rozowypies
15.10.19, 09:13
Starsza pani,lat 85, wdowa. Mąż zmarł 2 lata temu. Mieszka w 2 pokojowym mieszkaniu. Jest syn z żoną. Mieszkają w innym mieście, w malutkim mieszkaniu.Starsza pani ma b. niską emeryturę. Syn pomaga stale. Syn kupuje działkę w mieście mamy. Chce budować dom, zabrać mamę do siebie. Ze środków własnych starcza mu na domek 50 m. Dla niego i zony idealny. Salon, sypialnia , kuchnia, lazienka. Żeby wybudować dom 70 m. musi stanąć na głowie i dorobić. Proponuje sprzedaż mieszkania swojej mamy. Ona się nie zgadza. Tak jest dobrze. Ok. Jest.Pomijając fakt, że syn się martwi, musi jeździć co 2 dni, zamawia obiady itd. Syn się boi, że sytuacja będzie gorsza. Co robić? Wypruwać sobie flaki i stawiać 70 m. Czy stawiać dla siebie? Co potem. Stawiamy 50 m., mama łamie nogę , cokolwiek i co dalej? Opiekunka ok 2 tysięcy, zabrać do siebie nie będzie gdzie. Sprzedać mieszkania teraz nie chce. Czarna dupa. Macie jakieś rady?