Dodaj do ulubionych

zdycham po prostu

28.12.19, 19:16
Zero energii, ruszam się jak mucha w smole, właściwie gdyby nie jutrzejsi goście padłabym i spała cały dzień. Zmierzyłam ciśnienie - 100/58.
Szczęśliwie Radio Zet przypłynęło z wyjaśnieniem
wiadomosci.radiozet.pl/Pogoda/Uklad-bardzo-wysokiego-cisnienia-nad-Europa.-Meteorolodzy-ostrzegaja-wszyscy-to-odczujemy
Ktoś to jeszcze czuje?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:17
      A to nie jest tak, że jak jest wysokie ciśnienie, to powinnaś się lepiej czuć, mieć wyższe ciśnienie?
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:27
        No nie? Ale jakoś inaczej to działa.
        Naprawdę dobrze i rześko czułam tylko w wysokich górach, tak od 3000. W pewnym momencie życia rozważałam zamieszkanie w Quito.
        • m.y.q.2 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:39
          Też jestem półprzytomna cały dzień, zwykle po takim dniu bardzo źle śpię w nocy, kiedy tylko położę się do łóżka cała senność mnie opuszcza.
          • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:41
            Nie strasz! Muszę wstać o 5.30.
            • gulcia77 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 02:55
              Ja o 4:30. Też nie śpię. Obudziłam się o 01:40 i koniec pieśni.
              • takamania Re: zdycham po prostu 29.12.19, 03:41
                gulcia77 napisała:

                > Ja o 4:30. Też nie śpię. Obudziłam się o 01:40 i koniec pieśni.
                >
                Witam w klubie
                • madzioreck Re: zdycham po prostu 29.12.19, 04:49
                  Też nie śpię 😕
                  • takamania Re: zdycham po prostu 29.12.19, 11:35
                    madzioreck napisała:

                    > Też nie śpię 😕
                    O 5 zasnęłam 😢 a problemy ze snem to nie jest coś z czym mam problem na codzien
              • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 06:30
                Podobnie. Ale dobrze spałam i zbudziłam się w niezłej formie, jak po 7 godzinach.
    • berdebul Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:19
      Masz moje normalne ciśnienie. big_grin Walnij koniaczku i będzie lepiej.
    • cruella_demon Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:24
      Ja.
      Ale ja jestem meteopatą i reaguję na nawet drobne zmiany pogody/ciśnienia. Dzisiaj jestem półprzytomna.
      • krwawy.lolo Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:30
        Ja jestem meteopatą jedynie w formie psychicznej. Mgła, zimno i brak słońca mnie przygnębia. Samopoczucie cudownie poprawia się w temperaturze powyżej 25°C i w świetle słonecznym.
    • petronella Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:25
      Faktycznie śpię cały dzień, ale myślałam, że to zarwana noc i nadmiar nalewki mamowej a tu proszę, po prostu wyż😂
    • madzioreck Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:32
      Ja czuję, ale to raczej po prostu zmęczenie świątecznym wariactwem i poprzednim miesiącem. Dużo pracy, bardzo dużo, przygotowania do świąt - po pracy, codzienne jeżdżenie do szpitala. Dziś mam pierws,y wolnt dzień od dawna i padłam...
    • szafireczek Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:36
      Współczuję. Może spacer by pomógł? Serduszko potrzebuje tlenu...
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:43
        Znaczy nie masz pojęcia, o czym mówię sad
        • szafireczek Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:48
          Ruch poprawia krążenie i dopływ tlenu do krwi. To, że czujesz, że nie masz siły, nie ma nic do rzeczy, trzeba się zmobilizować. Chyba, że chodzi o solidarne współodczuwanie, no to tu już nie wiem...
          • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:11
            Oczywiście że chodzi o solidarne współodczuwanie.
            Zaraz idę spać.
            Na szczęscie mam wolne i nie muszę się pobudzać za wszelką cenę. Kiedyś bym tak zrobiła, a teraz myślę - odpuść. Spacer o 7.00 - bo psy mają obiecany i to jest dobry powód. big_grin
        • madzioreck Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:08
          nangaparbat3 napisała:

          > Znaczy nie masz pojęcia, o czym mówię sad

          Pewnie jednak ma... mimo fatalnego samopoczucia musiałam dziś na chwilę wyjść. Jest lekko zimno, rześko. Przespacerowałam się pół kilometra do celu i z powrotem, i faktycznie poczułam się lepiej. Choć fakt, nie na długo big_grin Wróciłam do domu, z rozpędu nastawiłam jakieś pranie i poszłam zalec z futrami i poczytać, i znów ledwo zipię.
          • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:15
            Zaczęłam dzień od krótkiej gimnastyki, potem 4 km w parku, potem jeszcze 2 w galerii. I co? Nico.
            Ale może coś się zmieni w tej pogodzie albo się przyzwyczaję. Jutro nie mam możliwości wegetować, to pewnie się pozbieram.
            • madzioreck Re: zdycham po prostu 29.12.19, 01:08
              Ja właśnie zaliczyłam wzrost ciśnienia i jestem znów na chodzie - pędziłam o północy do weta z zadławioną szczurcią 😕
              • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 06:32
                W porządku szczurcia?
                • madzioreck Re: zdycham po prostu 29.12.19, 06:40
                  Nie wiem, niedługo jedziemy znów. Wiele zadławień było, ale zwykle po udzieleniu pomocy szczur mył mordkę i śmigał, a tu mała wyraźnie źle się czuje... Oddycha, więc niby zavrożenia życia nie ma, ale martwię się 🙁
                  • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 19:54
                    I jak?
                    Napisz proszę.
                    • madzioreck Re: zdycham po prostu 29.12.19, 22:24
                      Dziękuję za pamięć smile Poczuła się lepiej niedługo po tym jak pisałam - ja zasnęłam po 7, dopiero jak zobaczyłam, że poszła spać do innych szczurów, bo całą noc chowała się po kątach. Ale co się namartwiłam, to moje.
                      Jeśli wczoraj byłam zombie, to dziś nawet szkoda gadać...padłam spać w dzień, jak nigdy, i zaraz znów idę spać.
    • sortfort Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:47
      dziwne że ja nic nie czuję i mi cały dzień dziś dobrze jest,
      bo na ogół ze mnie rasowa meteopatka
    • gaskama Re: zdycham po prostu 28.12.19, 19:47
      Jesteś niskocisnieniowcem? Ja tak. Dobrze się czuje w wysokich górach, gdzie jak wiadomo jest niskie ciśnienie. Przy bardzo wysokim ciśnieniu, a takie jest dziś i jutro też takie będzie, czuje się źle, boli mnie strasznie głowa, mam zadyszke. Aktualnie jestem w górach, więc daje radę.
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:15
        Też się czuję dobrze w wysokich górach. Tu nie ma gór sad
    • anika772 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:01
      Niech Ci się szybko polepszy!
      Mam lekkie nadciśnienie (trzymane w ryzach), i doskonale się czuję przy wysokim ciśnieniu. takie objawy jak opisujesz, mam przy niskim. Nic z tego nie rozumiem...
      Martwię się o mamę, ona ma solidnie wysokie ciśnienie.
      • kosmos_pierzasty Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:19
        To tak jak ja. Dziś ok, ale poczuję, gdy zacznie spadać.
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:19
        Dziękuję smile
        Nie mam pojęcia, jak to działa na osoby z wysokim - mojej mamie trochę się ostatnio podniosło i leki nie pomagają, okropnie ją to denerwuje, bo pilnuje bardzo.
        Twoja Mama się leczy?
        • anika772 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:24
          Tak, oczywiscie bierze leki, ale jednak nie zawsze chronią one przed fatalnym samopoczuciem i silnym bólem głowy.
          • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:54
            No niestety.
    • zazou1980 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:04
      U mnie niby cisnienie 1037 hPa, nie wiem czy to to, ale sil nie mam wcale. Dzis nawet z dzieciakami nie wychodzilismy, ja jedynie pobliska biedre zaliczylam po jedzenie na obiad. Pol dnia wegetowalam na kanapie, z reszta wczoraj podobnie...
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:20
        Wlaśnie - wegetuję. To jest to.
        • m.y.q.2 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 12:57
          Nie spałam do 4:00, wstałam na chwilę i musiałam usnąć, bo - myśląc że nie śpię - przypomniałam sobie jakiś sen. Po ponownym zaśnięciu śniło mi się, że moja koleżanka, od lat wielu niewidziana, kogoś zabiła i mieli ją aresztować, więc podtrzymywałam ją na duchu. Kiedy już siedziała, starałam się dowiedzieć, czy nie można jej zanieść drutów i włóczki, ale nikt nie umiał mi odpowiedzieć, mimo że wszystkich w tym więzieniu pytałam. Zmęczyłam się tym snem, ile to ja więziennych korytarzy przedeptałam! Więzienie było wypisz, wymaluj, dokładnie takie samo, jak moja szkoła podstawowa. wink.
          • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 19:56
            O rany, to do mnie przemawia - szkoła jako więzienie. Bingo.
    • liberica1 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:09
      Solidaryzuję się. Ja mam takie ciśnienie prawie zawsze 😔 Dzisiaj mega ból głowy. Kilka kaw i jakoś się dało ten dzień przeżyć.
    • beata985 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:12
      Nas chyba wczoraj dopadło...nic tylko spać I spać...dzisiaj już na szczęście ok, bo miałam do przejechania pół Polski, dojechałem, pije martini już i nawet obejrzałam papieży dwóch tu polecanych...I jeszcze bym coś obejrzała chętnie 😊
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:22
        Byłam na "Historii małżeńskiej", jest na netflixie. Dobra, bardzo dobra, chociaż denerwowałam się okropnie, przypomniał mi się własny rozwód. Ale polecam, zwłaszcza parom smile
    • wrazliwa_lelija Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:14
      Czuję się wspaniale smile
    • lily_evans11 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:16
      Nie. Czuję się super. Dzisiaj dopiero odespalam święta i różne przedświąteczne przygotowania. Za to 26 grudnia mnie po prostu kladlo.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:20
      Jest oki, żyję, dzisiaj nawet postanowiłam zerwać naklejki z lodówki - jest źle, zerwałam połowę, domyłam 1/3 i mi się odechciało.
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 28.12.19, 20:23
        >>> zerwałam połowę, domyłam 1/3 i mi się odechciało.

        O to to.

        Jeszcze zapomniałam o panu od ubezpieczeń, przyszedł w sam środek licznych jednych trzecich.
        • takamania Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:26
          A ja myślałam,że śpię po lekach na zatoki. Trzeci dzień. Wczoraj i przedwczoraj że względu na syna wieczorem jeszcze gdzieś z nim wyszłam. Do tego czasu 2,3drzemki. Dzisiaj też. Ale już bez wyjść.
    • bei Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:42
      Ja ! Mam huśtawkę ciśnieniową- raz niedociśnienie, po czasie skacze do góry, szczególnie dolne, i znowu zjazd.
      Masakra.
    • kornelia_sowa Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:49
      Mam to samo. Jedną drzemeczke nieplanowaną już zaliczyłam
    • valla-maldoran Re: zdycham po prostu 28.12.19, 21:57
      Ja mam takie ciśnienie normalnie.
      Faktycznie jest wysokie (atmosferyczne), a ja się wyjątkowo dobrze czuję, tylko pracować mi się nie chce. smile
    • mikams75 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 00:29
      sama jestem niskocisnieniowcem, funkcjonuje wylacznie po kawie, niezaleznie od pogody.
    • valla-maldoran Re: zdycham po prostu 29.12.19, 10:46
      No to i do mnie w końcu dotarło sad
      Głowa pęka i wszystko boli.
      • molik28 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 17:54
        Wczoraj jak czytałam to się dziwiłam, że ja nic. Dziś i mnie dopadło. Potworny ból głowy. Dwa apapy i nic. Potem drzemka. Skończyło się na dwóch ketonalach. W końcu jest ok. Mam niskie ciśnienie. Koszmarny dzień. Niedziela prawie cała w plecy a miały być zakupy.
    • asia_i_p Re: zdycham po prostu 29.12.19, 11:06
      Mnie wczoraj bolała głowa, może od tego. Dzisiaj już dużo lepiej, może spada? Czujesz poprawę?
      • sortfort Re: zdycham po prostu 29.12.19, 11:42
        zobacz sobie izotermy na mapie

        ja jestem w strefie ciut wyższej niż wczoraj i nadal się świetnie czuję. Chyba wysokie ciśnienie mi służy, a zawsze miałam niskie.
        • sortfort Re: zdycham po prostu 29.12.19, 11:43
          Tekst linku

          • sortfort Re: zdycham po prostu 29.12.19, 11:43
            izobary rzecz jasna
          • asia_i_p Re: zdycham po prostu 29.12.19, 20:45
            O, nieźle. Wrocław w samym centrum wyżu.
      • nangaparbat3 Re: zdycham po prostu 29.12.19, 20:04
        Spałam do drugiej. Od trzeciej próbowałam coś sensownego robić, bo o spaniu nie było mowy. 6.30-8.30 spacer. Przed wyjściem łyknęłam sobie ibuprom, po powrocie musiałam już zasuwać - goście - potem goście, miło było, zaraz idę spać.
        W każdym razie lepiej - o wiele - niż wczoraj, chociaż może to dzięki aktywności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka