Dodaj do ulubionych

Dziecięce menu wigilijne

20.12.19, 18:23
Pewnie już nie raz było ale ja naprawdę jestem.pod ścianą. Moje dziecko z dań wigilijnych nie je nic. Słownie zero, null. Żadne próby i namowy nic nie dają, w zeszłym roku skończyło się na kanapkach z almette !. Nie je grzybów, ok może jeszcze za mały (8 lat ) ale nie je też żadnych ryb, ani smażonych ani śledzi ani klopsikow rybnych ani zupy rybej, niczego co zalatuje ryba nawet z daleka. Kiepski jest też w jedzeniu warzyw. Wszelkie ciasta też bee. Że słodyczy to czekoladę i żelki. Ja już pewne pomysły mam ( barszcz czerwony - nie na grzybach z uszkami z farszem ziemniaczanym i pierogi z kapustą bez grzybów).
Tylko tak. U mnie układ wigilii jest taki
1. Przystawki czyli śledzie w 10 smakach bo wszyscy je lubią chyba najbardziej z całej wigilii.
2.zupa grzybowa ( tu dostanie ten barszczyk)
3. Ryba
4. Prezenty
5. Pierogi, kapustą z grochem, panierowane grzyby ( synka pierogi )
6. Przerwa
7. Deser
8. Cześć czapka
No i teraz chodzi o to że nam przy tych sledziach troche schodzi, on już będzie głodny, chciałabym mu też zrobić jakąś małą przystawkę. I na to nie mam pomysłu. Jakieś porady ?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:34
      masz zamiar trzymać dzieciaka przy stole jak wszyscy będą delektować się śledziami w 10 odsłonach + ryba, której nie jada ?
      daj mu barszcz z pierogami i prezenty (wcześniej niż reszcie) i będziesz miała progeniturę z głowy
      a reszta niech biesiaduje

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • julita165 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:54
        Nie mam zamiaru trzymać go przy stole ale nie chce też żeby tak całkiem się wyoutowal od ogółu. Przystawka to przystawka, zupa to zupa. Nie musi oczywiście murem za stołem siedzieć ale nie chce żeby wszystko się całkiem rozjechalo. Wigilia na 17. Przystawka + zupa to będzie taki jego późny obiad, a pierogi ok 20 to kolacja. Dawanie mu na wstępie prezentów w ogóle odpada, będę też inne dzieci, młodsze, będzie Mikołaj. On niby od tego roku nie wierzy ale ...Ja już mu na codzień pozwalam jadac kiedy chce i gdzie chce ale w święta uważam że jednak jakieś formy trzeba zachować. I tego należy uczyć od dziecka. Może jeść coś innego ale jednak w towarzystwie przy stole.
        • cichadziewuszka Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 19:19
          A może na przystawkę zrób mu szybkie roladki: placek tortilli posmarować serkiem almette i jeśli lubi sałata, paseczki ogórka, koperek, albo pieprz cytrynowy, lub suszone pomidory, może coś innego co się a komponuje z serkiem. Zwinąć i pokroić w "ślimaczki".
          Drugi pomysł, moja mama piecze kruche paluch, jemy z barszczem, ale może syn schrupałby solo? Albo z jakimś sosem jogurtowym? Takie paluszki można upiec kilka dni wczesniej. Albo tartaletki z nadzieniem z serka almette?
        • kurt.wallander Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 21:18
          julita165 napisała:

          .Ja już mu na c
          > odzień pozwalam jadac kiedy chce i gdzie chce ale w święta uważam że jednak jak
          > ieś formy trzeba zachować. I tego należy uczyć od dziecka.

          ale właśnie nie uczysz, skoro na codzień je kiedy chce, co chce, nie musi sie dostosowywac do żadnych pór posiłków, czy innych zasad. To najglupsze, co można zrobić - zacząc nagle uczyć kindersztuby w święta, zamiast wprowadzać pewne zasady na codzień.

          Może jeść coś innego
          > ale jednak w towarzystwie przy stole.

          dobrze rozumiem, że pytasz, co podać synowi na przystawkę, gdy inni będa się delektowali śledziami? A chocby tę kanapkę z almette. Chociaz ja podałabym mu wczesniej danie obiadowe, a przystawkę w przypadku dziecka pominęła.
    • jehanette Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:41
      No to zrob mu kanapki, co ci szodzi? Albo pomidorowke mu zapodaj, rosol czy makaron z czym tam lubi wink moze do sledzi dasz ziemniaki, to sobie zje wink
      Moje 8lat tez nie lubi tradycyjnych potraw. Lososia wedzonego jej dam.

      --
      Error 404
    • jusytka Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:43
      U mnie dyzurne byly makiełki, czyli kluski z makiem i orzechami oraz miodem

      --
      ***Gwiazdy 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców młodzieży w wieku licealnym
      Austria - miejsce spotkań dla pasjonatów tego kraju
    • mika_p Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:44
      Kluski z makiem? W sensie makaron z gotową masą bakaliową? Tak moja mama rozstrzygnęła kwestię karmienia moich dzieci w wigilię wink

      --
      3 frytki? Moje dostają max 1/3 frytki naraz, a i tak staje im w gardle. Muszę w jarmuz owinąć.
    • tt-tka Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 18:47
      Czysty barszcz i ziemniaczki ?
      Pierogi z kapusta ? (bez grzybkow)
      Na te rzystawke moze salatka jarzynowa ? (stricte wigilijna nie jest, ale my zawsze mamy jarzyny po gotowaniu zup i tak zuzytkowujemy)

      a jesli nie, daj mu zwyczajnie kawalek chleba z czyms. Albo kup kilka bezmiesnych pasztecikow (u mnie sa z zielona soczewica, rewelka)

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • lilia.z.doliny Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 19:00
      witajnw klubie
      moj mlodszy (starszy podobnie) nie tknie niczego z wigilii
      niczego
      kompletnie
      pierogow nie znosi, rybe tylko jako fish chips, zupy, grzyby, makielki, kapusty - ohyda
      rok temu zrobil sobie tzw zupke chinska, wiec teraz wzielam go na powazną rozmowe i spytalam - co robimy?
      i robimy pomidorowa
      taka nasza bardzo nowa tradycja rodzinna bedzie

      --
      Na miesiąc przed Halloween przestaję sprzątać w domu i dekoracje robią się same.
      • memphis90 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 19:06
        Możesz użyć makaronu gwiazdki, to będzie światecznie...

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • aerra Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 01:14
        Mój prawie tak samo - tzn rybę zje, pod warunkiem, że bez ości jest i nie trzeba w niej dłubać (znaczy - jedynie taką, którą ja robię, bo jedynie mi chce się sprawdzać czy aby ani pół ości w rybie nie ma).
        Ale ja miałam tak samo - BN to zawsze były najkoszmarniejsze święta pod względem jedzenia (a do tego mnie zmuszali do "spróbowania" każdej potrawy, bo zwyczaj i tradycja, sratatata).

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
    • memphis90 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 19:05
      A co on lubi, co możne stanowić przystawkę? Bo możemy się przerzucac pomysłami, a Ty będziesz odpisywać "nie lubi, nie lubi, nie lubi". Wrapy z serkiem almette i salami, pokrojone w krążki? Jakieś sałatki? Ziemniak pieczony nadziewany twarozkiem i szczypiorkiem? Sushi bez ryby? Jajko nadziewane czymstam? Plaster pasztetu? Zimne przekąski - sery, mini kabanosy, koreczki?

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • mikams75 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 19:15
      nie przejmuj sie zbytnio, z glodu nie umrze. Moje dziecko dlugie lata jadalo wylacznie chleb (podawany do sledzi) a nastepnie makaron (ten z zupy grzybowej, ale bez zupy) i paluszka rybnego. Z czasem bylo ciutke lepiej. A i slodycze zawsze chetnie wink
      Jesli jestescie na wigilie zaproszeni to daj dziecku wczesniej cos co lubi w domu, bo glodny dzieciak jest marudny. Troche posiedzi z wami przy stole, poskubie chleb, nawet i z tym serkiem. Nie spinaj sie i nie uswietniaj menu czyms specalnie dla niego, bo i tak bedzie wydziwiac a ty bedziesz zla. Olej, dobrze ci radze. Zje co bedzie.
        • memphis90 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 08:24
          Niekoniecznie. Po prostu rodzice skupieni zakładają wątki, a rodzice olewczy nie zakładają, bo po co?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • mikams75 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 13:06
          ja sie nie skupiam na jedzeniu a moje dziecko jada bardzo wybiorczo i niewiele rzeczy lubi.
          Natomiast zaskoczylo mnie stwierdzenie autorki, ze stoi pod sciana. Serio? pod sciana, bo 8-latek grymasi?
          A w watku padaja cudowne propozycje np. zrob mu krokieta lub golabka - pracochlonne dania w dzien, kiedy i tak jest duzo innych dan do zrobienia a dziecko i tak zapewne stwierdzi, ze niedobre. Niech je chleb z maslem, jak mu smakuje. No chyba, ze ktos ma te golabki gotowe w zamrazalniku.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 10:30
        Dokładnie. NIe rozumiem tego skakania nad dzieckiem. Jak będzie naprawdę głodny to zje, to co będzie, albo kanapki. TO jest jeden dzień w roku. Z głodu nie umrze. POza tym potraw na wigilię jest dużo i naprawdę jak komuś ŻADNA nie smakuje, no to jest jego problem.
        • stephanie_harper2 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 13:01
          No akurat menu wigilijne jest specyficzne i nie każdemu podchodzi a to, że nie podchodzi sporej większości dzieci to akurat dziwne nie jest. U mnie zawsze oprócz kilku tradycyjnych dań jest jakaś fajna sałatka, ryba inna niż karp, którego zresztą akurat nie ma bo nikt nie lubi itd.
          • ajr27 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 15:21
            Pisałam trochę o sobie- mam porównanie, bo starszy niejadek, a młodszy żarłok. Nie lubiłam siebie, gdy starszy był mały- latałam za nim z łyżką zupy, świrowałam, że umrze z głodu, bo był czas, gdy jego jedynym pożywieniem były jajka sadzone i sok kubuś. Im bardziej cudowałam, tym gorzej on jadł, ale wiem doskonale, jak ciężko jest taki problem olać.
            • yuka12 Re: Dziecięce menu wigilijne 22.12.19, 00:11
              U mnie było w prwnym momencie ciężko, bo syn dużo chorował, co chwila dostawał antybiotyki i apetyt miał zerowy. Był bardzo szczupły. Jak do tego doszła wybiórczość pokarmowa, bardzo się zamartwiałam. Stawałam na głowie, by kombinować potrawy, które chciał jeść. A jak za radą niektórych wkurzyłam się kiedyś i przestałam wymyślać, prawie dwa dni niczego nie zjadł 😱. Na dłuższe posty nie mogłam mu pozwolić.
              Dzisiaj jest lepiej, dalej sporo rzeczy nie zje, ale czasem chociaż spróbuje i jednak sporo potraw lubi np. barszcz czerwony 😃.

              --
              "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
    • ga-ti Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:02
      To u nas wszystko ląduje na stole i każdy je to, na co ma ochotę. Wyjątek, jeśli jest barszcz to barszcz jemy/pijemy pierwszy, póki gorący. Dzieciom małym robiłam ruskie pierogi, bo lubiły. Zawsze można podać chleb (pewnie jest i tak) i do tego ser, serek, pomidory, ogórki, papryka, dżem ewentualnie wink
      • black_magic_women Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:30
        ga-ti napisała:

        >Dzieciom małym rob
        > iłam ruskie pierogi, bo lubiły.


        Dzięki nie wpadłam na to! Zabawne, bo jako dziecko uwielbiałam uszka, mak, kompot, no może bez ryb, ale wigilia była dla mnie radością. Niestety w mojej rodzinie zmuszani byliśmy do jedzenia absolutnie wszystkiego. A święta będą u mojej mamy i już widzę i słyszę jak gdera moim dzieciom (3 i 6 lat). Ale zapowiem jej na wejściu, że dostaną pierogi i wsio.
        • morekac Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 21:29
          U mnie pierogi ruskie ostały się w menu do dzisiaj. Ale dla dzieci byly też pierogi z jagodami.

          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • turzyca Re: Dziecięce menu wigilijne 22.12.19, 01:48
          Pierogi z jabłkami też są w niektórych regionach tradycyjne.
          To jest fajne w Wigilii że mamy w Polsce tyle różnych tradycji że można skomponować bardzo zróżnicowane menu, uwzględniając różne gusta. Samych zup jest kilka, bo barszcz słodki lub na zakwasie, grzybowa, rybna, śledziowa, moczka (niektórzy robią na wywarze), migdałowa, żurek, postna grochówka, siemieniotka.

          --
          Świruska od Krzyżaków.
    • elenelda Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:16
      Jak dobrze, że u nas na stole od razu ląduje wszystko. Śledzie w 10 odsłonach brzmią strasznie, nie dzieię dię Twojemu dziecku. Nie możesz na stole pistawić różnych pitraw i niech sobie wybierze?
      • julita165 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:27
        Sorry ale stawianie wszystkie naraz na stole uważam za jakąś mega pomyłkę. Jak sobie wyobrażasz np stawianie na stole smazonej ryby ok 16.30 po to żeby ja zjeść po ok 2 godzinach. W ogóle uważam ladowanie wszystkiego naraz na stole począwszy od przystawek na skończywszy na deserze za....obciach po prostu. Jeżeli przewiduje się na jakimkolwiek przyjęciu ( a taki charakter ma wigilia ) dania zimne, ciepłe i słodkie to tego nie można wszystkiego naraz postawić
          • memphis90 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 08:30
            U nas najpierw jest zupa albo i dwie, a potem cała reszta ładuje na stole - bigos, ryby, pierogi, zimna garmazerka czy salatki. Przecież nie da się jeść inaczej, niż zagryzajac rybę pierogiem, a pieróg - kapustą! Potem krótki spacer, żeby Mikołaj mógł podłożyc prezenty i żeby wieczerza się ukleapala w żołądku. Po prezetach słodkie i kawa. Bakalie i owoce stoją cały czas.

            Jaki to "obciach"? 😂 😂 😂

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • hanusinamama Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 23:12
            U mnie to sledzik stoi zanim jeszcze zupa wjedzie na stół. Mamy 3 fanatyków śledzi ktorzy sie dobiorą do nich jeszcze przed grzybową. U mnie tez po chłopsku

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
          • wrotek0 Re: Dziecięce menu wigilijne 23.12.19, 15:21
            Dla mnie nie, jeżeli wszyscy lubią. Ale kiedyś zrobiłam na spotkanie ze znajomymi śledzie w 2 smakach na przystawkę i okazało się, że jedna z osób zaproszonych śledzi w żadnej postaci nie ruszy. Dobrze, że była jeszcze jakaś bezśledziowa sałatka no i danie główne. Staram się pamiętać, kto z osób do mnie zapraszanych czegoś nie lubi (jedna z koleżanek np., buraków, barszczyku itp) i tego nie podaję albo podaję z wymiennikiem. Jako dziecko nie lubiłam uszek z grzybami, jadłam czysty barszczyk i ryby w galarecie, jadłam smażoną (ości mi nigdy nie przeszkadzały, ojciec łowił ryby i radzenie sobie z ośćmi miałam opanowane już jako 4 latka). Moje nie przepadają za kapustą z grzybami, ale w pierogach lub pasztecikach jest jadalna (dorosłe potomstwo).
        • szmytka1 Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 23:12
          Wigilia to uroczysta kolacja. Spotkanie w rodzinnym gronie i az do dzis nie wiedzialam ze siedzi sie kilka godzin po kolei wnoszac dania. U mnie wszystko razem. Tak to chyba tradycyjnie wyglada ze barszczyk albo grzybowa i pozostale 11 potraw obik siebie a nie kolejno. Moje dzieci dostana normalnie obiad a na wigilie takie danie co lubia jesc, nawet nie kojarzace sie swiatecznie. Sledz bedzie w max 3 odslonach a moze nawet 1 ale za to obok salatkib ryby w 3 odskonach itd
    • mdro Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:20
      Podaj coś, co lubi. Może być i makaron z sosem, mogą być i minipizze. Menu wigilijne to nie jest jakaś świętość, a i nakazów postnych żadnych nie ma (tzn. u katolików, u prawosławnych są). Moja siostrzenica przez długi czas na kolację wigilijną jadała głównie świąteczny pasztet z sałatką jarzynową - podobnie jak Twój syn, nie znosiła grzybów i ryb, za barszczem też nie przepadała.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
      • verdana Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:32
        Nie lubi? To niech nie je. Może zjeść kanapkę, albo suchą bułkę, albo jabłko. Moje dzieci też przez długi czas niczego nie lubiły z wigilijnych dań i nie pamiętam, zeby to był dla kogokolwiek problem.
        • black_magic_women Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 21:33
          verdana napisała:

          nie pami
          > ętam, zeby to był dla kogokolwiek problem.

          W mojej rodzinie to mega problem. Po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że jedzenie zawsze było problemem, formą przymusu. Kochana babcia, taka dobra i miła tak długo trzymała naszego kuzyna, wtedy miał z 6 lat, aż zrobiło się ciemno na dworze, a reszta dzieci myślała już o kolacji. Musieliśmy jeść wszystko, łącznie z taki kontrowersyjnymi potrawami jak flaki, czy salceson. Były oczywiście i naleśniki i pierożki, ale panował rygor. Każde spotkanie kreciło się i kręci wokół jedzenia, czesto stojącego juz parę godzin na stole, więc zimnego czy nieapetycznie wyglądającego. Do dzisiaj trudno mi np. przetłumaczyć , że dzieci nie powinny jeść grzybów...
    • jak_matrioszka Re: Dziecięce menu wigilijne 20.12.19, 20:31
      1. Przystawki, czyli mini pizza, mini taco (roladka/naleśnik z nadzieniem, owoce lub warzywa z dipem plus chipsy)
      2.Barszczyk
      3. To co je zazwyczaj, kurczak? Post bezmiesny już dawno zniesiony.
      4. Prezenty
      5. Pierogi
      6. Przerwa
      7. Deser
      8. Cześć czapka
      • kotejka Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 06:51
        ichi51e napisała:

        > Jego problem. Nie smakuje no to je kanapki z almette
        >
        No właśnie. Skoro dotychczas duże juz osmioletnie dziecko nie nauczyło się jeść jak człowiek z ludźmi przy stole, to porzuccie wszelką nadzieję, że tak klasyka zacytuję. U nas od 16 lat są dzieci na wigilii - jedno dorasta, drugie dochodzi
        Wigilia zatem jest lekka i poldziecieca - no ale oni JEDZA
        Śledzie tak, filety białych ryb w cieście, karp zostaje dla miłośników, barszczyk - kiedy inni jedzą grzyby czy grzybowe uszka to oni paszteciki że szpinakiem do tego barszczu
        Losos smażony saute kawaleczek można przecież dziecku zrobić na boku
        Pierogi obowiązkowo ruskie, dzieci zjedzą
        Choć ja jako dziecko kochalam kapuściane i nic mi nie było
        Sernik i keksy też dzieci lubią
        Jeśli nie da się zmodyfikować wigiljnego menu żeby dziecko jadlo
        Pozostaje chleb z almette i szkoda Twojego zachodu, paznokcie zrób
        • memphis90 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 08:40
          Ja jednakże stoję na stanowisku, że drugiego człowieka należy SZANOWAĆ i jeśli czegoś nie lubi - nie zmuszać. A nawet, olaboga!, pomyśleć o nim i zaserwowac choc jedna rzecz, którą lubi. Mój mąż z wigilijnych potraw nie lubi ryb, grzybów, kluch na słodko oraz ruskich i kapusty, więc przez lata zywil się suchym chlebem - no i się "nie nauczyl jeść jak człowiek". Kocham go i chce, żeby miał przyjemną wieczerzę, więc dla niego będzie barszczyk i wrapy z łososiem, pewnie jakaś sałatka. Z kolei ojciec mój dostanie śledzie (tylko on je, cała rodzina się niestety "nie nauczyła"), a babcia miała kiedyś ulubione karpie (znów - cała reszta rodziny "nie nauczyła się jeść jak człowiek"), więc wcześniej bywały i karpie specjalnie dla niej .

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • kotejka Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 08:59
          zupelnie juz z boku i nie do autorki
          jednego roku przywiozla nam siostra chlopaka na wigilie,
          na szczescie juz byly
          chlopak z domu, gdzie ludzie nie gotowali, nie umieli i kultura stolu byla im totalnie obca
          na codzien tez mial zle nawyki, bo to najczesciej idzie w parze
          przy stole wigilijnym siedzial pokrzywiony
          nie potrafil normalnie konwersowac przy stole (a w koncu po to sie ludzie spotykaja)
          jedyne co zadl - ba - sprobowal w ogole
          to szarlotka, pol blachy wciagnal, czyli apetytu mu nie brak
          i tak - ja uwazam ze to obciach
          wiekszosc dzieci ktore znam sa bardziej obyte i kulinarnie i towarzysko wyrobione
          ale tez roku innego moja siostra pojechala do innej rodziny na wigilie - tez przezyla szok kulturowy kiedy podano barszcz winiary z torebki i paluszki rybne
          ja bywalam w roznych domach - tradycje i potrawy sa rozne, ale zasada jest wlasnie pieknie nakryty stol, wspolne koledowanie, rozmowy nad talerzem i pyszne domowe jedzenie
          nawet moje dzieci wiedza, ze przez szacunek dla gospodyni wypada chociaz sprobowac
          i nie wierze ze w polskim domu wszystko jest niejadalne, ze nalezy jesc suchy chleb lub pol blachy szarlotki
          jak ktos tak ma - to tak
          brak mu oglady, cos poszlo nie tak w jego wychowaniu
          i zywieniu, skoro ma takie fobie
      • aqua48 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 10:13
        Jest sporo osób które nie jedzą tradycyjnych dań wigilijnych. Bo nie lubią, są uczulone na mak, ryby i grzyby itp. Chodzi o to by każdy siedział przy stole z przyjemnością, a nie przyglądając się potrawom których nie tknie i marząc o tym żeby tylko uciec. Można zrobić smażony panierowany ser, krokieta z kapustą, pierogi ruskie lub na słodko, barszcz z ziemniakami lub fasolką, warzywa zapieczone w cieście francuskim.
        • kotejka Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 10:19
          No otóż - jak nie z kapusta to ruskie czy że szpinakiem, jak nie karp (też nie lubię) to losos pstrąg czy dorsz, a co złego w barszczu?
          Ktoś kto nie jest w stanie tknac nic oprócz suchego chleba, jednak ma jednak jakiś problem
        • mikams75 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 13:16
          nie znam taki osob, serio, poza moim dzieckiem, choc sie troche poprawilo, ale mojemu dziecku nie przeszkadzalo nigdy jedzenie chleba czy makaronu. Chec ucieczki to mozna miec, jak na sile wciskaja.
          Nawet moj maz, z zupelnie innej kultury, znajduje cos dla siebie na wigilii, a dla niego polskie dania to egzotyka i tez mu wiele rzeczy nie smakuje.
              • aerra Re: Dziecięce menu wigilijne 22.12.19, 01:08
                Ale ja nie mam problemu z tym, żeby siedzieć i nie jeść. Mogę, spoko, nic mi nie będzie, nie muszę wymagać od nikogo, żeby przygotowywał coś specjalnie pode mnie (nawet jeśli w drugą stronę - i owszem, przygotowuję, jak to my jesteśmy gospodarzami).
                I tak, nie smakuje mi - więc niby czemu mam się męczyć przez cały wieczór zmuszając się do jedzenia czegoś, czego nie lubię? Nie jestem na dyplomatycznym przyjęciu ąę - tylko wśród rodziny.
                I owszem, znam takich, którzy tego nie rozumieją - więc u nich nie bywam na święta, czy jakieś inne okazje, na które stosują sztywne menu i uważają za naturalne, że trzeba człowieka zmusić do "spróbowania".

                --
                super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                <*>
    • conena Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 14:47
      Pyrów goowniakowi nagotuj i się nie przejmuj, bo brzmisz jak babcia 80+. „Będzie głodny, będzie mu przykro, olaboga”.

      --
      A taki znacie? Idą Nilfgaardczyk, elf i krasnolud. Patrzą: leci mysza...
      • mikams75 Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 14:51
        no dokladne, dzieciom moze byc przykro jak sie w nie wmusza jedzenie, dlatego najlepiej olac, nie stawiac w centrum zainteresowania (olaboga on glodny, moze mu to czy tamto podsunac) i dac dzieciakowi spokoj. Cos tam skubnie i dotrwa do deseru. Nie sadze, zeby nie zjadl pierniczkow ani czekoladek wink
    • katriel Re: Dziecięce menu wigilijne 21.12.19, 15:28
      Tak mi się tylko przypomniało:

      Jak byłam dzieckiem, to moja babcia twardą ręką wprowadzała zasadę, że od stołu wigilijnego się nie wstaje, póki wieczerza nie jest skończona. Ale naprawdę się nie wstaje. Nikt nie wstaje. Gospodyni też nie wstaje. Nie ma, że przystawki teraz, a zupę się poda później: wszystkie potrawy muszą od początku stać gotowe na stole i każdy je w takiej kolejności, w jakiej chce. Chcesz zjeść ciepłą zupę? To od niej zacznij, przystawki poczekają. Wolisz kutię przed karpiem, zamiast na deser? Twój wybór, nikomu to nie przeszkadza.

      Pamiętam, że lubiłam tę zasadę.


      --
      My hovercraft is full of eels.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka