Skompletowałam prezenty dla wszystkich. Wczoraj przyszły ostatnie klocki lego (w końcu wylądowały w Warszawie

). Z ciekawości przeleciałam jeszcze po ofertach klocków lego. I szczeka mi opadła.
Zestawy sprzed kilku lat osiągają ceny nie z tej Ziemi.
Coś, co 4 lata temu można było kupić nawet za 285 zł (tyle zapłaciłam) - teraz kosztuje 700-1000 zł - przykład statek do badań głębinowych.
Podobnie sprawa wygląda z Warsztatem/garażem, który kupiłam na wyprzedaży za całe 180zł. Teraz 600....
Mam zakiszone dwa zestawy*. Okazuje się, że ich cena jest jak wyżej. A kupowałam za kwoty sporo niższe niż katalogowe (zwykle poluje na okazje).
No i się zastanawiam - opchnąć te zestawy, czy dać dziecku, które od lat buduje miasto...
A teraz szpital. Może kupić i upchnąć? Szpitale rzadko wychodzą jako nowe zestawy. Za parę lat będzie kosztował idiotyczne pieniądze
No, no... inwestycje poprzez klocki lego. Kto by pomyślał.
Watek tak trochę z przymrużeniem oka...
*Miejski zakątek oraz Domek miejski (Creator)