Dodaj do ulubionych

Docinki od partnera

    • jolie Re: Docinki od partnera 09.11.19, 12:51
      Polecę klasykiem ematki (z którym się zgadzam) - facet ma być we mnie wpatrzony jak w obrazek, a nawet jeśli pomyślałby, że jestem za gruba, to w życiu by tego nie powiedział. Gość jest do odstrzału.
    • daniela34 Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:46
      Wyłącznie opcję: "spadaj na drzewo smutny muflonie!"
    • dzikka Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:50
      www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://m.facebook.com/fitmatkawariatka/videos/361291061333736/&ved=2ahUKEwj4iunvlN3lAhUkxqYKHbkFD2gQwqsBMAJ6BAgGEAk&usg=AOvVaw3IG7N7_WpZW9WbFjcqFlY0
      Polecam m bardzo gorąco do obejrzenia 🤣😂😉
    • edelstein Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:59
      Pozbylabym sie go
    • marusia_ogoniok_102 Re: Docinki od partnera 09.11.19, 13:59
      Zmotywowało, jasne. Do kopnięcia debila w d....
    • panna.jezowa Re: Docinki od partnera 09.11.19, 14:51
      Taka postawa zmotywowałaby mnie do pozbycia się partnera. Na zawsze.
    • eli-tea Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:06
      Jak się poznaliśmy to byłam przy sobie, ale schudłam i teraz znowu przydałoby się zrzucić i właśnie zaczęłam to robić, on o tym wie a i tak mi docina. Zresztą chyba już mi spadły klapki z oczu, wiecie bo doszło do mnie, że to cham. Napisałam do was, bo byłam ciekawa waszych opinii. Ale to jeszcze nie wszystko. Jak któraś forumka dobrze to ujęła, że teraz tusza a za ileś czasu co innego będzie mu przeszkadzało... tak bo już mi rzucał tekst, że nie chodzę a człapię, że ciuchy noszę nie takie, że mam jedną szarą komórkę. Mówi, że kobiety to nie ludzie. Jeszcze inne określenia by się znalazły. Najlepsze jest to, że on jest niski i ma brzuch i jak mu ja docinam to on i tak sobie z tego nic nie robi. On jest 19 lat ode mnie starszy ( ja mam 33 a on 52 lata ) zawsze moje związki z młodszymi od niego partnerami były nie udane, myślałam że starszy facet będzie bardziej poważniejszy, normalniejszy. No ale się pomyliłam. On jest po rozwodzie, jak się poznaliśmy to mówił, że jego żona wpędzała go w kompleksy, że przy niej stracił poczucie wartości. Tylko teraz wychodzi, kto kogo wpędzał. Ona się z nim rozwiodła, ma nowego męża i jest szczęśliwa z tego co wiem ( osobiście jej nie znam ) czuję się tak jak bym dostała ochłapy, ona się go pozbyła a ja teraz z nim jestem. Jesteśmy ze sobą 3,5 roku a mieszkamy 1,5 roku. Nie jest takie proste od niego odejść bo nie mam gdzie iść, od września nie pracuję, nie mam za co wynająć mieszkania i się utrzymać. U nas drogie są mieszkania, raczej będzie ciężko mi się samej utrzymać. Możecie mi poradzić jak z nim żyć? Jak mieszkać? Wynajmujemy mieszkanie 2 - pokojowe, plan mam taki że będę w tym drugim pokoju i będę się starała jak najmniej z nim w domu widywać. On sobie a ja sobie. Nic innego jak na razie nie mogę zrobić.
      • chocolatemonster Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:14
        Ja bym na Twoim miejscy zrobila wszystko zeby znalezc prace i sie jak najpredzej wyprowadzic i skonczyc zwiazek z tym facetem. To nie waga jest teraz Twoim najwiekszym problemem. Jestes mloda i zycie przed Toba. Zaslugujesz na szacunek i milosc a tego (z tego, co opisujesz) w Twoim zwiazku nie ma. Trzymam kciuki!
      • cauliflowerpl Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:44
        Uciekaj od tego starego durnia!
        Pomysl sobie, ze ta menda za 10 lat dostanie wylewu i przez kolejne 20 lat bedziesz sie zajmowac inwalida - chamem, bo wyrzuty sumienia nie pozwola Ci odejsc.
        Jak wyzej: zrob wszystko, by znalezc prace i wyprowadzic sie chociazby do wynajmowanego pokoju. W tym zwiazku bedzie juz tylko gorzej.

        Serio. Masz 33 lata. Chcesz przez drugie tyle uzerac sie z dziadem? Szkoda Twojego zycia, dziewczyno!
        • agniesia331 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 17:24
          Dokładnie, już wredny facet zgnusnieje zupełnie. Za jakie grzechy?
      • fawiarina Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:55
        UCIEKAJ!
        Szukaj pracy, jakiejkolwiek! On robi ci bagno z poczucia własnej wartości. To może Ci utrudnić usamodzielnienie się. Naprawdę nie masz zupełnie dokąd pójść?
        • ida_listopadowa Re: Docinki od partnera 10.11.19, 00:31
          Dołączę się - WIEJ! wiej w pustke i nicosc nawet, na ulicę. Poradzisz sobie. Nie wierzysz w to teraz bo to ON wykorzystuje twoja trudna sytuacje i robi wszystko, zeby cie do siebie przywiazac, zebys nie odeszla. Zalatw pokoj u kolezanki na kilka ni, jakakolwiek prace i kombinuj dalej. Zerwij kontakt calkowicie. za pol roku bedziesz w zupelnie innym miejscu a i waga spadnie, nagle, sama. Zobaczysz. Dasz rade. Kazdy dzien z tym chamem przygwazdza cie do ziemi. On to robi specjalnie, nie ma sensu z nim gadac.
          • fawiarina Re: Docinki od partnera 10.11.19, 00:42
            Właśnie. Facet czuje się starym zerem, boi się, że młoda dziewucha go zostawi, to niszczy twoje poczucie własnej wartości, żebyś czuła się taka brzydka i żadna, że uznasz iż tylko on ci pozostał, bo przecież nikt cię nie zechce, zawodowo również. UCIEKAJ OD NIEGO. weź przykład z byłej żony!
      • kosmos_pierzasty Re: Docinki od partnera 10.11.19, 07:41
        Nie, nie możesz tak żyć. A lepiej już było. Plan rozpisany na etapy i koniecznie, ale to koniecznie dążyć do tego, by go zostawić. Najlepiej jak najszybciej, no ale życie jest życie... Półtora roku wspólnego mieszkania to jeszcze nie tak długo, z każdym rokiem może być trudniej odejść, więc nie trać czasu. Mam nadzieję, że nie macie dzieci - to nie wynika z Twoich wpisów, więc dopilnuj, by tak zostało. Skoro w sprawie takiego buca szukasz potwierdzenia na forum, to znaczy, że już Ci pojechał po poczuciu własnej wartości. Ewentualnie, że miałaś z tym problem od zawsze - tak czy tak koniecznie nad nim popracuj (nad poczuciem wartości, a nie nad buce, bo to odpad atomowy i to niezbyt atrakcyjny fizycznie z tego co piszesz...).
        • kosmos_pierzasty Re: Docinki od partnera 10.11.19, 07:57
          No i to jest małe mieszkanko - tak czy tak będziecie sobie siedzieć na głowie (kuchnia, łazienka)... Dodatkowo wynajmowane - to akurat bardzo dobrze, możesz się z dnia na dzień z tego wymiksować.
          Słuchaj, Ty jesteś dużo za młoda, żeby tak z siebie rezygnować, bo to co wymyśliłaś, mijanie się (w m3!) to jest nic innego jak właśnie rezygnacja z siebie. Jeszcze mogłabym zrozumieć, gdybyś była 50+, miała z nim troje dzieci i duży dom z ogrodem na kredyt w chf wink. Ale tak? W imię czego chcesz sobie spieprzyć życie?! Chcesz się schować w tym drugim pokoju przed partnerem i cały światem? Nie sądzę by Ci się udało. Wyjdź do ludzi, znajdź jakieś hobby, czy coś tylko dla siebie, odżyj i zrób z nim porządek.
          • cauliflowerpl Re: Docinki od partnera 10.11.19, 08:00
            Zgadzam sie. Przez chwile chcialam tak z exem, mieszkac z nim dalej jak ze wspollokatorem i zlewac go jako partnera, ktorym od dawna nie byl. Dobrze, ze mnie szybko otrzezwilo.
      • 21mada Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:55
        Schudnij - sama dla siebie. Twoja nadwaga wpędza cie w kompleksy a twoja samoocena jest poniżej zera. Nieraz sie tu wypowiadały emamy które dużo schudły - jak odżyły, odzyskały radość życia, wyszły do ludzi, zaczęły się ładnie ubierać, dbać o siebie, odzyskały pewność siebie, a to jest niezbędne żeby nie dać sobie wejść na głowę innym ludziom.
      • gryfna-frelka Re: Docinki od partnera 10.11.19, 12:02
        Tak jak dziewczyny wyzej napisaly, uciekaj. Najpierw praca, pozniej chocby pokoj w mieszkaniu dzielonym (a moze poznasz w takim mieszkaniu przyszla milosc?) i zobaczysz ze dostaniesz takiej energii ze wszystko samo pojdzie.
        A do tego czasu NIE OKAZUJ mu ze jego komentarze wywieraja na Ciebie jakikolwiek wplyw. Zero. On tym bardziej Ci docina im bardziej wzbudza to u Ciebie jakas reakcje. Odloz schudniecie na pozniejszy etap, i tak w tydzien nie dobijesz do rozmiaru 36 a tutaj liczy sie czas. Kiedy zmienisz mieszkanie zobaczysz jak duzo latwiej bedzie Ci tracic kilogramy, wszystko nabierze innej dynamiki. Trzymaj sie i DZIALAJ!
      • tapatik Re: Docinki od partnera 10.11.19, 18:04
        Dobrze, że napisałaś na forum, bo dzięki temu możesz sobie uzmysłowić, że facet jest bucem, który lubi odgrywać się na innych i to się nie zmieni.
        Owszem, są ludzie, którzy się zmieniają, ale oni chcą się zmienić. On nie chce, bo jemu jest dobrze.

        Dziewczyny już ci napisały - szukaj pracy i uciekaj.
        Opracuj plan działania.
        Zastanów się do jakiej pracy możesz iść i ile możesz tam zarobić.
        Czy możesz wynająć na początek pokój zamiast mieszkania.
        Czy możesz wynająć mieszkanie na peryferiach. Będziesz tracić czas na dojazdy, ale za to będzie taniej.

        Jak zaczniesz pracować to zrób JAKIEKOLWIEK oszczędności i dopiero wtedy wiej.
        Na razie udawaj, że nic się nie zmieniło.
      • ewiedzma Re: Docinki od partnera 11.11.19, 12:11
        Przyłączam się do wszystkiego, co dziewczyny Ci napisały powyżej.
    • umi Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:20
      U mnie powodowalaby reakcje w stylu - Super, ze wzmocnisz, tez zauwazyles, ze sie pod toba ugina? I motywacje upasienia sobie tylka do rozmiaru XXXL.

      Natoiast powaznie piszac, powiedz panu, ze to nie jest zabawne, a takie zarty sa raniace. Jak nie zalapie, mozna zademonstrowac rownie debilne zarty z jakichs jego zmartwien. Mozesz nawiazac do prostaty, umiejetnosci lozkowych, zapotrzebowaniem na viagre rosnacym z wiekiem, lysienia, siwienia, braku kaloryfera na brzuchu... Mozliwosci jest sporo suspicious Jak mu pojdzie w piety, moze sie ogarnie.
    • fawiarina Re: Docinki od partnera 09.11.19, 21:31
      Oj, mnie by zmotywowała jak jasna cholera!
      Natychmiast bym zarzuciła te 80 czy ileś on tam waży kilo.
      Z balkonu.
      Razem z walizką!
      • hanusinamama Re: Docinki od partnera 12.11.19, 21:30
        smile!!!
    • tapatik Re: Docinki od partnera 10.11.19, 08:37
      Pogadał bym z partnerką, a jak by to nic nie dało to zmieniłbym ją na inny model.
      Co innego sensowna krytyka "kochanie, myślę, że powinnaś schudnąć, bo to potem odbije ci się na zdrowiu", a co innego takie złośliwe dopierdalanie się.
      Takimi gadkami partner systematycznie obniża twoją samoocenę.
      • scarlett74 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:17
        E,tam... Trochę dystansu do siebie...😋. Jak człowiek nie ma prawdziwych problemów, to przejmuje się pierdołami, nie warto., I jeszcze jedno, a ten twój dziad, to taki idealny...😉
        • chatgris01 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:31
          Uważasz, że dystans do siebie to pozwalanie PARTNEROWI (z definicji najbliższej i kochającej osobie, której na nas zależy) na chamskie dogryzanie, i że to pierdoły są?! shock
          Ten wątek mnie wprawia w osłupienie uncertain
          Szanujący sam siebie człowiek nie pozwala nikomu na takie traktowanie.
          • scarlett74 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:38
            Chyba jednak jest różnica pomiędzy "muszę wzmocnić krzesło" a "ty tłusta kroowo, z wielką doopą"😐.
            Na pierwsze , a weź se wzmacniaj i nie zapomnij dodatkowo obić welurem. Drugie jest nie do przyjęcia, chamskie i wulgarne...
            • scarlett74 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:50
              I jeszcze jedno. Zależy czy gość ogólnie ma -delikatnie mówiąc- niefajny charakter, ciągle gnoi kobitę i ubliża jej🤬, czy tylko robi sobie raz po raz dowcipy...
              • cauliflowerpl Re: Docinki od partnera 10.11.19, 09:58
                A to już powyżej zostało opisane: "bo już mi rzucał tekst, że nie chodzę a człapię, że ciuchy noszę nie takie, że mam jedną szarą komórkę. Mówi, że kobiety to nie ludzie. "
                • scarlett74 Re: Docinki od partnera 10.11.19, 10:08
                  Doczytałam teraz wynurzenia eli. Serio ,kobita jest ze starym dziadem (niskim i grubym) , bo nie pracuje i nie ma się gdzie podziać, gość ją utrzymuje i wyżywa się na niej...🤢.
                  Tego właśnie nie rozumiem, kobita dobrowolnie , nie mając dzieci, czy wspólnego kredytu, jest z obrażającym ją dziadem... I ma plan mieszkać w drugim pokoju...
                  • 21mada Re: Docinki od partnera 10.11.19, 10:39
                    Jak "dobrowolnie" skoro nie ma pracy, mieszkania ani pieniędzy? Gdzie ma iść? Tak konkretnie?
    • aaa-aaa-pl Re: Docinki od partnera 11.11.19, 11:08
      Dojrzali ludzie tak się nie zachowują.
    • eli-tea Re: Docinki od partnera 12.11.19, 21:09
      Wczoraj z nim rozmawiałam, na spokojnie i mnie przeprosił. Powiedział, że to było w żartach, że rozumie, że czasami przesadza. Dziś był na zakupach, przyniósł mi warzywa, owoce, chudą wędlinę, mięso z kurczaka, kaszę, chleb żytni, słodzik do herbaty i mówi: " czytałem na necie o dietach" i mi opowiada co tam wyczytał. Powiedział, że będzie mnie wspierał, że przecież kiedyś schudłam to teraz też dam radę. Już bez docinków, nic nie będzie więcej na ten temat żartował. Może coś do niego dotarło.
      • tapatik Re: Docinki od partnera 12.11.19, 21:26
        Oooooooooooooooooo.
        W takim razie cofam, to co napisałem. Może jeszcze będą z niego ludzie smile
      • gryfna-frelka Re: Docinki od partnera 12.11.19, 23:53
        A czy Ty masz ochote byc na diecie? Chcesz sie odchudzac wlasnie teraz? Czytajac tego posta mialam wrazenie ze pan przeszedl z bezposrednich docinkow do zakamuflowanej presji "masz tu warzywa i chude mieso, schudnij!" Takie wsparcie w dzialaniu ktore TY okreslilas jest bardzo cenne, ale podleganie decyzjom kogos innego w kwestii wlasnego odchudzania juz niekoniecznie. Przemysl to zanim wpadniesz w wygode myslenia ze juz jest dobrze.
    • hanusinamama Re: Docinki od partnera 12.11.19, 21:29
      Ja bym kazała szukać chudszej. Znam taką parę, ze Pan poderwał zgrabną dziewczyne w rozmiarze 40, po czym docinkami odchudził ją do 36 (albo i mniej) po czym zdradził z krakłą 42....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka