Dodaj do ulubionych

Gotowanie o północy 😁

15.12.19, 00:28
Naszła mnie nagła i nieodparta ochota na chutney z czerwonej cebuli. Właśnie wyłączyłam palnik pod patelnią i mój chutney kończy pyrkotać na kuchence. Zaraz sobie go nałożę, ukroję sera i będę miała pyszną przekąskę przed pójściem spać. Tak, wiem, pójdzie w biodra 😉.

Też was tak czasem nachodzi na gotowanie o dziwnych porach 😁?
Obserwuj wątek
    • cruella_demon Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:38
      Często.
      Często zresztą nocną porą biorę się za porządki albo gotowanie obiadu na jutro.
      Jestem typową sową, najlepiej mi się o tej porze funkcjonuje.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:42
        Też jestem sową. Od zawsze najlepiej myślało mi się około północy. W liceum najtrudniejsze lekcje robiłam, jak już wszyscy poszli spać. Wypracowania też późną pora najlepiej mi się pisało. Dzisiaj pospałam prawie do południa, to teraz mam wenę na gotowanie 😉
        • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:37
          Też uważałam się za sowę. W szkołach, na studiach uczyłam się wieczorem, w nocy pisałam wypracowania i referaty. W nocy uczyłam się do egzaminów, jeszcze kilka lat temu zresztą. Ale gdzieś od roku- dwóch lat rytm mi się zmienił. Siedzenie po nocy odpada, a i rano lubię pospać.
          • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 12:13
            Ja od kilku lat jestem rozdarta między światami, bo przez pracę i szkołę dzieci muszę wstawać rano. W tym roku szkolnym jest wyjątkowo ciężko, bo starszy zaczyna lekcje o 7:25 i wstaje o 6:30, a ja razem z nim, żeby nie musiał szykować wszystkiego sam i mógł dłużej pospać. On też jest sową, więc cierpimy oboje.
            • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 13:50
              Czasem bym chętnie posiedziała dlużej. Ale jak idę spać po północy, mam problemy z zasypianiem i jakością snu w ogóle. Niewyspana prawie nie funkcjonuję, oczy mi się zamykają i ogólnie cierpię.
              A kiedyś- jeszcze 4-5 lat temu- zasypiałam o godzinie, o której się kładłam i radziłam sobie spokojnie nawet po 5-6 h snu (choć zawsze do wyspania musiałam mieć min.9h)
              Zrzucam na wiek, minęło mi półwiecze i potrzeba snu wzrosła 😀.
              Ps. Syn też sowa, a córka jest sową w weekendy 😂.
      • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:35
        Zaraz kisielu sobie ugotuje.smile
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:49
          zjadlam big_grin
          • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:56
            Dobry kisiel nie jest zły. Zwłaszcza o takiej porze, bo kalorii ma dużo mniej niż kawał sera i chutney 😉
            • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:59
              I cudownie usypia. smile Goracy i lekko kwasny . Mniam
    • ga-ti Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:38
      Gotować o tak późnych porach już nie gotuję, bo zapachy by wywabiły głodomorów z łóżek. Ale za to chętnie coś sobie zjadam wink
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:45
        Moje głodomory mają pozamykane drzwi do swoich pokoi, więc zapachów za bardzo nie czują 😁. Staram się jednak nie jeść o takiej porze za wiele, ale dzisiaj z tym chutneyem zgrzeszyłam, bo jeszcze kawał qruyera do niego zjadłam 😱
        • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 13:52
          O, też lubię ten ser 😁. Ale w moim lokalnym Tesco zniknął z półek, jak zresztą wiele innych niefirmowych produktów.
    • aniani7 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:44
      Wlasnie koncze jesc szakszukebig_grin
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:47
        Witaj w klubie 😄. Szakszuki nigdy nie jadłam, ale wygląda smakowicie. Czy to znaczy, że u ciebie jest rano, czy jesz śniadanie na kolację? 😉
        • aniani7 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 00:52
          Jem obiado-kolacje. Zawsze pozno jadam, dzis troche pozniej, bo bylam na koncercie.
          • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:06
            Syczytałam, że szakszuka, to tunezyjskie śniadanie, stąd moje pytanie. Smacznego w takim razie
            • aniani7 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:19
              A dziekujebig_grin Wlasnie szykuje obiad.
              • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:50
                Ja wczoraj piekłam piernik do 2 w nocy. Dzisiaj nic nie pichcę.
      • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:06
        szakszuka - uwielbiam, ale do teraz nie wiedzialam, ze to ma swoja nazwe i jest egzotycznym daniem smile
    • mrs.solis Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:05
      Nie ma takiej opcji zebym cos gotowala po nocach, co najwyzej wode na zupke chinska. Tak wiem, ze to syf, ale nie moge nic na to poradzic , ze lubie to gowno. Na szczescie mam niskie cisnienie, wiec sol tak bardzo mi chyba nie szkodzi.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:08
        Ja codziennie też nie gotuję, ale czasem mnie nachodzi. No i ciasta dobrze mi się piecze w nocy.
      • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:00
        to ja tak ostatnio zrobilam - chodzila za mna zupka chinska, kupilam, ale mi przeszlo i tak lezala w szafce. Az pewnego razu sama bylam w domu, wiec kolacji nie robilam, no bo po co. A pozniej o polnocy z glodu zaczelam umierac i wyciagnelam zupke bez patrzenia na date przydatnosci.

        Poza tym nie gotuje po nocy, ale jak eliszka - ciasta tez lubie piec noca, w ciszy i bez medzenia - a moge wylizac miske, a moge to, a moge tato, a ja zamieszam, a ja... aaaaa i kuchnia do sprzatania uncertain

        • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:10
          No właśnie ten spokój w nocy, kiedy nikt się nie kręci pod nogami, nikt nic nie chce, nie chce pomagać, pić, jeść i milion innych rzeczy akurat wtedy, kiedy najbardziej przeszkadza i można się w 100% oddać gotowaniu czy pieczeniu 😊
          • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 13:59
            Dlatego lubiłam się uczyć w nocy. I dlatego teraz kiedy mam napisać kilka referatów na kolejny kurs, wszystko leży odłogiem, bo w ciągu dnia pracuję, a po południu 1000 i 1 spraw domowych. A jak już usiądę i zaczynam pisać, to co chwila coś się dzieje, że moja obecność i rada są NIEODZOWNE. Kiedyś wspierałam się nocami, ale teraz muszę się wysypiać i odpada. Grrr 🤐.
            • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 14:00
              No i po nocach też piekłam np. przed świętami.
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:52
          Zupka chinska przydatnosc ma chyba z 1000 lat.
          O, do ciast musze miec pomocnikow. Sama sie nie tykam.
          • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 03:14
            Pewnie tak, przezylam i smaczna byla.
    • agonyaunt Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:09
      Zjadłabym. Daj adressmile
      (właśnie przyniosłam sobie budyń z lodówkismile)
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:25
        Ale z przyjazdem musisz się spieszyć, bo jutro pewnie zostanie zjedzony do reszty 😋
        • agonyaunt Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:29
          Wciągam walonki i lecę smile
          • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:54
            U nas akurat Föhn wieje i jest ciepło. Zapocisz się w walonkach 😉
            • agonyaunt Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:20
              Jak wieje, to wyschnęsmile
    • jak_matrioszka Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:34
      Ja sprzatam i przemeblowuje mieszkanie, koło 22 mnie nachodzi lub później.
      A wogóle, to zgubiłam przepis na coś. Szukałam dań z ciecierzyca, znalazłam coś interesujacego i nie z milionem składników i tylko kminu rzymskiego mi brakowało z listy. Kmin kupiłam, przepis zgubiłam i z deka trafia mnie szlag, bo już sie nastawiłam na jedzenie. Pamietam: ciecierzyce, ryż, kmin, cytryne (sok). Komuś coś do głowy przychodzi? Historie sprawdziłam, nic sie nie zapisało sad
      • agonyaunt Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:51
        Risotto? www.przepisykulinarne.info/ryz-i-ciecierzyca/10771
        A może pilaw: pobitegary.com/2011/10/pilaw-z-ciecierzyca-soczewica-i-karmelizowana-cebula/
        • jak_matrioszka Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 10:47
          Agonyaunt, dziekuje za oba przepisy!
          To pierwsze może być to, bo o kolendrze też w tym dniu myślałam, chociaż bardziej jako o składniku do ewentualnego pominiecia (konsystencja mi nie odpowiada). Gdybym znalazła dokładnie ta strone z przepisem, to po wygladzie bym sie zorientowała, bo ja wtedy czytałam po łebkach, znaczy składniki z grubsza tongue_out Najbardziej utkwiła mi w pamieci cześć zdania o orientalnych smakach (ten kumin znaczy sie).

          • agonyaunt Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 13:41
            Ja tak nie mogę znaleźć przepisu na pewne klopsiki - zrobiłam raz i teraz nie pamiętam jak dokładnie było z przyprawami, a to był jakiś nietypowy, ale bardzo smaczny zestawsmile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 01:58
        To rzeczywiście wkurzające z tym przepisem. Może jeszcze uda ci się go odnaleźć. Ja właśnie kuchnię posprzątałam. Teraz dobrą herbatkę sobie strzelę 🙃
    • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:02
      uwielbiam markowac po nocy, choc rzadko kucharze, czase jakies ciasto pieke noca, ale generalnie to juz wole bardziej rozrywkowe zajecia.
      Ale marzy mi sie zupa cebulowa...
      • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:08
        mikams75 napisała:

        .
        > Ale marzy mi sie zupa cebulowa...

        Butelka bialego kaliforniskiego wina jest potzrbna. smile
        • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:18
          mam biale australijskie, moze byc?
          • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:36
            siursmile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:14
        O, zupy cebulowej też już dawno nie jadłam. Będzie jak znalazł na tę paskudną pogodę!
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:17
          U mnie cieplo, choc mgliscie.
      • mrs.solis Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:19
        Odkad wspomnialas cebulowa tez mi sie zaczela marzyc smile Chyba nastepna w kolejnosci po marokanskiej harrirze bedzie wlasnie cebulowa.
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:38
          Na sniadanie walne sobie ogorkowa. big_grin
    • bywalec.hoteli Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:06
      W ciąży jesteś, że masz zachcianki? smile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:16
        Nie, w ciąży napewno nie jestem, ale ten chutney już od kakiegoś czasu za mną chodził. Nawet parę dni temu kupiłam odpowiednią ilość czerwonej cebuli no i wreszcie dzisiaj naszło mnie też natchnienie na gotowanie i jest chutney 😄
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:18
          Wez daj przepis.
          • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:41
            Proszę bardzo, przepis na porcję ok. 250 gram:

            - 2 łyżki oliwy
            - 4 duże czerwone cebule pokrojone w półpierścionki,
            - 1 wyciśnięty ząbek czosnku
            - 1 łyżka igiełek rozmarynu, drobno posiekanych
            - 80 g cukru z trzciny cukrowej
            - 0,5 łyżeczki soli
            - 100 ml octu balsamico, a jeszcze lepiej balsamico creme
            - 50 ml bulionu warzywnego
            - sól i pieprz do smaku

            Rozgrzać oliwę na głębokiej patelni, wrzucić cebulę i dusić pod przykryciem na małym ogniu przez 20 minut, od czasu do czasu mieszając. Dodać czosnek, cukier, sól i rozmaryn, dobrze wymieszać i dusić jeszcze 10 minut pod przykryciem. Dodać bulion i balsamico, zagotować, zmniejszyć temperaturę i gotować już bez przykrycia jeszcze 10 minut, od czasu do czasu zamieszać. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem, wystydzić.

            Chutney pasuje do sera żółtego i pleśniowego, można go jeść na ciepło lub na zimno. W lodówce można przechowywać około 10 dni.
            • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:43
              W razie gdyby chutney wyszedł bardzo płynny, to można go odparowywać dłużej aż do odpowiedniej konsystencji. Powinna ona być zbliżona do konsystencji powideł mniej więcej.
              • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:48
                Kochana jestes. Wszystkie skladniki mam. Jutro bedzie chutney. smile
                • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:54
                  W takim razie smacznego życzę smile
            • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:58
              A z bialej cebuli moze byc? Bo brzmi tak smakowicie, ze nie wiem czy wytrzymam do kolejnych zakupow. I czym mozna zastapic rozmaryn? Niezbyt lubie.
              • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 03:12
                Z białej cebuli nie próbowałam, więc nie wiem, czy się nada. Rozmarynu w tym praktycznie nie czuć, ale raz zapomniałam, że nie mam i zrobiłam bez niego, też było dobre, więc jak nie lubisz, to możesz rozmaryn po prostu pominąć. U nas jutro, albo raczej dziś, centra handlowe są otwarte, może u was też, to będziesz mogła wyskoczyć po czerwoną cebulę 😉
                • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 03:17
                  Ale czasu nie mam za dnia, o poranku nie wspominam, bo bede spac, a wieczorem bym upichcila.
                  • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 03:22
                    No to gorzej. Możesz spróbować z tą białą cebulą, trujące raczej nie będzie 😉. Najwyżej będzie trochę inaczej smakowało.
                • little_fish Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:11
                  O to super, bo tylko rozmarynu mi brakuje, a nie wiem, czy będę dziś w sklepie 😊
                  • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 12:16
                    Rozmaryn dodatkowo podkręca smak, ale bez niego też wyszło bardzo dobre.
                • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 15:26
                  ugotowalam, z czeronej, dzieki za przepis.
                  Niestety pie... jestem i przypalilam sad ale odratowalam co sie dalo, tyle tylko, ze teraz sama zjem, bo jest malo, a mialo byc jeszcze na kolacje dla meza.
                  • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:07
                    To pech. Mam nadzieję, że to co udało se uratować przynajmniej ci smakowało.
            • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 14:04
              Oprócz cebuli wszystko mam. Nawet świeży rozmaryn 😁.
              Dzięki za przepis, jadłam chutney z cebuli kupny, bardzo mi smakował.
    • mikams75 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:19
      a mnie naszla ochota na zamowienia w necie big_grin
      • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:35
        Spluczesz sie. smile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:44
        Ja się chyba jutro za to wezmę 😄
        • malgosiagosia Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 02:49
          Ja tez. big_grin
    • kotejka Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 06:03
      o nie nigdy, po 21 co najwyzej moge wyzrec dziecku ciasteczka z paczki, a pońiewaz paczki z ciasteczkami sa rzadko, problem nocnego zarćia dla mńie nie istnieje wink
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 12:18
        Na ciasteczka z paczki tez mnie czasem nachodzi 😉
    • zasiedziala Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:27
      Na gotowanie to mnie nigdy ochota nie nachodzi, ale na jedzenie jak najbardziej smile Zazwyczaj też sprzątam w nocy i prasuję (jeśli muszę). Od kiedy mam koty, to staram się jednak kończyć swoją aktywność ruchową w okolicach 1, bo po położeniu się spać przyłażą do mnie, żeby się bawić i zanim zasnę, to mija pół godziny co najmniej, a żeby się wyspać w dzień powszedni, to potrzebuję zasnąć około 2.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:08
        Ja nie mam kotów, a dzieciaki zamykają się na noc w swoich pokojach 😁. Na sprzątanie tez mnie czasem nachodzi.
    • yuka12 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:30
      Kiedyś tak. Ale ostatnio ok. 21:00 zaczynam być senna i przed 23 muszę iść do łóżka. Skończyło się nocne podjadanie 😪.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:13
        W tygodniu muszę wstawać o 6:30, co jest dla mnie nieludzko wczesną godziną, więc też padam wcześniej. W weekend mogę pospać to siena mnie wieczorem nachodzi 😉
    • nenia1 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:33
      Jestem raczej typem sowy niż skowronka, ale nocne gotowanie czy jedzenie jest mi obce. Źle mi się śpi jak jem przed snem, lubię czuć lekkość w brzuchu, więc jem co najmniej parę godzin przed spaniem, za to zdarza mi się sprzątać w nocy, albo pranie zrobić, fajnie wstać rano a tu posprzątane smile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:15
        Ja tak nie mogę, jem kolację ok. 20, bo inaczej jestem głodna zanim pójdę spać, a głodna nie zasnę.
    • cosmetic.wipes Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:35
      Mnie ciężko w dzień coś ugotować, więc musiałabym mocno uderzyć się w głowę, żeby stać nad garami w nocy.
      • lot_w_kosmos Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 17:51
        Mam identyko.
        Co innego zjeść wink
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:20
        A ja lubię gotować, gdy nie muszę 😄
    • spirit_of_africa Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 11:39
      Praktycznie codziennie gotuje po 22:00. Lubię jeść w pracy swoje domowe jedzenie i lubię żeby było świeże, a przed 22:00 to nie ma szans na spokojne gotowanie.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:31
        Bo najlepiej się gotuje, kiedy w domu już spokój i cisza.
    • anika772 Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 12:23
      Czasami gotuję do północy, ale nie dlatego, że muszę koniecznie to coś zjeść; tak zwyczajnie gotuję, żeby było na obiad i do zamrożenia.
      O, przedwczoraj piekłam do późna pierniki, a wczoraj, też do późna, gotowałam bigos.
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:32
        Ja piekłam piernik wczoraj do 2 w nocy 😊
    • aurinko Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 13:50
      Uwielbiam nocą buszować smile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:33
        Ja też -smile
    • jaulfa Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 14:00
      Na gotowanie nie. Na jedzenie - zdecydowanie tak smile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:34
        Mnie niestety nachodzi na jedno i drugie.
    • szafireczek Re: Gotowanie o północy 😁 15.12.19, 18:44
      Nigdy w życiu, ale nie przeszkadza mi, o ile zapachy z kuchni sąsiadów się nie przedostają i nie wzbudzają mnie ze snusmile
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:35
        Mieszkamy tu prawie 14 lat i nigdy żadni sąsiedzi się nie skarżyli, więc mam nadzieję, że ich nie budzę.
    • wapaha Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 16:33
      Eliszko-nie gotuję w nocy ale wpisuję się by zapytac, jak Twój mąż ?
      • eliszka25 Re: Gotowanie o północy 😁 16.12.19, 21:47
        Ojej, jak miło, że pamiętasz 😊

        Z moim mężem wszystko ok. Ja widzę, że zmieniła mu się trochę mimika i oczy mają nieco inny kształt, ale poza małą blizną na ustach, nie ma żadnych widocznych śladów po wypadku. Samopoczucie też bardzo dobre. Latem kupił sobie rower i znów jeździ nim do pracy. No, zimą nie jeździ. Jedyne, na co się skarży, to że nie wróciło mu na 100% czucie na czole i czubku głowy. Czuje dotyk, ale mówi, że jest to dziwne uczucie. No ale całe czoło ma tytanowe, więc to też nic dziwnego. Za to nikt go strzałem w czoło nie zastrzeli. Lekarze mówią, że to może się jeszcze trochę z czasem poprawić. W każdym razie mnie wciąż jest trudno uwierzyć w to, że rok po takim wypadku właściwie nie ma śladu.
        • wapaha Re: Gotowanie o północy 😁 17.12.19, 08:31
          Mysle bardzo często
          Cieszę się ze taki jest efekt. Mąž- niemal dosłownie! - Jak nowy 😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka