10.01.20, 21:10
czy jest cos takiego czego nigdy byście nie wybaczyły swojemu dziecku?

Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Nigdy... 10.01.20, 21:23
      Życie oduczyło mnie używania z przekonaniem sformułowania : "ja nigdy...",kiedy sama sobą się mocno zdziwiłam w kilku ekstremalnych sytuacjach.
      Tak,że, wybacz,ale takie pytania uważam za bezsensowne.

    • bergamotka77 Re: Nigdy... 10.01.20, 21:37
      Raczej nie. Chyba żeby morderca albo drugim Sinaga został 😄
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Nigdy... 10.01.20, 21:55
      Można nie wybaczyć i żyć nadal.
      Jakby dziecko zabiło psa dla zabawy, to czy wybaczyłabym? Chyba nie, ale czy to miałoby spowodować jego odrzucenie, na pewno nie, ale miałabym na względzie, to co zrobiło.
    • cruella_demon Re: Nigdy... 10.01.20, 22:06
      Chyba nie. Może tylko gdyby któryś zabił brata (to tak odnośnie ostatnich doniesień medialnych) to by mnie chyba przerosło.
    • mrs.solis Re: Nigdy... 10.01.20, 22:55
      Gdyby zabilo siostre badz brata (teoretycznie, bo mam tylko jedno dziecko), gdyby bylo takim psychopatycznym zjebem, ktory w okrutny sposob zabilby kogos niewinnego ,cos jak mordercy Tomka Jaworskiego czy Jolanty Brozowskiej, oraz gdyby chcialo zabic mnie i meza.
      • sofia_87 Re: Nigdy... 11.01.20, 17:55
        Zgadzam się, myślę tak samo.
        Czulabym też dystans gdyby było okrutne wobec zwierząt
    • gulcia77 Re: Nigdy... 11.01.20, 00:41
      Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Nie znoszę takich teoretycznych gdybań, w obliczu jakichś przerażających tragedii. Nie wiem i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tego wiedzieć. Za to na pewno mogę pracować nad sobą, budować relacje i więzi rodzinne, traktować chłopa i dziecko z całym szacunkiem i miłością, jakie potrafię okazać, uczyć, poświęcać czas, a jednocześnie szanować ich autonomię i odrębność. Wymagając jednocześnie tego samego wobec mnie. Stan idealny nigdy nie będzie osiągalny, bom tylko człowiekiem. Ale z odpowiedzialności to nie zwalnia.
    • majenkir Re: Nigdy... 11.01.20, 03:24
      Znęcania sie nad zwierzetami bym nie wybaczyla.
    • kosmos_pierzasty Re: Nigdy... 11.01.20, 09:21
      Raczej nie. Ale kto wie... Mam nadzieję, że nie zostanę nigdy skonfrontowana z takim problemem.
    • escott Re: Nigdy... 11.01.20, 14:02
      Okrucieństwa wobec zwierząt i ludzi. Wiele form głupoty tez utrudniłoby mi podtrzymywanie więzi.
    • cosmetic.wipes Re: Nigdy... 11.01.20, 14:05
      Nie wiem. I mam nadzieję, że nie będę się musiała dowiedzieć.
    • kkalipso Re: Nigdy... 11.01.20, 14:16
      Cała lista. Dobry ze mnie człowiek i wyrozumiały jednak są granice.
    • scarlett74 Re: Nigdy... 11.01.20, 14:21
      Trzymam się zasady "nigdy nie mów nigdy..." Życie jest nieprzewidywalne, nawet jak komuś się wydaje, ze ma nudne i do wyrzygania przewidywalne😉
    • miss_fahrenheit Re: Nigdy... 11.01.20, 15:04
      Trudno jest wypowiadać się z całą stanowczością, bo dopiero będąc postawioną w konkretnej sytuacji, przekonałabym się, czy umiem wybaczyć. Podejrzewam jednak, że byłoby mi ciężko w przypadku:
      - okrucieństwa w dużej skali (morderstwo, zgwałcenie, bestialstwo wobec zwierząt etc.)
      - odrzucenia własnego dziecka (np. po odejściu od partnerki)
    • lot_w_kosmos Re: Nigdy... 11.01.20, 15:49
      Nie wiem.
      Podejrzewam, że dziecku wszystko jednak można wybaczyć.

      Ostatnio czytałam, że podobno na pogrzebie tego 10 letniego Adasia, którego zasztyletował brat o konsolę, ksiądz prsytoczyl słowa matki.
      Matka podobno powiedziała, że mimo rozpaczy wesprze tego starszego syna mordercę jej młodszego....
    • jusytka Re: Nigdy... 11.01.20, 15:55
      Nigdy nie mów nigdy...
    • kermicia Re: Nigdy... 11.01.20, 16:40
      Dopóki jest dzieckiem, chyba wybaczyłabym wszystko. Gdy będzie osobą dorosłą, zrobi się cała lista rzeczy niewybaczalnych. Choćby znęcanie się nad zwierzętami, pedofilia, handel ludźmi... Co nie znaczy, że nie odwiedzałabym w pierdlu i nie słała paczek.
    • aandzia43 Re: Nigdy... 11.01.20, 17:10
      Nie potrafiłabym kochać socjopaty, nawet gdyby był moim dzieckiem. Przewiny nie będące wynikiem permanentnego braku empatii i poczucia moralności nie zaowocowałyby raczej odrzuceniem dziecka.
    • z_lasu Re: Nigdy... 11.01.20, 18:08
      Od młodości mam problem ze słowem "wybaczyć" - nie do końca rozumiem co ono tak naprawdę znaczy. Myślę, że byłoby mi bardzo trudno wybaczyć krzywdy wyrządzane długotrwale i z premedytacją czy też czyn wyrządzony ze szczególnym okrucieństwem.

      Uważam natomiast, że matka to ta, która mordercę odwiedza w więzieniu. Aczkolwiek biorę pod uwagę, że w przypadku psychopatów ta miłość może okazać się niemożliwa nawet dla matki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka