korag100
26.08.19, 21:17
Mam psa (Mam trzy ale mowa o jddnym). To suka owczarka niemieckiego. Ma ponad 9 lat. Urosło jej jakieś coś w pachwinie. W piątek byłam u weterynarza. Powiedział że to guz naciekowy, raczej złośliwy. Dał antybiotyk, lek przeciwbolowy i kazał przyjść dziś. Poszłam. W ciągu tych trzech dni tylna łapa spuchla 2 razy . Powiedział, że guz uciska tak, że krew nie odpływa albo nie doplywa. Powiedział też że wyczuwalne są inne guzy. Operacje uważa za bez sensu. Mówi, że ona już tej lapy nie czuje. Dał dwa dni na decyzję o eutanazji. Mówi, że będzie gorzej. Zacznie łapa ropiec i pękać. A ja mam opór. Szkoda mi psa. Mam ja od stycznia, wcześniej była 2 razy oddawane do schroniska. Ona mi nie powie co woli. I pytanie co ja mam zrobić? Bo najbardziej chciałabym żeby odeszła naturalnie. Ona ma apetyt, na spacery chodzi, no nie skacze ale ma już swój wiek. Ale ja nie widzę nawet żeby jakoś bardzo ja coś bolało. Pomożecie?