Dodaj do ulubionych

ach ci faceci...

20.10.04, 11:33
Roznosi mnie zlosc na mojego meza,nie dosc,ze maly ma angine(bylismy dzis u
lekarza)to mam totalny rozgardiasz w domu.Wychodzac do przychodni napomknelam
mezowi,zeby pozmywal i odkurzyl( ma dzis wolny dzien)u lekarze zeszlo mi ok 2
godz.wracam do domu a tu zaslony nie odslonione,nie odkurzone,lozko tak jak
wychodzilam tak zostalo, nie pozmywane. I wydarlam sie na niego jak
zobaczylam,ze maz siedzi przed kompem.Efekt:poszedl do pracy a mnie zostawil
z chorym,goraczkujacym dzieckiem i z tym sprzataniem sad i wylaczyl
telefon...szczyt wszystkiego juz mu wieczorem powiem co o tym wszystkim
mysle. Nie wspomne,ze mialam zalatwic dzis wazna rzecz na miescie a on mial
posiedziec z malym.

Taki jest moj cholerny maz,chyba poszukam sobie lepszego modelusmilesmilesmile
Obserwuj wątek
    • desire.et Re: ach ci faceci... 20.10.04, 11:43
      nie denerwuj sie.. oni juz tak maja...
      • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 11:52
        maja nie maja...ale fakt faktem,ze meska pomoc w domu na wiele nam kobieta sie
        przydajesmile
    • joasiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 11:47
      ale kłamiem od rana
    • ligia76 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 12:00
      Jak przyjdzie z pracy, nie dawaj mu obiadu, niech sobie sam zrobi smile
      Zostaw mu Kacperka i wyfruń z domku.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 13:30
        najgorsze jest to,ze nie mam silnej woli by po prostu milczec,pewnie jak wroci
        znowu mu zaczne mowic,jaki to on jest niedobry itp.obiad zrobie,ale niech sobie
        sam odgrzewa.Mam juz posprzatane, maly sie ladnie bawi w lozeczku.Wcale to tak
        duzo sily ani czasu nie trzeba,zeby posprzatac,ale dla niektorych facetow to
        czarna magia.
        • bachak Re: ach ci faceci... 20.10.04, 13:49
          U mnie brak pomocy jest na porządku dziennym, już przywykłam. Tylko kiedyś za
          ten brak pomocy mój mąż bardzo sie zdziwi....
          • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 13:54
            hahaha ja tez planuje "male zdziwienie" dla mojego meza...cokolwiek mialo by to
            bycsmilezrobi duze oczy.
        • iwcia75 nie powinnas dac mu obiadu 20.10.04, 14:21
          !
    • kropek3 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 14:15
      Dziewczyno! Ty cały czas siedzisz w necie, wszędzie Cie pełno!!! ile czasu
      marnujesz na odpisywanie na wszystkich forach??? Moze wiec zamiast tego poswieć
      wiecej czasu swojemu męzowi i swojemu dziecku! Cały czas tylko narzekasz!
      Moze zachowuje sie tak bo widzi ze nie ma z Twojej strony zainteresowania jego
      osobą. A ponadto widziały gały co brały! - i teraz nie narzekaj!

      Kropek
      • agawka2 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 14:22
        ojoj nie tak ostro... ja też posiedzieć w necie lubie, a co to nic od życia się
        nam nie należy? mały leży obok na kocyku, bawi sie i śpiewam mu Akademię Pana
        Kleksa, w kuchni gotuje się zupa, jesteśmy po 2,5 godzinnym spacerku,
        zakupach... wcale nie czuję się winna... taaa...a jak chłopu nie wytłumaczy co
        ma zrobić to nic nie zrobi..znam z autopsji
        • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 14:26
          no cos ty..ja cale 24 godz siedze na necie i forujesmiledziecko samo wychodzi na
          spacery,samo sie najada,samo zmienia pieluszki itp.obiad sam sie robi i
          grzecznie gotuje to samo z praniem...mam luz bo samo wszystko sie robi,a ja
          leze do gory brzuchem smile
          Fajnie by tak bylo....no nie?

          agawka wydaje mi sie,ze niekotryz uwazaja,ze matki nie maja prawa glosu- bo
          przez nasze bycie na necie pewno nasze dzieci sa zaniedbane itp a mezowie
          biedni i niedopieszczenisad bo sami nie moga sie dopiescic!!!!

          ach!! i moj 6 m syn sam byl dzis u lekarza-zdolny dzieciak.
          • mamusienka2 Re: ale w czym jest tak naprawdę problem? 20.10.04, 14:38
            bo nie rozumiem?! ja wychodzę z założenia umiesz liczyć?Licz na siebie!
            Mój mąż to chyba nawet nie wie gdzie stoi odkurzacz w domu,a co dopiero aby odkurzyć!!!Mamy cztero pokojowe mieszkanie i sama muszę wszędzie posprzątać,a czasem jak niespodziewanie przyjedzie moja teściowa to potrafi oblecieć cały dom i na koniec powiedzieć " w tym ostatnim pokoju masz nie dokładnie odkurzone",albo źle okno umyte!!!
            Krew mnie wtedy zalewa!!!!
            • petto oj mamusienka2 21.10.04, 00:58
              jak mi przykro ze masz meza lenia......
              kawał chlopa zeby nie pomógł żonie?
              no chyba ze nie jest chlop z jajami to rozumiem.....
          • kropek3 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 14:40
            A tak wogóle to Ty chyba nie masz zadnych innych zainteresowań oprócz
            internetu. Dopisujesz sie prawie do wszystkich wątków. Nawet wtedy , gdy nie
            masz nic do powiedzenia. ( patrz wątek o o okradzeniu mieszkania).
            To potwierdza ze siedzenie w necie , to Twój nałóg. Bo oprócz netu, nic innego
            dla Ciebie nie istnieje! Poszerz swoje horyzonty! Chyba ze jestes blondynka!
            Wtedy bedzie to o wiele trudniejsze! Ale mozliwe! Trzymam kciuki!
            • lilaa Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:07
              "Chyba ze jestes blondynka!"

              A co bladynka wstep wzbroniony? Wybacz... Ja jestem bladynka a z moimi
              horyzontami wszystko OK!
              • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:09
                trafiles z sedno kropeczku...jestem bladynka smile jednak uwazam,ze moje horyzonty
                sa odpowiednich rozmiarow i wymiarow,ale masz prawo w to nie wierzyc.
            • trolla2 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:43
              Albo wypowiada się w wątku o ortografii. Załosna! Pisze ,że CZASAMI robi błędy.
              A sadzi byki jak mało kto. I to rzekomo magister pedagogiki.... Jej chociażby
              "blądynka" w tym obecnym wątku.....
              • blue_mamcia Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:59
                Trolla ile masz nicków? pewnie kilkasmile
                Musisz bardzo lubić Joasie, może załóż jakieś kółko wielbicielskie i tam
                wypisuj swoje cenne uwagi.


                Niektorym brak zajęcia udezył mocno do głowy, ciekawe czy głowa przez to nie
                boli ? pewnie boli...
    • trolla2 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:23
      Tak. Ja też mam to samo wrażenie co kropek. Ona siedzi przy kompie non stop
      kolor. Zakłada jakieś bzdurne posty na różnych forach albo dopisuje się do
      innych. Czasami zupełnie bez sensu. Mam wrażenie ,że w ogóle nie ma przyjaciół w
      realu ani znajomych choćby. No bo inaczej po co mieszkałaby wręcz w necie?
      A ten wątek o mężu... żenada.... Już nieraz na nim psy wieszała. Kochana! Jak to
      świadczy o tobie ,że publicznie przed obcymi wyzywasz swojego męża! Zastanów się
      nad sobą. Ma facet świętą cierpliwość.........
      • blue_mamcia Re: ach ci faceci... 20.10.04, 15:52
        Widze, że nawet taki błachy wątek jak ten może wywołać małe zniesmaczenie -
        mnie drażnią Wasze wypowiedzi, które nic nie wnoszą wartościowego chyba,
        że "krytyka" innych jest czymś wartościowym. Nie widzę też powodu dlaczego
        Joasia miałaby nie pisać co ją drażni u swojego męża, ma odwage to pisze, ma
        potrzebe też pisze. Nie kryje się pod innym nickiem, czy tylko ona jedna jedyna
        uskarża się na swojego męża?
        Dziewczyny więcej zrozumienia, mniej nieuzasadnionych ostrych słów, tym
        sposobem odstraszycie wszystkich. Chyba,że o to wam właśnie chodzi.

        pozdrawiam maniaczka internetowa, czytająca i pisząca smile
        • trolla2 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 16:00
          blue_mamcia napisała:

          > Widze, że nawet taki błachy wątek jak ten może wywołać małe zniesmaczenie -
          > mnie drażnią Wasze wypowiedzi, które nic nie wnoszą wartościowego chyba,
          > że "krytyka" innych jest czymś wartościowym. Nie widzę też powodu dlaczego
          > Joasia miałaby nie pisać co ją drażni u swojego męża, ma odwage to pisze, ma
          > potrzebe też pisze. Nie kryje się pod innym nickiem

          Tak, masz rację. Trzeba docenić to ,że nie kryje się pod innym nickiem. Może
          zabrakło jej pomysłów na jakiś nowy? Bo niedawno zmieniała je tak często jak
          rękawiczki.
          • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 20.10.04, 16:09
            Trolla2 jestes moim aniolem strozem? fajnie,ze mnie nie opuscisz,az do smierci-
            taki los aniolow strozysmile
    • mamania Re: ach ci faceci... 20.10.04, 16:51
      joasiiik25 napisała:

      >wracam do domu a tu zaslony nie odslonione,nie odkurzone,lozko tak jak
      > wychodzilam tak zostalo, nie pozmywane. I wydarlam sie na niego jak
      > zobaczylam,ze maz siedzi przed kompem.Efekt:poszedl do pracy a mnie zostawil
      > z chorym,goraczkujacym dzieckiem i z tym sprzataniem sad i wylaczyl
      > telefon...szczyt wszystkiego juz mu wieczorem powiem co o tym wszystkim
      > mysle. Nie wspomne,ze mialam zalatwic dzis wazna rzecz na miescie a on mial
      > posiedziec z malym.
      >
      > Taki jest moj cholerny maz,chyba poszukam sobie lepszego modelusmilesmilesmile

      oj chyba bedziesz musiała
      jeszcze kilka takich awantur z wrzaskami na powitanie
      a zaręczam ci że coraz mniej chetnie bedzie do domu wracał
      odwróć sytuacje siadasz na chwile przy kompie a tu wrzaski piekielne, jak
      śmiałaś
      a potem jeszcze szybko do roboty i z roboty a tu siedzi ksieciunio, ryja drze i
      obiadu za kare pozbawia,
      kiedy oboje pracujecie ten podział obowiązków chyba inaczej wygląda
      ale skoro on zarabia a ty zajmujesz sie domem, to zajmuj sie tym domem
      a nie drzyj paszcze
      powiem ci też w sekrecie, że od nich dość łatwo można wyegzekwować to czego sie
      oczekuje, ale nie wrzaskami i agresją, są inne sposoby smile
      szkoda mi twojego męża, serio
      o ile dobrze pamietam masz jedno dziecko i jeden pokój, naprawde tak ciezko to
      ogarnąć?


      • umasumak kropek i trolla na dywanik ;)) 20.10.04, 23:11
        He he jak czytam te Wasz posty, to śmiech mnie ogarnia nieszczęsne
        dziewoje smile))). Zarzucacie Joasiiik, że wisi na necie? Pęknie smile). Ale same nie
        jesteście lepsze smile). Bo to, że mniej piszecie nie oznacza wcale, że mniej tu
        przebywacie. A poznawszy w tym wątku Wasz zapał tropicielski (bo niby skąd
        byście wiedziały, że Joasiiik dopisuje się w prawie każdym wątku i na każdym
        forum - ja np tego nie wiem) śmiem twierdzić, że spędzacie tu co najmniej tyle
        czasu co Joaśka. A moze wiecej? A od blondynek wara. Pozdrawiam.
        • umasumak Re: kropek i trolla na dywanik ;)) 21.10.04, 09:39
          A tak poza tym.... dziwnym trafem oba te nicki zadebiutowały w tym wątku...
          niesamowity zbieg okoliczności prawda?
      • umasumak mamania teoretycznie się zgadzam, ale.... 20.10.04, 23:18
        Po pierwsze - mąż Joaśki miał wolne, ona poszła do lekarza z chorym dzieckiem i
        w tej sytuacji powinien ją odciążyć.
        Po drugie - nie sądzę, żeby na codzień Joaśka zostawiała mężowi dom do
        sprzątania i obiad do gotowania.
        Po trzecie - i tu się zgodzę całkowicie - są znacznie lepsze sposoby na te
        potffory niż krzyki wink)

        Pozdrawiam cieplutko smile)
    • kubusala Jaka żona taki mąż n/t 20.10.04, 22:26
      • umasumak Re: Jaka żona taki mąż n/t 20.10.04, 23:25
        Oj Kubusala, nie chciałabym być złośliwa, ale pamiętam dobrze wątek Sowy o
        mężach w którym się dopisałaś, z tą różnicą, że nikt Ci wtedy nie
        powiedział "Jaka żona taki mąż". Teraz te słowa cisną mi się na usta...
        • kubusala Re: Jaka żona taki mąż n/t 21.10.04, 12:50
          Umasumak ja tez nie chce byc złosliwa, ale nie rozumiem dlaczego zawsze w moich
          postach występujesz jako adwokat Joasiiik, post nie był skierowany do Ciebie.
          Poza tym zauważam drobną różnicę miedzy mężem uwielbiającym cały swój wolny
          czas spedzac przed komputerem, a mężem olewającym swoją żonę w momencie choroby
          dziecka.Taka sytuacja u mnie jest nie do wyobrażenia i warto się zastanowic w
          czym tkwi problem takiego zachowania, bo na kogo w takim momencie ma sie liczyc
          jak nie na męża??
          • joasiiik25 Re: :) 21.10.04, 12:53
            kubusala mozesz sobie pisac co chcesz na moj temat, juz dawno przestalam sie
            przejmowac zyczliwosciami skierowanymi w moja osobe. Nie musisz mnie lubiec,
            nie mam zalu do Ciebie ani zdania na Twoj temat...

            pozdrawiam
          • umasumak Re: Jaka żona taki mąż n/t 21.10.04, 13:09
            kubusala napisała:

            > Umasumak ja tez nie chce byc złosliwa, ale nie rozumiem dlaczego zawsze w
            moich
            >
            > postach występujesz jako adwokat Joasiiik, post nie był skierowany do Ciebie.

            Nie tylko w odpowiedziach na Twoje posty występuje jako adwokat Joasiiik. A że
            Twoja wypowiedź nie była skierowana do mnie? Cóż z tego? Nie napisałaś jej na
            priv do Joasiiik, tylko na forum publicznym. Każdy może się do niej
            ustosunkować.


            Poza tym zauważam drobną różnicę miedzy mężem uwielbiającym cały swój wolny
            czas spedzac przed komputerem, a mężem olewającym swoją żonę w momencie
            choroby
            dziecka.Taka sytuacja u mnie jest nie do wyobrażenia i warto się zastanowic w
            czym tkwi problem takiego zachowania, bo na kogo w takim momencie ma sie
            liczyc jak nie na męża??

            Więc swoim postem ( a raczej dość dosadnym tytułem tego postu) chciałaś wskazać
            koleżance Joasiiik, że ma głębszy problem. Rozumiem. Ale może warto na
            przyszłość pomyśleć nad formą wypowiedzi? Wiem, że nie przepadasz za Joasiiik
            (delikatnie mówiąc), wyobraź sobie, że ja też nie jestem jej fanką, ale
            poprostu drażni mnie ta nagonka na nią. Mierzi mnie, jeśli ktoś (albo kilka
            ktosiów), upatrzy sobie jakąś osobę i ujeżdża po niej dla rozrywki. Bo jeśli
            nie miałaś nic konstruktywnego do powiedzenia Joaśce w tym wątku, to dlaczego
            zabierałaś głos, jeśli nie dla rozrywki? Wybacz, ale ja tak to widzę - to jest
            zwykła, bezinteresowna złośliwość i demonstrowanie na każdym kroku niechęci.
            Poprostu dziecinada.
            • joasiiik25 Re: Jaka żona taki mąż n/t 21.10.04, 13:16
              Dziewczyny nie warto sie wkurzac, bylam zla na meza- wyjasnilam mu wszystko na
              spokojnie i jest ok. zreszta od 2 m mieszkamy w wiekszym mieszkaniu i wkurzylo
              mnie to, ze nic nie zrobil kiedy mnie nie bylo. Nie jest zlym mezem, nie olewa
              mnie tylko czasami straszny z niego leniuch a mnie latwo wkurzyc.

              Uma dzieki za zwrocenie uwagi,ze to glebszy problemsmilenie wszystko da sie
              dotladnie wytlumaczyc na forum.

              pozdrawiam
              • umasumak Joasiiik 21.10.04, 13:24
                joasiiik25 napisała:

                >
                > Uma dzieki za zwrocenie uwagi,ze to glebszy problemsmilenie wszystko da sie
                > dotladnie wytlumaczyc na forum.

                Joasiu o głębszym problemi napisała kubusla. Ja zacytowałam tylko jej słowa i
                się do niech odniosłam smile). Pozdrawiam.
                >
                > pozdrawiam
              • blue_mamcia Re: Każdy mąż jest inny 21.10.04, 13:25
                Kochane znowu zbaczacie z toru wypowiedzi, polemika na takim poziomie do
                niczego nie doprowadzi. Znowu oceniacie, krytykujecie zamiast napisać jasną i
                rzeczową odpowiedż. Nie oceniałabym tak szybko innych, zwłaszcza mężczyzn,
                mężów, każda z nas ma innego męża i inne doświadczenia z tym związane.

            • kubusala Re: Jaka żona taki mąż n/t 21.10.04, 13:56
              Zupełnie nie rozumiem dlaczego nie mogę być złosliwa w stosunku do osoby, która
              logując sie pod różnymi nickami obraża ludzi i obrzuca błotem dla zabawy(vel
              skiba itd)
              • umasumak Re: Jaka żona taki mąż n/t 21.10.04, 15:55
                kubusala napisała:

                > Zupełnie nie rozumiem dlaczego nie mogę być złosliwa w stosunku do osoby,
                która
                >
                > logując sie pod różnymi nickami obraża ludzi i obrzuca błotem dla zabawy(vel
                > skiba itd)

                Jestem przekonana, że vel skiba to nie joasik. Ktoś jej zrobił kawał. A poza
                tym metoda "oko za oko" jest co najmniej nie elegancka.
    • rzeczywistosc1 Re: ach ci faceci... 21.10.04, 13:32
      joasiiik25 napisała:

      > Roznosi mnie zlosc na mojego meza,nie dosc,ze maly ma angine(bylismy dzis u
      > lekarza)to mam totalny rozgardiasz w domu.Wychodzac do przychodni napomknelam
      > mezowi,zeby pozmywal i odkurzyl( ma dzis wolny dzien)u lekarze zeszlo mi ok 2
      > godz.wracam do domu a tu zaslony nie odslonione,nie odkurzone,lozko tak jak
      > wychodzilam tak zostalo, nie pozmywane. I wydarlam sie na niego jak
      > zobaczylam,ze maz siedzi przed kompem.Efekt:poszedl do pracy a mnie zostawil
      > z chorym,goraczkujacym dzieckiem i z tym sprzataniem sad i wylaczyl
      > telefon...szczyt wszystkiego juz mu wieczorem powiem co o tym wszystkim
      > mysle. Nie wspomne,ze mialam zalatwic dzis wazna rzecz na miescie a on mial
      > posiedziec z malym.
      >
      > Taki jest moj cholerny maz,chyba poszukam sobie lepszego modelusmilesmilesmile


      Asiu. Powinnaś się zastanowić głębiej nad sobą. Sądzę, że za celowe uznac
      należałoby przeprowadzenie wnikliwej autoanalizy osobowościowo-
      charakterologicznej, po czym zniwelować poprzez prace nad sobą pejoratywne
      strony swojej psyche. Jest to możliwe. Wymaga jedynie systematyczności i
      skrupulatności. W przeciwnym razie każdy kolejny dzień spędzony w twoim
      towarzystwie będzie dla męża twego dies irae. Wiem, powinnam napisać ci to w
      majuskule, jednak w necie jest to surowo zabronione pod groźbą ignorowania
      przez innych userów, zresztą słusznie. Pamiętaj, Asiu, że nadprzewodniki stają
      się przewodnikami w obniżonych temperaturach!
      Twoja:
      Rzeczywistość


      • joasiiik25 Re: ach ci faceci... 21.10.04, 13:40
        Zapewniam cie, ze moj maz czuje sie w moim towarzystwie dosyc dobrze. Nie
        zauwazylam u niego oznak znudzenia moja osoba czy wszystkich innych
        niepokojacych objawow. A ze zlosnik ze mnie, zdarzyl juz sie przez 5 lat
        przyzwyczaic...
    • iwonaw2 Re: ach ci faceci... 21.10.04, 16:51
      Mój potrafi 2 tygodnie NIE WIDZIEĆ, że pranie w łazience niedługo sie złamie bo
      jest takie suche.
      Ale najlepsze było przedwczoraj: zaprowadziłam córkę do żłobka, gdzie zdjęłam
      jej podkoszulkę i zostawiłam w bluzeczce z długim rękawem. Przychodze do domu a
      ona w podkoszulce i swetrze. Pytam gdzie bluzka a on, że w żłobku została.
      Dodam, że wiatr był wtedy niemiłosierny a ona ma skłonności do chorów. Myślałam
      że mnie szlag trafi. Nie nazwe go tylko przez grzeczność. I takie historie mam
      średnio raz w tygodniu, albo i częściej.

      Pozdrawiam

      Iwona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka