 08:41 snakelilith napisała: > No tak, jak idzie się samotnie do restauracji na steka, to faktycznie trzeba do > tego butelki wina, by się spić i nie zauważyć absurdu sytuacji. A w czym ten absurd leży dokładnie? Że ktoś idzie sam do restauracji, czy że w niej zamawia stek? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 09:08 Może w tym winie na jedną osobę problem? Niektórzy postrzegają samotne picie jako dolne rejony patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 09:52 Absurdem jest już samo pójście do restauracji, nie dość że trzeba wydać pieniądze to dostajesz dla niepoznaki ładnie wyglądający z wierzchu syf. O winie nie ma co wspominać, bo znowu trzeba wydać pieniądze a alkohol to zuo i służy wyłącznie upijaniu się. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 13:20 Zazdrościsz mi, że nie czuję kompulsywnej potrzeby robienie tego samego co masa? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 13:06 Osobiście nie widzę potrzeby samotnego chodzenie do restauracji i dogadzania sobie wyjątkowo drogim menu dopijając to wszystko całą butelką wina. Dla mnie to wyraz kompensacji jakiegoś deficytu, na przykład frustracji wynikającej z męczącej, szarej, mało satysfakcjonującej codzienności, w której nie zaspakajmy swoich potrzeb. Takie zbuntowane "teraz ja!" połączone na dodatek ze smutnym alkoholowym ekscesem. Nie wierzę bowiem, że ematka ot tak, rzuca codziennie 300 zł na restaurację przechodząc z biura do domu. Gdybym chciała pójść tylko sama coś zjeść, bo nie mam czasu i ochoty gotować, a bagietka z serem mnie nie zadawala, to poszłabym do Greka gdzie smaczne sycące danie mam za 15-20 euro i dostanę ouzo na końcówkę. Choć bagietka ze śledziem z Nord Sea też mnie uszczęśliwia. Jedzenie traktuję bowiem jako jedzenie, a nie dowartościowywanie własnego ego. Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 15:21 snakelilith napisała: > Osobiście nie widzę potrzeby samotnego chodzenie do restauracji i dogadzania so > bie wyjątkowo drogim menu dopijając to wszystko całą butelką wina. Dla mnie to > wyraz kompensacji jakiegoś deficytu, na przykład frustracji wynikającej z męczą > cej, szarej, mało satysfakcjonującej codzienności, w której nie zaspakajmy swoi > ch potrzeb. Takie zbuntowane "teraz ja!" połączone na dodatek ze smutnym alkoho > lowym > Ależ dryfujesz... Ludzie chodzą do restauracji również drogich jeść i pić bo to po prostu przyjemne, lubią korzystać z życia, zjeść coś dobrego, czasem egzotycznego, przygotowanego i podane przez zawodowca. Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś szedł do restauracji bo kompensuje sobie deficyty albo z powodu buntu "teraz ja", wtf? Odpływasz, i to mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Droga kolacja czy krem? 10.08.19, 19:05 snakelilith napisała: > Osobiście nie widzę potrzeby samotnego chodzenie do restauracji i dogadzania so > bie wyjątkowo drogim menu dopijając to wszystko całą butelką wina. A jak jestem sama za granicą, to mogę samotnie pójść do restauracji, czy muszę przeżuwać takeaway zamówione do hotelu? > Dla mnie to wyraz kompensacji jakiegoś deficytu, na przykład frustracji wynikającej z męczą > cej, szarej, mało satysfakcjonującej codzienności, w której nie zaspakajmy swoi > ch potrzeb. Takie zbuntowane "teraz ja!" połączone na dodatek ze smutnym alkoho > lowym ekscesem. Ogromna większość z nas ma szarą codzienność i czasem chce zrobić sobie w niej bardziej barwną przerwę. Jeśli kogoś stać - czemu nie? Serio, nie sądziłabym, że dla kogokolwiek samotne wyjście do restauracji i zaproszenie się na fajną kolację to kompensacja deficytów. Wybierz się do Francji albo Hiszpanii - zobaczysz mnóstwo takich ludzi, młodych i starych. I tak, będą przy tym oddawali się smutnym alkoholowym ekscesom, bo wypicie karafki wina do kilkudaniowego posiłku nie jest jakimś szczególnym ekscesem. > Nie wierzę bowiem, że ematka ot tak, rzuca codziennie 300 zł na restaurację przechodząc z > biura do domu. I nikt tu niczego takiego nie napisał. > Jedzenie traktuję bowiem jako jedzenie, a nie dowartościowywanie własnego ego. No i brawo ty. Moje ego czasem potrzebuje dowartościowania za pomocą owoców morza. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:28 kolacja w Michrelin, koniecznie zupa bez łyżki w koszyczku. Odpowiedz Link Zgłoś
asfiksja Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:36 Nic z tych rzeczy nie jest zgodne z moimi zainteresowaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:48 Zawsze wybralabym przeżycia . Czyli w tym przypadku ta kolacja z ewentualnym wyjazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
tryggia Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 17:55 Zabieg u kosmetyczki. Zdecydowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
peonies Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:01 Zdecydowanie dobry kosmetyk. Ja z tych grubych 😜 wiec kolacja mi wisi 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:13 Ani jedno ani drugie. Kolacja nie. Krem nie. Raczej wyjazd, spa, masaż itp. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazkremem Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:13 To drugie. Od kolacji się tyje. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:20 Z fajnym facetem to wolałabym się wybrać na kolację, przy czym 3 stówki na osobę to czasem butelka wina + przekąska ;P Jakbym miała sama rozdysponować 3 stówki to bym sukienkę kupiła za 250 a za 50 wino ;P Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:21 Kolacja Uwielbiam jeść, a nie umiem dobrze gotować , ciuchy mnie nie interesują, a do kosmetyczki nie chodzę. Krem za 300? Dla mnie to absurd. Używam Nivea i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 18:38 Na drogą kolację nie wypada iść jak kocmołuch i czupiradło - czyli jednak przedtem konieczny jest dobry krem, zabieg u kosmetyczki i sukienka. Ja bym jeszcze dodała nowe buty, fryzjera i perfumy. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 20:37 Ani jedno, ani drugie. No, ostatecznie sukienkę, sukienka to zakup na lata. Odpowiedz Link Zgłoś
szarsz Re: Droga kolacja czy krem? 09.08.19, 22:12 Ja zawsze kolację. Jak zamykam oczy, widzę ostatni kulinarny wyjazd. I wspomnienia, choćby w postaci dzisiejszego makaronu z truflami... Odpowiedz Link Zgłoś