Dodaj do ulubionych

Rady potrzebuję - fiat 126p

03.01.20, 14:15
Mój tata ma fiata 126p z 1983, przebieg 92 000.
Autko w stanie może niezbyt idealnym, ale na bezproblemowym chodzie, garażowane od urodzenia.
Pytanie : sprzedać? Czy raczej poczekać?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:17
      Zapytaj taty co chce z nim zrobić.
    • iwles Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:18

      a to zależy na co chcesz czekać wink
      • frytulek Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:52
        iwles napisała:

        >
        > a to zależy na co chcesz czekać wink
        >
        >
        Tez chcialam o to zapytac
        • mooi Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 15:14
          chyba aż rdza go do końca zeżre.
          Moi teściowie mają takiego malucha, chyba z 1985r. też stoi w garażu. Nie mają prawa jazdy a samochodem jeździł mój mąż, kiedy jeszcze mieszkał z teściami.
          Po naszym ślubie jeździł moim samochodem, też zresztą maluchem. Niestety, ten maluch został "stracony" po ok. 3 latach, mąż zakupił Poloneza (z pomocą gotówkową teściów) a ja zostałam bez samochodu (no bo polonez był męża!! chłop "swojego" samochodu nie odda, co innego w druga stronę).
          No i teściowie doskonale wiedzieli, że zostałam bez samochodu ale gdzie tam! "ich" maluch kwitł w garażu. I stoi tam nadal.
          A ja kupilam sobie swój samochód kiedy tylko wróciłam do pracy.
          • frytulek Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 15:16
            Haha. Moi rodzice tez Poloneza po 126 😃
          • kk345 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 19:12
            >No i teściowie doskonale wiedzieli, że zostałam bez samochodu ale gdzie tam!

            Szkoda, ze twój maż tego nie wiedział, może by wtedy coś zaradził? Ale oczywiscie teściów wina, ze mąż zabrał twoje autobig_grin
    • andaba Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:19
      Jeździć smile
    • ichi51e Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:26
      Ale na co chcesz czekac? Az bedzie mialo wartosc zabytkowa? To ciezko bo to ra z ej masowa produkcja byla
      • 45rtg Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:29
        ichi51e napisała:

        > Ale na co chcesz czekac? Az bedzie mialo wartosc zabytkowa? To ciezko bo to ra
        > z ej masowa produkcja byla

        Maluchy już mają wartość zabytkową. Teraz będą tylko drożeć.
        • jola-kotka Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:32
          Dokladnie .
        • ichi51e Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 18:59
          A kto twoim zdaniem bedzie kupowa te drozejace masowo produkowane maluchy?
          • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 19:47
            ichi51e napisała:

            > A kto twoim zdaniem bedzie kupowa te drozejace masowo produkowane maluchy?

            Kolekcjonerzy? Przecież nie kierowcy, aby jeździć.

            S.
          • 45rtg Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 21:35
            ichi51e napisała:

            > A kto twoim zdaniem bedzie kupowa te drozejace masowo produkowane maluchy?
            >
            Hobbyści. I co prawda były produkowane masowo, ale teraz są na złomowiskach i zostało ich niewiele. Więc drożeją i będą drożeć.
          • annajustyna Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 14:47
            Tom Hanks np
            • thea19 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 15:14
              już ma, po co mu drugi
    • tt-tka Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:29
      Boru, blisko 40-letni maluch smile
      One byly nie do zdarcia i pakowne jak rzadko. Kiedy sobie przypomne, co udawalo sie do niego wpakowac i z tym majdanem ruszyc z miejsca, a nawet dojechac do celu... ech.
      Kochac i czasem wypuscic z tego garazu na swiezy luft. Czemu znecacie sie nad autkiem ? Dlaczego je wiezicie ?
      • asia.sthm Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 15:37
        Tez bym jeszcze pojezdzila jesli za bardzo nie kopci. Czy one mialy katalizator? Kopcic bym nie chciala.
        Cena tego weterana nie jest powalajaca - pewnie ich jeszcze sporo na rynku wtornym.

        Entuzjasci sprzedaja te cudo.
        allegro.pl/ogloszenie/fiat-126p-650-6tys-km-przebiegu-8814700056
        • asia_i_p Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 15:59
          One są bardzo niebezpieczne i nie o kopcenie chodzi. Moja ciotka pielęgniarka opowiadała, że na oko potrafiły rozpoznać, które ofiary wypadków były z malucha - potworne obrażenia nóg. To nie jest coś, czym bym się włączała w obecny ruch na drogach.
          • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 16:12
            asia_i_p napisała:

            > One są bardzo niebezpieczne i nie o kopcenie chodzi. Moja ciotka pielęgniarka o
            > powiadała, że na oko potrafiły rozpoznać, które ofiary wypadków były z malucha
            > - potworne obrażenia nóg. To nie jest coś, czym bym się włączała w obecny ruch
            > na drogach.

            To jest po prostu bardzo niebezpieczny (dla nim jadących) samochód - żadnych stref zgniotu, żadnych poduszek, w razie czego silnik miażdży tych z tyłu, a blachy tną tych z przodu (stąd te nogi). Motocyklista ma przynajmniej kask i specjalny kombinezon, no i nie ma silnika za plecami a blach przed sobą.

            S.
            • kokosowy15 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:03
              I bardzo dobrze. Kierowcy we współczesnych samochodach czują się zbyt bezpiecznie, wiedza ze to pieszy i rowerzysta maja uważać bo kolizja grozi im śmiercią a w strefach zgniotu, kurtynach, pasach bezpieczenstwa a im nic się nie może stać. Gdyby w kontakcie z pieszym choć nogi kierujący lamalo, chętniej by przepuszcza na przejściach. A Fiat 126 to ooldtimer, ale nie o pięknej linii jak np Mercedes V 170 czy BMW 326.
              • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:10
                kokosowy15 napisał(a):

                > I bardzo dobrze.

                Co bardzo dobrze?

                > Kierowcy we współczesnych samochodach czują się zbyt bezpieczn
                > ie, wiedza ze to pieszy i rowerzysta maja uważać bo kolizja grozi im śmiercią

                Ludzie we współczesnych samochodach, samolotach, windach itp nie tylko czują się bezpieczniejsi. Oni są bezpieczniejsi. To źle?

                Sądzisz że pieszy w zderzeniu z Maluchem jest bezpieczny?

                S.
                • kokosowy15 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:21
                  Może nie zrozumiałeś. Pieszy w kolizji z Maluchem nie odnosi mniejszych obrażeń, za to kierujący bardziej uważa, bo też może być poszkodowany. Gdyby samochody nie chronił tak swojej zawartości kierowcy jeździli by ostrożniej bo byli by bardziej zagrożeni.
                  • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 19:46
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Gdyby samochody nie chronił tak swojej zawartości kierowcy jeździli by ostrożniej bo byli by b
                    > ardziej zagrożeni.

                    Czyli kiedyś kierowcy jeździli ostrożniej, gdy prowadzili maluchy, polonezy i trupy ściągnięte z zachodu? Nie, nie jeździli ostrożniej. Ostrożnośc to cecha niezależna od samochodu.

                    S.
                    • kokosowy15 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 20:46
                      Gdyby częściej ginęli w mniej bezpiecznych dla siebie samochodach, to po jakimś czasie ci nieostrozni by się wyeliminował. Zostały by jednostki lepiej przystosowane do życia w społeczeństwie.
                      • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 04:30
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Gdyby częściej ginęli w mniej bezpiecznych dla siebie samochodach, to po jakimś
                        > czasie ci nieostrozni by się wyeliminował. Zostały by jednostki lepiej przysto
                        > sowane do życia w społeczeństwie.

                        Jak życie pokazuje tak to nie działa. Tylu nieostrożnych ginie a dalej ich dużo.

                        A przyczyną może być pierwotniak Toxoplasma gondii. Myszy zarażone tym pierwotniakiem przestają bać się kotów i decydują się na bardzo ryzykowne zachowania. Dzięki temu pierwotniak trafia do organizmu kota i może się rozmnażać. Niektórzy ludzie (ok. 50%) także są zarażeni tym pierwotniakiem i, jak wykazały badania, ma on wpływ także na ludzkie zachowania.

                        "Zwykle u ludzi choroba nie wywołuje ostrych objawów, choć zarażenie powiązano już z impulsywnym zachowaniem i jego skutkami, np. większym ryzykiem wypadków samochodowych, agresją na drodze, zaburzeniami psychicznymi, narkomanią czy samobójstwami."

                        www.newsweek.pl/dlaczego-mysz-z-toksoplazmoza-przestaje-bac-sie-kota/9k4gk8z
                        www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Zakazenie-toksoplazmoza-wywoluje-wieksza-sklonnosc-do-impulsywnych-zachowan,186217,11.html
                        S.
                        • kokosowy15 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 09:15
                          Może trzeba by okresowo badać kierowców (i kierowcy nie też) w kierunku toxoplazmozy? Pomysl jest niezły.
                          • thea19 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 15:18
                            wszystkie ciężarne są badane na toxo obowiązkowo i to 2 razy, panowie niech się zaczną badać
                      • thea19 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 15:17
                        gdyby to jeszcze sprawcy wypadków odnosili śmierć lub obrażenia.... maluch jak tico - tylko naiwni tym jeżdżą bo myślą, że powoli to nic się nie stanie. Taki bolid młodzieży wiejskiej przeleci przez tego fiacika i nawet nie poczuje.
                    • mooi Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 19:04
                      >Czyli kiedyś kierowcy jeździli ostrożniej, gdy prowadzili maluchy

                      "musieli" jeździc ostrozniej.
                      Maluch zazwyczaj nie osiągał wiecej niz 120 km/h (o ile w ogole).
                      ja czasem probowałam, w srodku nocy na wisłostradzie (luźno i bezpiecznie) depnac po gazie i przy blisko 100 km/h mialam wrażenie, że uniesie sie w powietrze. Samochodzik ledwo dychał.
                      Poza tym, kiedys był zupełnie inny ruch. Nikt nie jeździł na zderzaku, nie wpier.dzielał sie na pas na chama przed maske, uzywało się kierunkowskazów - każda taka akcja powodowała natychmiastowe obtrąbienie.
                      • snajper55 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 05.01.20, 01:45
                        mooi napisała:

                        > >Czyli kiedyś kierowcy jeździli ostrożniej, gdy prowadzili maluchy
                        >
                        > "musieli" jeździc ostrozniej.
                        > Maluch zazwyczaj nie osiągał wiecej niz 120 km/h (o ile w ogole).

                        A kierujący furmankami to już super ostrożnie jeździli. Nie słyszałem o żadnym czołowym zderzeniu furmanek.

                        S.
                        • annajustyna Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 05.01.20, 07:31
                          To mało słyszałeś...
          • asia.sthm Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 16:16
            > które ofiary wypadków były z malucha

            Tez o tym pomyslalam. Gdzes po bezludnych drogach na pipidowku.
          • gosia.w40 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:54
            Miałam przed laty wypadek, wjechał we mnie tir na czołowo. Żyję tylko dlatego, że to był maluch!!! Mały, lekki odbił się od tira, a nie został zgnieciony, dodatkowo koło zapasowe z przodu zamortyzowało uderzenie- miałam sińce, a nie urwane nogi. Więc ten tego... Przytaczam zdanie policjanta wezwanego do wypadku, a nie własne przemyślenia.
    • 45rtg Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 14:30
      pani_tau napisał(a):

      > Mój tata ma fiata 126p z 1983, przebieg 92 000.
      > Autko w stanie może niezbyt idealnym, ale na bezproblemowym chodzie, garażowane
      > od urodzenia.
      > Pytanie : sprzedać? Czy raczej poczekać?

      Można czekać, bo cena będzie rosła. Oczywiście o ile samochód nie będzie się degenerował. Jak masz zasoby, żeby o niego dbać, albo nawet odpicować, to trzymaj i inwestuj.
    • jola-kotka Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 17:30
      Pewnie ze trzymac tylko zdbac aby nie niszczal.
    • ichi51e Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 18:58
      Moj dziadek mial taki zgnilozielony...
    • conena Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 19:06
      O bogini, dlaczego to nigdy nie przydarzy się mi?

      Kochać, pielęgnować, brać na rajdy, na przygody, pokazać świat i okolice.

      Albo sprzedać komuś kto pokocha.
    • tojamarusia Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 21:58
      O matko! Taki maluch to moje marzenie😃
      • gragi_tara Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 03.01.20, 22:29
        Ja jestem szczęśliwą posiadaczką malucha od kwietnia zeszłego roku. Mój mąż mi go wyremontował i jest piękny. Byliśmy latem na zlocie w Giżycku gdzie było prawie 500 maluszków, super sprawa. Teraz na zimę stoi w garażu. Od wiosny znowu ruszam. Nie było dnia, żeby mi ktoś komplementów nie mówił albo wspomniał o tym jak całą rodzina razem z psem na wakacje jechała☺ moim zdaniem jest sens trzymać.
    • volta2 Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 09:12
      Ja bym nie trzymała, ale widziałam za 18 tysięcy do sprzedaży w komisie. Oczywiście miał nowy lakier, co w środku nie wiem, bo się nie interesowałam. W moim garażu ktoś trzyma fiata dużego z kogutem i napisami jakiejś służby miejskiej, typo MZK. Kolekcjoner chyba ale nigdy nim nie wyjeżdża.
    • frequenter.light Re: Rady potrzebuję - fiat 126p 04.01.20, 15:54
      sprzedać za złotówkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka