Dodaj do ulubionych

Pożegnanie z wózkiem

10.01.20, 16:46
Powiedzcie moje drogie czy tylko ja taka sentymentalna i wrażliwa, młodsza ma 3-latka już od miesięcy wózek jest zawalidrogą a mnie matce tak żal się go pozbyć, jakbym coś traciła na zawsze i nigdy nie wróci. Wiem chore...ale smutno mi, koniec, już nigdy spacerków nie będzie ...
Obserwuj wątek
    • aguar Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:11
      Ja tak miałam.
      • sy28 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:16
        Starszy jeździł w wózku 3 i pół roku, schowałam wózek, bo byłam w trzecim miesiącu ciąży, młodszy ponad 4 lata, okrutnie leniwy był, a ja też kochałam wózki, w sumie używałam pięciu 😁. Zresztą młody do teraz nie lubi chodzić, rower, deska, hulajnoga i można kilometry robić, pieszo od razu zmęczony. Wędrówkę do Morskiego Oka ledwo przeżył
    • lauren6 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:15
      Zrób sobie kolejne dziecko i będziesz miała wózka po kokardę.
      • kkalipso Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:12
        Myślisz, że w tym o to chodzi ....
        • lauren6 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 11:33
          Myślę, że nie o wózek tutaj chodzi.
    • rb_111222333 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:19
      Myślałam, że dziecko woli jeździć zamiast chodzić, tak jak jest u mnie. Wtedy byłby problem. Ja nie czuję żadnych sentymentów do wózka, wręcz przeciwnie, cieszę się z kolejnych objawów samodzielności dziecka, więc niestety nie pomogę.
    • fil.lo Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:19
      Też mi było jakoś tak nieswojowink Stał ten wózek i stał. Zepsuty i już niepotrzebny, ale był - "na wypadek, gdyby coś"... wink
    • arwena_11 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:20
      Moja koleżanka dopiero po 4 dziecku poczuła, że może się rozstać z wózkiem big_grin. Więc wiesz wszystko przed tobą wink
      • kropkaa Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:55
        Też mam taką koleżankę z czwórką dzieci. Już trzecie ich zaskoczyło niby, a jakimś cudem i czwarte powiła. Gdy idzie z tą gromadką, wózkiem, zakupami to szczerze jej współczuję.
        • kamin Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 06:55
          Ja zazdroszczę.
    • l.waniliowa Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:23
      Ja tak mam, wszystko z czego wyrasta drugie dziecko żegnam z myślą "szkoda że już nigdy więcej". A od piersi chyba nigdy nie odstawię ;D tego mi będzie brakowało chyba najbardziej.
      • kkalipso Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:15
        Właśnie! -chodzi o to, że już nigdy więcej ...
        • mayaalex Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:22
          No wlasnie! Moja mlodsza juz ma 5 lat ale wozek jeszcze stoi w garazu ("na wszelki wypadek jakby byli goscie z dziecmi i potrzebowali dodatkowego wozka"). Wczoraj zobaczylam, ze juz jej sie pierwsze mleczaki ruszaja sad
    • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:23
      tez tak mialam
      ale pociesz sie, beda inne spacerki/wycieczki np. rowerowe.
    • ivanova Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:24
      Moje dzieciaki niewozkowe totalnie. Ja samodzielnosc przyjelam z ogromna ulgą.
      • aguar Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:42
        Tylko ja akurat odstawienia od wózka nie wiązałabym tak do końca z samodzielnością dziecka. Bo w niektórych rodzinach już się z niego rezygnuje w przypadku dwulatka, ale jest za to nie rzadkie branie na ręce, jak się dziecko zmęczy dłuższym spacerem. A ktoś może używać dłużej wózka, nie dlatego, że ma mniej samodzielne dziecko, tylko że dla niego nie istnieje opcja podniesienia 2-3 latka.
        • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:02
          albo sie prowadza dziecko wylacznie na trasach dom-garaz i parking-cel i z powrotem. Byly tu takie madrale na forum, co sie dziwily jak mozna duze dziecko w wozku wozic a same wozily wszedzie przypiete w foteliku.
          • ivanova Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 21:55
            Pudło. Ja akurat mam dobrych piechurów. Wozek porzucany ok. 18 mca. Trasy normalnie po miescie za rączkę a nie z samochodu do windy.
            • lot_w_kosmos Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 09:13
              Ha ha! Ci słynni poltoraroczni piechurzy! Takie rzeczy to tylko na ematce!
              • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:08
                wiesz, moje dziecko tez chetnie wedrowalo majac 1,5 roku a pozniej przyszla zima i sie odechcialo.
    • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:40
      Młody na 4,5 roku - wożę wózek w bagażniku z podobnych względów, ale przydaje się tez na dłuższe spacery. Inaczej w takim zoo w połowie drogi jest marudzenie.
      Ale wiem, ze w tym roku już go nie wyciągnę, bo młody się już nie mieści.
      Smuteczek.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:06
        haaa! A mój się mieści w oba wozidła, które mam big_grin a w roana to jeszcze z rok lekko big_grin a 20kg waży i 110cm big_grin a w te nowoczesne wózki to na pewno by nie wlazł. A tak wszyscy tu z maritki kpili smile a tu wózek do tańca i różańca.
        • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 04:45
          Mój 22 i 113 - boze ale urośli! - mamy „nowoczesny” big_grin niestety. We wrocławskim zoo są takie fajne wózki drewniane do ciągnięcia. Powinny być w każdym parku!
          • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 08:38
            Hehe, mam coś takiego - allegro.pl/oferta/drewniany-woz-wozek-drabiniasty-z-raczka-duzy-6755297608 smile ale na leśne wertepy niestety się nie nadaje i w sumie młody ledwo już się do niego mieści. Za to sprawdza się przy wożeniu patyków na ognisko wink ale na parki jest mega. Jakbym znalazła jakąś solidniejszą konstrukcję - biorę smile
            • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 08:43
              O w tym stylu są te we Wrocławiu, ale właśnie większe i zabudowane - tylko ciężkie mega. Ale nawet 10 latke dało radę w tym wieźć!
              • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 08:54
                Wierm big_grin woziłam mojego brata jeszcze po zoo wrocławskim big_grin
            • skat_0 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 09:22
              Mamy taki, sklada sie troche, ale wlasnie amortyzacja slaba, a na "nasza" plaze mamy kawalek przez las, gdzie miedzy innymi sa korzenie na wierzchu, brio go pod tym wzgledem jest niezawodny
              • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:05
                Ale fajny!
              • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:09
                Ale mi teraz podpowiedziałaś!!! big_grin przecież ja poproszę męża, żeby zrobił drewniany wózek ale na spodzie od maritki big_grin DZIĘKI!
            • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:11
              cos tego rodzaju mieli w zlobku, gdzie moja corka chodzila, brali na wycieczki po wertepach i lasach (ale fakt, raczej takie ubite drogi), pakowali w to po kilkoro dzieci i caly potrzebny majdan.
      • skat_0 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:18
        Moj tez 4,5 ciagle mamy spacerowke np wspomniane zoo, albo jak idziemy we dwoje na zakupy, w wozku potrafi mi magicznie szybko zasnąć, a ja wtedy spokojnie mogę polazic po ciuchowych sklepach 😀 Najgorzej jest chodzic z biegowką, bo mu sie nudzi i matka musi nosic pod pachą
        • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 04:47
          Tak! Noszenie rowerka i hulajnogi przerabiałam uncertain oraz noszenie hulajnogi i dziecka uncertain mój kręgosłup płacze.
    • zielonakobieta Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:47
      Ja ryczałam, kiedy mąż rozkręcił i wynosił łóżeczko córki, jakaś żałoba czy co. Uświadomiłam sobie, że coś się skończyło i więcej małego dziecka w domu nie będzie.
      • kropkaa Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 17:57
        Będą wnuki 😁
      • faustine Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:04
        z lozeczkiem mialam identycznie😉
    • lidek0 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:07
      Chętnie się pozbyłam, dużo zdrowsze dla dziecka jest chodzenie niż siedzenie w wózku.
    • lilia-anna Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:07
      A nie, nie miałam tak smile Cieszyłam się, że dzieci już takie bardziej samodzielne są smile
    • thea19 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:12
      mój starszy wózek kochał miłością wielką i ja też, jako 5l potrafił dupkę wieźć. Przerobiliśmy 11 wozów. Ostatni wózek zachowałam z sentymentu i jakoś tak smutno mi się zrobiło więc zaszłam w ciążę. Kupiłam oczywiście kilka kolejnych i co? Pstro. Młodszy w gondoli wcale nie jeździł bo się darł, dopiero spacerówka go przekonała. Mamy 4 wózki ale i tak właściwie jeździ tylko tą z zestawu. Młody 2,5r, wózka nie mam specjalnie potrzeby używać i mąż mi każe się pozbyć 3 bo garaż zajmują. Jak mieszkałam w bloku to wózek w użyciu był codziennie, w domu wcale bo odpadły problemy typu: jak zanieść śpiące dziecko, psa i zakupy z garażu podziemnego czy parkingu przed blokiem. Trzeciego już nie zrobię bo nie podobają mi się matkowozy.
    • julita165 Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:20
      Moje dziecko siedziało w wózku po raz ostatni w życiu miesiąc po drugich urodzinach. Ale tak naprawdę to odkąd skończył rok wózek był używany nie jako środek transportu tylko metoda na unieruchomienia małego uciekinierów 😁. Ale wózek stał na strychu długo...Po kilku latach przydał się jeszcze bratanicy. Różne sentymenty mnie odpadamy czasem ale nigdy w związku z wózkiem! A spacery są lepsze bez wózka 😁
      • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 18:47
        Dla mnie nie. Spacer musi być szybki. Z drepczacym dzieckiem nie jest.
        • nickbezznaczenia Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 22:25
          Spacer jest dla dziecka.
          • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 04:48
            🤔 a dla matki co?
            • nickbezznaczenia Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 12:26
              A matka musi poczekac.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 17:57
                Do smierci najlepiej.
                • nickbezznaczenia Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 21:01
                  I po co ta egzaltacja?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 19:08
        Wybierz się na 10km spacer z moim dzieckiem big_grin będziesz błagać o wózek.
        • kamin Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 22:19
          Ale po co chodzić na 10 km spacer z dzieckiem, które jest w stanie przejść przykładowo max. 3 km? Wydawalo mi się, że trasę spaceru dostosowuje się do możliwości dziecka.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 08:40
            Po to, żeby się porządnie dotleniło. Po parku w mieście to sobie możemy chodzić, ale w tej chwili jest tak syfiaste powietrze, że na spacery jeżdżę w inne rejony mojego powiatu. Albo siedzę u siebie w lesie - a tam to grzech iść na spacer w te i nazad.
            Poza tym - spacer ma być przyjemnością też dla mnie. Więc długa trasa być musi, a dzieciakowi nie ubędzie jak sobie część trasy przejedzie w wózku. Zwłaszcza moje, które może i ma 4,5 roku ale przejdzie sam max kilometr a potem bolą go nóżki.
            • skat_0 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 09:43
              Tu tez dochodzi kwestia, jaki mamy wozek, bo jak np taka spacerowke jak kuzynka dla swojego babelka, to tez bym wyrzucila po pierwszych kroczkach 😀 ja tam moge z mlodym spacerowac prowadzac jedna reka zapakowany zakupami wozek, za druga trzymajac jego, ale na rekach nie dalabym rady i zmeczonego mlodego i zakupow. Az sie boje, jak to bedzie, gdy trzeba bedzie sie rozstac z dzieckowozem 😀
              • l.waniliowa Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 11:29
                Właśnie, przy dziecku przecież ciągle coś trzeba nosić, najpierw pieluchy, potem picie, wyjątkowe kamienie i badyle, potem jakieś samoloty, hulajnogi. Z wózkiem łatwiej.. Teraz w wózku niemowlaka wożę cały dobytek 4 latka i właśnie dzięki wózkowi mam wolne ręce.
              • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 21:10
                kupisz sobie wozek na zakupy smile
          • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:17
            bywa, ze cel spaceru przekracza mozliwosci dziecka (plus nie wiemy w jakim nastroju bedzie za godzine i jakie sa dzisiejsze mozliwosci, przy maluchach to jest bardzo zmienne); jak ja sie nie lubilam szwendac tak bez celu... zazwyczaj szlam w konkretne miejsce albo sobie wyznaczalam konkretna rundke do zrobienia. Zeby polazic dla samego polazenia to wychodzilam tylko blisko - nad pobliska rzeczke czy zeby zrobic mala rundke po okolicy, wowczas bez wozka i rzeczy, jak trzeba bylo wrocic, bo dziecko mialo dosc czy pielucha byla do zmiany, to wracalam.
    • jolie Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 20:02
      Jestem sentymentalna, ale większości rzeczy po 2. dziecku pozbyłam się ze względów praktycznych. Przy 3. synu musiałam znowu kupić (m.in. wózek, łóżeczko), bo to była ciąża nieplanowana. Najmłodszy syn skończył 3 lata i od dawna już nie jeździ w wózku, był typem niewózkowym właściwie odkąd zaczął chodzić.
    • kamin Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 22:17
      Możliwość wyjścia z dzieckiem chodzącym, bez konieczności ciągania ze sobą wózka napawała mnie zawsze wielką radością.
      • kkalipso Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 22:52
        Ze względów praktycznych mnie też napawa radością itd. ale jednak to taki przełom w życiu matki, fajnie, bo fajnie jednak jakiś żal zostaje .....
    • frequenter.light Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 22:59
      Ja tam sam czekam aż najmłodsze będzie chodzić i wózek wyrzucę smile
    • czarny_dol Re: Pożegnanie z wózkiem 10.01.20, 23:24
      Pozbywanie się wózka, łóżeczka, wanienki jeszcze przed nami, ale na bieżąco oddaję ciuszki koleżance z pracy i kurczę za każdym razem mi się nosem pociągnie.... Sentymentalna się na starość robię.
    • miqotka Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 09:16
      Ja też myślałam, że już nigdy więcej pieluch i tego wszystkiego i nawet się cieszyłam, a teraz proszę: po 10 latach znowu pakuję się świadomie w to samo smile Także nigdy nic nie wiadomo u Ciebie.
      Co d9 wózków to nie miałam sentymentu z pozbywaniem się, a wręcz się cieszyłam na wolne ręcesmile
    • jeszcze_blizniaki Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 09:28
      Miałam podobnie.
    • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 09:28
      Ty masz pożegnanie, a ja mam dziś przywitanie z wózkiem wink wybieramy się na pierwszy spacer, ależ będą emocje...
      • 1maja1 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 12:36
        Ja mojego pierwszego wyjscia z pierworodnym nigdy nie zapomne, mialam wrazenie ze wszyscy wiedza ze jestem pierwszy raz z dzieckiem na spacerze, nie wiem jak to wytlumaczyc, jakbym w jakims filmie wystepowala😄 piekne czasy☺️
        Powodzenia na spacerze, niech grzecznie spia!!
        • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 13:33
          Dzięki! Ja też pewnie będę szła dumna i blada z tym wielkim wózkiem 😀
      • nickbezznaczenia Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 12:46
        Wszystkiego dobrego 😊
        • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 13:33
          Dzięki wink
      • arwena_11 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 12:52
        Morgen OT a drugie maleństwo już w domku masz?
        • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 13:31
          Tak, jesteśmy już razem! Wesoło jest z tą moją dwójką jak w ruskim czołgu 😀 ale najważniejsze, że wszystko jest z małą ok.
          • lilia-anna Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 13:43
            Morgen, kibicuje Ci mocno! smile Wszystkiego dobrego dla Was.
          • arwena_11 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 14:04
            Bardzo się cieszę smile. Życzę dużo radości z dzieciaków. Dwójka na raz to jest wyzwanie.

            Bliźniaki były moim marzeniem, zanim urodziłam pierwsze dziecko. Syn skutecznie mnie z tego marzenia wyleczył. Od tamtej pory bardzo podziwiam matki bliźniaków/ trojaczków itd.
            Życzę duużo siły. Łap każdą chwilę dla siebie i nie oszczędzaj męża big_grin
          • cosmetic.wipes Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 14:12
            Ucałuj oba małe 😘
          • wapaha Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 17:57
            Morgen, bardzo się cieszę smile
            • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:08
              Dzięki dziewczyny smile spacer się udał, oczywiście spały jak złoto. Tylko tą kolubryną jest trochę ciężko manewrować, z bloku sama nią chyba nie wyjadę.
              • wapaha Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:12
                Ale pomyśl tak- masz od razu siłkę w gratisie wink
              • arwena_11 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:13
                Bo dzieci zawsze śpią na spacerach. W domu już takiej weny nie mają. Pamiętam jak mój syn w domu nie spał w ogóle, na spacerze dopóki chodziłam to spał. Dawał mi 5 minut jak stanęłam zanim zaczynał się drzeć. Chyba na zmianę świateł na skrzyżowaniu.
                Rany nogi w d... mi wchodziły po 4-5h chodzenia, ale była cisza.
                • pani-nick Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 09:09
                  Mam identyczny egzemplarz. Ale umówmy się - dzięki niemu byłam miesiąc po porodzie lżejsza niż przed ciąża, a formę w rok zrobiłam taka, ze nie wiem czy nie powinnam startować w zawodach chodziarskich 😁
                • mikams75 Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:24
                  sporo dzieci tak ma, moje tez tak mialo i pamietam jak kiedys nasz bliski bezdzietny kolega dostal na caly dzien malucha siostry pod opieke. Poniewaz niezbyt pewnie sie czul to zaproponowal znajomym z maluchami, zeby dzien spedzic razem. Fajny pomysl, poszlismy na spacer, dzieci poprzysypialy w wozkach, gdzies sie zatrzymalismy, inni rodzice odruchowo machali wozkami a on nie. I "jego" maluch zaczal kwekac w wozku, on zaskoczony, co jest. Odpowiedz - wiesz, bo ty tym wozkiem musisz caly czas sie przemieszczac. Ruszyl - dziecko spi, zatrzymal sie, dziecko zaczyna poplakiwac, wiec znowu w droge big_grin Dla bezdzietnego singla to byl szok a my mielismy ubaw.
              • wilowka Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 21:44
                Gratuluję bardzo bardzo!!!
      • kkalipso Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 14:09
        Jeszcze raz wielkie gratulacje. Delektuj się każdym dniem czas tak szybko leci.... Ciekawa jestem jakie imiona mają dzieci, wiem wiem nie dowiem sięsmile
        • morgen_stern Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 18:10
          Dzięki! Dostałam cynk z forum, że przewidzialaś moje zaciążenie, miałaś nosa, wkrótce potem zaszłam wink prorokini czy co...
          • kkalipso Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 20:08
            A żebyś wiedziała mam darsmile Buźka dla szkrabów.
      • karme-lowa Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:53
        morgen_stern napisała:

        > Ty masz pożegnanie, a ja mam dziś przywitanie z wózkiem wink wybieramy się na pie
        > rwszy spacer, ależ będą emocje...
        >
        Ale super! Jak się córcia czuje?
        • karme-lowa Re: Pożegnanie z wózkiem 12.01.20, 16:57
          karme-lowa napisała:

          > morgen_stern napisała:
          >
          > > Ty masz pożegnanie, a ja mam dziś przywitanie z wózkiem wink wybieramy się
          > na pie
          > > rwszy spacer, ależ będą emocje...
          > >
          > Ale super! Jak się córcia czuje?
          Dobra, doczytałam.
          Bardzo się cieszę Morgen.
          Będziesz (jesteś) fantastyczną mamą.
          Ale powiem Ci szczerze, że byłaś ostatnią osobą na forum, po której spodziewałabym się ciąży☺.
    • czekoladazkremem Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 11:17
      Rozumiem. Też bardzo przeżyłam rozstanie z wózkiem. Zwłaszcza, że mam tylko jedno dziecko i wiedziałam, że następnych nie będzie....
    • 1maja1 Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 12:31
      Moja corka ma 4.5 roku a nasz maclaren dalej stoi w korytarzu, przydaje sie jak idziemy do sklepu na ciezkie torby a i corka tez potrafi marudzic, ze jest zmeczona😉
    • escott Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 15:14
      NIenawidziłam chodzić z wózkiem, zwłaszcza jak trzeba było coś załatwić, kupić, pojechać, wieczne szukanie windy, problemy... Właściwie tylko na samym początku lubiłam, że mogę sobie audiobooka posłuchać - ale zdecydowanie wolę wyjść pobiegać bez wózka w tym celu. Potem był taki trudny moment, kiedy dziecko było jeszcze strasznie mało mobilne bez tego wózka i było trochę trudniej z zakupami itd., ale to się jakoś przeżyło i przeorganizowało i teraz nie mam żadnych sentymentów. Ale też mnie bardzo cieszą wszelkie kolejne kroki i objawy samodzielności, w ogóle nie tęsknię za niczym związanym z posiadaniem w domu małego dziecka, prawdę mówiąc - dla mnie to udręka, te wszystkie pieluchy, wózki, przerózne specjalne rzeczy, które trzeba mieć dla malucha. Frajdę mi sprawia raczej to, że wreszcie mogę z córką wyjść z domu jakoś tak w miarę normalnie, jak z innym dorosłym, bez tony dodatkowych gadżetów może nie licząc jakiejś przytulanki czy zabawki, jeszcze sama potrafi ogarnąć sobie rzeczy na basen itd. Cieszy mnie też bardzo, że już śpi w normalnych łóżkach, też problem odpada przy wyjazdach.
      • agnieszka_kak Re: Pożegnanie z wózkiem 11.01.20, 20:22
        Ja chodze z wozkiem, a rowniez bez tony gadzedow, w tym bez przytulanki i zabawki. Wsadzam ja i wychodze. Z wyjazdami nie wiem jaki mialby byc problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka