Dodaj do ulubionych

Miska mi zginęła

29.12.19, 13:46
Jeszcze przed wigilijnym świtem ją miałam, ciasto wyrabiałam na pierogi. Dziś chciałam zrobić kopytka, sięgam po miskę, miski niet.
Miska ma wielkość samochodowej opony (od malucha raczej, nie od TIR-a, ale jednak), jest z nierdzewki, więc odpada opcja "ktoś rozbił i pozbył się zwłok". Wszyscy wypierają się kontaktów z miską, nie mam żadnych specjałów, wymagających pobytu w tej akurat misce.
Miska była niezwykle cenna, mąż całe 5 złotych na giełdzie zapłacił.
No co jest? Diabeł musiałby być wielkości smoka...


Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:49
      Ja szukalam miski w pierwsze święto, żeby ładnie mandarynki umyte pod choinką postawić (choinka na stole, żeby nie bylo). Po przeszukaniu całego domu odkryłam ją w lodówce, zawierającą smażona rybę - sama ją tam schowalam.
      Co się miesci w twojej misce?
    • riskylea Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:49
      Na balkonie sprawdzalas?
      • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:57
        Nie mam balkonu.
        Ale za to sprawdziłam parapet służący za spiżarnię, strych i piwnicę. Do lodówki mieści się z trudem, więc nie ma siły, żebym ją w niej przeoczyła.

        • kotejka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:02
          a nie koledowaliscie czasem za dlugo? moze ktos sie przebral za zołwia, wyszedl z trzema krolami i wyniosl na grzbiecie?
          • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:04
            Nie no, żółwia w szopce nie ma, co innego, gdyby barania skóra sprzed kominka zginęła!
          • em_em71 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:34
            Kotejka!!! 😁😁😁
        • mika_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:48
          > Do lodówki mieści się z trudem, więc nie ma siły, żebym ją w niej przeoczyła.

          Sprawdź jeszcze raz. Albo wyślij domownika.
          • minniemouse Re: Miska mi zginęła 05.01.20, 03:30
            na pewno jest pod łóżkiem.
    • daniela34 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:49
      Ja zgubiłam kilogram mąki.
      Widziałam ją na własne oczy w Wigilię. Od tego czasu nikt mąki do niczego nie potrzebował.
      • asia_i_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:57
        To już naprawdę trzeba sprawdzić w lodówce. Ja tam ostatnio miałam kilogram mąki.
        • daniela34 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:05
          Sprawdziłam. Nie ma smile
          • kk345 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:40
            No nie ma, bo jest w lodówce u asi_i_p. Nic dziwnego, ze nie możesz znaleźć
            • daniela34 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:57
              Aaa, Asia, oddawaj mąkę!
              • asia_i_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 20:40
                Cholera, zużyłam.
                • daniela34 Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 11:04
                  To odkup! Bo inaczej, jak już ta policja wpadnie na emamę to od razu złożę zawiadomienie, że dopuściłaś się przywłaszcxenia 1 kg mąki tortowej!
                  • asia_i_p Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 13:37
                    big_grin To się dopuściłam nie tylko przywłaszczenia, ale i transformacji, bo ja z lodówki wyciągnęłam poznańską big_grin
                    Zgłoś mnie, i tak pół forum idzie siedzieć, a ja wiadomy wątek tylko czytałam. big_grin
                    • daniela34 Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 14:25
                      smile smile smile
                    • arwena_11 Re: Miska mi zginęła 05.01.20, 10:22
                      W tym więzieniu to się zrobi ciekawie. Będę wam paczki wysyłała, bo ja nawet nie czytałam wątku.
            • ginger.ale Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:18
              😂
    • tt-tka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:52
      Sprawdz zapasy.
      Moze ktos z domownikow w tej misce zabunkrowal pierogi czy inny smakolyk celem wyniesienia i poczestowania kolegow.
      • kotejka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:55
        no wlasnie - gdzies na impreze wyniesiona z furą sałaty albo marynowaną karkówką?
        my ze znajomymi ciagle sie naczyniami wymieniamy wink
        • mae224 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 16:07
          To mój trop. Pozbawilaś się jej sama, a teraz szukasz.
    • aamarzena Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:56
      Sprawdź zimne miejsca: garaż, piwnica, balkon. Może ktoś wyniósł z czymś, żeby było w chłodnym i zapomniał. Albo wlozylas w na jakieś duże gary ze stali i schowała na półkę tam gdzie zawsze trzymasz duże gary a nie miskę. Sprawdź nietypowe miejsca np. łazienkę. Albo ktoś położył ja jako podstawkę pod doniczke choinki.
    • alpepe Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 13:57
      Ja tak miałam kiedyś z pokrywką do garnka, nie było je pół roku, nawet b. mężowi przykazałam się rozejrzeć. Aż kiedyś się pojawiła znów. A to była duża pokrywka, wielokrotnie szukana.
    • aandzia43 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:08
      Z moich doświadczeń wynika, że przedmiotów zaginionych a wyjątkowo trudnych do zlokalizowania należy szukać w miejscach i sytuacjach mało prawdopodobnych z punktu widzenia ich użyteczności. Trochę to komplikuje proces poszukiwań wink
    • sasha_m Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:08
      Wiem, o jakiej misce mówisz. Moja znalazła się w garze, pod pokrywką, wpasowała się tam idealnie. Ale kto ją tam włożył, nie wiem, michy są na górze gary na dole. Nikt obcy nie rozpakowywał nam zmywarki.
      • mae224 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 16:09
        Też mam tą miskę i też się tak ukrywa, ale to już pewnie sprawdzone.
    • mary_lu Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:09
      E tam miska wielkości opony, ja samochód zgubiłam w Wigilię...

      Zanim znalazłam, to spędziłam 5 minut nie na martwieniu się o stratę, tylko na siedzeniu i powtarzaniu „nie chce mi się, k.., nie chce, nic nie zgłaszam, tak będę siedzieć, rodzinie powiem że oddałam do warsztatu i uberami jeździć będę...”

      Ojciec mi przeparkował samochód i zapomniał powiedzieć, robił miejsce pod domem dla dalszej rodziny.
      • berdebul Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:12
        Wygrałaś big_grin
      • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:18
        E tam, ojciec przeparkował, mój mąż sam sobie kiedyś zgubił.

        Kto był na placu na Rybitwach będzie wiedział o czym mówię - plac ma kilka wejść, ja poszłam w jedną stronę, mąż w drugą, kupił paprykę i potem latał z 15-kilogramowym worem w objęciach, z obłędem w oczach i z podejrzeniem, że ktoś mu auto zwinął. Okazało się, że wyszedł innym wyjściem niż wszedł, czego nie zauważył.
        • hrabina_niczyja Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:55
          Pfff, ja kiedyś pojechałam pod CH, zrobiłam zakupy i obładowana siatami poszłam do domu piechotą. W domu rozpakowalam zakupy, zrobiłam kolacje i obiad na drugi dzień. Brak auta zauważyłam rano, więc do pracy pojechałam autobusem, bo zrobiłam retrospekcje dnia poprzedniego i mi wyszło, że zostało pod pracą. Dopiero jak wyszłam zajarzyłam, że tego auta naprawdę nie ma. Wróciłam do domu autobusem i dopiero chłop mi uświadomił te zakupy wczoraj. Poszłam do tego CH i zapomniałam gdzie zapakowalam, a parking kilkupoziomowy. Nie pytajcie ile zapłaciłam 😀
          • szarsz Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:26
            Mam podobną historię, nie swoją, ale z pierwszej ręki:

            Stany, ch w samym środku niczego, pustynia, sklepy i ogromny, promienisty parking dookoła.
            Żona w samym srodku przygotowan do imprezy rodzinnej wysłała męża po maslo, pojechał, zaparkowal, kupił i... Nie mógł znaleźć auta.

            Lazil dookoła i szuksl, aż ch zamknięto, parking opustoszal, masło mu się rozplynelo w upale. Samochód ostatecznie znalazł, wrócił do domu po nocy. Ale z masłem.
            • szmytka1 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:38
              ZostAwilismy auto na miejscu 12. Szkopul w tym, ze nie pamietalismy, ktory poziom a pan parkingowy twierdzil, ze nie ma takiego miejsca jak zolte dwanascie. Otoz wiesniaki sie wybrali do miasta i po dobrych kilku zdrowaskach i lataniach i jezdzeniach miedzy poziomami se uswiadomili, z niemala pomoca parkingowego, ze to miejsce I2 a nie 12 zolte.
        • hanusinamama Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 22:22
          Ja na studiach tez zgubiłam. Na 4 roku jezdziłam ojca samochodem, takim gratem masakrycznym. Udało sie od dziadka samochód odkupić na raty i miałam nowszy...i zapomniałam ze pierwszy dzien tym nowszym przyjechałam. Siedziałam na krawezniku przed uczelnią zastanawiajać sie czy mnie nie wyśmieją na policji, ze zgłaszam kradzież takiego grata. Juz do ojca zadzwoniłam ze mi samochód ukradli...jak mnie kolega uświadomił, ze przecież dzisiaj innym przyjechałam i siedze przed nim. Do dzisiaj mysle, jaki cykr na policji bym odwaliła...
      • kk345 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:45
        Samochód gubię regularnie, bo parę razy dziennie wyjeżdżam i parkuję i potem muszę sobie odtworzyć, gdzie tym razem było miejsce. Ale mój kolega z podziwu godnym rozmachem zgubil kluczyki do samochodu, już to kiedyś opisywałam: wyszedł z pracy, wsiadł do auta, pojechał do domu, spod domu wrócił do firmy, bo przecież szukał tych zaginionych kluczyków. Ze cały czas jeździ autem z kluczykami w stacyjce uświadomił sobie, wysiadając na parkingu pod pracą big_grin
        • turzyca Re: Miska mi zginęła 03.01.20, 17:02
          A nie rozważałaś apki typu "where is my car"?
          • kk345 Re: Miska mi zginęła 05.01.20, 02:30
            Jak się nie poprawi, to będę musiała...
    • lumeria Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:12
      Miałam maleńka kuchnie a byłam w stanie zgubić chochle miedzy zupa a drugim daniem - upychałam w 'oczywiste' miejsce tak pod ręką - np. na wierzchu lodówki, albo wieszałam na obrazku.

      Zaglądnij we wszystkie dziwaczne miejsca - na lodowce, w garażu, w koszu na bieliznę, pod łóżkiem smile

      Oczywiście zawsze jest możliwość, ze grasuje złodziej i miskę okradł. To jest zawsze moja teoria, zanim nie okaże się, ze złodziejem jestem ja big_grin
      • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:21
        Moja mama tak ma, więc wystrzegam się jak ognia, pierwsze podejrzenie rzucone w temacie "ktoś zabrał", będzie znaczyło, że albo skleroza, alb upodabniam się do matki. I to będzie ten moment, kiedy należy skoczyć z dachu.
        • lumeria Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:08
          Nie skleroza, a gapiostwo smile
    • szczypawka100 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:24
      andaba napisała:

      > No co jest? Diabeł musiałby być wielkości smoka...
      >
      Pierwsza moja myśl, to "zginęła", ew. "uciekła" gdy widzę wątki:
      Inspiracji obiadowej szukam,
      Poszukiwany perfum (pisownia oryginalna),
      Film "Wymarzony" Jeanne Herry-ktoś widział?,
      Wesele w zimie - ciucha szukam.
      Piosenka, film, poszukiwania,
      Szukam żony
    • malia Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:27
      Twoja miska oddaliła się z moją miską. Moja była duża, bambusowa, służyła mi do wrzucania do niej obierków i resztek i wynoszenia do śmieci. O od świąt nie ma. W śmieciach organicznych nie ma, w innych nie ma, na drodze do kosza nie ma, w domu nie ma.
      • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:33
        Policję obyczajową za nimi wysłać!
        • malia Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:49
          Poczekajmy jeszcze, może same wrócą. A może nawet z gromadą małych misek. Podzielimy się.
          • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:52
            Gorzej jak wrócą z kompletem talerzy Sineado.
        • kosheen4 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:55
          andaba napisała:

          > Policję obyczajową za nimi wysłać!

          Lepiej Mosad...
        • szmytka1 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:41
          Spokojnie. Policja juz na forum ponoc jedzie, to i tym sie zajmie.
      • szczypawka100 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:06
        malia napisała:

        > Twoja miska oddaliła się z moją miską.
        Znów hejt i pomówienia. Trzeba zgłosić na policję, straży miejskiej, FBI, prezydenta itd... i moderacji.
      • olena.s Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:08
        Nie, one się wybrały z wizytą do Danii. (Alicja, postać z kryminałów Chmielewskiej, gubiąca wszystko absolutnie, zgubiła kiedyś kilkumetrowy pręt do firanek. W pałacu nie mieszkała - a mieszkała samodzielnie i bezdzietnie).
        • szczypawka100 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:16
          olena.s napisała:

          > W pałacu nie mieszkała - a mieszkała samodzielnie i bezdzietnie).
          I z tabunami znajomych i nieznajomych przewalających się przez jej dom smile
          Uwielbiam Alicję.
          • olena.s Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:36
            Ale znajomy by pewnie pamiętał, że wyniósł pięciometrowy pręt? Zresztą ponoć ona schowała, tylko zapomniała gdzie...
            Alicji trudno nie uwielbiać.
            • szczypawka100 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:47
              olena.s napisała:

              > Ale znajomy by pewnie pamiętał
              Ja bym nie pamiętała. Taki Lesio też raczej nie.
              • mhanutka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 19:57
                A wiecie, że ten pręt się znalazł? Chmielewska pisała w ostatniej lub przedostatniej części autobiografii.
                • olena.s Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 14:03
                  A napisała GDZIE?
                  • gosiasadowska77 Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 17:06
                    W ostatniej części autobiografii " Okropnosci", po śmierci Alicji znalazł się na podłodze pod oknem. Nie pamiętam czy w pokoju czy w atelier.
                    • chatgris01 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 20:23
                      W atelier (o ile dobrze pamiętam), leżał wzdłuż ściany, przy listwie podłogowej.
            • kaka-llina Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 17:33
              Jak ktoś nie zna to tu jest świetny watek, stary bardzo ale czesto do niego wracam.... forum.gazeta.pl/forum/w,14722,25266237,25266237,Jak_pokonalam_Alicje_.html
              • mae224 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 16:15
                Aa, i był jeszcze wątek o zaginionej koszulce nocnej, pamiętacie?
                • kk345 Re: Miska mi zginęła 05.01.20, 02:31
                  To marusia zdaje się szukała?
          • cudko1 Re: Miska mi zginęła 31.12.19, 14:23
            szczypawka100 napisała:

            > olena.s napisała:
            >
            > > W pałacu nie mieszkała - a mieszkała samodzielnie i bezdzietnie).
            > I z tabunami znajomych i nieznajomych przewalających się przez jej dom smile
            > Uwielbiam Alicję.
            >
            >
            >
            >
            o ide wyciagnac wszystko czerwone i kocie wotki 😁😊
      • mamolka1 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:17
        Będą małe salaterki...🤪
    • sineado Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 14:39
      Mnie zginęło 12 talerzy od kompletu. Stratę odkryłam w zeszłym roku. Przeszukałam dom, obdzwoniłam osoby którym mogłam pożyczyć. Nie ma. Do dzisiaj jeszcze się zastanawiam jak mam jakąś większą imprezę, co się stało i jak można zgubić 12 talerzy.
      • szmytka1 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:47
        Troche ponad dwa lata temu wprowadzilam sie na nowe lokum, a ze w tej samej klatce mieszka znajoma, mialam w zwyczaju posylac jej moje wypieki do degustacji. Przeszlo mi jak stracilam kilka talerzy. Moze to mial byc subtelny znak, ze niesmaczne rzeczy robie. Upominalam sie, a owszem, moje talerze poszly w ktoryms roku na wigilie do bratowej sasiadki a stamstad nie wiadomo gdzie. Najlepsze, ze wiosna chciala pozyczyc 12 talerzykow, koniecznie takich samych.
        • sineado Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:02
          No jak koniecznie, to może do kompletu jej brakowało... Już mnie ta strata tak nie boli jak tylko ciekawość co się stało.
          • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:26
            Bratowa kiedyś dała jakąś sałatkę w miseczce, ta miseczka się poniewierała i wciąż zapominałam ją oddać, w końcu ktoś do tej miseczki nalał kotom wody... i już została w tej funkcji. Od 5 lat, jak bratowa przychodzi, staram się tak ją usadzać, żeby nie widziała zwierzęcej stołówki, bo a nuż pozna?
            • aamarzena Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:20
              Może w końcu zauważyła i w odwecie zabrała twoją miskę wink
              • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 19:50
                O cholera, o tym nie pomyślałam...
      • kub-ma Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:10
        Czyli moje talerze też się nie znajdą?
        Myślałam, ze starsza pociecha zachomikowała w swoim pokoju, ale wygarnęłam wszystko i znalazłam tylko 2.
    • thea19 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:03
      znajdzie się, dziś mignęła mi wiadomość o odnalezieniu żywego żółwia zaginionego 30lat temu. Znalazł się bo postanowiono uprzątnąć szopę po zmarłym ojcu posiadaczki żółwia. Zwierz siedział w jakiejś skrzyni i żywił się owadami, które tam wpadły.
      • lumeria Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:13
        Cud w tym, ze ktoś pamiętał ze go zgubiono 30 lat temu!
        • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:57
          Mojej mamie żółw zdechł 65 lat temu i pamięta. Jakby jej zginął, to też by pamiętała.
          • lumeria Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:12
            To prawda, żywe istoty się pamięta.

          • kotejka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:13
            no mowie, ze jak zolw ta miska
            i sie znajdzie
            my kiedys znalezlismy zagubionegoo zolwia za kaloryferem przy swiatecznych porzadkach
            ale too juz tyllko skorupka byla
    • jak_matrioszka Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:10
      A śnieg macie? Może dzieci zamiast sanek wzieły?
    • memphis90 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:17
      Mi zaginęły 2 miski do popcornu...
    • lily_evans11 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:22
      Policja ją zatrzymała jako dowód rzeczowy big_grin.
    • asia_i_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:34
      Ja już się tu kiedyś zwierzałam, żę zgubiłam dwie kołdry niemowlęce, włożyłam do bagażnika w Kędzierzynie, a we Wrocławiu już z bagażnika nie wyciągnęłam. Dziecko lada moment do zerówki pójdzie, a zagadka wciąż nierozwiązana. Więc twoja miska pewnie gdzieś leży przy tych kołdrach.
      • jowita771 Re: Miska mi zginęła 31.12.19, 13:59
        Jakby tam leżały jakieś pojedyncze skarpety, to mojego męża.
        • arwena_11 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 19:05
          Może i dwie pary narciarskich rękawiczek mojej córki i czapka - są też z nimi?
          Rok temu przywiezione, wyprane i schowane. Jutro córka na narty jedzie - a rękawiczek nie ma.
          Na szczęście swoje znalazłam - więc coś ma big_grin
    • molik28 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:34
      Mój mąż kiedyś zgubił płaszcz. Dobrze i tak że nie majtki. Bardxiej by mnie martwiły. Los płaszcza zaginionego przed 15'-stoma laty do dziś niewyjaśniony. Może twoja miska do niego dołączyła.
      • kk345 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:58
        Może ten płaszcz przyjaźni się z moim ukochanym długim swetrem, który w zeszlym roku był w uzyciu do wiosny, a w tym sezonie zaginął bez wieści. Nie ma, nikt nic nie wie, dom przeszukany
        • alpepe Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:36
          Pewnie znajdzie się tam, gdzie moje czapki zimowe, które się zgubiły.
      • gulcia77 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 22:31
        Pewnie się łajdaczy gdzieś z moją ukochaną, dżinsówą kurtką. Zginęła bez wieści pomiędzy Lublinem, Krakowem, a Kielcami. Znaczy w Kielcach już jej nie było.
        • spirit_of_africa Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 22:34
          U mnie marynarka zwiała z puchowka- przejściówka. Szmaty jedne.
        • kotejka Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 10:20
          Ojej, współczuje, wiem jakie to uczucie, kiedy zgińie ukochana dżinsowa kurtka
          Na szczęście moja dotychczas sie znajdowała, moze i Twoja gdzieś lezy
    • yadrall11 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 15:49
      Juz dawno sie tak nie usmialam. Maz i syn patrza sie na mnie z politowaniem i probuja dociec co tez mnie tak rozbawilo
    • eliszka25 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:00
      Boże, przeczytałam „matka mi zginęła” i weszłam pocieszać, ale coś mi treść wątku do tytułu nie pasowała 😄
      • andaba Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:23
        Na szczęście mamusia na miejscu, tylko płacze, że ją zasypało. A ja bym tak chciała, żeby mnie zasypało, to śnieg mam w zamrażarce ino.
        • eliszka25 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:21
          U mnie śnieg też tylko w zamrażarce, ale przynajmniej tam, gdzie zwykle na narty jeździmy jest już 1,5 metra. Jak wrócimy ze świąt, to pewnie sezon narciarski rozpoczniemy.
        • jowita771 Re: Miska mi zginęła 31.12.19, 14:01
          Eee, myślałam, że za miską płacze.
    • chloe30 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:22
      Wlazlam poczytać, bo kij wie czy o misce będzie czy znowu kogos z kraju wydalają.... trza być czujnym ostatnimi czasy! E
      • mrs.solis Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 14:09
        😂👍
    • anomalia_pogodowa81 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:44
      Ale słuchaj, za chwilę i tak policja będzie na forum, zgłoś też zaginięcie miski, co będą po próżnicy przyjeżdżać.
      • takamania Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 10:58
        😂😂
    • lot_w_kosmos Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 16:49
      Moja mama wystawiła coś przed wigilią w misce do mikrofalówki.
      I oczywiście u nas też miska zginęła.
      Znalazła się w drugim dniu swiąt, jak kuzynka chciała kakao dziecku zrobić.
      Zajrzyj do mikrofali smile
      • verdana Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:45
        Od czasu, gdy zgubiłam w pokoju dzieci 12 m kw pluszoweg słonia wielkości jednego metra, to nic mnie nie dziwi. Chociaż zagubione przez męża spodnie od wyjściowej piżamy do dziś wydają mi się bardziej podejrzane (tzn nie spodnie, raczej mąż).
        • daniela34 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:01
          Jaka to jest wyjściowa piżama? O tym nie słyszałam. Bo, że drzwi mogą być wyjściowo-wejściowe to wiem smile
          • verdana Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:25
            Mąż ma wyjściową piżamę, którą zabiera ze sobą na wyjazdy. Elegancką, pozostałe są z rozciągniętego trykotu. Po co mu elegancja piżamowa na wyjazdach nie pytam na wszelki wypadeksmile
            • daniela34 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:35
              verdana napisała:

              >Po co mu elegancja piżamowa na wyjazdach nie pyt
              > am na wszelki wypadeksmile

              Słusznie, lepiej za dużo nie wiedzieć wink
              • morekac Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 19:30
                E, to może być całkiem niewinne. Koleżance też kiedys na wyjeździe zniknęły spodnie od piżamy (eleganckiej, ale bardzo lekkiej). Nasze podejrzenia skierowały się na gospodarza przybytku noclegowego na zadupiu Europy i zapleczu zakładu pogrzebowego.
                Facet wyglądał jak z rodziny Adamsów, 😵
            • asia_i_p Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 10:14
              Jak to po co, żeby można było zgubić bez wstydu.
              • ginger.ale Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 17:00
                asia_i_p napisała:

                > Jak to po co, żeby można było zgubić bez wstydu.
                >

                big_grin
            • aqua48 Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 12:00
              verdana napisała:

              > Mąż ma wyjściową piżamę, którą zabiera ze sobą na wyjazdy. Elegancką, pozostał
              > e są z rozciągniętego trykotu. Po co mu elegancja piżamowa na wyjazdach nie pyt
              > am na wszelki wypadeksmile

              No jak to po co, a jakby się hotel paliła, albo trzęsienie ziemi było, to nie wyleci na korytarz w rozciągniętym trykocie. Moja koleżanka
          • mika_p Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 18:25
            > Jaka to jest wyjściowa piżama?

            No, taka do ludzi. Nowsza, ładniejsza. Do szpitala, do hotelu, na piżama-party...
            • viridiana73 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 19:43
              Słusznie. Skoro panie mają staniki "do lekarza", to może być i wyjściowa piżama.
              • auksencja15 Re: Miska mi zginęła 30.12.19, 23:53
                A na codzień pożółkłe, rozciągnięte i z dziura na sucie? (Staniki, nie piżamy)
                • jowita771 Re: Miska mi zginęła 31.12.19, 14:12
                  Ja mam parę staników do lekarza. Takie jak najprostsze, żeby nie wyglądać zbyt kusząco wink Jakby lekarz był młody i atrakcyjny, to nie muszę akurat żadnego z tych staników zakładać przecież.
      • kk345 Re: Miska mi zginęła 29.12.19, 17:59
        Miska metalowa, więc sama ujawniłaby sie w mikrofali i to spektakularnie, w kilka sekund po włączeniu big_grin
        • pulcino3 Re: Miska mi zginęła 01.01.20, 18:36
          Został jeszcze piekarniksuspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka